Kto ma sprzątać psie kupy?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 00:44
I znowu nasz dzielny Prezydent wraz z GW poruszają ważki temat. Pan Prezednt,
gdy nie tropi afer, w zastępstwie organów ścigania, zajmuje sie sprawami nie
tyle godnymi włodarza stolicy, co godnymi swoich zdolności. Ostatnio zajmował
się kotami, teraz ich kupami. Tylko przez obrzydzenie nie będę zgadywał, czym
zajmie się nasz pierwszy obywatel miasta w dalszej kolejności, przy ambitnym
udziale GW. Niewątliwie, wszystkie koty i kupy są dumne z Prezydenta. Dobrze,
że nie sąpodatne na afery, bo Pan Prezydent niechybnie by je pogonił. Pogonić
kota? A może pogonić ...... No, zastosuje tu autocenzurę. Dobranoc Państwu.
    • Gość: Enzo Re: Kto ma sprzątać psie kupy? WŁAŚCICIEL IP: *.aster.pl / *.acn.pl 24.03.04, 01:37
      Pan Bartłomiej Zieliński z-ca naczelnika straży miejskiej myli się. Jest ustawa
      o utrzymaniu czystości i porządku w gminach z 13 wrzesnia 1996 r która w art.4
      mówi że Rada Gminy ustala w drodze uchwały szczegółowe zasady utrzymania
      czystości. Art 3 ust.2 pkt 4) ustawy powiada że gminy określają wymagania wobec
      osób utrzymujących zwierzęta domowe w zakresie bezpieczeństwa i czystości w
      miejscach publicznych. I cóż dalej. Rada Gminy Centrum podjęła uchwałę Nr
      513/L/97 z dnia 19 czerwca 1997 r.w sprawie wprowadzenia zasad utrzymania
      czystości i porządku na terenie Gminy Warszawa-Centrum; a w zasadach
      stanowiących załacznik do uchwały w § 21 napisano: Właściciele zwierząt
      domowych są zobowiązani do bezwłocznego usuwania odchodów zwierząt domowych z
      terenu nieruchomości o charakterze publicznym, z klatek schodowych, wind, itp.
      oraz z terenów przeznaczonych do publicznego użytku jak: ulice, place, drogi,
      parkingi, zieleńce.
      W § 24 powyższych zasad zapisano: 1. Kto nie wykonuje obowiązków wymienionych w
      niniejszych Zasadach podlega karze grzywny.
      A teraz najciekawsze zgodnie bowiem z art 10 cytowanej wcześniej ustawy ktoś
      kto nie wykonuje obowiązków wynikających z uchwał Rady uchwalonej w trybie art
      4 ww. ustawy podlega karze grzywny. Słowem: straż miejska ma podstawy,
      przynajmniej na terenie dawnej Gminy Centrum do karania grzywna tych wszytskich
      którzy nie sprzxątają po swoich pupilach srających na trawnikach.


      • Gość: prezes Re: Kto ma sprzątać psie kupy? WŁAŚCICIEL IP: *.chello.pl 24.03.04, 10:37
        nie ma racji straz miejska i nie ma racji kaczynski - stary pseudodyplomata nie
        majacy pojecia o wlasciwym prezydentowaniu
        • Gość: olo Re: Chodniki wg Pana Prezydenta IP: *.cec.eu.int 24.03.04, 16:46
          No nie, a ja tam wole zeby straz miejska byla straza miejska, a nie policja jak
          chce pan prezydent (po co nam druga policja?). Dzieki takiej polityce chodniki
          w tym miescie sluza :
          1. samochodom do nielegalnego parkowania
          2. handlarzom do nielegalnego handlowania
          3. pieskom (ktore bardzo lubie) do "legalnego" (wedlug pana Zielinskiego,
          oczywiscie - brawo za kompetentna odpowiedz!)zalatwiania potrzeb...
          Bo straz miejska, wedlug pana Stasiaka (przypominam - vice-prezydent)ma inne,
          wazniejsze priorytety. Oby tak dalej, a bedziemy konkurowac ze stolicami 3-go
          swiata...
      • Gość: artur wawa Re: Kto ma sprzątać psie kupy? WŁAŚCICIEL? IP: *.noname.net.icm.edu.pl 06.04.04, 10:39
        nie mam zamiaru sprzatac po swoim psie z trawniki, trawniki sa po to,by mogly
        po nim biegac zwierzeta, nie bede ganial z torebka z amoim psem i podcieral mu
        tylka, tylko dlatego, ze tak sobie jakas cizia wymyslila. tak gwoli
        przypomnienia, to trawniki nie sa dla zdziczalych dzieciakow
        • Gość: EUROENTUZJASTA Re: Kto ma sprzątać psie kupy? WŁAŚCICIEL? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 07.04.04, 10:43
          Pewno są tacy co by Cię WŁAŚCICIELU Drogi nakarmili z przyjemnością tym co
          zrobił twój Czcigodny Piesek.
          I MIELIBY K... RACJĘ!!!
          A jak wejdziemy do Unii to zmądrzejesz jak zabecalujesz min 100 EURO za
          pozostawionego bez nadzoru klocka Twojego Pupilka i następnym razem będziesz
          przykładnie i z pokorą biegał ze specjalną łapką i workiem foliowym.
          A co do tych zdziczałych dzieciaków, to one będą pracowały w przyszłości na
          nasze emerytury. A co Ty nigdy nie byłeś zdziczałym dzieciakiem i nie biegałeś
          po trawnikach? Chyba cierpisz na amnezję.

          Pozdrawiam

          EUROENTUZJASTA www.doodie.com
          • Gość: X Re: Kto ma sprzątać psie kupy? WŁAŚCICIEL? IP: *.com / *.u.mcnet.pl 08.04.04, 09:24
            Psiarze buntuja sie po prostu przeciw koniecznosci sprzatania po sobie - oni
            sami pewnie wyrzucaja pety z samochodu na ulice albo puszke po coli na
            trawnik... o taki juz nawyk.
        • Gość: nika Re: Kto ma sprzątać psie kupy? WŁAŚCICIEL? IP: *.chello.pl 18.04.04, 09:16
          Artur wawa chyba jestes jakims strasznym matolem. po sobie tez nie sprzatasz?
          twoj piesek nabrudzil wiec TY powinienes po nim posprzatac. i nie chodzi tylko
          o dzieci ale przede wszystkim o fetor unoszacy sie z trawniczkow, ktory
          szczegolnie w upalne dni jest nie do wytrzymania.
    • Gość: Bakra Re: Kto ma sprzątać psie kupy? IP: *.acn.waw.pl 24.03.04, 07:44
      Wyznaczyc miejsca gdzie psy moga sie zalatwiac i problem z glowy
      • d.z Re: Kto ma sprzątać psie kupy? 24.03.04, 08:06
        Mam tutaj do czynienia z dwoma sprawami.
        Jedna to śmiecenie a druga to czyszczenie.
        Jeśli chodzi o śmiecenie to cóż.
        Popatrzmy na większość klatek schodowych czy też trawniki przed blokami i
        wszystko już będzie jasne.
        Jeśli chodzi czyszczenie to.
        Generalnie za porządek na terenie nieruchomosci odpowiada właściciel.
        Ci co mają domki doskonale wiedzą, że Straż Miejska potrafi niezłe mandaty
        wystawiać gdy coś się funkcjonariuszom nie spodoba.
        Jeśli właścicielem terenu jest miasto no to niestety obowiązek utrzymania
        czystości spada na służby miejskie i tyle.
        O czym więc cała dyskusja?
        Miasto przy pomocy odpowiednich firm opiekuje się zielenią, może więc przy
        pomocy odpowiednich firm zlecić sprzątanie psich kup np. raz na tydzień.
        Trzeba zobaczyć ile to kosztuje, a następnie rozczny koszt sprzątania rozłożyć
        na właścicieli w formie podatku.
        Nie będą to ogromne koszty na jedną osobę a spokój się z problemem zrobi raz na
        zawsze. Przy okazji parę osób bezrobotnych zamiast "kombinować" znajdzie
        społecznie użyteczną pracę.
        Za porządek terenie osiedla odpowiada natomiast spółdzielnia mieszkniowa lub
        wspólnota. Te też może zlecić dokładniejsze sprzątanie.
        • Gość: X Masz racje IP: *.com / *.u.mcnet.pl 24.03.04, 09:06
          Po swoich pupilach powinni sprzatac ich wlasciciele (oczywiscie ludzie
          kulturalni robia to) ale wiekszosc z nich udaje, ze nie am problemu...

          Zreszta tak samo tacy ludzie wyrzucaja na trawnik puszki czy papiery po
          cukierkach.

          I masz racje, ze w takim wypadku powinno sie ich obciazyc oplatami za
          sprzatanie: powinny byc skuteczne kary zarowno za mazanie scian, wyrzucanie
          smieci do lasu, czy tez za psie odchody pozostawione na chodniku.
          Tymczasem Rada Miasta obnizyla podatek za posiadanie psa do PLN 1 za caly 2004
          rok (!).

          Swoja droga, jak wielki jest opor przed, wydawaloby sie oczywista,
          koniecznoscia sprzatania po sobie i swoich podopiecznych.
          Jak wygladaloby nasze miasto, gdyby nikt po sobie nie sprzatal?
          • Gość: gosc Re: Masz racje- niezupelnie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.04.04, 00:20
            Szczerze mowiac nie bardzo rozumiem dlaczego kazdy wlasciciel psa, ktorynie
            kwapi sie do sprzatania po swoimpsie jest podejrzewany o zasmiecanie miasta
            wszystkimco sie da. Mam psa i po nim nie sprzatam, jesli zalatwia sie na
            trawniku i sprzatamjesli zalatwia sie na chodniku (co na razie zdarzylo mu sie
            2 razy w ciagu dziesiecioletniego zywota).
            Chcialabym natomiast wiedziec co sie dzieje z moimpodatkiem ,ktory place za
            psa. Zapewnie lata dziure budzetowa, choc moimzdaniemnie powinien byc to
            podatektylkooplata sanitarna, ktora pokrywala by koszt sprzatania po psach
            trawnikow i chodnikow, poniewaz nie mozna wierzyc w to, ze wszyscy nagle zaczna
            sprzatac. Oplata w poprzednimroku wynosila 35 zł (ta zlotowka w tym roku to
            smiech)wiec jak wezmiemy pod uwage ilosc psow w miescie to pewnie starczyloby
            na sprzatanie co tydzien calego miasta.

            Natomiast nigdy nie zdarzylomi sie niczego na ulicy wyrzucic,zdarza mi sie
            natomiast cos sprzatnac

            Dla milosnikow mandatow to nie liczylambym na Unie-kara w Paryzu przed
            wprowadzeniem Euro wynosila 100 frankow a policja na srajacego psa nie zwracala
            nigdy uwagi -ale jezdza tampo glownych ulicach takie odkurzacze do przatania
            tego problemu (choc nie radza sobie z nim do konca).
        • Gość: szerszen Re: Kto ma sprzątać psie kupy? IP: 62.233.200.* 25.03.04, 08:47
          > Miasto przy pomocy odpowiednich firm opiekuje się zielenią, może więc przy
          > pomocy odpowiednich firm zlecić sprzątanie psich kup np. raz na tydzień.
          > Trzeba zobaczyć ile to kosztuje, a następnie rozczny koszt sprzątania
          rozłożyć
          > na właścicieli w formie podatku.

          ale czegos nie rozumiem i to mnie najbardziej zlosci, wlasciciele psow jako
          jedyni placa podatek od swoich czworonogow, wiec pieniadze sa juz od dawna,
          tylko kaske sie bierze, a efektow nie widac

          latwto jest nakazywac i nakladac mandaty, tylko ja sie pytam dlaczego psiarze
          musza placic za swoje zwierzaki, a np wlasciciele swinek morskich czy kotow juz
          nie i na co ta kasa idzie
          • Gość: X Re: Kto ma sprzątać psie kupy? IP: *.com / *.u.mcnet.pl 25.03.04, 09:26
            szerszeniu ja ci to wytlumacze:
            posiadacze psow teoretycznie placa podatek - 1 zloty (!) rocznie od jednego
            psa. Nie sadzisz chyba, ze 1 zloty rocznie wystarczy na pokrycie kosztow
            sprzatania po psie przez caly rok...

            Inna sprawa: podatek 1 zloty rocznie zaplaci ok 20-30% posiadaczy psow !
            Naprawde wiele osob nie placi nawet tej symbolicznej zlotowki...
            • magyar-lengyel Re: Kto ma sprzątać psie kupy? 25.03.04, 10:16
              Gość portalu: X napisał(a):

              > szerszeniu ja ci to wytlumacze:
              > posiadacze psow teoretycznie placa podatek - 1 zloty (!) rocznie od jednego
              > psa. Nie sadzisz chyba, ze 1 zloty rocznie wystarczy na pokrycie kosztow
              > sprzatania po psie przez caly rok...

              Wczesniej byl wyzszy (przed Kaczorem) i nie bylo roznicy
              • Gość: X Re: Kto ma sprzątać psie kupy? IP: *.com / *.u.mcnet.pl 25.03.04, 10:45
                oczywiscie, i pewnie to jest podstawa problemu:
                psiarze nie chca ani sprzatac po sobie ani placic za sprzatanie!
                • magyar-lengyel Re: Kto ma sprzątać psie kupy? 25.03.04, 10:49
                  Po pierwsze, czego ma dotyczyc twoje "oczywiscie" ??
                  To Kaczor zmienil wysokosc podatku, nie "psiarze"...

                  Po drugie, czesc z nich a nie wszyscy, wiekszosc, czy 95-98%...

                  Po trzecie, nie po sobie tylko po swoich psach (i sukach)
              • proto Re: Kto ma sprzątać psie kupy? 29.03.04, 10:59
                1 PLN
                Z tego co wiem to jest to kwota ponad 50 PLN rocznie??
                • Gość: X Re: Kto ma sprzątać psie kupy? IP: *.com / *.u.mcnet.pl 29.03.04, 11:08
                  podatek za posiadanie psa wynosi PLN 1 w 2004 roku - odsylam do uchwaly Rady
                  Warszawy na ten temat...
        • Gość: Alien Re: Kto ma sprzątać psie kupy? IP: *.user.nortelnetworks.com 25.03.04, 18:52
          Mieszkam w Kanadzie od wielu lat i nie ma tu problemu z psimi kupami. Prosty
          sposob - jesli ktos wychodzi na spacer a psem to ma ze soba plastikowa torebke -
          jak pies zrobi kupe to wlasciciel zaraz ja zbiera do torebki i wyrzuca do
          najblizszego smietnika. Jest to ogolnie przyjety zwyczaj, ktory wedlug mnie
          dziala wspaniale. Nie musze sie martwic ze moje dzieci biegajac po parku
          posligna sie na psiej... psim gownie - zdarzylo mi sie to w Polsce nie raz.

          Masz psa - badz za niego odpowiedzialny, nie zwalaj odpowiedzialnosci na
          kogos... Czas juz dorosnac.
          • Gość: X Re: Kto ma sprzątać psie kupy? IP: *.com / *.u.mcnet.pl 25.03.04, 18:56
            dzieki Alien,
            niestety w Warszawie ludzie nie widza (lub nie chca widziec) problemu.
            Porownuja psy do dzieci (niektorzy chca takich samych praw), oburzaja sie, ze
            trzeba placici podatek (1 zloty na rok) itd.

            Az wstyd, ale to Polska wlasnie...
          • Gość: Aga Re: Kto ma sprzątać psie kupy? IP: *.lib.uwaterloo.ca 25.03.04, 20:52
            Hmmm, i tu sie nie zgodze. Rowniez mieszkam w Kanadzie od kilkunastu lat i
            problem jest podobny, no moze nie az do tego stopnia co w Polsce.
            Kiedys sama musialam zwrocic uwage jednemu z moich sasiadow po tym jak jego
            pies narobil na trawnik przed moim domem. Pan posprzatal i glupio sie tlumaczyl
            ze nie zauwazyl co jego pies robil bo ogladal nowo budujacy sie dom.
            Co roku na wiosne w parku i na boisku szkolnym widzi sie zlezale z calej zimy
            psie kupy. Park jest sprzatany przez miasto a szkola placi za sprzatanie
            swojego boiska. Czyli placimy my, podatnicy niekoniecznie majacy psy.
            • Gość: Alien Re: Kto ma sprzątać psie kupy? IP: *.user.nortelnetworks.com 25.03.04, 21:04
              Kanada jest duza, ale mieszkajac w Calgary od wielu lat nie wdepnalem jescze w
              psia kupe. Nie wiem gdzie mieszkasz, ale jak wiemy mieszkancy Alberty, Quebec
              and Ontario maja inne podejscie do zycia...
              • Gość: X Re: Kto ma sprzątać psie kupy? IP: *.com / *.u.mcnet.pl 16.04.04, 17:19
                ?
        • Gość: :P nowy zawód: zberacz gnojarek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.04, 20:16
          albo może specjalista gnojownik????
          • Gość: X Re: nowy zawód: zberacz gnojarek IP: *.com / *.u.mcnet.pl 01.04.04, 09:31
            ????
    • Gość: jan PODATEK! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 09:56
      obnizenie podatku do 1zl/rok to SKANDAL! a ludzie mowia... przeciez place
      podatek za psa, wiec nie musze sprzatac- niech miasto to zrobi. za 1zl?? to
      jakies 0.1 gr za kupe??
    • Gość: obserwator ZASRANE MIASTO !!! IP: *.gpw.com.pl 24.03.04, 09:56
      Nie ma tak zasranego psimi odchodami miasta w Polsce, jakim jest Warszawa.
      To świadczy nie tyle o psach, co o ich właścicielach (czyt. mieszkańcach
      stolicy).
      • Gość: zzz Re: ZASRANE MIASTO !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 09:59
        zasrane chodniki, klatki schodow i trawniki to jest bardzo powazny problem.
        Prezydent miasta powinien sie tym zajac, tak samo jak psami puszczanymi bez
        smyczy i kaganca. ciesze sie, ze Gazeta zajela sie tym problemem i mam nadzieje,
        ze na tym jednym artykule nie poprzestanie.
        • remislanc Re: ZASRANE MIASTO !!! 24.03.04, 10:17
          >Na internetowym forum Gazeta.pl rozpętała się burza. Ludzie narzekają na psie
          >kupy leżące na chodnikach, w piaskownicach, na trawnikach. Nie chcą mieszkać w
          >brudnym mieście i domagają się, żeby problem kup rozwiązały władze miasta.
          >Chcą, by strażnicy miejscy karali mandatami właścicieli psów, którzy nie
          >sprzątają z ulic ich odchodów.

          Karać i to surowo! Jak nie ma na strażników funduszy mozna to załatwić inaczej.
          Strażnik wlepia mandat za psiego kloska np. 50 zł . Z tego 50% dla niego - 50%
          dla miasta. I po problemie. A taki właścisiel pieska będzie latał z paperkiem
          toaletowym za swoim ulubieńcem.....

          >Lech Kaczyński, prezydent Warszawy: - Czasami mam wrażenie, że problem psich
          >kup urasta do pierwszego problemu tego miasta.

          Pewnie - jak się limuzunką podjeżdża pod domek to w gówno trudno wdepnąć.....


          >Ja go nie bagatelizuję, a nawet dysponuję służbami, które mogłyby się zająć
          >uprzątaniem psich odchodów. Teoretycznie mogłaby się tym zająć straż miejska,
          >ale ja z nich robię powoli policję, w sensie działań prewencyjnych, a nie
          >operacyjno-śledczych - wolę, żeby ścigali bandytów, a nie uganiali się za
          >psimi kupami.

          I tutaj jest racja! Straż miejska nie jest od gówien. Powinna być jakś słżba,
          która by na tych kupskach jeszcze zarobiła ( MANDATY)

          >Zarzuca mi się, że obniżyłem podatek od posiadania psa [wynosi 1 zł - red.].
          >Tymczasem dzięki temu, co drugi pies w schronisku ma teraz szansę na adopcję.

          A mało jest kundli w warszawie! Po co następne tysiące jak już teraz toniemy w
          ich odchodach. Czuję się jak na wsi zabitej dechami! Calodobowe ujadanie
          kundli, obszczekiwanie rowerzystów, biegaczy, dzieci... Warszawa już jest
          psiarnią! Podatek powinien wynosić z 500 to by się ludziom odechciało robiś
          schronisk z bloków. Zwolnić z niego można osoby starsze i SAMOTNE.



          >Bartłomiej Zieliński, zastępca komendanta straży miejskiej: - Nie istnieje
          >przepis nakazujący sprzątanie po swoim psie.

          To go uchwalić - najwyższy czas. Centru Europy a srać można wszędzie...
          • Gość: X widzisz remislanc, cos sie da zrobic -kontynuujmy IP: *.com / *.u.mcnet.pl 24.03.04, 10:53
            ;-)
            • remislanc Re: widzisz remislanc, cos sie da zrobic -kontynu 24.03.04, 11:30
              Trzeba - dobrze, że poruszono temat w prasie.....
          • Gość: Ewa Re: ZASRANE MIASTO !!! IP: 5.2.* / *.chello.pl 24.03.04, 11:21
            A ja mam pomysł.Posiadanie psa jest swego rodzaju luksusem, a luksus kosztuje.
            Właściciel płaci za jedzenie, leczenie weterynaryjne i nie protestuje, więc
            czemu miałby nie płacić podatku właściwie skalkulowanego. Uważam, że jeśli
            nasze społeczeństwo nie dorosło do sprzątania po swoich ulubieńcach powinno za
            nie płacić. 150 PLN za dużego psa ( tu powinien obowiązywać ściśle określony
            cennik z wyszczególnieniem ras, a w przypadku kundli wagi zwierzęcia) oraz 100
            PLN za małego. MIESIĘCZNIE. Tak jak płaci sie różnego rodzaju podatki od
            działalności gospodarczej, tak samo i posiadania psa. Z tych pieniędzy
            należałoby opłacić osoby sprzątające ( zatrudnienie bezrobotnych - korzyść
            podwójna, bo nie pobierają zasiłku), pewną kwotę przeznaczyć na schroniska,
            sterylizację przebywających tam suk itp, oraz wydanie psu numeru
            identyfikacyjnego, będącego subkontem, na które przelewa sie podatek. Każda
            osoba wychodząca z psem powinna mieć przy sobie kwitek potwierdzający wpłatę (
            tak jak kierowcy samochodów muszą wozić ze sobą OC). W przypadku braku
            potwierdzenia wpłaty proponuję BARDZO WYSOKIE GRZYWNY. Z opłat winni być
            zwolnieni wyłącznie niewidomi ( psy-przewodnicy) oraz właściciele psów różnych
            służb.
            Generalnie jestem przeciwniczką metod policyjnych, karania, zmuszania
            kogokolwiek do czegokolwiek, jednak nasi rodacy nie dorośli do traktowania ich
            w inny sposób. Być może wysokie sumy, które musieliby uiszczać w końcu
            zmieniłyby mentalność niektórych ludzi.
            Nikt nie może nikogo terroryzować, niczym, a tymczasem ludzie są terroryzowani
            przez właścicieli czworonogów.
            • Gość: tres Ewa, brawo - glosujesz na Leppera? Wierz mi-mozesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 11:51
              Gość portalu: Ewa napisał(a):

              > A ja mam pomysł.Posiadanie psa jest swego rodzaju luksusem, a luksus kosztuje.

              Taaaa, pies to rzeczywiscie luxus, zwlaszcza dla starszych osób

              > Właściciel płaci za jedzenie, leczenie weterynaryjne i nie protestuje, więc
              > czemu miałby nie płacić podatku właściwie skalkulowanego.

              Ty tez srasz jesz spisz i chodzisz do lekarza, może opodatkuj siebie?
              Zwlaszcza ze czlowiek to nie pies, wiec dla Ciebei stawki wyzsze. O ile? A ile sie czujesz lepsza (bardziej luxusowa) od psa. Zapytaj swojego "opiekuna", wiec? 2, 3, 4 razy? OK, powiedzmy 1,5 raza

              Uważam, że jeśli
              > nasze społeczeństwo nie dorosło do sprzątania po swoich ulubieńcach powinno za
              > nie płacić. 150 PLN za dużego psa ( tu powinien obowiązywać ściśle określony
              > cennik z wyszczególnieniem ras, a w przypadku kundli wagi zwierzęcia) oraz 100
              > PLN za małego. MIESIĘCZNIE.

              Eee co tak mało, i czemu miesiecznie? Co to za znizki, promocja? Powinno byc co najmniej 1000zl, i to dziennie

              Tak jak płaci sie różnego rodzaju podatki od
              > działalności gospodarczej, tak samo i posiadania psa.

              Otoz to, a Ty zapłac za drapanie sie po d... 100zl za kazde drapniecie

              Z tych pieniędzy
              > należałoby opłacić osoby sprzątające ( zatrudnienie bezrobotnych - korzyść
              > podwójna, bo nie pobierają zasiłku), pewną kwotę przeznaczyć na schroniska,
              > sterylizację przebywających tam suk itp,

              Hmmm, bylas juz u lekarza?

              oraz wydanie psu numeru
              > identyfikacyjnego, będącego subkontem, na które przelewa sie podatek. Każda
              > osoba wychodząca z psem powinna mieć przy sobie kwitek potwierdzający wpłatę (
              > tak jak kierowcy samochodów muszą wozić ze sobą OC). W przypadku braku
              > potwierdzenia wpłaty proponuję BARDZO WYSOKIE GRZYWNY.

              Eee, no cos TY - pod sciane i roztrzelac pieska, a co!

              Z opłat winni być
              > zwolnieni wyłącznie niewidomi ( psy-przewodnicy) oraz właściciele psów różnych
              > służb.

              Znowu blad - nie wszyscy niewidomo maja psy - wiec to tez luxus, na dodatek niewidomy nie widzi gdzie sra jego pies, wiec 2000zl/dziennie za psa przewodnika, a niech mu tam...

              > Generalnie jestem przeciwniczką metod policyjnych, karania, zmuszania
              > kogokolwiek do czegokolwiek,

              DOPRAWDY??? O, widze ze humor sie Ciebei trzyma. Napisz jeszcze ze kochasz zwierzeta, bedzie wiekszy ubaw (choc juz jest super! Dzieki - naprawde)

              jednak nasi rodacy nie dorośli do traktowania ich
              > w inny sposób.

              Otoz to, tylko za morde ich i kary, kary, i kary
              I za morde ich, no i kary.
              A w ogole to połowe mieszkancow Warszawy nalezałoby wysiedlic ze stolicy, prawda? Bo zasmiecają pani-pierdołce krajobraz

              Być może wysokie sumy, które musieliby uiszczać w końcu
              > zmieniłyby mentalność niektórych ludzi.

              Ufff, nareszcie by chodzili tak jak pani Ewa chce...

              > Nikt nie może nikogo terroryzować, niczym, a tymczasem ludzie są terroryzowani
              > przez właścicieli czworonogów.

              Współczuje - biedactwo, musisz ze sobą wytrzymywac 24h/24, żenada...
              • Gość: X Tres, pogielo cie? IP: *.com / *.u.mcnet.pl 24.03.04, 11:57
              • magyar-lengyel Tres - 100% poparcia 24.03.04, 12:00
                Tres - 100% poparcia :-) Ewie sie chyba w glowce poj..lo
                • remislanc Brawo EWA 24.03.04, 12:23
                  magyar-lengyel napisał:

                  > Tres - 100% poparcia :-) Ewie sie chyba w glowce poj..lo


                  Ewie ?????? Poczytaj jak jakaś psiara wypisuje, że pies jest PELNOPRAWNYM
                  CZŁONKIEM SPOŁECZEŃSTWA! To psiarze mają na punkcie swoich pupilków niezłego
                  zajo*a! Szkoda słów........
                  • magyar-lengyel Re: Brawo EWA 24.03.04, 12:55
                    I co, ze komus sie prawa obywatelskie ciut pomylily, to od razu wszyscy psiarze
                    maja zajoba? Lecz sie czlowieku
                    • remislanc Re: Brawo EWA 24.03.04, 13:02
                      Ciut pomyliły.....Dobrze, że nie dała tych praw np. gupikowi w akwarium.
                      Nigdy nie mówiłem że WSZYSCY tylko większośc.
                      Ps. Miło, że jeszcze odróżniasz człowieka od psa.......
                      • magyar-lengyel Przesadzasz... 24.03.04, 14:48
                        No coz, kultura wypowiedzi i argumentacji kazdego moze zdezorientowac...

                        Z "wiekszosc" tez sie nie zgadzam... Moze "wiekszosc" jest w samym centrum,
                        gdzie nie ma gdzie wyjsc z psem, z dala od chodnikow, parkow, placow zabaw i
                        mini trawnikow... ale nie jest tak w calej Warszawie (choc faktem jest, ze
                        widzialem w centrum - okolice Nowogrodzkiej - ze tam to sie nikt niczym nie
                        przejmuje, jesli chodzi o wlascicieli psow).

                        Natomiast, przynajmniej na moim i okolicznych osiedlach, jest zgola odmiennie
                        (oczywiscie zdarzaja sie wyjatki) - "psiarze" maja gdzie wyprowadzac psy, zeby
                        te mogly sie i wybiegac i zrobic co potrzeba, bez zagrozenia na "wdepniecie".
                        Jesli ktos sie wlasciwie opiekuje swoim zwierzakiem, to ten nie robi wielkiej
                        kupy naklatce schodowej, tudziez na chodniku zaraz po wyjsciu przed budynek. Z
                        oblewaniem drzewek i tym podobnych, jest juz wiekszy problem, ale jednak mi sie
                        udaje zaciagnac zwierzaka do dalszego drzewa na tyle odleglego od budynku i
                        innych miejsc uzytecznosci publicznej, ze nie jest to uciazliwe dla innych (w
                        tym dla mnie jako rowniez mieszkanca osiedla). I pliz, nie uogolniaj, na
                        podstawie wlasnej okolicy, u mnie jest inaczej...


                        • Gość: Ewa Re: Przesadzasz... IP: 5.2.* / *.chello.pl 24.03.04, 16:18
                          Mieszkam na Kabatach - 50 metrów od mojego domu jest spory teren po którym psy
                          moga się wybiegać, ale nic z tego. Na chodniku przed domem nie ma dnia, aby
                          jakiś pies nie pozostawił sladu po posiłku. Posadzone niedawno drzewka i krzaki
                          są zniszczone, pod domofonem nie można stanąć bo unoszą sie opary psiego moczu.
                          Zdarza sie, że winda jest zanieczyszczona bo pies nie wytrzymał. Kilkakrotnie
                          schody były ubabrane psimi odchodami.
                          A już nie daj Boże zwrócić psiarzowi uwage, że może by odszedł kilka mertów
                          dalej.
                          • magyar-lengyel Re: Przesadzasz... 24.03.04, 16:45
                            No wlasnie - w twojej malej spolecznosci to moze i wiekszosc (a moze to dwa
                            trzy pieski, a reszta wcale nie).

                            W mojej nie! W zwiazku z tym mam prawo obruszyc sie na taka nagonke
                            sprowadzajacych wszystkich wlascicieli psow do jednego poziomu.

                            Patrzac na wlasna okolice nie mozesz generalizowac i oceniac tak wszystkich, bo
                            inaczej mieszkajac na Poznanskiej uwazalabys wszystkie (ops, wiekszosc) kobiet
                            za "..."
                            • Gość: Ewa Re: Przesadzasz... IP: 5.2.* / *.chello.pl 24.03.04, 16:58
                              Ale wyobraź sobie, że pracuję a Ochocie, moi rodzice mieszkaja w Śródmieściu,
                              teściowie na Żoliborzu i.....wszędzie jest mniej więcej tak samo. Na każdym
                              chodniku, na każdym rogu są ślady po psach. Nie sposób przejechać wózkiem
                              dziecięcym, aby nie ubabrać kół. Dlaczego tak bronisz wszystkich pozwalających
                              psom zanieczyszczać wszystko dookoła? Lubisz brudy dookoła? Nie przeszkadzają
                              Ci psie kupy?
                              • Gość: X Re: Przesadzasz... IP: *.com / *.u.mcnet.pl 24.03.04, 17:47
                                Ewa, znam Ursynow - to jest zaglebie psiarzy.

                                Niestety, tych najgorszych -sprowadzili sie z roznych stron, trzymaja te biedne
                                psy w blokach (czesto kilka godzin siedza same) i wyprowadzaja je dwa razy na
                                spacer. Nie dziwie sie psom, bo musz sobie ulzyc, ale wlasciciele (podobno
                                inteligencja) UDAJA ZE TEGO NIE WIDZA.

                                I ta straszna niechec do sprzatania po sobie i ogolnie do utrzymania porzadku
                                jest przerazajaca. Aha, maja tysiace argumentow, ale zaden nie na temat...

                                Dzieciaki tych psiarzy nasladuja rodzicow: smieca wokol lawek (proponuje
                                przejechac sie rowerem wzdluz KEN), smieca w Powsinie (i w lesie gdy tam
                                przechodza) itd. Po prostu maja to w genach...
                              • magyar-lengyel Re: Przesadzasz... 25.03.04, 09:45
                                Gość portalu: Ewa napisał(a):

                                > Dlaczego tak bronisz wszystkich pozwalających
                                > psom zanieczyszczać wszystko dookoła?

                                Najwyrazniej umiejetnosc czytania nie zawsze oznacza umiejetnosc zrozumienia
                                tekstu - nie bronie wszystkich pozwalajacych psom zanieczyszczac wszystko
                                dookola, tylko bronie przed uogolnianiem, bo wasze wypowiedzi dotycza
                                najwyrazniej 90-99% ludzi posiadajacych psy, podczas gdy jest to kompletna
                                nieprawda...
                                • Gość: Ewa Re: Przesadzasz... IP: 5.2.* / *.chello.pl 25.03.04, 10:09
                                  Zgodzę sie 2-5 % właścieli i miłośników psów sprzata po swoich ulubieńcach lub
                                  wyprowadza je w miejsca, gdzie ich odchody nikomu nie przeszkadzaja, gdzie moga
                                  sie do woli wybiegać nie narażajac nikogo na zniszczone ubranie lub
                                  pogryzienie, a siebie na utrate życia pod kołami samochodów.
                                  Jednak pozostali właściciele ( 95-98%) nie respektuja praw innych ludzi, którzy
                                  niekoniecznie musza lubic zwierzęta a mogą się ich bac. Ci przytłaczają tych
                                  rozsądnych i powoduja, że w mentalności społeczeństwa powstał obraz bezmyślnego
                                  psiarza. Jesli zgadzasz się z tym dołącz do inicjatywy myślących ludzi,
                                  lubiacych porządek ( vide apel w jednym z wątków na ten temat) i wspólnie
                                  zróbmy coś. To bardziej pożyteczne niz przerzucanie się inwektywami.
                                  • magyar-lengyel Re: Przesadzasz... 25.03.04, 10:21
                                    Swietnie, wiec ci myslacy, to tacy co uwazaja, ze 95-98% "psiarzy" do debile,
                                    degeneraci, wrogowie publicznie i bog wie co tam jeszcze, a 2-5% to ci
                                    porzadni???

                                    Ciekawe skad masz takie wyliczenia? Zebralas reprezentatyna probke
                                    spoleczenstwa posiadajacego czworonogi typu pies badz suka, przyznali sie do
                                    tego, ze ich pociech sraja po chodnikach, windach, placach zabaw dla dzieci,
                                    czy moze sledzilas kazdego z nich, a moze jeszcze zrobilas analize DNA odchodow
                                    znalezionych na chodniku ???
                                    • Gość: X Re: Przesadzasz... IP: *.com / *.u.mcnet.pl 25.03.04, 10:51
                                      magryar, to jest bez sensu: czepiasz sie wszystkiego, a argumentow nie masz
                                      zadnych.
                                      Powiedz konkretnie: ile (%) twoich znajomych sprzata kupy po swoim psie?

                                      Wg mnie nikt nie sprzata (0%), bo NIGDY nie widzialem, aby ktos sprzatal!

                                      A widze notorycznie psy robiace kupy na trawnikach i chodnikach. Wdaje sie w
                                      pyskowki w osobami wprowadzajacymi psy na teren piaskownic, musze omijac psie
                                      kupy na sciezce rowerowej przy KEN itd.
                                      • magyar-lengyel Re: Przesadzasz... 25.03.04, 11:16
                                        nawzajem, tez sie czepiasz wyszystkiego, a wlasciwie wszystkich, wliczajac tych
                                        bogu ducha winnych...

                                        Moj pies nigdy sie nie zesr..l w windzie, na klatce schodowej, chodniku,
                                        piaskownicy, placu zabaw. Wychodzi (czesto) na dluzsze spacery np. nad Wisle
                                        (dzikie "ostepy", nie drozki rowerowe) i tam sobie robi co ma robic, gdzie
                                        nikomu to nie szkodzi - moze tam tez nam zabierac materialy do sprzatania i
                                        zabrac to wszystko do najblizszego kosza - 2km posrodku osiedla ??
                                    • Gość: Ewa Re: Przesadzasz... IP: 5.2.* / *.chello.pl 25.03.04, 10:54
                                      Nie, badaniem DNA i to u ludzi, zajmuję sie w zupełnie innym celu.
                                      Wystarczą mi obserwacje sąsiadów. Na mojej klatce schodowej mieszka kilka
                                      rodzin z psami. Raz, dwa razy w tygodniu w nowym, czystym domu jest
                                      zanieczyszczona winda. Jesli dzieje się to rano - sprzatnie dozorczyni, jeśli
                                      popołudniu - lepiej nie mówić, właściciel nie raczy.
                                      Wszystko dookoła- chodniki, ściezki rowerowe, rogi domów są zanieczyszczone
                                      przez psy. Z moich okien widac spory kawał terenu niezamieszkałego ( ugory)
                                      i...czasem pana z dobermanem. Nikt z okolicznych psiarzy nie ruszy 4 liter,
                                      żeby wyprowadzić swojego pupila kawałeczek dalej.
                                      Nie widziałam nikogo kto by sprzątał po psie. Nie potrzeba do tego badań -
                                      wystarczy to co widzi każdy zmuszony do korzystania z chodników. Ironia jest w
                                      tym przypadku bezzasadna i uważam ja jako sposób odpowiedzi przy braku
                                      rozsądnych i rzeczowych argumentów.
                                      • magyar-lengyel Re: Przesadzasz... 25.03.04, 11:12
                                        No wlasnie TWOI SASIEDZI - moi sa inni! W zwiasku z tym przestan wyglaszac
                                        teorie, ze dotyczy to 95-98% wszytkich "psiarzy", bo tak nie jest!

                                        Juz mialas raz przyklad - pomieszkaj na Poznanskiej - na podstawie takich
                                        samych obserwacji tejze ulicy, dojdziesz do wniosku, ze wszystkie kobiety to...

                                        Jak masz taki odsetek niewyuczalnych, niereformowalnych i niekulturalnych
                                        sasiadow, to wymien ich tu wraz z opisem zaobserwowanej systuacji, OK ?
                                    • Gość: aaaa Re: Przesadzasz... IP: *.heimbau.uni-linz.ac.at 26.03.04, 00:45
                                      Ty albo nie czytasz co Ewa pisze...albo chcesz sobie pokrzyczec.
                                      Faktem jest ze Warszawa jest jednym z najbrudniejszych stolic Europy.
                                      I to m.in przez psie kupy...I do cholery niewazne czy robi je 99% 97% 3% czy 120%
                                      po prostu na kazdym chodniku lezy kupa, po prostu nikt nie przejmuje sie gdzie
                                      jego pieseczek sra!!!! A gdzies sa ci wlasciciel tych psow...i znowu niewazne
                                      ile to procent...i nie wazne czy sa debilami czy nie! Po prostu jest fakt!
                                      Chodniki sa obsrane. Ewa ma racje ze trzeba cos zrobic...a co
                                      konkretnie...egzekwowac istniejace prawo nakazujace wlascicielom psow sprzatac.
                                      Wlepiac mandaty, robic akcje propagandowe, rozdawac torebki...dlaczego wszyscy
                                      uwazaja ze jak udalo sie w Pradze, w Wiedniu, w Paryzu, w Lizbonie to w
                                      Warszawie udac sie nie moze....CHOLERA co to znaczy ze polskie spoleczenstwo nie
                                      doroslo do egzekwowania prawa??!?!?!!?!?!?
                                • Gość: X Re: Przesadzasz... IP: *.com / *.u.mcnet.pl 25.03.04, 10:46
                                  to ile wg ciebie osob sprzata po swoim psie - konkretnie!
              • Gość: Ewa Re: Ewa, brawo - glosujesz na Leppera? Wierz mi-m IP: 5.2.* / *.chello.pl 24.03.04, 16:10
                Głosować na Leppera nie zamierzam, a na kogo nie powiem - to moja sprawa. Za
                korzystanie z ubikacji płacę stosowną pozycję w czynszu ( ścieki), nie
                załatwiam się na ulicy! Jeżeli społeczeństwo nie dorosło, żeby sprzatać po
                psach, to powinno płacić- trudno coś za coś.
                Mam do Ciebie pytanie - czy lubisz omijać psie kupy, które sa dosłownie
                wszędzie - na chodnikach, klatkach schodowych, w bramach? Czy lubisz patrzeć na
                zniszczone przez psi mocz krzaki? Bo ja nie.
                Jeśli jednak nasze społeczeństwo składa się z ludzi tak myślących jak Ty to pod
                wodzą nie kogo innego jak Leppera sięgniemy dna. I oby moje słowa nie były
                prorocze.
                • Gość: S Re: Ewa, brawo - glosujesz na Leppera? Wierz mi-m IP: *.itpp.pl 25.03.04, 16:14
                  podpisuję się pod tym
              • Gość: misiek Re: Ewa, brawo - glosujesz na Leppera? Wierz mi-m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.04, 01:10
                Tres full poparcie.... Sam mam psa...Z całymn szacunkiem ale ja nie mówię pani
                Ewie ani nikomu innemu gdzie ma srać...sikać. Sami decydujecie...
                W czym pies gorszy od kolesia który podchodzi i się odlewa na drzewko albo
                paniusi która nie mogą zdążyć do domu z plaży zatrzymuje się na "małe co nieco"
                w lesie... Rozumiem że psy nie powinn robić kupek pod oknami, na chodnikach, do
                piaskownic, na plaży...itp, itd... no ale już bez przesad...W niektórych
                miejscach wprowadzono"psie toalety" czykli oddzielony kawałek terenu..o
                wymiarach 1x1 i jak pies ma tam zrobić kupę jak nie ma skrawka wolnej
                przestrzeni...no cóż...tak jak pani Ewa mówi...psy i ich wlqaścicieli
                rozstrzelać...i oni i oni nie będą już nigdy więcej robili kupy... PARANOJA
                • Gość: X Re: Ewa, brawo - glosujesz na Leppera? Wierz mi-m IP: *.com / *.u.mcnet.pl 26.03.04, 07:39
                  nie przeinaczaj -
                  psy, owszem, moga zrobic kupe na trawniku - chodzi o to, zeby wlasciciel to
                  sprzatnal. tak jest w wielu krajach i nikt nie widzi w tym nic zlego...
                • Gość: Ewa Re: Ewa, brawo - glosujesz na Leppera? Wierz mi-m IP: 5.2.* / *.chello.pl 26.03.04, 11:30
                  Jeśli znajdziesz MÓJ post, w ktrym choćbym sugerowała ROSTRZELANIE psa czy jego
                  właściciela jestem gotowa pierwsza opodatkować się na rzecz np. schroniska dla
                  psów.
            • magyar-lengyel Re: ZASRANE MIASTO !!! 24.03.04, 11:57
              > Nikt nie może nikogo terroryzować, niczym, a tymczasem ludzie są terroryzowani
              > przez właścicieli czworonogów.

              A sama wlasnie to probujesz robic...
              • Gość: Ewa Re: ZASRANE MIASTO !!! IP: 5.2.* / *.chello.pl 24.03.04, 16:22
                Nie, nie zamierzam. Chcę szanować cudze prawa i wymagam tego od innych. Czy
                można nazwać terrorem chęć uniknięcia na każdym kroku psich odchodów i
                spowodowanie, aby WŁAŚCICIELE przyczynili się do sprzątania po swoich pupilach?
                Czy jest wręcz odwrotnie psiarze nie licząc sie z nikim zostawiają brudy?
                Posiadanie zwierzęcia - nieważne czy to będzie pies, kot, żółw czy rybki w
                akwarium, wiąże sie z obowiązkami a niekiedy kosztami. Jeśli nie mozna temu, z
                różnych względów podołać, może by zrezygnować z posiadania zywego stworzenia.
              • Gość: Toni Re: ZASRANE MIASTO !!! IP: *.telia.com 25.03.04, 22:53
                magyar-lengyel ?
                czy Ty piszesz o tym samym kraju co reszta dyskutantów ?
                Jak stary jestem, a jestem, nie widziałem NIKOGO w Polsce sprzątajacego psią
                kupę i NIKOGO w Szwecji co by tego nie zrobił.
                A znam oba kraje dobrze.
                • Gość: NICK Re: ZASRANE MIASTO !!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.04, 23:27
                  Toni, masz racje - w Szwecji nie do pomyslenia (nawet na wsi) zeby pies walil
                  kupke na cudzym terenie albo na chodniku, ale polscy wlasciciele psow chyba nie
                  dorosli do kultury...
            • Gość: iga Re: ZASRANE MIASTO !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 09:54
              Ewo.Oczwiscie masz sluszna racje powinno byc dokladnie tak jak
              napisalas,pozdrawiam
              • Gość: Ewa Re: ZASRANE MIASTO !!! IP: 5.2.* / *.chello.pl 26.03.04, 11:32
                Cieszę sie, że inni też są podobnego zdania. Łączę ukłony.
            • proto Re: ZASRANE MIASTO !!! 29.03.04, 11:05
              Zgadzam się z Tobą w 100%, no może nie w 100% tylko w 99%. Ten jeden to
              oczywiście stawki jakie podałaś. Ja uważam, że powinni płacić 150 trylionów i
              bilionów razy miliard i dwieście. .
            • Gość: daro Re: ZASRANE MIASTO !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.04, 16:45
              Zgadazm się z tobą w całej rozciągłości Warszawa to naprawdę zasrane miasto
              obrzydzenie mnie bierze gdy idę chodnikiem, i my idziemy do unii chyba
          • Gość: gerth Re: ZASRANE MIASTO !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 11:25
            remislanc napisał:
            > A mało jest kundli w warszawie! Po co następne tysiące jak już teraz toniemy w
            > ich odchodach. Czuję się jak na wsi zabitej dechami! Calodobowe ujadanie
            > kundli, obszczekiwanie rowerzystów, biegaczy, dzieci...

            Ojej, to strrrraszne, powinno sie wystrzelać kundle, prawda?
            Jak kiedys w Sofii - przenieś się kmiocie to Bułgarii

            Warszawa już jest
            > psiarnią! Podatek powinien wynosić z 500 to by się ludziom odechciało robiś
            > schronisk z bloków. Zwolnić z niego można osoby starsze i SAMOTNE.
            >

            Dlatego ch...wo sie mieszka w bloku gdzie każdy cwel uważa ze ma prawo do decydowania co sie dzieje w moim mieszkaniu, tylko dlatego ze mieszka pare pięter wyzej/niżej
            • remislanc Gerth Idź z pieskiem zrobić siusiu......... 24.03.04, 11:28
              • Gość: gerth Re: Gerth Idź z pieskiem zrobić siusiu......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 12:00
                o prosze, i juz kmiotek mowi co mam robić i jak zyc, ech, na szczeście ja nie mieszkam w bloku cwelku
                • remislanc Gerth - Lokomotywa. 24.03.04, 12:29
                  Wiesz, nie zniżę się do twojego PIESKIEGO poziomu. Ale podobno to ty lubisz
                  robić za lokomotywę.......i sprawia ci to dużo radości......
                  • Gość: gerth Re: Gerth - Lokomotywa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 14:03
                    remislanc napisał:

                    > Wiesz, nie zniżę się do twojego PIESKIEGO poziomu. Ale podobno to ty lubisz
                    > robić za lokomotywę.......i sprawia ci to dużo radości

                    Nie zniżaj, tak wysoko nie podskoczysz!
                    I skończ ciągnąc synku. Ten wątek tez...
            • Gość: X Re: ZASRANE MIASTO !!! IP: *.com / *.u.mcnet.pl 24.03.04, 11:44
              Gerth, po prostu chcemy, zebys sprzatal po swoim psie prowadzonym na smyczy -
              nic wiecej.
            • Gość: zyga Re: ZASRANE MIASTO !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 10:02

              slusznie ,cholery mozna dostac sluchajac wycia zamknietych psow prez cale
              dnie.zasrana Noakowskiego i Park Politechniki
          • Gość: szerszen Re: ZASRANE MIASTO !!! IP: 62.233.200.* 25.03.04, 08:52
            > I tutaj jest racja! Straż miejska nie jest od gówien. Powinna być jakś słżba,
            > która by na tych kupskach jeszcze zarobiła ( MANDATY)

            tia, a powiec slonko na co ida/szly podatki placone obecnie przez psiarzy, bo
            tylko oni musza placic za swoich pupili?

            • Gość: X Re: ZASRANE MIASTO !!! IP: *.com / *.u.mcnet.pl 25.03.04, 09:27
              jak wyzej: 1 zloty rocznie podatku idzie na druk potwierdzen zaplaty !!!
              • magyar-lengyel Re: ZASRANE MIASTO !!! 25.03.04, 09:55
                Gość portalu: X napisał(a):

                > jak wyzej: 1 zloty rocznie podatku idzie na druk potwierdzen zaplaty !!!

                Dziwna zanim nastal Kaczor, podatek byl wyzszy a sytuacja chodnikowa wygladala
                tak samo...
            • remislanc O jakim podatku wspominasz?????? 25.03.04, 09:32
              Gość portalu: szerszen napisał(a):


              > tia, a powiec slonko na co ida/szly podatki placone obecnie przez psiarzy, bo
              > tylko oni musza placic za swoich pupili?


              Ach księżycu o jakich podatakach wspominasz? O tej marnej złotóweczce ROCZNIE !
              To daje 0,3 GROSZA dziennie! Gdyby psiarze płacili chociaż 1 zł/dziennie - to
              jeszcze bym zrozumiał. Przelicz ile szkód dziennie jest wyrządzanych przez psy.
              A właściciele tak krzyczą o tej zlotówce rocznie i traktują to jako ważki
              argument, a to jest śmieszne. Jeżeli podatek wynosiłby napradę sporo - mieliby
              trochę racji. A tak to szukają 1000 powodów żeby tylko nie sprzątać.......
              pzdr.
              >
          • Gość: psiakupa Re: ZASRANE MIASTO !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.04, 20:49
            pomyśl zanim cuś napiszesz dupku.
          • hidayat Re: ZASRANE MIASTO !!! 26.03.04, 09:27
            Psie kupy są problemem, jest to niewątpliwe. Jestem jak najbardziej za
            sprzątaniem ich przez właścicieli - jest jeden problem, na moim osiedlu
            zniszczona jest większość przy trotuarowych smietników, gdzie można by wyrzucać
            sprzątniete odchody. Kwestia psich kupek, to tylko jeden z elementów problemu.
            Czy nikt nie zauważył, jak rzadko opróżniane są osiedlowe śmietniki zbiorcze,
            czy śmietniki w których znajdują się posegregowane odpady ? "Wylewające" się
            plastki, papiery, potłuczone szkło dookoła. Skoro już mieszkańcy w jakimś
            stopniu zajmują się segragacją odpadów, to miasto wcale nie utrwala tego
            procesu - co więcej, często się zdarza ,że przyjeżdżający po te odpady samochód
            miesza zawartość pojemników ! A czy po zimie nie zostają na trawnikach setki
            niedopałków, papierów, stłuczonych butelek i puszek ? Nikomu nie przezkadza, że
            dzieciaki biegają po trawnikach - śmietnikach. Czy zauwazyliście Państwo, ile
            śmieci jest w lasach na obrzeżach Warszawy i to w pobliży dzielnic willowych ?
            Przykład: Olesin (linia autobusowa 134) - dookoła domy wartości 300 -500 tys
            złotych, a na odcinku 1 kilometra drogi leśnej od osiedli znajduje się 21
            stosów śmieci !!! Jeżeli straż miejska nie zauważa tego rodzaju zjawisk,
            wysypujacych się śmietników osiedlowych, dużych psów biegajacych bez smyczy i
            kagańca oraz samochodów parkujących na trawnikach i pod klatkami schodowymi, to
            co mówić o psich kupach ?!
            • Gość: baska Re: ZASRANE MIASTO !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.04, 15:44
              Popieram Twoja wypowiedz!!!
          • Gość: buba Re: ZASRANE MIASTO !!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.04, 22:56
            remislanc napisał:

            > >Lech Kaczyński, prezydent Warszawy: - Czasami mam wrażenie, że problem psic
            > h
            > >kup urasta do pierwszego problemu tego miasta.
            >
            > Pewnie - jak się limuzunką podjeżdża pod domek to w gówno trudno wdepnąć.....
            >

            Niedawno jak wczoraj pies nasrał mi przed furtką. Wysiadłam z samochodu i o
            mało co nie wdepnęłam w to gówno. Więc nawet samochod nie chroni przed
            wdepnięciem.
            Mam już dosyć tego tyranizowania przez właścicieli psów. Strach wyjść na
            spzcer. pojechać rowerem czy pobiegać z dzieckiem za piłką. Zwrócenie uwagi, że
            pies jest bez kagańca i bez smyczy wywołuje wściekły atak psiarzy. Trzeba
            zakazać posiadania psów albo niech właściciele płacą b.wysokie podatki za ich
            posiadanie i sprzątaja po swoich ulubieńcach. Nie chce sprzątać? Donieść na
            brudasa i odebrać psa z zakazem posiadania następnego. Jak komuś sie nie
            podoba, to nie ma przymusu trzymania psa, zwłaszcza w bloku.
      • Gość: LudekUSA LUDZIE - WY TEZ SRAJCIE!!!!!!!!!!! IP: *.wi.rr.com 26.03.04, 02:01
        Dlaczgo psy maja wieksze prawa niz ludzie.
        Gowniana Warszawa, Gdansk, Krakow - Zasrane miasta z syfiastymi Parkami.
        Ale widac nikomu to nie przeszkadza.

        Moze Unia Europejska pomoze.
        EUROPO POMOZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: miłośnik zwierzat Re: LUDZIE - WY TEZ SRAJCIE!!!!!!!!!!! IP: 195.245.213.* 05.04.04, 09:15
          Włascicielom psów w stolicy zupełnie to nie przeszkadza. Przodkowie tych pozal
          sie Boże mieszczuchów jeszcze nie tak dawno srali za stdołami. Gówno psie i
          własne to dla nich bez różnicy.
    • nauma Re: Kto ma sprzątać psie kupy? 24.03.04, 10:10
      Ten Bartłomiej Zieliński, zastępca komendanta straży miejskiej, to chyba jakiś
      nieuk. Dlaczego za moje pieniądze ma być utrzymywany człowieczek, który jako
      zastępca komendanta straży miejskiej nie zna kodeksu wykroczeń??????
      "Art. 45. § 1. Karalność wykroczenia ustaje, jeżeli od czasu jego popełnienia
      upłynął rok; jeżeli w tym okresie wszczęto postępowanie, karalność wykroczenia
      ustaje z upływem 2 lat od popełnienia czynu.
      § 2. W razie uchylenia prawomocnego rozstrzygnięcia, przedawnienie biegnie od
      daty uchylenia rozstrzygnięcia.
      § 3. Orzeczona kara lub środek karny nie podlega wykonaniu, jeżeli od daty
      uprawomocnienia się rozstrzygnięcia upłynęły 3 lata. "
      www.salamandra.org.pl/prawo/u_kodeks_wykroczen.html
      Proponuję zastosowanie dwóch innych artykułów:
      "Art. 144. § 1. Kto na terenach przeznaczonych do użytku publicznego niszczy
      lub uszkadza roślinność albo depcze trawnik lub zieleniec lub też dopuszcza do
      niszczenia ich przez zwierzęta znajdujące się pod jego nadzorem,
      podlega karze grzywny do 1.000 złotych albo karze nagany.
      § 2. Kto usuwa, niszczy lub uszkadza drzewa lub krzewy stanowiące zadrzewienie
      przydrożne lub ochronne albo żywopłot przydrożny,
      podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
      § 3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1 lub 2 można orzec
      nawiązkę do wysokości 500 złotych." oraz
      "Art. 140. Kto publicznie dopuszcza się nieobyczajnego wybryku,
      podlega karze aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 1.500 złotych albo
      karze nagany." Ten drugi artykuł oczywiście trzeba zinterpretować w sposób nie
      budzący dyskusji. Weźmy trzy założenia: a) jeżeli nasram komuś pod oknem,
      będzie to ewidentnie zachowanie nieobyczajne. b) właściciel odpowiada za
      swojego zwierzaka; c) gdy patrzę albo wdeptuję w g***o, wisi mi, czy jest to
      psia czy ludzka kupa. Jednakowo jestem wściekły.
    • Gość: Katia Re: Kto ma sprzątać psie kupy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 10:48
      A kto chodzi po trawnikach??? Pies jest także pełnoprawnym członkiem
      społeczeństwa i ma prawo załatwiać się. Powinien jednak to robić na trawniku, a
      nie na chodniku. Jak nie wszystkim wiadomo, trawniki nie służą ludziom do
      chodzenia po nich. Do tego celu wybudowano chodniki. Więc jak ktoś chce
      ryzykować - to jego problem.
      Pozbierać po psie można, tylko nie ma gdzie tego wyrzucić, więc i tak sprawa
      się zamyka.
      • Gość: X Re: Kto ma sprzątać psie kupy? IP: *.com / *.u.mcnet.pl 24.03.04, 11:02
        Mylisz sie: zaden kodeks ani zadne prawo nie nadaje zwierzeciu (przynajmniej w
        Polsce) pelnych praw spolecznych (obywatelskich). Gdyby tak bylo to Twoj pies
        np. dziedziczylby po Tobie... ;-)

        Umowmy sie: w Warszawie problem psow jest powazny i trzeba go rozwiazac.

        Sposob: obowiazkowe wydawanie obrozy przez miasto (gmine). W przypadku kontroli
        takiego psa na ulicy sluzby miejskie szybciutko zeskanowalyby numer z obrozy i
        sprawdzily czy podatek zostal zaplacony albo czy piesek zostal zaszczepiony.
        W przypadku pogryzienia kogos szybko moznaby ustalic wlasciciela i szczepienia
        psa (czesto wlasciciele nie przyznaja sie do psow).
        Podatek powinnien pokrywac koszty sprzatania po psach (oczywiscie mozna zwolnic
        z oplat np. emerytow czy osoby niewidome).

        Brak obrozy = wysoka kara. Problem zanieczyszczen i psow biegajacych bez smyczy
        bylby rozwiazany w ciagu 1-2 miesiecy.
      • remislanc Re: Kto ma sprzątać psie kupy? 24.03.04, 11:19
        Gość portalu: Katia napisał(a):

        > A kto chodzi po trawnikach??? Pies jest także pełnoprawnym członkiem
        > społeczeństwa i ma prawo załatwiać się.

        No to posadź na kiblu w łazience i podetrzyj pupeczkę. Nie zapomnij o
        wyrobieniu dowodu osobistego. A może został już twoim mężem jako pełnoprawny
        obywatel?

        >Powinien jednak to robić na trawniku, a nie na chodniku.

        Nie lepiej w domku? Cieplutko, bidet na miejscu, prysznic.....

        >Jak nie wszystkim >wiadomo, trawniki nie służą ludziom do
        > chodzenia po nich.

        Zaprojektowano je aby pieski miały gdzie srać......Oj głupoto, głupoto.

        > Pozbierać po psie można, tylko nie ma gdzie tego wyrzucić, więc i tak sprawa
        > się zamyka.

        No pewnie - wy nigdy nie posprzątacie po swoich ulubieńcach. Jak będą pojemniki
        to powiecie, że deszcz pada lub wenus jest w nieprzyjaznej konstelacji...Jak
        nie urok to sraczka....Ale z tym społeczeństwem to dowaliłaś...

        • Gość: obserwator2 Re: Kto ma sprzątać psie kupy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 02:37
          Nie mam psa, więc moja wypowiedź nie będzie skażona osobistą wygodą.

          Trawnik psią kupą jest po prostu uzyźniany! A ludzie rzeczywiście nie powinni
          tam chodzić, bo zadepczą trawę.
          Sprzątać to bezwzględie trzeba, gdy się psu przytrafi załatwić poza trawnikiem.

          I więcej luzu kochani!
      • Gość: S Re: Kto ma sprzątać psie kupy? IP: *.itpp.pl 25.03.04, 16:30
        > A kto chodzi po trawnikach??? Pies jest także pełnoprawnym członkiem
        > społeczeństwa i ma prawo załatwiać się. Powinien jednak to robić na trawniku

        co za logika! trawnik to nie 'sralnik'... kup psu kuwetę i naucz go załatwiać
        się do niej.
        'pełnoprawny członek społeczeństwa' - pffff... może damy psom prawa wyborcze?

        'nie ma gdzie tego wyrzucić' - to kosz na śmieci się do tego nie nadaje?
        • Gość: X Re: Kto ma sprzątać psie kupy? IP: *.com / *.u.mcnet.pl 25.03.04, 18:48
          S, dzieki za poparcie...

          chcemy tylko czystego miasta, lubimy psy, nie lubimy bezmyslnych wlascicieli
          psow (niektorych z wlascicieli)
      • Gość: wazow Trawniki są dla ludzi! IP: *.acn.waw.pl 05.04.04, 20:35
        > A kto chodzi po trawnikach??? Pies jest także pełnoprawnym członkiem
        > społeczeństwa i ma prawo załatwiać się. Powinien jednak to robić na trawniku,

        Mylisz sie. W calej Europie miejskie trawniki sa dla ludzi. Mozna po nich
        chodzic, mozna sie na nich opalac, moga sie na nich bawic dzieci. W Polsce jest
        inaczej. Trawniki (podobnie jak place zabaw) sa dla psów, żeby ich leniwi i
        nieodpowiedzialni właściciele nie musieli sprzątać. Reszta społeczeństwa jest
        im oczywiście wdzięczna za aromaty i już dawno zapomniała o swoich prawach do
        trawników. Dla mnie to bardzo smutne, że w tym wątku trzeba bronić chodników,
        bo sprawy zaszły tak daleko, że obrona trawników ludziom nawet do głowy nie
        przychodzi...

        Rozpacz bierze.
      • Gość: ja Re: Kto ma sprzątać psie kupy? IP: *.aster.pl 25.07.04, 20:02
        Pies jest także pełnoprawnym członkiem
        społeczeństwa?
        To może prawa wyborcze dla tego "pełnoprawnego członka społeczeństwa"?
    • Gość: jajaja Re: Kto ma sprzątać psie kupy? IP: 83.144.73.* 24.03.04, 11:22
      chętnie posprzątam po swoim psie, zaraz po tym jak panowie konsumujący w
      parkach pod sklepami na klatkach schodowych tanie wina zaczną sprzątać po sobie.
      • Gość: Ewa Re: Kto ma sprzątać psie kupy? IP: 5.2.* / *.chello.pl 24.03.04, 11:41
        Czy to, że ktoś jest chamem, prostakiem, chuliganem czy postępuje wbrew normom
        obowiązującym w cywilizowanym świecie to ja mam robic to samo? Zacznijmy od
        siebie, bo jak stale będziemy ogladać się na 'NICH' to będzie to co jest - nie
        tylko "w temacie" psie kupy!
      • remislanc Re: Kto ma sprzątać psie kupy? 24.03.04, 11:55
        Gość portalu: jajaja napisał(a):

        > chętnie posprzątam po swoim psie, zaraz po tym jak panowie konsumujący w
        > parkach pod sklepami na klatkach schodowych tanie wina zaczną sprzątać po
        sobie
        > .
        Proponuję, żebyś nie sprzątał po swoim piesku bo cici się okres zatrzymał.
        Psiarze zawsze znajdą 1000 powodów żeby piesek był najważniejszy.Każda wymówka
        od obowiązków jest przecież dobra.....
        • remislanc Re: Kto ma sprzątać psie kupy? 24.03.04, 11:58
          Miało być "cioci" - ale dla nich to i tak bez znaczenia....
      • Gość: es Re: Kto ma sprzątać psie kupy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 11:56
        Gość portalu: jajaja napisał(a):

        > chętnie posprzątam po swoim psie, zaraz po tym jak panowie konsumujący w
        > parkach pod sklepami na klatkach schodowych tanie wina zaczną sprzątać po sobie
        > .

        Hej, nie przesadzaj - "przestane kraść jak przestaną mordowac"
    • Gość: FIDEL wysłałem list do Prezydenta - wyślij i Ty! IP: *.bik2.pl 24.03.04, 11:30
      Panie Prezydencie,

      Jestem oburzony Pana wypowiedzią dla gazety Stołecznej dotyczącej
      zanieczyszczania miasta przez psy. Wynika z niej, że jest Pan ponad ten
      problem. Co gorsza, według Pana Straż Miejska też powinna przechadzać się
      między psimi kupami slalomem, nie zwracając uwagi właścicielom.

      Jeśli myśli Pan, że sprawa jest Pana niegodna - to myślę, że warszawiacy
      wkrótce się Panu odwdzięczą odwracając to zdanie - Pan jest niegodny sprawy.
      Jeśli nie - to pora zaproponować jakieś rozwiązanie. Nie jest nim obniżenie
      opłat za psy do 1 zł - teraz więcej psów ze schroniska znajdzie właścicieli,
      więc przybędzie psich kup na chodnikach. Wygląda na to, że woli Pan koty od
      psów - ale dlaczego z tego powodu moje dzieci muszą wracać ze spaceru do parku
      wymazane psimi odchodami? Kiedy muszę je po spacerze wsadzać do wanny, to -
      może mi Pan wierzyć - moje priorytety wyglądają trochę inaczej, niż Pan sobie
      wyobraża.

      Oczekując na odpowiedź pozostaję z poważaniem


      warszawiak i wyborca
      • Gość: X lkaczynski@warszawa.um.gov.pl IP: *.com / *.u.mcnet.pl 24.03.04, 11:50
        lkaczynski@warszawa.um.gov.pl

        Wysylajcie listy do naszego Prezydenta...
        • grysienka podatek 24.03.04, 12:49
          chce wrocic do podatku w wysokosci 1 PLN.
          trzeba wziac pod uwage to ze nie wszystkie pieski ktore obsrywaja
          chodniki/trawniki/etc. maja swoich wlascicieli, bardzo duzo z nich to psy
          bezdomne, po ktorych nie ma kto sprzatnac. nie wnikam w to kto powinien po nich
          sprzatnac, bo nie o to mi chodzi.
          podatek w wysokosci 1 PLN umozliwia wiekszej ilosci osob zaadoptowanie takiego
          psa i wziecia za niego odpowiedzialnosci. pytanie tylko jak bedzie sie z tej
          odpowiedzialnosci wywiazywal...
          pozdrawiam!
      • Gość: RAUL Re: wysłałem list do Prezydenta - wyślij i Ty! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.04, 21:05
        TY FIDEL.

        A KTO CHODZI PO TRAWNIKACH?
        TWOJE DZIECI.
        CIESZ SIĘ,ŻE MASZ ŁAZIENKĘ.
        WCZEŚNIEJ TYLKO CHODZIŁEŚ PO TRAWIE.
        W TWOIM MIEJSCU URODZENIA NIE MA DO TEJ PORY CHODNIKÓW.
        LEPIEJ WEJŚĆ NA PSIE GÓWNO. NIŻ KROWIE.
        JUŻ ZAPOMNIAŁEŚ WIEŚNIAKU.
        0,005 WARSZAWIAKU.I TO W PIERWSZYM POKOLENIU.
    • Gość: david zasrane miasto IP: *.chello.pl 24.03.04, 12:47
      mam odruch wymiotny na widok zapskudzonych psim łajnem ulic, skwerów i
      trawników w w-wie. Po prostu właściciele psów bezkarnie i
      nieodpowiedzialnie "umilają" życie innym mieszkańcom.
    • m4b Rozwiązanie wydaje się być proste 24.03.04, 13:22
      wydaje sie ze rozwiązanie jest proste - wydzielone miejsca gdzie można
      wychodzić z psami i bezwzględny zakaz (z surowymi karami) wprowadzania w inne -
      na miejskie (w tym osiedlowe i inne publiczne) trawniki, do parków, na place
      zabaw. Niestety tylko taka metoda poskutkuje bo my jako naród jesteśmy
      niezwykli do zasad kultury współżycia w skupiskach ludzkich. ja nie mam psa i
      właścicielowi takowego nie "upiększam" i nie "aromatyzuję" okolicy, a on do
      spółki ze swoim czworonogiem mi to robi, co więcej zabierają moim dzieciom
      miejsce do zabawy zanieczyszczając odchodami place zabaw i pisakownice.Pytam -
      w imię czego i gdzie sprawiedliwość ? Ogrodzone i oznaczone "psie kibelki" i
      kary są chyba jedynym wyjściem.
      • igraszka Re: Rozwiązanie wydaje się być proste 19.04.04, 16:53
        Mam psa - a nawet dwa. Tak krzyczycie o kulturze, chamstwie, braku wstydu. A
        teraz taki przykład - zjadacie banana i zostaje wam skórka. I co z nią robicie,
        gdy idziecie naście, dziesiąt metrów i ANI JEDNEGO KOSZA - wkładacie do
        kieszeni?
        Bardzo bym chciała sprzątać po swoich psach (mam nawet woreczki, plastikowe
        łopatki do sprzątania) i nawet kiedyś próbowałam. Niestety przy braku
        śmietników na psie odchody (albo w ogóle jakichkolwiek śmietników!) spacer z
        ulubieńcem i jego odchodami zawiązanymi w woreczku zamienia się w wyścig
        powrotny w stronę osiedla, gdzie można zdeponować śmierdzący ładunek w
        śmietniku (poza tym spółdzielnie podpisują umowy z firmami wywożącymi śmiecie w
        postaci ODPADÓW - gdzieniegdzie są nawet sortowniki na szkło, plastik i papier -
        a nie na wywóz ZWIERZĘCYCH ODCHODÓW).
        Gdy mieszkałam na Mokotowie wystosowaliśmy kiedyś (my psiarze) do gminy pismo z
        prośbą o umieszczenie na naszej ulicy (Sandomierskiej) kosze na psie odchody. I
        co?
        Po paru tygodniach kosze były przepełnione workami ze śmieciami okolicznych
        mieszkańców, a w końcu kompletnie zostały zdemolowane.
        Obecnie staramy się o umieszczenie takich koszy przy nowym osiedlu na Moczydle,
        gdzie nie ma nawet jednego kosza (nie licząc śmietników na terenie zamkniętych
        osiedli), natomiast owszem są plakaty z napisem "Prosimy wyprowadzać psy tak,
        aby nie brudziły naszego trawnika".
        A co do trutek... cóż to świadczy o osobach, które wysuwają takie pomysły.
        Zapewne to te same osoby, które wywalają na dwór resztki z obiadu, które potem
        mój pies wcina na spacerze... a może nawet ci sami, którzy idąc na spacer po
        Moczydłowskiej zostawiają na poboczu (pod naszymi oknami) puszki, torebki ze
        śmieciami, zasrane pieluszki swych pociech i potłuczone butelki na których
        potem mój pies kaleczy sobie łapy.
        To tyle jeśli chodzi o wzajemne oczernianie się - zamiast psioczyć i truć nam
        zwierzaki, pomóżcie nam utrzymać ulice i trawniki w czystości i zacznijcie od
        siebie, a my zajmiemy się resztą.
    • Gość: psiara Re: Kto ma sprzątać psie kupy? IP: *.zapora / 212.160.172.* 24.03.04, 13:59
      a probowalo ktores z was kupic jakies ustrojstwo do sprzatania psich kup? mnie
      sie nie udalo. I mimo mojej wielkiej milosci do mojej psiny nie uwazam brania
      jej kup do reki , nawet przez foliowa torebke za cos przyjemnego.
      Ciekawa jestem tez w jaki sposob wytlumaczyc duzemu psu, ze ma sie nie
      zalatwiac na trawnik jak tylko wybiegnie z domu (malego ostatecznie mozna wziac
      na rece i zaniesc w odpowiednie miejsce).Wspolczuje ludziom, ktorzy sa
      wlascicielami psa i mieszkaja w centrum Warszawy, gdzie naprawde nie ma gdzie z
      psina wyjsc...ale oczywiscie zaraz pojawia sie glosy, ze jak ktos mieszka w
      centrum to psa miec nie powinien, albo skoro go stac na mieszkanie w
      najdrozszej dzielnicy to go opodatkujmy, im wyzej tym lepiej
      • Gość: X Re: Kto ma sprzątać psie kupy? IP: *.com / *.u.mcnet.pl 24.03.04, 15:10
        Niestety to racja: w centrum miast posiadanie psow powinno byc albo zabronione
        ablo wysoko opodatkowane - wiadomo, ze pies BEDZIE sral, bo MUSI to robic.

        Co to uczenia psa, gdzie ma TO robic: skoro umiesz go ulozyc, aby nie walil ci
        kupy na dywan, to chyba mozesz tez nauczyc go robic TO w jakims miejscu (np.
        psiarze sami mogliby zorganizowac sobie jakies wydzielone miejsce albo poprosic
        o to zarzadzce spoldzielni...)

        Pytanie retoryczne: czy malym dzieciom tez powinnismy pozwolic robic kupy pod
        oknem sasiada z parteru skoro kilka psow robi to codziennie?
      • Gość: ja Re: Kto ma sprzątać psie kupy? IP: 212.106.6.* 24.03.04, 15:12
        Jestem oburzona wypowiedzia Kaczynskiego i bagatelizowaniem problemu. Jak to
        sie ma do pieknej deklaracji Pana Prezydenta z 2002:

        "Czysta Warszawa
        Wśród działań podjętych w celu poprawy stanu czystości stolicy na pierwszy plan
        wysuwa się akcja Czysta Warszawa. Od wiosny do jesieni porządkowano najbardziej
        zanieczyszczone tereny w mieście (m.in. parki, lasy, tereny wzdłuż torów). W
        działaniach, oprócz podległych miastu jednostek, wzięło udział ok. 160
        bezrobotnych, zatrudnionych na czas trwania prac. "

        cytat ze strony wwww.lechkaczynski.pl

        A moze pan prezydent Kaczynski tez ma brudzacego pieska?
      • Gość: Ewa Re: Kto ma sprzątać psie kupy? IP: 5.2.* / *.chello.pl 24.03.04, 16:53
        Niestety, to prawda. Jeżeli ktoś bierze psa musi sie liczyć z niedogodnościami,
        koniecznością ponoszenia kosztów czy sprzatania po nim. Nawet gdy bierze go
        obrzydzenie. Posiadanie psa nie jest obowiązkiem. Odpowiedzialna osoba nim
        zdecyduje sie kupić/przygarnąć zwierzaka rozważy wszelkie za i przeciw. Dla
        jednego przyjemność posiadania psa zrekompensuje konieczność niezbyt miłego
        sprzatania po nim, dla drugiego obrzydzenie zbierania psich odchodów weźmie
        górę nad głaskanie.
        Powtarzam do znudzenia - nie mam nic przeciwko psom, mam natomiast i to duzą
        pretensję do nieodpowiedzialnych właścicieli zmuszających innych ludzi do
        znoszenia niedogodności związanych z ICH hobby.
        • Gość: oui Psie gówna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.04, 22:23
          Ślizg na psim gównie - Warszawska specjalność - palce lizać
      • proto Re: Kto ma sprzątać psie kupy? 29.03.04, 11:20
        W sklepach zoologicznych są do kupienia takie plastikowe łopatki, składane,
        zmieszczą się w kieszeń.
        Przed użyciem należy mieć przygotowany woreczek/worek foliowy, który zakładasz
        na łopatkę. Cała operacja jest bardzo higieniczna i prosta, kupa od razu trafia
        do woreczka pozostawiając czystą łopatkę. O ile worek nie pęknie w czasie
        opisywanej operacji. ;)
        Sprawa naprawdę prosta i skuteczna.

        PS. Do kupienia chyba w sklepach w centrum przy Głębockiej na Targówku.


        • Gość: poszukiwacz re.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.04, 16:26
          Dzis poswiecilam troche wolnego czasu i zrobilam sobie spacer po okolicznych
          sklepach zoologicznych w poszukiwaniu owej lopatki i woreczka do sprzatania po
          mojej malutkiej suni i......... pomimo usilnych staran nic z tego. Przemile
          panie z usmieszkiem obiecywaly, ze sprowadza w najblizszym czasie owe
          urzadzenia, twierdzily ze nie posiadaja takiego asortymentu poniewaz nie ma
          zainteresowania takimi cudami.
          Pozdrawiam.
          • alterdog Re: re.... 29.03.04, 18:25
            No wlasnie, nie ma zainteresowania! Gdy wprowadzone obowizek przewozenie dzieci
            w fotelikach samochodowych tez byl raban - i co? Ludzie sie przyzwyczaili. Moze
            ze sprzataniem kupek tez tak bedzie?

            Z korzyscia dla wszystkich ...




            Gość portalu: poszukiwacz napisał(a):

            > Dzis poswiecilam troche wolnego czasu i zrobilam sobie spacer po okolicznych
            > sklepach zoologicznych w poszukiwaniu owej lopatki i woreczka do sprzatania
            po
            > mojej malutkiej suni i......... pomimo usilnych staran nic z tego. Przemile
            > panie z usmieszkiem obiecywaly, ze sprowadza w najblizszym czasie owe
            > urzadzenia, twierdzily ze nie posiadaja takiego asortymentu poniewaz nie ma
            > zainteresowania takimi cudami.
            > Pozdrawiam.


      • igraszka Re: Kto ma sprzątać psie kupy? 19.04.04, 17:18
        Ja mam takie ustrojstwo (nawet dwa - dla dużego i małego pieska), ale co z
        tego, jeśli nie mam gdzie zdeponować woreczka z zawartością? Mam wsadzić do
        woreczka i wrzucić na trawnik? A może przynieść do domu i wrzucić do
        śmietniczki? Może do kibelka gdzie spółdzielnia pisze "nie wrzucać zwierzęcych
        odchodów"?
        Poza tym nie dajmy się zwariować - monitujmy o postawienie koszów na psie
        odchody! Zwykłe śmietniki NIE SĄ przeznaczone na zwierzęce odchody. Ot co.
        Wszędzie jest nagonka na właścicieli psów - a to sra, a to biega luzem, a to
        cośtam. Tylko obok tych zakazów nie widzę żadnych PRAW. Gdzie te nasze psy mają
        się wyhasać? W lesie pies ma być prowadzony w kagańcu i na smyczy, bo dziką
        zwierzynę wystraszy. W parku - w kagańcu i na smyczy, bo dzieci i staruszki
        wystraszy. Na ulicy - w kagańcu i na smyczy, bo pomijając wszystko inne może
        wpaść pod samochód. Więc co? Zlikwidować wszystkie psy????
    • Gość: icik_mcartman Kupa IP: *.chello.pl 24.03.04, 16:20
      Kocham zwierzeta. Bardziej przeszkadzaja mi smieci, zwykle smieci walajace sie
      po chodnikach albo kipiace ze zbyt malej ilosci kublow.
      Bardzo sie ciesze, ze zanikla hipokryzja jezykowa i ze slowo kupa przeniknelo
      do komunikacji masowej. Serio.
      • Gość: ata Re: Kupa IP: 193.201.167.* 24.03.04, 17:32
        Zgadzam się z przedmówcą! Problem piesków jest poważny - ale to nie tylko one
        zabrudzają nasze chodniki!!!! Osobiście niedobrze mi się robi gdy muszę
        lawirować pomiędzy plowocinami leżącymi na chodniku. A to już nie pieski
        zrobiły.... Albo przechodzić obok zwróconego posiłku.... To też raczej nie
        piesek zwrócił.... Więc może należałoby się zająć zanieczyszczaniem nie tylko
        przez pieski ale zanieczyszczaniem naszych ulic ogólnie. Jeżeli będą specjalne
        służby wlepiające mandaty właścicielom psów, które załatwiają swoje potrzeby w
        miejscach nie przeznaczonych do tego celu - to może też niech powlepiają
        mandaty osobnikom sikającym na murki (a takich trochę widzi się w naszym
        pięknym mieście), plującym na nasze chodniki, zrzucającym treści żołądkowe
        gdzie popadnie... I jedszcze tym, którzy nie uznają koszy na śmiecie. Jak
        czystość to czystość!!!
        • Gość: X Re: Kupa IP: *.com / *.u.mcnet.pl 24.03.04, 17:51
          Oczywiscie, ze masz racje - chodzi po prostu o utrzymanie porzadku. Ale o ile
          moge podejsc do mlodego czlowieka i "poprosic" go o podniesienie wyrzuconej
          puszki, to trudno ganiac za psem... Wlasciciel powinien to robic.

          Abstrahujac od tego, w miare latwo jest podniesc papier czu puszke, znacznie
          trudniej zebrac jakas kupe z chodnika...
          • magyar-lengyel Re: Kupa 25.03.04, 09:50
            Gość portalu: X napisał(a):

            > Abstrahujac od tego, w miare latwo jest podniesc papier czu puszke, znacznie
            > trudniej zebrac jakas kupe z chodnika...

            To dlaczego tego nie robia ??
            BTW. Jak Straz Miejska ma egzekwowac prawo, skoro panowie straznicy spaceruja
            sobie (o przepraszam, patroluja) miasto, pala sobie papieroski, a jak juz
            wypala, to fruuuu... kto by sie tam przejmowal wrzuceniem niedopalka do kosza...
            • Gość: X Re: Kupa IP: *.com / *.u.mcnet.pl 25.03.04, 10:53
              to tez trzeba tepic - ja bym takiemu straznikowi zwrocil uwage.
              • magyar-lengyel Re: Kupa 25.03.04, 11:19
                Gość portalu: X napisał(a):

                > to tez trzeba tepic - ja bym takiemu straznikowi zwrocil uwage.

                I co, mam mu wlepic mandat? Przytaczajac wasze stwierdzenia - ma/mialoby to
                taki sam skutek jak zwracanie paniusi, ktora podczas deszczu stoi na klatce i
                patrzy jak jej jamniczek sra na srodku chodnika przed wejsciem do budynku...
                • Gość: X Re: Kupa IP: *.com / *.u.mcnet.pl 25.03.04, 11:22
                  jak uwaga nie pomoze, to masz prawo spisac jego dane (numer sluzbowy) i
                  poskarzyc sie na jego zachowanie - na pewno dostanie upomnienie!
    • Gość: echo Sa 2 metody IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.04, 20:39
      Albo wlasciciele beda sami sprzatac odchody swoich zwierzat a w przypadku gdy
      tego nie zrobia zaplaca kare (co najmniej 100-200 zl).
      Albo mozna podniesc podatek za posiadanie zwierzecia i kwestie uprzatania
      odchodow powierzyc sluzbom oczyszczania miasta.Zeby zrekompensowac naklady
      podatek powinien wynosic od kilkudziesieciu do kilkuset zlotych za zwierze
      miesiecznie w zaleznosci od rasy i wielkosci zwierzecia.
      • jerzy.jurek Re: Sa 2 metody + 1 24.03.04, 20:56
        jeszcze społecznicy(w czynie) moga posprzątać.
        np.TPZ
      • magyar-lengyel Re: Sa 2 metody 25.03.04, 09:54
        a co zrobic z ssakami dwunoznymi, ktore poruszaja sie po naszej pieknej
        stolicy, smiecac na prawo i lewo ? Tez karac czy tez opodatkowac
        (kilkadziesiat, kilkaset zl. w zaleznosci od rasy, wyznania, orientacji
        seksualnej, stosowania uzywek, etc.) i zatrudnic specjalne sluzby do uprzatania?
        • remislanc Re: Sa 2 metody 25.03.04, 10:04
          Z tymi rasami to nie przesadzaj. Ale karać - jeszcze raz karać. Za każdego
          śmiecia, kiepa - za wszystkie zanieczyszczenia. Jest kilka państw z bardzo
          rygorystycznymi przepisami pod tym względem i jest tam naprawdę czysto.
          Zawsze - czy chodzi o śmieci czy o gówna psów - odpowiedzialny jest TYLKO
          CZŁOWEK.
        • Gość: Ewa Re: Sa 2 metody IP: 5.2.* / *.chello.pl 25.03.04, 10:14
          Jeśli istota dwunożna śmieci jestem zwolenniczką kar. Jeżeli rodzicom nie udało
          się wychować może zrobią to w sposób drastyczny słuzby powołane do egzekwowania
          porządku. Ale niezależnie od ludzi trzeba walczyć z nieczystościami
          zostawianymi przez zwierzęta. Dla mnie żadnym argumentem jest to, że ktoś inny
          postępuje źle. Ja nie muszę.
          • magyar-lengyel Re: Sa 2 metody 25.03.04, 10:46
            A moze - niezaleznie od walki z nieczystosciami zostawianymi przez zwierzeta
            trzeba walczyc z nieczystosciami zostawianymi przez ludzi?

            To akurat nie byl argument, ze bede robic zle, bo inni robia.

            Bardzo fajnie wyglada jak sie stoi samochodem w korku i co chwila widac, jak
            ktos zamiast uzywac popielniczki w samochodzie uzywa zamiast niej po prostu
            ulicy... Podobnie jest na chodnikach.
            Cywilizowany, badz co badz, narod wracajac z weekendowych pobytow na
            dzialeczkach skrupulatnie zbiera smieci do reklamowek i wyrzuca po drodze do
            domu do rowow, ewentualnie do mini koszy na smieci. Ten sam narod ma gleboko
            gdzies zagospodarowanie osiedli i zamiast po chodznikach zasuwa po trawnikach
            (swoja droga moze trzeba zrobic tak jak kiedys bodajze w Irlandi - wybudowac
            osiedle bez chodnikow, a potem polozyc je tam gdzie ludzie wydeptali). Nie
            wspominajac juz o porozbijanych butelkach po kazdym weekendzie (potluczona
            butelka zdaje sie stanowi wieksze zagrozenie niz psia kupa), panach, ktorzy
            leja gdzie popadnie (ew. napadaja kogo popadnie) - paniom na szczescie to
            trudniej wykonac. Mlodziez jest juz seksualnie wyedukowana przez rodzicow jesli
            chodzi o antykoncepcje - szkoda tylko ze widac to na trawnikach, parkach w
            postaci zuzytych prezerwatyw...
            • remislanc Re: Sa 2 metody 25.03.04, 11:08
              magyar-lengyel napisał:

              > A moze - niezaleznie od walki z nieczystosciami zostawianymi przez zwierzeta
              > trzeba walczyc z nieczystosciami zostawianymi przez ludzi?
              >
              > To akurat nie byl argument, ze bede robic zle, bo inni robia.
              >
              > Bardzo fajnie wyglada jak sie stoi samochodem w korku i co chwila widac, jak
              > ktos zamiast uzywac popielniczki w samochodzie uzywa zamiast niej po prostu
              > ulicy... Podobnie jest na chodnikach

              Chamstwo, chamstwo, chamstwo......
              .
              > Cywilizowany, badz co badz, narod wracajac z weekendowych pobytow na
              > dzialeczkach skrupulatnie zbiera smieci do reklamowek i wyrzuca po drodze do
              > domu do rowow, ewentualnie do mini koszy na smieci.

              Też się zgadza! Nad wodą, w lasach - pełno syfu. sam z działki co weekend wiozę
              wielki wór ze śmieciami. Syn z lasu w kieszeni niesie do domu kartonik po
              soczku. Czym skorupka za mlodu.....


              Ten sam narod ma gleboko
              > gdzies zagospodarowanie osiedli i zamiast po chodznikach zasuwa po trawnikach
              > (swoja droga moze trzeba zrobic tak jak kiedys bodajze w Irlandi - wybudowac
              > osiedle bez chodnikow, a potem polozyc je tam gdzie ludzie wydeptali).

              I tak powinno być!Też nie raz się zastanawiam - kto wytycza chodniki? A życie
              najlepiej pokaże gdzie są potrzebne.

              Nie
              > wspominajac juz o porozbijanych butelkach po kazdym weekendzie (potluczona
              > butelka zdaje sie stanowi wieksze zagrozenie niz psia kupa),

              Kupa to nie zagrożenie. Po prostu żygać się chce.......

              panach, ktorzy
              > leja gdzie popadnie (ew. napadaja kogo popadnie) - paniom na szczescie to
              > trudniej wykonac.

              Ilu widzisz lejących gości pod drzewkiem? 1-2 w miesiącu? Inna sprawa, że o WC
              trudno..

              • magyar-lengyel Re: Sa 2 metody 25.03.04, 14:22
                remislanc napisał:

                > sam z działki co weekend wiozę
                > wielki wór ze śmieciami.

                Sorry, nie obraz sie, ale to tylko tak na marginesie - czynsz itd. to placisz
                zdaje sie za miejsce zamieszkania (tylko) i w tym jest wywozenie smieci
                ("domowych") - w swietle logiki Ewy, to twoja dzialka to dobro jeszcze bardziej
                luksusowe i powinienej oplacac dodatkowo swoje dzialkowe smieci... tak jak to
                robia wlasciciele domow podmiejskich, czy cos w tym rodzaju... OK, to bylo na
                marginesie i nie jest jakims superrozsadnym argumentem (tak tylko mi sie
                napisalo - to pewnie wplyw niektorych "agresywnych" wypowiedzi, akurat zapewnie
                nie twoich)...

                > Ilu widzisz lejących gości pod drzewkiem? 1-2 w miesiącu?
                No, to tez zalezy od okolicy - w tym przypadku ilosci sklepow z mocnymi
                trunkami otwartymi do pozna... Tak samo jak ilosc kup niekontrolowanych od
                miejsc, gdzie mozna psy wyprowadzac (jakbym mieszkal w centrum z jednym
                trawnikiem na pare km kwadratowych, to tez nie zdecydowalbym sie na psa)

                > Inna sprawa, że o WC trudno..
                A!!! No popatrz, tak samo jak nie ma mozliwosci wyprowadzic psa, czym sprzatac
                i gdzie wyrzucic, jesli juz sie zdarzy psu zrobic tam gdzi nie potrzeba... w
                Budapeszcie np. (choc nie za duzo) przymocowane sa chociaz rolki woreczkow
                foliowych (zamkniete na klodki, zeby dalo sie wyciagnac pojedynczo, a nie
                zabrac calosc, zamiast kupic w sklepie)... No i sluzby "MPO" tudziez dozorcy
                sprzataja wszystko z chodnikow, a nie tylko pety i papierki...
                • Gość: Mentos 100 zl kary IP: *.cable.mindspring.com 26.03.04, 02:21
                  Po prostu ustalic przepis ktory mowi ze po swoim pupilu powinien sprzatac Pan
                  (wlasciciel). W Stanach nie ma z tym problemu. Jak nie posprzatasz i przylapie
                  cie policja placisz kare $100. Przyjemniej jest przejsc nie tylko trawnikiem
                  (tego nie powinno sie deptac przeciez) a jeszcze przyjemniej przejsc chodnikiem
                  i nie wdepnac w ogromna kupe po owczarku np. nie jestem przeciwnikiem psow bo
                  sama mam trzy no i na szczescie ogromna dzialke. Psy sa tak madre ze wszystkie
                  trzy znalazly sobie przytulny kat dzialki (ten sam) gdzie maja swoja ubikacje.
                  A nawet jak sie im zdazy narobic tam gdzie nie trzeba, bo przeciez i ludziom
                  sie zdaza. To sie po nich sprzata. Bo przyjemnie miec czysta dzialke a nie
                  zasrana. Wiec nie wiem nad czym tu debatowac. Po prostu wprowadzic taki przepis
                  i juz. Ten temat wydaje sie wstydliwy a dla niektorych moze nawet obrzydliwy.
                  Zgadzam sie ze nic przyjemnego wziac ciepla i smierdzaca kupe w reke (przez
                  papier tolatowy, chusteczke i worek foliowy)- ale do wszystkiego mozna sie
                  przywyczaic. A jak by byl przepis i wysoka kara to przeciez kazdy musialby to
                  robic. Poza tym zaraz powstalyby nowe miejsca pracy. Bo przeciez mozna byloby
                  produkowac specjalne miotelki, szufelki i worki itp do tych celow. A dla
                  bardziej skapych pozostawalaby zwykla reklamowka. Pozdrowienia dla wszystkich
                  milosnikow zwierzat.
                  • igraszka Re: 100 zl kary 19.04.04, 17:09
                    > (wlasciciel). W Stanach nie ma z tym problemu. Jak nie posprzatasz i
                    przylapie
                    > cie policja placisz kare $100. Przyjemniej jest przejsc nie tylko trawnikiem
                    > (tego nie powinno sie deptac przeciez) a jeszcze przyjemniej przejsc
                    chodnikiem

                    Skoro tak jesteś zorientowany, jak to wygląda w Stanach, to pewnie też
                    zauważyłeś tam jakieś kosze na psie odchody lub miejsca, gdzie pieski mogą
                    załatwić swoje potrzeby?
                    Karać można i trzeba, ale najpierw warto stworzyć warunki, by móc takie prawo
                    egzekwować.
                    A może wolałbyś stać na przystanku obok kosza (przeznaczonego na zwykłe śmieci)
                    z którego dochodziłby zajebisty zapaszek góry psich kup?
                    A jak ktoś nie rozumie, to niech sobie wyobrazi, że idzie do restauracji na
                    wystawny obiad, gdzie nie ma toalet, a załatwienie się w pobliskim parczku
                    grozi grzywną...
                • Gość: obserwator2 Re: Sa 2 metody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 02:59
                  magyar-lengyel napisał:
                  > Sorry, nie obraz sie, ale to tylko tak na marginesie - czynsz itd. to placisz
                  > zdaje sie za miejsce zamieszkania (tylko) i w tym jest wywozenie smieci
                  > ("domowych

                  Ależ Ty jesteś upierdliwy!
                  Jak facet siedzi na działce, i mu się tam obierki czy kapsle produkują, to -
                  kurna- w tym czasie nie produkuje ich równocześnie w miejscu stałego
                  zameldowania. Jak cie nie stać na działkę to ty te swoje śmieci z week-endu
                  produkujesz w mieście i zabierają ci w ramach czynszu. A jego - to co?
                  Co za menda!
                  • magyar-lengyel Re: Sa 2 metody 26.03.04, 09:34
                    A jak ma dwa mieszkania, to placi za wywoz w obu, a mieszka w jednym....
                    • Gość: X Re: Sa 2 metody IP: *.com / *.u.mcnet.pl 26.03.04, 10:20
                      magyar, na temat, prosze...
                      • magyar-lengyel Re: Sa 2 metody 26.03.04, 10:34
                        Gość portalu: X napisał(a):

                        > magyar, na temat, prosze...

                        X wybacz, odpowiadam tylko przedmowcy...
                        • Gość: X Re: Sa 2 metody IP: *.com / *.u.mcnet.pl 26.03.04, 11:39
                          o.k.
            • Gość: Ewa Re: Sa 2 metody IP: 5.2.* / *.chello.pl 25.03.04, 11:08
              Tu masz moje 100% poparcie. Nie mniej niz psie kupy irytuja mnie ludzie palący
              papierosy w samochodach ( nie można otworzyć okna, żeby nie inhalować się
              dymem) i wyrzucających pety gdzie popadnie.
              Szlag mnie trfia gdy widze brudne przystanki, i powystawiane smieci obok
              kontenerów, bo komus nie chciało się ich wyrzucić........
              Walczmy i z jednym i z drugim, tym nie mniej tematem TEGO wątku sa psie
              nieczystości.
              • magyar-lengyel Re: Sa 2 metody 25.03.04, 14:09
                Walka (najlepiej sensowna) ale i wspoldzialanie, bo niektorzy nie robia tego z
                czystej, glupiej bezmyslnej upartosci i zlosliwosci - TAK

                Ale uparta brutalna nagonka - NIE
        • Gość: X Re: Sa 2 metody IP: *.com / *.u.mcnet.pl 25.03.04, 10:55
          Odpowiadam konkretnie:
          smiecenie jest zabronione i podlega grzywnie.

          A swoja droga placisz podatki lokalne np. od nieruchomosci i z tych podatkow
          miasto placi za sprzatanie...
      • proto Re: Sa 2 metody 29.03.04, 11:47
        Zgadzam się w 100%, no może w 99%. Bo jeszcze bym dodał podatek dla rowerzystów
        za niszczenie czegoś tam, biegaczy za niszczenie czegoś tam, odpoczywających w
        parku za niszczenie czegoś tam, dla mających dzieci to już bym takie podatki
        nałozył.
        A jeśli ktoś ma np. samochód, to powinien wszystkie pieniądze oddać bo to i
        hałas i smród i zanieczyszczenia. Ale byśmy wtedy mieli kasiory z po podatków.
        I wydalibyśmy ją na...
        Nie to już by zrobił ktoś inny.


    • Gość: J sprzątać g.... ;) IP: *.stegny.2a.pl 24.03.04, 22:12
      Straż Miejska powinna sprzątać psie kupy. Jeśli nie złapie właściciela psa to
      sami powinni zmiatać. A nie biednych studentów nic nie robiących nikomu
      pijących piwo ścigać
    • Gość: Bibis Re: Kto ma sprzątać psie kupy? IP: 15.203.169.* 25.03.04, 10:30
      Chciałem tylko przypomnieć, że od spacerowania są chodniki a nie trawniki.
      Szanuj zieleń obywaltelu!
      • Gość: Ewa Re: Kto ma sprzątać psie kupy? IP: 5.2.* / *.chello.pl 25.03.04, 10:56
        A psie ( a właściwie wlaścicielu) szanuj CHODNIKI.
        • Gość: StefAn to nie o kupy chodzi IP: *.mad.east.verizon.net 25.03.04, 21:22
          to chodzi o egzekwowanie prawa ... ,a kupy sa tak samo wazne jak i bandyztyzm
          na ulicach ( i nie tylko)
    • Gość: Grażyna Re: Kto ma sprzątać psie kupy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.04, 13:43
      Denerwujące są dyskusje na ten temat, ciągnące się w nieskończoność.Proste i
      logiczne rozwiązanie tej kwestii, to nałożenie kar ( mandatu), aby każdy
      właściciel psa posprzątał po swoim piesku odchody.Będąc gościnnie w Ottawie
      byłam mile zaskoczona gdy zobaczyłam , jak każdy właściciel swojego pieska brał
      do reki torebkę foliową i zbierał z trawnika kupę i wrzucał ją do pojemnika na
      śmiecie.Gdy tego nie uczynił musiał zapłacić mandat.
      • Gość: X Re: Kto ma sprzątać psie kupy? IP: *.com / *.u.mcnet.pl 25.03.04, 13:45
        I o to wlasnie prosimy...
    • Gość: Vitek Nie ma problemu! ;-) IP: *.dozamel.ssk.pl / *.ssk.pl 25.03.04, 13:47
      Pani redaktor Kowalska napisała:
      "... a odkąd śnieg stopniał, nie sposób wdepnąć w minę."

      Trzytomowy Słownik Języka Polskiego PWN definiuje:
      Nie sposób (jest) - «nie ma możliwości (uzyskania, wykonania czegoś)»

      A zatem - odkąd śnieg stopniał nie ma możliwości by wdepnąć w minę. Cudowny
      śnieg!

      Pozdrawiam zwolenników czystych trawników i czystego języka

      Vitek
      • Gość: X Re: Nie ma problemu! ;-) IP: *.com / *.u.mcnet.pl 25.03.04, 14:24
        Gość portalu: Vitek napisał(a):

        > Pani redaktor Kowalska napisała:
        > "... a odkąd śnieg stopniał, nie sposób wdepnąć w minę."

        Tak naprawde tekst brzmi (mam go przed soba):
        *odkad snieg stopnial nie sposob nie wdepnac w "mine"*

        typowe podwojne zaprzeczenie


        > Trzytomowy Słownik Języka Polskiego PWN definiuje:
        > Nie sposób (jest) - «nie ma możliwości (uzyskania, wykonania czegoś)&raqu
        > o;
        >
        > A zatem - odkąd śnieg stopniał nie ma możliwości by wdepnąć w minę. Cudowny
        > śnieg!
        >
        > Pozdrawiam zwolenników czystych trawników i czystego języka
        >
        > Vitek



        Mimo wszystko dziekuje za pozdrowienia dla zwolennikow czystych trawnikow... ;-)
        • malcur21 Re: Nie ma problemu! ;-) 25.03.04, 18:51
          Wiecie, to eszystko to temat na ze dwa doktoraty.
          No bo jak zrozumieć sasiada, który pod moja furtka wysadza psa ( mieszkam w willowej dzielnicy) - a przed swoja nie lubi mieć nasrane?
          Jak zrozumieć miłośnika przyrody (czytaj: psiarza - bo chyba nie z nienawiści ma tego psa!) króry regularnie niszczy wszystkie drzewa przed swoim domem?
          To chyba jakaś spuścizna po szlacheckiej wolności na zagrodzie, co to się skończyła licznymi dramatami... Tyl, że to radzej nie sa potomkowie szlacheccy..
          • Gość: X Re: Nie ma problemu! ;-) IP: *.com / *.u.mcnet.pl 25.03.04, 18:59
            To raczej spuscizna z robotniczych przedmiesc (Alternatywy 4) albo z
            popeegerowskich okolic.

            Ja nie mam uprzedzen do ludzi, ale jesli ktos krzyczy, ze nie bedzie po sobie
            sprzatal, to dla mnie nie jest normalny - biorac pod uwage normy wspolzycia
            spolecznego powszechnie obowiazujace...
          • Gość: MeG JAKI PAN TAKI PIES IP: *.prenhall.com 25.03.04, 19:40
            Tak sobie czytam i czytam i smiech mnie bierze. My Polacy naprawde lubimy
            gadac, ale jak przyjdzie do czynow... oj... ludzie powinni sie wstydzic, ze
            dopuszczaja do takich sytuacji jak pozostawianie brudow swojego psiaka po
            sobie. Posiadanie psa (no i jakiegokolwiek zwierzecia) to odpowiedzialnosc, nie
            tylko pieniezna. Jak ktos nie potrafi sie z tej odpowiedzialnosci wywiazac,
            powinien byc ukarany. Jak raz czy dwa zaplaci kare, to w koncu wezmnie sie za
            porzadki. Dziwi mnie tylko to, ze ludzie kupy zostawiaja przed swoim domem i
            pewnie nie raz w te kupy sami wdeptuja. Brak logiki...
            Ja mieszkam obecnie w USA. W parku pies koniecznie musi byc na smyczy, kupe
            trzeba sprzatnac od razu, bo grozi kara nawet do $150. Wszyscy sprzataja, bo
            wstyd wielki jakby ktos cie zobaczyl jak odchodzisz od swiezej kupki. Ciekawe
            jest to ze Polacy w USA przestrzegaja tych praw. Rodacy na Ziemi Ojczystej moga
            sie czegos nauczyc od Polonii...
            • Gość: law Re: JAKI PAN TAKI PIES IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.04, 23:34
              niestety, w Warszawie ludzie sa ogolnie brudaski, ale psiarze chyba szczegolnie
              (no oczywiscie nie wszyscy).

              Nie moge pojac, dlaczego wlasciciel psa nie chce po sobie sprzatnac? To tak
              jakby tolerowal, ze jego dziecko wyrzuca puszke na chodnik i on by nie reagowal.

              Albo wlasciciele beda sprzatac po swoich psach albo niech placa wysokie kary
              (to ktos za nich posprzata).

              GDZIE JEST STRAZ MIEJSKA? CHYBA SA OD PILNOWANIA PORZADKU?
            • Gość: X Re: JAKI PAN TAKI PIES IP: *.com / *.u.mcnet.pl 26.03.04, 11:40
              Masz racje, niestety Polakow trzeba przymuszac do wielu rzeczy. Inne nacje
              wystarczy poprosic...
          • Gość: NEMO Re: Nie ma problemu! ;-) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.03.04, 19:50
            Ja również popieram zwolenników porządku. Ci, którzy maja psy niech zaczną
            sprzątać albo niech za to płacą. Mam dośc wiecznego pilnowania dzieci aby
            w "coś " nie weszły.
          • Gość: $tefan Jest wyjście i można zarobić! IP: *.chcgilgm.covad.net 25.03.04, 21:22
            Problemem czystości w miejscu publicznym jest nie to ilu sprząta tylko to ilu
            śmieci.
            W polskiej mentalności pozostały stare czasy gdy to oni są winni wszystkiemu
            złemu.
            Porządkowanie Polski trzeba rozpocząć od siebie i swojego otoczenia.
            Trawniki są wszakże po to aby się na nich położyć i poczytać książkę. W Polsce
            z trawników zrobiono jakiś urzędniczy fetysz. A gdzie w mieście, w centrum
            położyć się z gazetką na kocyku - na chodniku? Na całym cywilizowanym świecie
            tak działa.
            Problem z zasraną Warszawą polega na tym, że właściciel psa nie poczuwa się do
            obowiązku posprzątania po sobie. Tak - po sobie. Jego pies - jego kupa! Kto ma
            to posprzątać? Dzieci też mają srać pod cudzymi oknami, w piaskownicach na
            trawnikach i chodnikach?Mentalność chamską łatwo jednak zmienić.
            W Gorzowie Wlkp (JW 2870) uczono na poligonie - przez nogi do głowy.
            Tutaj wystarczy - przez kieszeń do głowy.
            W Chicago działa to następująco:
            Każdy pies jest opodatkowany. W dowód opłaconego podatku - każdy pies musi mieć
            obrożę z widocznym z daleka numerem.
            Psy - gdy się załatwiają - a przecież muszą - nie zostawiają po sobie leżącego
            gówna psiego. Właściciel wybierając się na spacer zabiera ze sobą woreczek
            foliowy i uprząta po nim te odchody.
            Gdy tego zaniedba natychmiast podnoszone jest larum - współspacerowicze głośno
            wyrażają swoją dezaprobatę. Na to zwraca uwagę pani, starsza pani, najczęściej
            okoliczna gospodyni domowa. Jest na ryczałcie, jest wyposażona w tel. komórkowy
            i przenośny komputerek z drukareczką. Po wciśnięciu klawiszami widocznego
            numeru rejestr. psa natychmiast ma na ekraniku dane właściciela - na mijscu
            drukowany jest mandat - pierwszy raz to jest $150.00 - gdy jest to recydywa - a
            widoczne jest to na monitorku - mandat rosnie do $250.00.
            Niezapłacenie mandatu w ciągu siedmiu dni powoduje wezwanie właściciela do
            sądu. Rozprawa w ciągu max 2 tyg. Tam dostaje jeszcze dodatkowo najczęściej
            około $150.00.
            Teraz mój pomysł na zarobienie dużych pieniędzy przez miasto Warszawę:
            Ogłosić przetarg dla firmy chętnej do zarobienia:
            z mandatu - 10% dla zajętych tym gospodyń domowych, 40% dla firmy - wydać za to
            znaczki na obrożę, wprowadzić bazę danych tych psów, adresy i nazwiska
            właścicieli, wyposażyć gospodynie w komputerki palm i telefony komórkowe i
            zarabiać, zarabiać, zarabiać.
            Zyska miasto - duże wpływy, zyska firma, zyskają gospodynie domowe, zyskają
            mieszkańcy miasta - Warszawa nie będzie zasrana!
            Za przywilejem posiadania psa idą także obowiązki - jeżeli nie chcesz
            obowiązków - płać. Jak ciebie stać to zanieczyszczaj na ile ciebie tylko stać!
            Pozdrowienia
            $tefan
            • Gość: law Re: Jest wyjście i można zarobić! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.04, 23:41
              bardz mi sie podoba pomysl z Chicago.

              Dlaczego nie moglibysmy wprowadzic go w Warszawie? Niech miasto przygotuje
              numerki (obroze) i wydaje je wlascicielom psow (nawet za darmo).

              Straz Miejska bedzie sprawdzala numerki i czy wlasciciel placi podatek (robi
              szczepienia itd.)

              Wszyscy beda zadowoleni: miasto zarobi, chodniki beda czyste, wlasciciele psow
              nie beda odsadzani od czci, wszyscy pozostali beda szczesliwi...

              Takie proste - ale chyba nie w Warszawie...

              Panie Kaczynski, a moze jednak...?
              • proto Re: Jest wyjście i można zarobić! 29.03.04, 11:56
                Polak potrafi.

                1. Inwestycja w interes
                Kupuję od pani urzędnik listę z numerami psów z mojej okolicy i z
                nazwiskami właścicieli.
                Lub
                Jeżeli mnie nie stać sam chodzę po osiedlu i spisuję numerki z psich
                obróżek.
                2. Leżę w domu i nabijam dziennie odpowiednią ilość mandatów nie wychodząc z
                łóżka.
                • alterdog Re: Jest wyjście i można zarobić! 29.03.04, 22:39
                  Bzdura. Tak myslac moglbys wlepiac mandaty komukolwiek - przeciez moglbys kupic
                  dane osobowe ...



                  proto napisał:

                  > Polak potrafi.
                  >
                  > 1. Inwestycja w interes
                  > Kupuję od pani urzędnik listę z numerami psów z mojej okolicy i z
                  > nazwiskami właścicieli.
                  > Lub
                  > Jeżeli mnie nie stać sam chodzę po osiedlu i spisuję numerki z psich
                  > obróżek.
                  > 2. Leżę w domu i nabijam dziennie odpowiednią ilość mandatów nie wychodząc z
                  > łóżka.
                  • gaz.musztardowy Re: Jest wyjście i można zarobić! 21.12.04, 08:46
                    same kiedyś wyparują
    • Gość: Wowka53 Wbrew Kaczorowi! IP: *.chello.pl 25.03.04, 19:02
      Wbrew Kaczorowi psie kupy są bardzo ważnym problemem! Moze w Sopocie,
      gdzie "nasz" wybrany (nie wiem przez kogo!) prezydent mieszka, tego problemu
      nie ma. Ale u nas, w Warszawie jest! Nikt mi nie wmówi, ze jest fajnie, gdy
      psie gówna lezą na trawnikach, chodnikach, w piaskownicach! Jasne, to nie wina
      zwierząt, ale to wina WŁAŚCICIELI!!!! A skoro właścicielowi psa nie chce się
      dupy ruszyc i pójść z psem gdzieś dalej, by sie wybiegał i wykupkał (vide film:
      Dzien Świra) - to moim zdaniem nalezy CAŁKOWICIE zabronić posiadania psów w
      blokach! Tak - ZABRONIC! Masz domek z obejściem? - to sobie pieski trzymaj; ale
      gdy mieszkasz pośród kilkudziesięciu innych rodzin, w wieżowcu - to musisz
      zdecydować! Albo chce miec pieska - to wyprowadzam sie na wieś, albo muszę sie
      liczyc z tymi, którzy piesków nie mają i nie lubia, a przynajmniej nie lubią
      sie ślizgac na "pieskowych" gównach! Już dawno stwierdzono NADPOPULACJĘ psów w
      Polsce (7,5 miliona na 38 milionów mieszkańców!!!!). A "obrońcy " zwierząt,
      obrońcy na ogół mający swoje posiadłosci prywatne - niech zamilkna! Powtarzam -
      nie mam zamiaru taplać sie w psich odchodach tylko z powodu
      nadmiernej "miłości" Polaków do psów! Kochasz pieski - wyprowadż sie za miasto,
      ale nie zmuszaj współmieszkanców bloku do tolerowania twej miłości, która jest
      powierzchowna, na pokaz i "pachnie" gównem (psim!)....
      • Gość: X Re: Wbrew Kaczorowi! IP: *.com / *.u.mcnet.pl 25.03.04, 19:06
        Kolejny glos poparcia, dzieki!
      • magyar-lengyel Re: Wbrew Kaczorowi! 25.03.04, 19:10
        Gość portalu: Wowka53 napisał(a):

        > Nikt mi nie wmówi, ze jest fajnie, gdy
        > psie gówna lezą na trawnikach, chodnikach, w piaskownicach!

        Nikt ci nie wmawia...

        > A skoro właścicielowi psa nie chce się
        > dupy ruszyc i pójść z psem gdzieś dalej, by sie wybiegał - to moim zdaniem
        > nalezy CAŁKOWICIE zabronić posiadania psów w
        > blokach! Tak - ZABRONIC!

        QRVA! Nastepny oszolom?? ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZBIOROWĄ chcesz wprowadzać??? To może
        od razu wszystkich facetów do więzienia, za to że jakiś facet zgwałcił kogoś? I
        kobiety też - bo któraś poddała się aborcji albo wyrzuciła dziecko po urodzeniu
        na śmietnik?
        Zabronić WSZYTKIM jazdy samochodem, bo ktoś kogoś przejechał (po pijaku, za
        szybko, itp.)? Kurcze, nie ma komu zabraniać, wszyscy już poszli siedzieć...
        • Gość: Wowka53 Re: Wbrew Kaczorowi! IP: *.chello.pl 25.03.04, 19:31
          QRVA, nastepny miłosnik piesków, który stoi pod oknami sąsiadów i patrzy jak
          jego ulubieniec sra na trawnik albo do piaskownicy, gdzie dzieci sie bawia!
          Jaka odpowiedzialność zbiorowa???!!! To was, "miłosników" piesków jest
          wiekszość, i to wy nas zmuszacie do taplania sie w gównie waszych "braci
          mniejszych"! I to wy stosujecie "odpowiedzialność zbiorową" na nas, niemających
          psów! Niestety - jest was większość i dlatego jest tak jak jest! To sa wiejskie
          atawizmy, bo przecież u waszych wiejskich przodków zawsze Burek po obejsciu
          latał! Ale to było na wsi, a nie w mieście!I nie bądż taki magyar-lengyel
          DEMAGOG z Timisoara!
          PS. A jeśli chcesz wiedzieć, to w Londynie, w St. James Park zapłaciłbyś 100
          funtów penality, gdyby twój kundelek skupkał sie, a ty bys to olał i nie
          sprzątnął! Ba, ale dumny Albion to cywilizowany kraj....
          • magyar-lengyel Re: Wbrew Kaczorowi! 26.03.04, 00:34
            Co ty pieprzysz?

            Poczytaj sobie co napisałem na temat własnego psa, jego i swojego zachowania, a
            potem zastanów się ile twoje pojeb..ne oskarżenia mają sensu...
        • Gość: law Re: Wbrew Kaczorowi! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.04, 23:45
          ty, kolego, przesadzasz.
          Ludzie chca tylko porzadku w miescie - chca wieczorem bez obaw chodzic po
          chodnikach a moze nawet trawnikach (bo skoro moga wlasciciele z psami, to
          dlaczego nie moga inni?).

          Czemu uwazasz, ze wlasciciele psow powinni miec wieksze prawa od ludzi bez psow?

          Troche pokory...

          P.S. Co u ciebie z ta aborcja? Masz jakis problem emocjonalny, skoro podnosisz
          ten temat juz kolejny raz? Wyrzuty?
      • remislanc Re: Wbrew Kaczorowi! 25.03.04, 19:24
        Pięknie!!!!!!!! I o to chodzi! Jestem pewien, że większość normalnych (
        czytaj: niepsiarzy) ma dosyć gówien!!!! Mówmy na ten temat więcej i
        glosniej!!!!!!!1
        • Gość: Wowka53 Re: Wbrew Kaczorowi! IP: *.chello.pl 25.03.04, 19:43
          Toż własnie krzyczę, mało - drę sie:-))))
    • Gość: niuniek Re: Kto ma sprzątać psie kupy? IP: 213.25.140.* 25.03.04, 19:08
      A ciekawe co by było gdybym na środku chodnika postawił klocka...mam nadzieję
      że straż miejska też by nie zareagował...
    • Gość: wars Re: PSIE KUPY NIECH SPRZĄTAJĄ RADNI IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.03.04, 19:11
      Psie kupy powinni sprzątać radni o psich móżdżkach którzy zwolnili właścicieli
      z podatków. Przecież to jeden wielki horror w osiedlach, jeden wielki psi
      wychodek. Właściciele potrafią przytrzymać pieska na środku chodnika aby
      ulubieniec mógł się załatwić. Ci wielbiciele psów to zwykła hołota, która chce
      się dowartośćiować. Jedynie podatki rzędu 500 zł od jednego psa powstrzyma
      plagę psów i ich właścicieli. Ci ludzie nie zdają sobie sprawy jak wielkie
      zgrożenie epidemiczne stwarzają psie odchody. Szlag mnie trafia jak patrol
      policyjny czy też straży miejskiej zupełnie nie reaguje na psy bez smyczy, bez
      kagńców. Za co im płacimy?. Wielokrotnie byłem świadkiem ataku psów na dzieci,
      na ludzi. Dopiero śmierć porusza stróżów prawa
    • Gość: gosc Re: Kto ma sprzątać psie kupy? IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 25.03.04, 19:22
      ja mieszkam w lodzi i u nas sytuacja wyglada nastepujaco
      1. nasz wspanialy prezydent kropiwnicki w zeszlym roku nakazal ustawa
      obywatelom sprzatanie po swoich pupilach i zobowazal straz miejska do scigania
      lamiacych to prawo; sprawa jednak upadla bo okazalo sie ze miasto nie stac na
      specjalne kosze na odchody psow (podobno jest to niezbedne i ze wzgledow
      higienicznych itp kupy psie nie moga byc wyrzucane do normalnych koszy) i
      woreczki foliowe i lopatki przy tychze koszach
      2. podatek u nas za 1 psa kosztuje 70zl na rok, w moim domu jest 5 psow , 4
      oplacone, piaty nalezy do emerytki ktorej pani zbierajacej oplaty sama darowala
      (moim zdaniem slusznie, bo kobiecina by chyba psa musiala oddac do schroniska)
      3. mam za oknem park w samym centrum miasta, po odwilzy wyglada straszliwie,
      nie tylko ze wzgledy na kupy ale i mase smieci; w zeszlym roku sprzatanie w nim
      zaczelo sie dopiero w lipcu

      mom zdaniem zadne ustawy ani wysokie oplaty za posiadanie psa nic nie zmienia;
      istnieja takie sluzby jak zielen miejska, ktora powinna zajmowac sie
      uprzataniem smieci, przy okazji mozna by i psie kupki, a jak nie to zatrudnic
      do tego dodatkowych pracownikow, bezrobotnych nam nie brakuje i pieniazkow tez
      nie powinno bo na co ida oplaty za posiadanie pieska to ja nie wiem;

      czy to tak trudno wyliczyc orientacyjnie ile jest pieskow w danej dzielnicy,
      ustalic na tej podstawie rozsadna oplate (tak zeby wiekszosc byla wstanie ja
      zaplacic), piesek w zamian dostalby numerek, serwis kupkowy a reszta na
      schronisko... i dobrze zeby to wszystko w urzedzie nadzorowal ktos z
      towarzystwa przyjaciol zwierzat i publicznie sie z kwot rozliczal...

      ale po co ja to pisze, marzenia piekna rzecz, z oplatami za pieska jest jak z
      podatkiem drogowym - znika w czelusciach biurokratycznej machiny....a ty
      obywatelu lataj sobie drogi sam, kupki zbieraj sam, lecz sie sam - ten sam
      mechanizm...
      • remislanc WŁAŚCICIELE PSÓW - DO GÓWIEN!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.03.04, 19:32
        Dzisiaj okolo 16 w centrum W-wy pod urzedem gminy Centrum zatrzymał się pan,
        Jego kundel zadarł ogonek i nakręcił KLOCA. Na chodnik - obok był trawnik.
        Piesek się wysral, gościu poszedł, balas został.Bez komentarza........
        • Gość: gosc Re: WŁAŚCICIELE PSÓW - DO GÓWIEN!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 25.03.04, 19:39
          to juz hamstwo, to jasne nie mniej jednak z trawnikow powinni sprzatac ci
          ktorym za to place
    • abelek Re: Kto ma sprzątać psie kupy? 25.03.04, 19:38
      Psie kupy to nie problem Prezydenta ale właścicieli psów. Mam wielkiego psa
      więc kupy robi też wielkie. Sprzatam je z nadzieją że kiedyś inni właściciele
      też będą sprzątać po swoich psach. Ale problem leży chyba w tym żeby wiedzieć
      jak to robić . Ja nauczyłam się tego w Szwecji . Tam psią kupę zgarnia się do
      woreczka wywróconego na lewą stronę, potem tylko myk na prawą i kupa w
      woreczku . Szybko i higienicznie bez paprania rąk . Brakuje tylko w polskich
      sklepach odpowiednich worków, bo jak niosę kupę w przezroczystej reklamówce do
      śmietnika to trochę głupio wygląda. No i czasami daleko do śmietnika, a to już
      problem Pana Prezydenta.
    • Gość: IKA Re: Kto ma sprzątać psie kupy? IP: *.acn.waw.pl 25.03.04, 19:38
      UWAŻAM,ŻE TO JEST PROBLEM. JESTEM ESTETKĄ, NIEDOBRZE MI SIĘ ROBI NA WIDOK PSICH
      ODCHODÓW, ZAŚMIECONYCH ULIC, BRUDNYCH STRAGANÓW. KAŻDY WŁAŚCICIEL POWINIEN
      PROWADZAĆ SWOJEGO PSA NA SMYCZY I SPRZĄTAĆ PO NIM TRAWNIK. PRZEDE WSZYSTKIM
      MNÓSTWO PSÓW WŁÓCZY SIĘ SAMOPAS, ZAŁATWIAJĄ SIĘ GDZIEKOLWIEK, NAJCHĘTNIEJ NA
      CHODNIKACH, OBSIKUJĄ MURY I BRAMY NA OCZACH WŁAŚCICIELI. TAKIE PSY NALEŻAŁOBY
      ZGARNIAĆ DO SPECJALNYCH PRZECHOWALNI, AŻ WŁAŚCICIELE NAUCZĄ SIĘ ZA NIE
      ODPOWIADAĆ. A NAJLEPIEJ ZACZĄĆ OD WPROWADZENIA ODPOWIEDNICH PRZEPISÓW I KARAĆ
      WYSOKIMI MANDATAMI WŁAŚCICIELI! TO ZNOWU JEST W POLSCE NIEREALNE JAK WIELE
      INNYCH SPRAW....
    • Gość: natura Re: Kto ma sprzątać psie kupy? IP: *.chello.pl 25.03.04, 19:39
      w Paryzu jest 500 tysiecy psow i tam nie ma takich problemow jak w naszej
      kochanej super wspanialej stolicy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja