sloggi
21.02.02, 09:58
Często spaceruję po sąsiednim osiedlu, mieszkam na Bródnie, a zatem spaceruję
po Zaciszu. Od wielu lat obserwuję wstrętny proceder. Posiadacze willi,
gargamelowatych domków i posesji oszczędzają na wywozie śmieci, tak, że pakują
je w szczelne reklamówki i podrzucają je do śmietnków na przystankach. Pętla
linii 512 przy Codziennej wygląda rano jak wysypisko, masa toreb, większych i
mniejszych poustawianych wokoło przepełnionego kosza.
Skoro stać było tych śmiesznych ludzi na budowę domu, to chyba stać i na wywóz
śmieci. Taki Koszalin rozwiązał ten problem następująco, z posesji gdzie
meldunek mają min. 2 osoby przymusowo płaci się za wywóz czterech kubłów
miesięcznie. Im więcej zamówionych wywozów, tym taniej.
Trzeba wstydu nie mieć, patrzę, a tu podjeżdza super bryka i pani w futrze z
norek wypełza z samochodu z reklamówką i sru ją do kosza na przystanku.
Żenujące, śmieszne, a zarazem tragicznie świadczące o poziomie tych ludzi.