"Nie mogę kupić biletu u kierowcy, więc jeżdżę ...

    • Gość: fiuu a nie można sobie w tygodniu w kupic na zapas ? IP: *.146.120.84.nat.umts.dynamic.eranet.pl 05.12.10, 18:50
      A nie można sobie kupić na zapas, w tygodniu, w kiosku, w sklepie, w automacie tylko wymyślać ideologie?
      Gdybyś napisał - chciałem się przejechać autobusem, np dwa razy.ale kierowca nie miał - to rozumiem. Ale zdaje się, że permanentnie śmigasz jako cwany gapa i usprawiedliwiasz się , że kierowca nie miał. Jak wiesz , że czasami kierowcy nie mają biletów to dlaczego nie kupisz sobie na zapas? Jest zima, autobusy mają opóźnienia wiec nie dziwne, że nie chcą tracić czasu na sprzedawanie biletów, ponieważ są rozliczani są czasu a także sami chcą na pętli odpocząć nie 5 minut a tyle ile powinni czyli np. 15. Ponadto nie wiem czy zauważyłeś autobus to nie taksówka i jadą nim także inni ludzie, dla których twoje dyskusje lub transakcje z kierowcą to tylko kolejne opóźnienie w dotarciu do celu podroży. Jak jedziesz samochodem i jest sztuczny korek bo ktoś się zatrzymał na uczęszczanej arterii i stoi pół godziny to jest Ci miło ? Przecież on też się tłumaczy, że to nie jego wina , że jest mało miejsc postojowych i jeszcze są nie odśnieżone. A skręcić w następną przecznicę za 100 metrów mu ciężko i nie będzie marnował paliwa :). Tobie daleko do kiosku, jemu na parking.
      Ale nie, dla ciebie muszą być bilety. Jakoś większość % ludzi jakoś potrafi się w nie zaopatrzyć ...
    • waqq "Nie mogę kupić biletu u kierowcy, więc jeżdżę ... 05.12.10, 19:07
      Ile by trwała jazda, gdyby na każdym przystanku ktoś kupował bilet u kierowcy?! Kupowanie u kierowcy ma być wyjątkiem i dlatego nie mozna ludziom dawać pewności, że zawsze będą mogli z tego skorzystać !
    • Gość: Suwnicowy "Nie mogę kupić biletu u kierowcy, więc jeżdżę ... IP: *.dynamic.chello.pl 05.12.10, 21:11
      Dla wielbicieli karty miejskiej - kiedyś miałem, ale zmienili wzór i teraz trzeba ze zdjęciem i wyrabia się na stacjach metra. Wcześniej wystarczało kupić w budzie MZK lub na poczcie.
      Płatność komórką - trzeba sobie zrobić konto w Citibanku - więc to raczej średnie rozwiązanie.
      Na świecie - wszędzie można kupić bilety, automaty są nawet np w Pradze na wsiowych przystankach (widać mogli zrobić wszędzie, po nie trzeba było odpalać łapów politykom). Jest jeden jedyny kraj w którym takie numery są niemożliwe - Włochy. Nie można kupić biletów u kierowcy, nie ma automatów. Bilety tylko w kioskach z gazetami. Właśnie dlatego, jeżeli wezmę jeszcze pod uwagę syf we włoskich pociągach - to tam czuję się jak w Polsce.
      • pompompom Re: "Nie mogę kupić biletu u kierowcy, więc jeżdż 06.12.10, 18:17
        Gość portalu: Suwnicowy napisał(a):

        > Dla wielbicieli karty miejskiej - kiedyś miałem, ale zmienili wzór i teraz trze
        > ba ze zdjęciem i wyrabia się na stacjach metra. Wcześniej wystarczało kupić w b
        > udzie MZK lub na poczcie.
        No o zmianie to wiadomo od zeszłego roku
        > Płatność komórką - trzeba sobie zrobić konto w Citibanku - więc to raczej średn
        > ie rozwiązanie.
        chyba nie trzeba. Ja nie mam, ale mam telefon w plusie (w innej sieci chyba też można, a jak się operator nie zgada, albo każe sobie płacić to pretensje do operatora) i korzystam jak najbardziej. Niewypałem było zapłacenie za miesięczny internetowo, ale zgłosiłam swoje niezadowolenie w ZTMie i do czasu aż nie poprawią nie będę korzystała z tej usługi lub jeśli to sporadycznie.
        > Na świecie - wszędzie można kupić bilety, automaty są nawet np w Pradze na wsio
        > wych przystankach (widać mogli zrobić wszędzie, po nie trzeba było odpalać łapó
        > w politykom). Jest jeden jedyny kraj w którym takie numery są niemożliwe - Włoc
        > hy. Nie można kupić biletów u kierowcy, nie ma automatów. Bilety tylko w kioska
        > ch z gazetami. Właśnie dlatego, jeżeli wezmę jeszcze pod uwagę syf we włoskich
        > pociągach - to tam czuję się jak w Polsce.
        Może gdzie indziej mniej się boją o wandali. Nie wiem czy na takiej Pradze w ciemnej uliczce taki biletomat sie długo utrzyma.
    • wj_2000 "Nie mogę kupić biletu u kierowcy, więc jeżdżę ... 05.12.10, 21:20
      Idea "sprzedaży uzupełniającej" to jakiś absurd do kwadratu.
      Myślę, że rozsądne rozwiązanie dałoby się znaleźć. Otóż bilet u kierowcy jest nieco droższy niż w kiosku. Powinien być WYRAŹNIE droższy. Półtora razy, może nawet dwa. Nieliczni by się decydowali z góry, że się będą u kierowcy zaopatrywać. Więc problem wydłużonego postoju (bo kolejka chętnych) by nie miał znaczenia. A w przypadkach awaryjnych wiedzielibyśmy, że bez ryzyka mandatu dojedziemy do domu.
      Ale za to, w przypadku gdy kierowca nie ma biletu, przysługuje jazda za darmo. Zresztą, gdyby ową nadwyżkę przyznać w całości kierowcy, to mieliby swój wyraźny interes by w bilety być zawsze zaopatrzeni.
    • pompompom Re: "Nie mogę kupić biletu u kierowcy, więc jeżdż 06.12.10, 18:10
      Nie wiem jak wy, ale ja uważam, że jak bilety u kierowcy będą kupowac tylko ci co naprawdę nie mieli jak i gdzie kupic ich wcześniej (np. przyjezdni, jakieś nagłe wypadki) to dla nich starczy i biletów i czasu. Jak u kierowcy czy motorniczego kupuje się bilety na zasadzie, a bo mi się wcześniej nie chciało kupić, a bo zapomniałem, a bo do biletomatu po drugiej stronie ulicy było za daleko itp. to dla tych potrzebujących biletów faktycznie może nie być.
      Ja często jeżdżę pod Warszawę i tam muszę dokasować 20-minutówkę. Po ostatniej przygodzie, gdzie nijak nie mogłam kupić biletu (szczęściem miałam przy sobie jakiś zapomniany całodobowy, więc skasowałam i przepłaciłam) doładowałam sobie mpay'a za dychę i już kilka razy skorzystałam z tej formy płatności za bilet. Nie jest to pewnie jedyne rozwiązanie, ale jedno z kilku.
      Może dobrym rozwiazanie byłoby doładowanie WKM na drobne kwoty i z tego odliczanie za bilet, WKM z możliwosćią zwrotu kasy jak wiemy, że się nie wykorzysta wsadu.
      W porównaniu z czasami kiedyś to teraz jest o wiele lepiej i z samą komunikacją i z biletami. Pamietam jak kiedys miesięczne to tylko na Senatorskiej można było wykupić i jakos ludziska dawali radę.
    • Gość: geniek W baku samochodu ma benzyny za 150 zł IP: *.warszawa.mm.pl 06.12.10, 20:06
      Jak zatankuje do pełna to w baku samochodu ma benzyny za co najmniej 150 zł a biletu za 2,80 nie może mieć w portfelu. I gazeta drukuje takie pierdoły.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja