Od połowy listopada nie zapalisz w restauracji

    • Gość: Analna Ania Re: Od połowy listopada nie zapalisz w restauracj IP: *.chello.pl 21.10.10, 17:24
      Kto pali faje temu nie staje :D
    • piggy1 Re: Od połowy listopada nie zapalisz w restauracj 21.10.10, 22:42
      Gość portalu: Minister F. napisał(a):

      > Super!!!
      > Koniec dyktatury śmierdzieli!
      > Smrodźcie sobie w domu, skunksy!
      Nic z tego. Jest lepsze rozwiązanie i od roku z niego korzystam - e-papieros. Wyciągam tego papierosa w dowolnym miejscu, z wielką przyjemnością zwłaszcza tam, gdzie nie mozna palic. Nikt nie może sie przyczepić - ja jestem zadowolona - kosztuje mnie to 20 proc. tego, co wczesniej wydawałam na cigaretty, równoczesnie nikogo nie truję i mam zdecydowanie więcej kasy w kieszeni na inne przyjemności. Pozdrawiam - fanka e-papierosów. Wierze, że któregoś dnia w ogóle się od nich uwolnie.!!!!
      • Gość: Beata Re: Od połowy listopada nie zapalisz w restauracj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.10, 12:42
        Również korzystam z e-papierosa i zakaz palenia tytoniu mi nie straszny, bo e-papieros to ani palenie, bo ognia nie ma, ani tytoń. Papierosów nie palę już od 8 miesięcy.
      • blinski Re: Od połowy listopada nie zapalisz w restauracj 22.10.10, 15:20
        Tylko skubaństwo mogłoby się tak często nie psuć, to sam bym kupił. Chciałbym, żeby za produkcję zabrali się też jakieś poważne marki (tylko nie wiem jakiej branży:), nie jedynie Chińczycy ze swoją własną technologią, bo mimo że to oni sami wymyślili to cudo, to ich technologia produkcji jest jednak ułomna.
    • loki_locutus No to koniec z wizytami w knajpach 22.10.10, 17:55
      Mieszkam we Francji. Odkad dwa lata temu wprowadzono tu zakaz palenia - nie pojawilem sie we francuskiej knajpie ani razu, a chodzilem wczesniej na piwo regularnie. Zreszta nie ja jeden - obroty knajpom spadly o od 10 do 20%, a kilka klubow (w tym slynna z organizowana koncertow, dyskotek etc. La Locomotive) splajtowalo. Do tej pory jeszcze bywalem w knajpach podczas wizyt w Polsce. Teraz sie to definitywnie skonczy.
      • Gość: behemot Knajpy nadal dla palaczy IP: *.252.25.88.internetia.net.pl 22.10.10, 18:27
        No to schodzimy do podziemia, jak w Seksmisji. Wbrew pozorom te małe osiedlowe mają większe szanse na wykolegowanie urzędasów i tlenowców niż knajpy z "city". Wystarczy zprzyjaźniony klient, który rezerwuje lokal na cały wieczór, odpowiednia kartka widnieje na drzwiach i wchodzą tylko palacze, stali klienci, przyjaciele wynajmującego. No i co ma właściciel knajpy zrobić? Gość zarezerwował knajpę na urodziny np., impreza zamknięta to jak możemy mu zabronić i jego gościom palić - lokal przestaje być publicznym. Już widzę, jak wokół knajpeczek powstają kluby nikotynistów z kartami, czy legitymacjami (niczym w Anglii), sprzyjające integracji społeczności palaczy. Debile, którzy to wymyslili jakby zapomnieli, że zepchnięci do podziemia, prędzej czy później z niego wychodzili srodze gromiąc debili.
        No a pomysł na palarnię? Nowy rodzaj działalności gospodarczej. Gdy niewielka knajpa padnie, bo nijak wydzielić się nie da pomieszczenia dla palących, zamieniamy szyld pub na palarnia. Palacze wchodzą tam, by wykurzyć faję i płacą jednego zeta wbitego na kasę fiskalną. Przy okazji skorzystać mogą, z internetu, przeczytać prasę, napić się kawy, wody mineralnej no i piwa i wódeczki. Jest stacja benzynowa a oprócz paliwa prawie wszystko tam można kupić. Czemu przy okazji palenia nie można skorzystać z innych usług? No przecież żaden tlenowiec tam nie wejdzie bo z daleka widać, że to palarnia. Wstrzemięźliwiec nie wejdzie do agencji towarzyskiej a ateista do kościoła.
        • bene_gesserit Re: Knajpy nadal dla palaczy 23.10.10, 02:13
          Kup sobie jeszcze do tego planu i podziemia styropian i wepnij matkeboska w klapę.
        • Gość: m Re: Knajpy nadal dla palaczy IP: 188.33.96.* 23.10.10, 22:31
          Wybacz, czy palący mają większe prawa niż nie palący?
          Mam zrezygnować z życia towarzyskiego, nie chodzić do klubów, knajp, dyskotek bo palacze muszą palić co chwilkę w pubie, kiedy ja nie mam ochoty wąchać? To nie jest kwestia, że zapach nie odpowiada, to kwestia zdrowia.. chcesz się truć? TRUJ SAM SIEBIE A NIE LUDZI WOKOŁO!
          • loki_locutus Re: Knajpy nadal dla palaczy 04.11.10, 10:50
            O ilez prosciej byloby, gdyby to wlasciciel knajpy mogl zadecydowac, czy robi lokal dla palacych czy dla niepalacych. Kazdy mialby dzieki temu wybor - palacze poszliby do lokalu dla palacych, a niepalacy do lokalu dla niepalacych.

            Pozdrawiam!
            LOKI
      • Gość: Misiacz Re: No to koniec z wizytami w knajpach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.10, 23:40
        A kto się tym przejmuje? Nie przychodź i nie truj innych.
        • loki_locutus Re: No to koniec z wizytami w knajpach 23.10.10, 11:52
          Jak wlascicielom knajp utarg spadnie o 8-9% (srednia we Francji po wprowadzeniu zakazu palenia), zas wlascicielom dyskotek o 15% (rowniez srednia we Francji), to mysle, ze sie przejma. Ponad 80% knajp we Francji odnotowalo spadek obrotow po wejsciu zakazu palenia, a zaledwie w 2% obroty zwiekszyly sie. Przy czym to, ze srednia wynosi 8-9% nie znaczy, ze nie bedzie knajp, ktore odnotuja wieksze spadki - we Francji dla niektorych lokali spadek obrotow siegal 30% (nie ma dziwne - wystarczy wejsc do pierwszej lepszej knajpy dla metali - i sprobowac znalezc tam kogos, kto by nie kopcil - powodzenia zycze)...

          ...a biorac pod uwage, ze odestek palaczy w Polsce jest wyzszy niz we Francji, moze byc jeszcze gorzej.

          Pozdrawiam!
          LOKI
          • bene_gesserit Re: No to koniec z wizytami w knajpach 23.10.10, 14:48
            Przeciez nowe prawo zezwala knajpom wydzielenie specjalnych wędzarni, w ktorych smierdziele beda mogli palic, ile wlezie, duszac sie we wlasnym smrodzie.
            Jesli knajpy takich miejsc nie zorganizuja, bedzie to znak, ze rzekome zyski z obecnosci palacych palaczy maja gleboko w nosie.
            • 1slaf Re: No to koniec z wizytami w knajpach 24.10.10, 01:16
              Matko (siostro), za dużo melanżu. We wszystkich postach. Pouczasz jak piewca jedynej racji, czujesz się wybrańcem ?
              • bene_gesserit Re: No to koniec z wizytami w knajpach 24.10.10, 12:51
                Tak - pouczam jak piewczyni tradycji, ktora mowi, zeby wiedziec, co sie komentuje - zwlaszcza jesli komentarz przeradza sie w lament. Widze, ze na waszej planecie te obyczaje istotnie sa egzotyczne.
                • 1slaf Re: No to koniec z wizytami w knajpach 24.10.10, 17:18
                  Masz wiele racji w swojej argumentacji. Czasami warto jednak zastanowić się nad wypowiedziami interlokutorów, szerzej spojrzeć na problem i zrozumieć o czym mówią i czego bronią. Moim zdaniem wielu z nich nie zgadza się z narzucaniem przez państwo rozwiązań ograniczających ich swobodę zachowania, sami jednocześnie tej swobody nie szanują. Palę, przy czym oddaję się temu nałogowi na wolnym powietrzu, baczę by najmniejsza smużka dymu nie zatruła innych płuc. Uważam, że ustawa ingeruje znacząco w moje przekonania dotyczące swobód i dlatego jest zła. Uważam też, że jedynymi winnymi ograniczania mych praw są palący w lokalach w których jeszcze wolno palić. Nie ma tu żadnej sprzeczności. To, że mi wolno nie oznacza, że mam z tego korzystać dmuchając innemu w talerz. Nazwa " bene gesserit " odnosi się do "dobrego zachowania". Tego oczekuję od nikotynistów.
                  • Gość: ale o co chodzi Re: No to koniec z wizytami w knajpach IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.10.10, 00:51
                    niestety twoja wizja w praktyce jest utopią -w tym dzikim kraju nie można swojego zdrowia i dobrego samopoczucia powierzać jedynie dobrej woli palaczy...bo będzie tak jak jest - palacze są tu tak samo nieokrzesani i niereformowalni jak piraci drogowi ...jak nie zaboli to hulaj dusza...a najgorsze jest to że każdy z nich (nas ) ma w rodzinie kogoś kto zmarł na serce/raka...ale taki pitbull będzie pisał że z tą szkodliwością palenia to przesada...
                    jakie k....a prawa ma mieć ktoś kto zabija innych? poza prawem do ... uczciwego procesu
            • loki_locutus Re: No to koniec z wizytami w knajpach 04.11.10, 10:53
              Wedzarnia ma byc hermetycznie zamykana z odrebnym systemem wentylacji itede itepe. Koszt takiego ustrojstwa jest na tyle wysoki, ze pewnie nikt go nie zainstaluje - tak bylo na przyklad we Francji. Prawo tez pozwalalo na instalacje hermetycznych wedzarni, ale wiekszosci knajp na to po prostu stac nie bylo...

              Pozdrawiam!
              LOKI
          • Gość: T. Re: No to koniec z wizytami w knajpach IP: *.ghnet.pl 24.10.10, 09:03
            To bardzo dziwne, skąd masz takie dane? Odsetek palących w społeczeństwie jest mniejszy niż niepalących. Co więcej, im dana społeczność bardziej wykształcona, bogatsza, tym odsetek palących mniejszy. Tak więc bardziej opłaca się dbać o tą bogatszą niepalącą większość.

            • loki_locutus Re: No to koniec z wizytami w knajpach 04.11.10, 10:59
              Primo - odsetek niepalacych oczywiscie jest wszedzie wiekszy niz palacych, ale odsetek palacych w Polsce jest wiekszy niz odsetek palacych we Francji, wiec konsekwencje ekonomiczne moga byc bardziej dramatyczne.

              Secundo - jak tam z tym wyksztalceniem jest, to ja nie wiem, ale gdy robilem prace magisterska we Francji, zaobserwowalem, ze polowa ekipy naukowej, w tym wszyscy z tytulami profesorskimi, palili. :-P

              Tertio - jesli chodzi o dane na temat Francji - mam je m.in. z Wikipedii - fr.wikipedia.org/wiki/L%C3%A9gislation_sur_le_tabac_en_France - "Sur le plan économique, la fréquentation des bars et restaurants a nettement reculé (-6% en janvier 2008, -9% en février). [...] Le recul atteindrait 15% dans les discothèques."

              Pozdrawiam!
              LOKI
          • antyliberal22 Re: No to koniec z wizytami w knajpach 25.10.10, 12:28
            już w Polsce poplajtowały knajpy po zdelegalizowaniu jednorękich, teraz padnie kolejna część. Opłaty wszelakie są słone, a właściciele nie będą przecież dopłacać do interesu.
      • Gość: g3 kolejny 'znafca' się znalazł... IP: *.b-ras1.mgr.mullingar.eircom.net 23.10.10, 21:40
        "Zreszta nie ja jeden - obroty knajpom spadly o od 10 do 20%, a kilka klubow (w tym slynna z organizowana koncertow, dyskotek etc. La Locomotive) splajtowalo."

        proszę się pochwalić, skąd masz dostęp do danych o obrotach 'knajp' i klubów, że pie*dolisz takie farmazony? no i może jakieś linki do źródeł o knajpach, które splajtowały przez zakaz palenia?
        lektura na pewno będzie fascynująca, bo chyba się podzielisz źródłami, skoro na pewno je masz, prawda? :)
        • loki_locutus Re: kolejny 'znafca' się znalazł... 04.11.10, 11:01
          Oczywiscie.

          fr.wikipedia.org/wiki/L%C3%A9gislation_sur_le_tabac_en_France - to o ogolnej tendencji
          www.leparisien.fr/paris-75/la-locomotive-est-a-vendre-27-03-2009-456220.php - to o upadku La Locomotive, najslynniejszej dyskoteki paryskiej spowodowanym zakazem palenia.

          Dawac dalej, czy wystarczy?

          Pozdrawiam!
          LOKI
      • Gość: monia Re: No to koniec z wizytami w knajpach IP: 188.33.96.* 23.10.10, 22:28
        Narzekasz bo palić nie można, i foch i do klubu już nie pójdziesz.. a dlaczego my niepalący mamy wąchać dym tytoniowy? Palący mają jakieś specjalne prawa?
        • loki_locutus Re: No to koniec z wizytami w knajpach 04.11.10, 11:02
          Idzcie sobie do knajpy dla niepalacych. Sa takie. :-)

          Pozdrawiam!
          LOKI
          • Gość: chelios Re: No to koniec z wizytami w knajpach IP: 192.100.112.* 18.11.10, 10:10
            Nie...to wy idźcie sobie do knajpy, gdzie jest palarania. Będą takie. Dlaczego ja mam mieć mniejszy wybór knajp, jako niepalący? Moje niepalenie jest nieszkodliwe dla innych, a wasze palenie - tak. I dlatego wy bedziecie miec ograniczony wybór, a nie my.
      • Gość: rt brakuje forsy w budżecie, ludzie IP: 178.73.48.* 24.10.10, 10:37
        tak dłago zyją że brakuje na emerytury

        a oni palenie zwalczają!!!
      • Gość: heh Re: No to koniec z wizytami w knajpach IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.10.10, 00:42
        nie pojawiasz się w knajpie -świetnie -znaczy ustawa działa - papierosowi ortodoksi zostają w domu...
        • loki_locutus Re: No to koniec z wizytami w knajpach 04.11.10, 11:03
          Gość portalu: heh napisał(a):

          > nie pojawiasz się w knajpie -świetnie -znaczy ustawa działa - papierosowi ortod
          > oksi zostają w domu...

          Ciekawe czy wlasciciele knajp beda z tego zadowoleni, ze ich klienci zostaja w domu. ]:->

          Pozdrawiam!
          LOKI
      • Gość: Asia_FR Re: No to koniec z wizytami w knajpach IP: *.fr.schneider-electric.com 25.10.10, 14:42
        Ja tez mieszkam we Francji. W knajpach i na koncertach siedzi wiecej teraz ludzi. Przyszli niepalacy, starsi i najmlodsi. A palacy W OGOLE nie zala sie ze musza wyjsc na zewnatrz na dymka. Wszyscy bardzo szybko sie przyzwyczaili i odetchneli. Jesli cokolwiek spowodowalo zamkniecie La Locomotive to raczej kryzys.
        • loki_locutus Re: No to koniec z wizytami w knajpach 04.11.10, 11:04
          Zrodla mowia co innego.

          Pozdrawiam!
          LOKI
          • anmanika Re: No to koniec z wizytami w knajpach 04.11.10, 13:31
            "Można zauważyć, że najczęściej palą respondenci z wykształceniem zasadniczym zawodowym, a relatywnie najrzadziej - najlepiej wykształceni. W grupach społeczno-zawodowych stosunkowo najwięcej palących jest wśród robotników oraz wśród bezrobotnych. Osoby będące w złej sytuacji materialnej i najmniej zarabiające palą papierosy częściej niż zamożniejsi respondenci."
            • loki_locutus Re: No to koniec z wizytami w knajpach 05.11.10, 13:04
              Co ma piernik do wiatraka? Rozmawialismy tu o tym, czy we francuskich knajpach obroty wzrosly, czy spadly po wprowadzeniu zakazu palenia. Asia_FR twierdzila, ze wzrosly, a upadek La Loco nie mial nic wspolnego z tym zakazem. Ja twierdze, ze spadly, a La Loco upadla przede wszystkim z powodu zakazu palenia.

              Moje zrodla to miedzy innymi:
              fr.wikipedia.org/wiki/L%C3%A9gislation_sur_le_tabac_en_France oraz
              www.leparisien.fr/paris-75/la-locomotive-est-a-vendre-27-03-2009-456220.php

              Jakie sa zrodla, mowiace cos przeciwnego?

              Pozdrawiam!
              LOKI
    • Gość: rob Re: Od połowy listopada nie zapalisz w restauracj IP: *.dip.t-dialin.net 22.10.10, 20:47
      mniej wulgarnie na forum, prosze!!! - patrz "deklaracja a la LODZ", aczkolwiek niewatpliwie u palaczy zapewne smierdzi w domu.
    • Gość: izzi Od połowy listopada nie zapalisz w restauracji IP: *.adsl.inetia.pl 22.10.10, 20:55
      Pan Najsztub duby smalone plecie. Jaki ja mam wybór jako niepaląca w kawiarni, klubie, dyskotece, w której się pali?? To niepalący są dyskryminowani " w przestrzeni publicznej"
      Smród dymu, jego szkodliwość, podrażnione drogi oddechowe.... Smacznego Panie Najsztub!!!!
    • Gość: andel Od połowy listopada nie zapalisz w restauracji IP: *.chello.pl 23.10.10, 09:56
      W restauracji może i ma to sens.
      Ale w klubie nocnym, to chyba przesada... Miało to swój urok, jak dla mnie i nie przeszkadzało mi za specjalnie... A dodam, że nie palę i nigdy nie paliłem.

      Cóż, proponuję następnym krokiem wprowadzić zakaz picia w knajpach? Bo przecież gros wypadków po pijaku to powroty z imprez właśnie...
    • Gość: g3 Od połowy listopada nie zapalisz w restauracji IP: *.b-ras1.mgr.mullingar.eircom.net 23.10.10, 12:59
      ""- 15 listopada skończy się moje chodzenie po restauracjach - zapowiada Piotr Najsztub, dziennikarz i współwłaściciel restauracji Przegryź na ul. Mokotowskiej. - Uważałem, że ten zakaz to dyskryminacja, i nadal tak uważam. To eliminacja palących z przestrzeni publicznej.""

      Panie Najsztub, jesteś Pan burakiem. Dlaczego miałbym tolerować palących w miejscach publicznych, którzy trują mnie swoim dymem? To zamach na moje zdrowie i Pan w nim uczestniczysz! Won ze śmierdzielami.

      Tak, lubię czasem zapalić do alkoholu, ale popieram zakaz palenia w lokalach. Polecam wybrać się na wakacje gdzieś, gdzie ten zakaz już obowiązuje, np. Irlandia czy Anglia i spędzić kilka wieczorów w pubach, gdzie palarnia jest na zewnątrz - poczujecie różnicę.

      Uważam ten zakaz za najlepsze osiągnięcie naszego kochanego rządu :D
      • Gość: m. Sam jesteś burakiem IP: *.centertel.pl 23.10.10, 14:47
        Zamiast chodzić do lokali gdzie jest zakaz palenia, to chcesz odgórnie "ustawiać" innych. I nie mów, że takich lokali nie ma.
        • Gość: g3 również pozdrawiam Kartoflu ;D IP: *.b-ras1.mgr.mullingar.eircom.net 23.10.10, 21:32
          tak, ratuję życie niepalących. dlaczego palacze 'odgórnie' mają mieć przywilej trucia niepalących? zamiast truć innych dymem w lokalach czy na ulicach, to może niech od razu palną sobie w łeb, dzięki temu nie będą później leczyć swojego raka za moje podatki :P


          ps: w mojej okolicy nie ma takich lokali, a chętnie bym zobaczył ;)
          • Gość: m. Re: również pozdrawiam Kartoflu ;D IP: *.centertel.pl 23.10.10, 22:30
            > tak, ratuję życie niepalących. dlaczego palacze 'odgórnie' mają mieć przywilej
            > trucia niepalących?
            To po jakiego licha chodzą do zadymionych lokali, by ich tam truto? Jakieś zachowania autodestrukcyjne mają, czy jak??

            > dzięki temu nie będą później leczyć swojego
            > raka za moje podatki
            Za to Ty skorzystasz na tym, że całe życie płacili ZUS, a nie zdążyli pobrać emerytury.
    • Gość: marrcel Od połowy listopada nie zapalisz w restauracji IP: *.chello.pl 23.10.10, 17:49
      rewelacja!
      od dawna na to czekałem!
      Ja często chodzę do knajp, ale ze względu na dym omijam wiele, do których chętnie bym się wybrał (bo są sąsiedztwie miejsca gdzie mieszkam). Wolę pojechać samochodem do centrum, gdzie wśród lokali są takie co się nie pali. A teraz... będę mógł odwiedzać lokale w swojej dzielnicy. Cieszę się bardzo. Jestem pewien, że knajpy zyskają nowych klientów, a starzy się przyzwyczają. W Londynie nie raz widziałem jak bez problemu przed knajpą stoi grupka palaczy. To samo będzie u nas.

      Pozdrawiam,
      Marcin
    • Gość: vonsmroden Od połowy listopada nie zapalisz w restauracji IP: 178.73.48.* 23.10.10, 22:19
      Palenie przed lokalem jak w Anglii, super porównanie, tylko niech się ten ktoś zastanowi jaka jest temperatura w styczniu w Anglii, a jaka w Polsce?
    • Gość: monika Re: Od połowy listopada nie zapalisz w restauracj IP: 188.33.96.* 23.10.10, 22:25
      Pan Najsztub stwierdził, że klient wybiera lokal palący albo niepalący. A co jeśli mój ulubiony lokal jest cały czas zadymiony? Ponoć zakaz to dyskryminacja osób palących -wykluczenie.. a czy w tej chwili ja jako osoba niepaląca nie powinnam czuć się dyskryminowana? Przecież mama prawo CHOCIAŻ sali dla niepalących w ulubionym lokalu, dlaczego mam zrezygnować z wizyt w nim? Bo uprzywilejowani palą? DO PALENIA POWINNY BYĆ WYZNACZONE MIEJSCA!! Dlaczego mam dać się truć????
      • Gość: behemot Re: Od połowy listopada nie zapalisz w restauracj IP: *.252.25.88.internetia.net.pl 23.10.10, 23:13
        Cały ten spór niepotrzebnie jest stawiany na ostrzu noża, radykalizowany bezwzględnymi zakazami. Są palacze i tlenowcy, pijący i abstynenci, wierzący i ateiści, tekstylni i naturyści, homo i hetero i wiele jeszcze innych podziałów. Najlepiej jest dla wszystkich, gdy między podzielonymi utrzymuje sie równowaga w zakresie praw, swobód i zakazów. Gdy jednym z podzielonych przyznaje się nadmierne przywileje w stosunku do drugich, nie wróży to nic dobrego. Czy potrzeba kolejnej wojny, tym razem o swobodę palenia tytoniu? No skoro komuś zależy by cała energia fajnych skądinąd ludzi nikotyniarzy i tlenowców (czy na odwrót) ma pójść na targanie się po mordach, to cel został osiagnięty. A w całej tej szarpaninie zapomina się o tych, którzy prowadzą knajpy, którzy mogą zostać bez swej woli ofiarą tej bijatyki, co ze społecznego punktu widzenia, nie jest bez znaczenia. Czy nie jesteśmy już zdolni do zawarcia kompromisu, szanując wzajemnie potrzeby tlenowców i palaczy? No przecież trzeba być nie lada idiotą by w maleńkich pubach, barach, pijalniach piwa - które wyłącznie z tego żyją co klienci wypiją a nie zjedzą - gdzie nie ma możliwości wydzielenia sali dla palaczy, te z automatu czyni się lokalami dla tlenowców i już. A przecież powinno być odwrotnie. Tam gdzie są warunki wydziela się sale dla palących. Ale nie, tlenowiec rządzi, wchodzi do knajpy a reszta na dwór wynocha. Właściciele takich przybytków doskonale wiedzą, że 80% ich klienteli to palacze i ograniczenie się do pozostałych 20% zarżnie ich tak, że ci niepalący nie będą mieli gdzie się nachlać. Więc ich protesty nie są bezpodstawne. Ja wychodzę z założenia, że tam gdzie mi niewygodnie czy mi się nie podoba to się nie pcham. Nie idę tam gdzie opalają się nudyści i każę im się ubierać bo mi to nie pasuje. Albo ściągam gacie i zostaję wśród nich, albo idę tam gdzie tekstylni. Nie wpadam na forum i każę się wszystkim podpisywać z imienia i nazwiska, bo będzie lepiej i ja tak chcę. A niektórzy tlenowcy prezentują takie postawy. Zmiana świadomości i obyczajów palaczy to proces długotrwały oparty na różnych narzędziach m.in. na zakazach, które powinny być wprowadzane racjonalnie i być oparte na kompromisie, który przecież można osiagnąć bez kolejnych wojen.
        • puzzle2004 to juz bylo… 12.11.10, 13:11
          dokladnie, czytac historie - zakazy, rozkazy, prohibicja itp, juz bylo
          i NIC nie dalo (tylko mafia zarobila). trzeba kompromisu, a nie
          "jednym wszystko, innym nic"… niech beda lokale dla jednych
          i lokali dla drugich… proste jak lopata… a jesli nikt nie bedzie
          chcial zrobic baru dla niepalacych - to czyja to bylaby wina?
          a tak realnie - polak potrafi i znajdzie sposob tez na to, nie widze zeby
          przy -30C ludzie wychodzili palic na zewnatrz (w pracy ok, ale do baru isc nie musza)… rozwiazania:
          1. bedzie zakaz, ale nie bedzie dzialal
          2. jak w niemczech - kluby palacza nie sa miejscami publicznymi i mozna
          3. puszka za barem na datki od palacych na mandat (albo ciut drozsze piwo)…
          4. policja i SM tez nie sa swieci i przewaznie pala, a pracuja przyciez w miejscach publicznych, wiec karac tez bedzie im trudniej, bo sami lamia zakaz…
          mysle ze jeszcze cos sie wymysli…
          ps. nie pale, chodzi o prawo wyboru (dla wlasciciela baru np)

          • anmanika Re: to juz bylo… 18.11.10, 11:57
            Przeszłam się wczoraj Foksal i Nowym Światem, knajpy jak były pełne, tak są pełne. I o dziwo niepalących, cud zaiste, czyżby sami niepalący tam siedzieli?
      • norbertrabarbar Re: Od połowy listopada nie zapalisz w restauracj 25.10.10, 09:31
        "co jeśli mój ulubiony lokal jest cały czas zadymiony"

        Skoro lokal jest cały czas zadymiony to jakim cudem jest twoim ulubionym? Typowo kobieca logika :(
        • bene_gesserit Re: Od połowy listopada nie zapalisz w restauracj 26.10.10, 02:09
          A co ma plec piszacej do logiki? Jakos to tresciwie objasnij, pls

          Np jeden moj ulubiony lokal jest caly czas zadymiony - w srodku, dlatego uczeszczam do niego tylko latem, bo w ogrodku smrod jest przewiewany przez wiatr. Inny organizuje nader ciekawe spotkania i pokazy - mam wybor: isc, dwie godziny sie wedzic, potem prac wszystko, co mialam na sobie lacznie z plaszczem albo nie isc i nie posluchac, co ulubiona autorka ma do powiedzenia nt swojej nowej ksiazki.

          Noale moje rozterki sie skoncza w przyszlym miesiacu. tralala.
      • calmy Re: Od połowy listopada nie zapalisz w restauracj 25.10.10, 21:37
        " A co jeśli mój ulubiony lokal jest cały czas zadymiony? (...) Dlaczego mam dać się truć????"
        Interesująca argumentacja. No więc pytam, DLACZEGO ulubionym lokalem niepalącego jest lokal zadymiony?
        Gdybym ja była niepaląca, to moim ulubionym lokalem byłby lokal niezadymiony. Piotr Najsztub ma moim skromnym zdaniem o tyle rację, że prawo do wyboru jest prawem nadrzędnym. Niepalącym najwyraźniej nie przeszkadza jedynie dym w lokalach do których chodzą, lub chodzić by mogli - lecz również we wszystkich innych, szczególnie tych do których chodzić nie mają nawet zamiaru. .

        Idzie nowe. Nowe lubi zabtraniać obywatelowi tego na co ma ochotę kierując się troską o jego na razie jeszcze własne zdrowie. Obawiam się, że nowe wygra.
    • Gość: T. Re: Od połowy listopada nie zapalisz w restauracj IP: *.ghnet.pl 24.10.10, 08:59
      Jestem za zakazem, nas niepalących jest więcej. Wreszcie po powrocie z klubu nie będę musiał prać wszystkich ubrań, bo śmierdzą dymem tytoniowym.
    • javall Od połowy listopada nie zapalisz w restauracji 24.10.10, 12:33
      Moze kolki zajeliby sie deficytem i dlugiem, a nie ograniczaniem wolnosci!
      • Gość: gosia Re: Od połowy listopada nie zapalisz w restauracj IP: *.mtnet.eu 25.10.10, 21:47
        javall, mam nadzieję, że zaraz nie powiesz, że oddychanie niepalących przeszkadza tobie i ogranicza twoją wolność-. nie pomyślałe/aś, że TO WŁAŚNIE TY - paląc - ograniczasz wolność I PRAWO DO ZDROWYCH PŁUC innym? nie pozostawiasz im wyboru.
        dzisiaj byłam w restauracji, gdzie znajdowało się kilkanaście osób i dwa podstarzałe gnomy podtruły i zasmrodziły pozostałym atmosferę przy obiedzie. niestety mało jest w moim mieście (nie mieszkam w wawie) lokali, gdzie sami właściciele zdecydowali się na zakaz palenia, więc niepalący nie mają wielkiego wyboru lokali wolnych od dymku.
        • Gość: m. Re: Od połowy listopada nie zapalisz w restauracj IP: *.centertel.pl 25.10.10, 22:10
          > dzisiaj byłam w restauracji, gdzie znajdowało się kilkanaście osób i dwa podsta
          > rzałe gnomy podtruły i zasmrodziły

          > niestety
          > mało jest w moim mieście (nie mieszkam w wawie) lokali, gdzie sami właściciele
          > zdecydowali się na zakaz palenia
          Czy naprawdę nie widzisz, że to się kupy nie trzyma??
          2 osoby kontra kilkanaście - toż to ten lokal powinien dawno zbankrutować z braku klientów, a na to miejsce powinno było powstać parę nowych, z zakazem palenia!
      • Gość: pablo Re: Od połowy listopada nie zapalisz w restauracj IP: *.ds5.univ.gda.pl 05.11.10, 14:50
        A Ty "kołku" pomyśl, że przez takich palących wiele osób nie chodziło do Pubu. I to taki palący ograniczał moje prawa do miejsca bez dymka. Jeżeli lubisz śmierdzieć to pal w domu!
    • Gość: pachnacy Eliminacja z orzestrzeni publicznej?!?!?! IP: *.chello.pl 24.10.10, 17:54
      Ale dlaczego moje wlosy i moje ubranie ma smierdziec tak jak smierdza palacze? Czy to nie jest eliminacja tych, ktorzy maja dosc charakteru, aby obywac sie bez nałogow? Nikt wam nie zabrania kopcic, ale nie macie prawa sprawiac, ze ja tez smierdze waszym smrodem. Kopccie sobie w domu.
    • Gość: m Od połowy listopada nie zapalisz w restauracji IP: *.4-1.cable.virginmedia.com 24.10.10, 19:36
      @Magdalena Petryniak
      Bardzo mylisz się kobieto. Nie mieszkasz w kraju, gdzie (UK) zakaz wprowadzono. Przypominam, że UK, to nie tylko Londyn!

      Pozamykane puby, zwiększona sprzedaż piwa i cider'a (tanie, słabe gazowane wino, tanie i dobre, bo dobre i tanie) w supermarketach.

      Pijani ludzie na ulicach (nie - polacy)

      W mojej okolicy zamknięto 3 z 5-ciu pubów.

      Serdecznie pozdrawiam z UK
    • nerexis Od połowy listopada nie zapalisz w restauracji 24.10.10, 19:53
      Powinno to zależeć TYLKO od właściciela a nie, tak mnie oburzyła ta wiadomość że NIE CIERPIĘ rządu polskiego ani ludzi którzy w nim żyją i nie widzą sensu w wolności, może po prostu wprowadźmy komunizm? Po co z niego wychodziliśmy jak tak niewiele się zmieniło?
      Dalej rządzi ta sama grupa co od 1945 do 1989 niestety.

      Przeprowadzam się z tego głupiego kraju.
      • Gość: dzioucha_z_lasu Re: Od połowy listopada nie zapalisz w restauracj IP: 95.178.52.* 24.10.10, 21:31
        nerexis napisał:

        > Przeprowadzam się z tego głupiego kraju.

        Super - byle daleko, żeby smród nie doleciał, skunksie.
    • loco90 Od połowy listopada nie zapalisz w restauracji 25.10.10, 00:35
      Bedzie gorzej bo wychodzacy zapalic(a bedzie wychodzilo mnostwo)beda zaklocac spokoj oklicznym mieszkancom.I zacznie sie ...walka okolicznych mieszkancow o odebranie koncesji:D.Dlatego np w UK puby maja ograniczony czas otwarcia w nocy.Po 23 prawie wszystko jest zamkniete a jak jakis pub chce wywalczyc pozniejsza godzine zamkniecia protestuje cala ulica.Palic tez mozna tylko na wydzielonym przed knajpa kawalku przestrzeni gdzie gniezdzi sie zawsze kilkadziesiat podpitych,halasliwych osob.Fajnie bedzie:D
    • Gość: góral mruuuu - ale fajna kocica na tym zdjęciu ...;-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.10, 11:17
      ;-)))
    • Gość: sylwia Od połowy listopada nie zapalisz w restauracji IP: 62.206.58.* 25.10.10, 12:06
      a jak wygląda sprawa w blokach mieszkalnych, bo coś mnie trafia jak nie potrafię wypędzić bydła z mojego bloku do palenia na dwór - drzwi z domu nie można otworzyć bo smród niemiosierny, czasami siekierę można powiesić!!!

      za palenie i trucie innych normalnie powinna byc kara więzienia!!!
      • bene_gesserit Re: Od połowy listopada nie zapalisz w restauracj 26.10.10, 02:15
        Jest - palenie na klatkach schodowych jest nie tylko kwintesencją buractwa, ale jest rowniez niezgodne z przepisami PPOŻ. Pogadaj z administracja.
        Jesli niesie sie do ciebie smrod z wyciagow kuchennych, to rowniez sprawa dla administracji - to tez moze byc niezgodne z tymi samymi przepisami.
    • miken1200 Re: Od połowy listopada nie zapalisz w restauracj 25.10.10, 14:27
      Zapalmy znicz łącząc się w żalu za stratą Najsztuba ;-)
    • Gość: kitix palacze to psity IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.10.10, 15:34
      Ciskają się strasznie, że ktoś im zabiera swoboty, Tymczasem czy swobodą obywatelską byłoby ciśnięcie klocka na ulicy, żeby wszystkim śmierdzialo? Niemycie pachy to swoboda obywatelska? Prawda taka, ze ci, co teraz palą zaczęli, bo chcieli przyszpanowac przed znajomymi i musieli palić, żeby ich ktokolwiek zaakceptował, bo mieli cieniutką i słabiutka osobowość. Teraz to właśnie wychodzi, kiedy przeżywają niemożność zapuszczenia socjalnego smrodka i dodania sobie charyzmy w lamerski sposob. Opinia została sformułowana na podstawie obserwacji - w szkole i na studiach paliły lambadziary, nudziarze, studenciaki z opowieściami jak to na imprezie się narąbali (super, szacun, ale dorośli) i suchoklatesy (jak nie złapiesz laski na klate, to może chociaż na rzekomą blazę i superfajność rekompensującą brak trzeciorzędowych cech męskich. Za to czynni sportowcy z AZS w wiekszości nie potrzebowali takiego wzmocnienia, chyba ze mieli straszne kompleksy na punkcie intelektu i brak poczucia humoru. Teraz za to mają glodne receptory i nie moga przestać, hehe, selekcja naturalna keksów i placków musi być;D
    • naczelny_frustrat Re: Od połowy listopada nie zapalisz w restauracj 25.10.10, 16:57
      morda w kubeł pisiorze
    • naczelny_frustrat "Od połowy listopada nie zapalisz w restauracji" 25.10.10, 16:57
      chyba ty
    • naczelny_frustrat hipokryci gorsi od PIS!!! 25.10.10, 16:58
      ZDELEGALIZUJCIE WYROBY TYTONIOWE, a nie zakazujecie palenia już uzależnionym!!!
    • Gość: Rolnik Od połowy listopada nie zapalisz w restauracji IP: 170.162.33.* 25.10.10, 17:09
      Fajna ta babka na zdjęciu :)
      • Gość: Palący Re: Od połowy listopada nie zapalisz w restauracj IP: 78.131.212.* 10.12.10, 16:29
        Zakaz palenia w miejscach publicznych
        Zakaz rozmowy przez telefon w aucie
        Zakaz picia na ulicy
        A może zakaz puszczania bąków?
        Polak musi mieć kaganiec na pysku,bo taka jego natura jest...
    • Gość: figa Od połowy listopada nie zapalisz w restauracji IP: *.silesiamultimedia.com.pl 26.10.10, 00:18
      Chadzam często do Starego Portu w Chorzowie. Zwyczajem jest tam, że na koncertach nie pali się w sali koncertowej. Na ostatnim koncercie były kartki w całym lokalu ( prócz sali bilardowej) o zakazie palenia.
      Mam na imię się Kasia i jestem nałogowym palaczem ;-)
      Masę razy po koncertach było jakieś granie i byłam jedyną palącą osobą. No to wychodziłam na ubocze. Mimo, iż było wolno.
      Na ostatnim koncercie spotykaliśmy się ze znajomymi na dymku przed knajpa i nikomu to nie przeszkadzało. Faktycznie, jak będzie minus 20 to może być lekki problem, ale jak nałóg wezwie, to się ubierzemy i wyjdziemy. Nie sądzę, by zakaz palenia w jakikolwiek sposób zaszkodził interesom właścicieli SP. My, palacze, tak lubimy te miejsce, że się dostosujemy.

      Innym przykładem jest katowicka "Hipnoza" - tam, po wprowadzeniu zakazu trzeba będzie zejść dwa pietra w dół, na zewnątrz. I do tej knajpy, dopóki właściciel nie wprowadzi w życie swojego plany palarni, nie pójdę. Bo już jednak za daleko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja