Gość: babruriba
IP: 80.51.132.*
26.10.10, 12:36
Za komuny wszystko było prostsze. Na przyklad. Zgłoszono włamanie do kiosku. W rejon wyjeżdza nyska. Jadą i widzą jakichś 3 młokosów z krzywymi gębami. Wciągneli do nyski. Spałowali. Zawsze niewinnych. Ale w ciągu roku statystycznie każdy kto coś przeskrobał oberwał.