Gość: w-wa
IP: 193.201.167.*
28.01.11, 14:24
Byłem ostatnio w Pradze (w zasadzie jestem tam co 2 lata) i muszę powiedzieć, że mam raczej coraz gosze wrażenia. W ostatnie wakacje miasto wręcz zaczęło straszyć w niektórych miejscach. Przejścia podziemne, niektóre stacje metra czy skwerki i placyki wręcz lepiły się od brudu i syfu. W dodatku wszechobecne graffiti (nie w formie sztuki tylko w formie bazgrołów) i ślady działalności wandali.
Oczywiście infrastruktura nadal niezła, ale jednak miasto jakby stoi w miejscu i się nie rozwija. No a korki czy brak miejsc do parkowania (zresztą po co parkować, ceny parkowania w centrum to kpina) takie jak u nas.