Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potrze...

IP: *.acn.waw.pl 14.01.11, 14:53
można i do Perth popłynąć. i co z tego?

    • swinton Trasa dawno temu przetarta. 14.01.11, 15:14
      Znam takich co przeprowadzali jachty.
      • Gość: _JaC Re: Trasa dawno temu przetarta. IP: *.net-serwis.pl 15.01.11, 20:01
        Biorąc pod uwagę stan polskich kolei oraz polskiego lotnictwa, to pomysł całkiem przyszłościowy.
    • Gość: Janek Re: Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potr IP: 188.33.80.* 14.01.11, 15:44
      Nikt nie będzie i tak chciał pływać po wiśle poza paroma jakimiś hardcorami z kilku powodów, wisła śmierdzi, jest brudna - ciężko doczyścić burtę potem, więc przyjemność z pływania zerowa
      • Gość: Bies Bredzisz i powielasz fałszywy schemat, IP: 193.27.6.* 14.01.11, 15:59
        sam zapewne widziałeś (i wąchałeś) Wisję JEDYNIE z brzegu - tam faktycznie gromadzący się szlam śmierdzi...
        Ale jakbyś odrzucił te uprzedzenia i przepłynął kajakiem środkiem rzeki przez Warszawę, to przekonałbyś się, że wcale nie jest tak jak napisałeś!
        Na marginesie - mi też się kiedyś tak wydawało dopóki nie spróbowałem - i nie żałuję, a teraz co roku wyczekuję kajakowej masy krytycznej w święto Wisły :-)
      • Gość: fnx Z Warszawy statkiem na Księżyc? to możliwe... IP: *.unknown.vectranet.pl 14.01.11, 17:24
        Z Warszawy Troposferą, innymi sferami można polecieć na Księżyc czy Marsa. Tylko nikt tego nie robi, bo brakuje infrastruktury. Dlatego trzeba inwestować w Port Kosmiczny, który może się stać naszym oknem na świat jak Okęcie...

        Co raz to większe bzdury się pojawiają, gondole na słupach po trolejbusach, teraz statkiem do Paryża. Pewnie, po co nam wylotowki jak będziemy mieli port.
        • popijajac_piwo Można również tunelami podziemnymi 14.01.11, 17:47
          i chodnikami kopalń. Też nie ma infrastruktury.
          • oglaszam_wszem_i_wobec szkoda że nikt nie pomyślał o stoczniach 14.01.11, 20:39
            które dawały miejsca pracy , ale co tam najstarsze stocznie w Europie , teraz już nawet remontów nie będą przeprowadzać skoro wyporność się zminiejszyła dzięki nowej rurze przez Bałtyk , co tam inwestycje w przemysł jak można atrakcje turystyczne budować , tylko bogatych nie przybywa od tego a biednych jak najbardziej. Ale co tam ważne bawić sie teraz i nie myśleć co potem.

            niech wybudują jeszcze pociąg do nikąd.
            • Gość: z Re: szkoda że nikt nie pomyślał o stoczniach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.11, 13:58
              Chcesz koniecznie dopłacać do czegoś, co nie potrafi na siebie zarobić? Bo ja nie za bardzo.
              Gdyby stocznie miały kontrakty i potrafiły je zrealizować utrzymując się z nich, to problemu by nie było. I tak przez bardzo wiele lat budżet dorzucał do przemysłu stoczniowego, de facto utrzymywanego z naszych podatków. A w zamian za to bandy związkowych krzykaczy ze stoczni przyjeżdżały do Wawy palić opony i żądać kolejnych podwyżek i przywilejów.
              Czy to takie trudne do pojęcia dla ciebie?
              • Gość: hej Re: szkoda że nikt nie pomyślał o stoczniach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.11, 17:31
                ja tam nie wiem jak to jest ze stoczniami, ale się domyślam - pada stocznia, pada też tysiące prywatnych firm i firemek żyjacych ze zleceń ze stoczni. Dochodowych. Jaki jest bilans? Czy państwo ostatecznie traci czy zyskuje, tego nikt nie wie. Domyślam się jednak, ze traci, przecież przez 20 lat likwidowaliśmy wszystko do czego trzeba dopłacać, wszystko co sie dało i nadszedł ten epokowy moment, gdy okazuje się, ze stać nas tylko 20-toletnie tramwaje kupić raz na kilanaście lat, 3 pociągi i kilka fragmentów dróg zbudować. A miało być tak wspaniale, lkwidacje miały przecież przynieść dobrobyt.
              • Gość: dziadek Bolek Re: szkoda że nikt nie pomyślał o stoczniach IP: 178.73.63.* 16.01.11, 13:15
                A czy dla ciebie trudne do pojęcia jest to, że póki w spółkach skarbu państwa zatrudnia się podobnych tobie "kolesi" i pociotki, miast sprawnych, myślących menedżerów, to te firmy nie będą wykazywały przychodów, nie będzie wielkich kontraktów. Będzie tylko kolejny strajk wku...onej załogi, bo co oni innego mogą? Wywieźć dyrektora czy prezesa na taczkach? Po to by trafić do więzienia? Zacznij myśleć. To nie spółki są niedochodowe, to zarządzający nimi to durnie, złodzieje i zwykli bandyci, podobnie jak zarządzający nami "politycy".
              • myslacyszaryczlowiek1 Bzdury ucznia Balcerowicza 16.01.11, 14:49

                > Chcesz koniecznie dopłacać do czegoś, co nie potrafi na siebie zarobić? Bo ja n
                > ie za bardzo.
                A się zastanowiłeś dlaczego chińskie jest takie tanie, i że żaden menadżer nie pomoże, tam jest dotowana energia, stal + parę innych rzeczy, i możesz w Polsce robić za darmo a i tak będziesz droższy od Chińczyków, i mimo że dopłacają wbrew twojemu guru im się to opłaca.
              • prac124 Re: szkoda że nikt nie pomyślał o stoczniach 16.01.11, 14:56
                Udowodniłeś, że umiesz czytać, szczególnie prasę rządową. Szkoda, że nie umiesz myśleć samodzielnie. Dociekłbyś dlaczego stocznie "jechały na stratach". Domyśliłbyś się, jak ważną rolę w stratach stoczni spełniał minister Wilczek i jego następcy.
                Szukając materiałów źródłowych dowiedziałbyś się wreszcie, że polscy stoczniowcy potrafią dobrze i efektywnie wykonywać swoją pracę, tylko nikt im szansy nie dał. Nikt nie odważył się uwłaszczyć stoczniowców ich zakładami, pozwolić, by pracowali i rządzili się samodzielnie na własny rachunek. Oczywiście mowa jest o uwłaszczeniu całkowitym i bez obciążeń długami spowodowanych wieloletnim bezpłatnym eksportem statków dla przyjaciół Moskali.
      • Gość: nick Re: Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potr IP: *.icpnet.pl 16.01.11, 07:50
        Wisła nie jest taka brudna jak się wydaje, widziałem Missisipi w Stanach, przy niej Wisła to górski potok.
    • Gość: kkk Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potrze... IP: 94.75.122.* 14.01.11, 15:51
      Jak łódka do Paryża przepłynie tamę na Wiśle np. we Włocławku?
      • qba Re: Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potr 14.01.11, 15:54
        Np. przez sluze, ktora tam w tym celu wybudowano.
      • prac124 Re: Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potr 16.01.11, 14:58
        Śluzą kochasiu. Śluzą, Od tego jest.
    • Gość: pasażer Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potrze... IP: 82.139.184.* 14.01.11, 15:57
      Pomysł słuszny. Ale projekt do d..py
      • nik-er lepiej sobie odpuścić 15.01.11, 10:58
        znowu jakiś "kwiat" polityki (tyle ze tym razem popłyną statkiem) zatonie gdzieś w Niemczech i kolejna afera polityczna gotowa
    • Gość: radson Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potrze... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.11, 16:11
      Projekt ładnie wygląda, ale ja chcę pełną obwodnicę ekspresową a nie port.
      • Gość: wodnik Re: Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potr IP: *.ip.netia.com.pl 14.01.11, 16:57
        A ja chcę port, a nie obwodnicę :)
    • Gość: 123 Milego plywania w scieku IP: *.static.chello.pl 14.01.11, 17:11
      Milego plywania w sieku, latem nie mozna przejsc nad wisla tak smierci na wysokosci centrum.
      • Gość: Bies Bredzisz bo nigdy nawet nie spróbowałeś. IP: 193.27.6.* 14.01.11, 19:16
        Ale jakbyś zdobył się na odrobinę odwagi i przepłynął kajakiem środkiem rzeki przez Warszawę, to przekonałbyś się, że wcale nie nie śmierdzi!
        Na marginesie - mi też się kiedyś tak wydawało dopóki nie spróbowałem - i nie żałuję, a teraz co roku wyczekuję kajakowej masy krytycznej w święto Wisły :-)
        • Gość: fill Re: Bredzisz bo nigdy nawet nie spróbowałeś. IP: *.home.aster.pl 14.01.11, 23:13
          swego czasu uważałem że plotki o śmierdzącej wiśle to wymysły, zmieniło się to jak zobaczyłem jakie ilości ścieków wpada wprost do wisły. W połączeniu z żerującym ptactwem wisła faktycznie wygląda jak ściek. Dla zainteresowanych-chodzi o Bielany, okolice budowy Trasy Mostu Północnego.
          • tomjani Re: Bredzisz bo nigdy nawet nie spróbowałeś. 14.01.11, 23:36
            Gość portalu: fill napisał(a):

            > swego czasu uważałem że plotki o śmierdzącej wiśle to wymysły, zmieniło się to
            > jak zobaczyłem jakie ilości ścieków wpada wprost do wisły. W połączeniu z żeruj
            > ącym ptactwem wisła faktycznie wygląda jak ściek. Dla zainteresowanych-chodzi o
            > Bielany, okolice budowy Trasy Mostu Północnego.

            Ja żeglowałem jak dotąd tylko powyżej Kanału Żerańskiego, gdzie od paru lat ścieki zrzucane już nie są, jedynie trochę capią wody zrzucane z burzowców.
    • sosiu-1 Mamy już gotową Odrę! 14.01.11, 17:25
      Po co znowu inwestować w Wawe a doprowadzać do ruiny gotowe kanały i rzeki, którymi od lat można było dotrzeć kanałami do niemal całej Europy! Komuna doprowadziła do ruiny Odrę!!! Rzekę jak na warunki Polskie, można by nazwać autostradą wodną! Niech rząd odtworzy szlaki, które sam doprowadził do ruiny!!! Porty, kanały i mariny na Odrze!!! Przed wojną we Wrocławiu, Szczecinie, prawie każdy mieszkaniec mieszkający przy Odrze miał swoją łódkę. W mieście komunikacja oparta była na tramwajach wodnych i tradycyjnych! Wrocław w 1939 roku liczył 1mln! mieszkańców i był idealnym miastem do życia! Komuna zaprzepaściła szanse tego regionu i okradała go przez 50 lat wywożąc wszystko i odbudowując Wawę!
      • Gość: taka prawda Re: Mamy już gotową Odrę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.11, 17:27
        > była na tramwajach wodnych i tradycyjnych! Wrocław w 1939 roku liczył 1mln! mie
        > szkańców i był idealnym miastem do życia!
        bo był niemiecki!!!
        • prac124 Re: Mamy już gotową Odrę! 16.01.11, 15:11
          Dzięki Bogu już nie jest i nigdy nie będzie.
      • Gość: arek Re: Mamy już gotową Odrę! IP: *.home.aster.pl 14.01.11, 22:59
        Klamiesz buraku! Przed wojna Wroclaw mial niecale 650 tys mieszkancow. Spojrz na wikipedie.
      • prac124 Re: Mamy już gotową Odrę! 16.01.11, 15:09
        A właściwie kogo obchodzi jakiś Wraw? Sami Wrocławiacy odwrócili się dupą do Odry i odgrodzili wałami. To jest ich teren, ich gospodarstwo i sami będą decydowali, czy pogłębią Odrę do pierwotnego koryta, czy będą podnosili wały, zabudowywali kolejne tereny zalewowe i mnożyli straty powodziowe. Podwojenie strat powodziowych następuje jako gwarantowany skutek podniesienia wałów o 1 m.
        Niech się Wraw martwi o szlak żeglowny na Odrze. Artykuł jest o porcie wiślanym.
        • tomjani Re: Mamy już gotową Odrę! 16.01.11, 15:25
          prac124 napisał:

          > Sami Wrocławiacy odwrócili się dupą do Odry i odgrodzili wałami. To jest ich teren,
          > ich gospodarstwo i sami będą decydowali, czy pogłębią Odrę do pierwotnego koryta, czy
          > będą podnosili wały,

          W Warszawie też potrafią robić niezłe wały :-P
    • Gość: taka prawda gdyby pan z wąsikiem wygrał wojnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.11, 17:26
      dawno byłby port w Warszawce i nie tylko!
      • Gość: pasażer Re: gdyby pan z wąsikiem wygrał wojnę IP: 82.139.184.* 14.01.11, 19:41
        I tu się mylisz.
        Zachowały się plany, jakie "pan z wąsikiem" miał wobec Warszawy "po zwycięstwie"
        W tym miejscu gdzie było Warschau miało powstać nowe aryjskie miasto z 75 tysięczną populacją.
      • Gość: z Re: gdyby pan z wąsikiem wygrał wojnę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.11, 13:50
        Gdyby "pan z wąsikiem" wygrał wojnę, to na 100% nie miałbyś okazji wypisywać swoich głupot na forum.
        Taka prawda... ;P
      • prac124 Re: gdyby pan z wąsikiem wygrał wojnę 16.01.11, 15:15
        "Pan z wąsikiem" dostał po dupie właśnie nad Wisłą Helmucie. Kazał zrównać Warszawę z ziemią i zaorać, jak Kartaginę. Nigdy niczego nad Wisłą by nie było poza rzeszą niewolników pracujących w niemieckich gospodarstwach.
        Niem więc co gdybać, tylko brać się do roboty.
      • Gość: gość Re: gdyby pan z wąsikiem wygrał wojnę IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.09.11, 18:08
        Wygrał ten drugi pan z wąsikiem i jak Port Czerniakowski wygląda?...

        Proponuję przy okazji oddzielić miasto Warszawę i jego mieszkańców od pokoleń od przyjezdnej "warszawki", która dodaje kolorytu oraz późniejszych waśni, bo ten przekąs jest zupełnie poza tematem i zupełnie nie służy tej rozmowie.
    • Gość: Zed Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potrze... IP: *.warszawa.vectranet.pl 14.01.11, 17:34
      tak slaby ale kosztowny projekt portu dla kilkudziesiecu, moe set osób ale wylotowek i obwodnicy nie bedzie brawo dla priorytetów drużyny HGW
    • erroid pociągiem ze szczecina do krakowa na weekend? 14.01.11, 17:43
      to możliwe ale kto chciałby spędzić cały weekend w pociągu...
    • Gość: stary oryl Potrzebny port - komu? IP: *.182.158.176.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.01.11, 19:13
      O jakim to porcie mowa :

      <<< Niech pozytywnym przykładem, jak należy myśleć o Porcie Czerniakowskim, będą dawne londyńskie doki, w których zorganizowano nowoczesne kompleksy mieszkaniowe z ekskluzywnymi portami jachtowymi.
      Port Czerniakowski nie powinien być miejscem do trzymania czy remontowania łódek. Ale uważamy też, że oprócz mariny na europejskim poziomie w porcie powinna się pojawić oferta rekreacyjna na każdą kieszeń - od niedrogiej kafejki, toru krosowego, boiska do gry w siatkówkę plażową po squasha w klimatyzowanej sali i ekskluzywne spa. >>>

      Ciekawe gdzie taki port T.Olszewski widział. To zwykła mieszkaniówka ekskluzywna. W słownikach języka polskiego marina i port jest inaczej opisywany. Ale wciskany jest kit !!!

      • tomjani Re: Potrzebny port - komu? 14.01.11, 19:25
        Gość portalu: stary oryl napisał(a):

        > To zwykła mieszkaniówka ekskluzywna.

        Dzięki za wsparcie. Zastanawiam się poważnie nad tym aby tym razem dać odpór na łamach "Stołecznej" zamiast jak zwykle - w komentarzach.
        -
        Bufet sam się wyżywi!
        Tomek Janiszewski
    • w1-l Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potrze... 14.01.11, 19:35
      Fantastyczna wiadomość, Port Czerniakowski zrewitalizowany i przystosowany, również, dla celów turystycznych to krok w kierunku cywilizacji Warszawy nad Wisłą. Podobnie trzeba zrobić z Portem Handlowym i Portem Żerańskim. Przed tem, jednak, powinno się zrealizować, projektowaną tamę poniżej Mostu Północnego, celem ustabilizowania lusta wody w Wiśle.
      Wszystkie stolice europejskie, leżące nad rzekami są zwrócone ku wodzie, bo ta woda je stworzyła i tworzy dalej.
      Sieć polskich szlaków śródlądowych ma połączenia, nie tylko z Europą Zachodnią lecz również ze wschodem, można popłynąć na Niemen, Dniepr, morze Czarne, Don, Wołgę, czy wreszcie na morze Kaspijskie.
      A jeśli ktoś porównuje autostradę ze śródlądowym szlakiem wodnym, nie wie o czym mówi.
      • Gość: mk Re: Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.11, 17:48
        > Wszystkie stolice europejskie, leżące nad rzekami są zwrócone ku wodzie, bo ta
        > woda je stworzyła i tworzy dalej.


        Warszawa może być zwrócona do rzeki, ale tylko na jednym z brzegów, drugi musi być dziki, żeby wida miała gdzie wylewać, bo Wisła jest chimeryczna
        • prac124 Re: Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potr 16.01.11, 15:24
          A słyszałeś coś o brakujących siedmiu stopniach energetycznych na Wiśle? One wykluczają zalewanie praskiego brzegu rzeki.
      • tomjani Re: Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potr 15.01.11, 21:03
        w1-l napisał:

        > Fantastyczna wiadomość, Port Czerniakowski zrewitalizowany i przystosowany, rów
        > nież, dla celów turystycznych to krok w kierunku cywilizacji Warszawy nad Wisłą
        > . Podobnie trzeba zrobić z Portem Handlowym i Portem Żerańskim. Przed tem, jedn
        > ak, powinno się zrealizować, projektowaną tamę poniżej Mostu Północnego, celem
        > ustabilizowania lusta wody w Wiśle.
        > Wszystkie stolice europejskie, leżące nad rzekami są zwrócone ku wodzie, bo ta
        > woda je stworzyła i tworzy dalej.
        > Sieć polskich szlaków śródlądowych ma połączenia, nie tylko z Europą Zachodnią
        > lecz również ze wschodem, można popłynąć na Niemen, Dniepr, morze Czarne, Don,
        > Wołgę, czy wreszcie na morze Kaspijskie.
        > A jeśli ktoś porównuje autostradę ze śródlądowym szlakiem wodnym, nie wie o czy
        > m mówi.

        Czytając powyższty text po raz pierwszy odniosłem wrażenie że chociaż to pan nie do końca wie co pan mówi - to jest pan conajwyżej oderwanym od rzeczywistości pięknoduchem. Jednak po pańskiej ostatniej wypowiedzi, w której pouczał pan wytrawnego kajakarza jakim jest Piotr Kaliszek - nie mam już wątpliwości że ma pan swoje przeliczalne na pieniądze interesy w realizacji tego megalomańskiego projektu. W cytowanej wyżej wypowiedzi prościej było napisać: musimy coś z Portem Czerniakowskim zrobić, bo taki kawał ziemi i wody leży, wodniacy z niego korzystają, a my urzędnicy i ludzie interesu żadnych dochodów z tego nie mamy. Zapowiadam że obojętnie co tam postawicie - i tak żadnego dochodu z wodniaków nie osiągniecie. Bo ich po prostu nie będzie.
        • prac124 Re: Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potr 16.01.11, 15:30
          Całkowicie Pana wspieram Panie Tomku. Jestem żeglarzem i temat budowy Portu Czerniakowskiego jakby mnie nie interesował. To ma być coś komercyjnego jak Porto Carras w Tessalii. Wpłynęliśmy. Opłynęliśmy dookoła marinę podziwiając wyposażenie (czytaj: infrastrukturę) i nie cumując wypłynęliśmy, by postój obiadowy zrealizować nieopodal na kotwicy.
          Polscy żeglarze jak zwykle będą musieli troszczyć się o siebie sami.
          • tomjani Re: Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potr 16.01.11, 15:51
            prac124 napisał:

            > Całkowicie Pana wspieram Panie Tomku.

            Dzięki, zauważyłem to już w poprzednich Pańskich postach!

            > Jestem żeglarzem i temat budowy Portu Czerniakowskiego jakby mnie nie interesował.

            Nadmienię że conieco już tam zbudowano i to dawno temu - rękami żegarzy. Są pływające pomosty ŻKT PTTK "Rejsy" przy których, jak to regulamin klubu stanowi - mogą bezpłatnie zatrzymać się wodniacy przepływający przez Warszawę. Niestety problem się robi gdy od wielkiego dzwona organizuje się masowe spływy wiślane na kilkadziesiąt jachtów: wtedy nie wszyscy się mieszczą - wtedy muszą korzystać z innych przystani, np. WKW, połozonych jednak na dalekich peryferiach. A gdy trafi się indywidualny turysta - musi mieć szczęście aby na terenie klubu był akurat ktokolwiek kto udostępniłby im WC (wcale nie toj-tojkę!), prysznic, możliwość naboru wody i ewent. prąd, o ile ma wystarczająco długi kabel. Więc nieprawdą jest że zupełny brak infrastruktury w Warszwie odstrasza wodniaków z Niemiec, Holandii i Francji do odwiedzania Warszawy. Są miejsca gdzie faktycznie nie ma żadnej infrastruktury, np. między Modlinem a Płockiem (i to jest jeden z powodow, dla których dotąd nie zdecydowałem się na rejs na Zalew Włocławski, mimo że na Mazury pływam z Warszawy systematycznie). Tam inwestycja by się przydała - ale nie byłaby tak spektakularna, i trudno byłoby oczekiwać aby ktoś od razu obłowił się na porciku w takim np. Czerwińsku. Ale bufet zamiast tworzyć to czego jeszcze nie ma, wolał zniszczyć to co od dawna było - podatkiem dennym.

            > To ma być coś komercyjnego jak Porto Carras w Tessalii.

            Taaaa, tylko skąd bufet zamierza w Warszawie wziąć morze, i to mocno słone oraz ciepłe aby ceny za przyszły Port Czerniakowski uczynić adekwatnymi do tamtego portu w Grecji?

            > Polscy żeglarze jak zwykle będą musieli troszczyć się o siebie sami.

            I walczyć z tymi co na ich żeglowaniu chcieliby szybką kasę skręcić: do 2007 roku z PZŻ-tem, teraz z bufetem...
        • w1-l Re: Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potr 16.01.11, 17:53
          W odpowiedzi Panu[i] "tomjani":
          Mam 77lat, jestem emerytem i nie "wietrze" interesu w Porcie Czerniakowskim. Wytrawnemu kajakarzowi mogę zwrócić uwagę, ponieważ;
          Urodziłem się na barce na Wiśle, od lat jestem związany z żeglugą śródlądową. Założyłem i z sukcesem prowadzilem 2 kluby żeglarskie. Pod żagłami przepłynęłem Wisę z W-wy do Krakowa i z W-wy do Gdańska i z powrotem, nie licząc rejsów na Mazury i innych nie tak długich.
          Na barce towarowej lub statkach pasażerskich, przepłynąłem Wisłę, Kanał Bydgoski, Noteć i Wartę - kilkakrotnie.
          Własnoręcznie zbudowałem drewniwny jacht żaglowy o parametrach: L- 7,30 mb, B - 2,40 mb, ożaglowanie slup bermudzki 22 m2, zanurzenie 80 cm, ciężar własny 2,5 tony.
          Pozdrowienia.
          • tomjani Re: Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potr 16.01.11, 18:21
            Sukcesów i osiągnięć szczerze gratuluję i podziwiam. Nie rozumiem natomiast, dlaczego przy takim doświadczeniu nie widzi Pan podstawej rożnicy między tym co było Pańskim udziałem a tym co obecnie bufet wyprawia w byłym Porcie Czerniakowskim: wtedy kluby wodniackie mogly liczyć na hojną dotację z państwoej kasy, dziś jeśli już jakiś urzędnik zwróci na nie uwagę - to jedynie po to aby kombinować: jakie opłaty i pod jakim pretextem można na nie nałożyć. Nie oczekuję że ktokolwiek będzie dokładał do mojego żeglowania - ale też odrzucam urzędniczą filozofię zaczerpniętą wprost z mentalności dresiarskiego egzekutora haraczy z osiedlowych sklepików za tzw. ochronę: Brak zysku z jakiegokolwiek obiektu jest z naszego punktu wodzenia tożsamy ze stratą. Póki władza nie wyrzeknie się takiego podejścia - tylko naiwni mogą zaprezentowaną w omawianym artykule propagandę brać za dobrą monetę.
            w1-l napisał:
    • Gość: magheu Przeciez mial byc port praski a teraz mowia IP: 178.139.73.* 14.01.11, 19:59
      o czerniakowskim.
      • Gość: jes Re: Przeciez mial byc port praski a teraz mowia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.11, 17:35
        praski pójdzie pod deweloperkę.
      • prac124 Re: Przeciez mial byc port praski a teraz mowia 16.01.11, 15:33
        Budowa portu na Pradze niema sensu dopóki nie zostaną wybudowane dwa kolejne stopnie energetyczne na Wiśle poniżej i powyżej Warszawy.
        Budowa portu Czerniakowskiego chowanego za stalowymi bramami też niema żadnego sensu. No ale ktoś chce zarobić i nie da się przekonać, że nie powinien.
    • piotr_kaliszek Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potrze... 14.01.11, 22:32
      Powiem tak - smutne, iż Pan Tomasz Olszewski nic nie zrozumiał :(
      Rozmawiałem z nim na prezentacji, po prezentacji - a on dalej swoje.

      OK, choć mi się to kompletnie nie podoba, i zrobię co będę tylko mógł, by tak się nie stało, można zrobić z Portu miejsce super-luksusowe.
      Wyrzucić kluby wodniackie, trenujących kajakarzy - nijak nie pasują do tego miejsca.
      Przemka w pierwszym rzędzie, z tą obskurną barką o idiotycznej nazwie.

      Wisła latem ma albo 7 m w powodzi, albo niedługo potem - 40-60 cm głębokości.
      Nie znam się, nie jestem motorowodniakiem ani żeglarzem, ale koledzy mówili, że te ładne łódki jednak ciut więcej zanurzenia mają.

      Jedyne wyjście to kaskadyzajca Wisły. Bez ok. 5-6 zapór typu Włocławek jachty tu nie przypłyną.
      Ciekaw jednak jestem, jakie wpływy ma p. Tomasz Olszewski by przekonać rząd do wydania gigantycznych pieniędzy na spiętrzenie i skanalizowanie Wisły?

      A gdy się to już dokona, Port przestanie być jakimś szczególnym miejscem, bo cała Wisła stanie się jeziorem zalewowym, o niskich wahaniach (zbliżonych do Portu). I wszędzie będzie można podobną inwestycję postawić.

      Nie ma co z resztą robić za długich wykładów. Pięknie to podsumował fnx - za nim proponuję Port Kosmiczny-Czerniakowski! Mniej więcej tyle samo kasy i szans na wykorzystanie.

      Mogę zrozumieć, że projektant broni swoich założeń. Wciąż, wbrew opinii wielu moich kolegów, mam nadzieję iż przed/przy tworzeniu MPZP jasno określona zostanie funkcja Portu, i będzie ona realna - Port stanowić będzie zaplecze dla realnych potrzeb Warszawiaków, a nie tworzyć mrzonki.

      Inaczej powstanie kolejny straszak, podobny do stojącego przy Poniatoszczaku. I okaże się, że i wodniaków, i inwestora już tam nie ma. Jednych wyrzuca, drugi (drudzy) zniechęcą się barkiem klientów.
      • tomjani Re: Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potr 14.01.11, 23:12
        piotr_kaliszek napisał:

        > Powiem tak - smutne, iż Pan Tomasz Olszewski nic nie zrozumiał :(
        > Rozmawiałem z nim na prezentacji, po prezentacji - a on dalej swoje.

        Ale teraz na pewnym Forum żeglarskim podejrzewają, że to ja upominałem się o tą wygódkę dla żeglarzy :-DDDD

        > Wisła latem ma albo 7 m w powodzi, albo niedługo potem - 40-60 cm głębokości.
        > Nie znam się, nie jestem motorowodniakiem ani żeglarzem, ale koledzy mówili, że
        > te ładne łódki jednak ciut więcej zanurzenia mają.

        No i napęd cokolwiek kosztowniejszy i wrażliwszy na uszkodzenie na mieliźnie niż ma choćby "Leśny Dziadek".
        >
        > Jedyne wyjście to kaskadyzajca Wisły. Bez ok. 5-6 zapór typu Włocławek jachty tu
        > nie przypłyną.

        Ja tylko nieśmiało przypomnę ze projekty pełnomocnika Piwowarskiego sprzed paru lat, jeszcze zanim rzady HGW nastały - owszem przewidywały zaporę i to w samej Warszawie. Gumową zaporę hydrauliczną poniżej wejścia do Śluzy Żerań, o takiej wysokości aby uniknąć konieczności śluzowania - ale to w drodze z Warszawy na Zegrze (i jak kto chce - nawet na Mazury). Uzasadnienie było takie że na wszystkich pozostałych kierunkach (Warszawa - Włocławek, Mazury - Włocławek) pływa znacznie mniej jachtów, i konieczność spuszczania i ponownego pompowania gumowej zapory będzie zachodziła bardzo rzadko. Którędy zatem mają przepłynąć do Warszawy owe luxusowe jachty z całej Europy nie wchodząc w kolizję z gumową pół-śluzą: przez Gibraltar, Morze Śródziemne i Czarne, Dniepr, Prypeć, Bug i Kanał Żerański?

        > Ciekaw jednak jestem, jakie wpływy ma p. Tomasz Olszewski by przekonać rząd do
        > wydania gigantycznych pieniędzy na spiętrzenie i skanalizowanie Wisły?

        A ekologów, i to nie tylko tych pseudo?
        >
        > A gdy się to już dokona, Port przestanie być jakimś szczególnym miejscem, bo ca
        > ła Wisła stanie się jeziorem zalewowym, o niskich wahaniach (zbliżonych do Port
        > u). I wszędzie będzie można podobną inwestycję postawić.

        To chyba byłoby nawet korzystne (osłabnie wydatnie prąd, i nawet kajakiem da się pływać bez uprzedniego zawiezienia go w górę rzeki samochodem). Gorzej gdy bufet w tej sytuacji uzna cały podpiętrzony warszawski odcinek Wisły za port i obłoży go opłatami, analogicznie jak zrobił to z całym starorzeczem Wisły jakim w istocie jest cały akwen byłego Portu Czerniakowskiego. I tak jak obecnie płacić trzeba by nawet za trzymanie łódki w owych krzaczorach na tyłach Straży Miejskiej, tak po spiętrzeniu Wisły płacić analogiczny haracz będą musiały kluby mające owe porty zlokalizowane w innych częściach miasta nad Wisłą.

        > Nie ma co z resztą robić za długich wykładów. Pięknie to podsumował fnx - za nim
        > proponuję Port Kosmiczny-Czerniakowski! Mniej więcej tyle samo kasy i szans na
        > wykorzystanie.

        Czy naprawdę polskie uczelnie architektoniczne kształcą teraz nie fachowców zdolnych do samodzielnego myślenia lecz wyłącznie takich wykształciuchów którzy nie potrafią zrozumieć tego co wyżej?
        >
        > Mogę zrozumieć, że projektant broni swoich założeń. Wciąż, wbrew opinii wielu moich
        > kolegów, mam nadzieję iż przed/przy tworzeniu MPZP jasno określona zostanie funkcja
        > Portu, i będzie ona realna - Port stanowić będzie zaplecze dla realnych potrzeb
        > Warszawiaków, a nie tworzyć mrzonki.

        Być może bufet widzi w rządzonym przez siebie mieście miejsce jedynie dla takich warszawiaków, których stać będzie na jachty na europejskim poziomie za setki tysięcy euro Bardziej jednak prawdopodobnym jest, że takich jachtów na terenie Portu Czerniakowskiego w ogóle nigdy nie będzie. Nic nie będzie! jakby to niejaki Palikononowicz powiedział.
        >
        > Inaczej powstanie kolejny straszak, podobny do stojącego przy Poniatoszczaku. I
        > okaże się, że i wodniaków, i inwestora już tam nie ma. Jednych wyrzuca, drugi
        > (drudzy) zniechęcą się barkiem klientów.

        Ale ktoś na tym skręci lody :->
      • Gość: K Re: Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potr IP: 212.180.165.* 15.01.11, 12:08
        Moim zdaniem projektant już sie ośmieszył planując (w wodzie ??) kilkupoziomowe parkingi podziemne.

        Zresztą ja mam w ogóle inne zdanie - takich inwestycji się nie robi po to żeby je zbudować tylko ... żeby o nich gadać. Bo to kiedyś tam, za ileś lat, ale pogadać sobie można.

        Tymczasem - gdzie jest most Krasińskiego, gdzie nowy PKS zamiast Stadionu, gdzie trasa Tysiąclecia ??!

        Coś nic nie słychać, mimo że 'gadane' było o tym dobre parę lat temu.

        Więc co w zamian ? Zarzucić nowy temat, choćby Międzygalaktyczny Port Czerniakowski - i jakoś to będzie...
    • Gość: michu77 żadna barka tam nie wpłynie... IP: 178.73.51.* 14.01.11, 23:03
      Pan Oleszewski opowiada androny dla małych dzieci. To wspaniałe "urządzenie hydrotechniczne", czyli brama przeciwpowodziowa zostało tak wykonane, że żadna normalnej wielkości barka tam nie wpłynie bo się zwyczajnie nie zmieści. Co więcej, żadna z barek, które tam stoją od wielu lat samodzielnie już portu nie opuści - z tego samego powodu. Panie Olszewski, naprawdę Pan o tym nie wie?
    • tomjani Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potrze... 14.01.11, 23:43
      Zupełnie niepotrzebnie bluzgasz i obrażasz kogoś, kto jeśli nawet zawyżył liczbę mieszkańców przedwojennego Breslau, i również niepotrzebnie wyciąga akurat w takim momencie zarzuty o odbudowanie Warszawy ceglami z Wrocławia, Gdańska i pewnie jeszcze niejednego odzyskanego miasta - to jednak zaznaczyl rzecz bardzo cenną, taką mianowicie że przed wojną mieszkancy w nadodrzańskich miast posiadali łódki tak jak dziś warszawiacy samochody, i nic w tym dziwnego nie było. A rządzącemu Warszawą bufetowi naprawdę rozum odleciał w kosmos, przez co zycząc sobie obecności w Warszawie jachtów z całej Europy zarazem niszczy to co już było. Bez żadnej pomocy ze strony miasta, wystarczyło tylko nie przeszkadzać!
      • tomjani Re: Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potr 15.01.11, 00:09
        tomjani napisał:

        > Zupełnie niepotrzebnie bluzgasz i obrażasz kogoś,

        To była oczywiście odpowiedź na post gościa o nicku arek z 14.01.11, 22:59
    • Gość: ania Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potrze... IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.11, 02:27
      Bylam w zeszlym roku w marinie St. Katharine Docks w Londynie i bardzo ladnie tam wszystko urzadzili. U nas tez moze byc fajnie, ale na pewno duzego oblozenia nie bedzie.
      • sekwana2005 Londyńskie doki i inne bzdury 15.01.11, 13:32
        W artykule i wypowiedziach przywołuje się przykład londyńskich doków. Uczenie można to nazwać jednym z lepszych przykładów "rewitalizacji terenów poprzemysłowych".
        Ale - bez obrazy. Porównanie ogromnych doków, nabrzeży Londynu z maleńkim Portem Czerniakowskim, porównywanie Tamizy, którą oceaniczne statki pływają z warszawską Wisłą, którą czasem można przejść na drugi brzeg majtek nie moczywszy - to jak powoływanie się na przykład Puszczy Białowieskiej, by żubry w Lasku Bielańskim hodować...
        Port Czerniakowski jest zbyt mały, by planować tam kilometrowy budynek, podwodne garaże (dla u-botów?), korty tenisowe itd. Arogancja architekta - trzypiętrowe podziemne garaże na brzegu planuje, przyznając się, że nawet nie wie, jakie są tam wody podskórne, wytrzymałość gruntu. Jak gąbka proszę pana, jak gąbka!
        Możemy jeszcze pofantazjować - wrysować w Cypel Czerniakowski pole golfowe. Zmieści się - po zmniejszeniu na projekcie skali pięćset razy. No i niezbędny w takim miejscu jest jakiś handel - coś w rodzaju Centrum Handlowego Arkadia...
        Pan architekt zna się nie tylko na budownictwie nad wodą, ale i na finansach. Janiszewskiemu wyjaśnia, iż lepsze usługi więcej muszą kosztować. Dlatego Urząd Miasta ma prawo wprowadzać drastyczne opłaty - nic za to wodniakom nie dając !
        Reasumując - Port Czerniakowski jest za mały, by go zabudować apartamentami, biurami itd. - udając że wystarczy jednocześnie miejsca dla wodniaków. Wolę zostawić go wodniakom, ale zapewnić im cywilizowane warunki. Jest tam kilka klubów - jeden może mieć warunki oczekiwane przez właścicieli luksusowych jachtów, drugi tani dla różnych dziadków. Dla barek mieszkalnych. Wszędzie jednak prąd i możliwość oddania ścieków. Także miejsce dla barki Herbatnik, Muzeum Wisły, na koncerty.
        Nie wymaga to szukania inwestora z miliardem złotych.
        Ale za to niech będzie drożny "tor wodny" z Wisły do portu. Bez wypłyceń pod wodą i dodatkowych przeszkód nad wodą - niskich mostków, drutów elektrycznych.
        Turystyka wodna ma dwa oblicza - z jednej strony może być to niezły biznes, z "wypasionymi" jachtami i ich użytkownikami. Z drugiej strony to własnoręcznie robione łódeczki, edukacja młodzieży, poznawanie Polski od strony wody i przyrody. Szkoła także bezpieczeństwa - porównajcie, ilu rocznie topi się kajakarzy, żeglarzy (prawie nikt) - a ile bezmyślnych dzieciaków i pijanych dorosłych.
        Akceptuję, popieram jedno i drugie, koegzystencję zamożnych i niezamożnych, biznesu turystycznego i taniej rekreacji.
        Warszawa nie akceptuje jednego i drugiego...
        Za to fantazje, że z Portu Czerniakowskiego zrobi się drugie Okęcie - o tyle prawda, że Wisła, Noteć są tak zaniedbane, iż z Warszawy jachtem dość łatwo dostać się do Paryża - nadając go jako cargo do samolotu...
    • Gość: twoja_stara Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potrze... IP: *.nyc.res.rr.com 15.01.11, 04:51
      Nikt tego nie robi dlatego bo w Polsce jest inny klimat a Wisła jest bardzo trudną rzeką. Niech pan "architekt" znajdzie sobie pracę w innym miejscu europy i tam próbuje przekonać inwestorów do swojej inteligencji. Jedyne co Królowa Polskich Rzek urodziła na warszawskich nadbrzeżach to slumsy na powiślu. Nic innego tam nie może powstać. I jest to wystarczający historyczny dowód na to, że pan Olszewski jest imbecylem. Tak wyglądał szczytowy rozkwit "naszego okna na świat" uwieczniony na obrazach Gierymskiego. >
      www.pinakoteka.zascianek.pl/Gierymski_A/Gierymski_A_2.htm
    • Gość: Agnieszka Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potrze... IP: 178.73.48.* 15.01.11, 11:43
      Zmiany w Porcie Czerniakowskim są konieczne. Czy w najbliższych 10/20 latach widzę szansę na setki jachtów pływających po Wiśle w Warszawie i codzienne użytkowanie przez nie Portu - nie. Inwestorzy też raczej nie wierzą na cuda, więc wydawanie pieniędzy na kolejne nierealne plany i oczekiwanie na inwestora to czysta strata - czasu i pieniędzy. Myślę, że trzeba się zastanowić nad nową funkcją Portu. Może warto raczej zainwestować mniejsze i miejskie pieniądze w to by rozwijała się tam ogólnodostępna rekreacja wodna i by warszawiacy lubili tam spędzać czas. Wtedy inwestor może się znaleźć, ale taki który zauważy wartych uwagi użytkowników-klientów, a nie taki, który wybuduje budynki, aby stały puste.

      Przykłady zagospodarowania terenów nadwodnych w Europie są różnorodne. Wszyscy podpierają się tymi przykładami, które udowadniają ich własne racje. A może jednak wypracować własną, lokalną wizję opartą na rozmowie z warszawiakami i realnych możliwościach. Tak by starczyło pieniędzy i na szybką rewitalizację Portu i na obwodnicę. :)
    • marek.zak1 Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potrze... 15.01.11, 13:31
      Na Renie rzeczywiście barka za barką. Na Wiśle trochę kajakarzy i tylko w lecie.
      Pozdrawiam
      Marek Żak
      www.marek-zak.blog.onet.pl
      • tomjani Re: Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potr 15.01.11, 14:24
        No i jeszcze paru żeglarzy z WKW na Wiśle się trafia. Tyle że prawie nikt ich nie widzi, ponieważ pływają przeważnie powyzej Mostu Siekierkowskiego, gdzie brzego są zupełnie zdziczałe, i z rzadka tylko ktory spacerowicz tam zabładzi. Ja też nie wiedziałem o nich prawie nic, póki wroga wobec wodniaków polityka bufetu w którą niniejszym wpisal się pan Oleszewski nie zmusiła mnie do wyprowadzki z Portu Czerniakowskiego do WKW. I odtąd mnie również prawie nikt nie zobaczy na Wiśle, podczas gdy w latach 2003-2009 mozna było mnie nierzadko zobaczyć pod żaglami, najczęściej pomiędzy mostami Łazienkowskim a Siekierkowskim.
        Na dowód na to że się nie poddałem - zdjęcia z ubiegłorocznego jesiennego żeglowania znajdują się na
        forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?p=29594#29594
        • woland7 Re: Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potr 16.01.11, 09:39
          No i co z tego, że Ciebie tam nie będzie? Ktoś będzie płakał? A ja się wstydzę, że stolica 40milionowego kraju nie ma miejsca, które zapewnia choćby podstawowe warunki do uprawiania sportów wodnych, bo to co jest obecnie w porcie należy raczej porównać z tym, co można zobaczyć na chińskiej prowicji (byłem, widziałem, niestety...) niż z infrastrukturą portową w Europie Zachodniej. W 2010 roku chciałem spłynąć z Krakowa do Bydgoszczy. "Zrobiłem" jednak Wielkę Pętlę Wielkopolską. Infrastruktura też w dużej części do bani, ale i tak lepiej niż na Wiśle. Większość ludzi przypływających do Warszawy oczekiwałaby, że kilkumilionowa aglomeracja zapewni coś więcej niż sławojkę i rozwalający się pomost bez mediów. Opisana inwestycja jest potrzebna, choć nie tylko w Wawie. Oczywiście nie może być tak, że stanie się to miejscem ekskluzywnym, dostępnym jedynie za sporą opłatą, ale uważam, że projekt stanowi dobry punkt wyjściowy do dalszych prac. Czasy, gdy pływało się małym orionem ze śmierdzącym wietierokiem na rufie i zajadało naprzemian konserwy turystyczne i chleb ze smalcem powoli odchodzą w zapomnienie. Coraz więcej ludzi ma sprzęt o kilka klas lepszy od wspomnianego oriona (co nie jest trudne, :), nawet jeśli to 20-30 letnie konstrukcje z Zachodu) i większe wymagania niż tylko sławojka i drzewo do przywiązania cumy. Doskonale widać to np. w dawnym NRD, nie tylko w Berlinie (bo porówanie byłoby zupełnie nietrafione), ale nawet na mniejszych szlakach wodnych w Meklemburgii Pomorzu Przednim, gdzie 20 lat temu było może 15% łodzi w porówaniu do stanu dzisiejszego. Choć nie jestem z wawy to znam całkiem sporą grupę ludzi z tego miasta i jego okolic, wodniaków, którzy bardzo chętnie nabyliby czy to łodzie motorowe czy żaglowe, ale powstrzymuje ich przed tym sytuacja na Wiśle i mizeria infrastrukturalna. Pozdrawiam
          • tomjani Re: Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potr 16.01.11, 14:29
            woland7 napisał:

            Ooo, nastepny światowy bywalec się znalazł: "Byłem w Chinach, po Wiśle z Krakowa do Bydgoszczy wprawdzie nie pływałem ale najlepiej wiem czego Warszawa potrzebuje". Dokładnie tyle samo wiesz, jak to z czym na rufie pływam swoim Orionem, i z czym jadam chleb podczas rejsów. I oczywiście udajesz że nie widzisz, że podstawowym założeniem zwycięskiego projektu ma być właśnie ekskluzywność portu, co sam autor przyznał. Nieekskluzywna to może być conajwyżej knajpka podwieszona pod estakadą, oraz ciągi pieszo - rowerowe. Za korzystanie zaś z portu ma się należeć słona opłata, skoro i ta obecna - zupełnie za nic - została uznana przez pana Olszewskiego za adekwatną. Tylko jestam ciekaw, czy ci których będzie na to stać, i zarazem stać ich też będzie na owe "20-30 letnie konstrukcje z zachodu" zaryzykują wejście na wiślaną mieliznę czy przybrzeżne kamienie. Chyba że kręci ich sama świadomość trzymania jachtu na warszawskim akwenie, na weekendy zaś będą wozić je nad Zegrze. Samochodami, podobnie jak na urlop - na Mazury, Jeziorak lub gdzieś jeszcze. Wygodne slipy wszak podobno mają być.
            A w praktyce - z inwestycji służącej wodniakom najpewniej nic nie będzie! Tylko ktoś lody skręci na całej otoczce. Na razie 250tys. zł publicznych pieniędzy wydanych na wszystkie nagordy i wyróżnienia w tym konkursie poszło się kichać. Co to zresztą jest 250tys. na tle 3,6mln wydanych na tandeciarską, obciachową potańcówę w Sylwestra!
    • Gość: z Artykuł bez sensu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.11, 13:53
      A którędyż tymi łodziami z Wawy do Paryża? Żeby choć autor zająknął się na temat proponowanych szlaków wodnych, którymi miałaby odbywać się ta komunikacja. Bo chyba nie proponuje podróży łódką via Bałtyk, co byłoby najgłupsze z możliwych do "wymyślenia".
      • tomjani Re: Artykuł bez sensu 15.01.11, 14:34
        Oczywiście że pan redaktor Helflich z "Żagli" miał na myśli śródlądowe szlaki Europy. Ale wykształciuch z Piaseczna nawet nie zainteresował się w jakim stanie są szlaki znajdujące się na wschód od Odry: zarastająca Noteć i Kanał Bygdoski, nie tyle nieuregulowana co rozregulowana wisła, systematycznie zasypywana gruzem budowlanym przez developerów i inny lewy biznes. Nawet dla mnie rokrocznie pływającego w mazurskich rejsach, zawsze rozpoczynanych i kończonych w... Warszawie - ten króciutki, kilkunastokilometrowy odcinek Wisły od Kanału Zerańskiego po WKW stanowi najtrudniejszy odcinek trasy. Panu Olszewskiemu polecam zwlaszcza spacer nad Wisłę w okolice Spójni, gdzie ogromne głazy przemieszane z gruzem tworzą imponującą rafę z kotłującą się wodą. Gdy stan wody w Wiśle jest poniżej 100cm (a tak było aż do ostatnich lat) kotlowanina obejmuje całą szerokość rzeki, co dowodzi że i wyznaczony bojami szlak żeglowny nie jest wolny od głazów i gruzu. Ale po co, prościej jest szastać publiczną kasą na trzypoziomowe podwodne parkingi...
      • sekwana2005 Którędy do Paryża? 15.01.11, 18:30
        Którędy z Warszawy do Paryża? Przez Polskę wielkiego wyboru nie ma: Wisła, Kanał Bydgoski, Noteć, Warta, i dalej, za Odrę...
        Po niemieckiej, francuskiej stronie więcej dróg do wyboru.
        Najgorszy odcinek w gruncie rzeczy jest między Warszawą a Zalewem Włocławskim.
        Notecią jednak pływają jachty, barki. Za każdym razem przemielą zielsko, zresztą są też prace oczyszczające. Brak oczywiście pieniędzy na poważniejsze prace.
        Poza niewielką ilością barek i indywidualnymi jachtami co roku organizowane są Flisy Noteckie, z udziałem także jachtów i hausbotów z Zachodu, aż po Bydgoszcz. Pilotuje statek szkolny "Władysław Łokietek". Innych wodniaków aż od Berlina na Wartę prowadzi zabytkowy lodołamacz "Kuna". Są też Flisy Odrzańskie, gdzie nawet kilkadziesiąt jednostek płynie. Flis Wiślany to jedna tratwa.
        Wisłą da się pływać, choć to niełatwe - w jednym tygodniu fala powodziowa, tydzień później paskudna niżówka. W centrum miasta brak miejsca by wysiąść, zwiedzić miasto, zakupy zrobić, obiad zjeść. Między Modlinem a Płockiem można się zatrzymać - w krzakach..
    • w1-l Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potrze... 15.01.11, 15:51
      Szanowni niektórzy przemądrzali dyskutanci !
      Potaficie tylko zazdrościć, ubliżać, udawać znawców, protestować, czarno widzieć i nic sensownego nie proponować tylko wszystko na "nie". Namawiam na wykrzesanie trochę optymizmu.
      Do Pana Piotra Kaliszeka - co Pan proponował Panu Olszewskiemu, że wg. Pana on nic nie zrozumiał w sprawie Portu Czerniakowskiego - chciałoby się wiedzieć a nie tylko Pańskie , nic nie mówiące , niedomówienia. Pozdrowienia.
      • tomjani Re: Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potr 15.01.11, 20:48
        Udawać znawców? Wszak zapytałem podczas uroczystości konkursowych, kto zarówno w zwycięskim zespole jak i w jury jest czynnym wodniakiem plywającym po rzekach
        bo rejsy na wyczarterowanych za ciężką kasę jachtach pomiędzy chorwackimi portami mnie nie interesują, podobnie jak pływanie tak Piwowarskiego jak i HGW oraz innych urzedników bufetu na statkach podczas Święta Wisły. I cóż się okazało? Oczywiście takich osób nie było. Ale ktoś taki autorytatywnie, jak pan Olszewski w omawianym artykule - twierdzi że wie jakie są potrzeby wodniaków, a tych którzy twierdzą inaczej - próbuje rozstawiać po kątach. W tej stytuacji trudno o jakikolwiek optymizm, skoro już wiadomo że bufet swojej ciężkiej łapy z byłego Portu Czerniakowskiego nie zdejmie. A co tam, niech mu parchem obrośnie, gdyż błoto na dnie cuchnące.
      • piotr_kaliszek Re: Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potr 16.01.11, 09:55
        > Potaficie tylko zazdrościć, ubliżać, udawać znawców, protestować, czarno widzie
        > ć i nic sensownego nie proponować tylko wszystko na "nie".

        Od ładnych kilku lat, w ramach KDS ds Warszawskiej Wisły, proponujemy.
        Powstała nawet strategia dla Warszawskiej Wisły.
        Organizacje, które reprezentujemy, organizują te nieliczne działanie, które w ogóle się dzieją nad Wisłą. Jesteśmy bardzo na "tak".

        > Namawiam na wykrzesa nie trochę optymizmu.
        Gdybyśmy nie mieli ogromnych jego zasobów - dawno byśmy się poddali.

        > Do Pana Piotra Kaliszeka - co Pan proponował Panu Olszewskiemu, że wg. Pana on
        > nic nie zrozumiał w sprawie Portu Czerniakowskiego - chciałoby się wiedzieć a n
        > ie tylko Pańskie , nic nie mówiące , niedomówienia.

        Przykro mi, że traktuje Pan to jako niedomówienia.
        Po prostu nie mam ochoty robić na tym forum dłuuugiego wykładu.
        Czy coś proponuję? Tak, odrobinę realizmu.
        Z resztą to jednak ma być odwrotnie - to on wziął 60 tyś zł nagrody, by mi coś proponować.

        Ale tak naprawdę, jeśli mam komuś coś zarzucać - to komisji konkursowej.
        Były lepsze projekty, może nie tak widowiskowe i twórcze, ale o wiele bardziej realne - realizujące potrzeby Warszawiaków. Szkoda, że wygrały fajerwerki.

        Jeśli mam o coś pretensję do p. Olszewskiego - to nie o jego wizję Portu. Możemy się różnić. Szkoda tylko, że przyjmuje fałszywe założenia i tkwi w nich nadal, mimo rozmów.
    • lelo1951 Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potrze... 15.01.11, 20:45
      Polska przez głupich i niedokształconych polityków (zwłaszcza po zwycięstwie ludzi z "Solidarnościowego" obozu) przez wiele lat odeszła od swojego dobra Narodowego czyli rzek które przez wieki łączyły ją z morzem i nie tylko, oraz dawały zarobek tysiącom ludzi związanych z żeglugą śródlądową. Dzisiaj te nieregulowane przez wiele lat rzeki odpłacają nam monstrualnymi powodziami tylko kogo to obchodzi w czasach: misiu rysiu pysiu zbysiu i trzeba zwalczyć układ a mogło być tak pięknie wspomnę programy operacyjne Wisła 2000 Odra 2000 oraz Odra Dunaj i co? politykerzy od siedmiu boleści powiecie na to z tego "koryta" rzecznego nie można się nażreć ?
    • Gość: Sternik We Włocławku nieczynna jest śluza można, IP: *.net-serwis.pl 15.01.11, 21:27
      ale samolotem i tyle w tym temacie :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja