"Prywatne miejsca parkingowe". Kto tu jest cwan...

    • Gość: Iber "Prywatne miejsca parkingowe". Kto tu jest cwan... IP: 46.112.98.* 27.12.10, 15:15
      A do kogo tu są pretensje, jak prywatnie lokatorzy nie odśnieżali by parkingów, to gdzie by autor artykułu zaparkował, na górze śniegu, wrócił by do domu i przyjechał taxi? Czasy PRL-u się skończył i prac społecznych dla ogółu społeczeństwa. Wysiłek ludzi trzeba uszanować, nikt im za to nie zapłaci, a jak zwrócą uwagę, to jeszcze obelg się nasłuchają.
    • Gość: ja "Prywatne miejsca parkingowe". Kto tu jest cwan... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.12.10, 15:32
      burak z Broniewskiego powinien po każdym wyjeździe zakopać śniegiem parking. To byłaby najlepsza gwarancja rezerwacji. Ciekawe co by było gdyby drugi chciał odkopać i pod śniegiem dokopał się do kartonika z nr rej, też porysowałby mu samochód? ... warszafskie 60 letnie barany wychowane w ciężkiej komunie gdzie było pięć maluchów na blok.
    • Gość: freeman I mają rację blokujący! IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 15:34
      I bardzo dobrze!!! Cwaniaczki nie chcą ruszyć palcem przy miejscu aby postawić swój samochód, a inni (ja też choć nie blokuję miejsca) pracowicie śmigają aby nie mieć kłopotu z wjazdem i wyjazdem z miejsca. To takie dziwne!!! Ruszcie dupy i troszkę inwencji do cholery.
    • Gość: kmrp "Proszę sobie odśnieżyć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 15:56
      ...a nie korzystać z czyjejś pracy" - zeszłej zimy taką kartkę znalazłem za wycieraczką. Problem jednak w tym, że samochód stał na pasie parkingowym, który został cały odśnieżony przez służby komunalne. Czy to jest normalne? Czy te służby komunalne też już ktoś sobie sprywatyzował?
    • naprawdetrzezwy Stawiam kokosy przeciw orzechom, że to 27.12.10, 15:59
      katolik.
      Wiek się zgadza i opis działania też.
    • Gość: Jeff "Prywatne miejsca parkingowe". Kto tu jest cwan... IP: *.ip.netia.com.pl 27.12.10, 15:59
      Kochani spamowicze. Nie dziwię się, że ktoś wychowany w innych czasach odśnieżył ciężkim wysiłkiem miejsce i chciałby na nim parkować. Oczywiście nie ma prawa do rezerwowania sobie tego miejsca, a tym bardziej do niszczenia czyjegoś mienia (za co powinien dostać jakiś wyrok).

      Najbardziej dziwie się autorowi skargi do gazety, który widząc jedyne odśnieżone miejsce parkingowe, na którym jest owy kartonik, postanowił postawić tam samochód. Znając mentalność podkreślam NIEKTÓRYCH polaków, ja bym się nie odważył, tylko poszukałbym innego miejsca, albo jakbym miał możliwość sam sobie odśnieżył.

      Jakbym już musiał komuś udowadniać, że mam prawo do parkowania tam, bym raczej przyjechał następnego dnia i zasypał to miejsce z kartonikiem.
    • Gość: jar "Prywatne miejsca parkingowe". Kto tu jest cwan... IP: 194.78.45.* 27.12.10, 16:40
      ja jak chcialem miec odsniezone miejsce parkingowe to nie ruszalem samochodu i jezdzilem tramwajem ;)) do pracy tak przez tydzien i tez mieli do mnie pretensje, ze moj samochod tak blokuje odsniezone miejsce.
    • kajetanjan "Prywatne miejsca parkingowe". poniekąt tak 27.12.10, 17:03
      Przed moim domem odsniezam chodnik i też jest trochę cwaniaczków którzy pod hasłem że chodnik jest niczyj stają na odśnieżonym miejscu. Też ich tepie chociaż nie niczszę pojazdów. Zgadzam się z poprzednikiem. gdy miejsca parkingowe są zasypane to weź łopatke cwaniaczku i odśnieżaj a nie baw się w sępa i wykorzyskuj prace innych. Cwaniaków i leni mamy zbyt wielu !
      • Gość: bobo Re: "Prywatne miejsca parkingowe". poniekąt tak IP: 10.64.237.* 27.12.10, 17:26
        Przeczytaj sobie dokladnie. Przyjezdzam w gosci i tylko te pseudoprywatne jest wolne. Reszta zajeta. Parking jest ogolnie dostepny oprocz wyznaczonych miejsc dla inwalidow. Wiec parkuje na tym jedynym wolnym miejscu i basta. Skoncze wizyte i odjezdzam. Rownie dobrze mozesz sobie rezerwowac miejsce siedzace w tramwaju. Rano je zagrzejesz a popoludniu bedziesz chcial na nim siedziec. I do tego te "poniekat"...
        • Gość: freeman Re: "Prywatne miejsca parkingowe". poniekąt tak IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 18:53
          Bo burak leniwy jesteś i tyle!
      • rafikzabki Re: "Prywatne miejsca parkingowe". poniekąt tak 27.12.10, 17:43

        ad kajetan
        niestety głupotą powiało -ja wożę w aucie łopatę -szpadel ale jak jest wolne miejsce to stawiam i tyle... każdy kto zastawia publiczne miejsce za które nie zapłacił to cham i prostak...
        A moją łopatką nie raz odśnieżyłem ładnie miejsce na którym potem zaraz stanął ktoś inny jak tylko wyjechałem i nie wyobrażam sobie aby robić komukolwiek z tego powodu awantury czy nawet uwagi...
        Dopóki miejsca nie są prywatne wydzielone przez właściwe organy administracyjne i opłacone przez kierowców to wszelkie tego typu roszczenia nie mają uzasadnienia. Miałem w bloku takiego matołka co sobie w oknie zamontował alarm ruchowy a potem popędzał mnie że nie staję pod swoją klatką - wiec też mu rzekłem - dopóki nie wydzierżawi tego kawałka placu od administracji lub gminy to może sobie kierować pretensje w modlitwach do Pana Boga że go skrzywdził małym rozumem...
      • Gość: KURCZAK5919 Re: "Prywatne miejsca parkingowe". poniekąt tak IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.12.10, 19:22
        Święta prawda z tym parkowaniem .Mąż odśnieża aby mozna do garażu dojechać , a pani sąsiadki syn przyjeżdża i nie odśnieży sobie miejsca ,tylko korzysta z odśnieżonego przez mężą podjazdu!!
        • Gość: Zocha Re: "Prywatne miejsca parkingowe". poniekąt tak IP: *.derby.waw.pl 27.12.10, 20:01
          Współczujemy. Naprawdę.
    • Gość: jaro "Prywatne miejsca parkingowe". Kto tu jest cwan... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 17:09

      To wrzuć do bagażnika łopatkę , odśnież sobie i parkuj
    • Gość: alojzy Krótko z k... IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 17:10
      zjeby, uspokójcie się.
      Jak ktoś odśnieża to jego sprawa, jak by mi powiedział że to jego bo odśnieżył to bym szpadlem łeb rozpie...ł gamoniowi.
      • Gość: huf Re: Krótko z k... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 10:17
        Czyli według ciebie szpadel nie jest do odśnieżania a do nap.. Jak zajmiesz mi miejsce a obok będzie nieodśnieżone to przed wyjazdem będziesz musiał odśnieżyć.
    • Gość: marti32 "Prywatne miejsca parkingowe". Kto tu jest cwan... IP: 64.208.49.* 27.12.10, 17:54
      Odpowiedziała bym temu panu na list, że mógł wziąć łopatę i odśnieżyć sobie miejsce parkingowe jakieś, a nie na gotowe przyjeżdżać
      • Gość: Moi Re: "Prywatne miejsca parkingowe". Kto tu jest cw IP: *.derby.waw.pl 27.12.10, 20:03
        Kolejna idiotka upośledzona ortograficznie, która nie potrafi ze zrozumieniem przeczytać krótkiego tekstu w internecie. I za to uwielbiam wielu forumowiczów GW i nie tylko ... ;-)
    • Gość: Kamel "Prywatne miejsca parkingowe". Kto tu jest cwan... IP: 165.72.200.* 27.12.10, 18:06
      Pewnie oberwie mi się za mój komentarz, ale dla mnie sytuacja jest taka. Cwaniakami są zarówno Ci, którzy "prywatyzują" odśnieżone miejsce, jak i Ci, którzy je zajmują, mimo że to nie oni je odśnieżyli. Administracja absolutnie nie dba o to, żeby miejsca parkingowe były odśnieżone, więc kierowcy, którzy chcą mieć gdzie zaparkować, muszą odśnieżać sami. Skoro włożyłem sporo, wcale nie lekkiej pracy w to, żeby mieć gdzie pod domem zaparkować, to dlaczego odjeżdżając miałbym dobrowolnie to miejsce komuś oddać? Gdyby administracja, która jest odpowiedzialna również za odśnieżenie parkingu, robiła co do niej należy, to nie zależało by mi, ale własną pracę szanuję i nie podoba mi się, kiedy ktoś mnie w taki sposób wykorzystuje. Teraz możecie mówić o mnie co chcecie, ciekawe tylko ile osób, które mnie skrytykują, same myslą tak samo...
      • mistrzr Re: "Prywatne miejsca parkingowe". Kto tu jest cw 27.12.10, 18:52
        Rozważna opinia kolego. Skłaniałbym się nawet w tym kierunku, żeby bardziej potępiać tych co uzurpują sobie prawo do odśnieżonego miejsca. Gdyby tak robili mieszkańcy centrum miasta to gdzie byśmy wszyscy parkowali ? Taki "właściciel" wyjeżdża może rano o 6 i wraca o 20 a przez te 14 godzin miejsce ma stać niewykorzystane bo on je odśnieżył ? To absurd. Proponuje zamiast odśnieżać miejsca dzwonić po 10 razy dziennie do administracji. Jakby odebrali od rana z 200 telefonów to może by sprawniej zaczęli działać. Jak już ktoś zauważył karać należy tych co zajmują miejsca dla inwalidów pod marketem, bo ciężko im przejść 20 metrów.
      • Gość: Tomek Re: "Prywatne miejsca parkingowe". Kto tu jest cw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 19:04
        U mnie pod blokiem to cwaniaczkami są osoby które zamiast same odśnieżyć sobie miejsce to tylko czekają aż ktoś to zrobi i pakują się. Ja nie mam żadnych oporów - jak jakiś człowieczek zamiast odśnieżyć sobie miejsce, zajmie to które ja odśnieżyłem to czeka go niemiła niespodzianka. Lenistwo i nic więcej. Wozić łopatę i odśnieżać a nie pasożytować.
        • mistrzr Re: "Prywatne miejsca parkingowe". Kto tu jest cw 27.12.10, 19:14
          Przecież nikt nikomu nie każe odśnieżać. Zamiast potrząsnąć administracją to bierzecie łopaty i wyręczacie innych. Przecież nikt wam tego nie każe robić , więc nie miej człowieku pretensji , że jak jedziesz w cholerę to ktoś parkuje na tym miejscu. Jak pozamiatasz na ulicy to Cię upoważnia do pobierania opłat za przejazd tą drogą ? A jak pomożesz kobiecie przejść przez jezdnię to też masz pozwolenie żeby ją wytrzaskać ? Jak jadę w garniturze z wizytą do znajomych to faktycznie wezmę łopatę i będę szuflował śnieg...
          • Gość: chauptmann Re: "Prywatne miejsca parkingowe". Kto tu jest cw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 10:02
            mistrzr napisał:
            Jak jadę w garniturze z wizytą do znajomych to fa
            > ktycznie wezmę łopatę i będę szuflował śnieg...

            To nie bierz łopaty i nie parkuj tam, gdzie ktoś przygotował sobie miejsce, wykonując w tym celu pracę. Naprawdę jesteś takim idiotą, że nie rozumiesz tego, czy udajesz?
          • Gość: Tomek Re: "Prywatne miejsca parkingowe". Kto tu jest cw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 16:29
            Kolega niżej mądrze napisał.
            Jak jedziesz do znajomych i jesteś odpicowany to oczywiście nie wypada machać łopatą tak? To ujma dla honoru widzę dla Ciebie. Ehhhh nie komentuje dalej.
    • Gość: Eastie "Prywatne miejsca parkingowe". Kto tu jest cwan... IP: *.centertel.pl 27.12.10, 19:00
      Nie zgadzam się z niszczeniem samochodówm bo to nie one są winne.
      Natomiast 'cwaniaków' wykorzystujących pracę innych należy tępić. Osobiście odśnieżam parking pod blokiem i szczerze mówiąc od początku zimy jeszcze żaden z parkujących tam kierowców nie wpadł na to, żeby pomóc. Apeluje do poszanowania czyjejść pracy !
      • hardy01 Re: "Prywatne miejsca parkingowe". Kto tu jest cw 10.01.11, 07:56
        No pewnie - precz z kułactwem, sobiepaństwem, precz z wyzyskiem, precz z okupowaniem przez kapitalistów miejsc odśnieżonych przez lud pracujący.
        Niech żyje bolszewizm i proletariat!

        A na serio to wytłumacz mi, gdzie tu jest wykorzystywanie pracy innych? To są prace porządkowe w gestii administracji - identyczne do pielenia kwietników, koszenia trawy, podlewania, mycia podłóg powierzchni wspólnych, odśnieżania i piaskowania (solenia) chodników. Ktoś bierze za to pieniądze i należy to egzekwować, to już nie komuna i nie czasy czynu społecznego. To mieszkańcom powinno zależeć, żeby nikt nie przejadał ich pieniędzy przeznaczonych na odśnieżanie.

        Osobiście wożę szpadel i łopatę - zawsze odśnieżam miejsce swoje, ale jeśli jadę gdzieś gościnnie to szukam wolnego miejsca i bawię się w odśnieżanie tylko wtedy, gdy jest to konieczne. Po kilku godzinach to ktoś inny będzie miał eleganckie miejsce parkingowe po moim samochodzie.
    • Gość: post "Prywatne miejsca parkingowe". Kto tu jest cwan... IP: *.adsl.inetia.pl 27.12.10, 19:14
      tylko chamy z wawy tak postępują
    • Gość: anka taki jeden z ulicy Balladyny w Warszawie też IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 20:47
      tak samo uważał. Zastawiał miejsce pudełkiem, a nawet raz przytaszczył szafkę z pobliskiego śmietnika. Obyczaje się zmieniają i trudno aż uwierzyćm że to możliwe. Chamstwo, chamstwo i jeszcze raz chamstwo.
      • Gość: huf Re: taki jeden z ulicy Balladyny w Warszawie też IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 10:18
        Weź się za łopatę i do roboty.
    • Gość: dobrze ci tak :) "Prywatne miejsca parkingowe". Kto tu jest cwan... IP: 91.211.84.* 27.12.10, 20:49
      i bardzo dobrze ze ci ato uszkodzili wiecej cwaniakowac nie bedziesz ajak bedziesz to pewnie kolejny raz nauczke nauczke o bys dostał.Dziadek sobie odsniezył napracował sie aty masz to gdzies na hama pakujesz sie w to miejsce trzeba było zaparkowac gdzie indziej!! poszukac dalej napewno bys znalazł zasnierzone miejsce :) Gdyby niebyło takich cwaniaków jak ty to wszystkie miejsca były by odsnierzone ludzie pomysleli by tak on sobie odsnierzył to ja tez odsnieze w okazało by sie ze wszsedzie ludzie by poodsniezali całe parkingi sami wczynie społecznym.A tak dziadek napracował sie i cwaniak sie wpakował trzeba było dziadka jeszce przeprosic .Dlatego wtym kraju ciagle sie ludzie kółoca bo niepotrafia zadnej bez interesownej zyczliwosci drugiemu zrobic tylko na hama na cwaniaka!!Szkoda ze ci opon nie poprzebijali bo bys tam został autem i wracał autobusem!
      • hardy01 Re: "Prywatne miejsca parkingowe". Kto tu jest cw 10.01.11, 07:58
        Dziadek jak na dołku dobę spędzi, albo dwie to zmieni zdanie.
        Nikt mu cwaniakowi nie kazał szuflować, chyba, że dla zdrowia.

        A Tobie też widzę chamstwa nie brakuje.
      • hardy01 Re: "Prywatne miejsca parkingowe". Kto tu jest cw 10.01.11, 08:00
        "Dlatego wtym kraju ciagle sie ludzie kółoca bo niepotrafia zadnej bez interesownej zyczliwosci drugiemu"

        Urwanie wycieraczki, rysa na lakierze, wgniecenia blachy, przebite opony... szczyt kultury i życzliwości. KPISZ SOBIE?!
    • Gość: go "Prywatne miejsca parkingowe". Kto tu jest cwan... IP: *.net.pulawy.pl 27.12.10, 20:55
      Ludzie w większości to lenie i w 50% bydło, którym tylko gumą po łbie do rozumu można przemówić. Wystarczyłoby wszystkim odsnieżyć tylko przy swoim aucie i po "problemie" (w tamtym roku 4 miejsca parkingowe odśnieżyłem). Również samochody uniknęły by uszkodzeń. Dodam jeszcze o wandaliźmie, śmieceniu,chamstwie,brudzie itp. i tylko gumą po czerepie może by zmieniło świat.
      • Gość: Guma Re: "Prywatne miejsca parkingowe". Kto tu jest cw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 10:15
        Gość portalu: go napisał(a):
        > Ludzie w większości to lenie i w 50% bydło, którym tylko gumą po łbie do rozumu
        > można przemówić.

        Dlatego to bydło wcześniej rzucało kamieniami i śrubami, żeby nikt ich gumą, jedynym środkiem jaki rozumieją nie uczył rozumu. Wygrali jak widzisz i rozumu dlatego nie mają. Są już we "własnym domu" i tak się też zachowują.
    • Gość: Wyatt Earp Weźmy się sami za rządzenie miastem, to nie IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 21:08
      będzie takich przypadków . Inaczej zamieniamy sie w Tombstone , gdzie każdy obywatel powinien chodzić z parą Coltów . Warsaw , 1869 year . Na bufet i barmanów nie ma co liczyć .
    • Gość: zwykły człowiek "Prywatne miejsca parkingowe". Kto tu jest cwan... IP: 82.197.39.* 27.12.10, 22:33
      Łopata do odgarnięcia śniegu kosztuje 30 złoty, a szacunek człowieka - bezcenny !!!!!!!
    • Gość: Faktor "Prywatne miejsca parkingowe". Kto tu jest cwan... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 22:37
      Szczerze powiedziawszy nie pochwalam uszkodzenia czyjegoś auta, ale dostaję bialej gorączki kiedy codziennie odśnieżam jedno miejsce parkingowe przed swoim blokiem, a po powrocie z pracy znów muszę wyciągać łopatę i odśnieżać inne bo na czystym już ktoś stanął. Poodśnieżałbyś sobie człowieku tak codziennie to byś wiedział, o co ludziom chodzi, a nie cwaniaczył wciskając się na gotowe, bo to łatwiej a niech kto inny się narobi.... Zatem masz nauczkę i zapakuj do auta łopatę do odnieżania człowieku... Czasem trzeba troche popracować, a nie tylko usilować kogoś wykorzystać!!!
    • Gość: abc "Prywatne miejsca parkingowe". Kto tu jest cwan... IP: *.satfilm.net.pl 27.12.10, 22:38
      dla wszystkich cwaniaków, którzy w sumie mają rację, że odśnieżanie nie czyni kogoś właścicielem odśnieżonego terenu, mimo to jest kompletnym brakiem kultury - powiem tylko tak - tak was to nie rusza, że zajmujecie komuś kto na stałe gdzieś mieszka odśnieżone miejsce? a co jakbym wam podszedł w hipermarkecie przy kasie do waszego koszyka i sobie wyjął jakiś sok czy napój, bo mi się nie chce wracać po niego samemu? sok jeszcze nie jest wasz bo za niego jeszcze nie zapłaciliście! mogę tak zrobić? też tak na luzie byście podeszli do tego, jak sami luzacko nie szanujecie czyjegoś trudu? ale nie musicie odpowiadać, reakcje cwaniaka i lenia łatwo przewidzieć...
    • Gość: mieszkaniec63 "Prywatne miejsca parkingowe". Kto tu jest cwan... IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 22:55
      Witam,
      Czytam i nie wierzę, że w końcu ktoś opisał ten problem, który dotyczy mnie bezpośrednio, gdyż jestem mieszkańcem i sam korzystam, albo lepiej, usiłuję jakoś korzystać z tego chorego parkingu. W zeszłym roku odśnieżając swoje miejsce parkingowe - o mało co nie zostałem pobity przez tego 60 - 70 letniego Pana, który to całą sytuację obserwował ze swojego okna. Powód był prozaiczny - rzekomo odśnieżając swoje auto zasypywałem jednocześnie jego samochod. Momentalnie więc przyleciał, nawymyślał mi od różnych na S..., K..., P... i chciał mnie bić łopatą. W tym roku zaś codziennie spotykam się z "rezerwacjami" tych miejsc parkingowych - kartonikami, skrzynkami a nawet ostatnio puszkami po piwie. Dodatkowo, jak można to również zauważyć na wspomnianym już wcześniej parkingu miejsca są opisane na asfalcie białą farbą co oczywiście jest niezgodne z prawem, po przecież nikt z nas nie płaci dodatkowo za ten skrawek terenu. Miała to uporządkować pobliska administracja ale ona jak to pewnie wszędzie ma miejsce, ma na po prostu głęboko w dupie. Trudno przecież poruszyć skostniałe relikty PRL-u. Miałem to wcześniej zgłosić do Administracji tego budynku i parkingu, Straży Miejskiej czy pobliskiej Policji ale stwierdziłem, że to nie ma sensu i dałem sobie z tym spokój. Dodam jeszcze, że zajmując takie miejsce kilka dni temu stałem się (a właściwie to mój samochód) ofiarą wandalizmu tych życzliwych "tekturkowych i skrzynkowych" osób. Ostatnio zaś w Wigilię ktoś specjalnie poobijał mi drzwi od mojego pojazdu.
    • Gość: Autor "Prywatne miejsca parkingowe". Kto tu jest cwan... IP: *.acn.waw.pl 27.12.10, 23:12
      To ja jestem autorem całego tego zamieszania i sprawcą tej całej kłótni. Muszę dorzucić kilka informacji bo widzę, że czytacie nieuważnie to co napisałem do gazety. Zrobiliście ze mnie cwaniaka żerującego na pracy innych, a tak nie jest.
      Wielu z was pisze "do łopaty i odśnież sobie miejsce" - otóż na tym i okolicznych parkingach WSZYSTKIE miejsca poza kilkoma "sprywatyzowanymi" były zajęte!! NIE BYŁO wolnych nieodśnieżonych miejsc. Naprawdę szuflowania się nie boję i łopatę mam w bagażniku.
      Oczywiście mogłem tez pojechać z kilometr dalej i pewnie jakieś miejsce bym znalazł, ale nie posuwajmy się do absurdu. Miejsce zastawione kartonem NIE JEST prywatne. Skoro jest puste - mogę stanąć. A może "właściciel" wyjechał na święta i trzy dni miejsce będzie stało wolne?

      • Gość: mieszkaniec63 Re: "Prywatne miejsca parkingowe". Kto tu jest cw IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 23:43
        Do Autora tego postu. W pełni Cię popieram i doskonale rozumiem całą tą sytuację. Jak pisałem wcześniej jestem mieszkańcem bloku przy tym parkingu i sam niestety jestem zmuszony codziennie korzystać z tego parkingu. Sam też nie raz już tej zimy odśnieżałem miejsce parkingowe by możliwym stał się z niego wyjazd. Wyjeżdzając nie pozostawiłem po sobie żadnego kartoniku, skrzyneczki itd. Na asfalcie nie uświadczysz też nr rejestracyjnych mojego auta. Całe szczęście nie zgłupiałem jeszcze do reszty jak okoliczni emeryci, których to właśnie zachowanie opisałeś w swoim liście do redakcji Gazety. Wracając jednak to tematu Twojego wpisu - niestety po moim powrocie do domu, jak to można było wcześniej przewidzieć, nie było już gdzie zaparkować, a odśnieżone przeze mnie miejsca były już zajęte. Wolne pozostawały tylko te gdzie leżałą albo hałda śniegu albo miały wcześniejszą rezerwację na kartonik lub skrzynke itd. Nie namyślając się długo rezerwację wrzuciłem do pobliskiego kosza na śmieci a samochód zaparkowałem w jedynym dostępnym miejscu. Efekt? Porysowana maska i podrapane drzwi.
        Pozdrawiam Autora
        • Gość: blizzard Re: "Prywatne miejsca parkingowe". Kto tu jest cw IP: *.com 28.12.10, 12:03
          > Efekt? Porysowana maska i podrapane drzwi.
          > Pozdrawiam Autora

          Emeryci z Alzheimerem to niebezpieczne bydełko.
        • darwaw Re: "Prywatne miejsca parkingowe". Kto tu jest cw 28.12.10, 12:40
          Może jakiś monitoring wizyjny tego pechowego parkingu? Jak taki emeryt z kilka razy przegra sprawy sądowe za niszczenie własności prywatnej, to uspokoi się...
      • Gość: Praworządny Re: "Prywatne miejsca parkingowe". Kto tu jest cw IP: *.derby.waw.pl 28.12.10, 13:16
        Kolego, nie tłumacz się, bo nie masz komu. Prawo stoi po Twojej stronie.

        Buractwo nie zrozumie ... bo nie chce. Będą pitolić jeszcze na kilkadziesiąt postów, wylewając swoje frustracje na forum. A jak wyciągną kilkadziesiąt tys. zł i kupią sobie miejsce to będą mogli na nim sobie postawić nawet słomianego misia jako gadżetu zapewniającego rezerwację. Bo to taki "miś na miarę naszych możliwości" ... :-P

        Pozdrawiam i nie daj się!
    • warszawaparkuje.pl www.WarszawaParkuje.pl 28.12.10, 01:33
      Nowa inicjatywa o parkowaniu w Warszawie - www.WarszawaParkuje.pl
      Sprawdź ile mamy do powiedzenia na temat stołecznego parkowania!

      W kwestii komentowanego artykułu:

      Utrzymanie czystości i porządku

      Art. 5 ust. 4 pkt 3 Ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu porządku i czystości w gminach nakłada na zarząd dróg publicznych obowiązek uprzątnięcia i pozbycia się błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodników, jeżeli pobiera się opłaty z tytułu postoju lub parkowania pojazdów samochodowych na takim chodniku.
    • Gość: speedybike "Prywatne miejsca parkingowe". Kto tu jest cwan... IP: *.dynamic.chello.pl 28.12.10, 08:44
      Hmm....
      Dośwaidczyłem tego na swojej osobie rok temu.
      Parking zasypany śniegiem.Codzienni zaraz po powrocie z pracy, przed powrotem żony która dojeżdza autem, chwytałem za szuflę i odsnieżałem....
      ...odśniezałem coraz to inne miejsce,bo każde, wcześniej odśniezone, już było zjaęte przez cwaniaków.Ale dzielnie odsnieżałem żeby zona miał gdzie zaparkować.
      W ten sposób odśniezyłem całe 10 miejsc parkingowych bezpośrednio pod blokiem.
      Teraz zmieniły mi się godziny pracy, i nie odśnieżam, żona wozi ze sobą szuflę do śniegu.

      A rok temu, jak dośnieżałem, to z 2 razy cwaniak , z rozpędu wjeżdzał na miejsce parkingowe gdzie ja jeszcze odśnieżałem, ku olbrzymiemu niezadowoleniu, (jak mnie zobaczył że stoję przed jego samochodem z szuflą) i zrozumieniu że właśnie odśnieżam dla SIEBIE, wycofywał taki cwaniak auto.

      Z ww parkingu, korzystają również pracownicy sąsiedniego Domu Małego Dziecka.Parking sąsiaduje z ich płotem.
      Im też odśnieżałem:)
      Mimo że pan, który odśnieżał im posesję, parkingu nie tknął.Ba! Zgarnięty snieg z drogi przed bramą wjazdowa, zgarniał na pierwsze z brzegu miejsce parkingowe.
      I na to znalazłem sposób.Raz po powrocie z pracy poświęciłem 40 minut i przesypałem cały ten śnieg z 2 miejsc parkingowych za ich płot.A było tego dośc sporo.

      A w tym roku co?
      Spadł pierwszy śnie, zasypało i zawiało, żona się zakopała, ja szybko szufla bo za nami już 2 auta stoja, i w pośpiechu odruchowo, sypnałem z 3 szufle śniegu na parking.
      Nagle pojawia się miła pani z Domu Małego Dziecka, i pyta, czy mógłbym ten śnieg sypać w drugą stronę, bo im miejsca parkingowe zasypuję., i nie będa mieli gdzie parkować.
      Paranoja.


      W tym roku powtórka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja