palker 22.02.02, 21:44 Chwilowo nie mam Ci nic do powiedzenia, ale bardzo mnie zainteresował wątek o Łomnickim i obiecuję, że jak się obrobię z najpilniejszej roboty, to do niego wrócę. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: #ariadna Re: Palker do Ariadny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.02, 20:01 palker napisał(a): > Chwilowo nie mam Ci nic do powiedzenia, ale bardzo mnie zainteresował wątek o > Łomnickim i obiecuję, że jak się obrobię z najpilniejszej roboty, to do niego > wrócę. Przeczytałam. Rozumiem Twój punkt widzenia i gorycz, ktora chyba pozostanie u Ciebie nieśmiertelną. Oraz goryczy owej powody. Ale dla mnie nie do końca jest tak, ze liczyło się tylko to, co wtedy było. Gdy zył. Gdy mówił wprost ze sceny. Bo to, co pokazala telewzja, ta rola za rolą, to było coś, co sprawiło, ze z otwartymi ustami na Niego patrzyłam. I taki wielki podziw. Choc sto lat temu juz wiedzialam, jak wielki to Aktor. To teraz mi to przypomnano. I chcę, by przypominano. Nie tylko z okazji rocznic, obchodów czy czego tam... Bo nie było dla mnie i nie ma większego talentu i większej pracy, i dążenia do perfekcjonizmu. I co mnie, miłośniczkę Jego sztuki, obchodzic moze partia... Nic. Kompletnie. Ktos tu jeszcze powiedział, ze On na dodatek wierzył w tę partię. Jesli tak było, to tym bardziej. Mój Ś.P. Tata tez wierzył w partię, zatem będąc jej działaczem robił to, w co wierzył. Pod koniec życia zrozumiał, ze wierzył w coś, co nie istnialo. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s Re: Palker do Ariadny IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.02, 20:34 Gość portalu: #ariadna napisał(a): > palker napisał(a): > > > Chwilowo nie mam Ci nic do powiedzenia, ale bardzo mnie zainteresował wąte > k o > > Łomnickim i obiecuję, że jak się obrobię z najpilniejszej roboty, to do ni > ego > > wrócę. > > Przeczytałam. > Rozumiem Twój punkt widzenia i gorycz, ktora chyba pozostanie u Ciebie > nieśmiertelną. > Oraz goryczy owej powody. > Ale dla mnie nie do końca jest tak, ze liczyło się tylko to, co wtedy było. > Gdy zył. > Gdy mówił wprost ze sceny. > Bo to, co pokazala telewzja, ta rola za rolą, to było coś, co sprawiło, ze z > otwartymi ustami na Niego patrzyłam. > I taki wielki podziw. > Choc sto lat temu juz wiedzialam, jak wielki to Aktor. > To teraz mi to przypomnano. > I chcę, by przypominano. > Nie tylko z okazji rocznic, obchodów czy czego tam... > Bo nie było dla mnie i nie ma większego talentu i większej pracy, i dążenia do > perfekcjonizmu. > I co mnie, miłośniczkę Jego sztuki, obchodzic moze partia... > Nic. > Kompletnie. > Ktos tu jeszcze powiedział, ze On na dodatek wierzył w tę partię. > Jesli tak było, to tym bardziej. > Mój Ś.P. Tata tez wierzył w partię, zatem będąc jej działaczem robił to, w co > wierzył. > Pod koniec życia zrozumiał, ze wierzył w coś, co nie istnialo. > pozdrawiam > > > Dobrze jest wierzyc w partie - łamać ludziom kariery ,upodlić ...jak mój Ś.P Tata , który w to nie wierzył...wiec go zeszmacili i zwolnili z pracy....inni robili kariery... bardzo to sprawiedliwe....bardzo no ale pewnie "oni" wyrzucająć go z pracy wierzyli w "to" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: #ariadna Re: Palker do Ariadny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.02.02, 00:40 > Dobrze jest wierzyc w partie - łamać ludziom kariery ,upodlić ...jak mój Ś.P > Tata , który w to nie wierzył...wiec go zeszmacili i zwolnili z pracy....inni > robili kariery... bardzo to sprawiedliwe....bardzo no ale pewnie "oni" > wyrzucająć go z pracy wierzyli w "to" Moj Tata był w partii Nie zrobił kariery. Nie złamał nikomu życia i nie skrzywdził nikogo. Nic o Nim nie wiesz, więc daruj sobie sugestie brudnawe. Nie każdy go był w partii był świnią. Nie każdy, kto nie był, był świętym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s Re: Palker do Ariadny IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.02.02, 01:43 Gość portalu: #ariadna napisał(a): > > Dobrze jest wierzyc w partie - łamać ludziom kariery ,upodlić ...jak mój Ś > .P > > Tata , który w to nie wierzył...wiec go zeszmacili i zwolnili z pracy.... > inni > > robili kariery... bardzo to sprawiedliwe....bardzo no ale pewnie "oni" > > wyrzucająć go z pracy wierzyli w "to" > > Moj Tata był w partii > Nie zrobił kariery. > Nie złamał nikomu życia i nie skrzywdził nikogo. a czy ja tak napisalem? > Nic o Nim nie wiesz, więc daruj sobie sugestie brudnawe. > Nie każdy go był w partii był świnią. 90% > Nie każdy, kto nie był, był świętym. a to nie jest sugestia "brudnawa"? Nie chodzi mi o Twojego Ojca....idzie mi o mojego...o wielu innych takich ojcow ktorych kręgosłup moralny wytrzymal...ktorzy nie potrafili wierzyc w cos co kazalo im donosic na kolegow....w cos co od samego poczatku mialo zbrodnicze cele....cos co nie pozwalalo miec wlasnego zdania..cos co trudno opisac...nie bylo slow przepraszam i nie bedzie Ale szybko sie zapomina a co gorsza jeszcze szybciej tłumaczy sie zbrodnie i rozmywa odpowiedzialnosc... Odpowiedz Link Zgłoś
palker Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 18:22 Uuuuuuuuuuuu! Nie na temat się tu rozmawia. Ja tam na tatusiach nie bardzo się znam, bo zaledwie miałem jednego a mnie samemu przypisywane jest ojcostwo tylko dwojga dzieci. Ale trudno. Dla rozładowania napięcia opowiem wam zagadkę. Kto to jest: jest synem mojego ojca a nie jest moim bratem? No i kto to zgadnie? Odpowiedz Link Zgłoś
laci.k Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 19:02 palker napisał(a): > Uuuuuuuuuuuu! Nie na temat się tu rozmawia. > Ja tam na tatusiach nie bardzo się znam, bo zaledwie miałem jednego a mnie > samemu przypisywane jest ojcostwo tylko dwojga dzieci. > Ale trudno. > Dla rozładowania napięcia opowiem wam zagadkę. > Kto to jest: jest synem mojego ojca a nie jest moim bratem? > No i kto to zgadnie? Umiejętność rozwiązywania zagadek noszę w genach, więc odpowiem: to jesteś ty sam :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
palker Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 19:17 laci.k napisał(a): > palker napisał(a): > > > Uuuuuuuuuuuu! Nie na temat się tu rozmawia. > > Ja tam na tatusiach nie bardzo się znam, bo zaledwie miałem jednego a mnie > > > samemu przypisywane jest ojcostwo tylko dwojga dzieci. > > Ale trudno. > > Dla rozładowania napięcia opowiem wam zagadkę. > > Kto to jest: jest synem mojego ojca a nie jest moim bratem? > > No i kto to zgadnie? > > Umiejętność rozwiązywania zagadek noszę w genach, więc odpowiem: > to jesteś ty sam :-)) Nie dość, ze falstart (bo ja tu właśnie z panią Ariadną i kolegą s rozmawiam) to na dodatek pudło, czyli nietrafiony i niezatopiony. Każdy zanim odpowie może skorzystać z jakiegoś koła ratunkowego np. telefonu do przyjaciela, albo odpowiedzieć pół na pół przy pomocy publiczności. Czekam na następne odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
laci.k Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 20:06 palker napisał(a): > laci.k napisał(a): > > > palker napisał(a): > > > > > Uuuuuuuuuuuu! Nie na temat się tu rozmawia. > > > Ja tam na tatusiach nie bardzo się znam, bo zaledwie miałem jednego a > mnie > > > > > samemu przypisywane jest ojcostwo tylko dwojga dzieci. > > > Ale trudno. > > > Dla rozładowania napięcia opowiem wam zagadkę. > > > Kto to jest: jest synem mojego ojca a nie jest moim bratem? > > > No i kto to zgadnie? > > > > Umiejętność rozwiązywania zagadek noszę w genach, więc odpowiem: > > to jesteś ty sam :-)) > > Nie dość, ze falstart (bo ja tu właśnie z panią Ariadną i kolegą s rozmawiam) t > o > na dodatek pudło, czyli nietrafiony i niezatopiony. Każdy zanim odpowie może > skorzystać z jakiegoś koła ratunkowego np. telefonu do przyjaciela, albo > odpowiedzieć pół na pół przy pomocy publiczności. > Czekam na następne odpowiedzi. Ja z pewna taką nieśmiałością, ale coś mi tu nie pasuje. Kto to jest w takim razie? PS Wiem, że straszny ze mnie ryzykant, albowiem wtrącanie się do dialogu z pania Adrianną herbu #, moze przypominać włozenie głowy w śrubsztak, ale mimo to uprzejmie dopraszam się odpowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 21:10 laci.k napisał(a): > Ja z pewna taką nieśmiałością, ale coś mi tu nie pasuje. > Kto to jest w takim razie? > PS > Wiem, że straszny ze mnie ryzykant, albowiem wtrącanie się do dialogu z pania > Adrianną herbu #, moze przypominać włozenie głowy w śrubsztak, ale mimo to > uprzejmie dopraszam się odpowiedzi Wniosek nasuwa się jeden: Palker jest kobietą! Ale wówczas jak wytumaczyć Twoją obecnośc w tym miejscu? Odpowiedz Link Zgłoś
palker Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 21:17 zdzicha napisał(a): > laci.k napisał(a): > > > Ja z pewna taką nieśmiałością, ale coś mi tu nie pasuje. > > Kto to jest w takim razie? > > PS > > Wiem, że straszny ze mnie ryzykant, albowiem wtrącanie się do dialogu z pa > nia > > Adrianną herbu #, moze przypominać włozenie głowy w śrubsztak, ale mimo to > > > uprzejmie dopraszam się odpowiedzi > > Wniosek nasuwa się jeden: Palker jest kobietą! > Ale wówczas jak wytumaczyć Twoją obecnośc w tym miejscu? Skoro nawet Kopernik jest kobietą... :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
palker Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 21:21 laci.k napisał(a): > palker napisał(a): > > > laci.k napisał(a): > > > > > palker napisał(a): > > > > > > > Uuuuuuuuuuuu! Nie na temat się tu rozmawia. > > > > Ja tam na tatusiach nie bardzo się znam, bo zaledwie miałem jedn > ego a > > mnie > > > > > > > samemu przypisywane jest ojcostwo tylko dwojga dzieci. > > > > Ale trudno. > > > > Dla rozładowania napięcia opowiem wam zagadkę. > > > > Kto to jest: jest synem mojego ojca a nie jest moim bratem? > > > > No i kto to zgadnie? > > > > > > Umiejętność rozwiązywania zagadek noszę w genach, więc odpowiem: > > > to jesteś ty sam :-)) > > > > Nie dość, ze falstart (bo ja tu właśnie z panią Ariadną i kolegą s rozmawi > am) t > > o > > na dodatek pudło, czyli nietrafiony i niezatopiony. Każdy zanim odpowie mo > że > > skorzystać z jakiegoś koła ratunkowego np. telefonu do przyjaciela, albo > > odpowiedzieć pół na pół przy pomocy publiczności. > > Czekam na następne odpowiedzi. > > Ja z pewna taką nieśmiałością, ale coś mi tu nie pasuje. > Kto to jest w takim razie? > PS > Wiem, że straszny ze mnie ryzykant, albowiem wtrącanie się do dialogu z pania > Adrianną herbu #, moze przypominać włozenie głowy w śrubsztak, ale mimo to > uprzejmie dopraszam się odpowiedzi Nie lubię, jak ktoś przynudza obrażając kobiety po drodze (żeby mnie to ostatni raz było!) ale trudno, podam prawidłową odpowiedź na zagadkę: Otóż jest to Kazimierz A. Odpowiedz Link Zgłoś
eela Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 21:30 O kurczę, no nie, Ciebie akurat o to nie posądzałam :)) Odpowiedz Link Zgłoś
palker Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 22:00 eela napisał(a): > O kurczę, no nie, Ciebie akurat o to nie posądzałam :)) Niestety musisz poprzestać na nieposądzaniu, niestety :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata_ Re: Palker do Ariadny IP: *.acn.waw.pl 25.02.02, 21:31 palker napisał(a): > laci.k napisał(a): > > > palker napisał(a): > > > > > laci.k napisał(a): > > > > > > > palker napisał(a): > > > > > > > > > Uuuuuuuuuuuu! Nie na temat się tu rozmawia. > > > > > Ja tam na tatusiach nie bardzo się znam, bo zaledwie miałem > jedn > > ego a > > > mnie > > > > > > > > > samemu przypisywane jest ojcostwo tylko dwojga dzieci. > > > > > Ale trudno. > > > > > Dla rozładowania napięcia opowiem wam zagadkę. > > > > > Kto to jest: jest synem mojego ojca a nie jest moim bratem? > > > > > No i kto to zgadnie? > > > > > > > > Umiejętność rozwiązywania zagadek noszę w genach, więc odpowiem: > > > > to jesteś ty sam :-)) > > > > > > Nie dość, ze falstart (bo ja tu właśnie z panią Ariadną i kolegą s ro > zmawi > > am) t > > > o > > > na dodatek pudło, czyli nietrafiony i niezatopiony. Każdy zanim odpow > ie mo > > że > > > skorzystać z jakiegoś koła ratunkowego np. telefonu do przyjaciela, a > lbo > > > odpowiedzieć pół na pół przy pomocy publiczności. > > > Czekam na następne odpowiedzi. > > > > Ja z pewna taką nieśmiałością, ale coś mi tu nie pasuje. > > Kto to jest w takim razie? > > PS > > Wiem, że straszny ze mnie ryzykant, albowiem wtrącanie się do dialogu z pa > nia > > Adrianną herbu #, moze przypominać włozenie głowy w śrubsztak, ale mimo to > > > uprzejmie dopraszam się odpowiedzi > > Nie lubię, jak ktoś przynudza obrażając kobiety po drodze (żeby mnie to ostatni > > raz było!) ale trudno, podam prawidłową odpowiedź na zagadkę: > Otóż jest to Kazimierz A. Zaraz zaraz - czegoś tu nie rozmumiem. Jakim cudem Kazimierz A. może być synem twojego ojca??? Po drugie - jakim cudem będąc synem twojego ojca nie jest twoim bratem? Po trzecie - właściwie sama nie wiem - co ma piernik do wiatraka? Po czwarte - znów mówicie nie na temat i oberwiecie:-))) Ps. Rozumiem, że sytuacja została rozładowana...czy się mylę? Odpowiedz Link Zgłoś
eela Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 21:36 Gość portalu: beata_ napisał(a): > > > > raz było!) ale trudno, podam prawidłową odpowiedź na zagadkę: > > Otóż jest to Kazimierz A. > > Zaraz zaraz - czegoś tu nie rozmumiem. Jakim cudem Kazimierz A. może być synem > twojego ojca??? Po drugie - jakim cudem będąc synem twojego ojca nie jest twoim > > bratem? Po trzecie - właściwie sama nie wiem - co ma piernik do wiatraka? > Po czwarte - znów mówicie nie na temat i oberwiecie:-))) > Ps. > Rozumiem, że sytuacja została rozładowana...czy się mylę? > bEatko, włóz głowę pod kran z wodą :))), ochłoń i pomysl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata_ Re: Palker do Ariadny IP: *.acn.waw.pl 25.02.02, 21:43 eela napisał(a): > Gość portalu: beata_ napisał(a): > > > > > > > > raz było!) ale trudno, podam prawidłową odpowiedź na zagadkę: > > > Otóż jest to Kazimierz A. > > > > Zaraz zaraz - czegoś tu nie rozmumiem. Jakim cudem Kazimierz A. może być s > ynem > > twojego ojca??? Po drugie - jakim cudem będąc synem twojego ojca nie jest > twoim > > > > bratem? Po trzecie - właściwie sama nie wiem - co ma piernik do wiatraka? > > Po czwarte - znów mówicie nie na temat i oberwiecie:-))) > > Ps. > > Rozumiem, że sytuacja została rozładowana...czy się mylę? > > > > bEatko, włóz głowę pod kran z wodą :))), ochłoń i pomysl > Elu, Boga w sercu nie masz! Zabić mnie chcesz???? Ochłonięta jestem, a z myśleniem mam prawo mieć kłopoty - wiek i pora eobia swoje:-)) Poza tym zamącone jest tak dokładnie, że to juz nie nić, nie supełek, ale cały węzeł gordyjski... Odpowiedz Link Zgłoś
eela Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 21:49 Gość portalu: beata_ napisał(a): > eela napisał(a): > > > Gość portalu: beata_ napisał(a): > > > > > > > > > > > > raz było!) ale trudno, podam prawidłową odpowiedź na zagadkę: > > > > Otóż jest to Kazimierz A. > > > > > > Zaraz zaraz - czegoś tu nie rozmumiem. Jakim cudem Kazimierz A. może > być s > > ynem > > > twojego ojca??? Po drugie - jakim cudem będąc synem twojego ojca nie > jest > > twoim > > > > > > bratem? Po trzecie - właściwie sama nie wiem - co ma piernik do wiatr > aka? > > > Po czwarte - znów mówicie nie na temat i oberwiecie:-))) > > > Ps. > > > Rozumiem, że sytuacja została rozładowana...czy się mylę? > > > > > > > bEatko, włóz głowę pod kran z wodą :))), ochłoń i pomysl > > > > Elu, Boga w sercu nie masz! Zabić mnie chcesz???? Ochłonięta jestem, a z > myśleniem mam prawo mieć kłopoty - wiek i pora eobia swoje:-)) Poza tym zamącon > e > jest tak dokładnie, że to juz nie nić, nie supełek, ale cały węzeł gordyjski... > Przeciez wozisz go z kazdego bankietu :))), a zabijac Cie nie chcę :)) Odpowiedz Link Zgłoś
laci.k Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 21:32 palker napisał(a): > laci.k napisał(a): > > > palker napisał(a): > > > > > laci.k napisał(a): > > > > > > > palker napisał(a): > > > > > > > > > Uuuuuuuuuuuu! Nie na temat się tu rozmawia. > > > > > Ja tam na tatusiach nie bardzo się znam, bo zaledwie miałem > jedn > > ego a > > > mnie > > > > > > > > > samemu przypisywane jest ojcostwo tylko dwojga dzieci. > > > > > Ale trudno. > > > > > Dla rozładowania napięcia opowiem wam zagadkę. > > > > > Kto to jest: jest synem mojego ojca a nie jest moim bratem? > > > > > No i kto to zgadnie? > > > > > > > > Umiejętność rozwiązywania zagadek noszę w genach, więc odpowiem: > > > > to jesteś ty sam :-)) > > > > > > Nie dość, ze falstart (bo ja tu właśnie z panią Ariadną i kolegą s ro > zmawi > > am) t > > > o > > > na dodatek pudło, czyli nietrafiony i niezatopiony. Każdy zanim odpow > ie mo > > że > > > skorzystać z jakiegoś koła ratunkowego np. telefonu do przyjaciela, a > lbo > > > odpowiedzieć pół na pół przy pomocy publiczności. > > > Czekam na następne odpowiedzi. > > > > Ja z pewna taką nieśmiałością, ale coś mi tu nie pasuje. > > Kto to jest w takim razie? > > PS > > Wiem, że straszny ze mnie ryzykant, albowiem wtrącanie się do dialogu z pa > nia > > Adrianną herbu #, moze przypominać włozenie głowy w śrubsztak, ale mimo to > > > uprzejmie dopraszam się odpowiedzi > > Nie lubię, jak ktoś przynudza obrażając kobiety po drodze (żeby mnie to ostatni > > raz było!) ale trudno, podam prawidłową odpowiedź na zagadkę: > Otóż jest to Kazimierz A. Na miłość boską! Jaki Kazimierz? Ten nad Wisłą, czy jakiś inny Abstrakcyjny? Odpowiedz Link Zgłoś
eela Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 21:34 laci.k napisał(a): > > raz było!) ale trudno, podam prawidłową odpowiedź na zagadkę: > > Otóż jest to Kazimierz A. > > Na miłość boską! Jaki Kazimierz? Ten nad Wisłą, czy jakiś inny Abstrakcyjny? raczej atrakcyjny Odpowiedz Link Zgłoś
atrakcyjny_kazimierz Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 21:41 no znowu mię tu obgadujom co to za ludzie som skond one siem wziely? mogiem zaświaszczyć żem widział kolegie Palkiera na oczy własne raz jeden na tem bańkecie w redakcyji. prosze mnie tu nic nie instytuować że on brat muj jakiś czy cuś. jasne? Odpowiedz Link Zgłoś
eela Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 21:48 Wy tu mnie nie bierzcie w dwa ognie :)) Odpowiedz Link Zgłoś
palker Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 21:55 atrakcyjny_kazimierz napisał(a): > no znowu mię tu obgadujom > co to za ludzie som > skond one siem wziely? > mogiem zaświaszczyć żem widział kolegie Palkiera na oczy własne raz jeden na > tem bańkecie w redakcyji. prosze mnie tu nic nie instytuować że on brat muj > jakiś czy cuś. jasne? Kaziu, przyświadzcam, jak na spowiedzi, ze prawdę gadasz. No moze zapomniałeś o tym barowym spotkaniu, ale i ja ledwie co pamietam Odpowiedz Link Zgłoś
palker Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 21:52 laci.k napisał(a): > palker napisał(a): > > > laci.k napisał(a): > > > > > palker napisał(a): > > > > > > > laci.k napisał(a): > > > > > > > > > palker napisał(a): > > > > > > > > > > > Uuuuuuuuuuuu! Nie na temat się tu rozmawia. > > > > > > Ja tam na tatusiach nie bardzo się znam, bo zaledwie m > iałem > > jedn > > > ego a > > > > mnie > > > > > > > > > > > samemu przypisywane jest ojcostwo tylko dwojga dzieci. > > > > > > Ale trudno. > > > > > > Dla rozładowania napięcia opowiem wam zagadkę. > > > > > > Kto to jest: jest synem mojego ojca a nie jest moim br > atem? > > > > > > No i kto to zgadnie? > > > > > > > > > > Umiejętność rozwiązywania zagadek noszę w genach, więc odpo > wiem: > > > > > to jesteś ty sam :-)) > > > > > > > > Nie dość, ze falstart (bo ja tu właśnie z panią Ariadną i kolegą > s ro > > zmawi > > > am) t > > > > o > > > > na dodatek pudło, czyli nietrafiony i niezatopiony. Każdy zanim > odpow > > ie mo > > > że > > > > skorzystać z jakiegoś koła ratunkowego np. telefonu do przyjacie > la, a > > lbo > > > > odpowiedzieć pół na pół przy pomocy publiczności. > > > > Czekam na następne odpowiedzi. > > > > > > Ja z pewna taką nieśmiałością, ale coś mi tu nie pasuje. > > > Kto to jest w takim razie? > > > PS > > > Wiem, że straszny ze mnie ryzykant, albowiem wtrącanie się do dialogu > z pa > > nia > > > Adrianną herbu #, moze przypominać włozenie głowy w śrubsztak, ale mi > mo to > > > > > uprzejmie dopraszam się odpowiedzi > > > > Nie lubię, jak ktoś przynudza obrażając kobiety po drodze (żeby mnie to os > tatni > > > > raz było!) ale trudno, podam prawidłową odpowiedź na zagadkę: > > Otóż jest to Kazimierz A. > > Na miłość boską! Jaki Kazimierz? Ten nad Wisłą, czy jakiś inny Abstrakcyjny? Bingo! Bingo! Zaraz ci opowiem, co i jak: siedziałem sobie na stołku przy barze i rozpuszczałem swoje frasunki, gdy nagle przysiadł sie obok jakiś taki. Nie powiem, od razu się przedstawił, że jest Kazimierz no i dodał zaraz, ze atrakcyjny. Po pierwsze, to nie lubię, jak mnie mężczyźni tak obcesowo przy barze zaczepiają (oszustów to teraz na pęczki wszędzie), po drugie, jaki on tam atrakcyjny. Tyle, ze miał łeb pofarbowany i tyle. Ale w miarę rozmowy okazało się, ze człowiek z niego miły i prostolinijny. Nawet mnie z różnych moich kłopotów odpytał i lornetą w oczy zaświecił ze dwa razy. Na sam koniec, chcąc mnie widać rozbawić, opowiedział mi zagadkę. -Kto to jest? Jest synem mojego ojca a nie jest moim bratem? Skołowany byłem, więc mówię, ze nie mam zielonego... - No to jestem ja, Atrakcyjny Kazimierz I tak też brzmi odpowiedź na moją zagadkę. Zastanawiam się tylko, jak do tego doszedłeś, że to o niego chodzi. W nagrodę opowiem ci zagadkę o martwym ptaku: Co to jest - ma nóżki a nie chodzi, ma skrzydełka a nie lata, ma dziubek a nie dziobie? Odpowiedz Link Zgłoś
palker Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 21:57 eela napisał(a): > to jak P jest A_K, to kto jest Z_K? Eluniu kochana, jak cię miłuję, taki ze mnie Kazimierz jak z koziej głowy dynia! Nie czytałaś rozwiązania zagadki? Odpowiedz Link Zgłoś
palker Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 22:02 eela napisał(a): > już wiem, ze to nie Ty :)) a ja zawsze myslałem, ze choc trochę jestem atrakcyjny :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
eela Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 22:04 jesteś atrakcyjny i to bardzo, ale tak sie to pomieszało, ze ja niedługo nie będe pamiętac, jak się nazywam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata_ Re: Palker do Ariadny IP: *.acn.waw.pl 25.02.02, 22:07 eela napisał(a): > jesteś atrakcyjny i to bardzo, ale tak sie to pomieszało, ze ja niedługo nie > będe pamiętac, jak się nazywam Proponuję zastosować poprzednią twoją radę wobec swojej osoby - głowa pod kran Elu!:-)) Ps. No! Teraz to juz mnie chyba nienawidzisz, co?:-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
eela Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 22:09 Dlaczego miałabym Cie nienawidzić. Uczucia skrajne sa mi obce, o! Odpowiedz Link Zgłoś
laci.k Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 22:08 palker napisał(a): > laci.k napisał(a): > > > palker napisał(a): > > > > > laci.k napisał(a): > > > > > > > palker napisał(a): > > > > > > > > > laci.k napisał(a): > > > > > > > > > > > palker napisał(a): > > > > > > > > > > > > > Uuuuuuuuuuuu! Nie na temat się tu rozmawia. > > > > > > > Ja tam na tatusiach nie bardzo się znam, bo zaled > wie m > > iałem > > > jedn > > > > ego a > > > > > mnie > > > > > > > > > > > > > samemu przypisywane jest ojcostwo tylko dwojga dz > ieci. > > > > > > > Ale trudno. > > > > > > > Dla rozładowania napięcia opowiem wam zagadkę. > > > > > > > Kto to jest: jest synem mojego ojca a nie jest mo > im br > > atem? > > > > > > > No i kto to zgadnie? > > > > > > > > > > > > Umiejętność rozwiązywania zagadek noszę w genach, więc > odpo > > wiem: > > > > > > to jesteś ty sam :-)) > > > > > > > > > > Nie dość, ze falstart (bo ja tu właśnie z panią Ariadną i k > olegą > > s ro > > > zmawi > > > > am) t > > > > > o > > > > > na dodatek pudło, czyli nietrafiony i niezatopiony. Każdy z > anim > > odpow > > > ie mo > > > > że > > > > > skorzystać z jakiegoś koła ratunkowego np. telefonu do przy > jacie > > la, a > > > lbo > > > > > odpowiedzieć pół na pół przy pomocy publiczności. > > > > > Czekam na następne odpowiedzi. > > > > > > > > Ja z pewna taką nieśmiałością, ale coś mi tu nie pasuje. > > > > Kto to jest w takim razie? > > > > PS > > > > Wiem, że straszny ze mnie ryzykant, albowiem wtrącanie się do di > alogu > > z pa > > > nia > > > > Adrianną herbu #, moze przypominać włozenie głowy w śrubsztak, a > le mi > > mo to > > > > > > > uprzejmie dopraszam się odpowiedzi > > > > > > Nie lubię, jak ktoś przynudza obrażając kobiety po drodze (żeby mnie > to os > > tatni > > > > > > raz było!) ale trudno, podam prawidłową odpowiedź na zagadkę: > > > Otóż jest to Kazimierz A. > > > > Na miłość boską! Jaki Kazimierz? Ten nad Wisłą, czy jakiś inny Abstrakcyjn > y? > > Bingo! Bingo! > > Zaraz ci opowiem, co i jak: > siedziałem sobie na stołku przy barze i rozpuszczałem swoje frasunki, gdy nagle > > przysiadł sie obok jakiś taki. Nie powiem, od razu się przedstawił, że jest > Kazimierz no i dodał zaraz, ze atrakcyjny. > Po pierwsze, to nie lubię, jak mnie mężczyźni tak obcesowo przy barze zaczepiaj > ą > (oszustów to teraz na pęczki wszędzie), po drugie, jaki on tam atrakcyjny. Tyle > , > ze miał łeb pofarbowany i tyle. > Ale w miarę rozmowy okazało się, ze człowiek z niego miły i prostolinijny. Nawe > t > mnie z różnych moich kłopotów odpytał i lornetą w oczy zaświecił ze dwa razy. > Na sam koniec, chcąc mnie widać rozbawić, opowiedział mi zagadkę. > -Kto to jest? Jest synem mojego ojca a nie jest moim bratem? > Skołowany byłem, więc mówię, ze nie mam zielonego... > - No to jestem ja, Atrakcyjny Kazimierz > I tak też brzmi odpowiedź na moją zagadkę. > Zastanawiam się tylko, jak do tego doszedłeś, że to o niego chodzi. > > W nagrodę opowiem ci zagadkę o martwym ptaku: > Co to jest - ma nóżki a nie chodzi, ma skrzydełka a nie lata, ma dziubek a nie > dziobie? Rozumiem. Skoro on ci opowiedział zagadkę, to on stanowi dozywotnią na nią odpowiedź :-)) Ale ta druga zagadka kompletnie ci sie nie udała. Sam napisałeś, ze to martwy ptak :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
palker Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 22:14 laci.k napisał(a): > palker napisał(a): > > > laci.k napisał(a): > > > > > palker napisał(a): > > > > > > > laci.k napisał(a): > > > > > > > > > palker napisał(a): > > > > > > > > > > > laci.k napisał(a): > > > > > > > > > > > > > palker napisał(a): > > > > > > > > > > > > > > > Uuuuuuuuuuuu! Nie na temat się tu rozmawia. > > > > > > > > Ja tam na tatusiach nie bardzo się znam, bo > zaled > > wie m > > > iałem > > > > jedn > > > > > ego a > > > > > > mnie > > > > > > > > > > > > > > > samemu przypisywane jest ojcostwo tylko dwoj > ga dz > > ieci. > > > > > > > > Ale trudno. > > > > > > > > Dla rozładowania napięcia opowiem wam zagadk > ę. > > > > > > > > Kto to jest: jest synem mojego ojca a nie je > st mo > > im br > > > atem? > > > > > > > > No i kto to zgadnie? > > > > > > > > > > > > > > Umiejętność rozwiązywania zagadek noszę w genach, > więc > > odpo > > > wiem: > > > > > > > to jesteś ty sam :-)) > > > > > > > > > > > > Nie dość, ze falstart (bo ja tu właśnie z panią Ariadn > ą i k > > olegą > > > s ro > > > > zmawi > > > > > am) t > > > > > > o > > > > > > na dodatek pudło, czyli nietrafiony i niezatopiony. Ka > żdy z > > anim > > > odpow > > > > ie mo > > > > > że > > > > > > skorzystać z jakiegoś koła ratunkowego np. telefonu do > przy > > jacie > > > la, a > > > > lbo > > > > > > odpowiedzieć pół na pół przy pomocy publiczności. > > > > > > Czekam na następne odpowiedzi. > > > > > > > > > > Ja z pewna taką nieśmiałością, ale coś mi tu nie pasuje. > > > > > Kto to jest w takim razie? > > > > > PS > > > > > Wiem, że straszny ze mnie ryzykant, albowiem wtrącanie się > do di > > alogu > > > z pa > > > > nia > > > > > Adrianną herbu #, moze przypominać włozenie głowy w śrubszt > ak, a > > le mi > > > mo to > > > > > > > > > uprzejmie dopraszam się odpowiedzi > > > > > > > > Nie lubię, jak ktoś przynudza obrażając kobiety po drodze (żeby > mnie > > to os > > > tatni > > > > > > > > raz było!) ale trudno, podam prawidłową odpowiedź na zagadkę: > > > > Otóż jest to Kazimierz A. > > > > > > Na miłość boską! Jaki Kazimierz? Ten nad Wisłą, czy jakiś inny Abstra > kcyjn > > y? > > > > Bingo! Bingo! > > > > Zaraz ci opowiem, co i jak: > > siedziałem sobie na stołku przy barze i rozpuszczałem swoje frasunki, gdy > nagle > > > > przysiadł sie obok jakiś taki. Nie powiem, od razu się przedstawił, że jes > t > > Kazimierz no i dodał zaraz, ze atrakcyjny. > > Po pierwsze, to nie lubię, jak mnie mężczyźni tak obcesowo przy barze zacz > epiaj > > ą > > (oszustów to teraz na pęczki wszędzie), po drugie, jaki on tam atrakcyjny. > Tyle > > , > > ze miał łeb pofarbowany i tyle. > > Ale w miarę rozmowy okazało się, ze człowiek z niego miły i prostolinijny. > Nawe > > t > > mnie z różnych moich kłopotów odpytał i lornetą w oczy zaświecił ze dwa ra > zy. > > Na sam koniec, chcąc mnie widać rozbawić, opowiedział mi zagadkę. > > -Kto to jest? Jest synem mojego ojca a nie jest moim bratem? > > Skołowany byłem, więc mówię, ze nie mam zielonego... > > - No to jestem ja, Atrakcyjny Kazimierz > > I tak też brzmi odpowiedź na moją zagadkę. > > Zastanawiam się tylko, jak do tego doszedłeś, że to o niego chodzi. > > > > W nagrodę opowiem ci zagadkę o martwym ptaku: > > Co to jest - ma nóżki a nie chodzi, ma skrzydełka a nie lata, ma dziubek a > nie > > dziobie? > > Rozumiem. Skoro on ci opowiedział zagadkę, to on stanowi dozywotnią na nią > odpowiedź :-)) > Ale ta druga zagadka kompletnie ci sie nie udała. Sam napisałeś, ze to martwy > ptak :-)) No dobrze. To z czego ja sie tak śmiałem, gdy mi ja opowiadano :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata_ Re: Palker do Ariadny IP: *.acn.waw.pl 25.02.02, 22:16 palker napisał(a): > laci.k napisał(a): > > > palker napisał(a): > > > > > laci.k napisał(a): > > > > > > > palker napisał(a): > > > > > > > > > laci.k napisał(a): > > > > > > > > > > > palker napisał(a): > > > > > > > > > > > > > laci.k napisał(a): > > > > > > > > > > > > > > > palker napisał(a): > > > > > > > > > > > > > > > > > Uuuuuuuuuuuu! Nie na temat się tu rozma > wia. > > > > > > > > > Ja tam na tatusiach nie bardzo się znam > , bo > > zaled > > > wie m > > > > iałem > > > > > jedn > > > > > > ego a > > > > > > > mnie > > > > > > > > > > > > > > > > > samemu przypisywane jest ojcostwo tylko > dwoj > > ga dz > > > ieci. > > > > > > > > > Ale trudno. > > > > > > > > > Dla rozładowania napięcia opowiem wam z > agadk > > ę. > > > > > > > > > Kto to jest: jest synem mojego ojca a n > ie je > > st mo > > > im br > > > > atem? > > > > > > > > > No i kto to zgadnie? > > > > > > > > > > > > > > > > Umiejętność rozwiązywania zagadek noszę w ge > nach, > > więc > > > odpo > > > > wiem: > > > > > > > > to jesteś ty sam :-)) > > > > > > > > > > > > > > Nie dość, ze falstart (bo ja tu właśnie z panią A > riadn > > ą i k > > > olegą > > > > s ro > > > > > zmawi > > > > > > am) t > > > > > > > o > > > > > > > na dodatek pudło, czyli nietrafiony i niezatopion > y. Ka > > żdy z > > > anim > > > > odpow > > > > > ie mo > > > > > > że > > > > > > > skorzystać z jakiegoś koła ratunkowego np. telefo > nu do > > przy > > > jacie > > > > la, a > > > > > lbo > > > > > > > odpowiedzieć pół na pół przy pomocy publiczności. > > > > > > > Czekam na następne odpowiedzi. > > > > > > > > > > > > Ja z pewna taką nieśmiałością, ale coś mi tu nie pasuj > e. > > > > > > Kto to jest w takim razie? > > > > > > PS > > > > > > Wiem, że straszny ze mnie ryzykant, albowiem wtrącanie > się > > do di > > > alogu > > > > z pa > > > > > nia > > > > > > Adrianną herbu #, moze przypominać włozenie głowy w śr > ubszt > > ak, a > > > le mi > > > > mo to > > > > > > > > > > > uprzejmie dopraszam się odpowiedzi > > > > > > > > > > Nie lubię, jak ktoś przynudza obrażając kobiety po drodze ( > żeby > > mnie > > > to os > > > > tatni > > > > > > > > > > raz było!) ale trudno, podam prawidłową odpowiedź na zagadk > ę: > > > > > Otóż jest to Kazimierz A. > > > > > > > > Na miłość boską! Jaki Kazimierz? Ten nad Wisłą, czy jakiś inny A > bstra > > kcyjn > > > y? > > > > > > Bingo! Bingo! > > > > > > Zaraz ci opowiem, co i jak: > > > siedziałem sobie na stołku przy barze i rozpuszczałem swoje frasunki, > gdy > > nagle > > > > > > przysiadł sie obok jakiś taki. Nie powiem, od razu się przedstawił, ż > e jes > > t > > > Kazimierz no i dodał zaraz, ze atrakcyjny. > > > Po pierwsze, to nie lubię, jak mnie mężczyźni tak obcesowo przy barze > zacz > > epiaj > > > ą > > > (oszustów to teraz na pęczki wszędzie), po drugie, jaki on tam atrakc > yjny. > > Tyle > > > , > > > ze miał łeb pofarbowany i tyle. > > > Ale w miarę rozmowy okazało się, ze człowiek z niego miły i prostolin > ijny. > > Nawe > > > t > > > mnie z różnych moich kłopotów odpytał i lornetą w oczy zaświecił ze d > wa ra > > zy. > > > Na sam koniec, chcąc mnie widać rozbawić, opowiedział mi zagadkę. > > > -Kto to jest? Jest synem mojego ojca a nie jest moim bratem? > > > Skołowany byłem, więc mówię, ze nie mam zielonego... > > > - No to jestem ja, Atrakcyjny Kazimierz > > > I tak też brzmi odpowiedź na moją zagadkę. > > > Zastanawiam się tylko, jak do tego doszedłeś, że to o niego chodzi. > > > > > > W nagrodę opowiem ci zagadkę o martwym ptaku: > > > Co to jest - ma nóżki a nie chodzi, ma skrzydełka a nie lata, ma dziu > bek a > > nie > > > dziobie? > > > > Rozumiem. Skoro on ci opowiedział zagadkę, to on stanowi dozywotnią na nią > > > odpowiedź :-)) > > Ale ta druga zagadka kompletnie ci sie nie udała. Sam napisałeś, ze to mar > twy > > ptak :-)) > > No dobrze. To z czego ja sie tak śmiałem, gdy mi ja opowiadano :-(( I pewnie dziwiłeś się, że gromkiego śmiechu na forum nie słyszałeś - oj, odpocznij ty trochę:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
palker Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 22:25 Gość portalu: beata_ napisał(a): > > > > > > > > W nagrodę opowiem ci zagadkę o martwym ptaku: > > > > Co to jest - ma nóżki a nie chodzi, ma skrzydełka a nie lata, ma > dziu > > bek a > > > nie > > > > dziobie? > > > > > > Rozumiem. Skoro on ci opowiedział zagadkę, to on stanowi dozywotnią n > a nią > > > > > odpowiedź :-)) > > > Ale ta druga zagadka kompletnie ci sie nie udała. Sam napisałeś, ze t > o mar > > twy > > > ptak :-)) > > > > No dobrze. To z czego ja sie tak śmiałem, gdy mi ja opowiadano :-(( > > I pewnie dziwiłeś się, że gromkiego śmiechu na forum nie słyszałeś - oj, > odpocznij ty trochę:-)) No odsapnąć by wypadało, bo jak Kazimierza na forumie zobaczyłem, to od razu zaocznie ze dwie lornety jakiegoś zajzajeru wypiłem. Z radosci, ze po tylu latach pamietał. Starch pomysleć co bedzie, jak sie gdzies oba zejdziem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata_ Re: Palker do Ariadny IP: *.acn.waw.pl 25.02.02, 22:36 Aż mi skóra cierpnie, co za przezycia cię czekają - opowiesz??? Odpowiedz Link Zgłoś
atrakcyjny_kazimierz Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 22:18 policzył żem na palcach że to było 30 z górkom lat temu nazad ty to chopie jeszcze pamientasz??? tech lornet to chiba było wiencej bo zem wtedy jeszcze mocno trunkowy był i nie żonaty ani razu. ja pamientam jak ześ chopie muwił wtedy że nie masz zielonego bośmy siem wtedy z kumplamy smialy że zielonego to pewnie ma nieboszczyk a nie Kazimierz ani tem bardziej ty bo ty gdzieś tak mniej wiencej muj ruwiesnik musisz być czyly młody chopak jeszcze jesteś z tom Kryśkom to sie ożeniłeś czy jak to dalej było? a z tem ptakem to ja sie Jadźki zapytam bo ona do lyceum uczenszczała to uczona bardziej jest Odpowiedz Link Zgłoś
palker Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 22:36 atrakcyjny_kazimierz napisał(a): > policzył żem na palcach że to było 30 z górkom lat temu nazad ty to chopie > jeszcze pamientasz??? tech lornet to chiba było wiencej bo zem wtedy jeszcze > mocno trunkowy był i nie żonaty ani razu. ja pamientam jak ześ chopie muwił wte > dy > że nie masz zielonego bośmy siem wtedy z kumplamy smialy że zielonego to pewnie > > ma nieboszczyk a nie Kazimierz ani tem bardziej ty bo ty gdzieś tak mniej wienc > ej > muj ruwiesnik musisz być czyly młody chopak jeszcze jesteś > z tom Kryśkom to sie ożeniłeś czy jak to dalej było? > > a z tem ptakem to ja sie Jadźki zapytam bo ona do lyceum uczenszczała to uczona > > bardziej jest Kryśka to mnie ze trzy razy wokół dużego palca najpierw owinęła, a później powiedziała, ze jestem uzdolniony muzycznie i mnie w trąbe puściła. Do tej pory nie mogie sie wyzbierać i wciąż w kobitach szukam zapomnienia po tamtym. Jadźce się kłaniaj, tylko nie za nisko, bo zaraz powiesz, ze czasu nie masz i że cie obowiazki wzywaja bo właśnie się starasz stanąc na wysokosci zadania. Taka kobita, to na oko potrafi z człowieka wszystkie moce wypompować, ze później nie ma się siły szkła do ust podnieść. A swojom drogom to szczęściarz z ciebie. Mieć kobite co sie na ptaszkach zna Odpowiedz Link Zgłoś