Kebab a sushi

06.02.11, 09:37
Zauważyłem, że na wszystkich nowych osiedlach jest zatrzęsienie restauracyjek z sushi, a bardzo ciężko jest tam kupić poczciwego kebaba.

Jak myslicie, z czego to wynika? Ze snobizmu mieszkańców nowych osiedli czy z zupełnie innych przyczyn?
    • Gość: xxx Re: Kebab a sushi IP: 178.73.24.* 06.02.11, 12:28
      kebab to żarcie dla plebsu
      • Gość: Gosciu Re: Kebab a sushi IP: *.aster.pl 06.02.11, 12:30
        Sushi jest lepsze!
      • Gość: zxc Re: Kebab a sushi IP: 178.73.48.* 06.02.11, 13:40
        dokładnie, zauważyłem to, że sushi jedzą sami kasiaści...
      • lukasz.1978 Re: Kebab a sushi 06.02.11, 14:09
        > kebab to żarcie dla plebsu

        Ale w nowych blokach też czasem mieszka plebs, obciążony dodatkowo kredytami na wieeele lat. Więc Twoja teoria niekoniecznie jest trafna.
        • Gość: xxx Re: Kebab a sushi IP: 178.73.24.* 06.02.11, 16:39
          ukasz.1978 napisał:

          > > kebab to żarcie dla plebsu
          >
          > Ale w nowych blokach też czasem mieszka plebs, obciążony dodatkowo kredytami na
          > wieeele lat.

          No tak, ale ich przynajmniej STAĆ na ten kredyt. A gołodupce żrące kebab nie dostaną kredytu nawet na telewizor.
          • korpo_racja1 Re: Kebab a sushi 07.02.11, 18:16
            Ale brednie,dawno takiego czegoś nie czytałem ...no to tak skoro słodziej to pijak, bo każdy pijak to złodziej ...:) bareja wiecznie żywy
    • j_karolak Re: Kebab a sushi 06.02.11, 15:23
      Kebab to uciążliwe sąsiedztwo. Aromaty są o wiele żywsze niż w przypadku sushi. Poza tym kebaby się opatrzyły, a idąc na sushi można się posnobować.
      • Gość: kixx Re: Kebab a sushi IP: *.acn.waw.pl 06.02.11, 15:46
        z Ciebie,Karolak,to tez jest kawal snoba
        kiedys pisales w godzinach pracy,teraz raczej wieczorami oraz w soboty i niedziele
        zalozyles sobie internet w rezydencji?
        • le.chujarek Re: Kebab a sushi 07.02.11, 13:06
          > zalozyles sobie internet w rezydencji?
          dedukuję wpływ poniższego artykułu:
          wyborcza.pl/1,111537,8996330.html
          karolak nie chce czuć się internetowo wykluczony i wieczorami szuka w internecie informacji o forfiterach i dabl blastach
      • lukasz.1978 Re: Kebab a sushi 06.02.11, 22:47
        > Kebab to uciążliwe sąsiedztwo. Aromaty są o wiele żywsze niż w przypadku sushi.

        Coś w tym jest. Żoliborzaki na przykład są strasznie zniesmaczone, odkąd otworzyli im kebaba na Pl.Wilsona (co w skali tej zapyziałej dzielnicy urosło do rangi wydarzenia) - aromaty im nie pasują :)

        Ale tak czy siak ten kebab zawsze jest zatłoczony - może to pół Tarchomina zjeżdża się na Plac Wilsona celem konsumpcji, bo u siebie mają tylko sushi i na kebaba muszą aż na Żoliborz jeździć? :)
        • Gość: Gosciu Re: Kebab a sushi IP: *.aster.pl 06.02.11, 23:50
          Ale ograniczone umysły mają niektórzy bywalcy tego wspaniałego forum!

          sushi = snobizm

          Genialne uproszczenie! I myślisz, że ludzie lezą na sushi, płacą kupę kasy i jedzą choć im nie smakuje, tylko żeby jakiś zakompleksiony gołodupiec ich widział???

          • lukasz.1978 Re: Kebab a sushi 07.02.11, 10:15
            > Genialne uproszczenie! I myślisz, że ludzie lezą na sushi, płacą kupę kasy i je
            > dzą choć im nie smakuje, tylko żeby jakiś zakompleksiony gołodupiec ich widział
            > ???

            O, widzę ze sushi wzmaga agresję. Jak kiedyś będę chciał spróbować swoich sił w tzw. ustawce, to wczesniej nawpycham się sushi i nikt mnie wtedy nie powstrzyma :))
            • Gość: Gosciu Re: Kebab a sushi IP: *.cli.nitronet.pl 07.02.11, 14:25
              Popsuł Ci się detektor agresji. Pisałem to w 100% wyluzowany!

              Popsuło Ci się też poczucie humoru, bo to z tą ustawką i sushi było kompletnie nie śmieszne!
              • lukasz.1978 Re: Kebab a sushi 07.02.11, 14:38
                BTW znasz jakieś punkty naprawy detektorów agresji? najlepiej blisko mnie, na Bielanach. Ewentualnie Bemowo może być.
                • Gość: Gosciu Re: Kebab a sushi IP: *.cli.nitronet.pl 07.02.11, 14:54
                  No i znowu uśmiałem się strasznie... Szczególnie z tego "BTW"...
                  • lukasz.1978 Re: Kebab a sushi 07.02.11, 15:25
                    > No i znowu uśmiałem się strasznie... Szczególnie z tego "BTW"...

                    Nie wątpię :)
                    • Gość: Gosciu Re: Kebab a sushi IP: *.cli.nitronet.pl 07.02.11, 15:28
                      Oj, chyba właśnie wątpisz!
                      • lukasz.1978 Re: Kebab a sushi 07.02.11, 16:33
                        Wytłumacz mi lepiej, czy spożywanie shusi wpływa na częstotliwość stawiania wykrzykników w postach :)
                        • Gość: Gosciu Re: Kebab a sushi IP: *.cli.nitronet.pl 07.02.11, 17:06
                          I cóż ci odpowiedzieć... hmmm... nie odpowiem Ci nic!
                          • Gość: gość Re: Kebab a sushi IP: *.dynamic.chello.pl 07.02.11, 19:36
                            najbardziej mnie śmieszą nowobogaccy co to z dziećmi na sushi idą, dzieciom to nie smakuje, ale muszą jeść, bo taka moda :)
                            • Gość: Gosciu Re: Kebab a sushi IP: *.aster.pl 07.02.11, 20:00
                              Widziałeś kiedyś, żeby ktoś na siłę dziecku wciskał sushi??
                              • Gość: gość Re: Kebab a sushi IP: *.dynamic.chello.pl 07.02.11, 20:59
                                tak, w Blue City, wiele razy, żal mi tych dzieci jak spoglądają z żalem na rówieśników jedzących w Sfinksie, u Turka czy gdzieś tam
                                • Gość: Gosciu Re: Kebab a sushi IP: *.cli.nitronet.pl 08.02.11, 10:28
                                  Ale piszesz głupoty!

                                  Człowieku, jak ktoś chce jadać sushi i nawet daje je swoim dzieciom, to jego sprawa. A Ty idź do swojego Sfinksa i patrz w swój talerz. Bo dziwny jest ten świat... w którym ktoś naśmiewa się z ludzi, którzy jedzą zdrowo i uczą tego swoje dzieci, a nie prowadzą je do Mc czy innego świństwa!!
                                  • lukasz.1978 Re: Kebab a sushi 08.02.11, 15:53
                                    > Człowieku, jak ktoś chce jadać sushi i nawet daje je swoim dzieciom, to jego sp
                                    > rawa.

                                    A to nie podpada pod znęcanie się nad małoletnimi? :)
                                    • Gość: Gosciu Re: Kebab a sushi IP: *.cli.nitronet.pl 08.02.11, 17:17
                                      A Twoje posty nie podpadają pod znęcanie się nad pełnoletnimi?
                                      • lukasz.1978 Re: Kebab a sushi 08.02.11, 19:06
                                        > A Twoje posty nie podpadają pod znęcanie się nad pełnoletnimi?

                                        Zawsze możesz włączyć ignorowanie moich postów. Dzieci katowane sushi raczej nie mogą włączyć ignorowania rodziców.
                                  • Gość: gość Re: Kebab a sushi IP: *.dynamic.chello.pl 08.02.11, 19:42
                                    w doopie mam twoje sushi, żryj ile chcesz, mam to gdzieś. Dalej uważaj się za lepszego od tych co jedzą w Sfinksie i innych knajpach, surowa ryba jest bardzo zdrowa dla dzieci zwłaszcza. Tutaj właśnie wychodzi buractwo sushimanów, he he he. Ciekawe co wpieprzałeś parę lat temu jak nie było sushi, pewnie bułkę z pieczarkami w budzie. Trochę słomy z butów wyjmij i sobie dołóż do tego zdrowego żarcia i nabijaj się z tych co jedzą w Mc Donaldzie, oni są biedniejsi od ciebie i ci zazdroszczą ):
                                    • Gość: Gosciu Re: Kebab a sushi IP: *.aster.pl 08.02.11, 20:04
                                      Chcesz się wyżyć to idź na siłownie, a nie na forum kompleksy wypluwasz!

                                      Przeczytaj całość to zobaczysz kto zaatakował kogo. Ja wziąłem w obronę ludzi, którzy lubią sushi i chodzą na sushi! I tyle!

                                      Nie nabijam się ani ze sfinksa, ani z Maca.

                                      Co jadłem kilka lat temu i co jem teraz to moja sprawa. Generalnie jak mam ochotę na sushi to jak sushi, jak na sfinksa to sfinksa!

                                      Jeszcze coś? Troglodyto??
                                      • Gość: gość Re: Kebab a sushi IP: *.dynamic.chello.pl 08.02.11, 22:02
                                        tak, jeszcze możesz mnie cmoknąć
                                        • radiomis Re: Kebab a sushi 08.02.11, 22:50
                                          ~gosc... strasznie prosty jestes. Od jedzenia kebabow masz ochote, zeby cie jakis facet cmoknal? A moze to taki sposob zaplaty za te skrawki w bulce?
                                          • Gość: gość Re: Kebab a sushi IP: *.dynamic.chello.pl 08.02.11, 22:59
                                            zawsze się zniżam do poziomu dyskutanta, żeby mnie zrozumiał :) Ja nie pisałem nigdzie, że lubię kebaby.
                                            • Gość: Gosciu Re: Kebab a sushi IP: 195.90.106.* 09.02.11, 11:03
                                              ~Gość

                                              Złota myśl: "Zniżam się, żeby mnie zrozumieli". Czyli z żulami rozmawiasz zataczając się i smarkając w rękaw, a gadając z młokosami ślinisz peta, plujesz na chodnik i sypiesz k...wami?

                                              Brawo! Tak postępuje człowiek mający IQ odrobinę większe od szympansa.

                                              Po drugie. Jeżeli nie czujesz, że to Ty obniżyłeś poziom dyskusji, a następnie zniżyłeś się do swojego poziomu, to bardzo źle o Tobie świadczy!
                                      • kredycik-i-wio Re: Kebab a sushi 15.02.11, 13:12
                                        A jak smakuje sfinks? Ostatnio jak byłem w Kairze to był odgrodzony od turystów i nie dali spróbować...
                                      • dorsai68 Re: Kebab a sushi 15.02.11, 23:04
                                        Gość portalu: Gosciu napisał(a):

                                        > chodzą na sushi!

                                        Eee, w butach byłoby im wygodniej.
                                    • Gość: abc Re: Kebab a sushi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.11, 00:39
                                      > surowa ryba jest bardzo zdrowa dla dzieci zwłaszcza.
                                      Oj, można się naciąć. Widziałam film o facecie, co tak sushi lubił.
                                      Złapał ortopedianew.appspot.com/wiki/Gnatostomoza - na zdrowie mu to zdrowe jedzenie nie wyszło.
        • Gość: Mr Dick Re: Kebab a sushi IP: *.home.aster.pl 12.02.11, 12:40
          > Ale tak czy siak ten kebab zawsze jest zatłoczony - może to pół Tarchomina zjeż
          > dża się na Plac Wilsona celem konsumpcji, bo u siebie mają tylko sushi i na keb
          > aba muszą aż na Żoliborz jeździć? :)

          Mylisz się dziecko. Byłem tam niedawno i co najmniej kilka kebabów zaobserwowałem.
    • janzczikago Re: Kebab a sushi 13.02.11, 08:51
      Czemu nic nie piszecie o dobrej polskiej kuchni?
    • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx A dlaczego nie ma sklepów "wszystko po 4 złote"? IP: *.acn.waw.pl 15.02.11, 11:32
      Inny segment klienta. Poza tym nie na wszystkich- na Białołęce ciężko o dobre sushi- muszę robić sam. Kebabem się nie interesowałem, ale mam w bloku pod nosem śmierdzącą jadłodajnię typu "domowego", więc i kebab by się pewnie znalazł. Ale to też trochę inna klientela, niż np. Kabaty.
      • j_karolak Re: A dlaczego nie ma sklepów "wszystko po 4 złot 15.02.11, 12:05
        Kebab to inna klientela niż Kabaty? Nie rozumiem.
        • kredycik-i-wio Re: A dlaczego nie ma sklepów "wszystko po 4 złot 15.02.11, 13:13
          Tak, Kebaby nie jedzą Kabat, bo potem mają niestrawności.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja