Podrzucanie śmieci do miejskich kubłów.

21.02.02, 09:58
Często spaceruję po sąsiednim osiedlu, mieszkam na Bródnie, a zatem spaceruję
po Zaciszu. Od wielu lat obserwuję wstrętny proceder. Posiadacze willi,
gargamelowatych domków i posesji oszczędzają na wywozie śmieci, tak, że pakują
je w szczelne reklamówki i podrzucają je do śmietnków na przystankach. Pętla
linii 512 przy Codziennej wygląda rano jak wysypisko, masa toreb, większych i
mniejszych poustawianych wokoło przepełnionego kosza.
Skoro stać było tych śmiesznych ludzi na budowę domu, to chyba stać i na wywóz
śmieci. Taki Koszalin rozwiązał ten problem następująco, z posesji gdzie
meldunek mają min. 2 osoby przymusowo płaci się za wywóz czterech kubłów
miesięcznie. Im więcej zamówionych wywozów, tym taniej.
Trzeba wstydu nie mieć, patrzę, a tu podjeżdza super bryka i pani w futrze z
norek wypełza z samochodu z reklamówką i sru ją do kosza na przystanku.
Żenujące, śmieszne, a zarazem tragicznie świadczące o poziomie tych ludzi.
    • Gość: misia Re: Podrzucanie śmieci do miejskich kubłów. IP: *.astercity.net / 10.129.131.* 21.02.02, 10:11
      Na Sadybie jest dokładnie tak samo.Z domków podrzucają mieszkańcom bloków stare
      opony i wory,wory swoich śmieci.Pozdrawiam.
      • Gość: rutboj Re: Podrzucanie śmieci do miejskich kubłów. IP: *.acn.waw.pl 21.02.02, 10:18
        A niby z czego sobie te pałace pobudowali? Oszczędzają ludziska. Na śniadanie
        chlebek ze szmalcem, na obiad mortadela, a śmieci sąsiadowi do gardenu.
      • Gość: zet Re: Podrzucanie śmieci do miejskich kubłów. IP: 195.187.84.* 21.02.02, 10:21
        U mnie jest podobnie, z tym że mieszkańcy willi śmieci wywożą do lasu, bo
        blisko, albo wyrzucają na tory kolejowe.
    • jhbsk Re: Podrzucanie śmieci do miejskich kubłów. 21.02.02, 10:27
      To i tak pół biedy. W Falenicy i okolicach też jet sru tylko, że do lasu. Codziennie podczas spaceru z
      psem przynosimy do domy puste butelki (co miesiąc można je bezpłatnie oddać), bo nie możemy
      patrzeć na ten śmietnik.
    • Gość: Mar Re: Podrzucanie śmieci do miejskich kubłów. IP: 213.25.197.* 21.02.02, 11:45
      To rzeczywiście chamstwo, ale mnie na przykład zdarza się przywieźć śmieci do
      Waszawy i wyrzucić do pierwszego (albo i nie pierwszego) napotkanego smietnika,
      bo na mojej wsi nie ma czegoś takiego jak śmieciara podjeżzająca pod dom i do
      śmietnika z pojemnikiem trzeba by iść 500 metrów. Coś tam płacę za wywóz
      smieci, ale zdecydowanie jest mi niewygodnie chodzić do "mojego" śmietnika.
      uważam zatem, że bilans wychodzi na 0 - płacą komu innemu, a wyrzucam gdzie
      indizej. Poza tym rozwiązanie ze śmietnikiem (pojemnikiem) przy każdym domu
      wolnostojącym jest takie sobie. Przed każdą furytką śmietnik - jak to wygląda?
      Może więc lepiej w miejscach gdzie podrzucają śmieci ustawić jakieś pojemniki i
      obciązyć opłatą mieszkańców, a nie udawać najpierw, że śmieci nie ma, a potem
      pyskowac na tych co je wyrazucają do śmietników na przystankach- bo nie mają
      gdzie.
      • tolo3 Re: Podrzucanie śmieci do miejskich kubłów. 21.02.02, 11:52
        >>Poza tym rozwiązanie ze śmietnikiem (pojemnikiem) przy każdym domu
        wolnostojącym jest takie sobie. Przed każdą furytką śmietnik - jak to wygląda?<<

        a byłeś kiedyś w Wilanowie??? Tam mieszkańcy domków wolnostojących pojemniki na
        śmieci trzymają schowane w odpowiednich miejscach przez co nie są widoczne, a w
        dniu przyjazdu śmieciarki (ustalony dzień tygodnia) wystawiają je przed
        posesje.
        • Gość: Mar Re: Podrzucanie śmieci do miejskich kubłów. IP: 213.25.197.* 21.02.02, 12:23
          tolo3 napisał(a):

          > >>Poza tym rozwiązanie ze śmietnikiem (pojemnikiem) przy każdym domu
          > wolnostojącym jest takie sobie. Przed każdą furytką śmietnik - jak to wygląda?&
          > #60<
          >
          > a byłeś kiedyś w Wilanowie??? Tam mieszkańcy domków wolnostojących pojemniki na
          >
          > śmieci trzymają schowane w odpowiednich miejscach przez co nie są widoczne, a w
          >
          > dniu przyjazdu śmieciarki (ustalony dzień tygodnia) wystawiają je przed
          > posesje.

          Rozumiem, że chodzi o specjalne budki zakamuflowane w ogrodzeniu (nie tylko w
          Wilanowie takie są). Zgoda - może być i tak, ale trzeba to najpierw zbudować
          (koszty), a poza tym to sie sprawdza w mieście (ewentualnnie w duzych skupiskach
          - Konstancin, Podkowa Leśna), ale nie na zadupiu, gdzie jdedn dom od drugiego
          jesst kilkaset metrów.
          • Gość: rutboj Re: Podrzucanie śmieci do miejskich kubłów. IP: *.acn.waw.pl 21.02.02, 12:37
            Czy to nie jest nprmalne rozwiązanie, żeby śmieci wystawiać na ulicę w
            rynsztok, lub przed bramę w dniu przyjazdu ekipy od wywózki? Wystarczy
            dowiedzieć się kiedy przyjeżdżają i rano przed pracą lub wieczorem dzień
            wcześniej śmieci wystawić. Im łatwiej i szybciej jest, a przed tym śmieci można
            składować gdzie się chce, np. w szczerozłotej komórce, pod zlewem, lub nawet
            pod poduszką.
      • jhbsk Re: Podrzucanie śmieci do miejskich kubłów. 21.02.02, 11:55
        Gość portalu: Mar napisał(a):

        i do śmietnika z pojemnikiem trzeba by iść 500 metrów.

        Segreguję w domu śmieci i często chodzę o wiele dalej niż 500 metrów aby je wrzucić do odpowiednich pojemników.
        • Gość: Mar gratuluję ilości czasu i cierpliwości IP: 213.25.197.* 21.02.02, 12:21
          jhbsk napisał(a):

          > Gość portalu: Mar napisał(a):
          >
          > i do śmietnika z pojemnikiem trzeba by iść 500 metrów.
          >
          > Segreguję w domu śmieci i często chodzę o wiele dalej niż 500 metrów aby je wrz
          > ucić do odpowiednich pojemników.

          • jhbsk Re: gratuluję ilości czasu i cierpliwości 21.02.02, 16:13
            Wystarczy odrobina chęci.
    • Gość: M. Re: Podrzucanie śmieci do miejskich kubłów. IP: *.skf.com 21.02.02, 12:39
      sloggi napisał(a):

      > Często spaceruję po sąsiednim osiedlu, mieszkam na Bródnie, a zatem spaceruję
      > po Zaciszu. Od wielu lat obserwuję wstrętny proceder. Posiadacze willi,
      > gargamelowatych domków i posesji oszczędzają na wywozie śmieci, tak, że pakują
      > je w szczelne reklamówki i podrzucają je do śmietnków na przystankach. Pętla
      > linii 512 przy Codziennej wygląda rano jak wysypisko, masa toreb, większych i
      > mniejszych poustawianych wokoło przepełnionego kosza.
      > Skoro stać było tych śmiesznych ludzi na budowę domu, to chyba stać i na wywóz
      > śmieci. Taki Koszalin rozwiązał ten problem następująco, z posesji gdzie
      > meldunek mają min. 2 osoby przymusowo płaci się za wywóz czterech kubłów
      > miesięcznie. Im więcej zamówionych wywozów, tym taniej.
      > Trzeba wstydu nie mieć, patrzę, a tu podjeżdza super bryka i pani w futrze z
      > norek wypełza z samochodu z reklamówką i sru ją do kosza na przystanku.
      > Żenujące, śmieszne, a zarazem tragicznie świadczące o poziomie tych ludzi.

      Tak trochę z "innej beczki" - często gościsz na forum piaseczyńskim, byłam
      przekonana że tam też mieszkasz. Skąd więc to zainteresowanie Pasecznem, jeżeli
      wolno spytać?

      • Gość: Mar nie powstrzymam się... IP: 213.25.197.* 21.02.02, 14:07
        Gość portalu: M. napisał(a):

        > sloggi napisał(a):
        >
        > > Często spaceruję po sąsiednim osiedlu, mieszkam na Bródnie, a zatem spacer
        > uję
        > > po Zaciszu. Od wielu lat obserwuję wstrętny proceder. Posiadacze willi,
        > > gargamelowatych domków i posesji oszczędzają na wywozie śmieci, tak, że pa
        > kują
        > > je w szczelne reklamówki i podrzucają je do śmietnków na przystankach. Pęt
        > la
        > > linii 512 przy Codziennej wygląda rano jak wysypisko, masa toreb, większyc
        > h i
        > > mniejszych poustawianych wokoło przepełnionego kosza.
        > > Skoro stać było tych śmiesznych ludzi na budowę domu, to chyba stać i na w
        > ywóz
        > > śmieci. Taki Koszalin rozwiązał ten problem następująco, z posesji gdzie
        > > meldunek mają min. 2 osoby przymusowo płaci się za wywóz czterech kubłów
        > > miesięcznie. Im więcej zamówionych wywozów, tym taniej.
        > > Trzeba wstydu nie mieć, patrzę, a tu podjeżdza super bryka i pani w futrze
        > z
        > > norek wypełza z samochodu z reklamówką i sru ją do kosza na przystanku.
        > > Żenujące, śmieszne, a zarazem tragicznie świadczące o poziomie tych ludzi.
        >
        > Tak trochę z "innej beczki" - często gościsz na forum piaseczyńskim, byłam
        > przekonana że tam też mieszkasz. Skąd więc to zainteresowanie Pasecznem, jeżeli
        >
        > wolno spytać?
        >


        ... bo jak mówił pewien mój profesor "powstrzymywanie się jest niezdrowe i źle
        wpływa na psychikę". Aktywność co poniektórych jest tak wielka, że obskakują fora
        od Białołeki do Piaseczna i od Otwocka do Pruszkowa... Nawet nie wiem jak to
        skomentować...
        • arktur Re: nie powstrzymam się... 21.02.02, 14:13
          i jeszcze inne miasta.. cóż taka praca..
    • Gość: kika Re: Podrzucanie śmieci do miejskich kubłów. IP: *.chello.pl 23.02.02, 19:12
      pozdrawiamy pana z czerwonego forda probe -stary model- ktory podrzuca
      niebieskie worki ze smieciami do naszego kontenera na Kłobuckiej

      pracownicy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja