kixx
13.02.11, 19:16
W pietek,jak co tydzien,robilem tam zakupy.W dziale owocowym ,przy regalach z warzywami,gdzie dotarlem na zlecenie szanownej malzonki,po raz kolejny rodacy wzbudzili we mnie podziw.Grupa zaradnych klientow rozrywala kilogramowe opakowania z marchwia(cena ok 2 zl/op) i wybierala co ladniejsze marchewki,choc obok staly skrzynki z identycznymi ,na oko,marchewkami(cena bodaj 1,50zl/kg),sprzedawanymi na wage.
Wiekszosc z nich brala po pare marchewek.Ile zaoszczedzili-10 ,moze 50 groszy.Czy warto robic z siebie zlodzieja dla 50 groszy?