"Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach

IP: 217.153.45.* 26.11.10, 11:05
Bardzo długi i rozbudowany. Aż mi się nie chce czytać.
A na poważnie to chyba coś się nie wkleiło...
    • Gość: aaa "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach IP: 195.42.249.* 26.11.10, 11:11
      ciekawe ;)
      • Gość: World Re: "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach IP: 195.117.230.* 26.11.10, 11:41
        Długo kazali sobie czekać na treść owego listu, ale już jest :)
        Cóż, może się ktoś za to weźmie, bo jest to bardzo gromny argument przeciwko zbiorkomowi. Zachowania pasażerów i gapowiczów (bo ci w sensie pranym nie stanowią pasażerów) odstają już coraz bardziej od cywilizacji :)
    • Gość: oy Re: "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach IP: 178.73.63.* 26.11.10, 11:14
      czego to ludzie nie wymyślą
    • Gość: jaajja "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach IP: 83.238.0.* 26.11.10, 11:18
      Ona spuściła na to zasłonę milczenia :D
    • warzaw_bike_killerz Dlatego bilety powinny podrozec. 26.11.10, 11:19
      Aby zrownac podaz z popytem i wykluczyc takie sytuacje.

      PS. Oczywiscie komentuje po przeczytaniu najdluzszego fragmentu.
    • robert_wwa Re: "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach 26.11.10, 11:20
      Dodałem do zakładek, bo teraz nie mam czasu czytać. Nie przesadzacie trochę? Ludzie w pracy mogą przeczytać krótkie materiały, a nie takie jak te. Te wpuszczajcie wieczorami.
    • Gość: MZK "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach IP: *.pwn.com.pl 26.11.10, 11:24
      Znakomity tekst. Szczeka opada, jak sie to czyta.
      Szkoda tylko, ze napisany biala czcionka.
    • Gość: m Re: "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach IP: 193.109.225.* 26.11.10, 11:25
      hehe, najlepsze jest zdjęcie z 2008 r - E4 już dawno nie jeździ do Pl.Wilsona
    • ignatz Re: "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach 26.11.10, 11:26
      Tyle tego że z 10 minut się otwierała strona. Miałem sobie wydrukować ale na pewno braknie mi papieru i toneru w drukarce. Nie mogliście podzielić listu na rozdziały i publikować co tydzień?
      • Gość: Zyl Re: "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach IP: 199.67.203.* 26.11.10, 14:08
        A ja też lubię ogórki :)
    • Gość: simon Re: "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach IP: 213.189.38.* 26.11.10, 11:34
      tak to jest jak sie bydła przyjeznego ze wsi najechalo...
    • Gość: poirytowany "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach IP: unknown 26.11.10, 11:34
      to pewnie jedna z tych ktora na rozmowy przez tel albo plotkowanie o kolezance z pracy... dlaczego nie skomentuje paniuś ktore musza otworzyc paraskole juz w srodku komunikacji bo jak spadna jej 3 kropelki na glowe to masakra przez co przedluza wszystko i blokuje przejscie...
    • riccardo1 "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach 26.11.10, 11:34
      Ja widzę jeszcze jeden problem. Ludzie, zwłaszcza młodzi, podróżują sobie stojąc zaraz przy drzwiach. I nie był by to żaden problem, gdyby nie to, że po otwarciu drzwi, zdecydowana większość nadal zostaje w przejściu. Czasem są to nawet dwie osoby, po obu stronach. Oczywiście zwęża to dostępne przejście, skutecznie zwalniając wymianę pasażerów.
      • Gość: lens Re: "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach IP: 89.72.42.* 26.11.10, 11:56
        częściej dotyczy to osób starszych, które muszą stać już przy drzwiach ponieważ oni "już" za trzy przystanki mają wysiąść.
        • katmoso Re: "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach 26.11.10, 12:09
          i ich zachowanie jest zrozumiałe. starsze osoby poruszają się wolniej, są mniej sprawne i narażone na przewrócenie się w trakcie jazdy autobusu. z zatłoczonego autobusu mogą po prostu nie zdążyć wysiąść.
          • Gość: wtf Re: "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach IP: unknown 26.11.10, 12:21
            idac twoim tokiem rozumowania to mozna przyjac ze mlodzi ludzie sa tez usprawiedliwienie bo pewnie sie spiesza i chca wysiasc jako pierwsi...
            • hardy01 Re: "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach 27.11.10, 12:04
              Dokładnie tak. Nie rozumiem w czym problem?
      • three-gun-max Re: "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach 26.11.10, 12:43
        A komu się chce na każdym przystanku wsiadać i wysiadać? Miejsce przy drzwiach jest bardzo dobre bo się nie trzeba potem przeciskać.
    • Gość: aborygenka Wiochy za dużo się zjechało - w tym cały problem IP: 83.238.109.* 26.11.10, 11:36
      podnieść ceny biletów - jak ich nie będzie stać to przyjezdni utrzymankowie mamuś na przywożonych raz na miesiąc wekach, wynajmujący kawalerki w dziesięciu, będą zmuszeni poruszać się furmankami.
      • Gość: ahaahha Re: Wiochy za dużo się zjechało - w tym cały pro IP: unknown 26.11.10, 11:38
        jasne, bo ty warszawiaczko to pelna kultura, mlodzi studenci itd odrazu powinni wychodzic z komunikacji bo warszawianka musi jechac... zal
    • Gość: Wierzbiciel "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach IP: 77.79.193.* 26.11.10, 11:54
      Jakoś nie wyobrażam sobie wpuszczania pojedynczo pasażerów do jakiegokolwiek środka transportu przednimi drzwiami np. na Wierzbnie :)
      • Gość: jokero Re: "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach IP: 83.238.13.* 26.11.10, 12:02
        Prawda jest taka, ze metro jezdzi 'tak czesto', ze np. na stacji metro Ratusz-Arsenał od 7 z kilkoma minutami ludzie czekaja doslownie na calej dlugosci peronu, wiec nie ma sily, zeby drzwi otwieraly sie tam, gdzie akurat nikogo nie ma. Gdyby metro jezdzilo czesciej niz 3-4 minuty w godzinach szczytu, byloby z pewnoscia lepiej, a tak...

        No coz, my dalej swoje... "Hanka ... wybory blisko!"
        • Gość: le ming Re: "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach IP: 178.73.49.* 26.11.10, 13:42
          Ale nikt nie mowi o ograniczeniu do konkretnych drzwi w metrze.
      • Gość: daruś Re: "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach IP: *.adsl.inetia.pl 26.11.10, 12:05
        a w Berlinie można.
    • Gość: ps-x "Kiedyś było jasne dla pasażerów..." IP: *.acn.waw.pl 26.11.10, 12:00
      Kiedyś nie było tylu przyjezdnych...
      • Gość: ze co Re: "Kiedyś było jasne dla pasażerów..." IP: unknown 26.11.10, 12:24
        a co warszawa jest tylko twoja? wszyscy sa rowni i chyba moga mieszkac gdzie im sie podoba.
        • Gość: ?? Re: "Kiedyś było jasne dla pasażerów..." IP: *.home.aster.pl 26.11.10, 12:31
          Gość portalu: ze co napisał(a):

          > a co warszawa jest tylko twoja? wszyscy sa rowni i chyba moga mieszkac gdzie im
          > sie podoba.

          móc mogą, ale czy powinni?
        • Gość: ps-x Re: "Kiedyś było jasne dla pasażerów..." IP: *.acn.waw.pl 26.11.10, 12:44
          Jasne, mogą, ale jak widać nie potrafią, nie wiedzą jak sie z drzwi korzysta...
          Nie wiedzą też, że jak sie kogoś nie zna, to przynajmniej per "ty" wypada dużą litera napisać.
          • Gość: a co Re: "Kiedyś było jasne dla pasażerów..." IP: unknown 26.11.10, 12:54
            to celowe okazanie braku szacunku... skoro ktos ma takie podejscie do przyjezdnych i uwaza sie za lepszego to w moich oczach nie jest nic wart :)
            • Gość: ps-x Re: "Kiedyś było jasne dla pasażerów..." IP: *.acn.waw.pl 26.11.10, 13:39
              No cóż, brak szacunku do innych wynosi się z domu. Tym bardziej, że nie napisałem nic obraźliwego. Ale jest stare powiedzenie o uderzeniu w stół i nożycach dotyczące tych, którzy utożsamiają sie z daną sytuacją...
              • Gość: bosz Re: "Kiedyś było jasne dla pasażerów..." IP: unknown 26.11.10, 13:48
                ahahah tak tak... jestem rodowitym warszawiakiem i to od kilku pokolen... natomiast denerwuje mnie takie cwaniactwo... to nie sredniowiecze...
                • Gość: BA Re: "Kiedyś było jasne dla pasażerów..." IP: 199.67.203.* 26.11.10, 15:01
                  Niech każdy mieszka gdzie chce, tylko z kulturą a nie buractwo i chamstwo ze sobą sprowadzać. Autobusy miejskie to nie PKS chociaż zdarza się że świnie wozi
                  • Gość: Adam Re: "Kiedyś było jasne dla pasażerów..." IP: 194.29.155.* 26.11.10, 15:47
                    Ha... gdybyś jechał kiedyś PKSem to byś wiedział że tam zawsze najsamwprzód się wysiada a dopiero potem wsiada. Bo jak się pchać będziesz to ci kierowca biletu nie sprzeda.

                    Także argument mocno nietrafiony.
                    • Gość: Darek Re: "Kiedyś było jasne dla pasażerów..." IP: unknown 26.11.10, 16:16
                      dokładnie, ale wytłumacz temu "warszawiakowi" ktory nosa spoza swojej dzielnicy nie wynurzyl...
        • three-gun-max Re: "Kiedyś było jasne dla pasażerów..." 26.11.10, 12:46
          Pojedź sobie na Kube i sprawdź naocznie jak im idzie wcielanie w życie ideałów równości :)
        • Gość: Nuka Re: "Kiedyś było jasne dla pasażerów..." IP: 89.77.32.* 27.11.10, 00:23
          Wszyscy mogą mieszkać tylko powinni nauczyć się właściwego zachwania.
    • margot_susane Re: "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach 26.11.10, 12:01

      Wreszcie ktos zwrócił na to uwagę... Załamac się można, jeżdząc komunikacją miejską...
    • Gość: Rurecki Nie mam z tym problemu... IP: 195.117.162.* 26.11.10, 12:02
      Cwaniaczki są przeze mnie wypychani z pojazdu jak wysiadam. Dziś jedna lalunia zaliczyła spotkanie z chodnikiem, bo jej się spieszyło za mocno do tramwaju.
      • Gość: Iks Re: Nie mam z tym problemu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.10, 12:23
        Potwierdzam. Sposób sprawdza się idealnie.

        Chamstwo w życiu należy zwalczać siłom i godnościom osobistom!
    • Gość: adrian "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach IP: *.acn.waw.pl 26.11.10, 12:06
      Niestety jest to skutek uboczny ludności napływowej. W małych miasteczkach i na wsiach nie ma autobusów, a furmanki nie mają drzwi. Ci ludzie po prostu nie wiedzą jak się zachować przyjeżdżając do dużego miasta.
      • Gość: Sanos Re: "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach IP: 87.204.10.* 26.11.10, 21:50
        Gość portalu: adrian napisał(a):

        > Niestety jest to skutek uboczny ludności napływowej. W małych miasteczkach i na
        > wsiach nie ma autobusów, a furmanki nie mają drzwi. Ci ludzie po prostu nie wi
        > edzą jak się zachować przyjeżdżając do dużego miasta.

        Nie przesadzaj... tacy podróżni bardzo szybko uczą się zwyczajów, gdyby to był jedyny problem, to w listopadzie sam by zanikał..
    • Gość: Tomi "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach IP: 212.160.172.* 26.11.10, 12:08
      szkoda że najczęściej miejsca startowe naprzeciwko drzwi zajmują staruchy z torbami na kółkach przez co nikt wysiąść nie może bo taka królowa jedna z drugą musi jako pierwsze wejść do pojazdu. i nie daj Boże ktoś jej zwróci uwagę...
      • Gość: poznanianka Re: "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach IP: 89.72.55.* 26.11.10, 12:13
        tylko, ze ci naplywowi w swoich miastach nie musieli sie pchac, bo i po co? a tutaj juz nie raz nie wsiadlam do autobusu, bo zwyczajnie nie starczylo dla mnie miejsca, wiec reakcja "pchac sie" jest jedynie sluszna w sytuacji, gdy zbiorkom puszcza dziesiec razy mniej autobusow niz powinno!
        • Gość: gość Re: "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach IP: *.home.aster.pl 26.11.10, 12:26
          Gość portalu: poznanianka napisał(a):

          > tylko, ze ci naplywowi w swoich miastach nie musieli sie pchac, bo i po co? a t
          > utaj juz nie raz nie wsiadlam do autobusu, bo zwyczajnie nie starczylo dla mnie
          > miejsca, wiec reakcja "pchac sie" jest jedynie sluszna w sytuacji, gdy zbiorko
          > m puszcza dziesiec razy mniej autobusow niz powinno!

          Miejsce jest tylko głąby muszą pojąć, że autobus jest dłuższy niż po pół metra od drzwi w obie strony. Każdy musi wejść już teraz natychmiast uniemożliwiając wyjście, a po wtoczeniu się do autobusu zająć miejsce przy samych drzwiach. Stąd kolejni mają problem z wejściem.
          Ja rozumiem, że lud który do tej pory poruszał się co najwyżej PKSami może mieć problem z tym jak korzystać z komunikacji miejskiej, ale najwyższy czas albo się tego nauczyć, albo wrócić na rodzinne włości gdzie życie codzienne nie stwarza tylu problemów logistycznych.
    • Gość: bułgar dzicz IP: *.bredband.comhem.se 26.11.10, 12:25
      to nie jest zasada ułańska tylko bałkańska. albo azjatycka. w krajach bylej jugoslawi i bylego zsrr oraz obozu komunistycznego (z nielicznymi wyjątkami) po prostu tak jest - np nie ma kolejki do kiosku z gazetami i papierosami tylko stoi zbity tłumek i kto pierwszy i silniejszy ten lepszy. gdzie haubsburg czy prusak kijem nie nauczyl tak wlasnie jest. moim zdaniem przydal by sie przepis o wsiadaniu przodem. bo niedlugo bedzie tak jak w latach 70-tych w bulgarii, ze zeby wyjsc z autobusu trzeba bylo walic walizka po glowach i torowac sobie droge piesciami.
      • Gość: adi haBsburg IP: *.aster.pl 26.11.10, 12:33
        hau hau...
        mysliciel jeden
      • asperamanka Re: dzicz 26.11.10, 14:45
        W Warszawie kiedyś też tak było, tylko wsiadało się tyłem a wysiadało przodem, bo konduktor pobiierający opłatę za bilety siedział z tyłu. W latach 1960-tych skasowano ostatnich konduktorów w autobusach pospiesznych (miały oznaczenia literowe), a za średniego Gierka zasady wsiadania. Spójrz na archiwalne zdjęcia pierwszych Berlitów w Warszawie, choćby na stronie "przegubowiec", zobaczysz jeszcze napisy wejście i wyjście.
    • Gość: adi "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach IP: *.aster.pl 26.11.10, 12:30
      i co w tym dziwnego???
      kiedys w warszawie wsiowe zwyczaje mozna bylo sledzic na dozynkach albo w cepelii
      teraz wzieli miejskia komunikacje
      dlatego wyprowadzilem sie na wioske, przynajmniej mieszkam wsrod warszawiakow
    • Gość: bebe "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.10, 12:33
      Zwyczaj "pchania się na chama" do autobusu przybył zapewne z dalekiej prowincji gdzie aby dojechac do miasta autobusem kursującym 2 razy na dobę trzeba było się bardzo śpieszyc "kto pierwszy ten lepszy" tylko ,że tu w Wartszawie nie ma tego problemu ....za 5-10 minut jest nastepny skład ....a druga sprawa to braki w wychowaniu i tyle ... a jeśli mi się zdaży,że ktoś blokuje wyjście to z premedytacją depczę mu po nogach ;)
    • three-gun-max Prawo dżungli to jedyne słuszne prawo 26.11.10, 12:40
      To absolutnie normalne i słuszne. Kiedy komunikacja jest zapchana, zupełnie normalne jest, że kto pierwszy wsiądzie ten będzie miał lepsze miejsce. Jak się nie podoba wożenie razem z bydłem to polecam kupienie własnego samochodu. Tylko lamuchy jeżdżą autobusami.
      Skoro w jewropie jest tak fajnie to może sobie tam pani pojedzie i już nie wraca.
      • Gość: sojka Re: Prawo dżungli to jedyne słuszne prawo IP: *.acn.waw.pl 26.11.10, 15:57
        kilka postów wyżej pisałeś, że sam jeździsz... o co cho?
    • Gość: ehhh "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach IP: unknown 26.11.10, 12:41
      przyjezdni sa waszymi przełożonymi, do pracy przyjezdzaja samochodami, w komunikacji miejskiej pozostaja sami warszawiacy ktorym sie tak wydaje ze sa najlepsi... nie wiem czy to zawisc, zazdrosc czy co, ze wszystko co zle was spotyka to przyjezdni... a wiec warszawiacy o malych rozumkach wezcie sie za siebie a nie bedzie problemów :)
      • Gość: Szef Re: "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach IP: 199.67.203.* 26.11.10, 15:12
        Gość portalu: ehhh napisał(a):

        > przyjezdni sa waszymi przełożonymi, do pracy przyjezdzaja samochodami, w komuni
        > kacji miejskiej pozostaja sami warszawiacy ktorym sie tak wydaje ze sa najlepsi
        > ... nie wiem czy to zawisc, zazdrosc czy co, ze wszystko co zle was spotyka to
        > przyjezdni... a wiec warszawiacy o malych rozumkach wezcie sie za siebie a nie
        > bedzie problemów :)

        Bo większość warszawiaków ma własne firmy i są prezesami, a wichmeni u nich służą na etacie i tyle w tym temacie
    • Gość: koranus "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach IP: 194.156.44.* 26.11.10, 12:43
      i dla tego jak wychodzę z autobusu i ktoś mi zastawia tak drogę to dostaję z łokcia lub z barku. Oczywiście odwracam się i perfidnie mówię przepraszam :)
      • Gość: monika Re: "Prawo dżungli" w autobusach i tramwajach IP: *.xdsl.centertel.pl 26.11.10, 12:57
        Faktycznie najczęściej jako pierwsi pchają się starsi ludzie. Kiedyś nawet taki pan koniecznie musiał się wepchnąć do autobusu zanim ja wysiadłam z wózkiem z synkiem...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja