Gość: Franio
IP: *.acn.waw.pl
01.09.10, 09:14
Remonty remontami,ale kierowcy to straszne niemoty.Każda zmiana
warunków pogodowych i już w mają gaciach pełno ze strachu i nie
wiedzą jak jeździć.
Przez kałuże nie przejeżdżamy z pełną szybkością,bo możemy zalać
silnik-niby truizm,ale widziałem dziś z 5 samochodów stojących na
światłach awaryjnych w kałużach a w środku zdziwionych mistrzów
prostej.Za nimi oczywiście od razu robią się korki,ale jeden z
drugim nie ruszy dupy zza kierownicy i nie zepchnie samochodu na
bok,boby mu sie woda do butów nalała.Ja stoje i ch...,inni niech też
stoją.