Gość: Prof2k
IP: *.146.245.242.nat.umts.dynamic.eranet.pl
04.10.10, 12:13
Są jeszcze ludzi chętnie do bezinteresowanej pomocy.
Ja niedawno miałem problem z samochodem, próbowałem go zepchnąć na chodnik, ale stałem w jakiejś górce i nie mogłem. Na szczęście znalazł się jeden człowiek, który wyskoczył ze swojego dsamochodu i pomógł mi. Wcześniej mijało mnie kilkadziesiat samochodów, których kierowcy tylko patrzyli, a czasem klęli, że im drogę blokuję (sic!).