Gość: cynik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.10, 09:17 Niech Miro zadzwoni do Sobiesiaka. Za rok nie poznacie tego miejsca. By żyło się lepiej. Wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
fedorczyk4 Koniec skoczni narciarskiej na Mokotowie 18.12.10, 09:18 Szkoda mi skoczni, ale jeszcze bardziej szkoda mi czytelników Stołecznej. Szanowni dziennikarze to co robicie z nazwami ulic i miejscowości podwarszawskich to jest urąganie profesjonalizmowi. Tak jak nie ma miejscowości Radiów, a jest Radiówek, tak nie ma ulicy Czeniowickiej, a jest Czerniowiecka. Rozumiem, że na korektorów redakcja może nie mieć pieniądzy, ale plan miasta nie kosztuje dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: okoni Koniec skoczni narciarskiej na Mokotowie IP: *.182.114.185.nat.umts.dynamic.eranet.pl 18.12.10, 09:19 dziwne że jeszcze tego złomiarze nie rozkradli... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary.gniewny Potencjalnie największa atrakcja turystyczna IP: 80.51.132.* 18.12.10, 09:21 stolicy. Krzywą wieżę w Pizie też by nasi kazali rozebrać - bo krzywa i postawili w to miejsce apartamentowiec. Odpowiedz Link Zgłoś
fedorczyk4 Re: Potencjalnie największa atrakcja turystyczna 18.12.10, 09:25 Między innymi dlatego bardzo mi szkoda skoczni. To dopiero był wykwit PRLu, ale niestety stoi w zbyt atrakcyjnym miejscu i zajmuje zbyt dużo miejsca. Pomślcie ile apartamentowców może zamiast niej powstać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gari do baranów nie umiejących czytać IP: *.dynamic.chello.pl 18.12.10, 09:57 fedorczyk4 napisała: Pomślcie ile apartamentowców może zamiast niej powstać. "Zapisy planu zagospodarowania tego rejonu nie pozwalają na zabudowę terenu skoczni obiektem komercyjnym ani mieszkaniowym" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary.gniewny Re: do baranów nie umiejących czytać IP: 80.51.132.* 18.12.10, 10:13 Gość portalu: gari napisał(a): > fedorczyk4 napisała: > Pomślcie ile apartamentowców może zamiast niej powstać. > > "Zapisy planu zagospodarowania tego rejonu nie pozwalają na zabudowę terenu sko > czni obiektem komercyjnym ani mieszkaniowym" * prawda albo mówiąc uprzejmie: e tam. Przy Leszczynowej od lat stoi sobie wielgachny cały blok, wybudowany nie tylko z naruszeniem PZ ale nawet bez zezwoleń budowlanych. No i co? Jak przyznają urzędnicy, w trakcie procedury potwierdzania nielegalności budynku popełniono błędy. I klocowisko w terenie architektonicznie chronionym stoi do dziś. Inne klocowisko z naruszeniem przepisów stoi przy Jazgarzewskiej. I też nic. Po prostu buduje się i już, prawa nie ma, znajomym królika nikt nie podskoczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swan Re: do baranów nie umiejących czytać IP: 10.19.4.* 18.12.10, 11:07 "Zapisy planu zagospodarowania tego rejonu nie pozwalają na zabudowę terenu skoczni obiektem komercyjnym ani mieszkaniowym" naiwny czy z księzyca spadłeś? W Warszawie nie takie rzeczy potrafia gronkowce załatwić.. Popatrz na Wilanów; przy Biedronki (tuz obok pałacu) był Szpital św. Aleksandra wpisany do rejestru zabytków i miało tam powstać muzemu szpitalnictwa.. Ale przyszła nowa władza i dzis ten szpital robi za czyjąs prywatną chałupę... W miejscu skoczni będzie dokładnie tak samo bo ci przy włądzy zawsze tak samo działaja; najpierw za grosze kupi to jakis zaprzyjaźniony członek ferajny bo będzie chciał park dla społeczeństwa zbudowac ale potem zmieni sie plan zagospodarowania przestrzennego i bedzie mógł tam nawet hipermarket zbudowac nie mówiąc już o apartamentowacach.. Oczywiście nie zrobi tego ten który kupował od miasta bo on chciał park a nie apartamenowiec budowac więc sprzeda to juz na kompletnie wolnym rynku z anajlepsza cenę.. Ci z ferajny zawsze pisza takie same scenariusze.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zewsząd i znikąd Re: Koniec skoczni narciarskiej na Mokotowie IP: 178.73.48.* 18.12.10, 10:39 Moja kochana skoczeńka... :( Kocham wszystkie skocznie, mam bzika na punkcie ich oglądania i zwiedzania (wspięłam się na 241 skoczni), ale skocznia warszawska, jako znajdująca się raptem parę kilometrów od mojego domu, zawsze była dla mnie szczególna. Jeżeli chodzi o błędy... Czerniowiecka, nie Czerniowicka, i nie "jedna z pierwszych skoczni igelitowych w Polsce", tylko najpierwsza i dość długi czas jedyna. Podobno gdyby budowę ukończono na czas, byłaby to druga skocznia igelitowa na świecie, ale i tak była jedną z ok. 20 pierwszych. Bodzianowski był ostatnią osobą, która weszła na tę skocznię z nartami, natomiast przypuszczalnie ostatnią osobą, która weszła na najwyższą platformę, byłam ja. Zupełnie przypadkowo znalazłam się tam w czasie "akcji" Bodzianowskiego - tj. owszem, planowo jechałam rowerem pod skocznię, jak to mam w zwyczaju, ale nic nie wiedziałam o happeningu. 19 kwietnia 2005, poniekąd dwie rocznice - mroczna i wspaniała... Żegnaj skoczeńko, będę Cię zawsze pamiętała. ;((((( A tak całkiem poważnie: najprzykrzejsze jest dla mnie, że ta skocznia umiera bezpotomnie. Rozbiórki skoczni się zdarzają, skocznia nie przetrwa wiecznie. Ale lepiej, by ustąpiła miejsca nowej. Czy wiecie, że Polska jest bezwzględnie największym na świecie "zagłębiem" skoków amatorskich? Kilkadzieścia czynnych lub wygasłych ośrodków, ostatnio przebudowa skoczni Krokiewka w Lublinie, po której w niczym nie ustępuje ona małym skoczniom profesjonalnym... Polski Związek Narciarski nie raczy wyciągnąć z tego banalnie prostego wniosku: istniejąca sieć czynnych skoczni nie odpowiada na zapotrzebowanie. Może warto porzucić wreszcie mit, że narciarstwo "można" uprawiać tylko w górach. Teren odpowiedni do budowy skoczni można znaleźć bez trudności w każdym regionie. Jeszcze gorzej z narciarstwem biegowym - gorzej w tym sensie, że wymaga naprawdę skromnych nakładów, w Warszawie wiele osób uprawia je amatorsko (w tym ja), ale młodsze talenty spoza obszarów górskich są zmuszone do pójścia na zmarnowanie. Jestem zdecydowanie za tym, by przestać wypierać polskie skoki tylko do Wisły, Szczyrku i Zakopanego. Zadania na początek: większa skocznia w Zagórzu oraz odbudowa "brakujących" skoczni i reaktywacja istniejących w Karpaczu. Dalej: rejestracja amatorskich klubów w Łodzi i Lublinie oraz nowe skocznie w Warszawie, na północnym wschodzie, w Wielkopolsce, na Pomorzu... Żeby nie było tak, że dzieci z 80% powierzchni Polski mogą co najwyżej marzyć o skokach. I oczywiście rozszerzenie akcji promocji skoków kobiet na cały kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
wolfgang87 Re: Koniec skoczni narciarskiej na Mokotowie 18.12.10, 10:54 Wiesz, Warszawa to takie dziwne miasto. Jest stok do zjezdzania, a ile problemow z nim bylo. Parku wodnego dla zabawy tez nie ma z prawdziwego zdarzenia. Gdy chodzilem na baseny w srodmiesciu, to zawsze porazalo mnie, jak tam malo ludzi chodzi np w porownaniu z Krakowem. Takie dziwne miasto ;) Moze dlatego inwestorzy sie boja zainwestowac w te skocznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: okoni Re: Koniec skoczni narciarskiej na Mokotowie IP: *.146.127.166.nat.umts.dynamic.eranet.pl 18.12.10, 11:11 właśnie, można wybudować pięć skoczni lub dziesięć " górek szczęśliwickich". tylko po co ? tak się zastanawiam , ile osób ( trzeźwych amatorów) zjechałoby z tej skoczni gdyby ją odnowili? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zewsząd i znikąd Re: Koniec skoczni narciarskiej na Mokotowie IP: 178.73.48.* 18.12.10, 11:54 Skocznie tej wielkości nie są dla amatorów. Kiedy mowa o skoczniach, w domyśle jest też utworzenie klubu. Natomiast gdyby powstały malutkie skocznie - a bez nich ośrodek nie może działać (nawiasem mówiąc, mało który ośrodek skoków w Polsce ma najmniejszą skocznię poniżej K-14, nieamatorskich skoczni poniżej K-10 nie ma wcale. K-15 to za duża skocznia dla najmniejszych dzieci i zupełnie początkujących) - można organizować kursy skoków dla amatorów. W Niemczech organizuje to kilka ośrodków (najbardziej znany: Lauscha w Turyngii, skocznie "kursowe": K-8 i K-15) i jest to znakomity pomysł dający obopólne korzyści: klub zarabia na utrzymanie, młodzież lub dorośli, którzy nigdy nie mieli takiej szansy, mogą choć zaznać uczucia skoku. W Polsce coraz powszechniej dopuszcza się amatorów na skocznie, organizuje się kategorię "open" w zawodach, amatorzy z co prężniejszych ośrodków jeżdżą niekiedy na trening do Zakopanego czy Gilowic, ale na pomysł organizacji kursów nie wpadł żaden klub. Może dlatego, że brakuje odpowiednio małych skoczni - dla dorosłego, który nie jest ponadprzeciętnie odważny, jednak niełatwo jest ruszyć po dwudziestometrowym rozbiegu. Tak przynajmniej mniemam, choć sama od najwcześniejszych lat byłam akurat mniej niż przeciętnie sprawna i zdolna do "żywych" zabaw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filut z Pragi Bufet juz w blokach startowych zeby zagospodarowac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.10, 12:30 to ciekwae miejsce tu nie bedzie opoznienia jak przy budowie obwodnic, ulic, linii tramwaju, metra, czy mostow co Bufet obiecywal juz na zeszle swieta. tutaj wierne pierdzistolki Bufetu od razu rzuca sie na grunty i dobrze sobie poradza z procesem inwestycyjnym - tak jak niedaleko na Leszczyny Bufet bedzie sie przypychac jak do przeciecia wstegi na potiomkinowskiej wiosce przed wyborami Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: Koniec skoczni narciarskiej na Mokotowie 18.12.10, 12:46 Jest mi cholernie smutno ... Od lat była to moja swoistego rodzaju latarnia morska na którą brałem azymut wracając na mój rejon , widzę ją z balkonu eh... forum.gazeta.pl/forum/w,51,89928145,89928145,Nasza_warszawska_skocznia_narciarska.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Warszawiak Koniec skoczni narciarskiej na Mokotowie IP: *.dynamic.chello.pl 18.12.10, 13:16 Dajcie spokój ze skocznia, pijcie wino które wam zachwalam - powiedziałby Marek Kondrat, mieszkaniec obecnego zjazdu skoczni, domu wybudowanego na dziko. Pijcie wino , a nie jak Kwaśniewski wóde - były minister sportu z początku lat 80 od kiedy obiekty sportowe w Warszawie zaczęto przekształcać na pola handlowe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Strzalkowska Koniec skoczni narciarskiej na Mokotowie IP: 87.112.189.* 21.12.10, 22:23 Co roku zima latalam ,,pod skocznie'' na lodowisko. Latem buszujac na rowerze po ,,Krolikarni'' zawsze byla rodzajem punktu orientacyjnego w terenie. Byla swiadkiem moich dziewczynskich zabaw i pierwszych randek. Nigdy sie nie zastanawialam, czy jest brzydka czy ladna - po prostu byla. Zal mi. Prawdopodobnie nie skoczni, a przemijajacego zycia. Odpowiedz Link Zgłoś