"Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmieci?"

23.01.11, 10:19
Przyczyn jest kilka. Po pierwsze śmieci się nie rozpuszczą i w końcu ktoś je zgarnie. Po drugie śmieci, takie jak butelka czy papier, sam mogę podnieść i wyrzucić do pobliskiego kosza. Z tygodniowym stolcem tego nie zrobię. Po trzecie, śmieci są widoczne, a nawet jeżeli, to przypadkowe wdepnięcie objawia się natychmiast, a nie dopiero w chwili niszczenia wycieraczki. Po czwarte butelka nie stanowi zagrożenia biologicznego.
Owszem, jesteśmy brudasami. Dlatego rozrzucamy śmieci po okolicy I nie sprzątamy po psach.
    • Gość: jan "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmieci?" IP: 62.29.248.* 23.01.11, 10:32
      problem jest w tym że śmieci są sprzątane przez służby miejskie, a psie kupy nie są, dzwoniłem do wydziału ochrony środowiska w mojej dzielnicy i powiedziano mi że oni maja zakaz sprzątania kup - muszą to robić właściciele psów
      • Gość: bufetowa łże Re: "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmie IP: *.aster.pl 23.01.11, 12:37
        To powiedziano Ci głupotę. Każdy przedmiot leżący na ziemi należy do właściciela terenu. Za czystość terenu odpowiada właściciel. Oczywiście, każdy powinien sprzątać po swoim psie, ale jeśli tego nie zrobi, musi sprzątnąć właściciel. Analogicznie: nie wolno rzucać puszek po piwie na ziemię, ale jeśli już ktoś rzuci, to nie będą one leżeć na niej do końca świata. Właściciel terenu musi sprzątnąć.

        Zadzwoń jeszcze raz i wytłumacz idiotom, że są idiotami.
        • Gość: mm Odchody budza wstret IP: *.fbx.proxad.net 23.01.11, 14:52
          Odchody budza wstret, obrzydzenie. Papierki, puszki i butelki - nie.
          Dlatego ludzie widza tylko psie kupy.
          • Gość: ag Re: Odchody budza wstret IP: *.dynamic.chello.pl 23.01.11, 23:34
            poza tym chyba różnica jest bardziej oczywista... nadepnąć na psie g.... to jednak nie to samo, co kopnąć puszkę czy nadepnąć plastikową torebkę :/ może należałoby się zastanowić i zacząć sprzątać po psach.
        • marter7 mała poprawka 23.01.11, 18:04
          też nie do końca - niekoniecznie właściciel terenu - czasem sąsiad właściciela (gdy właściciel silniejszy, jak np. miasto, może to na sąsiedzie wymusić)
      • jhbsk Re: "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmie 24.01.11, 08:52
        Gość portalu: jan napisał(a):

        > problem jest w tym że śmieci są sprzątane przez służby miejskie,

        Nie są. Idąc do pracy nie mijam psich kup tylko tysiące petów, papierków i innego badziewia.
    • Gość: miecio "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmieci?" IP: *.dynamic.chello.pl 23.01.11, 10:33
      >to amok, psychoza czy może specyficzne problemy z oczami piszących do Was powodują, że w zwałach śmieci, które wyjrzały spod śniegu, widzą akurat tylko psie kupy?

      To nie problem z oczami, to problem z dywanem w domu a ogólnie z podłogą. jakoś nie przypominam sobie bym na podeszwie buta przytargał do mieszkania puszkę po piwie czy opakowanie po papierosach. Natomiast rozpeptane gó... i owszem. Nie wiedzieć czemu gówna można spotkać na chodniku, na trawnikach też ale mam zwyczaj korzystać z chodnika jak gdzieś zdążam. Dziwne ale gó... śmierdzi !!!, może tylko ja trafiłem na takie śmierdzące, dziwne ale też przykleja się do dywanu w przedpokoju, do samej podłogi też. Nie wiem jak inni ale nie fruwam i po mieszkaniu chodzę a jakoś nie bardzo uśmiecha mi się mieć całe mieszkanie w gó...e jakiegoś kundla. Być może wielbiciele psów poczytują sobie za zaszczyt posiadanie w mieszkaniu gówien piesków z całego osiedla- są rózne kólka zainteresowań. A że śmieci pełno to też razi ale te śmiecie to nie import z odległych krain tylko wytężona praca naszych współobywateli mieniących się jakoby cywilizowanymi.
      • Gość: 1234 Re: "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.11, 11:46
        > nie przypominam sobie bym na podeszwie buta przytargał do mieszkania puszkę po
        > piwie czy opakowanie po papierosach
        Ale już gumę do żucia przylepioną do podeszwy to pewnie każdemu chociaż raz się przytrafiło.
      • Gość: akuku Re: "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.11, 16:26
        Ciekawe, ja jak idę chodnikiem to mimo wszystko patrzę pod nogi... A kogoś, kto w tych samych butach chodzi po całym mieszkaniu, oraz po ulicy, gdzie oprócz sławnych psich kup leżą gumy do żucia, charki bezdomnych/alkoholików/dziadów i Bóg jeden raczy wiedzieć co jeszcze, chyba nie powinna oburzać owa psia kupa, skoro mu daleko do jakiegoś poczucia estetyki... Ja w każdym razie buty zdejmuję zaraz po wejściu, i zakładam kapcie.

        Chyba jeszcze nikt nie napisał, że psia kupa się dosyć szybko rozkłada, w przeciwieństwie do puszek, butelek, plastiku. I nie jest prawdą, że każdy śmieć zostaje sprzątnięty.
        • Gość: wrog kup Re: "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmie IP: *.hospital-greiz.de 23.01.11, 18:57
          robaki z psiej kupy sie nie rozkladaja, tylko wywoluja choroby
          np. cystokaroza jest przyczyna slepoty
          • domarilla Re: "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmie 24.01.11, 06:29
            A kto ci naopowiadał takich bzdur, że psy domowe mają robaki? Ludzie oprócz psów jeszcze sami mieszkają w tych samych mieszkaniach i mają dzieci. Chociażby dla własnej higieny i bezpieczeństwa właściciele psów systematycznie odrobaczają swoich pupili.
          • ojca Re: "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmie 24.01.11, 09:21
            Gość portalu: wrog kup napisał(a):

            > np. cystokaroza jest przyczyna slepoty

            Co to jest cystokaroza?
        • Gość: miecio Re: "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmie IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.11, 21:05
          >A kogoś, kto w tych samych butach chodzi po całym mieszkaniu

          A gdzie żem napisał że chodzę w butach po mieszkaniu. normalnie do zmiany obuwia powinien służyć przedpokój ale niestety nasze mieszkania w blokach to nie pałace i przedpokój jest miejscem przechodnim pomiędzy pokojami, łazienką, kuchnią, więc jeżeli jakieś gó... z buta zalegnie w przedpokoju to chodząc w kapciach możemy to gó... na kapciu zatargać do reszty pomieszczeń- paniał czy nie paniał. rozwiązałem ten problem zmieniając obuwie na kapcie za drzwiami choć szczęśliwy z tego powodu nie jestem ale wolę to niż obsrane mieszkanie
      • Gość: auxan Re: miecio IP: *.olsztyn.vectranet.pl 23.01.11, 23:02
        "A że śmieci pełno to też razi ale te śmiecie to nie import z odległych krain tylko wytężona praca naszych współobywateli mieniących się jakoby cywilizowanymi. "
        Niezupełnie. W pobliżu mojego podwórka jest sporo pubów i sklepów, w tym kilka z alkoholami, czynne niemal do białego rana. W nocy na podwórko przychodzi dużo ludków, by w spokoju wypić piwko czy nieco wódy i przy tym sobie popalić, a w dowód wdzięczności za korzystanie z terenu pozostawiają puszki, szkło i opakowania po różnych fast foodach, często z resztkami jedzenia. Jakoś nie ma sposobu by przekonać ludków że nie chcemy nocnych gości ani pozostawionej zapłaty, na pomoc policji czy sm też nie ma co liczyć.
        • domarilla Re: miecio 24.01.11, 06:45
          Bo ci ludkowie budzą postrach i nie są tak kulturalni i spokojni, jak właściciele psów.
        • Gość: miecio Re: miecio IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.11, 21:16
          >a w dowód wdzięczności za korzystanie z terenu pozostawiają puszki, szkło i opakowania po różnych fast foodach, często z resztkami jedzenia.

          Czy ci ludkowie to nie nasi współobywatele, może gorszego sortu ale jednak nasi ziomale polacy. zapytaj ich kiedy- jak masz dużo samozaparcia- czy nie są cywilizowani, napewno takimi się czują. a śmiecą nie tylko tacy ludkowie ale też tzw porządni obywatele, przecież opakowania po papierosach, gumach do żucia, puszki po róznych napojach- nie tylko po piwie- zostawiają zwykli ludzie. a zaśmiecone pobocza dróg czy lasy z dzikimi wysypiskami to kto tworzy- ci ludkowie z piwem, nie nasi sąsiedzi, współpracownicy z pracy, znajomi. zaliczyłbyś to towarzystwo do meneli
    • Gość: ??? Czy to znaczy,że jak są "inne"śmieci to już można IP: *.acn.waw.pl 23.01.11, 10:34
      tam zesr... się psem?
      Jak długo jeszcze będziecie szukać wykrętów,na zasadzie:bo u was w Ameryce to murzynów biją?
      Po prostu sprzątajcie PO SOBIE i nie szukajcie co raz to nowych pretekstów żeby tylko tego nie robić.
      Owszem,śmieci jest pełno,ale to nie jest usprawiedliwienie.
      Nie każdy,kto śmieci,ma psa.
      Każdy,kto sra psem gdzie popadnie,śmieci.
      • donkej Re: Czy to znaczy,że jak są "inne"śmieci to już m 23.01.11, 10:37
        Nie negując problemu - bo to jest uzasadnienie agresji wobec zwierząt.
        Samemu flaszkę i peta po meczu, czy ustawce można rzucić.
        • Gość: Daria Re: Czy to znaczy,że jak są "inne"śmieci to już m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.11, 10:47
          Chyba żartujesz? Dość odległe skojarzenie. Sama należę do obrońców praw zwierząt, ale nijak ma się to do obrony brudasów.
        • Gość: ??? Re: Czy to znaczy,że jak są "inne"śmieci to już m IP: *.acn.waw.pl 23.01.11, 11:29
          > Samemu flaszkę i peta po meczu, czy ustawce można rzucić.

          Nie,nie można.
          I sr... psem,gdzie popadnie,też nie można.
          Ale wygodniej pokazywać paluchem na innych,zamiast wziąść sie za siebie.
          Niech "oni" przestaną śmiecić i niech "oni zaczna sprzątać.Ja nie,bo nie,bo płace podatki,bo nie ma koszy,bo gó... uzyźnia,bo to samo spłynie,bo jak sie komuś nie podoba to niech nie patrzy,itd,itp...
          wymówki syfiarzy.
        • Gość: Lolitessa Re: Czy to znaczy,że jak są "inne"śmieci to już m IP: *.adsl.inetia.pl 23.01.11, 11:38
          Czy naprawdę pretensje są kierowane pod adresem zwierząt, czy pod adresem właścicieli? Zastanów się nad tym, zanim na drugi raz napiszesz o agresji wobec zwierząt.
    • tersup "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmieci?" 23.01.11, 10:44
      Wylazi spod sniegu prawda o NAS..takimi brudasami ,nieodpowiedzialnymi dupkami jestesmy w wielu sprawach malych i duzych...byle anonimowo....a na razie sluzby zamiast byc takimi powinny zaczac konsekwentnie karac finansowo brudasow-wlascicieli psow,rzucajacych smieci..jak zaplaca to zapamietaja.
      • Gość: stary.gniewny Re: "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmie IP: *.home.aster.pl 23.01.11, 11:31
        tersup napisała:

        > Wylazi spod sniegu prawda o NAS

        Nie poczuwam się do żadnych NAS. Nie odczuwam wspólnoty z niewychowanymi psiarzami ani z dresem palącym i rzucającym peta już w windzie. Nie chwaląc się - nie śmiecę. Zdarza mi się gonić papierek który mi na ulicy wylatuje z kieszeni.
    • Gość: Daria Re: "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.11, 10:46
      U mnie, na Górnym Mokotowie, jakoś nie potykam się o śmieci, za to psich kup mamy tu hurt. Może to kwestia kultury starszych pań tu mieszkających? Puszki nie rzucą, bo piwna nie piją, ale na uwagę o kupie pupilach odpowiadają rozbrajająco "co on tam narobi? Takie nic.".

      Starsze pokolenie nie rozumie o co chodzi z tym sprzątaniem po psie.
      • Gość: 1234 Re: "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.11, 11:49
        > Starsze pokolenie nie rozumie o co chodzi z tym sprzątaniem po psie.
        A młodsze rozumie? Szczególnie te łyse karki z ich pitbulami czy amstafami (i uprzedzam - nie mam nic przeciwko psom).
        • Gość: ichi51e Re: "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmie IP: *.acn.waw.pl 23.01.11, 14:10
          Prawda jest taka ze latwiej bylo mi namowic mojego domowego karka zeby sprzatal po naszym bulku niz jego matke. Jak juz sie zdarzy ze go wyprowadzi to NIDGY nie sprzatnie bo sie kupy brzydzi... A jak ktos jej uwage zwroci to traktuje to jako osbista obraze i rozpamietuje...

          Zgadzam sie wiec ze starszych ciezej wyszkolic niz lysola
    • Gość: sihsihv "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmieci?" IP: 178.73.49.* 23.01.11, 10:53
      U mnie na Saskiej Kępie śmieci nie ma. A żeby przejechać wózkiem dziecięcym po chodniku muszę dokonywać slalomów gigantów i cały spacer jest wyzwaniem by nie wjechać w kupę. Dla mnie właściciel psa, który nie sprząta po swoim psie jest totalnym brudasem!
    • Gość: anka "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmieci?" IP: *.adsl.inetia.pl 23.01.11, 10:55
      Głupie pytanie i prosta odpowiedź - jak wdepnę w śmieć, to do domu go na bucie nie zatargam.
      • maryshaa Re: "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmie 23.01.11, 11:26
        Ja pracuję koło Starówki, tutaj naprawdę nie ma śmieci na chodnikach, za to psik kup tylko rozmaślonych na chodniku, że nie ma jak iść żeby nie wdepnąć. Trawniki obsr*ne tak, że czasami się zastanawiam czy to pies, człowek czy krowa tak nawaliła... Bleeee!!!
    • Gość: Welarg Re: Piesek p. Mirosławy robi to na dywanie w jej IP: *.aster.pl 23.01.11, 11:25
      mieszkaniu dość często, a więc trudno się dziwić, że zdążyła się przyzwyczaić.
    • Gość: Jacek Goliatowski Utyskiwania właścicieli psów? IP: *.home.aster.pl 23.01.11, 11:31
      List to Gazety musiała chyba pisać jakaś właścicielka Azorka czy innego Ciapka, której podoba się posiadanie pieska, ale sprzątanie po nim już absolutnie nie pasuje. Tylko ktoś z takim podejściem mógłby wytknąć, że porusza się sprawę psich kup, a innych śmieci nie.

      Droga Pani, inne śmieci - w przeciwieństwie do gówien pozostawionych przez wspomnianych Ciapków, Burków czy Azorków - są łatwiejsze do usunięcia, nawet po jakimś czasie, a przede wszystkim, są mniej destrukcyjne. Papierów czy butelek nie trzeba omijać slalomem, tak jak rozsmarowanych na całej długości chodnika kup. Nadepnięcie na puszkę po piwie prykrytą śniegiem nie niesie za sobą większych konsekwencji, czego nie można powiedzieć o psim klocku. Z papierów, butelek czy innych śmieci nie trzeba pracowicie czyścić obuwia, bo te śmieci nie lepią się i nie cuchną. Przykłady można by mnożyć.

      Sprzątanie po swoim psie jest poza tym OBOWIĄZKIEM właściciela - czy się to komuś podoba, czy też nie. Nie podoba się ten przepis? To proszę nie mieć pieska i będzie po problemie. Zachciało się posiadać psa? To proszę łapać za papierową torbę i usunąć to, co wyprodukował państwa pupil. Niestety, jako że z natury Polacy są brudasami i leniami, ilość osób sprzątających jest stosunkowo niewielka, a dodatkowo całkiem spora grupka - podobnie jak i pani z listu - wyraża swoje oburzenie z konieczności sprzątania psich klocków. I tu jest jedyna metoda - DOTKLIWE KARY. Odpowiednie służby powinny absolutnie bezwzględnie egzekwować obowiązek sprzątania po psie, nakładając wysokie mandaty na osoby od tego się uchylające. Bo innej metody na wychowanie naszego społeczeństwa nie ma.
      • Gość: do szkoły Jacku Re: Utyskiwania właścicieli psów? IP: *.aster.pl 23.01.11, 13:00
        Nie wiem, jakim trzeba być kretynem, panie Goliatowski, żeby nie zrozumieć prostego tekstu. Gdzie ta pani wyraziła oburzenie obowiązkiem sprzątania po psach? Nigdzie. Wyraziła jedynie zdziwienie powszechnym oburzeniem psimi kupami, podczas gdy sterty innych śmieci zalegają chodniki. Wyraziła zniesmaczenie hipokryzją tych wszystkich "kulturalnych ludzi", których rażą psie kupy, ale sami wyrzucają na chodnik butelki, puszki, pety i inne śmieci. Oczywiście, że jest obowiązek sprzątania po psie. Podobnie, jak jest zakaz wyrzucania śmieci na ulicę.

        A więc: po pierwsze, proszę nauczyć się czytać i rozumieć tekst. Po drugie, przydałoby się ćwiczenie z logiki.
        • Gość: Jacek Goliatowski Re: Utyskiwania właścicieli psów? IP: *.home.aster.pl 23.01.11, 15:32
          Może trochę kultury? Rozumiem, że jak bydło dorwie się do komputera, to hulaj dusza...

          Jakoś w mojej okolicy nie widzę tych "gór śmieci" na chodnikach i trawnikach. Widzę za to bardzo duże ilości psich kup. Podobnie, jak widzę właścicieli, którzy nie sprzątają po swoich psach.
          • Gość: wrog kup zgadzam sie IP: *.hospital-greiz.de 23.01.11, 19:13
            psie odchody widac i czuc, niestety

            zgadzam sie tez ze stwierdzeniem, ze prawo nalezy egzekwowac:
            i odnosnie smieci, i odnosnie odchodow

            co wiecej uwazam za chama takze kazdego palacego
            zatruwajacego przy tym niepalacych
            warto pamietac, ze w Wielkiej Brytanii w XIX wieku
            zaden gentalman nie zapalil przy damie (bo one nie palily)

            zgadzam sie wiec z ogolna konkluzja na temat polskiego chamstwa
            wlasnie jego objawem jest nie tylko nieuprzatanie odchodow,
            czy wyrzacanie byle gdzei odpadkow oraz zatruwanie niepalacych -
            jego objawem jest takze reakcja typu "a u was murzynpow bija",
            czyli usilowanie usprawiedliwienia wlasnego chamstwa cudzym
          • Gość: Anachita Ma się ule-ma się miód,ma się burka-ma się smród IP: 82.132.248.* 23.01.11, 22:54
            Panie Jacku nie ma sensu wdawać się w pyskówkę z brudasem i niechlujem. To pewnie wnuczuś pani MiroSRAWY. Może u nich w domu się sra na dywan, przyzwyczaili się, to im nie przeszkadza. Co to za argument, że ludzie śmiecą. Owszem, śmiecą i to jest nie w porządku. Ale to nie usprawiedliwia niesprzątania po swoich psach. To jest argument na poziomie krnąbrnego dziecka, które wraca do domu uwalane błotem i mówi " No i co z tego? Inni też się wybrudzili". Co niektórzy właściciele czteronogich kuporobów, tzw. burków i azorków napiszą każdą bzdurę, byle bronić prawa swojego kuporoba do obsrywania chodników.
          • ojca Re: Utyskiwania właścicieli psów? 24.01.11, 09:26
            Gość portalu: Jacek Goliatowski napisał(a):

            > Może trochę kultury? Rozumiem, że jak bydło dorwie się do komputera, to hulaj d
            > usza...

            O kulturze bucu mówisz? Najpierw sam ją stosu to może inni także będą ją wykazywać w stosunku do ciebie. Przedmówca miał rację jesteś analfabetą wtórnym i wychodzi na to, że i idiotą, który będzie się upierał przy tym, ze śmieci nie ma, ze sa tylko psie kupy.
      • domarilla Re: Utyskiwania właścicieli psów? 24.01.11, 06:36
        Sprzątanie po srających w krzakach dzieciach też jest w zasadzie obowiązkiem opiekunów, a nie zdarzyło mi się jeszcze zobaczyć, żeby którykolwiek opiekun kwapił się do sprzątania. Ludzie i dzieci też miewają robaki i cierpią na różne zakaźne schorzenia. Poza tym dla dzieci ludzie stworzyli odpowiednie miejsca do załatwiania tego typu potrzeb, a dla psów jak na razie nie. Jeśli ludzie nie są w stanie wychować dzieci, to przestańmy się czepiać psów.
    • Gość: Lolitessa Re: "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmie IP: *.adsl.inetia.pl 23.01.11, 11:37
      To, że pani Mirosława skarży się na straż wlepiającą mandaty akurat starszym paniom (a nie na przykład młodym bysiom z rottweilerami) samo w sobie jest nadużyciem. "Krzywdzą staruszki!" woła wielkim głosem i pisze list do gazety. No cóż, pani Mirosławo, skoro staruszki sieją psie kupy na ulicy, to słusznie dostają te mandaty. A z moich obserwacji wynika, że kupę robią tak samo psy staruszek, jak i panów w średnim wieku czy nastolatek.

      A poza tym: cham rzucający papier czy butelkę na ziemię niekoniecznie robi to codziennie. Pańcia, która teraz zostawia psią kupę na chodniku czy trawniku, zrobi to również wieczorem, jutro rano, jutro wieczorem i tak ad mortem defecatum. Kilka pańć w bloku czy kamienicy to w parę dni wiaderko łajna, wyrzucane pod naszymi oknami.
    • Gość: Fikus Biedna pani nie widzi różnicy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.11, 12:08
      ... pomiędzy kupą a śmieciem?

      Może jej syn z kolegami, zamiast naśmiecić u siebie w pokoju, posadzą parę klocków na dywanie?

      (A może ta "pani" to jakieś dziecię bezmyślne?)
    • computerro Artykuł wskazuje różnice 23.01.11, 12:24
      A ja wskażę jeszcze jedno rozróżnienie: otóż uważam, że nie jest tym samym, kiedy psia kupa leży sobie w pasie zieleni pomiędzy chodnikiem a jezdnią a kiedy psia kupa leży na chodniku, na placu zabaw, na boisku.

      Oczywiście sprzątać należy wszystkie psie kupy ale uważam, że kupy na chodnikach, placach zabaw i boiskach są nieskończenie bardziej niebezpieczne niż na pasie zieleni pomiędzy jezdnią a chodnikiem.

      Pozostawienie psiej kupy w miejscu, w którym na 100% zakończy się to szkodą dla następnego spacerowicza uważam za niedopuszczalne. Powinno się takie osoby karać mandatem, gdyż narażają na katastrofy innych ludzi.

      Niestety, porzucona butelka to zagrożenie dla biegających zwierząt, że pokaleczą łapy... Straszne... A drobnych odłamków szkła nie da się dokładnie sprzątnąć...
    • Gość: Majdan "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmieci?" IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.01.11, 12:26
      Bo psia kupa, to tzw. "gó..." i jest duuużo bardziej odrażające niż opakowanie po hamburgerze.
    • Gość: Pinky "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmieci?" IP: *.dynamic.chello.pl 23.01.11, 12:45
      Niech zgadnę - Pani nie sprząta po swoim psie, prawda?
      Cytując klasyka: "A jak ja bym tak nasrał pod pani oknem? Pod panią?"
    • Gość: hmm "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmieci?" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.11, 12:51
      Polacy to brudasy i fleje.
      Oprócz omawianych tu śmieci wszędzie leżą resztki petard, o których się nie mówi.
      Jeśli chodzi o psie kupy, to jakim cudem ktoś ma sprzątnąć po własnym psie, skoro przeciętny człowiek brzydzi się swojego g....., a nawet nie może rozmawiać o własnym g....., bo od razu stroi miny - że zaraz zwymiotuję, itp.
      Ale jest mniejsze zło - dlaczego właściciel, który widzi, że pies zbiera się na załatwienie, nie pociągnie go na trawę, i pozwala mu załatwić się na środku chodnika, albo obsikać czyjeś ogrodzenie, samochód ??? !!! To żaden problem pociągnąć psa smyczą i skierować go na bok.
      Ten temat nigdy nie zostanie rozwiązany w Polsce, bo brzydzimy się g.....
    • Gość: laura "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmieci?" IP: *.adsl.inetia.pl 23.01.11, 12:53
      jak wdepnę w butelkę to mi buty nie śmierdzą. Durna baba, broni właściceli psów którym nie chce się sprzątać.
      • marter7 Z czytania ze zrozumieniem - pała 23.01.11, 18:10
        Z powrotem do szkoły marsz (chyba że potrafisz uzasadnić swoje stwierdzenie: "broni właściceli psów którym nie chce się sprzątać")
    • Gość: xx Re: Brawo IP: *.home.aster.pl 23.01.11, 14:27
      Sam jesteś debilem - w innych krajach właściciele sprzątają po psach. A ponieważ to uciążliwe - jak im się to nie podoba - nie mają psów. I rzeczywiście - tam psów jest mniej.
      Tylko w Polsce wiejskie przyzwyczajenia powodują, że koń, krowa czy pies może nasr... byle gdzie i właścicielowi to nie przeszkadza, bo gumofilce albo walonki zostawia przed wejściem...
    • Gość: tak sobie........ "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmieci?" IP: *.multimo.pl 23.01.11, 14:47
      tak sobie mysle,ze "milosnicy " psow wracaja do korzeni i nie musza sprzatac /tak im sie wydaje/ bo przeciez na miedzy,za stodola nie trzeba bylo.
    • Gość: Lolitessa Re: Brawo IP: *.adsl.inetia.pl 23.01.11, 15:18
      Nikt? Napisz raczej: żaden cham i brudas. Bo jakoś w innych krajach (a i coraz częściej w Polsce) ludzie po psach sprzątają.
    • Gość: bufetowa Uzasadnieniem wprowadzenia podatku od psa była IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.01.11, 15:45
      konieczność sfinansowania sprzątania psich kup!
      Tak mówili urzędnicy, gdy wprowadzano ten podatek.
      Dlaczego mam sprzątać po psie skoro płacę za sprzątanie kup mojego psa?
      Idąc tym tropem.
      Dlaczego osoba która rzuci peta czy butelkę musi sprzątnąć to co wyrzuciła?
      Nie musi! Bo pobierane od tej osoby podatki m.in. finansują ekipy sprzątające!

      Zdrowym rozwiązaniem byłoby obniżenie podatków o tą część z której finansuje się sprzątanie petów czy psich kup, sprywatyzowanie trawników. Wtedy każdy kto posiada trawnik pilnowałby, żeby bez jego zgody nikt nie śmiecił na jego terenie.
      Ewentualnie można zarobić na tym interesie i otworzy płatny park dla psów.
      A jeżeli pies zrobi kupę na prywatnym trawniku bez wiedzy i zgody właściciela tego trawnika to właścicielowi psa należy wlepić mandat.

      Z mojego doświadczenia własność prywatna jest lepiej strzeżona niż publiczna.
      • Gość: ??? O jakim podatku od psa mówisz??? IP: *.acn.waw.pl 23.01.11, 16:23
        Gdzie?W Warszawie?
        Płacisz w Warszawie podatek od posiadania psa?W której gminie?
        • klemenko Re: O jakim podatku od psa mówisz??? 24.01.11, 09:13
          Gość portalu: ??? napisał(a):

          > Gdzie?W Warszawie?
          > Płacisz w Warszawie podatek od posiadania psa?W której gminie?
          Warszawa jest jedną gminą, więc pytanie jest bez sensu.
          • Gość: wienio Re: O jakim podatku od psa mówisz??? IP: *.warszawa.mm.pl 24.01.11, 10:40
            Pytanie ma sens,bo skoro ta "bufetowa" twierdzi,ze płaci w Warszawie podatek za psa,to niech powie gdzie tak naprawdę mieszka.Pewnie ta jej "Warszawa" to naprawdę jakieś Błonie,Otwock lub Sochaczew...
      • Gość: ugh Re: Uzasadnieniem wprowadzenia podatku od psa był IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.11, 17:11
        konieczność sfinansowania sprzątania psich kup!
        > Tak mówili urzędnicy, gdy wprowadzano ten podatek.
        > Dlaczego mam sprzątać po psie skoro płacę za sprzątanie kup mojego psa?
        > Idąc tym tropem.
        > Dlaczego osoba która rzuci peta czy butelkę musi sprzątnąć to co wyrzuciła?
        > Nie musi! Bo pobierane od tej osoby podatki m.in. finansują ekipy sprzątające!
        >
        > Zdrowym rozwiązaniem byłoby obniżenie podatków o tą część z której finansuje si
        > ę sprzątanie petów czy psich kup, sprywatyzowanie trawników. Wtedy każdy kto po
        > siada trawnik pilnowałby, żeby bez jego zgody nikt nie śmiecił na jego terenie.
        >
        > Ewentualnie można zarobić na tym interesie i otworzy płatny park dla psów.
        > A jeżeli pies zrobi kupę na prywatnym trawniku bez wiedzy i zgody właściciela t
        > ego trawnika to właścicielowi psa należy wlepić mandat.

        Brudas. Do tego mało myślący. Za to z wymaganiami.

        Kocham mądrale, co "płacą i wymagają".

        Nie chcesz sprzątać po pupilu wyprowadź się w Bieszczady.
        W miastach, wśród ludzi, niech mieszkają nieco bardziej ogarnięte jednostki.
      • Gość: pati Re: Uzasadnieniem wprowadzenia podatku od psa był IP: *.brutele.be 23.01.11, 20:05
        a powiedz madralo ile wynosi ten podatek (100zl??), a ile moze kosztowac caloroczne sprzatanie po jednym obsranym psie i jego wlascicielu? zdecydowanie wiecej! podatek jest po to zeby mial kto lapac psy po tym jak uciekna wlascicielom i sie pozniej mnoza! nigdzie nie ma powiedziane ze podatek jest na sprzatanie kup po leniwych wlascicielach psow!
    • Gość: an_dziolek24 "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmieci?" IP: *.home.aster.pl 23.01.11, 17:08
      Ciekawe, dlaczego właściciele psów stale mają korzystać ze specjalnych przywilejów. Ja mam 2 kociska, które oczywiście korzystają w domu z kuwety. Podobnie w domu załatwiają się świnki morskie, chomiki, myszki itp. Ciekawe, co by było, gdyby właściciele nie sprzątali ich "toalet". To może w ogóle zakazać załatwiania się psów na dworze? Skonstruować odpowiedniej wielkości kuwety, jeśli trzeba ze słupkiem i już. Bo jeśli nie da się wychować psich właścicieli, to może taki kardynalny zakaz by pomógł.
    • Gość: Burek "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmieci?" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.11, 18:07
      Moja kupa się rozłoży i użyźni glebę, a śmieć po rozłożeniu zatruje glebę lub wodę.
      Ale to wszystko i tak pikuś przy rakotwórczym zanieczyszczeniu powietrza spalinami, cząstkami startych opon, wyziewami z kominów itp. które wy LUDZIE wytwarzacie, by nas zwierzęta truć.
      Tym się jakoś nikt nie martwicie - a naszymi kupami bez przerwy się podniecacie. A gdzie się podziewają WASZE kupy - płyną do rzek, jezior z nieszczelnych szamb - taka prawda.
      Owszem sprzątać kupy trzeba, ludzkie też, bo ich całkiem sporo, ale wasze śmieci i zanieczyszczenia są tysiące razy groźniejsze dla naszego zdrowia i koszmarne estetycznie.
      Hau!
      • Gość: Władek Re: "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmie IP: *.adsl.inetia.pl 23.01.11, 18:35
        Myślę że sprawa jest prosta ,ludzie z psami niechcą sprzątać po swoich pupilach ,więc niech
        płacą tyle podatku aby ten opłacił także takich Panów co te kupy sprzątać będą....
        Nie muszą wyjeżdżać za pracą na Zachód bo tu jak zarobią powiedzmy po 5000 ,zresztą
        na dole kopalni też są tacy co gówienka wywożą.Przy okazji zmniejszy się populacja tego
        obsrywającego chodniki tałatajstwa,no bo wyższy podatek albo nie ma pieska.
        o
      • domarilla Re: "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmie 24.01.11, 07:12
        No i wydało się, że Burek jest znacznie bardziej inteligentny od ludzi. Czekałam na taki gest, ale już straciłam nadzieję, że się doczekam. Dzięki Burek w imieniu normalnych myślących ludzi- niekoniecznie tych" wykształconych z dużych miast".
    • ritzy Może zwrócić sie do gejów 23.01.11, 19:32
      aby ich organizacje zaczely sprzatac psie kupy. W koncu mogli by zrobic cos pozytecznego dla miasta, w ktorym mieszkaja. A nie tylko ciagle pretensje i parady.
      • Gość: PW A może do więźniów? Albo zamiast więzienia? IP: *.tktelekom.pl 23.01.11, 19:42
        Odrabialiby swoje winy sprzątaniem psich kup. Siedzi banda darmozjadów na nasz koszt w więzieniu jak w sanatorium, nic nie robią cały dzień... Kamieniołomy wyszły z mody, autostrady budują teraz maszyny ale na psie kupy człowiek wciąż najlepszy! Puścić ich w miasto, niech zbierają.
      • Gość: filut z Pragi Rowniez opaleni handlarze najkami z bazarku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.11, 19:43
        mogli ruszyc do zbierania smieci

        nie dosc ze tez by splacili troche dlugu jaki zaciagaja w kraju ktory ich przyjal oraz zywi jak rowniez ze sprzedazy surowcow wtornych mogliby miec poczatek funduszu na mieszkanie dla wdowki po tym kozaku co fikal do Policji i sie nadzial w czasie kiedy reszta "antyrasistow" nie dopuszczala pogotowia kiedy ich kolo sikal krwia
        • Gość: e Dlaczego nikt nie sprząta chodników? IP: *.cdma.centertel.pl 23.01.11, 20:42
          W cywilizowanych krajach dozorcy zamiatają chodniki, służby miejskie je myją i polewają jezdnie wodą, a spece od zieleni grabią trawniki. W ten sposób zachowuje sie czystość w mieście. Nawet jesli w pobliżu mieszkają niechluje z psami lub bez psów.

          U nas, niestety, niechlujów nadmiar, sprzątających po sobie niewielu, a służb dbających o czyste chodniki tyle co na lekarstwo.

          Za to tłum internautów woła gromko: "karać", "łapać", "mandat", "obowiązek".... Tyle że od gadania czyściej nie będzie. Od karania też.
          • Gość: ktos_z_netu Re: Dlaczego nikt nie sprząta chodników? IP: 92.17.215.* 23.01.11, 22:22
            dokładnie tak. ale glosem rozsądku sie nie przebijesz - bo to medialne nie jest
    • Gość: PW I tu się zgadzam. Cham sprzątać po psie nie będzie IP: *.tktelekom.pl 23.01.11, 19:36
      Więc trzeba sprzątać za chama, ale na jego koszt. Należy go w tym celu opodatkować... Za ile opłacałoby się sprzątać po każdym chamie kupki? Za 50zł/m-c? Może za 100zł/m-c?
      Szybko zapełniłyby się schroniska, ale za to jak czysto by się zrobiło...
      • domarilla Re: I tu się zgadzam. Cham sprzątać po psie nie b 24.01.11, 07:06
        Kto i za jakie pieniądze utrzymywałby według ciebie te schroniska i ich personel? A może poddasz te wszystkie psy zbiorowej eutanazji, bo przecież ludzie są najważniejsi na świecie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja