Palker do Ariadny

22.02.02, 21:44
Chwilowo nie mam Ci nic do powiedzenia, ale bardzo mnie zainteresował wątek o
Łomnickim i obiecuję, że jak się obrobię z najpilniejszej roboty, to do niego
wrócę.
    • Gość: #ariadna Re: Palker do Ariadny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.02, 20:01
      palker napisał(a):

      > Chwilowo nie mam Ci nic do powiedzenia, ale bardzo mnie zainteresował wątek o
      > Łomnickim i obiecuję, że jak się obrobię z najpilniejszej roboty, to do niego
      > wrócę.

      Przeczytałam.
      Rozumiem Twój punkt widzenia i gorycz, ktora chyba pozostanie u Ciebie
      nieśmiertelną.
      Oraz goryczy owej powody.
      Ale dla mnie nie do końca jest tak, ze liczyło się tylko to, co wtedy było.
      Gdy zył.
      Gdy mówił wprost ze sceny.
      Bo to, co pokazala telewzja, ta rola za rolą, to było coś, co sprawiło, ze z
      otwartymi ustami na Niego patrzyłam.
      I taki wielki podziw.
      Choc sto lat temu juz wiedzialam, jak wielki to Aktor.
      To teraz mi to przypomnano.
      I chcę, by przypominano.
      Nie tylko z okazji rocznic, obchodów czy czego tam...
      Bo nie było dla mnie i nie ma większego talentu i większej pracy, i dążenia do
      perfekcjonizmu.
      I co mnie, miłośniczkę Jego sztuki, obchodzic moze partia...
      Nic.
      Kompletnie.
      Ktos tu jeszcze powiedział, ze On na dodatek wierzył w tę partię.
      Jesli tak było, to tym bardziej.
      Mój Ś.P. Tata tez wierzył w partię, zatem będąc jej działaczem robił to, w co
      wierzył.
      Pod koniec życia zrozumiał, ze wierzył w coś, co nie istnialo.
      pozdrawiam



      • Gość: s Re: Palker do Ariadny IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.02, 20:34
        Gość portalu: #ariadna napisał(a):

        > palker napisał(a):
        >
        > > Chwilowo nie mam Ci nic do powiedzenia, ale bardzo mnie zainteresował wąte
        > k o
        > > Łomnickim i obiecuję, że jak się obrobię z najpilniejszej roboty, to do ni
        > ego
        > > wrócę.
        >
        > Przeczytałam.
        > Rozumiem Twój punkt widzenia i gorycz, ktora chyba pozostanie u Ciebie
        > nieśmiertelną.
        > Oraz goryczy owej powody.
        > Ale dla mnie nie do końca jest tak, ze liczyło się tylko to, co wtedy było.
        > Gdy zył.
        > Gdy mówił wprost ze sceny.
        > Bo to, co pokazala telewzja, ta rola za rolą, to było coś, co sprawiło, ze z
        > otwartymi ustami na Niego patrzyłam.
        > I taki wielki podziw.
        > Choc sto lat temu juz wiedzialam, jak wielki to Aktor.
        > To teraz mi to przypomnano.
        > I chcę, by przypominano.
        > Nie tylko z okazji rocznic, obchodów czy czego tam...
        > Bo nie było dla mnie i nie ma większego talentu i większej pracy, i dążenia do
        > perfekcjonizmu.
        > I co mnie, miłośniczkę Jego sztuki, obchodzic moze partia...
        > Nic.
        > Kompletnie.
        > Ktos tu jeszcze powiedział, ze On na dodatek wierzył w tę partię.
        > Jesli tak było, to tym bardziej.
        > Mój Ś.P. Tata tez wierzył w partię, zatem będąc jej działaczem robił to, w co
        > wierzył.
        > Pod koniec życia zrozumiał, ze wierzył w coś, co nie istnialo.
        > pozdrawiam
        >
        >
        >

        Dobrze jest wierzyc w partie - łamać ludziom kariery ,upodlić ...jak mój Ś.P
        Tata , który w to nie wierzył...wiec go zeszmacili i zwolnili z pracy....inni
        robili kariery... bardzo to sprawiedliwe....bardzo no ale pewnie "oni"
        wyrzucająć go z pracy wierzyli w "to"
        • Gość: #ariadna Re: Palker do Ariadny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.02.02, 00:40
          > Dobrze jest wierzyc w partie - łamać ludziom kariery ,upodlić ...jak mój Ś.P
          > Tata , który w to nie wierzył...wiec go zeszmacili i zwolnili z pracy....inni
          > robili kariery... bardzo to sprawiedliwe....bardzo no ale pewnie "oni"
          > wyrzucająć go z pracy wierzyli w "to"

          Moj Tata był w partii
          Nie zrobił kariery.
          Nie złamał nikomu życia i nie skrzywdził nikogo.
          Nic o Nim nie wiesz, więc daruj sobie sugestie brudnawe.
          Nie każdy go był w partii był świnią.
          Nie każdy, kto nie był, był świętym.
          • Gość: s Re: Palker do Ariadny IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.02.02, 01:43
            Gość portalu: #ariadna napisał(a):

            > > Dobrze jest wierzyc w partie - łamać ludziom kariery ,upodlić ...jak mój Ś
            > .P
            > > Tata , który w to nie wierzył...wiec go zeszmacili i zwolnili z pracy....
            > inni
            > > robili kariery... bardzo to sprawiedliwe....bardzo no ale pewnie "oni"
            > > wyrzucająć go z pracy wierzyli w "to"
            >
            > Moj Tata był w partii
            > Nie zrobił kariery.
            > Nie złamał nikomu życia i nie skrzywdził nikogo.
            a czy ja tak napisalem?

            > Nic o Nim nie wiesz, więc daruj sobie sugestie brudnawe.
            > Nie każdy go był w partii był świnią.
            90%
            > Nie każdy, kto nie był, był świętym.
            a to nie jest sugestia "brudnawa"?

            Nie chodzi mi o Twojego Ojca....idzie mi o mojego...o wielu innych takich ojcow
            ktorych kręgosłup moralny wytrzymal...ktorzy nie potrafili wierzyc w cos co
            kazalo im donosic na kolegow....w cos co od samego poczatku mialo zbrodnicze
            cele....cos co nie pozwalalo miec wlasnego zdania..cos co trudno opisac...nie
            bylo slow przepraszam i nie bedzie
            Ale szybko sie zapomina a co gorsza jeszcze szybciej tłumaczy sie zbrodnie i
            rozmywa odpowiedzialnosc...

    • palker Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 18:22
      Uuuuuuuuuuuu! Nie na temat się tu rozmawia.
      Ja tam na tatusiach nie bardzo się znam, bo zaledwie miałem jednego a mnie
      samemu przypisywane jest ojcostwo tylko dwojga dzieci.
      Ale trudno.
      Dla rozładowania napięcia opowiem wam zagadkę.
      Kto to jest: jest synem mojego ojca a nie jest moim bratem?
      No i kto to zgadnie?
      • laci.k Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 19:02
        palker napisał(a):

        > Uuuuuuuuuuuu! Nie na temat się tu rozmawia.
        > Ja tam na tatusiach nie bardzo się znam, bo zaledwie miałem jednego a mnie
        > samemu przypisywane jest ojcostwo tylko dwojga dzieci.
        > Ale trudno.
        > Dla rozładowania napięcia opowiem wam zagadkę.
        > Kto to jest: jest synem mojego ojca a nie jest moim bratem?
        > No i kto to zgadnie?

        Umiejętność rozwiązywania zagadek noszę w genach, więc odpowiem:
        to jesteś ty sam :-))
        • palker Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 19:17
          laci.k napisał(a):

          > palker napisał(a):
          >
          > > Uuuuuuuuuuuu! Nie na temat się tu rozmawia.
          > > Ja tam na tatusiach nie bardzo się znam, bo zaledwie miałem jednego a mnie
          >
          > > samemu przypisywane jest ojcostwo tylko dwojga dzieci.
          > > Ale trudno.
          > > Dla rozładowania napięcia opowiem wam zagadkę.
          > > Kto to jest: jest synem mojego ojca a nie jest moim bratem?
          > > No i kto to zgadnie?
          >
          > Umiejętność rozwiązywania zagadek noszę w genach, więc odpowiem:
          > to jesteś ty sam :-))

          Nie dość, ze falstart (bo ja tu właśnie z panią Ariadną i kolegą s rozmawiam) to
          na dodatek pudło, czyli nietrafiony i niezatopiony. Każdy zanim odpowie może
          skorzystać z jakiegoś koła ratunkowego np. telefonu do przyjaciela, albo
          odpowiedzieć pół na pół przy pomocy publiczności.
          Czekam na następne odpowiedzi.
          • laci.k Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 20:06
            palker napisał(a):

            > laci.k napisał(a):
            >
            > > palker napisał(a):
            > >
            > > > Uuuuuuuuuuuu! Nie na temat się tu rozmawia.
            > > > Ja tam na tatusiach nie bardzo się znam, bo zaledwie miałem jednego a
            > mnie
            > >
            > > > samemu przypisywane jest ojcostwo tylko dwojga dzieci.
            > > > Ale trudno.
            > > > Dla rozładowania napięcia opowiem wam zagadkę.
            > > > Kto to jest: jest synem mojego ojca a nie jest moim bratem?
            > > > No i kto to zgadnie?
            > >
            > > Umiejętność rozwiązywania zagadek noszę w genach, więc odpowiem:
            > > to jesteś ty sam :-))
            >
            > Nie dość, ze falstart (bo ja tu właśnie z panią Ariadną i kolegą s rozmawiam) t
            > o
            > na dodatek pudło, czyli nietrafiony i niezatopiony. Każdy zanim odpowie może
            > skorzystać z jakiegoś koła ratunkowego np. telefonu do przyjaciela, albo
            > odpowiedzieć pół na pół przy pomocy publiczności.
            > Czekam na następne odpowiedzi.

            Ja z pewna taką nieśmiałością, ale coś mi tu nie pasuje.
            Kto to jest w takim razie?
            PS
            Wiem, że straszny ze mnie ryzykant, albowiem wtrącanie się do dialogu z pania
            Adrianną herbu #, moze przypominać włozenie głowy w śrubsztak, ale mimo to
            uprzejmie dopraszam się odpowiedzi
            • zdzicha Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 21:10
              laci.k napisał(a):

              > Ja z pewna taką nieśmiałością, ale coś mi tu nie pasuje.
              > Kto to jest w takim razie?
              > PS
              > Wiem, że straszny ze mnie ryzykant, albowiem wtrącanie się do dialogu z pania
              > Adrianną herbu #, moze przypominać włozenie głowy w śrubsztak, ale mimo to
              > uprzejmie dopraszam się odpowiedzi

              Wniosek nasuwa się jeden: Palker jest kobietą!
              Ale wówczas jak wytumaczyć Twoją obecnośc w tym miejscu?
              • palker Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 21:17
                zdzicha napisał(a):

                > laci.k napisał(a):
                >
                > > Ja z pewna taką nieśmiałością, ale coś mi tu nie pasuje.
                > > Kto to jest w takim razie?
                > > PS
                > > Wiem, że straszny ze mnie ryzykant, albowiem wtrącanie się do dialogu z pa
                > nia
                > > Adrianną herbu #, moze przypominać włozenie głowy w śrubsztak, ale mimo to
                >
                > > uprzejmie dopraszam się odpowiedzi
                >
                > Wniosek nasuwa się jeden: Palker jest kobietą!
                > Ale wówczas jak wytumaczyć Twoją obecnośc w tym miejscu?

                Skoro nawet Kopernik jest kobietą... :-))
            • palker Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 21:21
              laci.k napisał(a):

              > palker napisał(a):
              >
              > > laci.k napisał(a):
              > >
              > > > palker napisał(a):
              > > >
              > > > > Uuuuuuuuuuuu! Nie na temat się tu rozmawia.
              > > > > Ja tam na tatusiach nie bardzo się znam, bo zaledwie miałem jedn
              > ego a
              > > mnie
              > > >
              > > > > samemu przypisywane jest ojcostwo tylko dwojga dzieci.
              > > > > Ale trudno.
              > > > > Dla rozładowania napięcia opowiem wam zagadkę.
              > > > > Kto to jest: jest synem mojego ojca a nie jest moim bratem?
              > > > > No i kto to zgadnie?
              > > >
              > > > Umiejętność rozwiązywania zagadek noszę w genach, więc odpowiem:
              > > > to jesteś ty sam :-))
              > >
              > > Nie dość, ze falstart (bo ja tu właśnie z panią Ariadną i kolegą s rozmawi
              > am) t
              > > o
              > > na dodatek pudło, czyli nietrafiony i niezatopiony. Każdy zanim odpowie mo
              > że
              > > skorzystać z jakiegoś koła ratunkowego np. telefonu do przyjaciela, albo
              > > odpowiedzieć pół na pół przy pomocy publiczności.
              > > Czekam na następne odpowiedzi.
              >
              > Ja z pewna taką nieśmiałością, ale coś mi tu nie pasuje.
              > Kto to jest w takim razie?
              > PS
              > Wiem, że straszny ze mnie ryzykant, albowiem wtrącanie się do dialogu z pania
              > Adrianną herbu #, moze przypominać włozenie głowy w śrubsztak, ale mimo to
              > uprzejmie dopraszam się odpowiedzi

              Nie lubię, jak ktoś przynudza obrażając kobiety po drodze (żeby mnie to ostatni
              raz było!) ale trudno, podam prawidłową odpowiedź na zagadkę:
              Otóż jest to Kazimierz A.
              • eela Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 21:30
                O kurczę, no nie, Ciebie akurat o to nie posądzałam :))
                • palker Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 22:00
                  eela napisał(a):

                  > O kurczę, no nie, Ciebie akurat o to nie posądzałam :))

                  Niestety musisz poprzestać na nieposądzaniu, niestety :-))
              • Gość: beata_ Re: Palker do Ariadny IP: *.acn.waw.pl 25.02.02, 21:31
                palker napisał(a):

                > laci.k napisał(a):
                >
                > > palker napisał(a):
                > >
                > > > laci.k napisał(a):
                > > >
                > > > > palker napisał(a):
                > > > >
                > > > > > Uuuuuuuuuuuu! Nie na temat się tu rozmawia.
                > > > > > Ja tam na tatusiach nie bardzo się znam, bo zaledwie miałem
                > jedn
                > > ego a
                > > > mnie
                > > > >
                > > > > > samemu przypisywane jest ojcostwo tylko dwojga dzieci.
                > > > > > Ale trudno.
                > > > > > Dla rozładowania napięcia opowiem wam zagadkę.
                > > > > > Kto to jest: jest synem mojego ojca a nie jest moim bratem?
                > > > > > No i kto to zgadnie?
                > > > >
                > > > > Umiejętność rozwiązywania zagadek noszę w genach, więc odpowiem:
                > > > > to jesteś ty sam :-))
                > > >
                > > > Nie dość, ze falstart (bo ja tu właśnie z panią Ariadną i kolegą s ro
                > zmawi
                > > am) t
                > > > o
                > > > na dodatek pudło, czyli nietrafiony i niezatopiony. Każdy zanim odpow
                > ie mo
                > > że
                > > > skorzystać z jakiegoś koła ratunkowego np. telefonu do przyjaciela, a
                > lbo
                > > > odpowiedzieć pół na pół przy pomocy publiczności.
                > > > Czekam na następne odpowiedzi.
                > >
                > > Ja z pewna taką nieśmiałością, ale coś mi tu nie pasuje.
                > > Kto to jest w takim razie?
                > > PS
                > > Wiem, że straszny ze mnie ryzykant, albowiem wtrącanie się do dialogu z pa
                > nia
                > > Adrianną herbu #, moze przypominać włozenie głowy w śrubsztak, ale mimo to
                >
                > > uprzejmie dopraszam się odpowiedzi
                >
                > Nie lubię, jak ktoś przynudza obrażając kobiety po drodze (żeby mnie to ostatni
                >
                > raz było!) ale trudno, podam prawidłową odpowiedź na zagadkę:
                > Otóż jest to Kazimierz A.

                Zaraz zaraz - czegoś tu nie rozmumiem. Jakim cudem Kazimierz A. może być synem
                twojego ojca??? Po drugie - jakim cudem będąc synem twojego ojca nie jest twoim
                bratem? Po trzecie - właściwie sama nie wiem - co ma piernik do wiatraka?
                Po czwarte - znów mówicie nie na temat i oberwiecie:-)))
                Ps.
                Rozumiem, że sytuacja została rozładowana...czy się mylę?

                • eela Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 21:36
                  Gość portalu: beata_ napisał(a):


                  > >
                  > > raz było!) ale trudno, podam prawidłową odpowiedź na zagadkę:
                  > > Otóż jest to Kazimierz A.
                  >
                  > Zaraz zaraz - czegoś tu nie rozmumiem. Jakim cudem Kazimierz A. może być synem
                  > twojego ojca??? Po drugie - jakim cudem będąc synem twojego ojca nie jest twoim
                  >
                  > bratem? Po trzecie - właściwie sama nie wiem - co ma piernik do wiatraka?
                  > Po czwarte - znów mówicie nie na temat i oberwiecie:-)))
                  > Ps.
                  > Rozumiem, że sytuacja została rozładowana...czy się mylę?
                  >

                  bEatko, włóz głowę pod kran z wodą :))), ochłoń i pomysl

                  • Gość: beata_ Re: Palker do Ariadny IP: *.acn.waw.pl 25.02.02, 21:43
                    eela napisał(a):

                    > Gość portalu: beata_ napisał(a):
                    >
                    >
                    > > >
                    > > > raz było!) ale trudno, podam prawidłową odpowiedź na zagadkę:
                    > > > Otóż jest to Kazimierz A.
                    > >
                    > > Zaraz zaraz - czegoś tu nie rozmumiem. Jakim cudem Kazimierz A. może być s
                    > ynem
                    > > twojego ojca??? Po drugie - jakim cudem będąc synem twojego ojca nie jest
                    > twoim
                    > >
                    > > bratem? Po trzecie - właściwie sama nie wiem - co ma piernik do wiatraka?
                    > > Po czwarte - znów mówicie nie na temat i oberwiecie:-)))
                    > > Ps.
                    > > Rozumiem, że sytuacja została rozładowana...czy się mylę?
                    > >
                    >
                    > bEatko, włóz głowę pod kran z wodą :))), ochłoń i pomysl
                    >

                    Elu, Boga w sercu nie masz! Zabić mnie chcesz???? Ochłonięta jestem, a z
                    myśleniem mam prawo mieć kłopoty - wiek i pora eobia swoje:-)) Poza tym zamącone
                    jest tak dokładnie, że to juz nie nić, nie supełek, ale cały węzeł gordyjski...
                    • eela Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 21:49
                      Gość portalu: beata_ napisał(a):

                      > eela napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: beata_ napisał(a):
                      > >
                      > >
                      > > > >
                      > > > > raz było!) ale trudno, podam prawidłową odpowiedź na zagadkę:
                      > > > > Otóż jest to Kazimierz A.
                      > > >
                      > > > Zaraz zaraz - czegoś tu nie rozmumiem. Jakim cudem Kazimierz A. może
                      > być s
                      > > ynem
                      > > > twojego ojca??? Po drugie - jakim cudem będąc synem twojego ojca nie
                      > jest
                      > > twoim
                      > > >
                      > > > bratem? Po trzecie - właściwie sama nie wiem - co ma piernik do wiatr
                      > aka?
                      > > > Po czwarte - znów mówicie nie na temat i oberwiecie:-)))
                      > > > Ps.
                      > > > Rozumiem, że sytuacja została rozładowana...czy się mylę?
                      > > >
                      > >
                      > > bEatko, włóz głowę pod kran z wodą :))), ochłoń i pomysl
                      > >
                      >
                      > Elu, Boga w sercu nie masz! Zabić mnie chcesz???? Ochłonięta jestem, a z
                      > myśleniem mam prawo mieć kłopoty - wiek i pora eobia swoje:-)) Poza tym zamącon
                      > e
                      > jest tak dokładnie, że to juz nie nić, nie supełek, ale cały węzeł gordyjski...
                      >

                      Przeciez wozisz go z kazdego bankietu :))), a zabijac Cie nie chcę :))

              • laci.k Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 21:32
                palker napisał(a):

                > laci.k napisał(a):
                >
                > > palker napisał(a):
                > >
                > > > laci.k napisał(a):
                > > >
                > > > > palker napisał(a):
                > > > >
                > > > > > Uuuuuuuuuuuu! Nie na temat się tu rozmawia.
                > > > > > Ja tam na tatusiach nie bardzo się znam, bo zaledwie miałem
                > jedn
                > > ego a
                > > > mnie
                > > > >
                > > > > > samemu przypisywane jest ojcostwo tylko dwojga dzieci.
                > > > > > Ale trudno.
                > > > > > Dla rozładowania napięcia opowiem wam zagadkę.
                > > > > > Kto to jest: jest synem mojego ojca a nie jest moim bratem?
                > > > > > No i kto to zgadnie?
                > > > >
                > > > > Umiejętność rozwiązywania zagadek noszę w genach, więc odpowiem:
                > > > > to jesteś ty sam :-))
                > > >
                > > > Nie dość, ze falstart (bo ja tu właśnie z panią Ariadną i kolegą s ro
                > zmawi
                > > am) t
                > > > o
                > > > na dodatek pudło, czyli nietrafiony i niezatopiony. Każdy zanim odpow
                > ie mo
                > > że
                > > > skorzystać z jakiegoś koła ratunkowego np. telefonu do przyjaciela, a
                > lbo
                > > > odpowiedzieć pół na pół przy pomocy publiczności.
                > > > Czekam na następne odpowiedzi.
                > >
                > > Ja z pewna taką nieśmiałością, ale coś mi tu nie pasuje.
                > > Kto to jest w takim razie?
                > > PS
                > > Wiem, że straszny ze mnie ryzykant, albowiem wtrącanie się do dialogu z pa
                > nia
                > > Adrianną herbu #, moze przypominać włozenie głowy w śrubsztak, ale mimo to
                >
                > > uprzejmie dopraszam się odpowiedzi
                >
                > Nie lubię, jak ktoś przynudza obrażając kobiety po drodze (żeby mnie to ostatni
                >
                > raz było!) ale trudno, podam prawidłową odpowiedź na zagadkę:
                > Otóż jest to Kazimierz A.

                Na miłość boską! Jaki Kazimierz? Ten nad Wisłą, czy jakiś inny Abstrakcyjny?
                • eela Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 21:34
                  laci.k napisał(a):

                  > > raz było!) ale trudno, podam prawidłową odpowiedź na zagadkę:
                  > > Otóż jest to Kazimierz A.
                  >
                  > Na miłość boską! Jaki Kazimierz? Ten nad Wisłą, czy jakiś inny Abstrakcyjny?

                  raczej atrakcyjny

                  • atrakcyjny_kazimierz Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 21:41
                    no znowu mię tu obgadujom
                    co to za ludzie som
                    skond one siem wziely?
                    mogiem zaświaszczyć żem widział kolegie Palkiera na oczy własne raz jeden na
                    tem bańkecie w redakcyji. prosze mnie tu nic nie instytuować że on brat muj
                    jakiś czy cuś. jasne?
                    • eela Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 21:48
                      Wy tu mnie nie bierzcie w dwa ognie :))
                    • palker Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 21:55
                      atrakcyjny_kazimierz napisał(a):

                      > no znowu mię tu obgadujom
                      > co to za ludzie som
                      > skond one siem wziely?
                      > mogiem zaświaszczyć żem widział kolegie Palkiera na oczy własne raz jeden na
                      > tem bańkecie w redakcyji. prosze mnie tu nic nie instytuować że on brat muj
                      > jakiś czy cuś. jasne?

                      Kaziu, przyświadzcam, jak na spowiedzi, ze prawdę gadasz. No moze zapomniałeś o
                      tym barowym spotkaniu, ale i ja ledwie co pamietam
                • palker Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 21:52
                  laci.k napisał(a):

                  > palker napisał(a):
                  >
                  > > laci.k napisał(a):
                  > >
                  > > > palker napisał(a):
                  > > >
                  > > > > laci.k napisał(a):
                  > > > >
                  > > > > > palker napisał(a):
                  > > > > >
                  > > > > > > Uuuuuuuuuuuu! Nie na temat się tu rozmawia.
                  > > > > > > Ja tam na tatusiach nie bardzo się znam, bo zaledwie m
                  > iałem
                  > > jedn
                  > > > ego a
                  > > > > mnie
                  > > > > >
                  > > > > > > samemu przypisywane jest ojcostwo tylko dwojga dzieci.
                  > > > > > > Ale trudno.
                  > > > > > > Dla rozładowania napięcia opowiem wam zagadkę.
                  > > > > > > Kto to jest: jest synem mojego ojca a nie jest moim br
                  > atem?
                  > > > > > > No i kto to zgadnie?
                  > > > > >
                  > > > > > Umiejętność rozwiązywania zagadek noszę w genach, więc odpo
                  > wiem:
                  > > > > > to jesteś ty sam :-))
                  > > > >
                  > > > > Nie dość, ze falstart (bo ja tu właśnie z panią Ariadną i kolegą
                  > s ro
                  > > zmawi
                  > > > am) t
                  > > > > o
                  > > > > na dodatek pudło, czyli nietrafiony i niezatopiony. Każdy zanim
                  > odpow
                  > > ie mo
                  > > > że
                  > > > > skorzystać z jakiegoś koła ratunkowego np. telefonu do przyjacie
                  > la, a
                  > > lbo
                  > > > > odpowiedzieć pół na pół przy pomocy publiczności.
                  > > > > Czekam na następne odpowiedzi.
                  > > >
                  > > > Ja z pewna taką nieśmiałością, ale coś mi tu nie pasuje.
                  > > > Kto to jest w takim razie?
                  > > > PS
                  > > > Wiem, że straszny ze mnie ryzykant, albowiem wtrącanie się do dialogu
                  > z pa
                  > > nia
                  > > > Adrianną herbu #, moze przypominać włozenie głowy w śrubsztak, ale mi
                  > mo to
                  > >
                  > > > uprzejmie dopraszam się odpowiedzi
                  > >
                  > > Nie lubię, jak ktoś przynudza obrażając kobiety po drodze (żeby mnie to os
                  > tatni
                  > >
                  > > raz było!) ale trudno, podam prawidłową odpowiedź na zagadkę:
                  > > Otóż jest to Kazimierz A.
                  >
                  > Na miłość boską! Jaki Kazimierz? Ten nad Wisłą, czy jakiś inny Abstrakcyjny?

                  Bingo! Bingo!

                  Zaraz ci opowiem, co i jak:
                  siedziałem sobie na stołku przy barze i rozpuszczałem swoje frasunki, gdy nagle
                  przysiadł sie obok jakiś taki. Nie powiem, od razu się przedstawił, że jest
                  Kazimierz no i dodał zaraz, ze atrakcyjny.
                  Po pierwsze, to nie lubię, jak mnie mężczyźni tak obcesowo przy barze zaczepiają
                  (oszustów to teraz na pęczki wszędzie), po drugie, jaki on tam atrakcyjny. Tyle,
                  ze miał łeb pofarbowany i tyle.
                  Ale w miarę rozmowy okazało się, ze człowiek z niego miły i prostolinijny. Nawet
                  mnie z różnych moich kłopotów odpytał i lornetą w oczy zaświecił ze dwa razy.
                  Na sam koniec, chcąc mnie widać rozbawić, opowiedział mi zagadkę.
                  -Kto to jest? Jest synem mojego ojca a nie jest moim bratem?
                  Skołowany byłem, więc mówię, ze nie mam zielonego...
                  - No to jestem ja, Atrakcyjny Kazimierz
                  I tak też brzmi odpowiedź na moją zagadkę.
                  Zastanawiam się tylko, jak do tego doszedłeś, że to o niego chodzi.

                  W nagrodę opowiem ci zagadkę o martwym ptaku:
                  Co to jest - ma nóżki a nie chodzi, ma skrzydełka a nie lata, ma dziubek a nie
                  dziobie?
                  • eela Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 21:54
                    to jak P jest A_K, to kto jest Z_K?
                    • palker Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 21:57
                      eela napisał(a):

                      > to jak P jest A_K, to kto jest Z_K?

                      Eluniu kochana, jak cię miłuję, taki ze mnie Kazimierz jak z koziej głowy dynia!
                      Nie czytałaś rozwiązania zagadki?
                      • eela Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 21:58
                        już wiem, ze to nie Ty :))
                        • palker Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 22:02
                          eela napisał(a):

                          > już wiem, ze to nie Ty :))

                          a ja zawsze myslałem, ze choc trochę jestem atrakcyjny :-((
                          • eela Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 22:04
                            jesteś atrakcyjny i to bardzo, ale tak sie to pomieszało, ze ja niedługo nie
                            będe pamiętac, jak się nazywam
                            • Gość: beata_ Re: Palker do Ariadny IP: *.acn.waw.pl 25.02.02, 22:07
                              eela napisał(a):

                              > jesteś atrakcyjny i to bardzo, ale tak sie to pomieszało, ze ja niedługo nie
                              > będe pamiętac, jak się nazywam

                              Proponuję zastosować poprzednią twoją radę wobec swojej osoby - głowa pod kran
                              Elu!:-))

                              Ps.
                              No! Teraz to juz mnie chyba nienawidzisz, co?:-))))
                              • eela Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 22:09
                                Dlaczego miałabym Cie nienawidzić. Uczucia skrajne sa mi obce, o!
                  • laci.k Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 22:08
                    palker napisał(a):

                    > laci.k napisał(a):
                    >
                    > > palker napisał(a):
                    > >
                    > > > laci.k napisał(a):
                    > > >
                    > > > > palker napisał(a):
                    > > > >
                    > > > > > laci.k napisał(a):
                    > > > > >
                    > > > > > > palker napisał(a):
                    > > > > > >
                    > > > > > > > Uuuuuuuuuuuu! Nie na temat się tu rozmawia.
                    > > > > > > > Ja tam na tatusiach nie bardzo się znam, bo zaled
                    > wie m
                    > > iałem
                    > > > jedn
                    > > > > ego a
                    > > > > > mnie
                    > > > > > >
                    > > > > > > > samemu przypisywane jest ojcostwo tylko dwojga dz
                    > ieci.
                    > > > > > > > Ale trudno.
                    > > > > > > > Dla rozładowania napięcia opowiem wam zagadkę.
                    > > > > > > > Kto to jest: jest synem mojego ojca a nie jest mo
                    > im br
                    > > atem?
                    > > > > > > > No i kto to zgadnie?
                    > > > > > >
                    > > > > > > Umiejętność rozwiązywania zagadek noszę w genach, więc
                    > odpo
                    > > wiem:
                    > > > > > > to jesteś ty sam :-))
                    > > > > >
                    > > > > > Nie dość, ze falstart (bo ja tu właśnie z panią Ariadną i k
                    > olegą
                    > > s ro
                    > > > zmawi
                    > > > > am) t
                    > > > > > o
                    > > > > > na dodatek pudło, czyli nietrafiony i niezatopiony. Każdy z
                    > anim
                    > > odpow
                    > > > ie mo
                    > > > > że
                    > > > > > skorzystać z jakiegoś koła ratunkowego np. telefonu do przy
                    > jacie
                    > > la, a
                    > > > lbo
                    > > > > > odpowiedzieć pół na pół przy pomocy publiczności.
                    > > > > > Czekam na następne odpowiedzi.
                    > > > >
                    > > > > Ja z pewna taką nieśmiałością, ale coś mi tu nie pasuje.
                    > > > > Kto to jest w takim razie?
                    > > > > PS
                    > > > > Wiem, że straszny ze mnie ryzykant, albowiem wtrącanie się do di
                    > alogu
                    > > z pa
                    > > > nia
                    > > > > Adrianną herbu #, moze przypominać włozenie głowy w śrubsztak, a
                    > le mi
                    > > mo to
                    > > >
                    > > > > uprzejmie dopraszam się odpowiedzi
                    > > >
                    > > > Nie lubię, jak ktoś przynudza obrażając kobiety po drodze (żeby mnie
                    > to os
                    > > tatni
                    > > >
                    > > > raz było!) ale trudno, podam prawidłową odpowiedź na zagadkę:
                    > > > Otóż jest to Kazimierz A.
                    > >
                    > > Na miłość boską! Jaki Kazimierz? Ten nad Wisłą, czy jakiś inny Abstrakcyjn
                    > y?
                    >
                    > Bingo! Bingo!
                    >
                    > Zaraz ci opowiem, co i jak:
                    > siedziałem sobie na stołku przy barze i rozpuszczałem swoje frasunki, gdy nagle
                    >
                    > przysiadł sie obok jakiś taki. Nie powiem, od razu się przedstawił, że jest
                    > Kazimierz no i dodał zaraz, ze atrakcyjny.
                    > Po pierwsze, to nie lubię, jak mnie mężczyźni tak obcesowo przy barze zaczepiaj
                    > ą
                    > (oszustów to teraz na pęczki wszędzie), po drugie, jaki on tam atrakcyjny. Tyle
                    > ,
                    > ze miał łeb pofarbowany i tyle.
                    > Ale w miarę rozmowy okazało się, ze człowiek z niego miły i prostolinijny. Nawe
                    > t
                    > mnie z różnych moich kłopotów odpytał i lornetą w oczy zaświecił ze dwa razy.
                    > Na sam koniec, chcąc mnie widać rozbawić, opowiedział mi zagadkę.
                    > -Kto to jest? Jest synem mojego ojca a nie jest moim bratem?
                    > Skołowany byłem, więc mówię, ze nie mam zielonego...
                    > - No to jestem ja, Atrakcyjny Kazimierz
                    > I tak też brzmi odpowiedź na moją zagadkę.
                    > Zastanawiam się tylko, jak do tego doszedłeś, że to o niego chodzi.
                    >
                    > W nagrodę opowiem ci zagadkę o martwym ptaku:
                    > Co to jest - ma nóżki a nie chodzi, ma skrzydełka a nie lata, ma dziubek a nie
                    > dziobie?

                    Rozumiem. Skoro on ci opowiedział zagadkę, to on stanowi dozywotnią na nią
                    odpowiedź :-))
                    Ale ta druga zagadka kompletnie ci sie nie udała. Sam napisałeś, ze to martwy
                    ptak :-))
                    • palker Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 22:14
                      laci.k napisał(a):

                      > palker napisał(a):
                      >
                      > > laci.k napisał(a):
                      > >
                      > > > palker napisał(a):
                      > > >
                      > > > > laci.k napisał(a):
                      > > > >
                      > > > > > palker napisał(a):
                      > > > > >
                      > > > > > > laci.k napisał(a):
                      > > > > > >
                      > > > > > > > palker napisał(a):
                      > > > > > > >
                      > > > > > > > > Uuuuuuuuuuuu! Nie na temat się tu rozmawia.
                      > > > > > > > > Ja tam na tatusiach nie bardzo się znam, bo
                      > zaled
                      > > wie m
                      > > > iałem
                      > > > > jedn
                      > > > > > ego a
                      > > > > > > mnie
                      > > > > > > >
                      > > > > > > > > samemu przypisywane jest ojcostwo tylko dwoj
                      > ga dz
                      > > ieci.
                      > > > > > > > > Ale trudno.
                      > > > > > > > > Dla rozładowania napięcia opowiem wam zagadk
                      > ę.
                      > > > > > > > > Kto to jest: jest synem mojego ojca a nie je
                      > st mo
                      > > im br
                      > > > atem?
                      > > > > > > > > No i kto to zgadnie?
                      > > > > > > >
                      > > > > > > > Umiejętność rozwiązywania zagadek noszę w genach,
                      > więc
                      > > odpo
                      > > > wiem:
                      > > > > > > > to jesteś ty sam :-))
                      > > > > > >
                      > > > > > > Nie dość, ze falstart (bo ja tu właśnie z panią Ariadn
                      > ą i k
                      > > olegą
                      > > > s ro
                      > > > > zmawi
                      > > > > > am) t
                      > > > > > > o
                      > > > > > > na dodatek pudło, czyli nietrafiony i niezatopiony. Ka
                      > żdy z
                      > > anim
                      > > > odpow
                      > > > > ie mo
                      > > > > > że
                      > > > > > > skorzystać z jakiegoś koła ratunkowego np. telefonu do
                      > przy
                      > > jacie
                      > > > la, a
                      > > > > lbo
                      > > > > > > odpowiedzieć pół na pół przy pomocy publiczności.
                      > > > > > > Czekam na następne odpowiedzi.
                      > > > > >
                      > > > > > Ja z pewna taką nieśmiałością, ale coś mi tu nie pasuje.
                      > > > > > Kto to jest w takim razie?
                      > > > > > PS
                      > > > > > Wiem, że straszny ze mnie ryzykant, albowiem wtrącanie się
                      > do di
                      > > alogu
                      > > > z pa
                      > > > > nia
                      > > > > > Adrianną herbu #, moze przypominać włozenie głowy w śrubszt
                      > ak, a
                      > > le mi
                      > > > mo to
                      > > > >
                      > > > > > uprzejmie dopraszam się odpowiedzi
                      > > > >
                      > > > > Nie lubię, jak ktoś przynudza obrażając kobiety po drodze (żeby
                      > mnie
                      > > to os
                      > > > tatni
                      > > > >
                      > > > > raz było!) ale trudno, podam prawidłową odpowiedź na zagadkę:
                      > > > > Otóż jest to Kazimierz A.
                      > > >
                      > > > Na miłość boską! Jaki Kazimierz? Ten nad Wisłą, czy jakiś inny Abstra
                      > kcyjn
                      > > y?
                      > >
                      > > Bingo! Bingo!
                      > >
                      > > Zaraz ci opowiem, co i jak:
                      > > siedziałem sobie na stołku przy barze i rozpuszczałem swoje frasunki, gdy
                      > nagle
                      > >
                      > > przysiadł sie obok jakiś taki. Nie powiem, od razu się przedstawił, że jes
                      > t
                      > > Kazimierz no i dodał zaraz, ze atrakcyjny.
                      > > Po pierwsze, to nie lubię, jak mnie mężczyźni tak obcesowo przy barze zacz
                      > epiaj
                      > > ą
                      > > (oszustów to teraz na pęczki wszędzie), po drugie, jaki on tam atrakcyjny.
                      > Tyle
                      > > ,
                      > > ze miał łeb pofarbowany i tyle.
                      > > Ale w miarę rozmowy okazało się, ze człowiek z niego miły i prostolinijny.
                      > Nawe
                      > > t
                      > > mnie z różnych moich kłopotów odpytał i lornetą w oczy zaświecił ze dwa ra
                      > zy.
                      > > Na sam koniec, chcąc mnie widać rozbawić, opowiedział mi zagadkę.
                      > > -Kto to jest? Jest synem mojego ojca a nie jest moim bratem?
                      > > Skołowany byłem, więc mówię, ze nie mam zielonego...
                      > > - No to jestem ja, Atrakcyjny Kazimierz
                      > > I tak też brzmi odpowiedź na moją zagadkę.
                      > > Zastanawiam się tylko, jak do tego doszedłeś, że to o niego chodzi.
                      > >
                      > > W nagrodę opowiem ci zagadkę o martwym ptaku:
                      > > Co to jest - ma nóżki a nie chodzi, ma skrzydełka a nie lata, ma dziubek a
                      > nie
                      > > dziobie?
                      >
                      > Rozumiem. Skoro on ci opowiedział zagadkę, to on stanowi dozywotnią na nią
                      > odpowiedź :-))
                      > Ale ta druga zagadka kompletnie ci sie nie udała. Sam napisałeś, ze to martwy
                      > ptak :-))

                      No dobrze. To z czego ja sie tak śmiałem, gdy mi ja opowiadano :-((
                      • Gość: beata_ Re: Palker do Ariadny IP: *.acn.waw.pl 25.02.02, 22:16
                        palker napisał(a):

                        > laci.k napisał(a):
                        >
                        > > palker napisał(a):
                        > >
                        > > > laci.k napisał(a):
                        > > >
                        > > > > palker napisał(a):
                        > > > >
                        > > > > > laci.k napisał(a):
                        > > > > >
                        > > > > > > palker napisał(a):
                        > > > > > >
                        > > > > > > > laci.k napisał(a):
                        > > > > > > >
                        > > > > > > > > palker napisał(a):
                        > > > > > > > >
                        > > > > > > > > > Uuuuuuuuuuuu! Nie na temat się tu rozma
                        > wia.
                        > > > > > > > > > Ja tam na tatusiach nie bardzo się znam
                        > , bo
                        > > zaled
                        > > > wie m
                        > > > > iałem
                        > > > > > jedn
                        > > > > > > ego a
                        > > > > > > > mnie
                        > > > > > > > >
                        > > > > > > > > > samemu przypisywane jest ojcostwo tylko
                        > dwoj
                        > > ga dz
                        > > > ieci.
                        > > > > > > > > > Ale trudno.
                        > > > > > > > > > Dla rozładowania napięcia opowiem wam z
                        > agadk
                        > > ę.
                        > > > > > > > > > Kto to jest: jest synem mojego ojca a n
                        > ie je
                        > > st mo
                        > > > im br
                        > > > > atem?
                        > > > > > > > > > No i kto to zgadnie?
                        > > > > > > > >
                        > > > > > > > > Umiejętność rozwiązywania zagadek noszę w ge
                        > nach,
                        > > więc
                        > > > odpo
                        > > > > wiem:
                        > > > > > > > > to jesteś ty sam :-))
                        > > > > > > >
                        > > > > > > > Nie dość, ze falstart (bo ja tu właśnie z panią A
                        > riadn
                        > > ą i k
                        > > > olegą
                        > > > > s ro
                        > > > > > zmawi
                        > > > > > > am) t
                        > > > > > > > o
                        > > > > > > > na dodatek pudło, czyli nietrafiony i niezatopion
                        > y. Ka
                        > > żdy z
                        > > > anim
                        > > > > odpow
                        > > > > > ie mo
                        > > > > > > że
                        > > > > > > > skorzystać z jakiegoś koła ratunkowego np. telefo
                        > nu do
                        > > przy
                        > > > jacie
                        > > > > la, a
                        > > > > > lbo
                        > > > > > > > odpowiedzieć pół na pół przy pomocy publiczności.
                        > > > > > > > Czekam na następne odpowiedzi.
                        > > > > > >
                        > > > > > > Ja z pewna taką nieśmiałością, ale coś mi tu nie pasuj
                        > e.
                        > > > > > > Kto to jest w takim razie?
                        > > > > > > PS
                        > > > > > > Wiem, że straszny ze mnie ryzykant, albowiem wtrącanie
                        > się
                        > > do di
                        > > > alogu
                        > > > > z pa
                        > > > > > nia
                        > > > > > > Adrianną herbu #, moze przypominać włozenie głowy w śr
                        > ubszt
                        > > ak, a
                        > > > le mi
                        > > > > mo to
                        > > > > >
                        > > > > > > uprzejmie dopraszam się odpowiedzi
                        > > > > >
                        > > > > > Nie lubię, jak ktoś przynudza obrażając kobiety po drodze (
                        > żeby
                        > > mnie
                        > > > to os
                        > > > > tatni
                        > > > > >
                        > > > > > raz było!) ale trudno, podam prawidłową odpowiedź na zagadk
                        > ę:
                        > > > > > Otóż jest to Kazimierz A.
                        > > > >
                        > > > > Na miłość boską! Jaki Kazimierz? Ten nad Wisłą, czy jakiś inny A
                        > bstra
                        > > kcyjn
                        > > > y?
                        > > >
                        > > > Bingo! Bingo!
                        > > >
                        > > > Zaraz ci opowiem, co i jak:
                        > > > siedziałem sobie na stołku przy barze i rozpuszczałem swoje frasunki,
                        > gdy
                        > > nagle
                        > > >
                        > > > przysiadł sie obok jakiś taki. Nie powiem, od razu się przedstawił, ż
                        > e jes
                        > > t
                        > > > Kazimierz no i dodał zaraz, ze atrakcyjny.
                        > > > Po pierwsze, to nie lubię, jak mnie mężczyźni tak obcesowo przy barze
                        > zacz
                        > > epiaj
                        > > > ą
                        > > > (oszustów to teraz na pęczki wszędzie), po drugie, jaki on tam atrakc
                        > yjny.
                        > > Tyle
                        > > > ,
                        > > > ze miał łeb pofarbowany i tyle.
                        > > > Ale w miarę rozmowy okazało się, ze człowiek z niego miły i prostolin
                        > ijny.
                        > > Nawe
                        > > > t
                        > > > mnie z różnych moich kłopotów odpytał i lornetą w oczy zaświecił ze d
                        > wa ra
                        > > zy.
                        > > > Na sam koniec, chcąc mnie widać rozbawić, opowiedział mi zagadkę.
                        > > > -Kto to jest? Jest synem mojego ojca a nie jest moim bratem?
                        > > > Skołowany byłem, więc mówię, ze nie mam zielonego...
                        > > > - No to jestem ja, Atrakcyjny Kazimierz
                        > > > I tak też brzmi odpowiedź na moją zagadkę.
                        > > > Zastanawiam się tylko, jak do tego doszedłeś, że to o niego chodzi.
                        > > >
                        > > > W nagrodę opowiem ci zagadkę o martwym ptaku:
                        > > > Co to jest - ma nóżki a nie chodzi, ma skrzydełka a nie lata, ma dziu
                        > bek a
                        > > nie
                        > > > dziobie?
                        > >
                        > > Rozumiem. Skoro on ci opowiedział zagadkę, to on stanowi dozywotnią na nią
                        >
                        > > odpowiedź :-))
                        > > Ale ta druga zagadka kompletnie ci sie nie udała. Sam napisałeś, ze to mar
                        > twy
                        > > ptak :-))
                        >
                        > No dobrze. To z czego ja sie tak śmiałem, gdy mi ja opowiadano :-((

                        I pewnie dziwiłeś się, że gromkiego śmiechu na forum nie słyszałeś - oj,
                        odpocznij ty trochę:-))
                        • palker Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 22:25
                          Gość portalu: beata_ napisał(a):

                          > > > >
                          > > > > W nagrodę opowiem ci zagadkę o martwym ptaku:
                          > > > > Co to jest - ma nóżki a nie chodzi, ma skrzydełka a nie lata, ma
                          > dziu
                          > > bek a
                          > > > nie
                          > > > > dziobie?
                          > > >
                          > > > Rozumiem. Skoro on ci opowiedział zagadkę, to on stanowi dozywotnią n
                          > a nią
                          > >
                          > > > odpowiedź :-))
                          > > > Ale ta druga zagadka kompletnie ci sie nie udała. Sam napisałeś, ze t
                          > o mar
                          > > twy
                          > > > ptak :-))
                          > >
                          > > No dobrze. To z czego ja sie tak śmiałem, gdy mi ja opowiadano :-((
                          >
                          > I pewnie dziwiłeś się, że gromkiego śmiechu na forum nie słyszałeś - oj,
                          > odpocznij ty trochę:-))

                          No odsapnąć by wypadało, bo jak Kazimierza na forumie zobaczyłem, to od razu
                          zaocznie ze dwie lornety jakiegoś zajzajeru wypiłem. Z radosci, ze po tylu latach
                          pamietał. Starch pomysleć co bedzie, jak sie gdzies oba zejdziem
                          • Gość: beata_ Re: Palker do Ariadny IP: *.acn.waw.pl 25.02.02, 22:36
                            Aż mi skóra cierpnie, co za przezycia cię czekają - opowiesz???
                  • atrakcyjny_kazimierz Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 22:18
                    policzył żem na palcach że to było 30 z górkom lat temu nazad ty to chopie
                    jeszcze pamientasz??? tech lornet to chiba było wiencej bo zem wtedy jeszcze
                    mocno trunkowy był i nie żonaty ani razu. ja pamientam jak ześ chopie muwił wtedy
                    że nie masz zielonego bośmy siem wtedy z kumplamy smialy że zielonego to pewnie
                    ma nieboszczyk a nie Kazimierz ani tem bardziej ty bo ty gdzieś tak mniej wiencej
                    muj ruwiesnik musisz być czyly młody chopak jeszcze jesteś
                    z tom Kryśkom to sie ożeniłeś czy jak to dalej było?

                    a z tem ptakem to ja sie Jadźki zapytam bo ona do lyceum uczenszczała to uczona
                    bardziej jest
                    • palker Re: Palker do Ariadny 25.02.02, 22:36
                      atrakcyjny_kazimierz napisał(a):

                      > policzył żem na palcach że to było 30 z górkom lat temu nazad ty to chopie
                      > jeszcze pamientasz??? tech lornet to chiba było wiencej bo zem wtedy jeszcze
                      > mocno trunkowy był i nie żonaty ani razu. ja pamientam jak ześ chopie muwił wte
                      > dy
                      > że nie masz zielonego bośmy siem wtedy z kumplamy smialy że zielonego to pewnie
                      >
                      > ma nieboszczyk a nie Kazimierz ani tem bardziej ty bo ty gdzieś tak mniej wienc
                      > ej
                      > muj ruwiesnik musisz być czyly młody chopak jeszcze jesteś
                      > z tom Kryśkom to sie ożeniłeś czy jak to dalej było?
                      >
                      > a z tem ptakem to ja sie Jadźki zapytam bo ona do lyceum uczenszczała to uczona
                      >
                      > bardziej jest

                      Kryśka to mnie ze trzy razy wokół dużego palca najpierw owinęła, a później
                      powiedziała, ze jestem uzdolniony muzycznie i mnie w trąbe puściła. Do tej pory
                      nie mogie sie wyzbierać i wciąż w kobitach szukam zapomnienia po tamtym.
                      Jadźce się kłaniaj, tylko nie za nisko, bo zaraz powiesz, ze czasu nie masz i że
                      cie obowiazki wzywaja bo właśnie się starasz stanąc na wysokosci zadania. Taka
                      kobita, to na oko potrafi z człowieka wszystkie moce wypompować, ze później nie
                      ma się siły szkła do ust podnieść. A swojom drogom to szczęściarz z ciebie. Mieć
                      kobite co sie na ptaszkach zna
Pełna wersja