Gość: Podatnik
IP: *.adsl.inetia.pl
04.01.11, 16:58
>W szkole liczą też na to, że uda się rozwiązać najbardziej palący problem: wymianę przeciekającego dachu. - Siedzę jak na gwoździach, czekając na nowego właściciela - mówi dyrektorka. - Jesteśmy w stanie dołożyć się do remontu, ale na sfinansowanie całości prac nas nie stać. <
A lapa po naszą kasę dalej wyciągnięta-mało,że to miasto musiało w praktyce kupić(!!!) im lokal to teraz jeszcze chcą żeby wyremontowało. A to przecież prywatny biznesik(nie porawiajcie że społeczny bo to w praktyce(!) to samo!), czesne od uczniów biorą i to wysokie, to niech sobie sami remontują!!!
Miasto nie ma na szkoły publiczne(każda dzielnica ma po kilkadziesiąt mln. zł deficytu w oświacie), a ci łapę wyciągają... Spadajcie!