Dodaj do ulubionych

sp 119 w Warszawie na Mokotowie

16.02.11, 13:23
Szukam opinii na temat tej szkoły.
Obserwuj wątek
    • uset Re: sp 119 w Warszawie na Mokotowie 09.10.16, 01:29
      Uciekajcie z tego miejsca!
      Szkoła powinna być elitarna, bo po kilkunastu uczniów w klasach. Niestety nauczyciele bez przygotowania merytorycznego i pychologicznego:
      j. polski: pani Dominika Szydłowska robi błędy ortograficzne w uwagach wpisywanych w dzienniczku do rodziców, w ramach lektur poleca Agnieszkę Chylińską i Marcina Prokopa, ale i tak nie trzeba ich czytać, bo w klasie piątej dzieci słuchają tych "lektur" w czasie lekcji z audiobooka;
      informatyka: pan odmawia podania adresu mailowego, bo "po co? wszystkie ważne informacje przekażę państwu w dzienniczku na karteczkach." Dzieci grają w pracowni informatycznej we FNAF'a za wiedzą i zgodą nauczyciela (gra dozwolona od 16. roku życia). Pan informatyk nie prowadzi żadnych zajęć poświęconych ochronie danych osobowych i bezpieczeństwa w sieci;
      nauczanie początkowe: w klasie pani Ewy Dębek nie było ani jednej lekcji przyrody przez pierwsze dwa lata szkoły, pani maltretowała psychicznie dwóch uczniów - szkoła zamiotła sprawę pod dywan; Pani Ewa Dębek prowadzi nauczanie początkowe mimo braku przygotowania do pracy z dziećmi w wieku wczesnoszkolnym, nie pozwala na jakiekolwiek innowacje czy zajęcia ze strony rodziców (choć wśród rodziców ma w swojej klasie nauczycieli!) i wielokrotnie udowodniono jej kłamstwo;
      świetlica: panie drą się na dzieci, szefowa świetlicy podbiła jednej z dziewczynek oko, bo "niechcący się zamachnęła";
      inna świetliczanka, pani Magdalena Sadowska, bez jakichkolwiek konsultacji z rodzicami prowadzi na uczniach badania do własnych studiów i robi sobie ze starszego rodzeństwa opiekunów uczniów, których ma pod opieką; ta sama pani nie uwzględnia traumatycznych przeżyć dzieci, bo - jak twierdzi - "to było w zeszłym roku i nie przy mnie, więc mnie nie obchodzi";
      basen: dziecko pobite przez jednego z rodziców - brak reakcji szkoły, a jedna ze świetliczanek wręcz tłumaczy, że pan "zrobił dobrze, bo ona zna go prywatnie, więc wie".
      religia: pani katechetka podczas jednej z lekcji porwała jednemu z uczniów majtki w obecności innych dzieci.
      pani pedagog przeklina zarówno przy rodzicach, jak i w obecności dzieci (np. wchodząc do świetlicy: "a kto tak tym popcornem całą szkołę upierdzielił?!"
      pani dyrektor w rozmowie z rodzicem nazywa innych rodziców własnych uczniów "elementem, z którym musi mieć do czynienia" i kłamie na temat podjętych przez szkołę działań wychowawczych (choćby w sprawie wspomnianego powyżej pobicia ucznia klasy drugiej przez rodzica innego ucznia z klasy drugiej)
      itd.
      Wszystkie powyższe informacje to dopiero początek, wszystkie wydarzyły się w latach 2015-2016 i są łatwo sprawdzalne. Rodziców w tej szkole (z jednym wyjątkiem) nie interesuje nic co nie dotyczy własnego dziecka. Jakakolwiek forma zwrócenia uwagi na łamanie prawa wiąże się z uznaniem rodzica za awanturnika.
      Jeżeli naprawdę leży Państwu na sercu los Państwa dzieci - omijajcie to miejsce szerokim łukiem.
      • asula Re: sp 119 w Warszawie na Mokotowie 10.03.18, 19:55
        To nieprawda!
        Jest to najlepsza szkoła na Mokotowie. Klasy są małe, a żadne przekleństwa nie mają tam miejsca. Co do błędów ortograficznych w uwagach w dzienniczku, to każdy ma się prawo pomylić. Każdy ma prawo do polecania książek, które mu się podobają, więc nie rozumiem skąd takie uprzedzenie. Skąd pani może wiedzieć o tym czy ten pan od informatyki takich zajęć nie prowadzi?!
        Jednym słowem ten komentarz to same brednie!
        • Gość: JaL Re: sp 119 w Warszawie na Mokotowie IP: 194.104.190.* 19.10.20, 12:34
          Osmielę się nie zgodzić, ta szkola to patologia, Pani Pedagog została Dyrektorem, wiec klika ma się w najlepsze, do zeszłego roku wszystkie sprawy zamiatane pod dywan, brak przygotowania pedagogicznego u większości kadry, zezwolenie na agresję, itp.
          przykład: dziecko sadzane na lekcji religii tylem do wszystkich, na koncu sali bo nie katolik, a prawosławny, kłamstwa księdza na zajęciach i poza nimi, poza tym układy układziki - syf jakich mało.
          Informatyka potwierdzam, pan nie nadający się do nauczania, ale znajomy, więc zatrudniony. Nauczyciele z takzwaną iskrą, moze by cos działali, ale są sprowadzani do parteru i maja przytakiwać, a trudnych spraw oficjalnie nie ma. O pani wychowawczyni z długimi blond włosami szkoda wspominać, powiem tylko tyle, ze juz w przy drugim zebraniu z rodzicami 2/3 zebrania jest o tym jaka to jest już zmęczona... nadmienię ze w piątki regularnie widywana była o 10:45 jak jechała do domu po lekcjach.... (SIC !!!)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka