stanczykowo
21.02.11, 11:18
A skąd się biorą bezdomne psy? Głównie z ludzkiej głupoty. Jakiś palant sprawi sobie lub dziecku "pieseczka", nie mając pojęcia, że oznacza to też obowiązki. A tymczasem "pieseczek" rośnie (i przestaje być uroczym szczeniaczkiem), gryzie wszystko w domu, sika, robi kupy, wyje i robi demolkę (vide - pies moich sąsiadów), żąda jedzenia i wyprowadzania i się robi kłopot, którego najlepiej się pozbyć.
Ja jestem za tym, by nałożyć taki podatek, żeby pies był dobrem luksusowym. Każdy dureń by się najpierw zastanowił, czy na pewno chce "pieseczka". Przy tym podatki z przeznaczeniem na schroniska, a nie na sprzątanie kup po srających psami (ci niech sami sprzątają).
Każdy pies powinien być zachipowany, a także wysterylizowany (jeśli nie ma papierów rozpłodowca) i wyprowadzany wyłącznie na smyczy. Za notorycznie "gubienie" psa - spory mandat.
Może to drastyczne, ale jak się nie walnie durnia po kiereni, to się inaczej nie nauczy.