Gość: xx Re: Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potr IP: *.home.aster.pl 15.01.11, 21:31 Absurd. Z Warszawy można popłynąć na Zalew Zegrzyński i to wszystko. Chyba, że chcą otworzyć ekspresowy tramwaj wodny na Tarchomin, żeby omijać korki... Oczywiście inwestycja z miejskich pieniędzy - pozwoli bogatym (z ekskluzywnych budynków na Powiślu) chwalić się, że "łódkę" czasem trzymają na Zegrzu a czasem pod domem. Czyli pieniądze z podatków - pójdą na przyjemności elity. Odpowiedz Link Zgłoś
tomjani Re: Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potr 15.01.11, 21:51 Gość portalu: xx napisał(a): > Absurd. Z Warszawy można popłynąć na Zalew Zegrzyński i to wszystko. A przepraszam, na Mazury też można, i pływam tak rokrocznie. > Chyba, że chcą otworzyć ekspresowy tramwaj wodny na Tarchomin, żeby omijać korki... Ktoś rzucił taką kiełbachę przed wyborami, ale expresowy tramwaj (tj. wodolot) na Kanale musiałvby płynąć max. 12km/h ponieważ płynąc w ślizgu robiłby niebezpieczną falę. > > Oczywiście inwestycja z miejskich pieniędzy - pozwoli bogatym (z ekskluzywnych budynków > na Powiślu) chwalić się, że "łódkę" czasem trzymają na Zegrzu a czasem pod domem. Nawet i w to wątpię. Wodę trzeba kochać, a zarówno tacy mieszkańcy jak i rządzący miastem bufet kochać może conajwyżej kasę jaką na wodzie można skręcić. Jakby już ktoś chciał mieć dla prestiżu kosztowny jacht - znajdzie sobie za granicą atrakctyjniejsze miejsce niż koło huczącej samochodami Wisłostrady i Trasy "Ł" > Czyli pieniądze z podatków - pójdą na przyjemności elity. Wszak ta elita chętnie dzieli się przyjemnościami z podatnikami. Oczywiście, przyjemność ta jest ściśle reglamentowana: choćby zabawa w towarzystwie dmuchanej lali w minionego Sylwestra. A ciemny lud za to elitę kocha - i wybiera :-( Odpowiedz Link Zgłoś
p.boecker pomysl swietny jesli chodzi o Gdansk,Krakow 16.01.11, 00:57 Ale kto z zachodnich turystow poplynie do Warszawy.Popularnosc rejsow rzekami wzrasta,osobiscie plynalem z Passau do Budapesztu.Wyprawy do Warszawy nie beda zbytnia atrakcja,nie cieszy sie Ona zbytnia popularnoscia.Na takiej turystyce wygra Wroclaw Gdansk Krakow,-Ok,byc moze w "miedzyladowanie"w drodze do Krakowa. Ale pomysl swietny i realny. Jesli tylko ktos ruszy glowa a potem"dupskiem"!! Odpowiedz Link Zgłoś
sekwana2005 Re: pomysł swietny... 16.01.11, 16:27 Parę lat temu witałem w Warszawie wycieczkowiec "Frederic Chopin" z kompletem pasażerów z Zachodu, płynący z Gdańska. "Na pniu" sprzedane bilety na cały sezon... Jeszcze raz z kłopotami dopłynął do Warszawy, potem tylko do Płocka. Armator musiał go wycofać, bo pływać sie nie dało taką jednostką po Wiśle - wycofać, choć armator za własną kasę przedłużył jedną ze śluz na Żuławach, bo statek nie mieścił się. Wbrew pozorom projektuje się buduje się w Polsce coraz więcej marin, przystani, stanic kajakowych. Niektóre projekty bardzo ciekawe, jak "schodkowe" nabrzeże portu dla Torunia czy "przegubowe" pomosty dla Tczewa - ale poszukiwania FACHOWCÓW szły w kierunku np. dostosowywania się w ten sposób do zmiennych stanów Wisły, koegzystencji z przyrodą itd. Jakoś obywa się bez takich cyrków i sporów jak w Warszawie. Inny sposób myślenia od stołecznego prezentuje wspomniany Tczew. Najpierw zbudowano bulwary i blisko Starego Miasta pomosty, gdzie mogą zacumować nie tylko jachty, ale i stateczki pasażerskie. Ale jednocześnie w plan przestrzennego zagospodarowania, do realizacji w przyszłości, wpisano wspomniany port pasażerski i dwie mariny, powyżej i poniżej centrum, tak że na zakupy, obiad i zwiedzanie blisko a nikt nie będzie podglądać suszącej się bielizny. Jedna marina z innymi też funkcjami - aquaparkiem, hotelem a drugiej część to przystań na barek mieszkalnych, "hausbotów". Związek Miast i Gmin Nadnoteckich koordynuje budowę ponad 20 przystani nad Notecią, na początek sezonu zapraszając na otwarcie pierwsych z nich. Władze Bydgoszczy Miejskiej Pracowni Urbanistycznej zleciły opracowanie planów zagospodarowania terenów nad Brdą i Wisłą, gdzie znajdziecie strefy o głównych funkcjach sportowo-rekreacyjnych, mieszkaniówki, ochrony przyrody. Lokalizację przystani kajakowych i jachtowych, przystanki tramwaju wodnego - bo miasto ma pierwsze tramwaje wodne o napędzie słonecznym pływające na stałej trasie. Nie tylko dla turystów, bo przystanki są też przy dwóch dużych centrach handlowych. Ale gdzież tam Bydgoszczy do Warszawy! Wiem że to demagogia, ale nagroda którą pan architekt przyznający się że na budownictwie wodnym się nie zna skasował, to wartość 30 pomostów kajakowych. By wystarczyło chyba od Czerska po Modlin... A mój znajomy z Kanady przyjechał, by kajaczkiem przepłynąć (z sukcesem) całą Wisłę. Pierwsze kilometry z plecakiem, bo od źródeł ruszył... Takich chętnych jest więcej, jednak klnących na brak przystani kajakowych i jachtowych, na tragiczne "wypadanie" z krakowskiej śluzy Przewóz, na to, że w centrum Warszawy nie ma gdzie stanąć. Koledzy, którzy grupą 30 jachtów płynęli całą drogą wodną Wisły stwierdzili, że to nie tyle był rejs, co "rajd pieszy", bo gdy przeczekali falę powodziową w Sandomierzu potem ciągle gdzieś na czymś utykali. W Warszawie stanęli w WKW, przed mostem Siekierkowskim, gdy PKiN na horyzoncie im majaczył. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filut z Pragi Splyw wsrod potokow szamba jakie Bufet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.11, 14:52 zrzuca do Wisly to bedzie naprawde sama przyjemnosc - nawet najmocniejsze wilki morskie co w niejednym porcie bywaly moga tego nie wytrzymac ale niech Bufet mysli - to moze byc droga odwrotu Bufeciarni kiedy juz beda splywac z pradem - z tym ze raczej nie do Paryza ale do bazy morskiej Russkovo Flota w Baltijsku gdzie zakoncza ostatni etap pojednania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tatuś Re: Splyw wsrod potokow szamba jakie Bufet IP: 194.11.24.* 16.01.11, 14:55 Gość portalu: filut z Pragi napisał(a): > ale niech Bufet mysli - to moze byc droga odwrotu Bufeciarni kiedy juz beda spl > ywac z pradem - z tym ze raczej nie do Paryza ale do bazy morskiej Russkovo Flo > ta w Baltijsku gdzie zakoncza ostatni etap pojednania. święte słowa prawisz filucie Odpowiedz Link Zgłoś
w1-l Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potrze... 16.01.11, 17:11 Tak jak pisałem z W-wy można popłynąć na wschód i zachód Europy, tylko trzeba chcieć oraz kochać włóczęgę wodną. Natomiast, na tym forum nie widać prawdziwych wodniaków, są przeważnie "mędrcy wodni". W 2004 r. popłynąłem, samotnie w rejs z W-wy [a własciwie z Jeziora Żegrzyńskiego] do Włocławka i z powrotem a 2007 r. rejs załogowy z w-wy do Torunia, żaglówką o zanurzeniu 80cm. A więc jeśli się chce i potrafi to można. Przy okazji zauważyłem ogromne zaniedbania w utrzymaniu regulacji Wisły, co jest powodem powodzi wiślanych. Odpowiedz Link Zgłoś
tomjani Re: Z Warszawy łodzią do Paryża? To możliwe. Potr 16.01.11, 17:30 A i owszem, można. Można nawet bez pomocy silnika dopłynąć z Portu Czerniakowskiego do Karczewa i z powrotem, czego dowiodłem w 2005 roku. www.siz.org.pl/opowiesc/tomekj/wisla1.html Jak się trafi nie za niska i nie za wysoka woda, oraz odpowiednio silny wiatr ze sprzyjającego kierunku, i to najlepiej w weekend. A i dalej też z pewnością by można, jeśli dni ze sprzyjającym wiatrem trafi się odpowiednio więcej. O ile w ogóle się trafi, gdy jacht jest przygotowany do pływania. Ale jeśli kroś na czyimś kochaniu włóczęgi wodnej chciałby zbijać łatwą i niezasłużoną kasę, jak to obecnie usiłuje czynić bufet - na to mojej zgody nie będzie! I każdej kłamliwej propagandzie, takiej jaką niniejszym uprawia pan Olszewski i jego poplecznicy - niezwłocznie dam odpór. A to co widziałeś - to nie były tylko ogromne zaniedbania w utrzymaniu regulacji Wisły, ale także celowe działania w kierunku jej deregulacji. Za zwalenie wywrotki gruzu na wysypisko trzeba by zapłacić - do Wisły można to zrobić cichcem za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stary oryl Dlaczego do Paryża a nie do Gdańska? IP: *.146.255.133.nat.umts.dynamic.eranet.pl 17.01.11, 14:53 Wg pana architekta aby do Paryża to trzeba : Trzymać jacht na Zalewie Zegrzyńskim w celu przygotowania go do wyprawy. Następnie przedostać się przez kanał i w górę Wisły do Portu Czerniakowskiego, aby zobaczyć dzieło godne doków londyńskich – „Obiekt długości prawie kilometra i wysokości ok.12 m (zgroza) z zielonym dachem (będzie to współczesny mrówkowiec podobny do tego z Pragi) a następnie korzystając z niedrogiej kafejki, toru krosowego, boiska do gry w siatkówkę plażową po squasha w klimatyzowanej sali i ekskluzywne Spa” zrelaksowany udać się już prosto do Paryża i nie tylko (np. Londyn). Ciekaw jestem na jakich badaniach została oparta ta koncepcja, ilu będzie rocznie chętnych na taką wyprawę, jakie zyski i komu przyniesie ta inwestycja i o ile można by zmniejszyć koszty inwestycji by popłynąć tylko do Gdańska? Odpowiedz Link Zgłoś
sekwana2005 Re: Dlaczego do Paryża a nie do Gdańska? 19.01.11, 11:48 Umówmy się, że ten Paryż pojawia się tylko jako symbol (i w Paryżu nie robią z owsa ryżu). Dla mnie są dwa zasadnicze pytania o dobre chęci i realistyczne plany: 1. Czy w Warszawie i okolicach będą warunki dla turystyki wodnej, sportu i rekreacji? Przystanie i wypożyczalnie kajaków? Ja opowiadam się, by jednocześnie były to wypożyczalnie rowerów. Przystanie dla jachtów w centrum miasta i mariny nieco dalej? Do których da się dopłynąć i zatrzymać nie mając złotej karty płatniczej lub żyrantów? Czy tramawaje wodne, łodzie wycieczkowe staną się czymś zwyczajnym, nie sensacją? By można było popłynąć do Wilanowa, do Jabłonnej, do Modlina i do Czerska? Nawiasem mówiąc 5 lat temu trwał jeszcze martwy czas warszawskiej żeglugi pasażerskiej, upadłej wcześniej. Więc od stanu zerowego nastąpił spory postęp. 2. Czy Warszawa będzie miała zaplecze godne jednego z najważniejszych węzłów wodnych w Polsce? Atrakcją jest popłynąć stateczkiem z Warszawy Kanałem Żerańskim do Serocka - powrót tą samą trasą jest już nudny. Od dawna przekonuję do Warszawskiej Pętli Wodnej: Wisła warszawska, Kanał Żerański, Zalew Zegrzyński, zapora w Dębe (tam przesiadka, do czasu zbudowania śluzy turystycznej), Narew, Modlin, Wisła podwarszawska. W szerszej perspektywie pływanie Wisłą w górę i w dół - do Krakowa (cholerna śluza Przewóz) i Oświęcimia. do Gdańska i na Zalew Wiślany, po Kaliningrad. Bugiem na Ukrainę, Narwią na Mazury i Kanał Augustowski, Białoruś i Litwę. Kanałem Bydgoskim na Noteć i Wartę, na Odrę i za Odrę. Zanim połynie się do Paryża, Kłajpedy trzeba uczyć się, potem trenować bliżej domu. Tym bardziej, iż bliżej domu można na wodę zajrzeć na kilka godzin, a do Paryża płynie się kilka tygodni. Zaczynam podejrzewać, iż mój przyjaciel, ulubiony Szkot śledzi tą dyskusję, choć języka polskiego nie zna. Wczoraj przyszło od niego dvd - przewodnik po drogach wodnych Francji.... A w kraju polecam jeden z najdłuższych rejsów, kiedyś fragmentami w nim uczestniczyłem: Bydgoszcz - Kanał Bydgoski - Noteć - Warta - Odra - Kanał Gliwicki - lądem z Gliwic do Broszkowic koło Oświęcimia - Wisła od Kilometra Zero (początku Wisły żeglownej) - Kaskada Górnej Wisły - Kraków - Warszawa - Zalew Włocławski - Bydgoszcz. Dwa miesiące "jak w pysk dał"... Wtedy wymyśliłem "Certyfikat przepłynięcia Kilometra Zero Wisły". Dziś są za przepłynięcie całej Wisły żeglownej, Odry i Wielkiej Pętli Wielkopolskie specjalne odznaki, wyróżnienia przyznawane przez PTTK. Odpowiedz Link Zgłoś
w1-l Re: Dlaczego do Paryża a nie do Gdańska? 25.01.11, 21:12 Brawo "sekwana 2005". Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stary oryl Z Warszawy łodzią do Paryża IP: *.146.127.151.nat.umts.dynamic.eranet.pl 26.01.11, 16:15 Nie muszę czytać. Już matura pozwoliła mi na takie obserwacje wodno-komunikacyjne. Moje zdziwienie budzi propozycja wywalenia wodniaków z poru aby zbudować na ich miejscu mi. zielony mrówkowiec o długości ok. 1 kilometra i wysokości 10 m. nad brzegiem portu i wbijanie ludziom do głowy, że dzięki tej inwestycji będzie można z W-wy wypłynąć na szeroki świat. Chodzi o ekskluzywną mieszkaniówkę w tym miejscu a nie umożliwienie dalekich rejsów. Bo wodniakom potrzeba więcej: portów, klubów wodniackich różnego rodzaju ( motorowodnych, kajakowych, wioślarskich, żeglarskich, wędkarskich itp.) , pomostów , hangarów, miejsc do remontowania i zimowania jachtów, wypożyczalni sprzętu wodnego itd. Dla mnie jest oczywiste, jeśli nie będzie wodniaków w porcie to nikt z niego do Paryża nie wypłynie. Odpowiedz Link Zgłoś
tomjani Re: Z Warszawy łodzią do Paryża 03.02.11, 11:38 Gość portalu: Stary oryl napisał(a): > Moje zdziwienie budzi propozycja wywalenia wodniaków z poru aby zbudować na > ich miejscu mi. zielony mrówkowiec o długości ok. 1 kilometra i wysokości 10 m. nad > brzegiem portu i wbijanie ludziom do głowy, że dzięki tej inwestycji będzie można z W-wy > wypłynąć na szeroki świat. Mnie to wcale nie dziwi. Taka jest właśnie obłudna, zakłamana, fałszywa polityka bufetu którą jako czynny wodniak obserwuję - na obecną chwilę ze znajdującego się poza zasięgiem łasych na kasę pulchnych łapsk HGW portu na drugim brzegu Wisły. W najbliższy poniedziałek o 16:30 przy ul. Niecałej 2 w sali 27 ma się odbyć, jak to się brzydko mówi bryfing z udziałem autorów wyróżnionych projektów zagospodarowania Portu. Zamierzam rozliczyć pana Olszewskiego z wypowiedzianych w omawianych artykule tez o konieczności wyrugowania warszawskich wodniaków ze swoimi jachtami i łodziami nad Zalew Zegrzyński i zapytać czy jest aż tak naiwny że oczekuje że na ich miejsce tłumnie zwalą się właściciele luxusowych jachtów z całej Europy, czy też z rozmysłem kręci licząc na brak inteligencji czytelników a w istocie świadomie przykłada rękę do realizowanygo przez bufet programu wywłaszczania mieszkańców Warszawy z tego co od zawsze należało do nich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MP Totalna bzdura! IP: *.polityka.com.pl 28.02.11, 16:46 Totalna bzdura! Jestem wedkarzem - pływam po Wisle małym pontonem z silnikiem. Rzeka jest tak płytka, że nawet pontonem z silnikiem z krótką stopą nie da sie bezpiecznie przepłynąć nawet kawałek rzeki. Pływanie po Wiśle tylko niewielkim jachtem mazurskim to pewne urwanie śruby. Pan redaktor jeden z drugim niech się wybierze kiedyś naprawdę na (nie nad) rzekę. Zapewne są hardkorowcy, którzy przeciągną swój jacht nawet po piasku, ale tutaj nie o turystykę chodzi tylko o miejsce na kolejne centrum handlowe za pieniądze podatników! Odpowiedz Link Zgłoś