"Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmieci?"

    • Gość: pati Re: Brawo IP: *.brutele.be 23.01.11, 20:01
      patiwymien kraje gdzie wlasciciel nie musi spraztac po swoim psie? w belgii, holandii, francji i niemczech kazdy ma "zasrany" obowiazek posprzatac po swoim psie... i nie ma tlumaczenia zadnymi sluzbami. chce miec sracza w domu niech po nim sprzata na wybiegu! a wymowki typu, ze to jakies sluzby powiny oczyszczac miasto sa po pierwsze pisane przez smierdzacych leni,a po drugi ci sami lenie nie chca sie dac opodatkowac zeby ktos za nich ich smierdzace gowna sprzatal. na koniec, czym sie rozni psie gowno od ludzkiego? to moze wszyscy zaczniecie srac na podworkach i chodnikach, no bo taniej bedzie (tylko srajcie po nocach miejskie wiesniaki, zeby waszych glupich geb nie bylo widac!)
    • Gość: gość "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmieci?" IP: *.finemedia.pl 23.01.11, 20:40
      Aż obrzydzenie bierze gdy się patrzy na ten dywan psich kup. Świadczy to o braku kultury właścicieli psów . Polska jest krajem w którym chyba wypada najwięcej psów na 1000 mieszkańców. Pies to jest luksus i uciążliwość dla sąsiadów i powinien być obciążeniem i to sporym dla właściciela. Klatki schodowe tam gdzie są psy są wiecznie brudzone przez wracające ze spacerów psy. Pies nie wytrze łap przy wejściu a właścicielowi to wisi ,że klatka szczególnie w mokre dni cała zadeptana a jest wspólna i świadczy też o kulturze jej mieszkańców. Podatek od posiadaczy psów ,bezwzględne egzekwowanie prowadzenia psów na smyczy ,wysokie kary za wyprowadzanie psów na trawniki i place zabaw to jedyne metody aby nie było tych dywanów
      • domarilla Re: "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmie 24.01.11, 07:03
        Ludzie, którzy nie posiadają psów też nie wycierają butów skoro twierdzą, że na dywanach w mieszkaniach znajdują psie odchody. Same czyściochy i esteci- tylko pogratulować.
    • Gość: Pies "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmieci?" IP: *.jjs-isp.pl 23.01.11, 20:55
      To jakaś niedouczona baba. Odchody wyschną, zamienią się w pył, a następnie zostaną wciągnięte do płuc przez małe dziecko, które potem zachoruje i np. straci wzrok (przez pasożyta). Do tego prowadzi olewanie problemu przez służby miejskie. A dziennikarze jakby nie potrafili tego wyegzekwować. Taka czwarta władza
    • Gość: HeHe Re: "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmie IP: *.home.aster.pl 23.01.11, 20:59
      Naturalne psie odchody stanowią biologiczne zagrożenie, a sztucznie utworzona butelka nie ? To ci dopiero !
    • astygmatyk Płacić podatki 2 razy? 23.01.11, 21:01
      Wszyscy płacimy spore wysokie podatki na lokalny samorząd, czyli również na
      sprzątanie... Tymczasem efekty są mierne, jak to widać na załączonym
      zdjęciu... Oczywiście, nie powinniśmy nachalnie śmiecić. Ale przecież
      płacimy za sprzątanie ulic a nie tylko opróżnianie koszy na śmieci.
      Może powinniśmy dokładniej rozliczać Panią Prezydent z wydawania
      naszych pieniędzy? I przy okazji zapytać ją czy aby nie chce byśmy
      za nie posprzątane śmieci płacili podatek jeszcze raz?
      • Gość: hiPOkryzja Przez najbliższe prawie 4 lata pani Prezydent ma IP: *.tpnet.pl 23.01.11, 22:00
        twoje rozterki głęboko w dupie.
    • Gość: rowik "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmieci?" IP: *.finemedia.pl 23.01.11, 21:07
      Nikt nie będzie drugi raz płacił za sprzątanie psich kup. Niech płacą i to słono w postaci podatków od psa -właściciele psów. Jak podatek będzie wysoki psów będzie mniej ilatwiej będzie egzekwować sprzątanie po swoim psie. A teraz np. przed 20.00 chmara psów wyprowadzanych na spacer -czy któryś właściciel sprząta po swoim psie -żaden
    • Gość: Mama Trojga "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmieci?" IP: *.dynamic.chello.pl 23.01.11, 21:16
      Dla mnie wyjście z Trojgiem Dzieci w wieku od 1,5 - 6 lat na spacer to czysta udręka, ciągłe patrzenie dzieciom pod nogi, nawet na chodniku i placu zabaw. Nie ważne - wiosna, lato, jesień, czy zima - codziennie znoszą do domu na butach psie kupy. Moje dzieci wiedzą,że bawić się na trawce mogą tylko u babci na wsi.
      Nie mam nic przeciwko psom, za to wiele przeciw ich właścicielom.
      Śmieci też widzimy, moje dzieci wiedzą,że nie wolno śmiecić, zdarza nam się podnosić i wyrzucać do kosza cudze śmieci. Cudzych psich kup nie będziemy sprzątać!
    • Gość: gość Re: "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmie IP: *.dynamic.chello.pl 23.01.11, 22:22
      A CZY TO DOZORCA NIE POWINIEN SPRZĄTAĆ TRAWNIKÓW ORAZ TERENU MU PODLEGŁEMU. O JAKICH PODATKACH MOWA PRZECIEŻ DOZORCY DOSTAJĄ WYNAGRODZENIE ZA SWOJĄ PRACĘ I SPRZĄTANIE ODCHODÓW CZWORONOGÓW JEST ICH TZW."PSIM" OBOWIĄZKIEM

      • Gość: alik Re: "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmie IP: *.aster.pl 23.01.11, 22:30
        nie , dozorca sprzata tylko klatki w budynku, chyba ze mu ktos dodatkowo zaplaci, za sprzatanie gminnego terenu! te zaś sprzataja firmy wynajete przez gmine, a robia to niezbyt czesto.
    • Gość: Anachita Re: Ocip*ałeś? IP: 82.132.248.* 23.01.11, 22:26
      A dlaczego niby laura ma sprzątać gówna po Twoim kundlu?!
      A co do butelki, to mnie się nigdy nie zdarzyło rozciąć sobie nogę, stając na butelkę, może dlatego, że w przeciwieństwie do niektórych "przygłupów" nie chodzę po ulicach boso. Nikt nie twierdzi, że wyrzucanie butelek czy innych śmieci jest dobre, cacy i ok. Za to też powinny być mandaty i to surowe! Ale to nie jest żadne usprawiedliwienie dla właścicieli śmierdzących czteronogich kuporobów. To jakby gwałciciel wrzasnął " Mnie się czepiacie, ścigajcie lepiej morderców"
      I jakie dokładnie "inne kraje" masz na myśli. Mieszkam w UK i tutaj ludzie sami po swoich psach sprzątają, co polactwu takiemu jak ty zwyczajnie nie mieści się w głowie. Trawniki są czyste, są ozdobą, a nie służą jako sralnie dla psów.
    • Gość: alik "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmieci?" IP: *.aster.pl 23.01.11, 22:28
      Z wysokiego bloku na rogu Kasprzaka leca woreczki z zepsutym zarciem i zużytymi pieluchami, sa one rozszarpywane przez ptaki, nikt tego tygodniami nie sprzata! Tez nie pachnie !
      p.s. przez kilka dni lezał spory kawał wędzonego boczku!
    • marylana102 "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmieci?" 23.01.11, 23:04
      Bylam pewna,ze sprawa psich kup w Polsce jest wreszcie zakonczona. Ile trzeba bedzie jeszcze czekac na to,zeby ich wlasciciele wyrobili sobie nawyk sprzatania po swoich pieskach.
      Mieszkam od kilkunastu lat w Kanadzie,czesto tez jezdze do USA i tego problemu juz nie ma.Kazdy wlasciciel swojego pupila,gdy wychodzi z nim na spacer,zabiera ze soba smycz i worek na psie odchody. Pokazmy i my,Polacy,ze lezy nam na sercu czystosc naszego kraju.
      Czy zawsze musimy byc w tyle za krajami cywilizacyjnymi? Zmienmy opinie o sobie na swiecie. Przeciez nie wymaga to az tak duzego wysilku!!!
    • fedorczyk4 Re: "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmie 23.01.11, 23:52
      Mam psa. Sprzątam po nim kupy. Koło naszego domu kup po odwilży jest mulum, to fakt, ale równie dużo jest puszek, butelek, petów i innego świństwa. I prędzej kupy się rozpuszczają niż "służby" sprzątają. I wbrew pozorom nie jest to wina "służb", tylko wywalających śmieci gdzie popadło ludzi. Jak zawsze to nie jest problem "psiarzy" czy innych.. tylko chamstwa generalnego. Jak zawsze dodaję że nie bronię "niezbierających", jedynie zwracam uwagę na drobny fakt, że psy nie srają puszkami, butelkami, petami, foloiwymi workami, ani resztkami z Mc Donalda..
    • Gość: ja Proste IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.11, 00:18
      Śmiecenie jest piętnowane, nikt na przystanku nie zwróci gamoniowi uwagi ale w duchu pomyśli.
      Ze srającymi psami jest inaczej, ich właściciele nie widzą nic złego że ich psy srają, oni nie uważają się za śmieciarzy mimo że nimi są, oni uważają że są porządni, kochają zwierzęta i nie rzucają butelek. Tylko butelkę się podniesie, a tego gówna nie i to jest ta różnica.
      Oczywiście bym wolał by straż dawała mandaty i tym od butelek i tym co srają, ale wtedy sie rozlegną głosy ze to państwo policyjne.
    • talking_head A może "psychoza konieczności posiadania psa"? 24.01.11, 00:36
      Każdy Polak musi mieć w domu psa. Nieważne czy mieszka w dworku pod lasem na działce 1 ha czy razem z 5-osobową rodziną w dwupokojowym M3 w bloku, pies musi być, tak jak puszka piwa do obiadu i dwie paczki extra mocnych.
      Niestety zarówno ten co ma działkę 1ha jak i ten z bloku jest święcie przekonany że ziemia poza jego działką lub wycieraczką przed drzwiami w bloku jest ziemią "niczyją" czyli można tam swobodnie wyprowadzać "naszych milusińskich" na ranne i wieczorne "wypróżnianie".
      Nie wiem jak długo taki stan rzeczy, czyli całkoiwitą bezkarność "zasrywaczy" naszych ulic tolerować będzie SANEPID ? Jeśli ktoś chce założyć budkę z kebabami to, o ile nie jest Turkiem, czeka go droga przez męki, tam SANEPID dba o nasze zdrowie. Jakoś nikt nie zauważa że te dziesiątki ton ( w skali miesiąca) zalegające nasze chodniki, skwery kiedyś wyschną i rozdmuchane będą przez wiatr. Lawinowo rosnące liczby alergików mogą być tego skutkiem. Podobny zgubny wpływ na zdrowie ludzi udowodniono w przypadku odchodów gołębi. Z wypowiedzi tej paniusi widać wyraźnie że "psiarze" w Polsce są niereformowalni. No nawet jeśli ma Paniu rację, jesteśmy flejami, choć zapewniam Panią, że takiego brudu na ulicach jaki widziałem w Londynie w Polsce jeszcze nie uświadzcyłem. No i co z tego ? Czy to, że ktoś, jakaś łajza rzuci na chodnik puszkę po piwie usprawiedliwia Panią do obsrywania przez Pani piesiunia chodnika pod domem sąsiada ?
      • domarilla Re: A może "psychoza konieczności posiadania psa" 24.01.11, 06:22
        Gdybyś chwilę pomyślał to pewnie wpadłbyś na to, że na domki z ogródkami w naszym kraju stać zaledwie nielicznych, a konstytucja zapewnia wszystkim równość i jednakowe traktowanie. Ciężko i za pół darmo pracujący ludzie nigdy nie dorobią się domku z ogródkiem, nowego samochodu, czy własnej działki. Nie zarabiają nawet tyle, żeby kupować sobie i rodzinom nowe ubrania i obuwie w normalnych sklepach, nie mają za co wyremontować nawet tych ciasnych mieszkanek, wyposażyć je w jakieś normalne meble użytkowe, odżywiać się zdrowo, leczyć się, a ty chciałbyś ich jeszcze pozbawić prawa do posiadania zwierząt? To co, mają się twoim zdaniem powiesić z rozpaczy, żeby nawet tej wypracowanej w pocie czoła emerytury nikt im już nie musiał wypłacać?
        • sunday Re: A może "psychoza konieczności posiadania psa" 24.01.11, 12:01
          > Gdybyś chwilę pomyślał to pewnie wpadłbyś na to, że na domki z ogródkami w nasz
          > ym kraju stać zaledwie nielicznych, a konstytucja zapewnia wszystkim równość i
          > jednakowe traktowanie. Ciężko i za pół darmo pracujący ludzie[...] a ty chciałb
          > yś ich jeszcze pozbawić prawa do posiadania zwierząt?

          Tak, pozbawiłbym, jeśli obsrywają przestrzeń publiczną. Chcesz "posiadać" zwierzą, to sprzątaj po nim. Proste.
    • Gość: Naudi Nie będę sprzątać po swoim psie. IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.01.11, 02:25
      Otóż, drodzy Oburzeni Państwo, nie będę sprzątać po swoim psie. Nawet jeśli na każdym rogu stanie budka z darmowymi "torebkami". Podnoszenie z ziemi świeżo wysranych, ciepłych i niekoniecznie trwałych odchodów mojego psa (nawet przez kawałek tekturki) wzbudza we mnie odrazę, którą to dzielę zapewne z większością normalnych ludzi żyjących w tym kraju. Obrzydzenie i smród świeżej kupy skutecznie odbierają mi chęć na czyn społeczny. Swoje potrzeby mój pies załatwia na wąskim, bocznym, nieużywanym przez dzieci/przechodniów/matki w ciąży trawniku. Robi to codziennie, podobnie jak jeszcze około tuzina innych psów mieszkających w okolicy. I jakimś cudem trawnik ten jest CZYSTY. Średnio dwa, trzy razy w miesiącu jest sprzątany przez służby porządkowe miasta. Ta sytuacja odpowiada mi i odpowiada mieszkańcom bez psów, a pracownicy porządkowi mają zarobek. Co więcej, bardzo chętnie podpisałabym się pod wprowadzeniem podatku za psa, z którego można by finansować takie prace (chyba rok lub dwa lata temu z niego zrezygnowano), czy zainwestować w specjalne odkurzacze, dzięki którym w ogóle nie trzeba się kup tykać. Dodam, że mieszkam we Wrocławiu.
      • sunday Re: Nie będę sprzątać po swoim psie. 24.01.11, 12:04
        Mam nadzieję, że kiedyś zaczną was karać mandatami. Dotkliwymi. A historie o "wąskim, nieużywanym chodniku" wsadź między bajki.
    • domarilla "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmieci?" 24.01.11, 06:09
      Odpowiedź na pytanie dziennikarki jest banalnie prosta. Dużo łatwiej jest obserwować ludzi spacerujących ze swoimi pupilami, przyczaić moment w którym piesek się załatwia i ukarać mandatem właściciela który zwykle nie zamierza uciekać, niż szukać tych którzy śmiecą w jakikolwiek inny sposób bo i miejsca mniej przyjemne, mniej bezpiecznie, i tacy inni przyłapani mogą być mniej mili niż spacerowicze z pieskami. Tak się składa, że od zawsze mam psy, codziennie wychodzę z psem na spacery i od bardzo dawna sprzątam, ale nieraz zdarzyło mi się na przykład widzieć obok krzaków mamusie i różne opiekunki przykucnięte i trzymające między nogami pociechy, które robią kupę, ale nigdy nie widziałabym, żeby któraś z nich sprzątnęła taką kupę. Dla hipokrytów i dla strażników miejskich najwidoczniej takie kupy są ozdobą skwerów miejskich i miejsc w pobliżu placów zabaw, a tylko psie kupy im śmierdzą i wyglądają nieestetycznie. Właściciele psów muszą być też "odpowiedzialni" i prowadzać własne zwierzęta na krótkiej smyczy blisko nogi, ale rodzice ledwie chodzących dzieci mogą swoje pociechy puszczać samopas na odległość ponad 100 metrów, żeby podbiegały i zaczepiały cudze zwierzęta, albo wywracały się i robiły sobie krzywdę.
      • Gość: waniliax Re: "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmie IP: 62.29.248.* 24.01.11, 10:36
        Właściwie to nawet nie wiadomo co odpisać na takie wywody, jak Twoje.
        Tak, rodzice mają prawo wypaszczać swoje dzieci, żeby sobie pobiegały w przestrzeni, o której piszesz, bo to jest przestrzeń przewidziana dla ludzi, a jak ktoś chce w tej przestrzeni mieć psa, to niech go pilnuje. Po prostu. Są odpowiednie regulacje prawne w tej kwestii i może warto się z nimi zapoznać?
        Porównywanie tego, że czasem zdarzy się nie zdążyć z dzieckiem do toalety i wypadnie pójśc pod krzaczek, co nie jest fajne i zdarza się jedynie w sytuacji podbramkowej, w ostateczności, z masowym załatwianiem się psów gdzie popadnie, jest po prostu nie na miejscu. Nie ta skala, moja droga, nie ta skala... ale tacy jak Ty, zaczynają rozumieć pewne podstawowe sprawy dopiero, jak się nagle zderzą z rzeczywistym problemem. Wyobraźni chyba po prostu nie starcza? Widziałaś poza tym kiedyś kupę dziecka na chodniku? A psią? No tak, to pytanie retoryczne... Ostatnio po wyjściu z samochodu musieliśmy iść trawnikiem, bo na chodniku nie było czystego skrawka.
        • Gość: lara Re: "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmie IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.11, 15:14
          Ja pilnuję swojego psa ale matki nie pilnują dzieci. Sytuacja z wczoraj. Idzie matka z dzieciakami tak na oko 3 i 4 latek. Chłopcy trzymają po badylu w ręce i lecą bez opamiętania przez ulicę a do kogo? Ano do moich psów coby się rozerwać. Matka zadowolona bo dzieciaczki sobie nareszcie znalazły zajęcie, choćby na chwilę. Ja przerażona bo choć psy grzeczne to atak badylami mogą spróbować odeprzeć. Z ulgą zanotowałam, że jeden z gó...arzy wywinął koziłka na lodzie i rozdarł się w niebogłosy. Dopiero wtedy matka zreagowała.
          Sprzątam po psach, szkolę , prowadzam na smyczy nie widzę powodów dla których miałabym schodzić wszystkim z drogi a szczególnie szanownym mamusiom oraz chronić ich pociechy które notorycznie podbiegają z krzykiem do moich zwierząt.
          Przestrzeń nie jest tylko dla ludzi. Ja jako właściciel psów nie jestem podgatunkiem człowieka i wszystkie chamskie ataki na mnie i psy nagrywam i szoruję na komendę. Także nie polecam zastraszania, drażnienia psów czy rękoczynów bo to może się skończyć źle.....Na wyjątkowo opornych chamów stosuję bardziej drastyczne środki. Zaś wszelkie beztroskie mamusie mogą się spotkać z ostrą reprymendą.
    • martatatama "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmieci?" 24.01.11, 06:54
      przeraża mnie luz właścicieli psów.
      • Gość: kurator Re: "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.11, 00:42
        A mnie luz i rozwydrzenie mamusiek i ich bachorów...
    • Gość: Baronowa Re: "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmie IP: *.159.33.83.static.crowley.pl 24.01.11, 08:46
      Pełna gorliwości sprzątałam po swoim psie. Ale tak się składa, że w tej części Muranowa, w której mieszkam - nie ma w ogóle ogólnodostępnych koszy na śmieci. Kupa mojego - niemałego skądinąd psa - kisiła się zatem w torebce foliowej w koszu przy przystanku autobusowym przez tydzień, w potwornym upale. Śledziłam jej losy, wiedziona ciekawością. Koło tgej kupy siadali ludzie, jedli kanapki - jak to na przystanku. Cóż, to jedyny kosz w okolicy. następny jest dopiero przy następnym przystanku.
      Wymaganie od właściciela, ze będzie sprzątał po psie, ale niezapewnienie koszy - to paranoja. Równie dobrze można obsesyjnie żądać segregacji odpadów, nie zapewniając na ten cel pojemników.
      Ale mam pomysł, co robić z ekskrementami mojego psa. Będę je zostawiać na maskach samochodów tak zaparkowanych, że nie można przejść po chodniku. Opatrzę je - te ekskrementy - kartką z napisem "Gówniane parkowanie"
      Kupy powinny być sprzątane i utylizowane przez odpowiednie służby.
    • Gość: 2Q To jeszcze pochwal się,kto ci IP: *.warszawa.mm.pl 24.01.11, 10:45
      dupę podciera,skoro sama się brzydzisz.
    • Gość: gosc "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmieci?" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 11:29
      Sprzatam po psie. nie lubie widoku kup tak samo, jak widoku śmieci. Fakt, kupy są obrzydliwe, nienawidze, jak moje dziecko w jakaś wdepnie mimo, ze chodzi po chodniku, ale chodniki tez brudne. Potem musze szorować te buty, brzydzę się. Dlatego sprzątam po psie, nei chce sie przyczynac do tej ohydy. jednak sie zgadzam,z ę przyczepić sie warto do jednych brudasów i do drugich. Na razie dwa razy zdarzyło mi sie być celem ataku - jak mój pies robil kupę - że na pewno paniusia nie posprzata. Paniusia, jak zwykle posprzatała, tylko musiała odczekać, az pies zrobi kupę. Z psem na smyczy jestem łatwym celem dla ludzi nabuzowanych złoscią. Taki efekt nagonki. Nieważne, ze ja po swoim psie zostawiam porządek, jestem wrogiem, bo jestem z psem na smyczy, a psy srają. Nagłosnienie sprawy, nagonka i szczucie na właścicieli psów trwa, a chodniki są brudne, jak były. Czyli oprócz wzrostu agresji jednych ludzi wobec drugich nic sie nie zmieniło na lepsze.
    • sunday grochem o ścianę... 24.01.11, 11:47
      Jak bardzo bezczelnym trzeba być, by usprawiedliwiać sranie po chodnikach i trawnikach? Tłumaczyć, że nie wszyscy lubią wdeptywać w g., to jak rzucać grochem o ścianę. Pokolenia miną, a i tak najważniejszą wolnością będzie wolność srania komuś przed domem.
    • Gość: RK "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmieci?" IP: *.alcatel.fr 24.01.11, 11:51
      Tylko podatek i mandaty dla włascicieli pomogą rozwiązać problem ...
      • Gość: GOŚĆ Re: "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmie IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.11, 16:24
        TE MANDATY TO JAK ZE ZŁYM PARKOWANIEM BĘDZIE CZYLI MANDACIK A I TAK MIMO WSZYSTKO DALEJ ŻLE PARKUJĄ. NIKOGO TE WASZE PODATKI I MANDATY NIE WYSTRASZĄ .CI CO NIE SPRZĄTAJĄ PO PSIAKACH NADAL NIE BĘDĄ TEGO ROBIĆ
    • Gość: Vi "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmieci?" IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.11, 23:15
      Fenomenalnie czyta się te dyskusje. Mam 2 psy, małe dziecko, sprzątam po swoich psach razem z córka, a na spacery do lasu chodzimy z siatami, żeby mieć w co zebrać napotkane śmieci. Da się, naprawdę! szkoda , ze nikt nie pisze o cudownym warszawskim zwyczaju wyrzucania na trawniki chleba, pierogow, kiełbasy czy co tam się komu w lodówce zepsuło. Ciekawe, czy wyrzucają te same osoby, które rak narzekają na psie kupy...
      • blue_amelia Re: "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmie 13.03.11, 10:24
        Lektura Pańswa komentarzy o niebo bardziej interesujaca niz sam artyklul! :-) Usmialam sie w kilku miejscach... Acz mneij mnie smieszy gdy wiosna (jak snieg opada) ide hodnikiem i chce wysoko zadzieac glowe zeby na te wsytkei psie gowna ( nie bojmy sie nazwac rzeczy po imieniu) nie patrzec... a jednak musze schylic glowe i lawirowac... bo nie chce przynesc calego tego gowna do domu.


        Rozpacz!!
    • Gość: Anna s Re: "Psychoza psich kup? Dlaczego nie widzią śmie IP: *.aster.pl 15.03.11, 18:31
      Mam psa i sprzatam.
      Złoszcze sie gdu ktoś nie sprzata.
      Ale.......... wole psią patrzeć na kupę, niz na faceta który idąc przede mna obficie pluje w bok, lub nacisnąwszy z lubością jedną dziurkę nosa, smarcze przez drugą tuż pod moje nogi!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja