"W Łazienkach Królewskich bez przerwy hałasują"

IP: 80.54.47.* 21.10.10, 05:46
LUDZIOM ZAWSZE JEST ŹLE!!
Nareszcie w parku łazienkowskim dzieje się coraz lepiej, jest on systematyczną pracą ogrodników doprowadzany do standardów najpiękniejszych parków w innych stolicach europejskich, ale Polakom jak zwykle źle!! Gdy nieskoszona trawa i odrosty na drzewach straszyły, wołało to o pomstę do nieba - reprezentacyjny park w kraju nie tak wyglądać powinien. Gdy nareszcie się nim zajęto - znowu źle!
Na litość boską, ludzie, odpuśćcie! Dlaczego wam zawsze coś nie pasuje?!
Kto bywał czasem w parkach stolic europejskich wie jak park powinien wyglądać. Najpiękniejszy jaki widziałem - Park Retiro w Madrycie swą urodę zawdzięcza głównie temu jak jest zadbany - bardzo czysty, brak liści na trawie, trawa wykoszona jak na polu golfowym. Dlaczego tak? By ludzie mogli sobie przyjść z kocem i położyć się na estetycznej trawie, by to pięknie wyglądało, by dawało ucztę spędzania wolnego czasu.
A w Polsce to wszystko wszystkim źle...
A Gazeta jeszcze temu przyklaskuje :(.
    • Gość: gamma Re: "W Łazienkach Królewskich bez przerwy hałasuj IP: *.adsl.inetia.pl 21.10.10, 06:15
      Takie "kocie łby" to idealny masaż dla naszych stóp. Każdy ortopeda to potwierdzi.
      • pani.cogito Re: "W Łazienkach Królewskich bez przerwy hałasuj 21.10.10, 06:35
        Zapomnieli wspomnieć o niewychowanych bachorach, które straszą pawie. Każdy rodzic powinien mieć obowiązek pilnowania i uciszania przychówku oraz otrzymywać mandat za niespełnienie tego obowiązku. Niewychowanym, wrzeszczącym bachorom mówimy: NIE!
    • jestem_z_kobry Re: "W Łazienkach Królewskich bez przerwy hałasuj 21.10.10, 06:47
      > Dlaczego tak? By ludzie mogli sobie przyjść z kocem i
      > położyć się na estetycznej trawie, by to pięknie wyglądało, by dawało ucztę spę
      > dzania wolnego czasu.

      Co to za "uczta" w hałasie traktorów i kosiarek? Potwierdzam opinię zawartą w liście - w Łazienkach jest za głośno.
    • Gość: Botanik Re: "W Łazienkach Królewskich bez przerwy hałasuj IP: 195.164.7.* 21.10.10, 08:10
      Dlaczego, zamiast na lekcje biologii, chodziłeś na wagary ? Stare drzewa są miejscem gniazdowania wielu gatunków ptaków /dziuplaków/. Tam też mieszkają wiewiórki. W gęstych krzewach ptaki zakładają gniazda /kosy/. Wysoka trawa to jednocześnie rozmaite chwasty /pożyteczne/, których nasiona są pokarmem ptaków, zwłaszcza w okresie karmienia piskląt i podlotów. W gęstej trawie bytują owady, które są pokarmem ptaków. Park nie może być polem golfowym ani kortem Wimbledonu. Czy przyjemnie ci będzie położyć się na kocyku w parku, w którym nie będą śpiewały ptaki ? Pomyśl ...
      • Gość: tim Re: "W Łazienkach Królewskich bez przerwy hałasuj IP: *.chello.pl 21.10.10, 11:40
        To jest zespol palacowo-parkowy a nie nieregulowana 'puszcza'. Jest to historyczny obiekt zalorzony w XVIII, zabytek, utrzymanie i pielegnacja jego charakteru to obowiazek jak dbanie o elewacje zabytkowego budynku. To twoj problem ze sobie wymysliles jakis rezerwat przyrody.
        • Gość: Botanik Re: "W Łazienkach Królewskich bez przerwy hałasuj IP: 195.164.7.* 21.10.10, 12:34
          A twoim problemem jest brak podstawowej wiedzy z zakresu ortografii. ZAŁOŻONY a nie ZAŁORZONY !!! Nikt nie mówi, że Łazienki mają być REZERWATEM. Chodzi jedynie o racjonalną gospodarkę, polegającą na właściwej pielęgnacji flory. Przykładem może być pozostawianie obszarów trawy nieskoszonej. W takich enklawach rosną pożyteczne chwasty, które wydają nasiona będące pokarmem ptaków. Tam również ptaki znajdą całą gamę owadów będących ich pożywieniem. Skoszone trawniki na wzór pola golfowego czy kortów Wimbledonu wyglądają estetycznie, ale są bezwartościowe dla fauny. Dlatego w miejscach reprezentacyjnych /w pobliżu Pałacu i innych obiektów/ koszenie ma uzasadnienie. Tam jednak, gdzie nie ma takiej potrzeby, należy pozostawiać trawniki nieskoszone. To taka elementarna wiedza z zakresu przyrody.
          • Gość: tim Re: "W Łazienkach Królewskich bez przerwy hałasuj IP: *.chello.pl 21.10.10, 13:16
            Mozesz mi naskoczyc, a jednego bledu czepiaja sie tylko niudacznicy zwlaszcza ekooszolomy blokujace wszystko.
            Z samej definicji chwast to roslina nie chciana bezwartosciowa i przeszkadzajaca w rozwoju pozadanych gatunkow i tyle. Jezeli z tym masz problem panie 'batonik' to fantastycznie ze te swoje madrosci wylewasz tylko w internecie. Jak chcesz nie skoszonej trway i chwastow to wyjedz na wies i po klopocie. W miastach zielen sie projektuje kontroluje i pielegnuje zwlaszcza w zabytkowych zalozeniach. To jest taka elementarna wiedza z kreowania przestrzeni miejskiej.
            • Gość: Botanik Re: "W Łazienkach Królewskich bez przerwy hałasuj IP: 195.164.7.* 21.10.10, 13:53
              Twoje pierwsze zdanie, że mogę ci naskoczyć mówi WSZYSTKO o poziomie twojej inteligencji - a właściwie o jej BRAKU. Jesteś typowym reprezentantem ludzi, którzy dla zaspokojenia swojego konsumpcyjnego stylu życia gotowi są zniszczyć wszystko. Ludzi, którzy próbują przeciwstawić się degradacji przyrody nazywa się ekooszołomami. Słowa "chwasty" użyłem w znaczeniu ogólnym. To ogromna liczba gatunków. Czy są pożyteczne czy nie - to sprawa znacznie szersza i często dyskusyjna. Piszesz "pożądanych gatunków". Przez kogo pożądanych ? Oczywiście przez człowieka, który ingeruje w przyrodę według swojego subiektywnego punktu widzenia. Skutki tego widzimy na całym świecie. Dla rolnika larwa bielinka kapustnika będzie szkodnikiem, dla ptaków cennym pokarmem. Ale ty tego nie zrozumiesz. Dlatego dla przyrody to ty jesteś SZKODNIKIEM. Pielęgnacja szaty roślinnej musi być prowadzona racjonalnie i w minimalny sposób ograniczać interwencję w środowisko fauny i flory. Skutki kreowania przestrzeni miejskiej widać na każdym kroku - skwery, parki przeznacza sie pod inwestycje. Jeśli jesteś zwolennikiem miasta bez zieleni - to wyjedź do N. Jorku. Ale tobie i tam przeszkadzałby Central-Park...
              • krwe Re: "W Łazienkach Królewskich bez przerwy hałasuj 03.11.10, 13:06
                Botanik 100 % racji i kultury wypowiedzi.pozdrawiam.
              • radzido Re: "W Łazienkach Królewskich bez przerwy hałasuj 03.11.10, 13:58

                Botanik, dobrze mówisz, mam dokładnie takie samo zdanie.
            • blinski Re: "W Łazienkach Królewskich bez przerwy hałasuj 21.10.10, 14:14
              Ale w Łazienkach naprawdę są miejsca, które podstrzyżone pod linijkę wyglądałyby po prostu głupio, np. gęsta zieleń na skarpie. Czy trzeba od razu podnosić argumenty o wsi?
              • Gość: Botanik Re: "W Łazienkach Królewskich bez przerwy hałasuj IP: 195.164.7.* 21.10.10, 14:40
                Otóż to ! Park w stylu francuskim wokół Pałacu, Pomarańczarni i innych zabytkowych budynków. W pozostałych rejonach park angielski, pożyteczny dla przyrody i malowniczy zarazem dla zwiedzających. To można pogodzić - jeśli jest wiedza merytoryczna i dobre chęci. Argumenty w stylu: miasto jest dla ludzi a ptaki niech mieszkają w lesie lub Tatry dla narciarzy i turystów a nie dla świstaków świadczą o GŁUPOCIE ludzi. Dokąd bowiem maja się przeprowadzić świstaki, kozice, niedźwiedzie ? Do Zakopanego ? Przyroda jest bezbronna wobec ekspansji ludzi i cywilizacji. Cywilizacji, której zgubne skutki odczuwamy coraz dotkliwiej ... Dlatego nazywanie ludzi próbujących ocalić przyrodę od destrukcyjnej działalności człowieka nie wolno nazywać ekooszołomami !
    • Gość: Remi "W Łazienkach Królewskich bez przerwy hałasują" IP: *.xdsl.centertel.pl 21.10.10, 08:55
      To też ciekawe, że żadna dotychczasowa dyrekcja nie zauważa podłego łańcucha z kłódką zwisającego na bramie od strony Agricola. W końcu drzwi wejściowe do zespołu pałacowego i parku są jego jakąś wizytówką. A nie służą tylko po to, żeby je otwierać i zamykać. A łańcuch z kłódką to takie proste królewskie rozwiązanie. A żeby było wygodniej dla ochrony, to też nie ma potrzeby, żeby był ściągany w ciągu dnia.
    • Gość: Maggi "W Łazienkach Królewskich bez przerwy hałasują" IP: *.chello.pl 21.10.10, 09:09
      Rzeczywiście chodzenie po bruku nie przeszkadza, jeżeli ma się dobre, sportowe buty prawidłowo dopasowane do stopy, a nie pantofelki na wysokim obcasie. Jeżeli ktoś dobrowolnie katuje swój kręgosłup butami niedopasowanymi do ludzkiej budowy, to będzie mieć problemy z chodzeniem niezależnie od tego, po jaki podłożu będzie kroczyć.
      Zachowanie oryginalnego bruku, XIX-wiecznego klimatu i spójności pod względem architektury jest zdecydowanie ważniejsze od "wygody" osób, które z własnej woli zaniedbują swój kręgosłup.
      • Gość: pm Re: "W Łazienkach Królewskich bez przerwy hałasuj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.10, 16:47
        "
        Zachowanie oryginalnego bruku, XIX-wiecznego klimatu i spójności pod względem architektury jest zdecydowanie ważniejsze od (...)"

        to chyba ironia?!
        sądzisz, że w XIX w. kładli kostkę sprowadzaną z chin? hahaha! wtedy układano bruki z kostki granitowej lub bazaltowej. w wawie są jeszcze zachowane kawałki oryginalnych bruków. przejdź sie po nich i porównaj jak sie chodzi po tych starych, a jak po tych które połozono przez ostatnią dekadę - na pl. zbawiciela, na marszałkowskiej, na krakowskim... róznica jest łatwo wyczuwalna - na niekorzyść tych współczesnych. nie chodze w butach na wysokim obcasie, a na płaskiej podeszwie, w zwykłych pantoflach albo w tenisówkach.

        poza tym wydaje mi się, że niegdyś brukowano jezdnie, a nie jak dziś - chodniki.
        • Gość: pm Re: "W Łazienkach Królewskich bez przerwy hałasuj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.10, 16:49
          "Zachowanie oryginalnego bruku, XIX-wiecznego klimatu i spójności pod względem architektury jest zdecydowanie ważniejsze od 'wygody' osób (...)"

          zjadłem kawałek cytatu...
      • Gość: zewsząd i znikąd Re: "W Łazienkach Królewskich bez przerwy hałasuj IP: 178.73.48.* 03.11.10, 11:21
        Bardzo przepraszam, ale jestem kobietą nietresowaną i mój całożyciowy kontakt z wysokimi obcasami ogranicza się do kilku przymierzeń z ciekawości. Mimo tego też mnie bolą nogi od "tłuczonej" kostki. Tu nie chodzi nawet o kręgosłup, tylko po prostu o ból stóp - kostka ma tak ostre wystające kawałki, że naprawdę trzeba mieć buciory na grubej podeszwie, żeby ich nie czuć. Cienkie podeszwy mają nie tylko jakieś paniusiowate pantofelki, które sobie wytobrażasz, ale i tenisówki, sandały - ba, większość ludzi w mieście ma w danej chwili buty na cienkiej podeszwie. I do takich właśnie butów powinny być dostosowane chodniki miejskie.
        Kocie łby wprawdzie nie mają ostrych krawędzi, za to zeszłej zimy przekonałam się, jak koszmarnie trudno chodzić po takiej nawierzchni, kiedy jest przykryta śniegiem - oczywiście nie "sypnięta", tylko tak jak podczas tego zimska (to nie ma być wyzwisko pod adresem zimy - zima ma swoje olbrzymie zalety; po prostu takie zimsko to więcej niż zwykła zima) przywalona grubą warstwą śniegu, której nie ma kiedy ani gdzie przenieść, pokrytą dołkami od kolejnych przechodzących nóg. W takich warunkach kocie łby stają się nawierzchnią tak śliską, że naprawdę nietrudno się przewrócić. I tu już naprawdę jest problem, bo Stare Miasto to już bardzo duże znaczenie wierności historycznej - a z drugiej strony kocie łby nie tylko stają się niebezpieczne w połączeniu ze śniegiem, ale też praktycznie uniemożliwiają zwiedzanie osobom niepełnosprawnym. Prędzej czy później trzeba będzie coś z tym zrobić.
      • Gość: jaxa Na świecie to norma IP: 62.89.77.* 03.11.10, 12:03
        W Tuilleries przy Luwrze idzie się po piachu, żwirze i kurzy się w ciepłe dni jak diabli. W Ogrodzie Luksemburskim to samo. W Brukseli całe centrum miasta jest wyłożone kostką, także plac przed Pałacem Królewskim, a Parc de Bruxelles, naprzeciw pałacu, jest piaszczysto-żwirowo-kamienisto-gliniasty. Charlottenburg w Berlinie jest wyłożony kostką, a park za pałacem jest piaszczysto-gliniasty (mowa oczywiście zawsze o nawierzchni alejek), po deszczu jest błotnisto, stoją kałuże itd.

        I to wszędzie jest normalne, standardowe, wszyscy tego właśnie oczekują od zabytkowych założeń parkowych w Europie. Tylko polskie wieśniaki sądzą, że trzeba mieć w parkach wyasfaltowane alejki, żeby broń boże się nie ubrudzić i nie zakurzyć swoich burackich pantofelków.
    • Gość: internauta ludzie albo park, albo rezerwat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.10, 09:11
      czytajac ten list i komentarze mam wrazenie, ze niektorzy chcieliby miec rezerwat w srodku miasta z dziko zyjacymi zwierzetami i przyroda nietknieta przez czlowieka. jedni narzekaja ze jest zbyt uporzadkowane, a drudzy ze sie kurzy... az trudno uwierzyc w tak irracjonalne argumenty. chcecie przyrody to jedzcie do bialowiezy, a nie oczekujcie dzikiej przyrody w centrum warszawy.,
      • Gość: Botanik Re: ludzie albo park, albo rezerwat IP: 195.164.7.* 21.10.10, 09:33
        Przyrody NIETKNIĘTEJ ludzką ręką już nigdzie nie ma ! Chodzi o to, aby tam, gdzie to możliwe - ingerencję człowieka ograniczyć do niezbędnego minimum. A dlaczego tak ci przeszkadza rezerwat w środku miasta z dziko żyjącymi zwierzętami i przyroda nietknięta przez człowieka ? Przeszkadzają ci dzięcioły, sikory, zięby, kowaliki, sójki, wiewiórki, nornice ? Czy zdajesz sobie sprawę, że dzięki właśnie takim enklawom zieleni w Warszawie można jeszcze normalnie oddychać TLENEM produkowanym w tych parkach ? Eleganckie iglaki rosnące w betonowych donicach przy szklano - aluminiowych biurowcach, które, o ironio, nazywają się "parkami" nie pochłoną smogu i nie wyprodukują czystego powietrza, niestety... A Białowieża - szkoda, że nie wiesz o tym, że jest systematycznie wycinana. Szkoda, że nie wiesz, iż populacja ptaków śpiewających systematycznie maleje i właśnie PARKI są miejscem, gdzie mogą się rozmnażać. Oczywiście, jeśli będą miały miejsce do założenia gniazd i pokarm roślinno - zwierzęcy /nasiona, owady/. Spróbuj kiedyś zdjąć słuchawki od swojej mp3 i wsłuchaj się w śpiew kosów w Łazienkach na początku lata, popatrz na zielone korony kasztanowców ...
        • Gość: Zumi Re: ludzie albo park, albo rezerwat IP: 178.73.48.* 21.10.10, 10:28
          popieram. Tak właśnie powinno być w Łazienkach. Park jak najbardziej zbliżony do naturalnej enklawy przyrody. Hałas jaki tam jest jest niedopuszczalny dla nas i zwierząt.
    • Gość: Bolek "W Łazienkach Królewskich bez przerwy hałasują" IP: 83.69.243.* 21.10.10, 10:35
      Hałas w Łazienkach przekroczył wszelskie granice przyzwoitości. W dni powszednie hałasują kosiarki, traktory, pilarki, za to w weekend są organizowane różne "festyny", a wszystko dopełnia latający nisko i niemiłosiernie hałasujący helikopter TVN.
    • blinski Re: "W Łazienkach Królewskich bez przerwy hałasuj 21.10.10, 12:03
      Łazienki są na tyle duże, że z powodzeniem mogą tam uzupełniać się strefy w stylu parku francuskiego (wypielęgnowane trawniki, przycięte krzewy i drzewa, kolorowe rabaty) jak i angielskiego (naturalnie rozwijająca się przyroda, mała ingerencja człowieka). Nie wiem, o co kruszyć kopie.
      Co do alejek zgadzam się, częściowo, z autorem listu - odnośnie żwirowo-piaskowych. To nie jest dobre rozwiązanie. Estetycznie - do dyskusji, mi się nie podoba, praktycznie - do niczego. Chodzę w zwyczajnych butach sportowych, a takich alejek unikam - w lecie osadza się kurz, na jesieni i wiosną - błotnisty osad. Ciężko się po tym jeździ wózkiem dziecięcym (chodzę po parkach na spacery z dzieciatą znajomą, sam często prowadzę wózek:), podejrzewam, że inwalidzkim jeszcze gorzej. Przy szybszym truchcie i nieuwadze można sobie zrobić krzywdę, nijak nie da się jeździć na rolkach czy hulajnodze (to a propos innych parków, gdzie też planuje się wysypanie takich alejek w zastępstwie asfaltu). Nie wiem, komu i czemu to ma służyć.
      Bruk w niektórych miejscach jest historyczny i co innego nie pasuje, moim zdaniem trzeba to przeżyć. Asfalt jest praktyczny najbardziej, ale średni, gdy chodzi o estetykę. Najlepszym rozwiązaniem byłaby moim zdaniem spiłowana na płasko kostka granitowa lub z konfekcyjnego betonu (na pewno nie standardowa, parkingowa).
      • Gość: sportowiec Re: "W Łazienkach Królewskich bez przerwy hałasuj IP: *.chello.pl 21.10.10, 13:32
        Żwir i zwykła ziemia są najlepsze dla kolan biegaczy, asfalt czy kostka po prostu je rozwalają, więc akurat do biegania jest to podłoże najzdrowsze. Dla rowerów już niekoniecznie. Najlepsze byłoby wprowadzenie różnych tras o różnej nawierzchni.
        • blinski Re: "W Łazienkach Królewskich bez przerwy hałasuj 21.10.10, 14:12
          Ok, żwirowe tam, gdzie RÓWNIEŻ przewidziane jest miejsce na bieganie dla sportu (ja miałem na myśli zwykłe podbiegnięcie w zabawie z dzieckiem czy w wyniku pośpiechu). Tak w ogóle to czytałem, że najlepsze jest bieganie na bosaka, ale to chyba tak samo jak z nawierzchnią żwirową - dobre dla tych bardziej zaangażowanych, amatorzy mogliby sobie zrobić krzywdę:)
    • Gość: Llama Elegancki bruk czy bolące stopy? Problem z chod... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.10, 11:58
      Szczerze współczuję autorce tego listu. Jeśli dla jej biednego kręgosłupa lepsze były nierówne, popękane płyty wąskich i zatłoczonych chodników Krakowskiego niż obecnie tam znajdujące się płaskie, czyste i szerokie chodniki, to musi mieć jakąś naprawdę poważną wadę kręgosłupa. :(
    • Gość: spruce Elegancki bruk czy bolące stopy? Problem z chod... IP: *.range86-182.btcentralplus.com 03.11.10, 12:46
      Bruk jest piękny. Polska nie może być tylko dla blondynek na wysokich obcasach.
    • kogo-witam-kogo-goszcze Pani Ewo, proszę się zdecydować 03.11.10, 12:52
      Kostka - źle bo twardo. Utwardzony grunt? Miękki, ale i tak źle, bo kurz i błoto...
      • sanmartino Problem z parkami 03.11.10, 13:38
        Można poniekąd rozumieć argumenty autorki listu (chyba ostatnio walczącej o prawo do joggingu w Łazienkach), choć z wnioskami absolutnie się nie zgadzam. Łazienki powinny być przede wszystkim parkiem-ogrodem historycznym, tak jak powoli się teraz dzieje w Wilanowie. Ścieżki w takich ogrodach są na ogół utwardzane i pokrywane warstwą żwiru. Niestety nie jest to komfortowe dla osób w szpilkach lub sandałach, ale cóż, taki jest urok starych parków - można się rozejrzeć bo dowolnych zagranicznych ogrodach historycznych, naprawdę asfalt, lub sztuczny granit to prawdziwy obciach.
        Natomiast odrębną kwestię stanowi fakt, że inne istniejące parki, w których można byłoby na szeroką skalę stosować powierzchnie syntetyczne i "przyjazne" zarówno dla stóp biegacza, jak i zaszpilkowanych dam z korporacji wyglądają kiepsko, np. Pole Mokotowskie. Panujący tam chaos zniechęca do romantycznych wędrówek. Pozostaje tylko szybkie wyprowadzenie psa, może piwo i schluss.
        Wydaje się, że brakuje pewnej równowagi. Może potrzebna byłaby rewitalizacja Agrykoli, z jednej strony, i przywrócenie Łazienkom jak najbardziej historycznego wyglądu, z drugiej. Tak aby oba parki o innych funkcjach zapewniały mieszkańcom komfort, a turystom atrakcję.
    • Gość: gość Elegancki bruk czy bolące stopy? Problem z chod... IP: 80.54.122.* 03.11.10, 13:23
      To ja też dorzucę swoją opinię, taką z punktu widzenia rodzica małych dzieci. Ta kostka o nierównych i ostrych krawędziach jest chyba stworzona przez kogoś, kto nie ma dzieci! Jest ona naprawdę niebezpieczna o czym miałam się okazję przekonać gdy moje dziecko podczas spaceru przewróciło się na tej nierównej kostce i to w ten sposób, że rozcięło sobie głowę o ostry kant tej kostki. Skończyło się wizytą na pogotowiu, i blizną do końca życia. I dobrze, że tylko tym, bo taki wypadek mógłby mieć jeszcze gorsze skutki...
    • sky_fifi Elegancki bruk czy bolące stopy? Problem z chod... 03.11.10, 13:57
      Nareszcie ktoś poruszył temat tej ohydnej nieszlifowanej pseudo-kostki, którą są wykładane warszawskie chodniki!
      Nie da się po tym chodzić w normalnych butach (nie tylko na wysokich obcasach, jak się naśmiewają niektórzy "dżentelmeni"). Bez traperów się nie przejdzie.
      Dlaczego kładziona jest kostka nieszlifowana? Cóż, pewnie kosztuje więcej.
      Na dodatek kostka jest kładziona z dużymi odstępami (znowu taniej?), a więc ciągle jest błoto po deszczu.
      Ostre krawędzie niszczą też buty.
      A poza tym to, co kładą ostatnio na niektórych ulicach, to już nawet nie jest kostka, tylko jakieś łupane drobne kamyki, powpychane w piach... Dramat.

      Polecam obejrzeć biurowiec TP SA przy ul. Twardej. Przed biurowcem kiedyś położono kostkę nieszlifowaną. Po dość krótkim czasie kostka się "wygładziła". Pewnie prezes miał problem z chodzeniem po tych kamulcach w swoich butach na normalnej podeszwie. Przy tym kostka została wyszlifowana tylko przed budynkiem. Po bokach została nieoszlifowana, co wyraźnie widać.

      Zapraszam Panią Prezydent na spacer po chodniku wyłożonym nieszlifowaną kostką.
      • sky_fifi Re: Elegancki bruk czy bolące stopy? Problem z ch 03.11.10, 13:59
        Korekta zdania:
        "Dlaczego kładziona jest kostka nieszlifowana? Cóż, pewnie kosztuje więcej."
        Powinno być:
        "Dlaczego kładziona jest kostka nieszlifowana? Cóż, pewnie szlifowana kosztuje więcej."
        • aaneta Re: Elegancki bruk czy bolące stopy? Problem z ch 03.11.10, 14:15
          > "Dlaczego kładziona jest kostka nieszlifowana? Cóż, pewnie szlifowana kosztuje
          > więcej."

          Nie jestem pewna, czy wynika to z rachunku ekonomicznego. Podejrzewam, że raczej jakiemuś genialnemu projektantowi wydawało się, że tak będzie ładniej albo bardziej "stylowo". Ten problem dotyczy nie tylko Warszawy, miałam wątpliwą przyjemność chodzić po takiej kostce również we Wrocławiu. Za każdym razem przeklinałam debila, który to wymyślił.
    • wj_2000 Elegancki bruk czy bolące stopy? Problem z chod... 03.11.10, 14:18
      Jakiś czas temu miałem coś do załatwienia w Sądzie Apelacyjnym. Szliśmy z żoną piechotą od Długiej. Położony na jezdni bruk powodował straszliwy hałas przejeżdżających samochodów. Nie dało się rozmawiać. Ja dziękuję za taką "historyczność".
      • Gość: zybert Re: Elegancki bruk czy bolące stopy? Problem z ch IP: *.acn.waw.pl 03.11.10, 16:32
        ci którzy kładą ten bruk to ludzie, którzy już nigdy nie chodzą na piechotę, bo nie wysuwają nosów z samochodu.
    • Gość: bzyk Elegancki bruk czy bolące stopy? Problem z chod... IP: *.chello.pl 03.11.10, 19:06
      Jedna sprawa - ŁAZIENKI PODLEGAJĄ MINISTERSTWU KULTURY A NIE WARSZAWIE
    • Gość: freeman A ja jestem za asfaltem... IP: *.chello.pl 03.11.10, 19:44
      Może nie popularny ale wyśmienity na spacer z dzieckiem w wózku czy na elegancki spacer ze swoją Panią w szpileczkach... kostka i żwirek jest beznadziejny i nie pasuje do miejskiego jak by nie patrzył parku.
    • robot_humano Elegancki bruk? Raczej modny. 03.11.10, 22:09
      Ten bruk z łupanej kostki granitowej jest raczej mody iż elegancki, a w połączeniu z umiejętościami brukarzy nienawykłych do takiego materiału dostajemy trotuary do oglądania ale niekoniecznie do używania.
      • Gość: sky_fifi Re: Elegancki bruk? Raczej modny. IP: *.146.255.148.nat.umts.dynamic.eranet.pl 04.11.10, 17:46
        Czyli w XXI wieku mamy w Warszawie chodniki z kamienia łupanego :-))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja