0ffka
26.01.11, 17:30
Zauważyłam nową modę w miejskiej komunikacji od paru lat, tj:ustawianie się przy drzwiach chociaż nie wysiada się, gdy środek pojazdu jest pusty. Głównie czynią to młodzi ludzie wyglądający na tzw młodzież "akademicką" i pewnie są nią z tzw "uczelni" prywatnych. Zjawisko blokowania wejścia zanika zawsze o kresie świąt, ferii, wakacji, etc, kiedy to następuje odpływ do wsi rodzimych Warszawian. Osobnicy ci nie reagują na słowo "PRZEPRASZAM, CZY PAN/ PANI WYSIADA?" i dalej blokują przejście często reagując agresją na osoby wysiadające.
W czasach kiedy funkcjonowały tylko uczelnie państwowe przyjeżdżała młodzież z domów inteligenckich na studia do Warszawy a dziś za kasę każdy ciołek może kupić indeks pseudo uczelni czego wynikiem jest zdziczenie pasażerów miejskiej komunikacji.
Może taka robić jakiś spot informujący, jak wypada zachowywać w mieście na ulicy, czy komunikacji miejskiej dla napływu Warszawian?