Gość: zbulwersowany
IP: 213.108.152.*
26.12.10, 19:49
kuzwa, a czy geniusz weterynarz nie wpadl na to, ze moglby oddac zwierzatko albo do zoo, albo do kogos z prywatnych milosnikow zwierzat? moze to dla was zabrzmi smiesznie, ale moznaby sarence doczepic wozeczek na kolach zamiast tylnich łap (tak, jak psom czy kotom) !!!
po drugie, sarna to dobro narodowe, tak jak lasy państwowe, należy do całego państwa - dlaczego, ja się pytam, jeden lekarz samowolnie podjął decyzję o UŚMIERCENIU zwierzaka?!?
przynajmniej możnabyło poczekać kilka dni - jakby nikt jej nie wziął pod opiekę, wówczas możnaby poczekać kilka dni...
polska to KRAJ wielu bezmózgich debili, zwłaszcza z azjatycką nieokrzesaną osobowością, dla których zwierzę to tylko przedmiot, który można kopnąć, zabić, wypatroszyć i ZJEŚĆ!