Prażanin o Warszawie: niedokończone miasto

IP: 193.201.167.* 28.01.11, 14:24
Byłem ostatnio w Pradze (w zasadzie jestem tam co 2 lata) i muszę powiedzieć, że mam raczej coraz gosze wrażenia. W ostatnie wakacje miasto wręcz zaczęło straszyć w niektórych miejscach. Przejścia podziemne, niektóre stacje metra czy skwerki i placyki wręcz lepiły się od brudu i syfu. W dodatku wszechobecne graffiti (nie w formie sztuki tylko w formie bazgrołów) i ślady działalności wandali.

Oczywiście infrastruktura nadal niezła, ale jednak miasto jakby stoi w miejscu i się nie rozwija. No a korki czy brak miejsc do parkowania (zresztą po co parkować, ceny parkowania w centrum to kpina) takie jak u nas.
    • Gość: tutam Re: Prażanin o Warszawie: niedokończone miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.11, 14:43
      No niestety, Złota Praga syfowacieje...
    • Gość: talib kweli Re: Prażanin o Warszawie: niedokończone miasto IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.11, 14:50
      bo w centrum się nie parkuje, ile razy można o tym mówić ?! jeszcze tego by brakowało, żeby do centrum Pragi stada baranosamochodów liczone w tysiącach pchały się na hradczany hehe. Cywilizujcie się ludzie.
      • Gość: dd Re: Prażanin o Warszawie: niedokończone miasto IP: 83.142.194.* 28.01.11, 15:11
        zgadzam się. Byłem w Pradze 11 lat temu i pół roku temu. Z czasów młodzieńczych miałem miłe wspomnienia więc tam wróciłem i złapałem się za głowę. Jest to najbardziej przereklamowane miasto świata !!! Środek weekendu, godzina 00:30. Samo centrum; miasto wymarłe ! Nawet pomnik i kamienice na rynku nie podświetlone. Za to w dzień gorzej niż we Władysławowie w środku sezonu: wszędzie tłumy turystów i sprzedawców badziewia. Cała starówka upstrzona tandetnymi kramikami i sklepikami z szyldami wyklejonymi kolorowymi foliami oferującymi wszelkiej maści tandetę. Przez Most karola nie da sie przejść. CENY Z KOSMOSU !!! Raczej brudno, rozrywek żadnych. Starówkę można oblecieć stosunkowo szybko i co dalej ? Ile można się lampić na te zabytkowe kamieniczki ? Szczerze odradzam wszyskim wycieczkę do Pragi. ja już tam nigdy nie wrócę. Juz wolę Kraków za którym też nie za bardzo przepadam.
        ps
        szczytem była już sytuacja, kiedy chciałem zejść z Hradczan na piechotę inna drogą niż wszedłem. Schodziłem sobie ze wzgórza już chyba dobre 25 minut, gdzie nagle trafiłem na furtkę przy której stała budka z babą w środku. baba oświadczyła, że owszem mogę zejść na dół dalej przez tę furtkę, ale musze zapłacić bo inaczej mnie nie przepuści :/ Musiałem dymać tą samą drogą pod górę ! i wracac na okrężne drogi 8. dajcie sobie spokój z tą pipidową;
        • Gość: klarki Zgoda IP: *.timplus.net 28.01.11, 15:29
          Jejku, mam dokładnie takie samo odczucie!! Gdy tam byłem (rok temu w wakacje) to pomyślalem, że to przereklamowane i już Kraków jest lepszy! Tak naprawdę moim ukochanym miastem jest Wrocław. TŁUMY! Miasto nic nie oferowało, oprócz zamkniętego w połowie mostu Karola.. No ludzie... -.-
          Wieczorem tylko kelnerzy zbierali stoliki, a reszta gdzieś zaginęła w akcji! Nikogo na ulicach!
          Najwidoczniej byliśmy w tej samej Pradze. Warszawa jest milion razy lepsza.
          Choć w jednym tylko mi zaimponowali. Mianowicie metro. Nie odniosłem wrażenia, że stacje są jakieś super, bo nie. Ale są. MAją trzy linie i rozbudowują. Metro w Wawie jest ladniejsze, ale oni mają starsze. Więc tylko to. No ewentualnie śmierdziało tam dosyć. W Wawie nic takiego nie czuć. Za to jak się jedzie jest cichutko. U nas w lato nie da się uslyszeć właśnych myśli..
          Pozdrawiam. :)
    • asperamanka Prażanin o Warszawie: niedokończone miasto 28.01.11, 15:27
      Czesi w czasie wojny mieli i więcej rozumu, i więcej szczęścia, więc Praga nie została zniszczona. Nie mieli też Biura Odbudowy Stolicy, które też sporo wyburzeń całych kwartałów, które można było remontować, ma na sumieniu. Faktem jest że dziś to się niestety, z uwagi na liczbę turystów, zrobił z Pragi taki trochę miejski Disneyland w którym, mimo całej urody tego miasta, nie chciałbym mieszkać.

      Co do Warszawy, to można powiedzieć że poza odbudowanymi częściami zabytkowymi, mniej zniszczonymi fragmentami miasta, i fragmentami zbudowanymi w duchu socrealizmu (np. MDM i okolice), które jednak zabudowywano tak jak miasto (zabudowa obrzeżna wzdłuż ulic ze sklepami na parterach), została po prostu "upiększona" przez koszmarne blokowiska które z uporem maniaka od czasów Gomułki stawiano w całej Polsce gdzie się da. Takie Osiedle za Żelazną Bramą jest klasycznym przykładem szpetoty z którą nic się nie da zrobić.

      Inna sprawa że przez 20 lat po 1990 roku można było mieć sensowny plan i budować z głową, zamiast stawiać różne koszmarki tam, gdzie akurat komuś to przyszło do głowy. W efekcie mamy to co mamy. Kiedy się porówna efekt 20 lat II Rzeczypospolitej w Warszawie (ta zabudowa przeważnie uniknęła większych zniszczeń i doskonale widać co i jak wtedy budowano), taki Górny Mokotów, Żoliborz, Ochotę, Saską Kępę, z tym co zrobiono przez 20 lat III RP, to wniosek chyba nasuwa sie sam.
    • Gość: chinique Albo nierzetelnie spisany wywiad, albo Prażanin IP: *.146.127.247.nat.umts.dynamic.eranet.pl 28.01.11, 15:55
      ... trochę odpłynął. Jakkolwiek bardziej prawdopodobna jest ta pierwsza opcja, to jeżeli jednak Prażanin rzeczywiście tak sądzi, no to niestety jest w dużym błędzie. Po pierwsze - Wiedeń jest być może najbardziej komfortowy do życia, ale to chyba w plebiscytach zlecanych w byłym bloku Austro-Węgierskim, gdzie wciąż żywa jest subliminalna tęsknota za fałszywym poczuciem bycia częścią europejskiego mocarstwa (którego stolica była jednak we Wiedniu). Po drugie no to Praga przy Warszawie jest jak prowincjonalne ale rzeczywiście bardziej zabytkowe i urocze miasteczko, stanowiące tańszą alternatywę weekendową dla niemieckich konsumentów usług piwnych i erotycznych.
    • Gość: Magdonald Dokończone ale z urzędniczym rakiem!!! IP: *.sze.warszawa.supermedia.pl 28.01.11, 16:39
      Wymelduj się z Warszawy!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja