ogonktorymachapsem
23.09.10, 19:15
w 2008 roku podpisałam umowę na kablówkę+internet o najniższej prędkości, miesięczna opłata za pakiet 97 zł w promocji przez 2 lata. Wszystko było super, sielanka. W lipcu br. promocja się skończyła i przyszły 3 faktury (przysyłają na 3 miesiące z góry) na 142zł. Próbowałam się kontaktować z firmą telefonicznie (a nóż widelec nową promocję dostanę) ale wiecznie zajęte.
Wreszcie zadzwonił do mnie pan, jak gdyby spadł z nieba i pyta czy chciałabym płacić znów tyle ile w promocji (nowa promocja) i do tego mieć w pakiecie telefon. Mówię, że telefon mam w tepsie i z korzystnym abonamentem i za telefon to ja ślicznie podziękuję, interesowałaby mnie promocja na internet i kablówkę. Pan jednak był uparty i mówił, że promocja na te 97 zł tylko w pakiecie z telefonem. Zgodziłam się na ten telefon na odczepnego, upewniwszy się, że nie będę musiała rozwiązywać umowy z tepsą i będę mieć drugą linię. Przyjechał pan z papierami. Papiery drobnym druczkiem, rzucam okiem, ale kto by wnikliwie czytał... Dopytuję pana, który przed mną siedzi w moim własnym mieszkaniu czy wszystko jest tak jak było umówione przez telefon, pytam głównie o internet chyba z 10 razy dodając, że ten telefon to biorę tylko pro forma dla tej pakietowej promocji.
podpisuję papier.
Na koniec pytam, że skoro otrzymałam aż 3 faktury na 142 czy muszę je opłacić skoro mam teraz tę promocję. Pan mówi, że pierwszą tak, a następne przyjdą już obniżone. Pan umawia mnie z monterem, nie wiem po jaką cholerę, skoro nie chcę telefonu, tylko godzę się go mieć na papierze dla promocji na internet. Monter nic oczywiście nie montuje,tylko mówi, że jak będę chciała korzystać z linii w Aster to mam cos tak w tym ustrojstwie przełączyć, nawet nie słucham bo nie interesuje mnie to... Dostaję też kartę sim do komórki, której też nie zamawiałam, ale skoro dają w pakiecie to biorę - nie muszę korzystać...
Czas mija. Opłacam jedną z tych faktur na 142 i czekam na te obniżone... Nic jednak nie przychodzi przez ponad miesiąc, za to przychodzą dwie faktury z... ABONAMENTEM ZA TELEFON w wysokości po 40 zł każda!!!!
Sprawdzam to co podpisałam, rzeczywiście jest tam w tabelkach różnych "odptaszkowany" tylko telefon, ale jeszcze łudzę się, że przecież podpisanie umowy na telefon mogło poskutkować "zdalnym" aktywowaniem promocji w systemie...
Dzwonie do Aster i pytam o tę niby promocję, czując w duchu że zostałam zrobiona w balona. Moje przypuszczenia potwierdzają się. Mam internet+kablówkę za 142 i do tego ten cholerny telefon za 40 czyli w sumie ponad 180 zł, podczas gdy przedstawiciel oszust twierdził że mam wszystko za niecałą stówę....Chodziło wyłącznie o naciągnięcie mnie na telefon...
No cóż, głupota (moja)jest głupotą, ale bezczelne oszustwo nadal pozostaje bezczelnym oszustwem.
Czeka mnie kilka spacerów, do rzecznika praw konsumenta, na policję i do kilku mediów...
No tak, przecież jestem blondynką...czuję si e jak skończona debilka ale nie popuszczę oszustom!