Czy nastolatkowie powinni się bawić na placu za...

07.11.10, 11:12
a co mają robić kraść, zabijać ?
    • Gość: kah Czy nastolatkowie powinni się bawić na placu za... IP: 193.41.113.* 07.11.10, 11:16
      nie bardzo rozumiem co kierowało autora do napisania tego tekstu?
      no i co z tego?
      plac zabaw to chyba dla wszystkich jest?
      rozwalili coś - no nie, pochlali piwo? no nie, to co w tym złego?
      o co come on?
      zazdrość ze musi dzieciaka pilnować a nie może sie pobawić?

      czy może to kolejny przyjezdny, któremu na naszym żoliborku wszystko przeszkadza, w takim razie niech poszuka sobie zamknietego getta gdzie nikt sie nie zna bo każdy robić kariera na zlecenie i nochal w chmurach, no ale jest plac zabaw:D i pewnie są godziny przyjęc - dzieci plebsu 6:00 - 9:00, kierownikow z banków i call center - 9:00-11, a dyrektorzy no to od 11 do oporu..

      bez sensu
      • Gość: alwojskapolskiego Re: Czy nastolatkowie powinni się bawić na placu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.10, 12:11
        Masz tyle wspólnego z Żoliborzem, co Huragan Wołomin z Ligą Mistrzów.
    • Gość: kah Re: Czy nastolatkowie powinni się bawić na placu IP: 193.41.113.* 07.11.10, 11:18
      no własnie ja zadałem podobne pytanie, poprzewracało sie we łbie żeby pisać takie bzdury do publicznej gazety, o tym to chyba lepiej z babami pod kościołęm pogadać - im też wszystko przeszkadza, ale jak trzeba do metra wlecieć to ty byś tego lepiej nie zrobił
    • Gość: iza1973 Re: Czy nastolatkowie powinni się bawić na placu IP: 46.112.57.* 07.11.10, 11:30
      prymitywny i bezmyślny artykuł. co to za wyrażenie "kolejna grupa samców". rozumiem że to są kilkunastoletni chłopcy, jeśli przychodzą z nauczycielką to pewno są z gimnazjum. czy w regulaminie jest napisane że na placu mogą się bawić jedynie grzeczne czteroletnie dziewczynki z warkoczykami? czy chłopcy (tendencyjnie zwani "wyrostkami") coś zepsuli, przeklinali, pluli, czy cos w tym stylu? czy po prostu nie podoba się że nie mają 4 lat i są chłopcami?
    • db192 Re: Czy nastolatkowie powinni się bawić na placu 07.11.10, 11:35
      chodzi o to, że ten plac i sprzęty (zabawki) na nim ustawione przeznaczone są dla młodszych dzieci, w wieku okołoprzedszkolnym, a nie dla nastolatków. dla nastolatków wymyślono np. skateparki (są takie w Warszawie). często też w parkach są place zabaw, gdzie sprzęty dla starszych są w jednym rogu, a dla młodszych w drugim. wobec tego wpuszczanie na plac zabaw dla małych dzieci nastolatków, szczególnie większej grupy, wiąże się niestety z zagrożeniami dla tych młodszych dzieci, bo starsze bawią się inaczej niż maluchy (to chyba nie podlega dyskusji?) i starsze po prostu mogą "uszkodzić" malucha. więc z obawy o bezpieczeństwo rodzice młodszych muszą się usunąć, bo nie mają wyjścia. ciekawe swoją drogą - przy placach zawsze wisi regulamin - może tam jest coś o dopuszczalnym wieku użytkowników? w każdym razie - nauczyciel, który wpuszcza grupę nastolatów na plac zabaw dla młodszych jest po prostu nieodpowiedzialny - wygląda na to, że nie ma specjalnie pomysłu jak się młodzieżą zająć. place zabaw z zabawkami dla dzieci nie są dla nastolatków (szczególnie grup nastolatków), tak jak piaskownice nie są do obsiadywania przez pijaczków i gaszenia w niej petów, skateparki nie są dla przedszkolaków itp. itd. wszystko zależy od inteligencji, a tą pani opiekunka nastolatków się chyba nie popisała.
      • Gość: kah Re: Czy nastolatkowie powinni się bawić na placu IP: 193.41.113.* 07.11.10, 11:42
        skateparki?
        hihihihi w WAW to one były, za piskorskiego, teraz pozostają po nich szczątki.
        dzieci jezdzą tam także z rodzicami.
        gdzie mieli pójść jak zapewne mieli 45min lekcji?
        na cytadele za daleko, nad kanałek także?
        co wy? z kosmosu jesteście czy nigdy zamiast na lekcje nie wychodziliście na dworek?
        • Gość: antynapływ Re: Czy nastolatkowie powinni się bawić na placu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.10, 12:13
          Na cytadelę za daleko? Przestań się kompromitować, buraku.
      • zewszad_i_znikad Re: Czy nastolatkowie powinni się bawić na placu 08.11.10, 01:19
        Skateparki? Naprawdę nie każdy/-a potrafi jeździć na deskorolce. Nie boję się ostrych karuzel, ale nie miałabym odwagi wyskoczyć na desce z rampy; póki jeździłam na wrotkach i rolkach (zdecydowanie wolę łyżwy), zawsze bałam się jechać z górki na czymś, co ma tak małe kółeczka i prawie nie ma hamulców. A jednak nawet w wieku 30 lat, jak wspomniałam niżej, cenię sobie "dziecięce", "niegodne Poważnej Dorosłej Osoby" rozrywki.
    • Gość: mama Re: Czy nastolatkowie powinni się bawić na placu IP: 94.254.150.* 07.11.10, 11:38
      Ja również zastanawiam się nad tym, czy dzieci powyżej lat 12-tu powinny się bawić na placach zabaw przeznaczonych dla młodszych dzieci. Na tabliczkach informacyjnych nowo wybudowanych placów jest wyraźna informacja dotycząca wieku dzieci (12 lub 15 lat). Ale po głębszym zastanowieniu dochodzę do wniosku, że wszystko zalezy od sytuacji. Ostatnio młodzież okupuje nowy plac zabaw ale wieczorami (jesli wygłupiają się w ciągu dnia w dużych grupkach są "przeganiani" przez rodziców młodszych dzieci ze względu na bezpieczeństwo tych drugich), jeśli zbytnio brykają co zagraża trwałości zabawek wystarczy ich grzecznie poprosić, że zbytnio nie szaleli bo ich młodsi koledzy jutro nie będą mieli się gdzie bawić, jeśli by to nie skutkowało nie bałabym się zadzwonić po straż miejską, która po to jest by inteweniować w takich sytuacjach. Nie sądzę jednak żebym się odważyła określić nastolatka prymitywem tylko dlatego, że sie popisuje bo hormony buzują mu w organiźmie.
      Ta mała trzy letnia dziewczynka też za kilkanaście lat może nieźle narozrabiać - czy to się podoba jej rodzicom czy nie:)
    • Gość: mannia Czy nastolatkowie powinni się bawić na placu za... IP: 178.73.48.* 07.11.10, 12:05
      No właśnie, zawsze zastanawiam się gdzie maja szaleć te dzieci, które wyrosły już z wieku nadającego się na placyk zabaw np. na Wilsona. One tez potrzebują swoich "zabawek", potrzebują wejść, zeskoczyć, pokręcić się, poskakać. Jak nie maja takiej możliwości to : albo idą na zabawki dla dzieci, albo snuja się po ulicach.
      Może stwórzmy im np w parku Żeromskiego- z drugiej strony lub na Kępie "wyszalnię", ale odpowiednia do ich możliwości.
      Plac na Lelewela to tylko namiastka - nie każdy lubi grać w kosza, czy jeździć na rolkach.
      • Gość: mff Re: Czy nastolatkowie powinni się bawić na placu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.11.10, 12:29
        NA OBROŃCÓW TOBRUKU JEST PARK Z WYDZIELONYM MIEJSCEM DLA STARSZAKÓW I MAŁYCH DZIECI ... Ale fakt .. mało miejsc dla starszych dzieci do wyszalenia sie :)
    • lepus42 Czy nastolatkowie powinni się bawić na placu za... 07.11.10, 12:21
      Jeżeli nastolatki wykorzystują zabawki zgodnie z przeznaczeniem i przy tym się doskonale bawią to przecież znaczy że ich rozwój intelektualny jest akurat na poziomie tych zabawek więc nie widzę w tym fakcie żadnych problemów. Należy tylko budować zabawki przystosowane do trochę większego obciążenia.
    • Gość: azerty Czy nastolatkowie powinni się bawić na placu za... IP: *.chello.pl 07.11.10, 13:39
      Panie Kowalski. Po straż miejską? Trzeba było od razu po brygadę antyterrorystyczną. Po co się Pan tak rozdrabnia? Dostana pare razy po tyłkach, to następnym razem zamiast gdzies się bawić, pójda pod budkę z piwem albo po dopalacze - bo rozumiem, ze wg pana już tam ich miejsce? No bo ja się spytam - gdzie ma iść ponad 12 letnie dziecko? Na plac zabaw już nie? Pod budke z piwem jeszcze nie? NO TO GDZIE???!!!
    • aurita Czy nastolatkowie powinni się bawić na placu za... 07.11.10, 13:48
      Niestety ja tez raz przezylam na placu Wilsona najazd kilku klas szkolnych. To byly dzieci ok 10-12 letnie ale w potwornej ilosci i przyznam sie szczerze, ze cieszylam sie ze moje dziecko juz nie ma 3 lat bo bym sie bala. Dzieci bawily sie bardzo intensywnie i nie zawsze grzecznie, nauczycielki pytlowaly na laweczce nie przejmujac sie niczym. Jeden z chlopcow spadl i ZADNA do niego nie podeszla, dzieciaka ratowaly przypadkowe mamy (w tym ja) zanim panie zorientowaly sie ze cos jest nie tak.
      Tak wiec nie chodzi tylko o wiek ale o brak PODSTAWOWEGO nadzoru ze strony opiekunow.
    • Gość: smutna Czy nastolatkowie powinni się bawić na placu za... IP: *.adsl.inetia.pl 07.11.10, 14:44
      "Zastanawiam się, czy plac zabaw w parku Żeromskiego będzie jeszcze zdatny do użytku, gdy córka ukończy trzy lata? Jeżeli stanie się stałym punktem wycieczek klas szkół średnich, pewnie nie będzie wyglądał tak, jak teraz"

      Trzeba by chyba zamknąć ten plac zabaw do czasu, aż córka autorki ukończy trzy lata.
      I zadaszyć. Bo na odkrytym terenie też się wszystko niszczy ;(
    • Gość: dziadek Re: Czy nastolatkowie powinni się bawić na placu IP: *.xdsl.centertel.pl 07.11.10, 14:52
      No tak pytanie nie na miejscu, powinni bzykać się po kiblach.
    • Gość: nastolatek Czy nastolatkowie powinni się bawić na placu za... IP: *.xdsl.centertel.pl 07.11.10, 14:57
      Prymitywny to jest ten artykuł. Nie jest tak, że nastolatki nie mogą się bawić na placach zabaw. Przecież każdy lubi się pohuśtać czy pokrecić na karuzeli, a gdzie indziej ma to robić, jeśli nie na placach zabaw. A skateparki to miejsca, w których zbierają jeżdżące na deskach banany, a nie normalni ludzie, więc mało jest publicznych miejsc, w których nastolatki mogą się pobawić. Autorce artykułu chyba naprawdę nie chciało się pilnowac własnego dziecka na placu, bo sądzę, że bawiące się nastolatki nie stanowią zagrożenia.
    • Gość: Pan Czepialski Żle się zachowywali... IP: *.adsl.inetia.pl 07.11.10, 15:16
      ... uszkadzali coś, zaczepiali?
      Czy po prostu zdaniem nadgorliwego papy byli ZA DUZI?

      Plac zabaw jest chyba dla dzieci do 14 roku zycia, jest to zapisane w regulaminie, więc pan papa może sobie swoje uwagi w butach umieścić.

      Mam nadzieję, że jego córunia za 10 lat będzie chciała spędzać czas na placu zabaw, a nie na lodach w galerii handlowej.
      • shigella Re: Żle się zachowywali... 07.11.10, 16:31
        Troche tego rodzica rozumiem, miewam sporadyczne kontakty z mlodzieza gimnazjalna i z nielicznymi wyjatkami zachowuja sie niczym Normanowie na wyprawie wojennej.
        Niestety, okres gimnazjalny to wiek w którym buzuja hormony, a zdolnosc przewidywania konsekwencji dzialania jest nizsza niz u kury.
        Dwunasto czy pietnastolatek wazacy 60-70 kg moze powaznie uszkodzic male dziecko wazace 10 kg chocby wpadajac na nie.

        IMO pomysl z zabieraniem mlodziankow na plac zabaw dla dzieci mlodszych nie najlepiej swiadczy o nauczycielce, obok sa o ile pamietam jakies boiska.

        Swoja droga wladze dzielnicy powinny zadbac o urzadzenie placow - silowni (takich jak np. w Parku Wolskim, malpich gajow, boisk, scianek do tenisa itp. atrakcji przystosowanych dla mlodziezy i doroslych, gdzie mozna sie wyhasac nie stwarzajac zagrozenia dla malych dzieci.
      • iq58 Re: Żle się zachowywali... 08.11.10, 06:12

        Gość portalu: Pan Czepialski napisał(a):

        > ... uszkadzali coś, zaczepiali?
        > Czy po prostu zdaniem nadgorliwego papy byli ZA DUZI?

        Byli OBCY !!!
      • metron1 Najazd dziczy 08.11.10, 23:40
        Gość portalu: Pan Czepialski napisał(a):

        > ... uszkadzali coś, zaczepiali?
        > Czy po prostu zdaniem nadgorliwego papy byli ZA DUZI?
        >
        > Plac zabaw jest chyba dla dzieci do 14 roku zycia, jest to zapisane w regulamin
        > ie, więc pan papa może sobie swoje uwagi w butach umieścić.
        >
        > Mam nadzieję, że jego córunia za 10 lat będzie chciała spędzać czas na placu za
        > baw, a nie na lodach w galerii handlowej.


        Panie Czepialski a jak wyrośnięty młodzieniec z impetem zjedzie maluchowi na głowę lub przywali mu huśtawką to też będzie się pan idiotycznie mądrzył ????
        Kilka razy zabrałem swoją 4 letnią pociechę na plac zabaw dla najmłodszych, przestałem bo mądrzy nauczyciele zaczęli przyprowadzać na ten plac zabaw wyrośniętą młodzież
        To wyglądało jak najazd Hunów.
        Dziczy nie interesowało że bawią się tam maluchy, nie interesowało że mogą im zrobić krzywdę
        Widok wrzeszczącego dzikusa zjeżdżającego po zjeżdzalni prosto na malucha stojącego niżej, lub huśtającego się bez opamiętania jest rewelacyjny
        Oczywiście panie nauczycielki nie reagowały, pomógł dopiero solidny opie...i postraszenie odpowiedzialnością za wypadek
    • Gość: Fikus Re: Czy nastolatkowie powinni się bawić na placu IP: 94.75.84.* 07.11.10, 16:13
      stefanpajonk napisał:

      > a co mają robić kraść, zabijać ?

      Aha, to jedyna alternatywa dla Ciebie, tak? Zabijanie albo huśtawka dla trzylatków, w której Ci się dupa już ledwo mieści?
      • Gość: xki Re: Czy nastolatkowie powinni się bawić na placu IP: *.chello.pl 07.11.10, 17:57
        podaj lepszą cwaniaku
        • jakw Re: Czy nastolatkowie powinni się bawić na placu 07.11.10, 19:45
          picie piwa w krzakach nad Wisłą?
    • on-na Czy nastolatkowie powinni się bawić na placu za... 07.11.10, 16:34
      Sądząc po powyższych opiniach - nikt z Pańśtwa nie ma już/jeszcze dziecka w wieku żłobkowym/przedszkolnym. Przestałam jeździć do parku Wilsona - ile razy tam byłam, akurat (pech) trafiała się grupka rozbawionych nastolatków. Hałaśliwych, bluzgających, totalnie nie zwracających uwagi na maluchów. Za ciężkich na zabawaki, które tam się znajdują. Jeśli producent zaznacza, że zjeżdżalnia/huśtawka jest przeznaczona np. dla dzieci do lat 12, to chyba wie, co pisze, prawda? Starsze dzieci są cięższe, bawią się inaczej, bo tu już odchodzą popisy, że och, czego to ja nie potrafię - a przeważnie obok nie ma rodzica, który by powstrzymał.
      Koło nas jest park z wiecznie popsutym sprzętem - bo młodzież z pobliskiego gimnazjum i liceum uważa, że to tak fajnie łupnąć tyłkiem na huśtawkę, urwać i odejść, klnąc, na czym świat stoi... Pewnie - nikt nie musi płacić za szkody, wolnoć tomku, jeszcze się dobrzy ludzie za nmii ujmą, że przecież gdzież młodzież wybawić się musi, bo jak nie, to będzie kraść i zabijać, tak?...
      • Gość: Anna Maria Żukowsk Re: Czy nastolatkowie powinni się bawić na placu IP: 94.75.121.* 07.11.10, 17:43
        A czy miasto ma jakąś ofertę dla nastolatków? Czy według Państwa istnieje jakieś miejsce, gdzie mogą spożytkować nadwyżkę energii? Trzeba wybudować i dla nich tzw. place zabaw: rampy dla deskorolkarzy, wrotkowisko, czy drążki do ćwiczeń, aby ich jedyna alternatywa nie było picie w bramach.
        • Gość: zoofka Re: Czy nastolatkowie powinni się bawić na placu IP: 194.169.228.* 07.11.10, 20:41
          a czy te pretensje możesz skierować do władz miasta? czy osoba do której piszesz jest temu winna?
          osobiście popieram zdanie osoby piszącej, że ten, kto nie ma dzieciaka w wieku żłobkowym / przedszkolnym, nie do końca jest w stanie wczuć się w sytuację.
      • Gość: to ja Re: Czy nastolatkowie powinni się bawić na placu IP: 194.181.224.* 08.11.10, 14:28
        Miałem podobną sytuację na placu w Ursusie - hasance - tyle, że nawet problemem nie była sama obecność, język to też kwestia nie do zmiany - prymityw pozostanie prymitywem, cała grupa obsiadła zabawki i to te dla najmłodszych i paliła papierosy. (obok jest skate-park i miejsce do przesiadywania dla "starszych dzieci" - z góry odpowiadam oburzonym) Wszyscy z małymi dziećmi z palcu uciekli. 112 wyśmiało nas, z góry odmawiając jakiejkolwiek interwencji. Ochroniarz udawał, że go nie ma...
    • tvtotal2 ogolić, zawinąć w pieluchy i do przeczkola! nt. 07.11.10, 19:32
    • Gość: Tata z Mickiewicza Czy nastolatkowie powinni się bawić na placu za... IP: *.home.aster.pl 07.11.10, 21:54
      Artykul i samo podejscie spoleczne autora to dopiero prymityw.
      Ja czesto chodzilem ze swoim synem do tego parku i spotykalem nastolatkow bawiacych sie na placu zabaw. Nikomu krzywdy nie robili, nie niszczyli zabawek, wyglupiali sie jak nastolatki.
      Jak widzieli, ze moj syn chcial sie pohustac, to sami odchodzili na bok, tak zeby dziecko tez moglo sie bezpiecznie wyszalec.
      Mozna bylo z nimi pozartowac, posmiac sie i wszystko bylo ok.
      Autor widac ma problemy z komunikacja miedzyludzka i zyciem w spoleczenstwie. Jesli mial uwagi co do zachowania mlodziencow, obawial sie o bezpieczenstwo dziecka, mogl spokojnie to z nimi wyjasnic, a nie jechac teraz po nich obrazliwym paszkwilem.
      Wstyd i nic wiecej!!
      • Gość: kah Re: Czy nastolatkowie powinni się bawić na placu IP: 193.41.113.* 07.11.10, 22:24
        ok, wszyscy przyjezdni, obrażeni na warszawski park Żeromskiego bo tam czasami wpadają nastolatki, niech wywiozą swoje dzieci tam skąd przyszli, niech nie odbierają warszwiakom roboty, i niech bedą szcześli gdzieś indziej.
        Bo tu poprostu wiecznie im coś nie pasi, wiecznie jest cos nie tak, plują na to co mają pod nosem za co nawet podatku nie zapłacili.
        kurna, jak tam można?
        nie bawem przyjdą i powiedzą że ławka w parku jest dla nich, i koniec inni juz nie mogą siadać..
        taki komplet, bachor+tatuś+ławka=czas spedzony z tatusiem zamiast w arkadii.
        a potem przylezą do domku, odpalą służbowy komputer, dopną sie do służbowego neciku i napisza takie bzdury do gazety..
        litości!
        • metron1 Re: Czy nastolatkowie powinni się bawić na placu 08.11.10, 23:56



          Gość portalu: kah napisał(a):

          > ok, wszyscy przyjezdni, obrażeni na warszawski park Żeromskiego bo tam czasami
          > wpadają nastolatki, niech wywiozą swoje dzieci tam skąd przyszli, niech nie odb
          > ierają warszwiakom roboty, i niech bedą szcześli gdzieś indziej.
          > Bo tu poprostu wiecznie im coś nie pasi, wiecznie jest cos nie tak, plują na to
          > co mają pod nosem za co nawet podatku nie zapłacili.
          > kurna, jak tam można?
          > nie bawem przyjdą i powiedzą że ławka w parku jest dla nich, i koniec inni juz
          > nie mogą siadać..
          > taki komplet, bachor+tatuś+ławka=czas spedzony z tatusiem zamiast w arkadii.
          > a potem przylezą do domku, odpalą służbowy komputer, dopną sie do służbowego ne
          > ciku i napisza takie bzdury do gazety..
          > litości!



          Typowa odpowiedź bezmyślnego półmózga. Bezmyślnego jak cała reszta nastoletniej wyjącej dziczy bawiącej?????się na zabawkach dla najmłodszych
          Może zastanów się co stanie się kiedy taki wyrośnięty 15 latek zjedzie na 4 latka stojącego poniżej lub przywali mu huśtawką albo karuzelą
          Ja swoje dziecko w trosce o jego bezpieczeństwo musiałem zabierać z placu zabaw dla najmłodszych aby ta dzicz go nie stratowała
          Rzeczywiscie nastolatek nie ma innych mozliwosci zabawy tylko na placu zabaw dla dzieciaków
    • zewszad_i_znikad Re: Czy nastolatkowie powinni się bawić na placu 08.11.10, 01:10
      Mam prawie 30 lat i do dziś lubię pobawić się na placu zabaw. Dlaczego nie? Wesołe miasteczka - zwłaszcza posiadające bezpieczne karuzele* - nie znajdują się co dwa kroki, zimą nie ma ich wcale, a człowiek czasami potrzebuje drobnego zawrotu głowy. Zabawa na wielu sprzętach jest wręcz zdrowa. Więc co w tym złego, jeżeli nastoletnie lub dorosłe dzieci ostrożnie się bawią?
      Jeżeli ktoś coś zniszczy - można go uderzyć po kieszeni kosztami remontu, ale odczepmy się od dorosłych, którzy nie dali sobie wmówić, że przyjemności takie jak karuzela są niegodne dorosłych.

      * Pod moim domem kilka razy w roku rozstawia się jedno i to samo wesołe miasteczko, niestety jego atrakcje dzielą się na 3 grupy:
      a) nudne (samochodziki, mały diabelski młyn),
      b) niedostępne dla dorosłych z powodu wagi (trampoliny, dmuchańce),
      c) dwie dość "ostre", ale o zabezpieczeniach budzących duże wątpliwości.
      Co najosobliwsze - gość, który to obsługuje, szczerze przyznawał, że cała obsługa wielokrotnie przekazywała dyrekcji uwagi dotyczące mocno niepewnie wyglądających zabezpieczeń. Dyrekcja ma te uwagi tam, gdzie światło nie dociera...
      • Gość: mama Re: Czy nastolatkowie powinni się bawić na placu IP: 188.33.209.* 11.11.10, 20:44
        Ja też lubię się hustać i kręcić na karuzeli a mam 36 lat;)
        I też kiedyś byłam nastolatką (zwariowaną z głupimy pomysłami z których teraz się śmieję lub się ich wstydzę), o czym często zapominają dorośli jak mają już dzieci. Nagle nastolatek staje się dla nich wrogiem nr jeden. Wiem o czym mówię bo sama przechodziłam ten etap. Jestem mamą 15-latki, 13-latka i 6-latka i przechodze na bieżąco wszystkie okresy moich dzieci intensywnie. Kiedy moje starsze dzieci były małe nastolatek był dla mnie jakimś odłamem człowieka bez mózgu. Teraz widząc jak rozwijają się moje dzieci i mając te młodsze nie mam innej możliwości niż pogodzenie się z faktem, że z każdego słodkiego bobasa wyrasta zbuntowany mniej lub bardziej nastolatek a potem mniej lub bardziej zrównoważony dorosły człowiek:)
        I każdy z nas zapomina, że nawet najspokojniejsze przy nas dziecko wśród swoich rówieśników dostaje "małpiego rozumu".
      • bungee3 Re: Czy nastolatkowie powinni się bawić na placu 18.01.11, 21:28
        Na festynach są atrakcje nie tylko dla małych dzieci. Można skorzystać z byka rodeo: dmuchance-wynajem.pl/Imprezy-Dla-Dzieci/2011/01/ Są też ścianki wspinaczkowe dmuchane wyposażone w profesjonalny sprzęt alpinistyczny oraz bungy tramp.
Pełna wersja