Komu zależy na tym, aby wprowadzić podatek od p...

IP: *.nwrknj.btas.verizon.net 28.01.11, 00:23
Jakim cudem podatek od psów oczyści chodniki z g*wna psiego? Nijak. ja teraz płace podatki by ulice były posprzątane, rozumiem że Ci co brudzą też powinni? Otóż nie, powinni być karani. Nie można podatkami usprawiedliwiać tego typu zachowanie.

Powinno się surowo karać i egzekwować te kary, tak jak za śmiecenie, parkowanie na chodniku, chlanie na przystanku, palenie gdzie nie wolno, etc.
    • Gość: Stanczyk Komu zależy na tym, aby wprowadzić podatek od p... IP: *.aster.pl 28.01.11, 00:37
      1. Podatek od psów napewno nie doprowadzi do sprzatania ulic a jesli za te pieniadze zostaną zatrudnione firmy do sprzatania to zatrudni sie tez w ratuszu tyle samo jak nie wiecej urzednikow nadzorujacych to sprzatanie.

      2. Jezeli wprowadzi sie tak wysoki podatek od psow zeby starczylo na sprzatanie, kastrowanie, czipowanie itp to 3/4 ludzi po prostu wywali psa na smietnik...

      3. Ludzie ktorzy kupuja psy swoim rozpieszczonym 3-latkom na swieta i tak beda je kupowac bo ich stac oraz takze co naturalne beda je wyrzucac jak sie gnojkowi znudzi.

      4. Bezdomne psy w 99% nie pojawiaja sie w miastach (chyba ze po swietach j/w) tylko pod miastami gdzie ich rozmnazanie i tak zostanie bez kontroli a podatek poskutkuje tym ze 1/2 potencjalnych wlascicieli zostanie w domu.

      5. Akcja czipowania powinna byc obowiazkowa ale platna przez czlowieka u wybranego przez niego weterynarza a nie z platnym srogo posrednikiem w postaci grubasa urzedowego. Cos jak wizyta w ASO lub szczepienia na wscieklizne.

      6. Naprawde podatek to jedna z najglupsza z mozliwych form marnotrawienia pieniedzy na posrednikow ktora nalezy minimalizowac bez wahania a nie dokladac im nowe etaty. To tak jakby zamiast samemu wkladac jedzenie do koszyka w supermarkecie placic wiecej zeby ktos je wkladal. Leniwym i glupim moze to pasuje ale zaradnych upieprza w blokach. A rownac nalezy do madrzejszych a nie tych co maja wiekszosc niestety.

      7. Wprowadzenie podatku od psa bedzie najpotworniejsza glupota, a jesli temu pomyslowi bedzie patronowac banda niedouczonych (to nie jest obraza tylko fakt - 3/4 artykułów ma potworne błędy merytoryczne, ortograficzne czy gramatyczne) dziennikarzy po losowych kierunkach na UW to bardzo mi przykro patrzec na upadek mediow w tym kraju.
      • Gość: Stanczyk Re: Komu zależy na tym, aby wprowadzić podatek od IP: *.aster.pl 28.01.11, 00:40
        PS. w punkcie 6 oczywiscie chodzilo o to ze platnosc ta bylaby obowiazkowa a wkladacz zarcia urzedowym funkcjonariuszem potrzebnym mniej wiecej tak samo jak parodia poli... przepraszam: straz miejska.
        • venettina Re: Komu zależy na tym, aby wprowadzić podatek od 28.01.11, 00:48
          To nie ma byc "podatek" za posiadanie psa, tylko oplata za sprzatanie.

          Skoro ludzie masowo nie sprzataja po swoich psach, to trzeba wyliczyc ile rocznie kosztuje sprzatniecie odchodow jednego psa (zestaw do zadan specjalnych: czlowiek, motor i odkurzacz do kup - sa takie). Przeliczyc na jeden psi ogon i tyle kazdy wlasciciel powinnen rocznie placic za sprzatanie.

          Po oplaceniu pies dostawalby czip dajacy sie odczytac z kilku metrow z potwierdzieniem oplaty lub widoczne z daleka oznaczenie, jaskrawe, co roku inne. Do tego kontrolerzy na pelen etat + czytniki u strazy miejskiej. I tyle.

          Miasto mialoby pieniadze na sprzatanie i obowiazek utrzymania ulic w czystosci + powstalby dodatkowe miejsca pracy. Skonczylyby sie coroczne odruchy wymiotne oraz dyskusje nad psimi kupami.

          Skoro wiekszosc nie chce sprzatac, niech placi, zeby ktos to robil.
          • Gość: Stanczyk Re: Komu zależy na tym, aby wprowadzić podatek od IP: *.aster.pl 28.01.11, 01:15
            Nic nie dociera do ludu!

            Faktycznie jak sie zmieni slowo podatek na oplata to juz wszystko jest cacy bo unikamy magicznego slowka...

            Zastanow sie nad mechanika tej "oplaty" i powiedz w czym rozni sie od kolejnej panszczyzny.

            I jeszcze to science fiction z czytnikami na kilka metrów. Mocne...

            I apropos: wiekszosc ma placic te podatki? Ci co sprzataja nie musza? Przeciez ta wypowiedz to absurd... Jesli ta wypowiedz jest na serio to jest co najmniej dziwna.
            • Gość: soren Re: Komu zależy na tym, aby wprowadzić podatek od IP: *.computerland.pl 28.01.11, 08:34
              A ja chce po prostu mieć możliwość chodzenia po nieobsranych chodnikach i niebrodzenia po kostki w psim g.... . I jest mi wszystko jedno czy będzie to opłata za sprzątanie, podatek za psa, czy mandat za nie uprzątniecie odchodów. Czy władze miasta nie są w stanie podjąć jakichkolwiek decyzji w tej sprawie?
              • puk_puk Re: Komu zależy na tym, aby wprowadzić podatek od 28.01.11, 12:14
                Kary nic nie dadza. Nikt nie uplinuje armii kilkuset tysiecy psow robiacych codziennie swoja kupe na warszawskich chodnikach.

                Oplaty za sprzatanie powinny zlikwidowac problem, bo jak bedzie syf, to wiadomo kogo gonic - tego kto bierze pieniadze za sprzatanie.
                • Gość: jacek226315 Re: Komu zależy na tym, aby wprowadzić podatek od IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.11, 15:34
                  pu_puk napisala:
                  ...>kary nic nie dadza.
                  Jakos w Stanach daly,np ale tam inny narod,polacy sa zakompleksionym narodem,zwroc uwage polakowi,przecie to obarza majestatu; Mialem psa mieszkajac w Stanach i jak poszedlem z nia do parku gdzie inni przychodzili ze swymi,to jeden drugiemu mowil ,ze ma prezent,i jakos sie nikt nie obarazal.Zwroc uwage polakowi.Pytanie skad sie bierze tyle chamow?
            • stoova Re: Komu zależy na tym, aby wprowadzić podatek od 28.01.11, 10:01
              Ci co sprzątają? A są tacy? Do jakiej dzielnicy by nie pojechać, wszędzie miny.
              Nie radzicie sobie ze sprzątaniem sami - płaćcie.
          • Gość: jacek226315 Re: Komu zależy na tym, aby wprowadzić podatek od IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.11, 07:05
            venettina co Ty za banialuki opowiadasz,czy myslisz,ze jak wprowadza podatek od psa to automatycznie miasto bedzie sprzatalo.A kto sprzata po kaczkach,ktore obsraja cale chodniki na Kepie Potockiej bo ludzie bez pamieci dokarmiaja je.Jakos we Francji,Niemczech oi USA n ie umieraja a tam dokarmiac nie mozna $25o jak zlapia na dokarmianiu. Jedyne to wprowadzic duze kary za niesprzatanie po psie.Ja sprzatam po swej suczce,ale jak wprowadza podatek to nie mam zamiaru ,niech miasto to robi jak bierze forse
          • mary_ann Re: Komu zależy na tym, aby wprowadzić podatek od 28.01.11, 08:50
            venettina napisała:

            > To nie ma byc "podatek" za posiadanie psa, tylko oplata za sprzatanie.
            >
            > Skoro ludzie masowo nie sprzataja po swoich psach, to trzeba wyliczyc ile roczn
            > ie kosztuje sprzatniecie odchodow jednego psa (zestaw do zadan specjalnych: czl
            > owiek, motor i odkurzacz do kup - sa takie). Przeliczyc na jeden psi ogon i tyl
            > e kazdy wlasciciel powinnen rocznie placic za sprzatanie.

            1. Po doliczeniu wszystkich podatków, zusów i śmusów, pewnie wyszłoby minimum 500 zł/ miesiąc/psa.

            2. ŻADNA, nawet absurdalnie wysoka kwota nie rozwiąże problemu - nie ma takiej armii ludzi, która byłaby w stanie na bieżąco monitorować i oczyszczać każdy centymetr kwadratowy powierzchni miasta, w tym terenów zielonych, służących rekreacji - a tylko wtedy byłaby gwarancja niewdepnięcia w g..no.

            3. czysto jest tylko w tych miastach, które wprowadziły i surowo EGZEKWUJĄ nakaz sprzątania po psach; sprzątanie miejskie to tylko dodatek.
          • dorsai68 Jak zwał tak zwał. To bez znaczenia. 28.01.11, 09:51
            Tak dawny podatek za psa, jak obecna opłata za psa to daniny wynikające wprost z przepisów ustawy o podatkach i opłatach lokalnych. Ustawa ta ustala maksymalną stawkę opłaty za psa. Wynosi ona 100 złotych rocznie.
            Wynika z tego, że wyższych opłat wprowadzić po prostu nie można.
    • tvtotal2 karać zasranych psiarzy flejtuchów 28.01.11, 01:58
      uchwalić obowiązek sprzątania po srajtusiach i tyle. Dopieprzyć po stówie za każdego niesprzątniego kloca i tyle w temacie. To ni problem, wystarczy chcieć to zrobić/przegłoswać na radzie miasta. i Stołek mógłby taką propozycję nagłaśniać w rozmowach z radnymi. Vox populi, vox dei
      • Gość: jacek226315 Re: karać zasranych psiarzy flejtuchów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.11, 06:55
        popieram ,sam mam psa i karac duzymi mandatami tych co nie sprzataja.,tak jak jest w USA $500,- mandat za niesprzatniecie. Tu karac 1.000.pln,jak zaplaci raz drugi przestanie sie wstydzic.Z gory mowie,jak wprowadza podatek od psa automatycznie przestane po mej boxerce sprzatac.Miasto bedzie bralo niech sprzata
      • Gość: stary.gniewny Re: karać zasranych psiarzy flejtuchów IP: *.krawarkon.pl 28.01.11, 09:25
        tvtotal2 napisał:

        > uchwalić obowiązek sprzątania po srajtusiach i tyle.

        Ten obowiązek jak go nazywasz już został dawno uchwalony. W 2004 roku.
      • dorsai68 Obowiązek jest i grzywny są. W teorii. 28.01.11, 09:56
        Obowiązek sprzątania po psach zapisany jest w regulaminie czystości miasta. Podobnie kary za pozostawienie psich odchodów na ziemi.
        Po prostu, strażnicy miejscy nie wypełniają swoich obowiązków, stąd miasto jest zasrane, psiarze bezczelni, a urzędnicy bezradni.
      • michal747 Re: karać zasranych psiarzy flejtuchów 28.01.11, 11:18
        Moim zdaniem kara za nieposprzątanie po psie powinna wynosić przynajmniej pięćset złotych (optymalnie tysiąc) - do tępego Polaka przemawia tylko pieniądz; groźba utraty poważnej kwoty rozwiązałaby problem.

        Mam psa, sprzątam po nim, a i tak wstyd mi za innych posiadaczy czworonogów.
        • puk_puk Re: karać zasranych psiarzy flejtuchów 28.01.11, 12:21
          Rany, skad u was obsesja "kary"?! Kary w takich wypadkach nic nie daja, chocby byly milionowe. Widzisz pieska z panem, piesek wali kupe, odchodza. Co zadzwonisz po straz miejska, zeby przyjechali szybko bo pan nie sprzata i oddala sie w kierunku poludniowo-wschodnim?!
          Na wszelki wypadek bedziesz robil zdejcia komorka wszystkim pieskom zalatwiajacym swoje potrzeby, cala serie od robienia kupy (bo moze nie posprzata) po oddalenie sie z miejsca przestepstwa? Absurd.
          • Gość: jacek226315 Re: karać zasranych psiarzy flejtuchów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.11, 15:36
            pu_puk a stuknij Ty sie w glowe, jesli Straz Miejska nie reaguje to czyja to wina,pfrzeciez nie wlasciciela psa. Styraz Miejska za d..e, a w ogole co to za twor Straz Miejska?
    • Gość: Franio A podatek drogowy sprawił że mamy dobre drogi? IP: *.acn.waw.pl 28.01.11, 06:10
      Z podatkiem od psów będzie dokładnie tak samo.Urzędnicy położą na nim łapy i g... będzie ze sprzątania,bo znajdą się zaraz "inne,pilniejsze potrzeby"(najpewniej w postaci premii dla nich samych).
      Ponadto płacenie podatków nie zwalnia od myślenia i sprzątania,a u nas wielu tak uważa.Po wprowadzeniu podatku będzie jeszcze brudniej.
      Wystarczy egzekwowanie przepisów,KTÓRE JUŻ SĄ I TO OD DAWNA.
      Zamiast bić pianę kolejnym artykułem,którego jedynym efektem będzie zaraz skakanie sobie do oczu i wzajemne bluzgi-niech redaktorzy GW zajmą sie na poważnie problemem Straży Miejskiej,która wybiera sobie sama sprawy którymi łaskawie raczy się zajmować,a wręczanie mandatów zanieczyszczającym miasto(i to bynajmniej nie tylko psimi odchodami)kompletnie olewa.
    • manekin1 Proste rozwiązanie... 28.01.11, 07:12
      1. Czipować i pobierać DNA pieska
      2. Niesprzątnięte kupy identyfikować z bazą DNA
      3. Kosztami badania + mandatem obciążać właściciela pieska

      Nie ma podatku, są dodatkowe miejsca pracy i nowe technologie w urzędach. No i nareszcie zmusi się brudasów do sprzątania po psie.
    • Gość: buddy Mam więcej pomysłów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.11, 07:41
      Skoro podatek od psa załatwia sprawę i nie trzeba sprzątać (bo to fuj, wstydliwa sprawa i nieprzyjemna) to pójdźmy dalej. Podatek od samochodu i można parkować gdzie się chce. Podatek od piwa i można rzucać puszki na trawnik. Podatek od puszki farby i można bazgrać ściany.
      A nie lepiej zainwestować w woreczki foliowe i sprzątnąć kupę? Taniej podejrzewam wyjdzie.
    • Gość: gutek Komu zależy na tym, aby wprowadzić podatek od p... IP: *.120.225.195.static.bait.pl 28.01.11, 08:21
      Praga Północ w okolicach Ząbkowskiej Białostockiej Markowskiej jest najbardziej zanieczyszczona przez psie odchody aż dech zatyka.Zero trawników i zniszczone kanty budynków.Czasami wydaje się że mieszkamy w schronisku dla zwierząt [wycie szczekanie i smród].Niektórym to już nawet jeden pies nie wystarcz i ciągają za sobą po 2 lub 3.jednym słówem - psia ienteligencja powinna pokryć straty doktórych się przyczynia
    • Gość: sielest liści Re: Komu zależy na tym, aby wprowadzić podatek od IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.11, 08:30
      Jestem za podatkiem i to wysokim.W mieście pies powinien byc postrzegany jako luksus,coś co świadczy o statusie materialnym.Obecnie każdy golas ma psa,ba nawet dwa.
    • Gość: soren Re: Komu zależy na tym, aby wprowadzić podatek od IP: *.computerland.pl 28.01.11, 08:42
      Jak czytam opinie na forum, to się mam wątpliwości czy to są psie kupy. Może te kupy spadają z nieba wraz z roztopami? Bo każdy przeciwnik podatku wypowiada się, że on - oczywiście, a jakże - po swoim pieseczku sprząta. To ja się pytam kto w takim razie sr.... na chodniki?
      • Gość: goścówka Re: Komu zależy na tym, aby wprowadzić podatek od IP: 78.133.200.* 28.01.11, 08:56
        ja też jestem przeciwko podatkowi, a nie mam psa. Jestem za egzekwowaniem prawa i karaniem mandatami osoby które po psie nie sprzątają. Zwyczajnie nie wierzę, że podatek pójdzie na sprzątanie po psach, i że będzie to rozwiązanie efektywne. Generalnie u nas kuleje egzekwowanie kar za śmiecenie, złe parkowanie czy też inne wykroczenia o dużej uciążliwości ale tzw niskiej szkodliwości. Nie oszukujmy się nie sprzątają po psach ci sami ludzie, którzy parkują na przejściach dla pieszych i wyrzucają śmieci do lasu. Kto jest inteligenty to sam wie, że tak się nie robi, a kto tego nie wie to trzeba mu odruch odpowiedni wyrobić przy pomocy systematycznego wlepiania bolesnych kar finansowych.
        • dorsai68 Właśnie o to chodzi! 28.01.11, 10:07
          Warszawa ma przepis nakazujący sprzątanie po psach i odpowiednie sankcje karne za naruszenie tego przepisu.
          Jedyne co trzeba zrobić, to bezwzględnie egzekwować ten przepis, surowo karać za zanieczyszczanie miasta Podobnie, surowo karani powinni być strażnicy miejscy, którzy w ramach służby odstępują od karania mandatami właścicieli psów. To jest działanie na szkodę miasta, a ludzie którzy do tego dopuszczają powinni być zwalniani ze służby.
    • Gość: aaz oczipowac o odciski DNA od wszystkich warszawiaków IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.11, 09:04
      to co przede wszystkim widzę to mnóstwo smieci, butelek, petów, papierzysk walających się w róznych miejscach; wystarczy pobrać ze śmieci odciski i DNA i potem ostro karać śmiecących
    • Gość: warszawianka Mi zależy! Mam dość oglądania posranych chodników, IP: *.home.aster.pl 28.01.11, 09:05
      trawników, ubrudzonych butów, jak również reszty śmieci walających się w naszym otoczeniu.
      Jeżeli urzędnicy nie są w stanie wymyślić żadnej recepty na istniejący stan rzeczy, niech ruszą własne dupska może to ich zdopinguje do znalezienia właściwego rozwiązania.
    • Gość: gość Komu zależy na tym, aby wprowadzić podatek od p... IP: *.wola.waw.pl 28.01.11, 09:18
      myślę że wielu ludziom.
      ja po swoim pupilu sprzątam, ale wiele osób nie robi tego. Z pieniędzy z podatków miasto opłaci sprzątanie.
      ja jestem za.
      • Gość: jacek226315 Re: Komu zależy na tym, aby wprowadzić podatek od IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.11, 09:50
        gosc napisal:" Z pieniedzy z podatkow miasto o placu sprzatanie"
        Ty chyba jestes naiwna,miasto zatrudni ekipe niby sprzatajaca dotego mase urzednikow,bosow ktorzy mieliby kontrolowac ta ekipe. A jak by wlepiali mandaty jak powiini i takie po 1000pln. nie potrzeba bylo by zatrudniac nastepna armie darmozjadow. Tez mam psa i nie wstydze sie sprzatac.
    • Gość: rzerzucha Ale dlaczego tylko psy? IP: *.krawarkon.pl 28.01.11, 09:22
      Bardzo chętnie zapłacę te 100zł rocznie za prawo do s*ania gdzie popadnie (na chodnikach i trawnikach). Czym ludzkie g* różni się od psiego?
    • asperamanka Komu zależy na tym, aby wprowadzić podatek od p... 28.01.11, 09:56
      Problem polega na tym że w Polsce uchwala sie prawo którego się potem nie przestrzega. Obowiązek sprzątania po psie istnieje od dawna, tylko nie jest egzekwowany. Podobnie jak obowiązek wyprowadzania psa na smyczy. Podobnie jak zakaz jeżdżenia prywatnym samochodem po buspasach w godzinach ich obowiązywania. Podobnie jak zakaz picia w miejscach publicznych. I wymieniać mozna długo.

      Jeżeli problemem jest egzekucja prawa, to trzeba dokonać "egzekucji" tej Straży Wiejskiej, którą mamy, a potem zbudować coś sensownego od podstaw.

      A podatek od posiadania psa nie jest żadnym rozwiązaniem. To po prostu kolejna danina która by poszła na premie dla rosnącej armii urzędników HGW (zaznaczam że psa nie mam). Gdyby chcieć się ściśle stosować do przepisów, to ludzi trzymających całymi dniami po 30-metrowych mieszkaniach pieski ważące więcej niż właściciel powinno się skazywać z ustawy o cochronie zwierząt za znęcanie się nad nimi.
      • Gość: foahoka Re: Komu zależy na tym, aby wprowadzić podatek od IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.11, 12:51
        >to ludzi trzymaj
        > ących całymi dniami po 30-metrowych mieszkaniach pieski ważące więcej niż właśc
        > iciel powinno się skazywać z ustawy o cochronie zwierząt za znęcanie się nad ni
        > mi.
        piesków które ważą niewiele więcej od chomika też nie można przetrzymywać całymi dniami w domu (metraż mieszkania i waga zwierzęcia to nie zawsze wprost proporcjonalne zależności - ale jako, że nie masz psa możesz o tym nie wiedzieć;))
    • Gość: ewi podatek nic nie da IP: *.static.chello.pl 28.01.11, 10:00
      niech nikt nie wierzy w mit, ze po wprowadzeniu podatku pieniadze beda szly na sprzatanie po psach. Ruszy urzednicza machnia, biurokracja, dodatkowe etaty i z kazdej 1zl podatku na sprzatanie zostanie 20gr. Z drogami mamy podobnie, sa oplaty i nie ma wiekszych inwestcyji, bo przezera wszystko machina administracji.
    • Gość: Puchatek Komu zależy na tym, aby wprowadzić podatek od p... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.11, 10:33
      Nie jestem od paru lat mieszkańcem Warszawy, problem mnie nie dotyczy, ale odzywam się bo krew mnie zalewa jak słyszę takie bzdury.

      Ale po kolei. Cytuję:

      "Po pierwsze, chodniki, np. na Mokotowie, nie przypominałyby jednej wielkiej kloaki."

      Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić, jak związek ma wprowadzenie / przywrócenie podatków za psa z brakiem psich odchodów na chodnikach? Przez wiele lat w Warszawie były podatki za psa, co więcej - z tego co pamiętam były wręcz zapisy mówiące o tym, że ten podatek pobierany jest właśnie po to, aby były środki na sprzątanie po psach. Czy ktoś sugeruje, że wtedy było czyściej i mniej było psich kup? Bez jaj - wiadomo, że funkcjonowało to tak samo, jak podatek który nazywa się "drogowym", a de facto przeznaczony jest na cokolwiek.


      "Po drugie, ludzie bardziej by się zastanawiali, czy stać ich na utrzymanie i wychowanie psa, przez co mniej byłoby psów wyrzucanych przez właścicieli przed każdymi wakacjami."

      Bzdura. Ludzie którzy wyrzucają psy przed wakacjami to najczęściej tacy, którzy kupują psa na prośbę dzieciaka, któremu potem "prezent" się nudzi. A tacy ludzie zwykle biedni nie są - podatek choćby i w wysokości 100 zł / miesięcznie raczej nie byłby dla nich problemem. Natomiast ostro po kieszeni dostaliby emeryci i inni niezamożni ludzie, dla których często trzymany w domu kundelek jest jedynym "przyjacielem".

      "Byłaby i trzecia korzyść, bo z tym powinien łączyć się system monitorowania psów - zablokowanie niekontrolowanego rozmnażania się psów i nareszcie puste schroniska."

      Proszę mi pokazać miejsce na świecie w którym podatki i system monitorowania (rozumiem, że chodzi o chipowanie) doprowadziły do pustych schronisk. Co to za bzdury?
    • Gość: marceli_39 Komu zależy na tym, aby wprowadzić podatek od p... IP: *.warszawa.mm.pl 28.01.11, 10:35
      W całej rozciągłości popieram wszystkich,którzy protestują przeciw nie niechlujnym właścicielom sympatycznych czworonogów. Jednocześnie postuluję aby przy szczepieniu piesków wprowadzić obowiązkowe cipo wanie z danymi właściciela zapobiegnie to porzucanie ich w okresie urlopów a za pobyt w schronisku nie będzie łożyć całe społeczeństwo
    • Gość: trawa Komu zależy na tym, aby wprowadzić podatek od p... IP: *.edox4.net 28.01.11, 10:41
      Moim zdaniem zamiast całego podatku i innych głupot powinni wysłać tych wszystkich przestępców, którzy nie mieszczą się już w aresztach/więzieniach do sprzątania ulic i trawników. Może wtedy zmniejszyłaby się przestępczość. Powinni ich skazywać np. na 2 lata robót społecznych np. sprzątania psich odchodów. Do tego oczywiście nadzór i sprawdzanie czy wyznaczony teren jest oczyszczony, jeśli nie, to skazany dostawałby karę pieniężną...
    • Gość: Tepe Komu zależy na tym, aby wprowadzić podatek od p... IP: *.ip.netia.com.pl 28.01.11, 10:48
      Bzdura z tą wojną o kupy! Podatek? tak - jeśli pójdzie na pokrycie kosztów sprzątania.
      Najprostsze rozwiązanie jest takie że odpowiedzialni za sprzątanie ulic nie powinni pomijać "min" i również je sprzątać. Będzie czysto i nie będzie problemu ani z pilnowaniem ani z brakiem pilnowania "przestępców"
      Podatek na pewno nie zmniejszy liczby wyrzucanych psów ani nie skłoni do zastanowienia ludzi którzy kupują sobie zwierzaka jako "zabawkę". Do tego trzeba dorosnąć i może odpowiednie akcje edukacyjne by w tym pomogły
    • Gość: elemce A na Bielanach... IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.11, 10:49
      Jeszcze nigdy nie widziałam na moim osiedlu nikogo, kto by sprzątał po swoim psie. Odważyłam się raz bardzo łagodnie zwrócić uwagę włścicielce psa, by sprzątnęła odchody pupila, który załatwił potrzebę na moich oczach i usłyszałam tylko wyzwiska. Ładnymi, wyłożonymi kostką chodnikami trudno przejść "suchą nogą", wszędzie psie kupy!!!
      Rozwiązanie tego problemu jest niezwykle proste. Kara pieniężna wychowuje najlepiej - mandaty wymierzone przez straż miejską, tak jak za złe parkowanie. Proste, tylko dla naszych urzędników chyba zbyt trudne. Sami się pławią i nas narażają brakiem odpowiednich decyzji na widok wszechobecnych rozkładających się psich kup. Zresztą, od lat temat powraca i co? I nic...
    • 111palant Koniecznie wprowadzić podatek od psów! 28.01.11, 13:30
      Podatek roczny w wysokosci 1200zł (jeden tysiąc dwiescie) od jednego psa czyli 300 (trzysta) złotych kwartalnie pozwoliłby na utrzymanie czystości na chodnikach w Śródmiesciu. Inaczej ulice Parkingową nalezy przemianowac na Odchodową lub Psiogó...aną. Od czasu ogrodzenia zielenców wokół Ministerstwa Rolnictwa , na których okoliczne psy załatwiały swoje potrzeby psy te załatwuiają sie na chodniku ba Żuwariej Wspólnej , Parkingowej i Kruczej. Smród latem niewyobrazalny. Zimą ,jak troche snieg odtaje, to jest obraz gnojownika , a nie chodnika.
      Trzeba opodatkowac tych co nam zapewniaja te efekty widokowe i zapachowe.
      Gierek wprowadził zakaz hodowania swin w wannach mieszkan warszawskich. Było troche szumu , ale w koncu sie przyjęło. Z psami zacznijmy podatkiem. Jak nie pomoze 1200 zł to moze pomoze 3000 zł rocznie?
      W koncu to jest luksus. Mieć dla siebie za darmo miłośc i wierność, a dla sąsiadów hałas szczekania, kupy i zapach psiego moczu na klatkach schodowych w windach i na chodnikach.
    • Gość: Luzak Komu zależy na tym, aby wprowadzić podatek od p... IP: *.devs.futuro.pl 28.01.11, 14:28
      Drodzy krytykanci,

      problem sprzątania psich gówien na Mokotowie, a szczególnie w wymienionych obszarach: Kazimierzowskiej, Wiśniowej, jak i niewymienionych okolic: Różanej i Al. Niepodległości (odcinek od Madalińskiego do przynajmniej metra Racławicka) zniknie, jeżeli na tych odcinkach POJAWIĄ SIĘ KOSZE NA KUPY lub ZWYKŁE KOSZE NA ŚMIECI. Chętnie sprzątam po swoim psie ale tylko tam, gdzie mam co zrobić z psim odchodem. Nie wiem jak Wy, ale ja nie mam zamiaru paradować z cuchnącymi klockami przez trzy przecznice, żeby w efekcie wywalić klocka do śmietnika pod domem. Krytykować jest łatwo, a prościej byłoby po prostu zastanowić się, dlaczego problem nie niknie. Psie kupy sprzątają nawet emeryci np. na osiedlu przy ul. Dąbrowskiego, gdzie problem z kupami chyba nie istnieje - na tym osiedlu zainstalowanych jest chyba z kilkanaście koszy. Dlaczego tak nie może być i na innych ulicach?
      pozdrawiam
      • Gość: soren Re: Komu zależy na tym, aby wprowadzić podatek od IP: *.computerland.pl 28.01.11, 14:37
        Z chamem zawsze to samo - co mu nie powiesz, zawsze znajdzie wymówkę. Bo chamom g.... na ulicy nie przeszkadza.
    • Gość: Psiarz Komu zależy na tym, aby wprowadzić podatek od p... IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.13, 09:35
      Czemu wszyscy czepiają się psów i ich właścicieli ??? Dlaczego nikt z ochotą nie wariuje, żeby wprowadzić podatek np. od kota, papugi, węża, pająków itp ??? W kwestii "obsrywania"... dlaczego nikomu nie przeszkadza, jak np. wrony czy wróble zrobią sobie sejmik na przydrożnych drzewach i liniach wysokiego napięcia. Tam dopiero jest wszystko obsrane - nawet ludzie co przechodzą pod spodem !!! I to jakoś nikomu nie przeszkadza ???!!! WY PIEPRZENI PSI POMSTOWACZE !!! JESTEŚCIE BANDĄ DURNIÓW I OSZOŁOMÓW !!!
      • Gość: kot Re: Komu zależy na tym, aby wprowadzić podatek od IP: *.14.vie.surfer.at 31.12.13, 17:54
        W miastach, w budynkach wielorodzinnych wogole powinien byc zakaz posiadania psow, bo psy i ich zidiociali wlasciciele to nie tylko kupy i smrod, ale i zaklocanie spokoju szczekaniem w dzien i w nocy ludziom majacym prawo do spokoju i wypoczynku. Miasto to mnie ZOO ani nie wies, gdzie psy trzyma sie do pilnowania domow.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja