Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów!

24.01.11, 23:13
Bez żartów. Służby ok, ale pani po omacku szuka kupy swojego pupila i nie może trafić widząc gdzie się załatwiał. A dozorca ma przeczesywać każdą zaspę w poszukiwaniu kup? Bez jaj.
    • Gość: Cavi Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów! IP: 94.75.124.* 24.01.11, 23:20
      O przepraszam, ja za swoim psem w zaspę włażę, to mam płacić za obce gówna? Kultury trzeba, a nie podatku.
      • Gość: Marek Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: 212.180.166.* 24.01.11, 23:24
        Niestety, statystycznie odwołanie do kultury nie działa. Ci co sr??ą psami po trawnikach nie czytają gazet albo uważają że to nie do nich... Jeszcze nie spotkałem osoby która na (kulturalne) zwrócenie uwagi "czy tego nie trzeba sprzątnąć?" zareagowałaby pozytywnie...

        Marek.
        • pavle To prowokacja gazetowa, prawda? 24.01.11, 23:34
          "jak mój pies wchodził na trawnik i ktoś mi nieprzyjemnie zwracał uwagę, to mogłam z godnością odeprzeć, że płacę za to, żeby pies miał gdzie kupkę zrobić."

          No nie wierzę, nie wierzę że można być tak głupim, bezczelnym, zarozumiałym.
          Ten list to musi być prowokacja.
          • robert_wwa Re: To prowokacja gazetowa, prawda? 24.01.11, 23:48
            A tego nie wyłapałem, ale całkowite jaja sobie pani robi :) Niech kupa leży bo przecież będzie tylu całodobowych sprzątaczy za te kilkanaście złotych rocznie od psa.
            • Gość: zxzz Trzymanie psów w miastach jest nieludzkie IP: 195.82.180.* 25.01.11, 20:10
              Miasto jest biotopem przystosowanym dla potrzeb ludzi, a nie psów ! Pół biedy jak to jamnik, ale nierzadko widuję sąsiadów , którzy na kilkudziesięciu metrach trzymają duże owczarki - przecież to karygodne.

              Precz z psami w miastach!
              • fedorczyk4 Re: Trzymanie psów w miastach jest nieludzkie 25.01.11, 20:14
                Gość portalu: zxzz napisał(a):

                > Miasto jest biotopem przystosowanym dla potrzeb ludzi, a nie psów ! Pół biedy j
                > ak to jamnik, ale nierzadko widuję sąsiadów , którzy na kilkudziesięciu metrach
                > trzymają duże owczarki - przecież to karygodne.
                >
                > Precz z psami w miastach!

                To może przyjdziesz wymierzyć u mnie metr kwadartowy przysługujący na psa? Naprawde uważasz, ze ludzie powinni sie rozliczac ze wszystkiego? Poczytaj Orwella synku, a potem pomyśl, to nie boli podobno!
                • Gość: zxzz Re: Trzymanie psów w miastach jest nieludzkie IP: 195.82.180.* 25.01.11, 21:36
                  fedorczyk4 napisała:
                  > To może przyjdziesz wymierzyć u mnie metr kwadartowy przysługujący na psa? Napr
                  > awde uważasz, ze ludzie powinni sie rozliczac ze wszystkiego? Poczytaj Orwella
                  > synku, a potem pomyśl, to nie boli podobno!

                  Nie przypominam sobie, żeby Orwell pisał o tym, że można się bezkarnie znęcać nad zwierzętami? Twoja wolność i próba zrekompensowania sobie braku dzieci, znajomych, przyjaciół, więzi międzyludzkich oraz próżności kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innych jednostek, w tym moja do przejścia się po chodniku i parku bez konieczności zakładania tzw. gumiaków.

                  Poza tym żadnym Twoim synkiem nie jestem. Nie wiem ile bękartów spłodzonych na lewo siostrzyczkom oddałaś na wychowanie, ale ja znam oboje swoich rodziców, więc możliwe, ze mnie z kimś pomyliłaś ;)
                  • fedorczyk4 Re: Trzymanie psów w miastach jest nieludzkie 25.01.11, 21:53
                    Gość portalu: zxzz napisał(a):
                    > Nie przypominam sobie, żeby Orwell pisał o tym, że można się bezkarnie znęcać n
                    > ad zwierzętami? Twoja wolność i próba zrekompensowania sobie braku dzieci, znaj
                    > omych, przyjaciół, więzi międzyludzkich oraz próżności kończy się tam, gdzie za
                    > czyna się wolność innych jednostek, w tym moja do przejścia się po chodniku i p
                    > arku bez konieczności zakładania tzw. gumiaków.
                    >
                    > Poza tym żadnym Twoim synkiem nie jestem. Nie wiem ile bękartów spłodzonych na
                    > lewo siostrzyczkom oddałaś na wychowanie, ale ja znam oboje swoich rodziców, wi
                    > ęc możliwe, ze mnie z kimś pomyliłaś ;)

                    Zabolało Syneczku:-) Orwell pisał o kontroli. Wszelakiej, przeczytaj go jeszcze raz, to może, może dotrze do Ciebie.
                    Ni muszę sobie nie muszę rekompensować. Mam dużą rodzinę (w tym kilkoro bękartów które tez już się rozmnożyły) i dużo zwierząt za ktore płacę WAT doliczany mi automatycznie do wszystkich zakupów, zbieram kupy i wcale mi to nie przeszkadza. Mało tego zbieram je w torebki biodegradowalne. Bo takie mam widzimisię żeby nie robić ruchów pozornych.
                    Gratuluję znajomości własnych rodziców. To duży sukces!Oczywiście jak chodzi o Ciebie.
                    • Gość: zxzz Re: Trzymanie psów w miastach jest nieludzkie IP: 195.82.180.* 25.01.11, 22:30
                      fedorczyk4 napisała:

                      > Zabolało Syneczku:-)

                      No jakoś nie bardzo, ale nie przerywaj sobie ślinotoku ;)

                      >Orwell pisał o kontroli. Wszelakiej, przeczytaj go jeszcze
                      > raz, to może, może dotrze do Ciebie.

                      Pisał też, o wolności (z resztą nie tylko-jakbyś przeczytała coś więcej niż obowiązkowe lekturki to byś może wiedziała o czym). Już ci powiedziałem - Twoja wolność, kończy się tam gdzie zaczyna wolność drugiego człowieka.

                      > Ni muszę sobie nie muszę rekompensować. Mam dużą rodzinę (w tym kilkoro bękartó
                      > w które tez już się rozmnożyły) i dużo zwierząt za ktore płacę WAT doliczany mi
                      > automatycznie do wszystkich zakupów, zbieram kupy i wcale mi to nie przeszkadz
                      > a. Mało tego zbieram je w torebki biodegradowalne. Bo takie mam widzimisię żeby
                      > nie robić ruchów pozornych.

                      Urzekła mnie Twoja historia....

                      > Gratuluję znajomości własnych rodziców. To duży sukces!Oczywiście jak chodzi o
                      > Ciebie.

                      Taki jak znajomość wszystkich(na pewno ? ;) ) swoich bękartów
                • asiazlasu Re: Trzymanie psów w miastach jest nieludzkie 28.01.11, 11:17
                  "Miasto jest biotopem przystosowanym dla potrzeb ludzi"

                  owszem. I ludzie potrzebuja psow. Tak to jest.
                  Podatek psu na bude bo da tylko usprawiedliwienie w stylu : place to moj pies ma prawo kupe robic.
                  Trzeba dac wladzom miejskim mozliwosc wlepiania za to mandatow tak jak we Francji. Uderzenie po kieszeni to jedyna skuteczna metoda.
                • Gość: moherowy beret Re: Trzymanie psów w miastach jest nieludzkie IP: *.xdsl.centertel.pl 30.01.11, 22:45
                  Powiem szczerze,jakim prawem jakiś debil uważa,że nie należy trzymać psy w mieście.Nie jest ważna wielkość mieszkania,a czas przebywania na spacerach.Przecież pies nie robi fikołków w domu po dobrym spacerku.A jak miło gdy kundel-bandyta przytuli się do skostniałych z zimna nóg i ogrzeje swoim futerkiem.O tym wiedzą psiarze.Pozdrawiam psiarzy,a'hoj !
          • Gość: MIX Re: To prowokacja gazetowa, prawda? IP: *.unused.derbynet.waw.pl 25.01.11, 10:21
            No, Pani wielce godna zapłaci kilka złotych na rok i dumnie odpowiada że nie będzie sprzątać po swoim psie gdy się zesra na trawnik. A winny wszystkiemu jest i tak Kaczyński.
            Też mi się wydaje że to prowokacja, bo nie przypuszczam by istniała taka debilka w realu.
            • Gość: jacuncao Re: To prowokacja gazetowa, prawda? IP: *.slubice.vectranet.pl 25.01.11, 18:15
              to od czego jest ten podatek? od wydychanego powietrza? IMO niech ustalą albo obowiązek sprzątania albo podatek nawet 200zł
              • Gość: Piotr Re: To prowokacja gazetowa, prawda? IP: *.bielsat.com.pl 25.01.11, 21:37
                200 to chyba miesięcznie, a nie rocznie. Ilość psich odchodów jest tak duża, że oprócz armii sprzątaczy trzeba by specjalnego sprzętu do spłukiwania chodników, trawników, dezynfekcji piaskownic dla dzieci. Ludzie roznoszą psie g.. po klatkach. Kto to będzie sprzątał za kilkunasto czy kilkudziesięcio złotowy podatek na rok?? Ponadto tylko bardzo wysoki podatek spowoduje, że psów w blokach nie będzie i problem rozwiąże się sam.
          • Gość: stary.gniewny Nie, to mentalność i kultura psiarzy IP: *.krawarkon.pl 25.01.11, 11:40
          • Gość: think2222222 Re: To prowokacja gazetowa, prawda? IP: *.macrologic.pl 25.01.11, 17:17
            Prowokacja.
            Swoją drogą to jak ktoś ma psa i za nim po tych trawnikach nie chodzi bo puszcza bezpańsko psa to w gówna nie włazi i problemu nie rozumie. Taki miłośnik niech poczyści kilka razy buty z gówien (obcych psów) to zrozumie problem inaczej pies jest jego bóstwem które czci.
            Straż miejska wręcza mandaty za złe parkowanie bo to jest stosunkowo proste i nie wymaga wysiłku a złapać i ukarać właściciela srającego psa jest już wyzwaniem.
            Władza nie podejmuje tematu bo to część elektoratu który można stracić za niepopularną decyzję.
            Brak woli wszystkich by to zmienić.
          • Gość: (gość portalu) Re: To prowokacja gazetowa, prawda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.11, 18:16
            Pewnie że prowokacja!

            Jeśli nie, to proszę autora o podanie adresu - nie mogę się doczekać aby z godnością nasr... na wycieraczkę i wetknąć w to ksero umowy o odbiór nieczystości z Zakładem Gosporadki Komunalnej (czy jak się tam ta instytucja nazywa).
          • marecius Re: To prowokacja gazetowa, prawda? 25.01.11, 20:01
            kupka na trawniku lezec bedzie sobie honorowo,bo wlasciciel zaplacil GOWNIANY PODATEK !!! a co z dziecmi i mlodziezą - gdzie maja przebywac na tak zwanym SWIEZYM POWIETRZU od wiosny do jesieni ??? HA ? pavle napisał:

            > "jak mój pies wchodził na trawnik i ktoś mi nieprzyjemnie zwracał uwagę, to
            > mogłam z godnością odeprzeć, że płacę za to, żeby pies miał gdzie kupkę zrobić.
            > "

            >
            > No nie wierzę, nie wierzę że można być tak głupim, bezczelnym, zarozumiałym.
            > Ten list to musi być prowokacja.
            • Gość: xxxlxxx Re: To prowokacja gazetowa, prawda? IP: *.internetia.net.pl 25.01.11, 20:05
              A dzieci i młodzież niech nie dewastują, nie przeklinają, nie śmiecą, nie chałasują pod blokami (po 22) to wtedy pomyślimy o rekreacji na świeżym powietrzu pod warunkiem, że nie jest to picie alkoholu.
              • robert_wwa Re: To prowokacja gazetowa, prawda? 25.01.11, 21:36
                Tak bo każdy kto chce niezasranego trawnika jest chuliganem i pijakiem.
                • Gość: xxxlxxx Odbita piłeczka IP: *.internetia.net.pl 25.01.11, 21:40
                  Tak samo jak każdy kto ma psa pozwala mu sr... na chodnikach i po nich nie sprząta...
                  • robert_wwa Re: Odbita piłeczka 25.01.11, 21:50
                    ?? Nie mam pojęcia o czym mówisz. Na argument kogoś tam że jak podatek to można nie sprzątać, napisał że kupa będzie sobie czekała aż służby ja zauważą i będziemy w tym żyć, ty na to o dzieciach i alkoholikach. I ja się do tego odniosłem. Więc co opodatkowałbyś dzieci? Bo ja nie wiem o czym ty piszesz z tą piłeczką? Napisałeś (bez urazy) głupotę że dzieci mają przestać dewastować, jako kontrargument na fakt że podatek spowodowałby że kupy przestaną być sprzątane.
                    • Gość: xxxlxxx Re: Odbita piłeczka IP: *.internetia.net.pl 25.01.11, 22:00
                      Wyczułem ironie stąd moje stanowisko. A post tyczy się ostatnich wypowiedzi a nie całości wątku o podatku "Tak bo każdy kto chce niezasranego trawnika jest chuliganem i pijakiem."
      • jasio1980 Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów 25.01.11, 07:35
        "WARSZAFKI" nie nauczy się kultury , ludzie muszą płacić bo myślą że to za darmo się sprząta. Masa ludzi którzy przyjechali do warszawy myśli że tu jest tak jak na wsi z której pochodzą że kupka poleży a potem sama się rozłoży .
        Dla mnie straż miejska powinna mieć możliwość nakładania mandatu 1000 pln za kupkę , może taka kwota zacznie działać prewencyjnie .
        Mnie osobiście irytuje widok pieska załatwiającego swoje potrzeby na trawniku w centrum miasta i właściciela który potem bardzo szybko odchodzi udając że nic się nie stało .
        TO WASZE PSY WIĘC PO NICH SPRZĄTAJCIE .
        • Gość: jbb Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.11, 11:52
          zawsze się zastanawiałam jak ci strażnicy mają nałożyć mandat. są ubrani w odblaskowe kamizelki a muszą obserwować psa i jego właściciela. Sprzątam po swoim psie, ale gdybym tego nie robiła to na widok strażników miejskich schyliłabym się po gó... - zaoszczędzone 500 zł
      • Gość: gnago Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.01.11, 19:39
        Słusznie wprowadzić podatek a kupy znikną.
        Tak jak emerytury są godziwe,usługi medyczne łatwo dostępne,autostrady szerokie i dlugie .
        A i jeden problem: kiedyś trawniki były dla psów,ludziom zabraniano deptać . Dziś oba gatunki mogą się szwendać swobodnie tylko z jakiegoś powodu po psim nakazuje się czyścić.A drugim zakazuje się kupy nawet tylko robić.
        A gdzie poprawność polityczna i obyczajowa?

        ergo:Banda nieświadomych obłudników
    • Gość: Marek Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów! IP: 212.180.166.* 24.01.11, 23:21
      Argumentacja autorki listu jest dosyć pokrętna ale generalna myśl żeby wprowadzić podatek od psów z którego przychód byłby kierowany na oczyszczanie chodników i trawników w mieście jest bardzo dobry. Mnie osobiście krew zalewa jak idę z dzieckiem na spacer i co chwila muszę interweniować - o ile zdążę - żeby nie wlazło w "coś" leżące na trawie tuż przy chodniku albo wręcz na samym chodniku. Masakra...

      Jadąc na rowerze to samo: nie możesz zjechać z chodnika żeby ustąpić drogi bo na bank wjedziesz w kupsko...

      Pozdrawiam,
      Marek.
      • Gość: jbb Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.11, 11:57
        jeżeli jedziesz na rowerze po chodniku to w większości przypadków łamiesz przepisy.
        chcesz aby inni przestrzegali prawa to sam też je przestrzegaj.
    • Gość: Janek Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.play-internet.pl 24.01.11, 23:23
      Szkoda, że nie ma tego podatku - powinien być po 100 zł / rok od psa (bez zwolnień, chyba że pies-przewodnik), mandat za brak opłaconego podatku - 100zł.

      Oczywiście płacenie podatku nie zwalnia od sprzątania!
      • pavle Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów 24.01.11, 23:42
        > Oczywiście płacenie podatku nie zwalnia od sprzątania!

        No przecież pani wyraźnie napisała, że ją - zwalnia! A przynajmniej tak "z godnością"
        sądzi.

        Skoro tak - to proszę bardzo, ustanowić i egzekwować podateczek. Ale nie w wysokości
        "no, może rzucę 5 zł", tylko takiej by wyłącznie z tego podatku zatrudnić dostateczną
        liczbę dozorców na całe miasto, którzy na bieżąco (to ważne!!!) będą monitorować
        trawniki i usuwać kupkę w ciągu 5-10 minut najdalej.

        To się nie może odbywać raz na dobę (ani raz na tydzień), tylko musi być na bieżąco, bo
        inaczej przez ten cały czas nadal będziemy mieć zasr...ne trawniki.

        Szacuję że na dzień dobry koszt wypadnie w okolicach 250 zł/m-c za pieska.
        • Gość: kurka wodna Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.11, 05:01
          pavle napisał:

          zatrudnić dosta
          > teczną
          > liczbę dozorców na całe miasto, którzy na bieżąco (to ważne!!!) będą monitorowa
          > ć
          > trawniki i usuwać kupkę w ciągu 5-10 minut najdalej.


          A nie łatwiej sprzątnąć po swoim psie? Ja to robię, choć mało pawia nie puszczę - no taka natura moja. Ale jeszcze gorzej czuję się wiosną jak stopnieje śnieg.... Żadne podatki, dozorcy itd nie rozwiążą problemu, zawsze znajdzie się jakiś "dezerter". Zresztą co z tego, że ja sprzątam jak obok leży kilka innych? A dozorcy i tak sprzątają bo mają taki obowiązek:(
          BTW - opis łowienia psiej kupy w zaspie to majstersztyk...
          • Gość: pfff Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.icpnet.pl 25.01.11, 17:19
            a jak pies tymi lapami brudnymi na kanape albo lozko wskakuje to nie chce ci sie pawia puscic? ;)
            • Gość: kurka wodna Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.11, 17:50
              Gość portalu: pfff napisał(a):

              > a jak pies tymi lapami brudnymi na kanape albo lozko wskakuje to nie chce ci si
              > e pawia puscic? ;)

              No niestety nie wskakuje, kulturka pełną gębą:)
      • mary_ann Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów 24.01.11, 23:48
        Otóż to - płacenie podatku nie zwalnia z obowiązku sprzątania.
        Nie ma możliwości zorganizowania takiej armii ludzi, która przeczesałaby każdy metr kwadratowy powierzchni miejskiej w poszukiwaniu psich odchodów. A mieszkańcy mają prawo, by ze spaceru z dzieckiem wracać w czystych rzeczach (wczoraj musiałam czyścić buty i prać kurtkę puchową dziecka, które po prostu przewróciło się w śnieg - w związku z tym dziś nie mogło wyjść z domu, bo nie miało w czym; tematu samego prania, tego "bonusu" od bezimiennego właściciela psa już nawet nie rozwijam).

        A starszej pani bardzo mi po ludzku żal, ale powiem wprost - skoro nie jest w stanie obsłużyć swojego czworonożnego przyjaciela, to znaczy, że podjęła się obowiązku ponad siły. Posiadanie psa oznacza odpowiedzialność i obowiązek liczony w długich latach. Standardem powinno być podejmowanie go o rozsądnym przekalkulowaniu sił i możliwości.
        • Gość: savage Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.11, 08:59
          to za co miałby byc podatek, skoro oplacenie go nie zwlanialoby ze sprzatania ??? Czyli wprowadzic jeszcze za kota i kanarka ???
          • Gość: stary.gniewny Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.krawarkon.pl 25.01.11, 09:07
            Gość portalu: savage napisał(a):

            > to za co miałby byc podatek, skoro oplacenie go nie zwlanialoby ze sprzatania ?

            Skąd wy się bierzecie? Podatek od psów NIGDY nie dawał prawa do zanieczyszczania miasta podobnie jak podatek dochodowy nie daje prawa do walenia kloców na powietrzu.
            • Gość: ... Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.11, 09:10
              Ale ja sie pytam ZA CO TEN PODATEK ?! Gwoli scislosci sprzatam od lat po psie, nauczylam sie tego za granica...
              • rlnd Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów 25.01.11, 09:20
                Na schroniska i umieszczanie w nich bezpanskich psow.
                • Gość: savage Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.11, 09:37
                  Czyli twoim zdaniem do oplacania schronisk maja byc zobligowani tylko wlasciciele psów ????? A co ma piernik do wiatraka ??
                  • rlnd Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów 25.01.11, 12:34
                    1. Wlasciciel potrafi porzucic psa
                    2. Pies niewysterylizowany potrafi sie rozmnozyc

                    Ale racja, to samo moze dotyczyc, na przyklad, kotow
                    • rlnd Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów 25.01.11, 13:05
                      PS. Cos mi sie po glowie kolatalo ze gdzies widzialem oficjalna uchwale nt. przeznaczenia podatku od psa (stad moj pierwotny komentarz). Nie moge tego znalezc, ale znalazlem cos co posrednio potwierdza moja wypowiedz:
                      www.gazetapodatnika.pl/artykuly/rejestracja_i_podatek_od_czworonoga-a_771.htm
                      Dodatkowo z mocy uchwały rady miejskiej z podatku mogą być zwolnieni:
                      * właściciele psów, którzy poddali swoje psy zabiegowi sterylizacji lub kastracji,
                      * osoby, które nabyły psa ze schroniska dla bezdomnych zwierząt (na podstawie umowy adopcyjnej).

                • Gość: jbb Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.11, 11:55
                  w schroniskach są też koty, do zoo są odwożone żółwie, węże i wszystko inne
              • Gość: bl Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.wincor-nixdorf.com 25.01.11, 09:41
                Za to samo na co podatek od telewizora, dróg czy akcyza od paliwa. Płacisz, bo tak ci każą.
                • robert_wwa Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów 25.01.11, 10:54
                  Nie tak łatwo. Podatek od telewizora mówisz rozumiem o abonamencie idzie (powinno iść) na spełnianie misji czyli puszczanie tego co niekoniecznie się opłaca. Akcyza z kolei ma przede wszystkim za zadanie ograniczać ilość produktów ciężko dostępnych czy szkodliwych, dlatego jest od takich a nie innych produktów. Więc też wiadomo z zasady dlaczego jest.
                  Więc tu nie musisz pytać bo to wiesz, więc pytanie na co ten podatek jest jak najbardziej zasadne.
                  • Gość: Janek Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.play-internet.pl 25.01.11, 13:41
                    > Akcyza z kolei ma przede wszystkim za zadanie ograniczać ilość produktów ciężko
                    > dostępnych czy szkodliwych, dlatego jest od takich a nie innych produktów. Wię

                    A podatek od psów ma ograniczyć ilość kup na trawniku!
                  • tymon99 Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów 25.01.11, 18:33
                    robert_wwa napisał:

                    > Akcyza z kolei ma przede wszystkim za zadanie ograniczać ilość produktów ciężko
                    > dostępnych czy szkodliwych

                    takich jak energia elektryczna i kosmetyki?
                    • robert_wwa Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów 25.01.11, 19:29
                      Szkodliwych, ale niekoniecznie dla ciebie. Ale np dla środowiska. Korzystając z deo w spraju powiększasz dziurę ozonową ;) słusznie, niesłusznie nie oceniam ale tak to działa. To samo elektryczność chodzi o to aby sztucznie ograniczać potrzeby na ten produkt. Taki jest zamysł akcyzy, czy jest coś co może podchodzić a niekoniecznie pasuje? Pewnie tak, ale jaki to ma związek z psem?
                      • tymon99 Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów 25.01.11, 20:54
                        puder prasowany też powiększa dziurę ozonową, podobnie jak szminka i karty do remika.
                        • robert_wwa Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów 25.01.11, 21:16
                          Raz napisałem, że pewnie są rzeczy które tam znaleźć się nie powinny, a wymienianie pojedynczych produktów to małostkowość. Ale karty, cóż podchodzą najwyraźniej pod szeroko pojęty hazard. Czy powinny "oakcyzowane"? Niekonieczni, ale jaki to ma związek z pierwszym postem do którego się odnosiłem i generalnie akcyza ma takie a nie inne zadanie jak ograniczenie czegoś i o czym tu dyskutować? Że tak nie jest?
                          • tymon99 Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów 25.01.11, 21:51
                            rozumiem, że pytanie komu i na co szkodzi towot albo czapka futrzana, byłoby jeszcze większą małostkowością z mej strony. dobrze, nie będę go zadawał. poprzestanę na stwierdzeniu, że nie kupuję kitu mającego uzasadnić pobieranie akcyzy. powinna zostać zniesiona, tak samo jak inne elementy dyskryminacji w systemie podatkowym.
                            • robert_wwa Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów 25.01.11, 22:03
                              A czy ja pisałem, że się zgadzam? Nie uważam aby akcyza była czymś dobrym w takiej formie jakiej jest, poza podstawą jak papierosy na przykład tu uważam, że państwo powinno jakoś starać ograniczyć, a jak nie to przynajmniej mieć coś w zamian za większą liczbę osób chorych. Ale chyba nie o tym to było. A odnosiłem się do "Za to samo na co podatek od telewizora, dróg czy akcyza od paliwa. Płacisz, bo tak ci każą." Czyli do faktu, że kolega nie wie co i po co z założenia jest. Ale nie czy się zgadzam z abonamentemTV czy nie, a faktem, że wiadomo na co idzie (lub bardziej na co powinien iść)
                              • tymon99 Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów 26.01.11, 23:52
                                a to państwo to chorych uzdrowi, czy coś? bo jak nie, to z jakiej racji ma dostawać pieniądze?
              • Gość: args Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.aster.pl 25.01.11, 11:30
                podatek od posiadania psa jest za posiadanie psa. jak każdy inny podatek jest daniną bezzwrotną, za którego opłacenie nic nie przysługuje podatnikowi.

                tak samo jak za opłacenie podatku dochodowego nie zapyla za palącym papierosa strażak z popielniczką ;)
        • Gość: bemka Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.11, 10:08
          No i pojawił się kolejny problem - człowiek się starzeje. Zimą nie mogę - chodząc z kulami lub chodzikiem - schylić się, na co latem mój kręgosłup jeszcze pozwala. Nie jestem więc w stanie okresowo dopełniać swoich obowiązków posiadaczki zwierząt<


          > A starszej pani bardzo mi po ludzku żal, ale powiem wprost - skoro nie jest w s
          > tanie obsłużyć swojego czworonożnego przyjaciela, to znaczy, że podjęła się obo
          > wiązku ponad siły. Posiadanie psa oznacza odpowiedzialność i obowiązek liczony
          > w długich latach. Standardem powinno być podejmowanie go o rozsądnym prz
          > ekalkulowaniu sił i możliwości.

          Dwa cytaty.
          Mam pene trudności w poruszaniu się, szczególnie w schylaniu. Nie mam psa. Psy są w schroniskach. Czekają na miłość. Nie moją, bo jestem zbyt schorowana, by po nich sprzątać. Gdybym mogła opłacić sprzątaczy i nie musieć schylać się po psią kupę...nie będę miała psa...te w schronisku mają smutne oczy
          • pavle Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów 25.01.11, 11:07
            > Gdybym mogła opłacić sprzątaczy i nie musieć schylać się po
            > psią kupę...nie będę miała psa...te w schronisku mają smutne oczy

            Ale to na co czekasz? Mamy wolny rynek pracy, zatrudnij sprzątacza na umowę...
            o dzieło...

            Niektórzy mają takie wyobrażenia, że podateczek rzędu 5 zł miesięcznie pozwoli
            na zatrudnienie armii sprawnych, wszechobecnych sprzątaczy, którzy będą maszerować
            za każdym psiarzem i zbierać odchody. A figa! Do tej armii reszta społeczeństwa
            musiałaby dopłacać conajmniej 95% kosztów.

            A do schroniska można pojechać i poopiekować się na miejscu. Część młodzieży
            tak robi.
            • mary_ann Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów 25.01.11, 11:27
              > > Gdybym mogła opłacić sprzątaczy i nie musieć schylać się po
              > > psią kupę...nie będę miała psa...te w schronisku mają smutne oczy

              Wielu ludzi nie będzie nigdy miało całej masy rzeczy, o których marzą. Takie życie.

              "Psy mają smutne oczy". Jak czytam takie argumenty, to wszystko mi opada.
              Szkoda mi bardzo psów w schroniskach. Są tam między innymi dlatego, że kiedyś wzięli je do siebie ludzie nieodpowiedzialni. Którzy myśleli, że będą zawsze sprawni i pożyją 140 lat. No bo przecież tak swojego Pimcia kochają. A on miał takie smutne oczy.

              Nic mi jednak do tego, na co ktoś się nie decyduje (choć psów szkoda). Póki nie wchodzi w obszar mojej wolności. Bo jednak mam prawo do tego, by moje dzieci nie wracały ze spaceru czy sanek sanek utytłane w g..wnie. I proszę nie pisać banialuk o sterylności, bo daleko mi do tego typu oczekiwań.
              • mary_ann errata 25.01.11, 11:29
                mary_ann napisała:


                >
                > Nic mi jednak do tego, na co ktoś się nie decyduje (choć psów szkoda).

                miało być:

                Nic mi jednak do tego, na co ktoś się decyduje (choć psów szkoda).

              • Gość: gość Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.11, 15:23
                A czyż nie jest tak ,że nie wolno deptać trawników? Dzieci do chodzenia mają chodnik...
                • pavle Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów 25.01.11, 16:47
                  o, widzę że znalazł się kolejny "argument" miłośników zwierząt którzy jednak nie
                  lubią po nich sprzątać.

                  zróbmy najpierw, żeby idąc chodnikiem nie trzeba było ciągle zerkać pod nogi,
                  a później pogadamy o deptaniu trawy na trawnikach.

                  ręce opadają...
                  • Gość: ktos_z_netu Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: 2.97.39.* 25.01.11, 16:57
                    to nie jest argument psiarza. to jest pokazanie absurdu myśli
                • mary_ann Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów 25.01.11, 17:05
                  Gość portalu: gość napisał(a):

                  > A czyż nie jest tak ,że nie wolno deptać trawników? Dzieci do chodzenia mają ch
                  > odnik...

                  O czym Ty mówisz? Moje dzieci nie chodzą po trawnikach wzdłuż chodników, tylko np. po trawie na placu zabaw czy trawiastym boisku. A na sankach jeżdżą na porośniętej trawą górce między domami. Wszędzie tam - a na chodnikach oczywiście też - zalegają non stop niesprzątnięte psie kupy!
      • Gość: Stanczyk [...] IP: *.aster.pl 25.01.11, 01:10
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: JBB Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.11, 11:49
        nawet gdy wprowadzą podatek to będę sprzątać po psie.
        dlaczego piszecie tylko o podatku od psa. wprowadzić podatek od kota fretki żółwia i czego tam jeszcze - one też chodzą po trawnikach
        • Gość: mrarm Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: 193.203.192.* 25.01.11, 19:21

          Wprowadzić podatek od głupoty, będziemy najbogatsi na świecie!
    • Gość: p Nie nie nie! To pogorszy sprawę IP: *.home.aster.pl 24.01.11, 23:43
      Absolutnie nie można tego załatwiać w ten sposób. To jest dokładnie problem właścicieli psów - nie sprzątają bo nie czują się odpowiedzialni - "to państwo powinno sprzątać, bo płacę podatki".
      Jeżeli zacznie się zbierać podatki (niby) na sprzątanie kup, to właściciele będą się czuli już całkowicie usprawiedliwieni. Stracą też ci uczciwi i sumienni, którzy po swoich psach sprzątają, a wbrew pozorom jest ich sporo i ta liczba rośnie.

      Zmienić trzeba mentalność!

      Nie mam psa bo nie chcę po nim sprzątać - a kocham te zwierzęta i jest to dla mnie wyrzeczenie nie mieć zwierzaka.
    • Gość: TOP Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.jmdi.pl 24.01.11, 23:49
      A ja jestem zdecydowanym przeciwnikiem wprowadzenia podatku, bo wtedy już w ogóle wszystko będzie zasrane i to legalnie. Będzie - płacę, to mi się sranie na chodniku należy i niech cieć sprząta.
      I żeby nie było, że jestem wrogo nastawiony do właścicieli psów. Sam mam psa, ale sprzątam po nim. Co z tego jeśli co i rusz jestem narażony na wdepnięcie w minę pozostawioną przez jakiegoś innego "roztargnionego" właściciela psa, który nie zauważył... Szkoda, że badania genetyczne są tak drogie, bo wówczas wystarczyłoby oczipowanie wszystkich psów i wystawianie rachunku 500 PLN za każde pozostawione psie gó.no. To nie byłby wirtualny mandat, a rachunek za usługę sprzątnięcia po konkretnym psie. To by nauczyło każdego - i inteligenta, i chama, i tego co go w krzyżu strzyka i schylać się nie może. Może też część idiotów doszłaby do oczywistych wniosków, że trzymanie w bloku psów wielkości cielaka, który na osiedlowym trawniku pozostawia po sobie odchody wielkości krowiego placka, to nie do końca dobry pomysł.
    • asperamanka Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów! 24.01.11, 23:59
      List tej Pani to jest punkt widzenia właścicielki psa, która bezczelnie twierdzi że jak "płaciła mały podatek" to ktoś miał obowiązek po jej psie sprzątać. A mój punkt widzenia jako rodzica małych dzieci, które trzeba pilnować żeby nie wdepnęły w jakąś minę, a leżą one dosłownie wszędzie i stanowią nie tylko problem estetyczny, ale i zagrożenie dla zdrowia, jest diametralnie odmienny. Właściciel ma obowiązek sprzątać po psie. I ma też obowiązek wyprowadzać psa na smyczy i w kagańcu, żeby była pewność że nie rzuci się na moje dzieci i ich nie pogryzie. Bo tak w ogóle "to przecież ten pies przecież nie gryzie", to się słyszy na zwróconą uwagę. I osobiście uważam że problem by rozwiązała reakcja policji i straży miejskiej. Mały "mandacik" w wysokości np. 500 zł za niesprzątanie po psie. Kolejne 500 za brak smyczy, i kolejne 500 za brak kagańca. Tak to działa w krajach nieco bardziej cywilizowanych od nas. I nie obchodzi mnie że emeryta nie stać. Niech przestrzega przepisów, to nie będzie płacił. I niestety czasami jak widzę takie osoby które radośnie patrzą jak piesek zanieczyszcza kolejny kawałek chodnika czy trawnika, a potem spokojnie sobie idą dalej, to mam mało chrześcijańską ochotę wytarzać tego właściciela w tych odchodach i wszystkich sąsiednich też. Niech chociaż za pralnię zapłaci.
      • robert_wwa Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów 25.01.11, 00:05
        Akurat obowiązku kagańca to chyba nigdzie nie ma? Poza przewożeniem w komunikacji itp. Ale na ulicy na pewno u nas nie ma, a dwa jak napisałem nie wiem w jakim kraju taki obowiązek jest?
        Smycz w zupełności powinna wystarczyć. Raz że pies jest metro od właściciela, dwa zawsze można go odciągnąć w razie co i przytrzymać, a trzy dziecko też musi wiedzie, że ma nie podchodzić za blisko, a jak pies jest na smyczy to już musiało by bardzo blisko podejść.
        • pavle Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów 25.01.11, 00:27
          Obowiązek korzystania ze smyczy i kagańca w Polsce jest regulowany przez
          prawo lokalne, a w środkach transportu zbiorowego - przez przepisy wewnętrzne
          przewoźnika. W różnych miastach jest różnie.
          • robert_wwa Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów 25.01.11, 00:31
            Ale u nas w warszawie chyba nie ma obowiązku?
            I generalnie jak pisałem sprzątanie to w miarę standard na "zachodzie" ale kaganiec już nie i oceniłem na podstawie własnych obserwacji. To tak w gwoli wyjaśnienia.
            • Gość: lara Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.11, 00:44
              W Warszawie nie ma obowiązku prowadzania psów w kagańcach. Wyjątkiem są psy z tzw. listy raz niebezpicznych.
              Ja osobiście jedyny ukłon jaki robię w stronę przechodniów to przekładam psy na "wolną" stronę tak aby nie miały styczności z ludźmi. Rozhisteryzowane matki całkowicie olewam. To ich obowiązek nadzorować dzieci tak aby nie podchodziły i nie zaczepiały psów, tak samo aby nie wybiegały na ulicę, nie skakały do rzeki, nie spadały z mostów itd, itp......
              • robert_wwa Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów 25.01.11, 00:48
                Bo już zacząłem się zastanawiać czy ja nie wiedziałem, czy dobrze wiedziałem że kagańca nie muszę. Tak to prosta zasada u mnie pies też zawsze od strony trawnika, bloku czy też od strony aut chodził. Nigdy z drugiej, no chyba że nikogo nie było to chodził jak chciał ;)
              • Gość: Mikar Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: 212.160.172.* 25.01.11, 08:10
                > "wolną" stronę tak aby nie miały styczności z ludźmi. Rozhisteryzowane matki c
                > ałkowicie olewam. To ich obowiązek nadzorować dzieci tak aby nie podchodziły i
                > nie zaczepiały psów, tak samo aby nie wybiegały na ulicę, nie skakały do rzeki,
                > nie spadały z mostów itd, itp......

                Bo pieski są ważniejsze od ludzi ! Schroniska dla psów ważniejsze od domów dziecka. Jak się likwiduje schronisko to lament co się stanie z pieskami. Jak się likwiduje dom dziecka to tych samych psiarzy niewiele obchodzi gdzie się podzieją dzieci tam mieszkające.
                Twój obowiązek to tak trzymać psa, aby nie zagrażał ludziom. I żadne tłumaczenia "on nie gryzie" mnie nie przekonają. Ma być w kagańcu. To jest tylko zwierzę, które w każdej chwili może być nieobliczalne.
                • Gość: ja Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: 195.116.107.* 25.01.11, 08:47
                  głupi jesteś i tyle.... podejrzewam że większość psów jest łagodniejsza od Ciebie !!!
                  sam załóż kaganiec i spaceruj po miescie a rodzic dziecka ma pilnować a nie o jaki ładny piesek o jaki ładny piesek.. a jak piesek skoczy do dzicka bo się chce pobawić (jest przez dzicko zaczepiany) to matlka z ryjem... a wara .. niech spada na drzewo wtedy.....
                  • Gość: Mikar Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: 212.160.172.* 25.01.11, 09:05
                    Oczywiście, masz rację. Wszystko dla psów! Trawniki są po to, aby psy miały gdzie fajdać, chodniki po to, aby psy miały gdzie biegać. Ludzie mają ustępować z drogi i kłaniać się psom.

                    Idź się leczyć. Tylko na nogi, bo na głowę to pewnie już za późno. No, może jak znajdziesz wybitnego psychiatrę to będzie w stanie ci pomóc.
                    • Gość: a Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.11, 09:14
                      Ojej "wszystko dla psów" ??? A nie mozna jakos wspolnymi silami, pogodzic obu stron ??? Zastanów sie, co piszesz...kiedys sie mówilo o wyznaczaniu specjalnych stref, zeby nikt sobie w droge nie wchodzil i wszyscy byli zadowoleni...Prawda jest taka, ze miasto nic nie robi w tym kierunku, generalnie ignoruje sprawy psiarzy, a podobno w co 3im domu jest pies ! Koszy na odchody nie ma nawet w Warszawie !
                  • Gość: Anachita Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: 82.132.248.* 25.01.11, 20:13
                    Co to za z du*y wzięty argument, że "przeciez on nie ugryzie". Właściciel może i ma do swojego pupilka zaufanie, ale skąd ja mam k*rwa mieć pewność, że rzeczywiście nie ugryzie. To jest tylko zwierze, a zwierzęciu do konca ufać nie można. Mało to było przypadków, że pieseczek zagryzł właściciela? A co do dzieci podbiegających do psów to jest ZASRANY obowiązek psiarza, trzymać psa tak, żeby nie zagrażał innym. moje dziecko do psów nigdy nie podchodzi, za to biegające samopas psy często podbiegają do ludzi. Raz do mnie taki podleciał, wielkie bydle, bez smyczy i kagańca i warczy. A zaraz leci paniusia ze swoim "przepraszam". W dup*e mam twoje przepraszam. Chcę móc bezpiecznie spacerować po osiedlu, zwłaszcza z dzieckiem.

                    Może ten jad ktorym niektórzy psiarze plują w stronę rodziców z dziećmi wynika z tego, iż sami są wałachami, zatem na pieskach muszą poprzestać.
                    • robert_wwa Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów 25.01.11, 21:19
                      Przeczytaj raz jeszcze swój wpis i zastanów się co to znaczy jad, bo nawet jakbyś miała rację to z takim tonem w jakim to napisałaś zwyczajnie normalny człowiek się nie odnosi. Bo nie warto. Jesteś równie warta co ci z "jadem" po drugiej stronie.
                      • Gość: xxxlxxx Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.internetia.net.pl 25.01.11, 21:48
                        Te twoje dziecko (może nie teraz a może już kto wie) nie jedno krotnie zrobić większą i więcej krzywdy tym zwierzętom niż odwrotnie. Prosty przykład posiadacza "haskiego" który znudził się psem i go bestialsko zabił.
                        Ile dzieci gani ptaki koty czy inne zwierzęta bo taka frajda "o patrz ptaszek przed tobą ucieka"...

                        Wypowiedź nie tyczy się Roberta ale jego post jest równie ważny dlatego postanowiłem napisać poniżej.
                    • Gość: pffff Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.11, 21:36
                      CZytam te pierdoly, to az glowa boli!
                      > Co to za z du*y wzięty argument, że "przeciez on nie ugryzie". Właściciel może
                      > i ma do swojego pupilka zaufanie, ale skąd ja mam k*rwa mieć pewność, że rzeczy
                      > wiście nie ugryzie.
                      No to do niego nie podchodz! I pilnuj swoje potomstwo zeby nie lasilo sie do psa. Proste? Proste!
                      Ja mam kontrole nad moim psem, Ty nad swoimi dziecmi i wszyscy sa zadowoleni. Nie mozna tak?
                      Ja mam z kolei dosc mamusiek-kretynek (nie mylic z "matkami" - to zupelnie inny gatunek), ktore jakby mnie nie bylo swiergola "jaki slicny piesecek, poglaszcz sobie jasienku piesecka". A pies moj na krotkiej smyczy przy nodze, dzieckiem nie zainteresowany zupelnie. Czy do ciezkiej choroby moj pies musi kochac dzieci? Czy musimy oboje znosic, ze jakas mamuska-kretynka postanowila uskuteczniac wychowanie do zycia w przyrodzie na moim psie nie pytajac mnie o zdanie? A moj pies nie lubi dzieci. Wyglada sympatycznie, ale dzieci nie lubi i juz. Nie ugryzie, bo tak jest wychowany, ale moze burknac, pokazac zeby, odsunac sie... na wiele innych sposobow pokazac ze mu nie odpowiada towarzystwo. Nie ugryzie, ale tez nie bedzie przymilny... A ja mam dosc zatrzymywania dzieci w roznym wieku w pol kroku do mojego psa i znoszenia od fochow do awantur z wyzwiskami mamusiek-kretynek, bo nie pozwolilam dzieciakowi pieska poglaskac. A pewnie, nastepnym razem pozwole.... jak matka glupia to niech dzieciak ma nauczke....
                      • Gość: pffff Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.11, 21:41
                        > Ja mam kontrole nad moim psem
                        I dodam wiecej - niezalenie, czy jest na smyczy czy bez niej. Wlozylam w tego psa wystarczajaco czasu i pracy, aby moc to osiagnac. Pracuje z nim nadal, kazdego dnia i moj pies jest w 100% natychmiastowo odwolywalny, i nie zaczepia bez pozwolenia czy to ludzi czy psow - w przeciwienstwie do wiekszosci napotkanych dzieci i ich mamusiek, ktore sie na mozgi zamienily wlasnie z jakims malo rezolutnym zwierzeciem.
                    • Gość: m,m,m Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.11, 16:45
                      > Może ten jad ktorym niektórzy psiarze plują w stronę rodziców z dziećmi wynika
                      > z tego, iż sami są wałachami, zatem na pieskach muszą poprzestać.

                      Oto przykladowy popis inteligencji kobiety, ktora nic w zyciu nie potrafila poza urodzeniem potomka..... Gratuluje serdecznie. A nie myslalas zeby czasem pomyslec, zamiast plodzic kolejnego rozwydrzonego bachora? Skad wiem, ze rozwydrzonego? Dzieci ucza sie zycia od rodzicow, a kim moze byc dziecko bezrozumnej, wulgarnej pieniaczki? Jest jeszcze szansa, ze jak dorosnie to zobaczy, ze chamstwo nie jest jedyna sluszna droga. Moze nawet kupi sobie psa...
                • Gość: lodovik Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.11, 17:45
                  W przeciwieństwie do ludzi zwierzęta są jak najbardziej obliczalne. Jak znasz zwyczaje zwierząt to wiesz czego sie po nich spodziewać, jak nie znasz ich zwyczajów to piszesz i mówisz głupoty w rodzajui "zwierzeta są nieobliczalne" Człowiek niestety jest nieobliczalny i nigdy nie wiadomo jak się zachowa w jakiejś sytuacji.
                  • Gość: ichi51e Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.acn.waw.pl 25.01.11, 21:33
                    najgorsi sa rozhisteryzowani rodzice - niewazne matka czy ojciec... czesto widze jak tacy sa jeszcze od psa 10 metrow a juz tak ociekaja zloscia i strachem ze pies sie caly zjeza... a ci juz pewni ZAGRYZIE...i oczywiscie wtedy z morda... a pies nawet by w ich strone nie spojrzal...
                    podatek bez sensu - ludzie nigdy wtedy nie zaczna sprzatac - lepsza pozytywna propganda i niech kazdy zacznie od siebie - i nie ukrywac sie ze sprzataniem - TRZEBA TO ROBIC OSTENTACYJNIE i patrzec z pogarda na tych co nie sprzataja - specjalnie kupilam sobie takie fajne kolorowe worki na psie kupy - niech widza i zaluja ze nie maja!
      • Gość: gosc Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.11, 00:49
        I 500 złotych jak twój bachor po 22 drugiej muzykę puści albo peta czy butelkę na trawnik rzuci. a w młodszym wieku - torebkę po wstrętnych śmierdzących chipsach albo puszkę. Jak wszyscy, to wszyscy - co nie mamuśka? I jak będzie jeździł po chodniku na rowerze, albo parkował pięć samochodów-gratów po 1000 zł każdy pod blokiem i zajmował pięć miejsc parkingowych , bo "młodzieniec ma takie motoryzacyjne hobby".
      • Gość: Stanczyk Psa powinno sie wyprowadzac: IP: *.aster.pl 25.01.11, 01:18
        1. w stalowej klatce
        2. odurzonego
        3. z wyrwanymi zebami i pazurami

        Brawo. Nie zapomnijmy o milionach przypadków dziennie kiedy to niewinne dzieci sa pozerane przez psie kupy i zostaja same kosteczki (a straty od wscieklych psow ida w miliardy dzieci co godzine).

        Nie mila pani, niech sie pani nauczy zyc w spoleczenstwie. Ludzie maja psy i maja prawo posiadac psy i brac odpowiedzialnosc za nie.

        A taka matka co sie boi kurzu/kupki/blotka wychowa kolejne pokolenie dzieci alergikow, nieprzystosowanych do zycia w niesterylnych warunkach. Brawo!

        P.S. Nie bronie nie sprzatajacych kup ale jak slysze takie babskie biadolenie to jest mi przykro ze dano im prawa wyborcze (wodzone instynktem macierzynskim: "zabronic, opodatkowac, karac byle moja dzidzia byla w 1000% procentach bezpieczna").
        • Gość: nie matka Re: Psa powinno sie wyprowadzac: IP: *.pse-operator.pl 25.01.11, 08:29
          gratulacje rozumu, pewnie za młodu codziene okładanie się kałem dało rezultaty.
          A tak jak rodzice dbają aby dzieci nie robiły kupki na chodnik tak i właściciele psów maja obowiązki sprzątać albo wyprowadzić się poza miasto. Ew. niech pies robui do WC lub sra im na dywan (według upodobań dla alergików), a po mieście tylko spaceruje.
        • Gość: rd Re: Psa powinno sie wyprowadzac: IP: 195.187.80.* 25.01.11, 08:46
          Naukładaj sobie gówna na półce we własnym domu. Zdrowszy będziesz.
          • Gość: Stanczyk Re: Psa powinno sie wyprowadzac: IP: *.aster.pl 25.01.11, 10:16
            Wiadomo, że się przyczepią do jednego jak nie mają argumentów. Wszyscy wiecie o co chodzi a jak nie wiecie to sie nie wypowiadajcie. Dawniej dzieci wpadaly w bloto, kupy, pylki, i inne rzeczy. Ludzkosc przetrwala a alergikow nie bylo nawet promila tego co jest teraz. Nadopiekuncze matki ktore dezynfekuja dzieciom rece jak dotkna czegos co nie bylo przed chwila sterylizowane prowadza do takiego stanu rzeczy.

            Dziecko musi sie uodpornic na pewne rzeczy nim bedzie za pozno. Tak samo jak z ospa wietrzna.
            • pavle Re: Psa powinno sie wyprowadzac: 25.01.11, 16:50
              > Dziecko musi sie uodpornic na pewne rzeczy nim bedzie za pozno. Tak samo jak z
              > ospa wietrzna.

              I w tym celu wszyscy mamy wdychać wysuszone i skruszałe gówna pupilków
              roznoszone przez wiatr razem z jajami pasożytów i wszelkim syfem?

              Rozumiem że w domu nie sprzątasz, a naczynia tylko raz na tydzień myjesz, żeby
              się lepiej uodpornić?
        • Gość: gośc Re: Psa powinno sie wyprowadzac: IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.11, 17:04
          miałam psa 18 lat. ostatnie 5 lat wynosiłam na rekach bo był niewidomy.
          pies to pies, dziecko to dziecko. o dzieci trzeba dbać i nie porównywac z psami. pies na emeryture pracować nie będzie.
          jak czytam, że mama ma uważać , żeby dziecko psa nie "zdenerwowało", to nie wiem czy ktoś żartuje i mam sie śmiać czy płakać nad głupotą.
          a wszystkim miłosników psów polecam wklepac w google "choroby odzwierzęce". to może dotknąc małe dzieci w każdej rodzinie.
          • Gość: zuza Re: Psa powinno sie wyprowadzac: IP: *.hsd1.il.comcast.net 25.01.11, 21:32
            nie bredz pani, ale po niewidomym psie tez gooowienka czysc, choc z woreczkiem i gooowienka zbieraj
      • Gość: lara Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.11, 01:29
        Polecam wycieczkę na wieś. Może to wyleczy panią ze strachu przed odchodami, zwierzętami i innymi przerażającymi rzeczami.
      • Gość: ando Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.play-internet.pl 25.01.11, 07:01
        a może by tak 500 zł za gó...arza latającego w parku po trawie -w końcu niszczy resztkę zieleni w naszych betonowych dżunglach, 500 zł za gó...arza drącego mordę na placu zabaw - straszy ptaki wysiadujące jajka, a tak na serio w końcu od psiego problemu jest straż miejska. to straż właśnie została stworzona by sprzątać psie gówna. banda niedouczonych debili którym wydaje się że są "policją". może w końcu powinniśmy dopilnować to po co zostali stworzeni .
        STRAŻ MIEJSKA DO ZBIERANIA PSICH GÓWIEN!!!!
        • Gość: ??? Kto ci dupę wyciera?Straż Miejska? IP: *.acn.waw.pl 25.01.11, 07:03
        • Gość: Anachita Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: 82.132.248.* 25.01.11, 21:07
          jeśli tak to jeszcze 500zł za kundla ujadającego ryjem po nocy i budzącego cały blok, a także 500 zł za kundla podbiegającego do ludzi i obwąchującego ich, 500 zł za warczenie kundli na przechodniów, 500 zł za błoto które wnoszą na klatkę, bo wiadomo, kundel nóg nie wytrze.
          Sprzątanie gówna twojego śmierdzącego azorka to Twój zasrany obowiązek, nie straży miejskiej.
          • fedorczyk4 Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów 25.01.11, 21:19
            Gość portalu: Anachita napisał(a):

            > jeśli tak to jeszcze 500zł za kundla ujadającego ryjem po nocy i budzącego cały
            > blok, a także 500 zł za kundla podbiegającego do ludzi i obwąchującego ich, 50
            > 0 zł za warczenie kundli na przechodniów, 500 zł za błoto które wnoszą na klatk
            > ę, bo wiadomo, kundel nóg nie wytrze.
            > Sprzątanie gówna twojego śmierdzącego azorka to Twój zasrany obowiązek, nie str
            > aży miejskiej.

            No to 500 PLN za hałasujące dziecko, 500 PłN za każdego chama gościa który wchodząc do Ciebie nie wytrzrez nóg ( bo bo nie nauczyło), 500 PLn za roboli którzy gdzieś robią i gwiżdżą na przechodzące kobitki, 500 PLn dla każdego rzucającego mięsem na ulicy karka, bo to szokuje dobrze wychowane dzieci bardziej niż kupa na ścieżce. Ja sprzątam po moim "śmierdzącym azorku", a czy Ty sprzątasz po swoich chamskich koleżkach? Watpię szczerze, sądząc po poziomie postu.
          • Gość: xxxlxxx Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.internetia.net.pl 25.01.11, 21:54
            Wybacz albo kobieto jesteś głupia albo udajesz taką...

            Twój bachor nie darł się po nocy bo jeść mu się chciało? Za to 500 zł a co ja chce spać a to nie moje dziecko...
            Bachor nie krzyczy pod blokiem maaaamooo? Nie chałasuje? A jakże 500 zł
            Nie śmieci? 500 zl
            Dziecko nie wnosi błota pewnie wcale - 500 zł.
            Twój zasrany obowiązek (twoim językiem zrozumiesz innym raczej nie) to wychować dziecko tak aby było kulturalne aby nie przeklinało itp itd jeżeli czegoś z tego jeszcze nei zrobiło bo jest za małe to kwestia czasu.

            Więc przestań pisać bo jesteś żenująca i zapewne mało inteligentna. Najlepiej sprzedaj komputer zanim będziesz pisać pierdoły i zasrywać internet za to też 500 zł a co tam.
      • Gość: m Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: 195.116.107.* 25.01.11, 08:36
        kaganiec to się Tobie należy !!!!
      • Gość: kolo Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.play-internet.pl 25.01.11, 08:56
        Nie podobają mi się te psie kupy, ale po Twoich komentarzach widzę że niewiele od tych kup jesteś warty/warta. Chamstwo, nienawiść, totalny brak zrozumienia. Skąd tacy ludzie się biorą?
      • Gość: marianna Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.11, 11:27
        A ja mam nie po chrześcijańsku ochotę odpowiedzieć Ci: jak masz dziecko to głupi/a jesteś, to Twój problem w co wdeptuje. I napisać coś na jakże ostatnio ograny temat, czyli czytanie ze zrozumieniem...
      • Gość: jbb Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.11, 12:06
        nawet kiedy nie miałam psa wiedziałam że trzeba sprzątać kupy. zdarzało się że moje dziecko musiało zrobić kupę na trawniku -zawsze sprzątnęłam. Za to widziałam panie, których dzieci zrobiły kupę kilka metrów od placu zabaw i tam ją zostawiły.
        z kolei w parku Mirowskim widziałam ludzi (wcale nie najgorzej wyglądających), którzy pozostawiali swoje niepłynne odchody w krzakach. Oni też płacą podatki i mogą swoje gó zostawiać gdzie chcą.
      • Gość: aska Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.11, 17:10
        dobra nie mam psa nie nawidze ich kup masz racje tylko ja dołoze mandacik za wrzeszczacego bachora oczywiscie 500 zl za bieganie pod nogami 500 zl za głupie komentarze bachorów i zaczepianie na ulicy 500zl a no i ich przewijanie na ulicy czy karmienie 500zl i podatek od bachorów
      • Gość: dan Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.csc.liv.ac.uk 25.01.11, 19:43
        Czytanie ze zrozumieniem słabo chyba działa. Autorka listu napisała, że sprząta, ale że zimą gorzej bo ze zdrowiem słabo...
        Inna rzecz, że trzeba usystematyzować kilka spraw. Pierwsze, po psach powinno się sprzątać, a właściciel nie powinien pozwalać psu załatwiać sie na chodniku. Dwa miasto powinno zapewnić odpowiednie kosze na odchody, bo za wyrzucanie odchodów do 'zwykłych' koszy grozi mandat (przepisy zanitarne), z tego podatku powinno również być opłacane sprzątanie pozostałych kup (również ludzkich - o tym później). Po trzecie pragnę przypomnieć Pani, że chodzenie po trawnikach jest w większości miast wykroczeniem, więc jak właściciel psa ma tam sprzątnąć nie popełniając wykroczenia? Podobnie jeśli dziecko/dorosły wdepnie w g.... na trawniku to powinien jeszcze dostać mandat.

        Inna rzecz, że wiele razy widziałem jak dziecko załatwiało potrzebę pod krzaczkiem bo albo do domu było za daleko albo mamie było żal 50 groszy na WC. Tak widziałem jak mamusi lub babcia pozwala jakiemuś dzieciakowi załatwić potrzebę na terenach zielonych miasta (zdaje się, że majacego kilkaset tysięcy mieszkańców, więc nie był to żaden koniec świata).

        Jeśli idzie o 'kraje cywilizowane' to tam trzeba sprzątać, ale z obowiązkiem smyczy bywa różnie, a np. w UK to psa w kagańcu przez 5 lat nie widziałem.

        Dalej, robi się dużo hałasu o psie kupy ale gumy do żucia są równie irytujące ale bardziej kosztowne do sprzątania. Dlatego uważam, że rodzice dzieci rzucających gumy na chodnik również powinni być karani mandatem lub robotami społecznymi. Podobnie irytyjące są śmieci, tu młodzież i dzieci mają okropny nawyk plucia oraz rzucania resztek jedzenia i opakowań wszędzie bo rączki się męczą niosąc śmieci do kosza. Dorośli (i pewnie młodzież) ma również inny dla mnie irytujący zwyczaj, mianowicie wyrzucanie na chodnik zużytych prezerwatyw - krew mnie zalewa jak to leży na chodniku i wolę chyba jak to jest kupa bo tej silny wiatr raczej nie uniesie...

        Na koniec, biorąc pod uwagę zachowanie wielu dzieci uważam, że w celu ochrony terenów zielonych oraz spokoju mieszkańców miasta również powinny być wyprowadzane na smyczy i w kagańcach (to by rozwiązać problem gum i wulgaryzmów). Nie, nie mam psa, ale w równym stopniu irytują mnie nieodpowiedzialni i rozczeniowi rodzice co właściciele psów prezentujący podobną postawę.
        • dorsai68 Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów 26.01.11, 15:23
          Gość portalu: dan napisał(a):

          > Dwa miasto powinno zapewnić odpowiednie kosze na odchody, bo za wyrzucanie odch
          > odów do 'zwykłych' koszy grozi mandat (przepisy zanitarne)

          Nie ma takiego wymogu.
          W Warszawie, zgodnie z par.32 zatwierdzonego uchwałą RM "Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie miasta stołecznego Warszawy" można wrzucić psie odchody do "zwykłego" kosza.
      • Gość: xyz Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.internetia.net.pl 25.01.11, 20:24
        Jak sie nie znasz na przepisach to sie nie odzywaj tylko niebezpieczne rasy musza być na smyczy i kagańcu psy które nie są za takie uznawane mogą byc tylko na smyczy bez kagańca albo w kagańcu i bez smyczy.
      • Gość: amerykanka Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.hsd1.il.comcast.net 25.01.11, 21:28
        ykaw usa po swoim psie musisz goowno sprzatnac, tak jest w cywilizowanym kraju, baba mysli ze jak zaplaci podatek za psa to juz wszystko! psa wywlecze do parku i pewnie dzeci beda sie tarzac w gooowach jej psa!nie wiem jak teraz jest w itali,? rzym byl tak sesrrrany przez psy, zew upal niedobrze sie robilo chodzic po ulicach. w polsce tez widzalam [panie sprzatajace po swoich psach, to zalezy od kultury danego czlowieka, wiec nie klocie sie a sprzatajcie po swoich psach!
    • Gość: xmen Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.11, 00:01
      O jakim przeczesywaniu mowisz! Mieszkam na duzym blokowisku. Na zima, lub wczesna wiosna, jak wygladam od strony klatki schodowej, to widze z wysokosci 6 pietra kazda kupe. Nie da sie ich nie zauwazyc bo to jest cale morze g... Niczego nie trzeba przeczesywac, trzeba wymienic caly snieg przed blokiem :) Problem znika zawsze na wiosne jak trawa podrosnie. Wtedy rzeczywiscie z 6 pietra nic nie widac, czuc za to idac do pracy...
    • Gość: Syrenka Ja też płace podatki, znaczy mogę to robić w parku IP: *.LINGUISTICS.FAS.NYU.EDU 25.01.11, 00:04
      Skoro płace podatki, i to większe niż psie, czy zgodnie z logiką bezmyślnego listu też mogę się załatwiać na trawniku?

      A jeżeli nie wypada bo golizna - to ja chętnie w domu do woreczka a później wynionse na Nowy Świat, albo pod dom autorki i niech służby, na które płace ciężkie podatki, posprzątają po mnie.

      Prawda jest taka, cywilizowani ludzie nie zostawiają g*wna na ulicy, ani swojego ani stworzeń za które są odpowiedzialni.
      • Gość: Dobry Pomysł Dookoła i na forum pełno cywilizowanych ludzi.. IP: *.ists.pl 25.01.11, 20:44
        Tylko dlaczego w takim razie toniemy w psich kupach ?????

        Prawda jest taka, że podatek dla właścicieli psów jest doskonałym pomysłem !!

        Ale musi być solidny.

        Jak na obecny czas: 200 złotych miesięcznie od jednego psa.

        Będzie na sprzątanie, różne inne wydatki a i budżet państwa się znacznie wzmocni.

        PO PROSTU TEN PODATEK TO DOSKONAŁY POMYSŁ !!!!!
    • dorsai68 To głupota, czy prowokacja? 25.01.11, 00:12
      Kiedyś płaciłam w administracji spółdzielni (dla ułatwienia przy płaceniu czynszu), potem trzeba było się pofatygować do urzędu, ale tylko raz w roku. Były to grosze - jakieś kilkanaście czy mniejsze kilkadziesiąt złotych rocznie.

      1 złoty! Słownie JEDEN ZŁOTY. Tyle w Warszawie wynosił podatek za psa, a właściciele psów skarżyli się, dla odmiany, że opłata za przelew jest droższa.
      Poza tym, zgodnie z obowiązującymi w owym czasie przepisami lokalnymi, czyli uchwałą rady miasta, opłacenie podatku nie było równoznaczne zwolnieniu ze sprzątania po psie.

      Otóż podatek od psów zniósł, żeby się przypodobać warszawiakom, bo chciał ich głosy pozyskać w kolejnym starcie, prezydent Kaczyński.

      Gówno (psie) prawda.
      Podatek został zniesiony poprzez zmianę w ustawie o podatkach i opłatach lokalnych z dniem 1 stycznia 2008 roku, a więc przez parlament, nie prezydenta. Z resztą, został zastąpiony, fakultatywną, opłatą za posiadanie psa. W Warszawie ni wprowadzono jej od 2008 roku.
      • rlnd Re: To głupota, czy prowokacja? 25.01.11, 13:11
        W 2003 roku czyli za prezydentury Lecha Kaczynskiego w miescie Warszawa podatek zjechal z 25zl do 1zl:

        um.warszawa.pl/samorzad/rada/uchwaly_rady/html/12_2002.htm
        um.warszawa.pl/samorzad/rada/uchwaly_rady/html/368_2003.htm
        • dorsai68 Jest jednak różnica. 25.01.11, 23:21
          Pani napisała w liście "zniósł", a Ty piszesz o zmniejszeniu.
          • rlnd Re: Jest jednak różnica. 26.01.11, 13:03
            To prawda. Prawdopodobnie nie mogl zniesc do konca bo ustawa zobowiazywala do pobierania jakiejkolwiek oplaty. Co nie zmienia, ze 1zl (w skali roku) absolutnie nic nie znaczy.
            • dorsai68 Re: Jest jednak różnica. 26.01.11, 15:56
              Nie będę tu rozpatrywał w tej chwili czy chciał, czy nie. Nie wiem tego po prostu. Zauważyć jednak pragnę, że zgodnie z obowiązującą w tym czasie ustawą, z podatku za psa (jednego) zwolnione były osoby powyżej 70 roku życia. Dziś z opłaty zwolnione są osoby po 65 r.życia.

              Pani, sądząc z listu, kwalifikuje się dziś do zwolnienia, co w połączeniu z "płacę za to, żeby pies miał gdzie kupkę zrobić" oznacza, że faktycznie nie zna obowiązujących dziś i nie znała obowiązujących ówcześnie przepisów w tym zakresie, zaś sam list jest albo wytworem nieświadomej swojej ignorancji autorki, albo po prostu zwykłą prowokacją dziennikarza.
              • rlnd Re: Jest jednak różnica. 26.01.11, 17:54
                > Pani, sądząc z listu, kwalifikuje się dziś do zwolnienia, co w połączeniu z "pł
                > acę za to, żeby pies miał gdzie kupkę zrobić" oznacza, że faktycznie nie zna ob
                > owiązujących dziś i nie znała obowiązujących ówcześnie przepisów w tym zakresie
                > , zaś sam list jest albo wytworem nieświadomej swojej ignorancji autorki, albo
                > po prostu zwykłą prowokacją dziennikarza.

                Jak najbardziej zgoda.
      • Gość: Sowa Re: To głupota, czy prowokacja? IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.11, 18:26
        Psiaka bezdomnego /kilkumiesięczne szczenie "dobry człowiek" przed świętami bożego narodzenia wyrzucił na mróz/ przygarnęłam 6 lat temu, gdy byłam jeszcze sprawna. Dziś niestety jako inwalidka I grupy / m.in. narząd ruchu - kręgosłup - staram się być samowystarczalna/, ciesze się, że chodzę jeszcze bez pomocy ale niestety nachylenie się po kupkę mojego pieska sprawia mi ból i grozi utratą równowagi, i upadkiem. Nie ma mnie kto wyręczyć w tym obowiązku - innych też... czy mam mojego pieska wyrzucić z domu tak jak robią to inni, aby się pozbyć kłopotu, straszenia mandatem i innych niemiłych sytuacji ? Też wolę rozsądny podatek. Inne śmiecie też ktoś codziennie powinien sprzątać, więc przy okazji można i kupki naszych czworonogów. Po co ta narodowa debata...?
        • Gość: ferment Re: To głupota, czy prowokacja? IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.11, 21:50
          >ciesze się, że chodzę jeszcze bez pomocy ale n
          > iestety nachylenie się po kupkę mojego pieska sprawia mi ból i grozi utratą rów
          > nowagi, i upadkiem. Nie ma mnie kto wyręczyć w tym obowiązku - innych też... cz
          > y mam mojego pieska wyrzucić z domu tak jak robią to inni, aby się pozbyć kłopo
          > tu, straszenia mandatem i innych niemiłych sytuacji ? Też wolę rozsądny podatek
          > . Inne śmiecie też ktoś codziennie powinien sprzątać, więc przy okazji można i
          > kupki naszych czworonogów. Po co ta narodowa debata...?<

          Debatę prowadzą młodzi, zdrowi, może bez wyobraźni.
        • dorsai68 Umknął CI drobiazg, 26.01.11, 16:12
          czy nazwiemy to jak onegdaj "podatkiem", czy jak teraz "opłatą", danina ta nie zwalniała i nie zwalnia właścicieli psów od sprzątania po po nich.
          Twój komentarz, choć za serce łapie, nie wnosi więc absolutnie nic. Po prostu, opłaty reguluje jedna uchwała gminy, sprzątanie, inna.
    • Gość: kupolog Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów! IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.11, 00:18
      sam jako właściciel czworonoga i jestem też za wprowadzeniem podatku. Jest za tym wiele argumentów ale nie sprzątanie kup! Pies w bloku to swoisty luksus i podatek to takie ograniczenie dla trzymania zbyt wielu psów w blokach. Druga kwestia to wydawanie tych pieniędzy na kosze na odchody i torebki na kupy rozdawane właścicielom.
      Ale kto tej przemiłej pani podpowiedział, że wtedy wolno będzie brudzić na ulicach? idąc tym tokiem rozumowania smieci też można będzie rzucać - wprowadzmy tylko podatek od sprzątania? czystość to cos co sie wynosi z domu i zostawianie odchodów na trawniku to poprostu skandal.
      Dodatkowo komentarz praktyka - czasami mam trudności zmroku "namierzyć" kupę mojego psa w wysokiej trawie. Ale na śniegu??? jest widoczna i łatwa do zlokalizowania. NIe zapada się w śnieg...:-) naprawdę
      • Gość: ichi51e Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.acn.waw.pl 25.01.11, 21:40
        to prawda - ostatnio smialismy sie na spacerze ze ze sniegu to sie tak latwo sprzata nie to co z trawy (><) mam smutne wrazenie ze list pisal ktos kto nie za czesto po psie sprzata...
    • Gość: Odruch Pawłowa Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów! IP: 194.48.133.* 25.01.11, 00:20
      Zebranie kupy powinno być automatyczne. Jakoś nauczyliśmy się spuszczać wodę w klozecie. W Wiedniu np. są rozwieszone pojemniki z jednorazowymi woreczkami foliowymi. Piesek robi kupkę, biorę woreczek, wkładam rękę, zbieram kupkę wywracam na drugą stronę i wrzucam do najbliższego śmietnika.Tylko najpierw powinny być podatki i z tych pieniędzy można coś takiego wykonać. Za niesprzątnięcie kupki grozi w Wiedniu kara 35 euro. Ludzie już się nauczyli (w większości). Zaś na opornych jest sposób - wystarczy znacząco się przyglądać, czy kupka będzie zebrana czy nie, gwarantuję że sama groźba karyi obserwator robią swoje. No ale muszą być woreczki pod ręką.
      To nawet nie problem cywilizacji czy poziomu właściciela psa - odruch Pawłowa> kupka, zbieram, nie zbiearam - kara.
    • Gość: lara Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów! IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.11, 00:33
      W jakim celu ten podatek? Jeśli sprzątam po psie, wyprowadzam regulaminowo na smyczy, sama płacę za wterynarza, szkolenia to po cholerę mam jeszcze odprowadzać podatek. Nie chcę być "karana" za innych, którym brakuje rozumu i kultury.
      Traktowanie ulgowe emerytek to jeszcze głupszy pomysł. Większość psów na moim osiedlu to psy "emeryckie". Sprząta po swoim psie oraz prowadza go na smyczy tylko jedna pani. Reszta puszcza swoje niewychowane bestie luzem i pozwala na obsrywanie każdego fragmentu trawnika a nawet dekoracyjnych rabat pod domem.
      Dla mnie osobiście kary oraz upomnienia za niesprzątanie po psie oraz brak nad nim kontroli powinny być wystarczające.
      • f.l.y Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów 25.01.11, 00:45
        właściwie ja też nie wiem na co ten podatek miałby być pobierany i za co?

        niech ktoś to jasno wyjaśni...na co szły do tej pory lub na co miałyby pójść pieniądze z podatków za psy?

        zakładając, że nie na sprzątanie po psach....

        ja po swojej psicy sprzątam, czy zimą czy w deszcz, wsio rawno...

        a blaszka z numerkiem? nie jest potrzebna, pies ma czip i adresatkę.
        • dorsai68 Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów 26.01.11, 16:21
          f.l.y napisała:

          > właściwie ja też nie wiem na co ten podatek miałby być pobierany i za co?

          Za co? Za posiadanie psa.
          Na co? Możliwości jest sporo: utrzymanie schronisk dla zwierzaków, chipowanie czy sterylizację. Oczywiście, przy rozsądnie określonej stawce. Dziś maksymalna, ustawowa, stawka wynosi 100 złotych od psa.
    • Gość: TTrt Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów! IP: *.aster.pl 25.01.11, 01:20
      A ja mam bardzo radykalny pomysł. Ponieważ to już kolejna seria artykułów z cyklu: "sprzątanie gówna po psie", który nie przynosi skutku, proponuję:

      1. Wprowadzenie podatku rzędu 200 zł miesięcznie *pieniądze niech idą na co chcą. Mam nadzieję że niektórym od samej kwoty odechce się męczenia psa w bloku

      2. złapanego za rękę "wyprowadzacza", który po psie nie sprzątnął, zmusić do zjedzenia kału w całości. W przypadku odmowy przywiązać do psiej budy i przez miesiąc dawać do jedzenia tylko psi kał.

      3. Psa złapanego bez właściciela (bo wiele osób złapanych za rękę, nie przyznaje się do swoich zasrajchodników) oraz psa którego właściciel nie ma ze sobą dowodu opłacenia podatku wymienionego w pkt. 1, natychmiast humanitarnie usypiać.

      Problem rozwiąże się ze skutkiem natychmiastowym, a władzę która tego dokona będę chwalił publicznie co najmniej 3 razy dziennie.
      • Gość: Stanczyk Brawo! IP: *.aster.pl 25.01.11, 01:29
        Szkoda słów - naprawde, chciałoby się coś odpisać ale nie wiadomo co. Jak z takim czymś dyskutować? No nie da się.
        Wprowadzmy tez inne podatki:

        dla matek, których każde dziecko nie ma oddzielnego pokoju nałóżmy podatek 5000pln/miesiac to im sie odechce meczenia dzieci w ciasnocie.

        Za samochod bez oplaconego miejsca parkingowego 10000/msc, a jak sie ktos nie przyzna to niech zje samochod.

        A na koniec perelka: na rodzicow ktorzy wychowuja glupie dzieci 20000/msc.
        • Gość: komornik Re: Brawo! IP: *.aster.pl 25.01.11, 11:47
          > A na koniec perelka: na rodzicow ktorzy wychowuja glupie dzieci 20000/msc.

          skąd mam odebrać podatek od twoich starych?
          • Gość: Stanczyk Re: Brawo! IP: *.orgmasz.pl 25.01.11, 12:55
            O mnie sie nie martw, misu pysiu.
      • Gość: gość Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.11, 15:41
        J a proponuję robić to samo z bachorami...
        • nople Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów 25.01.11, 17:47
          Ile agresji :(
          Może trochę wzajemnego zrozumienia, tolerancji oraz (dla wszystkich stron) sumienności w opiece nad dziećmi i psami.
        • Gość: Anachita Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: 82.132.248.* 25.01.11, 21:16
          bachor to może ty jesteś
          • Gość: xxxlxxx agresja IP: *.internetia.net.pl 25.01.11, 22:05
            Nie chcesz aby były obrażane twoje dzieci słowami bachor-benkart to i ty nie obrażaj ludzi psiarzami itp. Przeczytaj swoje posty jaką agresją uderzają....
    • Gość: ciekawski Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.izacom.pl 25.01.11, 01:59
      Ja też płacę podatki. Czy w związku z tym mogę wysr... się pod oknem autorki listu?
      • Gość: Stanczyk Re: Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów IP: *.aster.pl 25.01.11, 02:02
        Apropo - ty jestes wzorem kultury ;]
    • Gość: ??? Biedactwa!Już by nawet podatek(byle niewielki) IP: *.acn.waw.pl 25.01.11, 04:55
      zaakceptowali,byle nikt im nie mówił,że mają sprzątać!Byle nikt paluchem nie pokazywał,nie marudził.Byle ktoś zrobił to za nich,no bo oni nie mogą sie schylać!
      Przecież oni są lepsi,bo mają zwierzeta-a wiadomo że jak ktoś trzyma psa na 10 piętrze w bloku i wypuszcza go dwa razy dziennie po 5 minut na podwórko,to jest lepszym człowiekiem!
      A te tony gówna to przez mamuśki co sraja swoimi dziećmi po trawnikach i chodnikach.Zwłaszcza teraz,w zimie i na mrozie.To przez nie!
      Kto wam sprząta mieszkania?Kto wam dupy podciera?Inni?Bo płacicie podatki?
    • jankowski_1983 A potłuczone butelki Wam nie przeszkadzają? 25.01.11, 05:59
      Zastanawia mnie, o co chodzi z tymi psimi kupami. Jest to tylko jeden z wielu rodzajów śmieci, które leżą na trawnikach, rzadziej na chodnikach. Obok leżą: potłuczone szkło, ludzkie wymiociny, pety, torebki foliowe i wiele innych rzeczy. Cała agresja skupia się jednak na psach i ich właścicielach, mimo że potłuczone butelki są dużo niebezpieczniejsze od psich kup. Co więcej, psy nie siusiają po ławkach na przystankach tramwajowych i nie robią kupy na klatkach schodowych. W przeciwieństwie do meneli. A mimo to nad menelami się wszyscy litują, bo na pewno mieli do szkoły pod górkę.
      • Gość: ??? Tak,zesraj sie psem,bo leżą butelki. IP: *.acn.waw.pl 25.01.11, 07:02
        Jesteś,ku...,usprawiedliwiony.Ktoś naśmiecił,więc i ty możesz.
        Należy ci się.Bo inni mogą,to ty też.
      • senpai-michael Re: A potłuczone butelki Wam nie przeszkadzają? 25.01.11, 08:06
        wejdź w potłuczone szkło, a potem w kupę, wróć do domu, i powiedz co lepsze
      • Gość: Alicja Re: A potłuczone butelki Wam nie przeszkadzają? IP: *.pgi.waw.pl 25.01.11, 08:08
        Kto jak to ale Ty na pewno miałeś do szkoły pod górkę. Psełdo inteligencie menel to człowiek - człowiek chory, jak możesz porównywać go z psem. Kulturalny człowiek sprząta po sobie butelki, szkło oraz inne śmieci - również psie gówna. Tylko cham i prostak pozostawia brudy po swoim psie do sprzątania innym (za darmo).
        • Gość: Stanczyk Menel to czlowiek chory IP: *.aster.pl 25.01.11, 10:30
          Faktycznie... biedactwa sa chore i nalezy przeznaczyc na nich 99% pkb. I jak zwymiotuja na ławkę albo leżą we własnych fekaliach w tramwaju to nalezy sie zlitowac a jak pies zrobi kupe w parku to linczowac. W koncu pies ma rozum i zdaje sobie sprawe ze to zle, a menel jest chory... Biedactwo, ja bym zrobil obowiazek usypiania psa jezeli sie wykupka a jak menel wymiotuje to obowiazek wsadzenia sobie dwoch palcow i wymiotowania razem z menelem zeby mu nie bylo smutno i glupio ze sam to robi :)

          Jezeli mialbym jakis element wyrugowac z miasta to wolalbym meneli niz psy mimo ze ci pierwsi to doskonali ekolodzy (najlepsza mozliwa segregacja smieci).
          • Gość: halina Re: Menel to czlowiek chory IP: *.48.173.29.rev.ndm.krawarkon.pl 25.01.11, 11:27
            Po Twojej wypowiedzi już widać kim Ty jesteś,jeden z wielu??? współczuję ludziom z Twojego otoczenia. Ja wolę psa niż takiego chorego człowieka jak Ty, pies to prawdziwy przyjaciel w przeciwieństwie do osób takich jak Ty. Menel chory---ha,ha,haaa!! na swoje zyczenie.
            • Gość: Stanczyk Re: Menel to czlowiek chory IP: *.orgmasz.pl 25.01.11, 12:58
              sjp.pwn.pl/szukaj/ironia - zapoznaj sie, przyda sie w zyciu
      • Gość: miecio Re: A potłuczone butelki Wam nie przeszkadzają? IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.11, 09:20
        >Jest to tylko jeden z wielu rodzajów śmieci, które leżą na trawnikach

        Aby tylko na trawnikach bo tam maja problem ludzie z małymi dziećmi. leża też na chodnikach. a już jak snieg stopnieje to istne pole minowe. Tylko że jest różnica pomiędzy zbitą butelką a psim gównem- trudno przynieść do domu na spodzie buta zbitą butelkę i rozmazać ją po przedpokoju. Natomiast gó... psie przyczepi się bez problemu. A potem w mieszkaniu chodząc z pomieszczenia do pomieszczenia przechodzimy przez przedpokój i roznosimy po całym mieszkaniu. pomijam smród który też nie jest bez znaczenia.
        Nie jestem w stanie zrozumieć mentalności właścicieli psów, przecież psy łażą po tych gównach, często sie też tarzają na trawniku a potem taki pies chodzi po całym mieszkaniu, kładzie się w różnych miejscach roznosząc to co ma na łapach i sierści. Normalnemu człowiekowi powinno zależeć by tych "dodatków" pies przynosił jak najmniej i powinien sprzątać. A ci nie i ma się wrażenie że im więcej tym lepiej- to jakieś zboczenie, choroba. takie uwielbienie gówna.
        • Gość: Domcia Re: A potłuczone butelki Wam nie przeszkadzają? IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.11, 11:53
          Ciekawe, co byś powiedział, gdyby ci się dziecko w takie potłuczone szkło przewróciło i poharatało...

          Uważasz, że łatwiej zatamować krwawienie z rozciętej tętnicy albo zagoić głęboką ranę (np. na twarzy) tak, aby nie było śladu? A może jednak zmyć z buta gó......?

          Doprawdy, trudny wybór...

          Inna rzecz, że odchody (czyjekolwiek) naprawdę po pewnym czasie ulegają rozkładowi i ślad po nich nie zostaje a ludzkie śmieci mogą tak leżeć lata a nawet wieki.
          • pavle Re: A potłuczone butelki Wam nie przeszkadzają? 25.01.11, 17:00
            A co to za wybór w ogóle, kupy przeciwko potłuczonym butelkom?!

            Temat zastępczy psiarze!!

            > Inna rzecz, że odchody (czyjekolwiek) naprawdę po pewnym czasie ulegają rozkład
            > owi i ślad po nich nie zostaje

            Taaa, rozkładowi. Wysychają i wiatr je roznosi, razem np. z jajami pasożytów, i my
            wszyscy tym oddychamy. Smacznego!!
          • epime Re: A potłuczone butelki Wam nie przeszkadzają? 25.01.11, 21:18
            Dziękuję za tę wypowiedź. Następnym razem wyślę ci buty mojej trzyletniej córki do czyszczenia, bo kiedy ostatnim razem wpadła w gó... i wybrudziła się po kolana, nie wytrzymałam smrodu i obrzydzenia i wyrzuciłam, i spodnie, i nowe buty. Ponad 2 stówy w plecy...Rok wcześniej mąż, który nie zauważył, że dziecko wchodzi w minę, czyścił bieżnik buta wykałaczką 2 godziny!!!! Nie porównuj co gorsze! Sama tego doświadcz. Czytałam na tym portalu jakieś dwa miesiące temu, że w Anglii małe dziecko (1,5-2 lat) przetarło sobie oko rączką zabrudzoną psimi odchodami. Lekarze musieli w trybie natychmiastowym usunąć gałkę oczną, ponieważ została zainfekowana przez pasożyty, które zagrażały życiu dziecka....Pasożyty te, obecne w odchodach większości psów, szybko atakują mózg jeżeli uda się im umiejscowić w oku. I co powiesz na to??? A ile świństw wdychamy, kiedy psie odchody wyschną na słońcu i wiatr je rozwieje??? Smacznego życzę miłośnikom psów.
            • Gość: ichi51e Re: A potłuczone butelki Wam nie przeszkadzają? IP: *.acn.waw.pl 25.01.11, 21:44
              wiesz...jak to bylo warte 200 to moze mozna bylo wyprac/wygotowac? Ludzie olejek herbaciany dodaja - to podobno pomaga na kazdy zapach
      • Gość: halina Re: A potłuczone butelki Wam nie przeszkadzają? IP: *.48.173.29.rev.ndm.krawarkon.pl 25.01.11, 11:13
        Ma Pan słuszna rację, od "zawsze mam psa" ale tak jak Pan uważam że należy zająć się innymi rzeczami a tych niestety jest więcej niż psich kup, to my właściciele naszych pupili powinniśmy uważać gdzie wychodzimy z psami,bo niestety sami też wchodzimy na takie "miny",nigdy nie na chodniku,pies idzie tam gdzie jego Pan/i/. Czy tylko psy domowe powodują takie dyskusje,poprostu trzeba uważać, a co z bezdomnymi zwierzętami?czy ich należy eliminować?
    • Gość: Grubzli Nie publikujcie proszę listów od idiotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.11, 06:25
      To może być szkodliwe.
      • Gość: DziadekRadek Cóż poradzić. Ta Gazeta ma wyraźne inklinacje do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.11, 06:58
        idiotów.
    • Gość: areszew Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów! IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 25.01.11, 07:49
      Jaśnie państwu papierosy przeszkadzają .psie kupy przeszkadzają ale jakoś nie słychać że dymek z rury wydechowej przeszkadza a mnie to przeszkadza. Atakuje się właścicieli a co z tymi co biegają swobodnie i są własnością gminy? Teraz tak : są apele aby adoptować psy ze schroniska. Kto zdecyduje się aby takiego psa wziąć do domu i po co po to aby mieć dodatkowy kłopot? Są służby sprzątające to skoro zbierają papierki i inne rzeczy to dlaczego nie zbierają psich kup? Czyżby ci sprzątacze pochodzili tak elitarnych i hrabiowskich rodzin że byłoby to dla nich uwłaczające? Z doświadczenia powiem tyle że najwięcej szumu wokół tej sprawy robią ci co się wychowali na glinianych podłogach i przypadkowo znaleźli się w mieście gdzie giną w tłumie i wdaje im się że tworzą elitę.
    • Gość: kasia podatek od psów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.11, 07:50
      Podatek być powinien, tak żeby psy były oznakowane, zaszczepione i wiadomo bylo do kogo należą.
      A sprzątać każdy powinien sam po swoim psie, bo podatek tego nie rozwiąże. Może przez jego brak jest taki zalew czworonogów w Warszawie.
      Z drugiej strony co to za właściciel jak nie może się schylać i chodzić. Może nie powinien mieć psa?
    • bomamcoco Jedynym wymiernym efektem wprowadzenia podatku 25.01.11, 07:50
      od posiadania psów będzie gwałtowny wzrost liczby psów bezdomnych."Miłośnicy zwierząt" bez najmniejszej żenady będą psy wyrzucać.Skoro nie chcą za nie odpowiadać i po nich sprzątać,dlaczego mieliby chcieć płacić ten podatek?
      Nie tędy droga.
      Najpierw kosze.I nie tylko na psie odchody,ale w ogóle,na śmieci.Dziś w Warszawie jest mnóstwo ulic,którymi można iść kilometr,dwa-i żadnego kosza po drodze nie będzie.A powinny stać co 50-100 metrów.WSZĘDZIE!
      Po drugie-opróżnianie tych koszy.Regularne,minimum 3 razy dziennie,nie tak jak teraz-raz na tydzień.
      Po trzecie-wybiegi dla psów.Takie placyki,gdzie psy mogą być wyprowadzane za potrzebą.Zwłaszcza w tzw.strzeżonych i ogrodzonych osiedlach.Administowane i sprzątane przez Wspólnoty,Zarządy,czy jak je tam zwał.Po to,by skończyło sie wyprowadzanie psów za ogrodzenie,żeby narobiły na "bezpańskie" a nie na "własne".
      Po czwarte-ale dopiero po spełnieniu trzech poprzednich warunków-kary i mandaty.Nie pouczenia,nie grożenie paluszkiem,nie przymykanie oczu.Bezwzględne egzekwowanie istniejących od dawna przepisów.Bez żadnych taryf ulgowych dla emerytów,biednych,nieprzystosowanych.
    • Gość: Gówniarz z Pragi Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów! IP: *.ip.netia.com.pl 25.01.11, 07:52
      Pewnie Waltz i jej ludzie za mało ukradli w czasie I kadencji i za każdą cenę w II trzeba to nadrobić. Poza tym przyszli nowi do koryta więc okazja aby się nakraść. Jest wiele innych nie rozwiązanych spraw ale Waltz i ze swoją ekipą nie ma na to czasu. Lepsze są psie gówna.
    • Gość: Dziki Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.11, 07:53
      Nie ma dnia bez artykułu o psich kupach.
      Chyba wiosna idzie, najwyraźniej w Agorze zaczęli wypłacać "GÓWIENKOWE".
      • Gość: piss off Kara śmierci za posiadanie psa! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.11, 07:56
        Psy do ZOO!
        • Gość: pik Re: Kara śmierci za posiadanie psa! IP: *.play-internet.pl 25.01.11, 19:06
          Kara smierci za posiadanie bachora ktory napada albo zabija innych a nie psow!!!!
    • Gość: Małgorzata Problem psich kup: wprowadzić podatek od psów! IP: 212.160.240.* 25.01.11, 08:05
      Po pierwsze; torebka w łapkę i sprzątamy. Jak ktoś nie może, to od jednej lub dwóch zalegających kup świat się nie zawali, a dozorca sprzątnie. Tyle tylko że tych kup jest tysiące, a to jakby nie patrzeć robi różnicę.
      Po drugie; od pupila, czytaj przyjaciela, czytaj domownika podatku się nie płaci i płacić nie będzie. Jak ktoś ma zwierzaka jako dodatek do swego "stołecznego" życia, bo się w Warszawie dorobił, to jedyne co można, wręcz należy, to psa mu zabrać. W mojej Warszawie, z dziada pradziada, między Koszykami a Dolinką Szwajcarską gówien nie było(naprawdę nie wierzyłam, że dożyję czasów, kiedy narodzi się we mnie nacjonalizm warszawski).
      Po trzecie; kultura, kultura, kultura...nie patriotyzm, bicie czołem w posadzkę kościoła, znicze na całym Krakowskim, świętowanie każdej rocznicy byle bitewki sprzed wieków, tylko praca, praca, praca. Nad sobą.
    • ga.spar płacę podatek za siebie ... 25.01.11, 08:10
      czy to znaczy, że mogę godnie sra.ć na trawniku ?

      z listu czytelniczki:
      "ktoś mi nieprzyjemnie zwracał uwagę, to mogłam z godnością odeprzeć, że płacę za to, żeby pies miał gdzie kupkę zrobić."



      • rlnd Re: płacę podatek za siebie ... 25.01.11, 13:43
        Ale tylko u tej pani przed domem ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja