Ile psów "zaginie" w sylwestrową noc?

27.12.10, 11:03
Jest akcja, żeby nie używać petard hukowych, bo czworonogi się boją. A czemu nie ma akcji - wyjdź w Sylwestra z psem obowiązkowo na smyczy i trzymają ją mocno?
    • Gość: Sylwek Re: Ile psów "zaginie" w sylwestrową noc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 11:33
      Im więcej, tym lepiej, bo o tyle gówien na chodnikach będzie mniej, zatem walić z petard ile się da i to dużych, bo Sylwester i można. Lepiej posłuchać raz w roku wybuchów petard niż przez cały rok szczekania o różnych porach dnia i nocy. Badania wskazują, że im głupszy własciciel psa tym i pies bardziej głupi, to taki proces dostosowawczy. Taki pies, podobnie jak i jego właściciel, zhisteryzowany po wybuchu petardy, może paść na serce (tak piszą) a wtedy głupi właściciel w pojedynkę jest mniej uciążkiwy niż z sobie podobnym szczekającym kretynem.
      • Gość: Anna Re: Ile psów "zaginie" w sylwestrową noc? IP: 193.30.160.* 27.12.10, 11:58
        Giną też ptaki ,ktore zrywają się i rozbijają się o okna .Uciekaja w popłochu koty wolnożyjące,to nie tylko psy wyprowadzane na spacer.
        A ja bym powiedziała czy musisz człowieku wyjśc ze swoim psem akurat w noc sylwestrową?
        • Gość: Teodozjusz Re: Ile psów "zaginie" w sylwestrową noc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 15:40
          Gość portalu: Anna napisał(a):
          > A ja bym powiedziała czy musisz człowieku wyjśc ze swoim psem akurat w noc sylw
          > estrową.

          Przynajmniej raz będzie uzasadnienie, jak pies nasra na chodnik a potem nasra w domu, bo jeszcze mu nie przejdzie.
          • Gość: Gosciu Re: Ile psów "zaginie" w sylwestrową noc? IP: *.cli.nitronet.pl 27.12.10, 15:59
            Mamy zgadywać?

            To ja strzelam :), że 28.

            • Gość: Gościu następny Re: Ile psów "zaginie" w sylwestrową noc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 16:56
              Gość portalu: Gosciu napisał(a):

              > Mamy zgadywać?
              >
              > To ja strzelam :), że 28.

              Przebijam - 50.
        • 0ffka Re: Ile psów "zaginie" w sylwestrową noc? 27.12.10, 17:31
          Gość portalu: Anna napisał(a):

          > Giną też ptaki ,ktore zrywają się i rozbijają się o okna .Uciekaja w popłochu k
          > oty wolnożyjące,to nie tylko psy wyprowadzane na spacer.
          > A ja bym powiedziała czy musisz człowieku wyjśc ze swoim psem akurat w noc sylw
          > estrową?

          Aniu to wszystko jest takie straszne :( Biedne ptaszki!
    • 0ffka Re: Ile psów "zaginie" w sylwestrową noc? 27.12.10, 17:30
      Bardzo współczuję właścicielom psów i tym bardziej ich czworonogom!
      Inne zwierzaki domowe też strasznie przeżywają czas Sylwestra. Mam dwa przypadki starszych kotów, kiedy po Sylwestrze zaczynały chorować na niewydolność nerek i nie wychodziły już z tych chorób żywe... :(
      Na Facebooku jest fajna inicjatywa "Nie strzelam na Sylwestra!", stworzona przez Fundację Empatia. Polecam!
      • sibeliuss Re: Ile psów "zaginie" w sylwestrową noc? 27.12.10, 18:21
        0ffka napisała:

        > Mam dwa przypadki starszych kotów, kiedy po Sylwestrze zaczynały chorować na niewydolność nerek i nie wychodziły już z tych chorób żywe... :(

        Czyli poprzednie Sylwestry jakoś przeżywały? Czy miały rok, ale były mentalnie stare?
        • Gość: To Yo Ta Re: Ile psów "zaginie" w sylwestrową noc? IP: 212.180.160.* 27.12.10, 18:49
          Psy trzyma się na wsi w budzie.

        • 0ffka Re: Ile psów "zaginie" w sylwestrową noc? 27.12.10, 20:09


          Widzę że bardzo śmieszne jest dla ciebie, że mi dwa koty zmarły po ciężkiej chorobie i cierpieniach...
          • Gość: brat scholastyk Re: Ile psów "zaginie" w sylwestrową noc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 23:21
            A po Bożym Ciele, jak walą w dzwony, albo podczas porannych mszy, jak ksiądz idiota dzwoni o 6 rano i wszystkich budzi to zwierzątka mają się lepiej czy też przeżywają?.
          • sibeliuss Re: Ile psów "zaginie" w sylwestrową noc? 28.12.10, 09:12
            Offka, ja współczuję Tobie i Twoim kotom, co nie zmienia faktu, że chorwały nie przez Sylwestra tylko przez niewydolnośc organizmu. Czy skoro moja Babcia zmarła 1 stycznia o4 nad ranem to uważasz, że przyczyną były petardy, czy jednak choroba, na którą cierpiała od lat?
            • Gość: Tłumacz Re: Ile psów "zaginie" w sylwestrową noc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 15:14
              Noworoczne życzenia psy przyjmują z radością, bo to też katolicka tradycja. Dla uświetnienia tej tradycji należy używać petard dużych, bo im większa tym radośniej odbierana jest przez psy. Sam wielokrotnie widziłem, że jak pies się cieszy to sika a po petardach nawet sra to znaczy, że jego radość jest jeszcze większa.
              • Gość: siostra Edzia Re: Zlikwidować Wielkanoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 15:43
                Wtedy, podczas świąt wielkanocnych, tradycyjnie też strzela się z karbitu, albo petard. Czy, aby pieski nie cierpiały i nie srały ze strachu należy zlikwidować święta?.
            • 0ffka Re: Ile psów "zaginie" w sylwestrową noc? 28.12.10, 16:38
              sibeliuss napisał:

              > Offka, ja współczuję Tobie i Twoim kotom, co nie zmienia faktu, że chorwały nie
              > przez Sylwestra tylko przez niewydolnośc organizmu. Czy skoro moja Babcia zmar
              > ła 1 stycznia o4 nad ranem to uważasz, że przyczyną były petardy, czy jednak ch
              > oroba, na którą cierpiała od lat?

              Może masz rację. Ale koty potwornie przeżywają stres, który w następstwie objawia się poważną chorobą. Moje koty bały się przez tydzień przed Sylwestrem i po nim tydzień wychodzić z ukrycia i załatwiać do kuwety, bo słyszały petardy, które cały czas jakiś idioci odpalali na osiedlu. Rozumiem pokaz ogni sztucznych w Sylwestra.. ale nie przez dwa tygodnie odpalanie wybuchów!
              Uważam że w tej akcji chodzi właśnie o to, aby było okres zakazu przed i po Sylwestrze. W Sylwestra na pewno będą sztuczne ognie! No chyba... że władze poszły na całość i oszalały ;)
      • elfkabezhaltera Obśmiałem się :) 27.12.10, 19:26
        0ffka napisała:

        > Inne zwierzaki domowe też strasznie przeżywają czas Sylwestra. Mam dwa
        > przypadki starszych kotów, kiedy po Sylwestrze zaczynały chorować na niewydolność
        > nerek
        i nie wychodziły już z tych chorób żywe... :(
        Efekt wyszedł komiczny ... tak zachlały?!?
        • Gość: Gosciu Re: Obśmiałem się :) IP: *.aster.pl 27.12.10, 19:55
          Ja po sylwestrze też często zdycham!
    • Gość: Tomo Re: Ile psów "zaginie" w sylwestrową noc? IP: *.merinet.pl 27.12.10, 20:11
      To niech właściciele psów z nimi nie wychodzą w sylwestrową noc.
      Takie działanie powinno rozwiązać problem ucieczek.
      A jak się piesek zesra w mieszkaniu i w to wdepną to może choć odrobinę dotrze do nich co przeżywają inni, skazani przez nich na chodzenie po stertach gówien leżących na kazdym chodniku.
      • 0ffka Re: Ile psów "zaginie" w sylwestrową noc? 27.12.10, 20:13
        Gość portalu: Tomo napisał(a):

        > To niech właściciele psów z nimi nie wychodzą w sylwestrową noc.
        > Takie działanie powinno rozwiązać problem ucieczek.
        > A jak się piesek zesra w mieszkaniu i w to wdepną to może choć odrobinę dotrze
        > do nich co przeżywają inni, skazani przez nich na chodzenie po stertach gówien
        > leżących na kazdym chodniku.

        Psy w mieszkaniach przeżywają horror słysząc wybuchy petard np: w Sylwestra...
        • Gość: Tomo Re: Ile psów "zaginie" w sylwestrową noc? IP: *.merinet.pl 27.12.10, 20:29
          0ffka napisała:
          Psy w mieszkaniach przeżywają horror słysząc wybuchy petard np: w Sylwestra...


          No i co w związku z tym?
          Bo cały czas nie bardzo rozumiem o co kaman?
          Akurat ja nie jestem fanem fajerwerków i strzelać nie będę, ale nie mam nic przeciwko tym, którzy w tą jedną, jedyną noc w roku mają ochotę odpalić kilka petard. Robią to w zgodzie z prawem (bo tej nocy można) i mam nadzieję, że w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem (nie z ręki, etc.). Jeżeli ktoś ma problem to niech spakuje pieska do samochodu i wyjedzie.
          Jakoś nie słyszę użalania się nad mieszkańcami Placu Konstytucji, którzy będą mieli całonocną imprezę pod oknami (a mieszkają tam w wiekszości starsi ludzie).
          Tu zarówno Gazeta jak i forumowi obrońcy piesków milczą jak zaklęci.
          Podsumowując - Gazeta Wyborcza jako tuba propagandowa wszelkiej maści lewaków, Zielonego Mazowsza i innych pojebów po raz kolejny rozpętała akcję (tak jak w wypadku karpi na święta), a oczywiście nie zajmuje się sprawami istotnymi i w dupie ma tych, których naprawdę spotykają problemy.
    • Gość: pies Re: Ile psów "zaginie" w sylwestrową noc? IP: 96.44.169.* 27.12.10, 20:18
      najlepiej będzie trzymać cioty na smyczach żeby nie ujadały podczas odpalania petard przy ich jajach
      • sibeliuss Re: Ile psów "zaginie" w sylwestrową noc? 28.12.10, 00:03
        Tak zrób, Twój chłopak będzie zachwycony.
    • Gość: alojzy szpak Re: Ile psów "zaginie" w sylwestrową noc? IP: *.centertel.pl 27.12.10, 23:28
      a kiedy akcja warszawa to nie wieś żeby w niej psy przebywały i wszystkie chodniki i trawniki zasrały i zaszczały.
      • Gość: wawiak Re: Ile psów "zaginie" w sylwestrową noc? IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 28.12.10, 01:20
        miałem psa. sznaucera olbrzyma.
        (umarł ze starości) :(
        w sylwestrowy wieczór zawsze z ochotą wybiegał na loggię i donosnym barytonem dołączał do chóru różnych petard, sztucznych ogni i innego pierdzacego cienko drobiazgu.
        bo psa to trzeba umić wychować... ;)
      • Gość: xxx Re: Ile psów "zaginie" w sylwestrową noc? IP: 193.30.160.* 28.12.10, 15:12
        Gość portalu: alojzy szpak napisał(a):

        > a kiedy akcja warszawa to nie wieś żeby w niej psy przebywały i wszystkie chodn
        > iki i trawniki zasrały i zaszczały.

        akcja zacznie się wtedy kiedy z Warszawy zniknie napływ ,a tego niestety nie doczekamy się
        • radiomis Re: Ile psów "zaginie" w sylwestrową noc? 28.12.10, 15:44
          Jesli ktos ma w domu zwierze (bo sadzi ze pies jest szczesliwy w bloku) to zapewne byl z nim kiedys u lekarza. To latwo znalezc w googlach: WETERYNARZ. Taki lekarz moze dac psu, kotu, papudze czy innemu siersciuchowi cos na uspokojenie. Na sen.

          Ciekawe kiedy na fejsbooku powstanie grupa: nie uzywam komputera
Inne wątki na temat:
Pełna wersja