Gość: matti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.11, 20:16 widziałem w jakim stanie było to dresiarskie BMW, jakby słup z przodu padł na nie, jak szybko ten bandyta musiał jechał???? dziwię się że go nie zaj...i na miejscu... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
robert_wwa Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM 17.01.11, 20:32 Cóż dwóch bezmyślnych to tak się kończy. Jeden w aucie drugi nie stosujący się do podstawowej i jedynej zasady jaka obowiązuje pieszych jak światła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matti Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.11, 20:38 to prawda, ale ulica to nie tor wyścigowy, trzeba myśleć, ciekawe ile latek miał matołek z bety Odpowiedz Link Zgłoś
robert_wwa Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM 17.01.11, 20:54 Ulica to nie tor wyścigowy, ale tym niemniej 50km to też zabójcza prędkość i wchodząc na ulicę na czerwonym jest się idiotą. No chyba, że na prawdę widać że nic się nie zbliża.\ Co w najmniejszym stopniu nie usprawiedliwia kierowcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.11, 07:42 na ogol to starski sie najbardziej spiesza,emeryci ,rencisci przechodza przez czerwone swiatlo jaby czasu nie mieli,a zwroc takim uwage to jescze uslyszysz wiazanke.Wcale nie zal mi takich co spod kol pojada na cmentarz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzitaola Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: 46.113.55.* 17.01.11, 20:51 Też widziałem ten wypadek i tego gnojka z Bmw, palant !!!Jak zobaczył ratownik medyczny poszkodowanego i zobaczył samochód tak wgnieciony to powiedział ze zdziwiłby sie gdyby przezył ten chłopak/ A ten gnojek wogóle chyba nie zdawał sobie sprawy z tego co zrobił!!Nadomiar złego, ojciec tego gnojka chciał pomóc swojemu synowi i szukał świadka a jak znalazl to poprosił go na osobności....No ciekawe dlaczego?! Samochód, cały wgnieciony!!!!!Aj brak słów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cinquecento Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.11, 20:56 Ja wszystko rozumiem, ale dlaczego ten dureń przebiegał jezdnię na czerwonym świetle?. Szybkość kierowcy BMW nie była przyczyną wypadku, tylko wykroczeniem i za takie wykroczenie będzie ukarany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matti Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.11, 21:10 Ty nigdy na czerwonym nie przechodziłeś? ja owszem, ale nigdy w mieście nie grzałem jak wariat ze 100km/h a może i więcej... ale fakt, przechodzenie na czerwonym jest na własne ryzyko i tym razem nie udało się.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tnt Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.warszawa.mm.pl 17.01.11, 21:34 Pieszy z samochodem nie ma szans - każdemu może się zdarzyć przechodzenie na czerwonym, ale tylko idiota nie sprawdzilby najpierw czy nie zbliża się żaden pojazd - w tym wypadku obaj złamali przepisy ale to pieszy spowodował wypadek W Warszawie trzeba miec oczy dookoła głowy - dotyczy to zarówno kierowców jak i pieszych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.acn.waw.pl 17.01.11, 22:50 Ty nigdy nie jechałeś w mieście 100km/h? Ja owszem, ale nigdy nie przechodziłem jak ten wariat na czerwonym. Odpowiedz Link Zgłoś
nessuno Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM 17.01.11, 22:31 Gość portalu: Cinquecento napisał(a): > Ja wszystko rozumiem, ale dlaczego ten dureń przebiegał jezdnię na czerwonym św > ietle?. Szybkość kierowcy BMW nie była przyczyną wypadku, tylko wykroczeniem i > za takie wykroczenie będzie ukarany. Co ty p.ierdolisz koleś.Debil pędzący szrotem musiał nieźle grzać,a to można wywnioskować patrząc na uszkodzenia tej padaki.Ekspertem nie trzeba być,aby było jasne,że debil miał setkę na liczniku,jeśli nie więcej.Szkoda tylko,że przeżył. Niestety,większość gamoni jeżdżących tą marką,to właśnie takie przygłupy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.acn.waw.pl 17.01.11, 22:53 Dzięki szybkiej jeździe rozwija się gospodarka. Kraje szykanujące kierowców popadają w kryzysy. Odpowiedz Link Zgłoś
iq58 Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM 18.01.11, 07:29 Dzięki czerwonym światłom eliminuje sie niedostosowane dożycia jednostki. Państwa mające dużo sygnalizatorów są zdrowsze i prężniej sie rozwijają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mastani Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.tktelekom.pl 17.01.11, 22:36 Gówno prawda, nic nie rozumiesz. O jakim wykroczeniu Ty mówisz ??? To będzie zakwalifikowane jako nieumyślne spowodowanie śmierci. Właśnie mocno przekroczona prędkość kierowcy spowodowała zgon pieszego. Akurat wracałem z zakupów i widziałem skutki wypadku: reanimowanego człowieka przez ponad 20 minut i rozbitą beemkę o numerach WJ stojącą prawie 80 metrów dalej. Przy przepisowych 50 km/h skończyłoby się na conajwyżej złamanych nogach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.acn.waw.pl 17.01.11, 22:54 Chyba raczej samobujstwo. Niech się piechactwo nauczy, że czerwone znaczy stać... albo ginąć. Odpowiedz Link Zgłoś
nessuno Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM 17.01.11, 23:17 Gość portalu: T napisał(a): > Chyba raczej samobujstwo. Niech się piechactwo nauczy, że czerwone znaczy stać. > .. albo ginąć. Dziecino,sisiu zrobiłeś,dobranockę obejrzałeś? No to spadaj do łózeczka,a jak podrośniesz to zainwestuj w słownik.A gdy jeszcze trochę podrośniesz,to wchodź do foli na forum i się wymądrzaj. I nie graj w te strzelanki bez przerwy,bo kiedyś ci się rzeczywistość z grą pomyli. Pa,szczochu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.acn.waw.pl 17.01.11, 22:48 A niby co zrobił? miał zielone to jechał. Winny był koleś co wlazł na czerwonym... no i dostał najwyższy wymiar kary. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A. Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.adsl.inetia.pl 18.01.11, 10:21 Ciekawe... W którym momencie jego ojciec chciał rozmawiać ze świadkiem na osobności ?! Jego ojciec przyjechał znacznie później i nie rozmawiał z nikim! Wypisujesz głupoty,znam tego kierowcę bardzo dobrze.To bardzo spokojny chłopak i wierz mi, bardzo to przeżywa. Dla niego to też tragedia. Nie można winić tylko kierowcy, wina leży po obydwu stronach. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM 18.01.11, 10:39 Gość portalu: A. napisał(a): > Ciekawe... W którym momencie jego ojciec chciał rozmawiać ze świadkiem na osobn > ości ?! Jego ojciec przyjechał znacznie później i nie rozmawiał z nikim! Wypisu > jesz głupoty,znam tego kierowcę bardzo dobrze.To bardzo spokojny chłopak i wier > z mi, bardzo to przeżywa. Spokojny może jest jak nie siedzi za kierownicą. Przeżywa? Oczywiście . W końcu ZABIŁ CZŁOWIEKA. > Dla niego to też tragedia. Nie można winić tylko kier > owcy, wina leży po obydwu stronach. Otóż to. Nikt rozsądny nie będzie winił tylko kierowcy. Ale mam nadzieję, że chociaż z prawem jazdy pożegna się na parę miesięcy, choć wyrok w zawiasach byłby nie od rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
naczelny_frustrat Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BMW 17.01.11, 21:15 szkoda, że idiota przebiegający nie zabił jadącego, byłoby dwóch idiotów mniej Odpowiedz Link Zgłoś
dickers Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM 17.01.11, 21:23 :-) to by było najbardziej korzystne rozwiązanie dla świata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BMW IP: *.bialapodlaska.vectranet.pl 17.01.11, 21:26 Odczepcie się od kierowcy. On tu jest poszkodowanym. Każdy wypadek z udziałem pieszego na jezdni jest z winy pieszego. Ale niestety mamy prawo jakie mamy :-( Tu na szczęście są świadkowie, że na czerwonym baran wlazł. Przynajmniej 1 problem z głowy dla kierowcy. Ciekawe kto zapłaci za naprawę autka :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.11, 21:41 Debil od bety jechał cos pod 200 na godzine. Gdyby jechał 50 na godzine to by pieszy go spokojnie zauwazyl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.bialapodlaska.vectranet.pl 17.01.11, 21:50 A co wspólnego z zauważeniem ma włażenie na czerwonym ? Jedzie nie jedzie masz stać i czekać, tyle. A samochody są od jeżdżenia a nie od stania 50 km/h. Zazdrościsz, że jego samochód może tyle pojechać a Twój nie, więc równajmy w dół ? Odpowiedz Link Zgłoś
krwe Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM 17.01.11, 22:25 no właśnie równaj do góry a nie do dołu. jeżdzenie 200/h po mieście to już nawet nie chamówa, to debilizm do potęgi entej !. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.bialapodlaska.vectranet.pl 17.01.11, 22:43 No widzisz, a ja uważam inaczej. Że 50 tam gdzie się nie da wyprzedzić albo lewym pasem to szczyt debilizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
robert_wwa Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM 17.01.11, 22:52 A ja uważam że czerwone jak nic nie jedzie to debilizm i co? Bo rozumiem, że każdy ma prawo nie przestrzegać takiego przepisu jaki uzna za debilny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.bialapodlaska.vectranet.pl 17.01.11, 23:08 I nie przestrzegaj, ale nie miej pretensji, że Cię ktoś potrąci na czerwonym. To w interesie pieszego jest uważać. Mi jakoś się udaje upewnić, że nic nie jedzie jeśli przechodzę przez jezdnię. Może dlatego nie wpadam pod samochody, nikt na mnie nie trąbi jak przechodzę? Odpowiedz Link Zgłoś
robert_wwa Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM 17.01.11, 23:10 Ale dlaczego pieszy ma uważać na czerwone, a ty możesz jechać 100 na 50tce? Przepis jest przepis. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.bialapodlaska.vectranet.pl 17.01.11, 23:34 Bo ja ryzykuje mandatem a on życiem. To w jego interesie jest przeżyć. Chyba, że się mylę w tej kwestii. Odpowiedz Link Zgłoś
robert_wwa Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM 17.01.11, 23:40 Ale ty jadąc za szybko ryzykujesz też cudzym bo pieszy jest na pasach "świętą krową" i takie jest prawo. Nie każde przejście ma sygnalizację, a wtedy nawet jak jesteś 50m od przejścia i pieszy uzna że przejdzie to ma prawo bo w teorii jadąc przepisowo powinieneś się wyrobić z zahamowaniem. Jadąc te 60-70 już będzie z tym problem. A ty znasz wszystkie trasy gdzie są światła, a gdzie ich nie ma? Dlatego uważam że to kierowca ma większy obowiązek bo on życiem nie ryzykuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.bialapodlaska.vectranet.pl 18.01.11, 00:18 Jak pisałem wcześniej podeprzyj to przepisami. Przenieśmy się z dyskusją w 1 miejsce będzie wygodniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.11, 07:52 robert_wwa co ty tak tlumaczysz karolowi jak chlop krowie na miedzy,toto i tak nie zrozumie,bo przecie dotej pory za stodole latal i za krowim ogonem a teraz w warsuwiak wielki.I pieszy i kierowca winni i tyle w temacie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.bialapodlaska.vectranet.pl 18.01.11, 13:16 Masz ciekawe upodobania. Ale skoro ty lubisz ganiać za krowim ogonem, to nie znaczy, że inni preferują takie zabawy. Są ciekawsze rzeczy to zrobienia za stodołą :-P Ale może jak dorośniesz to koledzy ci powiedzą ;-) I tu moja drobna rada, uważaj z krowami bo mogą się ekoterroryści doczepić i pójdziesz siedzieć za molestowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R. Flagg Słoikarz z Białej (s)Podlaskiej usiłuje nam IP: 38.113.161.* 18.01.11, 16:11 najwyraźniej udowodnić, że w jego rodzinnych stronach obowiązują inne przepisy. Ja wiem, że stamtąd do Rosji i dawnych republik radzieckich blisko, stąd i pewnie ruskie podejście. Że zacytuję: "Każdy wypadek z udziałem pieszego na jezdni jest z winy pieszego." Dlatego piesi w takiej Moskwie nawet na przejściu muszą się ostrożnie przemykać. Zwłaszcza że tam takie "karole" potrafią zastrzelić, jak ktoś ich wkurzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.11, 08:53 karolku baby wez zrob siusiu i wyluzoj,Ciekawym jest tylko co bys powiedzial jakby jakis malolat za kierownica trzepnal pedzacym pojazdem 100km/godz.jakiegos Twojego bliskiego przechodzacego po pasach. A co do Twojej wypowiedzi na temat krowiego ogona nawet nie bede sie wypowiadal bom w temacie laik,a z tego co mozna wyczytac z Twych wypocin dobrze sie orjentujesz.Ciekawy jestem skad Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.11, 22:07 ja nie wiedzialem, ze teraz kazdy jest wyposazony w urzadzenie, badz zdolnosci potrafiace zmierzyc predkosc danego obiektu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: idioten Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.11, 21:43 Ciekawe czy Twoją argumentację podzieli sąd, bo wg mojej wiedzy kierowca nie będzie w roli poszkodowanego tylko oskarżonego o nieumyślne spowodowanie śmierci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.bialapodlaska.vectranet.pl 17.01.11, 21:52 Obyś się mylił. Biedny i niewinny człowiek beknie za czyjąś głupotę :-( Odpowiedz Link Zgłoś
robert_wwa Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM 17.01.11, 22:01 Jeden wszedł na czerwonym to winny, drugi zamiast jechać 50km/h jechał znacznie szybciej jest niewinny. Selektywnie prawo stosujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.bialapodlaska.vectranet.pl 17.01.11, 22:20 Po prostu prawo o czerwonym świetle ma sens, ograniczenie prędkości nie. Poza tym to pieszy wszedł na "teren" samochodu nie odwrotnie. Tak samo bym powiedział o kierowcy "zdejmującym" pieszego na chodniku, że to bezwzględna wina kierowcy nie pieszego. Troszkę jeżdżę po kraju i widzę jak łażą piesi, nie patrzą, wydaje im się, że samochód zatrzymuje się "magicznie" w miejscu. I nie ważne ile jedziesz, pieszy zawsze ma myśleć. To on jest ten delikatniejszy więc w trosce o swoje dobro powinien ciut myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
krwe Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM 17.01.11, 22:31 primo-w cywilizowanym świecie, gdy nic nie jedzie, się przechodzi bez względu na kolor. secundo-piesi chodzą- krowy łażą. tertio-zaczniesz jeżdzić przepisowo to i zatrzymanie samochodu, w miejscu nie będzie dla ciebie magią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.bialapodlaska.vectranet.pl 17.01.11, 22:49 "primo-w cywilizowanym świecie, gdy nic nie jedzie, się przechodzi bez względu na kolor. " Jakoś to znosi sens świateł, bez świateł się też przechodzi gdy nic nie jedzie. Więc nie widzę sensu stawiania świateł które spowalniają ruch. Jestem jak najbardziej za tym, tylko z drobną modyfikacją prawa, że pieszy zdjęty na jezdni ponosi za to winę, bo nie upewnił się, że nic nie jedzie. "secundo-piesi chodzą- krowy łażą. " Jak lezie 30m od przejścia, to lezie jak krowa, a nie idzie. "tertio-zaczniesz jeżdzić przepisowo to i zatrzymanie samochodu, w miejscu nie będzie dla ciebie magią." Ależ ja nie oczekuję, że samochód zatrzymam w miejscu. Ja uważałem na fizyce. Ale skoro ktoś sobie z tego nie zdaje sprawy, nie moja wina. I dlaczego ja mam cierpieć przez niedouczonych ? Odpowiedz Link Zgłoś
robert_wwa Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM 17.01.11, 22:35 Szkoda czasu, prawo jest prawo i nie ty czy ja decydujemy czy bzdurne. Możesz walczyć o zmianę, ale może pieszy uznał że wg niego czerwone jest bzdurnym przepisem? Auto setka metrów od pasów a co tam? Czy każdy ma decydować o tym które przepisy respektuje a których nie? Piesi robią co chcą? Tak, ale kierowcy robią dokładnie to samo w każdej sytuacji. Nie należy generalizować, ale niewiele jeździsz skoro widzisz tylko jedną stronę. 50km/h i psim obowiązkiem kierowcy jest to respektować, tak samo jak psim obowiązkiem pieszego jest stać na czerwonym/ A nie zastanawiać się przepis słuszny czy nie? Nie to jadę. I stąd mamy tyle wypadków z winą czy to pieszych czy kierowców. Przez takie podejście do prawa właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.bialapodlaska.vectranet.pl 17.01.11, 23:01 Zgadzam się. Ale zastanów się skąd się bierze, takie podejście do prawa. Z całej masy bzdurnych przepisów. Cała masa niepotrzebnych ograniczeń prędkości, zakazów wyprzedzania i tak dalej. A potem człowiek się dziwi, że prawie się zabił bo 1 na 100 ograniczenie stało sensownie. Mniej zakazów i ograniczeń, więcej myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
robert_wwa Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM 17.01.11, 23:09 Zgoda, ale to jak np zatrzymanie przy zielonej strzałce jak wszędzie pusto, głupota. Ale tak samo stanie na przejściu na czerwonym jak nic nie jedzie. A jednak w naszym prawie nie wolno. Ale do czasu aż obowiązuje to nie mnie jak idę czy jadę decydować co wolno złamać a czego nie. Tak jak tu ty widzisz zielone i jedziesz szybciej bo zakładasz że możesz, pieszy ma czerwone nie wejdzie. Z kolei pieszy ma czerwone i auto powiedzmy 200m od przejścia więc zakłada że spokojnie zdązy bo kierowca w końcu ma ograniczenie do 50km/h więc dam radę. Dokładnie takie samo podejście i jeden i drugi uznali że ich przepis jest teraz durny. Po przecież... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.bialapodlaska.vectranet.pl 17.01.11, 23:19 "Ale do czasu aż obowiązuje to nie mnie jak idę czy jadę decydować co wolno złamać a czego nie." I dlatego decydując się na złamanie prawa, narażasz się na mandat. Co nie znaczy, że nie należy dyskutować o zmianach prawa a nawet je zmieniać na lepsze. "Z kolei pieszy ma czerwone i auto powiedzmy 200m od przejścia więc zakłada że spokojnie zdązy bo kierowca w końcu ma ograniczenie d o 50km/h więc dam radę." A może tak? Widzę, samochód 300 m od przejścia, ale jakoś tak szybko się zbliża, mogę nie zdążyć to poczekam, tak jest bezpieczniej dla mnie. Jak mam wątpliwości to wolę zaczekać niż się pomylić. 10-20 sekund mnie nie zbawi na przejściu, a oszczędzę sobie ból, szpitala ewentualnie kostnicy. Boli mnie ograniczanie prędkości zamiast edukowania ludzi o zagrożeniu i prawidłowych zachowaniach na przejściu. Odpowiedz Link Zgłoś
robert_wwa Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM 17.01.11, 23:31 Co znaczy edukowanie? Jadąc za szybko większość nie jest w stanie się zatrzymać na czerwonym i co tych nie trzeba edukować? Trzeba zachować zdrowy rozsądek i dlatego ja nie mam problemów, chociaż jako kierowca czuje się zagrożony przez pieszych i na odwrót na ulicy za grosz zaufania do kierujących. W pierwszym swoim poście napisałem, że podstawowym przepisem jest światło dla pieszego i sam jest sobie winien. Ale usprawiedliwianie kogoś kto w mieście jeździ setką to głupota (bez urazy). Debil trafił na debila i ja tu nic innego nie dostrzegę. Nie wierzę w kierowców tak jak w pieszych. Nie wierzę że kierowca jest w stanie się przy setce zatrzymać przed pasami, jak zapali się zielone i nie wierzę w edukacje. Wierzę w dotkliwe kary i dla pieszych i dla kierowców. Jak mówiłem pieszy uznał, że przepis bzdurny i poniósł karę. Następnym razem może być na odwrót i wtedy bogu ducha winny pieszy zginie. Dlatego kierowca jako ten bezpieczny musi bardziej uważać. A nie liczyć, że pieszy wszystko zawsze załatwi. Bo będzie w obserwować że jadę za szybko. Bo pieszy robi to na własne ryzyko, kierowca na cudze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.bialapodlaska.vectranet.pl 17.01.11, 23:42 "Co znaczy edukowanie? Jadąc za szybko większość nie jest w stanie się zatrzymać na czerwonym i co tych nie trzeba edukować? Trzeba zachować zdrowy rozsądek i dlatego ja nie mam problemów, chociaż jako kierowca czuje się zagrożony przez pieszych i na odwrót na ulicy za grosz zaufania do kierujących." Na przykład to jak pieszy ma wchodzić na przejście, czyli po upewnieniu się, że zdąży przejść, nie powodując gwałtownego hamowania pojazdów jadących jezdnią. " W pierwszym swoim poście napisałem, że podstawowym przepisem jest światło dla pieszego i sam jest sobie winien. Ale usprawiedliwianie kogoś kto w mieście jeździ setką to głupota (bez urazy). Debil trafił na debila i ja tu nic innego nie dostrzegę." 100 a nawet i 150 w mieście to nic złego pod warunkiem, że zdążysz się zatrzymać przed czerwonym dla Ciebie. "Nie wierzę w kierowców tak jak w pieszych. Nie wierzę że kierowca jest w stanie się przy setce zatrzymać przed pasami, jak zapali się zielone i nie wierzę w edukacje. Wierzę w dotkliwe kary i dla pieszych i dla kierowców." Kurcze a ja wierzę w edukację. Ale od małego. Wyniesioną z domu, ze szkoły w klasach 1-3. Krew mnie zalewa jak widzę mamuśkę/tatuśka wciągającego dzieci 20m od przejścia przed jadący samochód. Jak potem będzie takie dziecko przechodziło ? Moje mimo iż ma dopiero 2 latka zatrzymuje się przed przejściem i nie pójdzie dopóki ja nie ruszę. Oczywiście trzymam je za rączkę, bo to nieobliczalne stworzonko :p "Jak mówiłem pieszy uznał, że przepis bzdurny i poniósł karę. Następnym razem może być na odwrót i wtedy bogu ducha winny pieszy zginie. Dlatego kierowca jako ten bezpieczny musi bardziej uważać. A nie liczyć, że pieszy wszystko zawsze załatwi. Bo będzie w obserwować że jadę za szybko. Bo pieszy robi to na własne ryzyko, kierowca na cudze." To w interesie pieszego jest nie zostać "trafionym" więc on musi uważać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.11, 08:03 karolku prawisz,ze pieszy wszedl na "teren"samochodu,a jak samochod jest na terenie pieszego na chodniku np. i nie chrzan ,ze przepisy pozwalaja ,bo co to za prawo ktore na to zezwala,pokaz mi inny kraj no oprocz moze arabskich panstw gdzie mozesz parkowac na trawnikach ,chodnikach. Pojedz do Stanow postaw auto jednym kolem na krawezniku w pare miniut samochod znika odtolowany.Co ty myslisz ze wNew Yorku n ie ma problemu z parkowaniem ale od chodnikow i trawnikow wara twoj samochod ty sie martw.Jakby zaczeli tu sciagac samochody za zle parkowanie,jakbys zaplacil potem jedna tygodniowke by samochod odzyskac nauczylbys sie. No ale Polska dzieki takim jak Ty to mroki sredniowiecza.Tu sie nigdy nic nie zmieni Polacy sa niereformowalni Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM 18.01.11, 08:31 Gość portalu: jacek226315 napisał(a): > karolku prawisz,ze pieszy wszedl na "teren"samochodu,a jak samochod jest na te > renie pieszego na chodniku np. i nie chrzan ,ze przepisy pozwalaja ,bo co to za > prawo ktore na to zezwala,pokaz mi inny kraj no oprocz moze arabskich panstw g > dzie mozesz parkowac na trawnikach ,chodnikach. Wg logiki Karola, jeśli samochód parkuje w sposób niedozwolony na chodniku, to można po nim chodzić :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.bialapodlaska.vectranet.pl 18.01.11, 12:45 A gdzie ja cokolwiek wspominałem o parkowaniu ? Ale masz rację, źle zaparkowane samochody, należy odholować, i to na koszt właściciela. Sam nie parkuję na trawnikach, chodnikach i utrudniając ruch. Wolę przejść 300m niż zaparkować jak jakiś matoł. Nie muszę parkować w drzwiach, mogę się przespacerować i zapalić po drodze :-p Więc w tej kwestii zgadzam się z Tobą w 100% procentach. Odpowiedz Link Zgłoś
nessuno Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM 17.01.11, 22:34 Gość portalu: Karol napisał(a): > Obyś się mylił. Biedny i niewinny człowiek beknie za czyjąś głupotę :-( Karolek,ty sam też pewnie lubisz sobie do oporu pocisnąć,co? Idź i oddaj prawko,tak bedzie lepiej i dla ciebie i dla tych,których nie zabijesz. Bosz,co za czereśniak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.bialapodlaska.vectranet.pl 17.01.11, 22:56 Kolejny bez argumentów. Lubię merytoryczne dyskusje, nie ma to jak sobie powyzywać. Skoro nie jesteś w stanie szybciej jeździć i poruszać się sprawnie to może lepiej nie stwarzaj zagrożenia i zatoru na jezdni. Odpowiedz Link Zgłoś
nessuno Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM 17.01.11, 23:11 Gość portalu: Karol napisał(a): > Kolejny bez argumentów. Lubię merytoryczne dyskusje, nie ma to jak sobie powyzy > wać. > Skoro nie jesteś w stanie szybciej jeździć i poruszać się sprawnie to może lepi > ej nie stwarzaj zagrożenia i zatoru na jezdni. Dobra,dobra.Sorry za tego czeresniaka,poniosło mnie trochę.Ale i tak twierdzę,że pleciesz bzdury. Nie jestem zawalidrogą,staram się jeździć bezpiecznie ( i jeżdżę prawie 30 lat bezwypadkowo) a kopyto mam na ogół ciężkie.A oprócz ciężkiego kopyta trzeba mieć jakieś umiejetności i choć trochę oleju w głowie. Debil z beemki nie miał,jak widać żadnych umiejętności (poza odpaleniem padaki i jej rozpędzeniem) ani też krzty pomyslunku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.bialapodlaska.vectranet.pl 17.01.11, 23:31 "Dobra,dobra.Sorry za tego czeresniaka,poniosło mnie trochę.Ale i tak twierdzę,że pleciesz bzdury." Przeprosiny przyjęte. Szacunek za nie. To niestety rzadko spotykana teraz umiejętność :-( "Nie jestem zawalidrogą,staram się jeździć bezpiecznie ( i jeżdżę prawie 30 lat bezwypadkowo) a kopyto mam na ogół ciężkie.A oprócz ciężkiego kopyta trzeba mieć jakieś umiejetności i choć trochę oleju w głowie. Debil z beemki nie miał,jak widać żadnych umiejętności (poza odpaleniem padaki i jej rozpędzeniem) ani też krzty pomyslunku." Gratuluję wyniku. Ja mam tylko 14 bezwypadkowych latek, oczywiście bez wypadków z mojej winy. Ale może się uda dobić do 30 a może i więcej :) Sam kiedyś miałem nieprzyjemność zdjęcia pieszego na jego czerwonym, na szczęście bez skutku śmiertelnego. Masa straconego czasu i nerwów na policji i w prokuraturze. Nikomu tego nie życzę. Można depnąć nie zawsze i wszędzie 200. Stosownie do warunków. Ale mówienie, że 50 w mieście jest ok, to przesada. Bo bezpieczną jest i 120 tyko przede wszystkim piesi muszą zacząć myśleć. 50 jest bezpieczna dla niemyślących pieszych, tylko dlaczego mnie karać, za to że ktoś nie myśli ? Odpowiedz Link Zgłoś
robert_wwa Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM 17.01.11, 23:34 Powiesz mi w jaki sposób jesteś w stanie jak przy 120 jesteś w stanie się zatrzymać jak nagle zmienia się zielone na żółte? To akurat nierealne chyba, więc bez przesady z szastaniem takimi prędkościami, że są bezpieczne. Zważywszy, że jak świateł nie ma i pieszy chce przejść to w teorii też masz obowiązek się zatrzymać, masz w ogóle taką możliwość przy takich prędkościach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.bialapodlaska.vectranet.pl 18.01.11, 00:17 Do tego służy wymienione przez Ciebie żółte światło. Aby przejechać bezpiecznie przez skrzyżowanie bez gwałtownego hamowania. Więc nie muszę hamować. Prędkość nadal pozostaje bezpieczna. "pieszy chce przejść to w teorii też masz obowiązek się zatrzymać" Możesz przytoczyć przepis z kodeksu? Bo jak ostatnio zaglądałem, to było że nie wolno pieszemu wejść przed jadący samochód. Pieszy ma pierwszeństwo tylko jak jest na przejściu ale może na nie wtargnąć i to już jest jego wina. Odpowiedz Link Zgłoś
robert_wwa Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM 18.01.11, 12:33 No dobra, ale na zwykłym przejściu musi wejść przed samochód bo zatrzymanie takowego to rzadkość jak widzi się pieszego czekającego. A poza tym co znaczy wejście przed samochód? Teoretycznie wymuszenie to jak ja muszę zwolnić, ale ja jak widzę pieszego na psach i nawet jak wiem że on zdąży przejść to zawsze zwalniam, to czy pieszy wymusił na mnie? No nie bardzo, pomimo że ja zwalnia. A poza tym na jakiej zasadzie pieszy ma oceniać czy wtargnie czy nie? 20m od auta ok to wtargnięcie, ale 50-60m? To już bez przesady, jadąc przepisowo zahamujesz chyba w każdych warunkach, chyba że jedziesz za szybko, ale to też wina pieszego? ten ma z miernikiem prędkości chodzić? Co do żółtego to można przejechać bez gwałtownego hamowania, ale tym niemniej pytanie czy dotyczy to kogoś kto jedzie za szybko? Jadę 50na godzinę jestem 20m od skrzyżowania to wiadomo, że szans nie ma bo bezpieczeństwo to podstawa. Ale będąc powiedzmy z 50m od wyhamowanie to żaden problem, chyba że jedziesz za szybko. W Warszawie pokutuje przekonanie, że na żółtym się jedzie, otóż nie. Generalnie stosując się do przepisów przejazd na żółtym to jest dla tych co mają słaby refleks każdy inny da radę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.bialapodlaska.vectranet.pl 18.01.11, 16:03 " No dobra, ale na zwykłym przejściu musi wejść przed samochód bo zatrzymanie tak owego to rzadkość jak widzi się pieszego czekającego. A poza tym co znaczy wejście przed samochód? Teoretycznie wymuszenie to jak ja muszę zwolnić, ale ja jak widzę pieszego na psach i nawet jak wiem że on zdąży przejść to zawsze zwalniam, to czy pieszy wymusił na mnie? No nie bardzo, pomimo że ja zwalnia. A poza tym na jakiej zasadzie pieszy ma oceniać czy wtargnie czy nie? 20m od auta ok to wtargnięcie, ale 50-60m? To już bez przesady, jadąc przepisowo zahamujesz chyba w każdych warunkach, chyba że jedziesz za szybko, ale to też wina pieszego? ten ma z miernikiem prędkości chodzić?" Można poczekać aż nic nie jedzie. I wtedy przejść. Nie mów mi, że to taki straszny problem ocenić odległość i prędkość samochodu i to czy się zdąży czy nie. W razie wątpliwości lepiej poczekać niż ryzykować życiem. A żółte służy do poinformowania kierowcy o tym, że zaraz będzie czerwone. I jeżeli nie zdąży bezpiecznie wyhamować, to aby miał czas opuścić bezpiecznie skrzyżowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
robert_wwa Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM 18.01.11, 17:00 Ale czekać można i pół dnia. Ty masz jechać tak aby zahamować jak pieszy wejdzie na jezdnię jeśli na 50m nie możesz znaczy jedziesz za szybko. I każdy wypadek na takowym będzie z twojej winy (w odróżnieniu od tego wczorajszego). Przepisowa jazda i potrącenie to widać kto inny zawinił, ale za szybka jazda to ty ryzykujesz czyjeś życie. Sam napisałeś, żółte jest dla tych co już są na skrzyżowaniu. Ty widząc żółte masz obowiązek się zatrzymać. A nie na nie wjeżdżać, chyba że nie możesz wyhamować zgoda, ale to przy przepisowej prędkości raczej nie jest filozofią. Odpowiedz Link Zgłoś
robert_wwa Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM 18.01.11, 12:36 Ale by tu była jasność, powtórzę raz jeszcze. Gość jadący w mieście setką jest nie większym debilem jak ktoś kto wchodzi na czerwonym na drodze na której jest możliwość rozpędzenia się do tejże setki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mastani Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.tktelekom.pl 17.01.11, 22:47 Twoja tępota jest porażająca, ale wiadomo... Biała Podlaska. Za naprawę autka możesz Ty zapłacić, gdy kierujący będzie odsiadywał 3 latka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: Przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod BM IP: *.bialapodlaska.vectranet.pl 17.01.11, 22:53 Geniuszu chylę czoła przed twoim (z wielkiej piszemy gdy szanujemy rozmówcę) nieogarnionym geniuszem. Ale jak brak argumentów i rozumku to zostają inwektywy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T Miał zielone to jechał IP: *.acn.waw.pl 17.01.11, 22:45 Kolo wlazł na czerwonym i dostał za swoje. ciekawe kto zapłaci za remont samochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
robert_wwa Re: Miał zielone to jechał 17.01.11, 22:50 Czym się różni złamanie przepisu wejścia na czerwonym od przepisu za szybkiej jazdy? Kolejny z selektywnym podejściem do prawa. Skąd wy się bierzecie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sfo Re: Miał zielone to jechał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.11, 22:56 Ten pan już nigdy nikomu szrota nie zniszczy wchodząc na czerwonym świetle na pasy.... Dostał na co zasłużył. A czy przez symetrię, jeżeli ktoś na przykład w BMW wjedzie na czerwonym na pasy na przykład nieprzepisowo skręcając w prawo to czy można do niego strzelać? Bo przez analogię właściwą karą byłaby śmierć. > Kolo wlazł na czerwonym i dostał za swoje. ciekawe kto zapłaci za remont samoch > odu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miś A co gdyby BMW kierowała wasza babcia ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.11, 23:23 Odpowiedz Link Zgłoś
robert_wwa Re: A co gdyby BMW kierowała wasza babcia ? 17.01.11, 23:41 A co to ma za znaczenie? Zmieniły by się okoliczności albo jechał 50 albo 100, albo pieszy miał czerwone albo nie. O czym tu dyskutować? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sfo Czy okoliczności by się zmienily przy 50 km/h IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.11, 00:23 Okoliczności zmieniły by się o tyle że pieszy przechodząc nieprawidłowo, źle ocenił odległość od samochodu. W tym miejscu jest ograniczenie do 50 ale ruch odbywa się z prędkością ok 70. Jeśli pieszy ocenił że samochód jest w odległości np 150 m to miał 8 sekund na przebiegnięcie. W rzeczywistości jeśli samochód poruszał się z prędkością 200 km/h to miał 3. Po ciemku przy słabej widoczności pieszy być może nie mógł ocenić z jaką prędkością porusza się BMW albo nie mógł przypuszczać że porusza się z tak dużą prędkością. Za przechodzenie na czerwonym powinien dostać mandat 100 PLN. Dostał karę śmierci.... Koleś z BMki powinien posiedzieć sobie troche za nieumyślne. Ale jak to dostanie pryszczaty prokurator a tatuś załatwi dobrego papugie to się wywinie... Odpowiedz Link Zgłoś
bartek742 Re: Czy okoliczności by się zmienily przy 50 km/h 18.01.11, 08:14 > Za przechodzenie na czerwonym powinien dostać mandat 100 PLN. Dostał karę śmie > rci.... > Koleś z BMki powinien posiedzieć sobie troche za nieumyślne. Jest dokładnie odwrotnie. Kierowca mandat za prędkość, a pieszy sprawa karna za spowodowanie wypadku (oczywiście umorzona z powodu jego śmierci) - pieszy wymusił pierwszeństwo, co jest kodeksową przyczyną wypadku. Kondolencje dla rodziny tragicznie zmarłego. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Czy okoliczności by się zmienily przy 50 km/h 18.01.11, 08:29 Dużo zależy od okoliczności. Sąd może orzec współwinę kierowcy związaną właśnie ze zbyt szybką jazdą. Odpowiedz Link Zgłoś