"Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Muszą...

IP: 87.204.26.* 25.02.11, 09:11
Brawo Panie Arturze - popieram w 100%!
    • gebhard Re: "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Mus 25.02.11, 09:21
      zwracam uprzejmie uwagę że wielu przeciwników rozbudowy Tesco nie kwestionuje jej samej, lecz fakt, że będzie ono znacznie powiększone (np. parking z obecnych 400miejsc do 1600)
      obecne rowiązanie urbanistyczno-architektoniczne jest anachroniczne i oczywiście wymaga poprawy (przywrócenia pierzei KEN i Wąwozowej, schowania parkingu), lepszego standardu samego budynku jak i oferty handlowej
      dlaczego więc przy okazji przebudowy powiększa się ten obiekt 4-krotnie, dokładając m.in. 9-salowy mutlipleks?
      • Gość: asd z tego co pamietam takie sa normy IP: *.146.230.204.nat.umts.dynamic.eranet.pl 25.02.11, 09:33
        do okreslonej powierzchni ilestam miesjc parkingowych.
        Dlatego jesli powieksza sie powierzchnie parokrotnie to trzeba tez zwiekszyc ilosc miejsc parkingowych, nawet gdyby chcieli ta ilosc zmniejszych (bo dobrze skomunikowane miejsce) to nie moga bo nie dostaliby pozwolenia na budowe.
        Dla uslug jest ztcp wymagane najwiecej (w porownaniu z biurami i mieszkaniowka).

        Co do rozmiaru centrum to jak zbuduja cywilizowane polaczenie z powsinem to sporo klientow stamtad bedzie z niego korzystac, czyli wilanow, powsin i konstancin oprocz kabat i natolina.
        • Gość: Tirinti Re: z tego co pamietam takie sa normy IP: 80.50.126.* 25.02.11, 10:41
          No i co z tego, że dobrze skomunikowane. Na zakupy jeździ siesamochodem i tyle. Widać jak kwitnie handel na placu Wilsona, gdzie nie ma dużego parkingu.
          No ale mieszkańcy Kabat to sobie jeżdża na zakupy do tombakowych tarasów, które doskonale pasują do ich mentalności.
          • asperamanka Re: z tego co pamietam takie sa normy 25.02.11, 11:37
            Handel na Placu Wilsona zarżnęły same wspólnoty mieszkaniowe żądając niebotycznych czynszów za lokale użytkowe. Stać było na nie tylko banki. Więc to nie chodzi o brak miejsc parkingowych, bo tam się i tak robiło zakupy tylko drobne i awaryjnie, a po większe sie jeździło do supermarketu.

            Efekt jest taki, że moja mama która mieszka w pobliżu sama na zebraniu wspólnoty się awanturowała, że czynsz za lokal na parterze tzreba podnieść, a teraz się złości że po mleko i bułki rano musi iść do Merkurego albo Mini Europy i płacić jak za lód na pustyni. Ludzie tak myślą, niestety ;-)
            • Gość: tirinti Re: z tego co pamietam takie sa normy IP: 80.50.126.* 25.02.11, 12:47
              Ale przecieżwłąśnei to samo robią na Kabatach. Bo najwięcej na tej galerii lokalni mieszkańcy zyskają.
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: z tego co pamietam takie sa normy 25.02.11, 13:59
                Mieszkam na zamkniętym osiedlu, przez co dojście do stacji metra zajmuje prawie 10 min. Kiedy część mieszkańców wystąpiła z inicjatywą zrobienia przejścia, które umożliwi dotarcie do metra w 3 min, została to oprotestowane i zablokowane. Powód? Bo będą przez nasze osiedle chodzić ludzie. Myślę, że ten przykład ilustruje mentalność części mieszkańców Kabat, którzy chcą, aby była to wyizolowana sypialnia.

                Brawo dla tego pana! Zamknięte osiedla to pomyłka i rodzaj patologii właściwy (przynajmniej na razie, póki się nie rozprzestrzeni) tylko Warszawie.

                Choć z drugiej strony, kto nie chce mieszkać na zamkniętym osiedlu, ma wolność kupienia sobie mieszkania na osiedlu otwartym. Wydaje mi się, że opisywany przez tego pana konflikt polega na konflikcie oczekiwań: tam po prostu celowo zamieszkali ludzie, którzy lubią być zamknięci. Czy mamy prawo ich wychowywać? Trudno mi powiedzieć. Lepiej po prostu kupić sobie mieszkanie gdzie indziej.

                Natomiast jeśli chodzi o galerię handlową, chyba nie będę miała nic przeciwko, byle nie była za duża i pasowała do zabudowy. Obawiam się też trochę korków, bo ulice dochodzące do tego miejsca są wąskie.
      • dorsai68 Był taki czas, na przełomie 2007 i 2008 roku, 25.02.11, 10:24
        gdy dla obszaru "Ursynów Południowy-Kabaty" tworzony był MPZP. Wtedy można było zgłaszać uwagi. Dziś, a dokładniej od 10 lipca 2008 roku plan obowiązuje. Teren Tesco oznaczono symbolem U(UC)(KDs) i opisem "tereny usług, urządzeń komunikacyjnych 4 w tym: obiekty handlowe o powierzchni sprzedaży powyżej 400 m, parking strategiczny "parkuj i jedź", pętla autobusowa".
        MPZP dopuszcza na tej działce zabudowę o wys. maksymalnej 20 metrów, przy jednoczesnym zachowaniu na 7% działki powierzchni biologicznie czynnej.
        • gebhard Re: Był taki czas, na przełomie 2007 i 2008 roku, 25.02.11, 11:00
          OK, w planie jest zapis dotyczący P&R: od 250 do 750 miejsc parkingowych dla samochodów osobowych - i to jest wg mnie rozsądna wielkość
          a orientujesz się może dlaczego w załaczniku graficznym dla obszaru 14 U(UC)(KDs) jest wskażnik intensywności 1,5 a w tekście już znacznie mniej "ekologiczny" 2,5?
          • Gość: kabaciaz Re: Był taki czas, na przełomie 2007 i 2008 roku, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 14:06
            gebhard napisał:
            OK, w planie jest zapis dotyczący P&R: od 250 do 750 miejsc parkingowych dla sa
            mochodów osobowych - i to jest wg mnie rozsądna wielkość.

            Gdyby wczesniej inni decydenci patrzyli bardziej rozwojowo a nie tak minimalistycznie to Warszawa mialaby bezkolizyjne arterie i system obwodnic.
            Jesli chlopstwo zabiera sie do rzadzenia to mamy dzisiejsze efekty.
          • dorsai68 Gdzie to znalazłeś? 25.02.11, 16:19
            W rozdziale 3 "Ustalenia szczegółowe dla terenów", na stronie 27 w par. 31 wskaźnik wynosi 1,5.
            • gebhard Re: Gdzie to znalazłeś? 25.02.11, 16:56
              na stronie projektanta:
              www.pracownia-warszawy.pl
              w punkcie 2 paragrafu 31 Uchwały Nr XXXVI/1090/2008 mam wskaźnik intensywności 2,5
              • rubeus Re: Gdzie to znalazłeś? 25.02.11, 18:29
                Obowiązuje 1,5 - taki jest zapis w planie. Te 2,5 to była propozycja w projekcie planu, która nie została przyjęta.
              • dorsai68 Re: Gdzie to znalazłeś? 26.02.11, 09:25
                Wiesz, projektant, na swojej stronie, w myśl zasady "papier jest cierpliwy" może napisać wszystko. Wiążące są ustalenia planu ogłoszonego uchwałą rady miasta, a ten jest dostępny na stronie internetowej urzędu.
                • Gość: Pawka Tesco nie trzeba rozbudowywać !!! IP: *.acn.waw.pl 26.02.11, 14:59
                  Ten sklep trzeba zlikwidować i w to miejsce dać coś porządnego typu Alma czy Piotr i Paweł. To jest dopiero kuriozum żeby w najbardziej podobno snobistycznej dzielnicy Wawki było takie coś jak tesco , tak "wspaniałą" jakością i obsługa...

                  Jestem za galerią, kinem, może jakieś kręgle przy okazji ale zabierzcie stąd tesco!!!!
      • Gość: tirinti Re: "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Mus IP: 80.50.126.* 25.02.11, 10:38
        Kiedy zbudowali Hit, który teraz jest Tesco to tutaj były pola. Teraz przybyło ludzi i potrzeba większej galerii handlowej.
        Tak sięskłąda, że mieszkam na Mokotowie a pracuję na Kabatach i jeżdżęsobie po luźnych ulicach w obie strony i bawią mnie Ci mieszkańcy Kabat stojący w korkach, bo na Kabatach się mieszka, a pracuje i zakupy robi w centrum.
        Paręrazy jeździłęm do pracy metrem. Luźniutkim meterem i obserwowałem jak z przeciwka jadą wagony wypełnione jak puszki sardynkami.
        A czy nie można pracować i robić zakupów na Kabatach?
        • Gość: marta Re: "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Mus IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.12, 23:12
          może dlatego, że nie każdy mieszkaniec Kabat chce tylko i wyłącznie pracować przy myciu podłóg u sąsiadów i niektórzy mają tę dziwną ochotę pracować przy czymś innym i gdzieś indziej.
      • Gość: observer Re: "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Mus IP: *.acn.waw.pl 25.02.11, 19:16
        racja. poza tym jako mieszkaniec kasztanowej alei autor listu nie odczuje negatywnych skutkow budowy galerii, mieszkancy ken, rosola, stryjenskich i wawozowej juz tak.
        ja sam przeprowadzilem sie z traktu krolewskiego na kabaty wlasnie w poszukiwaniu wiekszego spokoju...
    • Gość: Ech "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Muszą... IP: 212.160.172.* 25.02.11, 09:21
      Jak komuś przeszkadza, że mieszka na ogrodzonym osiedlu to po co tam kupował mieszkanie ?
      I po co kłamstwa o tym, że oprotestowano bo przez osiedle będą chodzić ludzie ? Powody były inne.
      • Gość: gość Re: "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Mus IP: *.aster.pl 25.02.11, 09:34
        Całkowicie zgadzam się z sąsiadem. To ładny, nowoczesny kawałek miasta i właściwie mieszka się tu zupełnie przyjemnie. Ale fakt, to jest miasto, ze wszystkimi konsekwencjami. Nie wszyscy mają ochotę czuć się jak w peryferyjnej dzielnicy, z której "po wszystko" trzeba jeździć "do miasta". Im więcej mogę załatwić, kupić w swojej okolicy, im łatwiej jest mi zorganizować tu sobie czas, tym lepiej. Wszędzie na świecie takie lokalne centra istnieją i służą przede wszystkim mieszkańcom okolicy. Tak będzie i tutaj.
        • Gość: a. Re: "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Mus IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.11, 20:53
          Również zgadzam się z autorem listu. Nie podoba mi się to, że na zakupy muszę zawsze gdzieś jechać.
          Też nie podobają mi się ogrodzone osiedla (czy nie wystarczy normalny domofon?) i chciałabym, żeby ta dzielnica nie była jedynie "sypialnią".
      • horpyna4 Re: "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Mus 25.02.11, 09:45
        Najpierw było tam osiedle, potem dopiero zaczęto stawiać płoty.
        • Gość: talib kweli Re: "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Mus IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.11, 11:10
          Nawet jeżeli byłoby na odwrót, warto walczyć o ich likwidację ! STOP GRODZONYM OSIEDLOM I INNYM WIEŚNIACKIM NAWYKOM !!!
          • horpyna4 Re: "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Mus 25.02.11, 12:49
            Akurat mnie nie musisz tego tłumaczyć. Od dawna użeram się z nierozumiejącymi, co to jest PRZESTRZEŃ MIEJSKA i że nie wolno jej niszczyć. W mieście można grodzić najwyżej małe podwórka między domami i zamykać je na noc. A teraz dożyłam czasów, kiedy z mojego miasta robi się jakiś dziwoląg.
      • Gość: Jolanta Uściślijmy pewne fakty. IP: *.softlab.com.pl 25.02.11, 12:44
        Istnienie, lub nie, skrótu do metra z os. Kasztanowa Aleja zależało przede wszystkim od tego, czy zgodzi się na nie sąsiednia Kabacka Spółdzielnia Mieszkaniowa, bo przez ich właśnie teren miał ów skrót przechodzić i oni byli władni wydać lub nie, zgodę na wstawienie furtki w ogrodzeniu wspólnoty (z przyczyn, o które tutaj mniejsza). Spółdzielnia, jako że jest ze wspólnotą w konflikcie (bo była w konflikcie z deweloperem stawiającym osiedle, a wspólnota mieszkaniowa ten konflikt odziedziczyła chcąc nie chcąc, a właściwie nie chcąc), nie wyraziła na to zgody, z powodu "bo nie". Opinia niektórych mieszkańców wspólnoty, którym się pomysł furtki nie podobał, nie miała więc dla niepowstania skrótu absolutnie żadnego znaczenia. To tak dla uściślenia, żeby ktoś sobie nie pomyślał, że sprawę zablokowali członkowie wspólnoty.

        A co do grodzenia osiedli to jestem za. Ktoś, kto tu kupował mieszkanie, wiedział, że osiedle będzie grodzone. Trzeba było kupić mieszkanie na Stegnach, albo gdziekolwiek indziej, gdzie ogrodzeń nie ma, a nie teraz robić larum i szlochać.
        • Gość: 3ropraw Re: Uściślijmy pewne fakty. IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.11, 18:41
          KA chciało w SMBOK maszerować i parkować, ale bez wzajemności. To proszę się cieszyć, że nikt na placach zabaw SMBOK dzieciom biletów nie sprzedaje. Może trzeba pomyśleć o stałych, płatnych "kolczykach" dla gości. Konserwacja kosztuje.
      • kdk Re: "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Mus 25.02.11, 15:23
        Ale akurat to osiedle ogrodzone jest w sposób krańcowo absurdalny, nawet największy zwolennik grodzenia może mieć dość, jeśli na iles tam bloków ma jedną bramę wejściową, usadowioną vis-a-vis pola, tyłem do cywilizacji.
        Ja jestem krańcowym przeciwnikiem grodzenia, osiedle Kasztanowa Aleja to kawał terenu wycięty z miasta, więzienie w środku dzielnicy mieszkalnej... Nawet jak na standardy ursynowskie - kuriozum. Nic nie usprawiedliwia podobnego traktowania przestrzeni miejskiej.
        • Gość: gosciu Re: "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Mus IP: 192.193.245.* 28.02.11, 14:04
          tak zeby jeszcze doprecyzowac 90% plotu nalezy do SMB Osiedle Kabaty a nie do wspolnot mieszczacych sie przy Kasztanowej Aleji(Jezewskiego)
    • Gość: magdalena "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Muszą... IP: *.131.85.172.cable.starman.ee 25.02.11, 09:32
      zgadzam się w 100%.
      Poza tym, zamknięte osiedla na Kabatach to głupota, tu i tak jest bezpiecznie. To że niektórzy wolą mieć zamknięte osiedle, "żeby ludzie nie chodzili" świadczy o ich małomiasteczkowości. Przez takie podejście jedna z dróg do lasu Kabackiego została zamknięta!
      • Gość: Xenia Re: "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Mus IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.11, 12:17
        I bardzo dobrze, że została zamknięta, bo inaczej las zostałby całkowicie przez hołotę zniszczony! A najgłośniej przeciwko grodzeniu osiedli drą japę ci ludzie, którzy albo sami mieszkają na grodzonych, albo muszą przejść sto metrów dalej, żeby podejść do sklepu po zakupy. I to nie do końca prawda, że na Kabatach jest super bezpiecznie. Ci, co mieszkają na osiedlach nie ogrodzonych - wiedzą o czym mówię. Howgh!
        • Gość: x Re: "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Mus IP: 217.33.154.* 25.02.11, 15:46
          > I bardzo dobrze, że została zamknięta, bo inaczej las zostałby całkowicie przez
          > hołotę zniszczony

          CO PROSZĘ????
    • manekin1 Droga "Gazeto" 25.02.11, 09:33
      Uważam, że każdorazowy artykuł na temat Kabat jest w jakiś sposób tendencyjny. Dzięki Waszym publikacjom ten kwartał zabudowy Ursynowa obrósł już mitem najbardziej snobistycznego w Warszawie. Piszecie o nas jako ludziach ksenofobicznych i zawistnych chcących z Kabat zrobić osiedle prywatne, nie dopuszczających ludzi z Centrum do metra i lasu Kabackiego.

      Jest to opinia krzywdząca. NIGDY nie podano np. ilości protestujących przeciw rozbudowie stacji postojowej metra w kontekście globalnej liczny ludności zamieszkujących Kabaty. Kaczką dziennikarską okazała się informacja, że planowana Galeria Tesco ma mieć 8 PIĘTER !!! Tymczasem warunki zabudowy przewidują wysokość budynku do 20 m. Teraz podsycacie ogień opisując prywatne opinie jednostek. To jest klasyczny HYPE - TROLLING!

      Proszę zatem o rzetelną informację i zaprzestanie szczucia Warszawiaków na mieszkańców Kabat, którzy w znakomitej większości chcą rozbudowy metra, nie przeszkadzał im olej kerozytowy i popierają rozbudowę Tesco wraz z ogromnym parkingiem Park&Ride, na który poiwnna złożyć się gmina Ursynów. Po przebiciu Nowokabackiej umożliwi to mieszkańcom Konstancina i Wilanowa dojazd do pracy Metrem.
      • gebhard Re: Droga "Gazeto" 25.02.11, 09:45
        > mieszkańców Kabat, którzy w znakomitej większości chcą rozbudowy metra

        ??? jaki by mieli w tym interes żeby ryć wielokilometrowy tunel pod Lasem Kabackim?, kto za to zapłaci???

        > popierają rozbudowę Tesco wraz z ogromnym parkingiem Park&Ride, na który poiwnna złożyć się gmina Ursynów

        mów za siebie, po co dzielnicy Ursynów ogromny P&R w tym miejscu???

        > ej umożliwi to mieszkańcom Konstancina i Wilanowa dojazd do pracy Metrem

        spójrz proszę na mapę: Wilanów ma mieć tramwaj na Sobieskiego, komunikacja z Konstancinem powinna się rozwijać wzdłuż Przyczółkowej a nie KEN!
        to myślenie na skróty, z pozycji księgowego, a nie planisty z wizją linearnego rozwoju miasta

        • manekin1 Re: Droga "Gazeto" 25.02.11, 10:40
          1. Rozbudowy metra, nie przedłużenia. Nikt nie będzie rył pod Kabatami. Chodzi o rozbudowę stacji postojowej która musi obsłużyć drugą linię metra. Na Kabatach jest na to miejsce.
          2. Park & Ride był tam planowany od kiedy pamiętam. Skoro ma być parkingiem miejskim, powinna dołożyć się gmina.
          3. Do przyczółkowej nie puszczą metra, cywilizowane połączenie z Konstancinem i Wilanowem powinno wreszcie powstać dla dobra wszystkich.
          • gebhard Re: Droga "Gazeto" 25.02.11, 11:17
            ad.1 rozbudowa samej stacji postojowej jest dla mnie oczywista i z nią nie dyskutuję
            ad. 2 parking P&R ma mieć max. 750 miejsc - niech tak zostanie
            ad. 3 powinni przebić Ciszewskiego i Płaskowickiej razem z trasą S2
            co do racjonalności przebicia Nowokabackiej bym już dyskutował
            wzdłuż Przyczółkowej kursowała kiedyś kolejka - może warto do tego pomysłu powrócić
            • manekin1 Re: Droga "Gazeto" 25.02.11, 11:41
              Ad. 1 mamy zgodność :)
              Ad. 2 P&R nie zakładał chyba, że będzie piętrowy. Dwa piętra parkingu po 750 stanowisk dadzą 1500 miejsc na tej samej powierzchni.
              Ad. 3 Powinni przebić. Ale skoro są gotowe drogi pod skarpą to przez krótki kawałek trasy można również połączyć Kabaty z Powsinem i Konstancinem.
              Ad. 4 Tez jestem za transportem SKM w miejsce metra ale ludzie się będą skarżyć na hałas.

              • gebhard Re: Droga "Gazeto" 25.02.11, 11:51
                co do P&R to plan miejscowy mówi jasno: max 750 miejsc
                nie ma w nim nic o limicie miejsc parkingowych dla samego megamarketu
                więc w wariancie pesymistycznym wychodzi 1700 market plus 750 P&R
                • dorsai68 Re: Droga "Gazeto" 25.02.11, 16:24
                  gebhard napisał:

                  > co do P&R to plan miejscowy mówi jasno: max 750 miejsc

                  Tak, ale P&R i centrum handlowe to dwie różne inwestycje. Centrum ma mieć własny parking, stąd zapewne te dodatkowe 750 miejsc.
    • Gość: Michał "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Muszą... IP: 195.187.152.* 25.02.11, 09:37
      W pełni popieram takie stanowisko.
    • Gość: z okolic GM Ale czy to "życie" ma oznaczać najazd samochodów?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 09:44
      Jeśli wg. autora "życie" w okolicy to ciągły ruch samochodów, hałas i spaliny to faktycznie "Galeria Kabaty" wprowadzi dużo życia na Kabatach. Zwłaszcza, że juz słychać głosy że trzeba z tej okazji poszerzać KEN, Wąwozową i okoliczne drogi, a parking koniecznie musi być na kilka tysięcy samochodów, oczywiście darmowy. No i zbudować dojazd z Wilanowa/Powsina/Konstancina a może nawet jakąś drogę z Piaseczna...

      A pobliskie małe sklepy i knajpy zbankrutują po wyssaniu przez Galerię Tesco klientów.

      A może zrobić centrum handlowe dla mieszkańców okolicy, którzy mogą przyjść lub przyjechać metrem? Bez gigantycznego darmowego parkingu, bez przewymiarowanych dojazdówek, z wejściami dla pieszych z każdej strony, z dojazdem i stojakami dla rowerów?

      Mieszkam kilkanaście minut pieszo od Galerii Mokotów i ta galeria ma ogromny negatywny wplyw na okolicę - ruch samochodów do Galerii jest ogromny nawet małymi uliczkami jak moja - o 22 mam sznur samochodów pod oknem. Z Galerii.
      Mieszkający bliżej nażekają na 24godzinny hałas o niskiej częstotliwości pochodzący od klimatyzatorów na dachu GM.

      • Gość: stich Re: Ale czy to "życie" ma oznaczać najazd samocho IP: *.warszawa.mm.pl 25.02.11, 10:23
        No i zbudować dojazd z Wilanowa/Powsina/Konstancina a może nawet jakąś drog
        > ę z Piaseczna...

        Wilanów w czasie kiedy Tesco kabaty będzie już działać, będzie miało swoją galerię z Auchan.
        Nie będzie więc masowego przyjazdu do Galerii na Kabatach.
        Z Wilanowa po oddaniu Wilanowskiej jest dużo lepszy dojazd do Galerii Mokotów więc czemu mieli by jechać na kabaty?

        To, że mieszkasz blisko Galerii Mokotów ma negatywny wpływ?
        Mam tylko pytanie, czy Ty byłeś tam przed wybudowaniem Galerii czy po?
        Jeśli po, to pretensje możesz mieć tylko do siebie.
        Jeśli przed to już dawno bym się wyprowadził a nie marudził na forum.

        Co do bankructw małych sklepików i knajpek.
        Małe sklepiki już teraz, po pojawieniu się takiej informacji muszę pomyśleć o przebranżowieniu się na coś czego nie będzie w galerii lub będzie tam słabo rozwinięte.
        Co do knajp to nie przesadzajmy. Przy odpowiednio dobranym menu spokojnie można dać sobie radę.

        Najbardziej ucierpi Galeria Ursynów i Galeria KEN.

        Co do grodzenia osiedli to powinno być to prawnie zabronione.
        Jeśli ktoś chce mieszkać w strzeżonym i pilnowanym osiedlu to won za miasto lub do apartamentowca gdzie będzie mu ktoś łaził po oknami.

        Ludzie, włączcie myślenie to naprawdę pomaga na co dzień i nie boli.
        • entropia Re: Ale czy to "życie" ma oznaczać najazd samocho 25.02.11, 15:52
          Gość portalu: stich napisał(a):

          > Mam tylko pytanie, czy Ty byłeś tam przed wybudowaniem Galerii czy po?
          > Jeśli po, to pretensje możesz mieć tylko do siebie.
          > Jeśli przed to już dawno bym się wyprowadził a nie marudził na forum.

          Rozumiem, że uważasz że miasto jest dla galerii hadlowych a nie dla ludzi?
          Pomyśl chwilę zanim coś napiszesz.

          > Ludzie, włączcie myślenie to naprawdę pomaga na co dzień i nie boli.

          No właśnie...
      • Gość: mmena Re: Ale czy to "życie" ma oznaczać najazd samocho IP: *.89.67.170.static.crowley.pl 25.02.11, 10:26
        Ruch spowodowany GM jest zaden. Problemem w tym miejscu sa okoliczne biura, ktore budowano bez ladu i skladu, nie patrzac na mozliwosci dojazdu i parkingu.
      • ja.dorcia Re: Ale czy to "życie" ma oznaczać najazd samocho 25.02.11, 12:47
        > Mieszkam kilkanaście minut pieszo od Galerii Mokotów i ta galeria ma ogromny ne
        > gatywny wplyw na okolicę - ruch samochodów do Galerii jest ogromny nawet małymi
        > uliczkami jak moja - o 22 mam sznur samochodów pod oknem. Z Galerii.
        > Mieszkający bliżej nażekają na 24godzinny hałas o niskiej częstotliwości pochod
        > zący od klimatyzatorów na dachu GM.
        >

        Tia... bo mieszkańcy wokół potrafią bezbłędnie rozróżnić, że akurat ten hałas dochodzi tylko z dachu Galerii Mokotów a nie z setek innych budynków biurowych, z których każdy jest ogrzewany i chłodzony klimatyzacją plus większość (jak nie każdy) posiada własny agregat prądotwórczy na dachu. Bo masa biur, w których pracują tysiące ludzi i przynajmniej połowa z nich przyjeżdża samochodami jest cacy, tylko ta jedna GM jest bee...
        O sznurze samochodów nie wspomnę... Chyba, że parę samochodów na krzyż można nazywać sznurem :)
      • Gość: kabaciaz Re: Ale czy to "życie" ma oznaczać najazd samocho IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 14:41
        Gość portalu: z okolic GM napisał(a):
        Jeśli wg. autora "życie" w okolicy to ciągły ruch samochodów, hałas i spaliny to faktycznie "Galeria Kabaty" wprowadzi dużo życia na Kabatach. Zwłaszcza, że juz słychać głosy że trzeba z tej okazji poszerzać KEN, Wąwozową i okoliczne drogi, a parking koniecznie musi być na kilka tysięcy samochodów, oczywiście darmowy. No i zbudować dojazd z Wilanowa/Powsina/Konstancina a może nawet jakąś drogę z Piaseczna...
        Przyznam iz twoje pomysły sa świetne z pełnym wyczuciem komunikacyjnym.
        Dla waszej wiedzy zasklepieni mieszkańcy Kabat, większość narodu budowało metro nie tylko dla wygody mieszkańców Ursynowa, ale i okolic, o czym należy pamiętać.
        Jeśli nie chcemy mieć zależności i zobowiązań społecznych trzeba szukać lokalizacji mieszkania, do której prowadzi gościniec w tzw. pełnym zad..piu.
        Dzielnica wraz z nią mieszkańcy winni wynegocjować określone warunki zabezpieczające ochronę środowiska i bezpieczeństwo.
        Konieczne sa duże parkingi na skrajach linii metra, jest okazja ze inwestor w Kabatach schowa go pod ziemia i znacząco dołoży do niezbędnych inwestycji jak łącznik z Powsinem czy połączenie z Puławską.
        Można rozważyć z pożytkiem dla ursynowian dostosowanie dla ruchu pasażerskiego torów techn. z zajezdni do Okęcia i dalej Służewca, łącząc je ze st Kabaty.
        Znajomy by zapewnić sobie przestrzeń i odizolowanie od sąsiadów, tłumów i ruchu samochodowego zbudował dom pod Warszawa wykupując otaczające go działki, tak by mu jakaś prymitywna maszkara nie zaglądała w okna.
        Innym tańszym rozwiązaniem jest wyjazd do Islandii (modna) lub na Syberie (tradycja)
        Proste i skuteczne dla zaczerpnięcia wiecznego spokoju, ciszy i przestrzeni.
      • Gość: Ursynowianin Re: Ale czy to "życie" ma oznaczać najazd samocho IP: *.acn.waw.pl 25.02.11, 15:38
        Przerażają mnie takie komentarze. Dlaczego mamy się odcinać od ludzi mieszkających w Wilanowie na Sadybie czy w Konstancinie? Dlaczego odcinać się od wszystkiego? Budujemy coraz wyższe mury wokół siebie, ale w każdą niedzielę chodzimy do tych samych kościołów i podajemy sobie ręce. Nie widzicie, że ogarnęła nas jakaś mania? Wychowaliśmy się na podwórkach gdzie każdy miał dostęp do placu zabaw. Ogromną radość sprawiało nam pójście do kogoś na inne osiedle. Czasem to było jak odkrywanie czegoś nowego. Substytut podróży, których nie mogliśmy odbywać. Ale to były też wielkie przyjaźnie. Dziś im mur wyższy tym lepszy, oskarżenia, obelgi. To jest Twoje to jest moje. To jest moje podwórko i idź sobie stąd. Jaki przykład dajemy dzieciom? Mają w wieku pięciu lat nauczyć się, że świat to lepsi i gorsi? Ci zza płotu i naszego podwórka? Przecież później w szkole siadają w tych samych ławkach. Zamiast przybliżać im świat oddalacie ich od niego. Krzywdzicie ich. Zrobicie z nich nieudaczników, maminsynków i ludzi, którzy nie potrafią żyć z innymi.

        Nasuwa mi się taka analogia. Komuna podzieliła nas na swoich i tych drugich. Skończyła się 20 lat temu. Brakuje jej Wam? Mnie nie.

        • Gość: kier01 Re: Ale czy to "życie" ma oznaczać najazd samocho IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 16:02
          Gość portalu: Ursynowianin napisał(a):
          Nasuwa mi się taka analogia. Komuna podzieliła nas na swoich i tych drugich. Skończyła się 20 lat temu. Brakuje jej Wam? Mnie nie.

          Nasuwa mi sie glebsza analogia.
          Czy to sa zwyczaje wysane z mlekiem matki.
          Przez 120 lat nasz narod zyl w okupacj trzech sasiadow, w czasie wojny na kika lat wojny zafundowano nam szczegolnie zydom getto, szczelnie odizolowane osiedle mieszkaniowe dla kilkudziesieciu tysiecy, czy do tego zmierzacie.
          Ukochany was system PRL wypchal was na obrzeza nie zapewniajac nic poza czterema scianami, a teraz kiedy III RP zafundowala wam infrastruktury to sie na nas wypinacie.
          Nie mozna oczekiwac ze caly narod, mieszkancy poniosa koszty budowy metra a wy im zabronicie dojezdzac do Kabat czy okolicznego lasu.
          Moze czas dla was wprowadzac ograniczenia odwiedzania i poruszania sie po Centrum czy innych dzielnic.
          Walczycie o spokojna wydzielona sypialnie to wybudujcie sobie biurowce, fabryki i zamknicie sie w sobie bez prawa wyjazdu z wlasnej wiochy, stawiajac bariery i mory.
    • Gość: tirinti Na kabatach jest pełno ludzi z naturą roszczeniową IP: 80.50.126.* 25.02.11, 10:34
      Oczekują, że wszyscy będą spełniać ich zachcianki.
      A to im samoloty latają nad głowami, a to im metro śmierdzi, a to sklep chcą zbudować.
      • manekin1 Właśnie nie! 25.02.11, 10:45
        Tirinti, na Kabatach mieszkają tacy sami ludzie jak gdzie indziej. To zamieszanie to gazetowy HYPE, podobnie jak ze stacją postojową. Ktoś stara się przedstawić nas jako roszczeniowych wsioków a to wcale nie jest tak! Plan zagospodarowania został uchwalony w 2008, przyklasnęli mu mieszkańcy, zachował otulinę rezerwatu na którym Edbud chciał budowac kolejne osiedla mieszkaniowe i dopuścił zabudowę usługową na działce TESCO. A malkontenci, których można przedstawić jako "mieszkańcó Kabat" znajdą się zawsze.
        • makryba Re: Właśnie nie! 25.02.11, 10:55
          manekin1 napisał:

          >. Ktoś stara się przedstawić nas jako roszczeniowych wsioków a to wcale nie jest tak!

          Podziękujmy za to temu z kandydatów na Prezydenta M. St. Warszawy który poparł szczytną inicjatywę oprotestowania stacji metra na Kabatach.
        • Gość: sok Re: Właśnie nie! IP: *.ip.netia.com.pl 25.02.11, 10:56
          Mieszkam naprzeciwko obecnego tesco i jak najbardziej popieram Twoje zdanie!

          Pamiętajmy, że nie mieszkamy na wsi tylko w największym mieście w Polsce, które ciągle się rozbudowuje. Oprócz mieszkań ważne jest także żeby były jakiekolwiek punkty usługowe, to jeżdżenie za każdym razem do centrum po wszystkie usługi sprawia, że na kabatach są takie korki.
          I nie sądzę, żeby mieszkańcy kabat w większości byli przeciw takiej budowie, jak dla mnie jest to manipulacja.. A wystarczyło przed napisaniem poznać ilośc osób za i przeciw...
        • Gość: talib kweli Re: Właśnie nie! IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.11, 11:19
          Ależ jesteście wsiokami skoro chcecie mieszkać w grodzonych osiedlach. Nie pisz tylko, że nie było wyboru, bo taka podaż jaki popyt
          • manekin1 Miszczu.. 25.02.11, 11:44
            ...ja całe życie mieszkałem w Wawce w wielkiej płycie. Kiedyś myślałem, że grodzenie osiedli to masakra a dziś wiem, że nie chcę obszczanej klatki schodowej, chcę swobodnie zostawić rower na dziedzińcu, żeby mi go ktoś nie buchnął, w końcu chcę żeby dzieci bawiły się w czystej piaskownicy itp. Jestem za osiedlami grodzonymi. Co do wsi, to przypominam, że zamykane były warszawskie kamienice przed wojną i tuż po niej. Kiedyś był dozorca, dziś jest ochroniarz.
            • gebhard Re: Miszczu.. 25.02.11, 11:58
              dokładnie tak: co złego w kamienicy z zamkniętym podwórkiem z zielenią, z ogólnodstępnymi usługami w parterze?
              natomiast model wprowadzony w Marinie Mokotów budzi mój sprzeciw: całe kwartały wraz z ulicami odcięte od miasta, z dwoma wjazdami jak Alcatraz, to jest chore!
              • horpyna4 Re: Miszczu.. 25.02.11, 12:59
                Toż cały czas to tłumaczę: w mieście można grodzić podwórka, a nie całe osiedla.

                Zresztą tradycją warszawską (i nie tylko, dotyczyło to chyba wszystkich większych miast) było zawsze otwieranie furtek na dzień. Wieczorem cieć zamykał, a jak ktoś wracał późno do domu, to płacił za otwieranie. I to działało dużo lepiej, niż grodzenie wielkiego terenu.
            • Gość: tirinti Re: Miszczu.. IP: 80.50.126.* 25.02.11, 12:52
              Też miewszkam na grodzonym na Mokotowie. I mam podobne odczucia. Niestety w Polsce wiele osób podchodzi do wspólnej własności na zasadzie skoro wspólne to niczyje.
          • Gość: Lopez Re: Właśnie nie! IP: 195.117.118.* 25.02.11, 12:23
            Gość portalu: talib kweli napisał(a):

            > Ależ jesteście wsiokami skoro chcecie mieszkać w grodzonych osiedlach. Nie pisz
            > tylko, że nie było wyboru, bo taka podaż jaki popyt

            Nie. Chcemy mieszkać w grodzonych osiedlach, aby wsioki takie jak Ty się nie pałętały i nie szczały po naszych klatkach schodowych i aby nie kradli nam rowerów, nie dewastowali otoczenia i aby wasze psy nie srały pod naszymi oknami. Proste.
            • Gość: talib kweli Re: Właśnie nie! IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.11, 13:57
              a ty hipokryto gdzie swoje zasrańca wyprowadzasz ? założe się że sam nie sprzątasz po nim gdy sra w miejscu publicznym !

              czym innym jak już ktoś wspomniał jest grodzenie dziedzińca, a czym innym grodzenie kilku wolno stojących budynków bądź całych osiedli. Poza tym napływ wieśniactwa twojego pokroju jest tak duży, że grodzi się też CAŁE osiedla z wielkiej płyty.

              Ludzie już ocipieli, ostatnio miałem okazję być w "łapartamentowcu" gdzie portier daje kartę magnetyczną z dostępem tylko na jedno piętro (po co w ogóle karta jeśli się nie da przejść inną drogą niż obok portierni ???). Następne ciekawe rozwiązania (wszechobecne już) to domofony w bramie i w klatce, trzeba dzwonić dwa razy zanim się dostanie do twierdzy jaśniepana. Pogratulować.
    • Gość: Gość Mieszkam obok i jestem ZA IP: 217.153.207.* 25.02.11, 10:37

    • makryba "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Muszą... 25.02.11, 10:53
      Wg mnie okoliczne sklepy nie mają się czego obawiać pod warunkiem, że popracują nad jakością zarówno asortymentu jak i obsługi. Chlubnym wyjątkiem pośród Kabackich sklepów jest Artus (Dębego/Kiepury) dobre zaopatrzenie, dobre wędliny, artykuły można powiedzieć delikatesowe - w tym przypadku uważam że to Tesco będzie musiało się postarać bym te zakupy które zazwyczaj robię w Artusie robił w Tesco.
      Są w okolicy sklepy w których oprócz nieciekawego wyboru towarów królują głównie wysokie ceny. Nie zdziwię się jeżeli pojawienie się odnowionego Tesco spowoduje ich upadek, ale żalu jakoś czuć nie będę.
    • Gość: sok Re: "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Mus IP: *.ip.netia.com.pl 25.02.11, 10:58
      ja również! mam nadzieję, że wybudują to centrum i w końcu będziemy mieszkać w miejscu pełnowartościowym, a nie w sypialni pełnej zakompleksionych osób które tylko czekają żeby coś oprotestować..
    • Gość: rm Re: "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Mus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 11:16
      Co za debil układał tę ankietę? Co to znaczy shoping przez jedno p? I czy nie można napisać po polsku zakupy?
    • Gość: 88 "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Muszą... IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.11, 11:57
      Duża rozbudowa tesco = duużo większa ruch samochodowy i hałas na KEN - to mi sie NIE podoba.
    • Gość: heh ale kto tu przyjedzie... IP: 178.73.48.* 25.02.11, 11:57
      To ja odswieze wczorajszy post swojego autorstwa. Glownym pytaniem powinno byc "jaki jest sens rozbudowany Tesco az o 8 pieter, skoro wystarcza 2-3 plus ewentualnie kino". Uzasadnienie ponizej. Rozbudowa oczywiscie tak - ale sensowna. Przeciez po dzisiejszym parkingu jest teraz hula wiatr (rzadko kiedy jest zapelniony w 3/4) i jezdza L-ki. Po co taki duzy multiplex, widzial ktos w Warszawie 8 pietrowa galerie? Tylko nie mowcie, ze jak zaprojektuja taki duzy, to na pewno zjedzie sie wiecej klientow - nie wierze, ze ludziska beda przyjezdzac z centrum Warszawy na kraniec miasta po zakupy. Wiec - po co taka gigantomania? Czy urbanisci i architekci (z Krakowa) maja jakies kompleksy projektujac takie bryly?

      "A ja sie wciaz zastanawiam kto bedzie chcial przyjechac do nowego "tesco center". Juz widze jak caaaaale tlumy z centrum (a tam, nawet z Bielan, Bialoleki i Pragi) z siatami jada metrem na kraniec miasta do 8 pietrowej galerii - bo tam najtaniej w calym miescie! Moi mili, przeciez nikt dalej niz ze Sluzewia nie przyjedzie na Kabaty. A to jest optymistyczny wariant, bo przy pesymistcznym zalozeniu ograniczlbym klientele do Imielina. Moi znajomi z Imielina wcale nie robia zakupow w Tesco (choc maja 6 min metrem), tylko jada samochodem po linii Real (przy Pulawskiej), Lidl (w drodze do Reala), Ken Ceter. Mieszkancy Sluzewia wybiora swoja GM (bo bedzie wieksza i beda mieli blizej), a mieszkancy Mokotowa pojada raczej do centrum (Zlote Tarasy, Arkadia, no ewentualnie GM) niz na Kabaty. Nie wierze tez aby mieszkancy Piaseczna chcieli sie przeciskac ciasnymi ulicami Kabat do Tesco - na Pulawskiej jest dostatecznie duzo multiplexow. Tym bardziej mieszkancy Wilanowa, ktorzy juz w ogole nie mieliby jak przyjechac (pomijajac fakt, ze maja SadybeBM). "Tesco center" skonczy jak oslawiona i z szumem niegdys otwierana Galeria Ursynow (zobaczcie ile jest tam powierzchni do wynajecia - utrzymuje sie jedynie fotograf, winka, kwiaciarnia i Lorens, reszta po roku się zmienia). Zmieni sie za to standard bytowania "nieomal trzezwych dzentelmenow" spod Tesco - teraz beda spac i tankowac w podziemnym garazu. Nie mam nic przeciwko multiplexowi na Kabatach - chca niech robia, ale trzeba brac pod uwage realia a nie optymistyczne zalozenia. Mysle, ze dla tak ograniczonej (nie dalej niz do Sluzewia) klienteli spokojnie wystarczylyby dwa pietra plus kino (niech bedzie... choc 6 min metrem mamy Muti). Rozliczylibyscie Guziala - do niedawna wielkiego opozycjoniste, ktory plul na nowe "tesco center", a teraz gdy juz jest burmistrzem, to mu wcale nie przeszkadza i ide o zaklad, ze budowy nie zablokuje (chyba juz zapomnial, ze kiedys glosil inne hasla). "Parku Natolinskiego" pewnie tez zapomni otworzyc. Nie rozumiem urbanistow, twierdzacych ze Kabaty to swietne miejsce na nowy multiplex. Gdyby sie choc troche przyjrzeli okolicy, a moze przyjechali i ja zwiedzili, to wiedzieliby, ze wokolo jest dostatecznie duzo punktow handlowo-uslugowych i tlumy z miasta wcale nie wala drzwiami i oknami." :)
      • Gość: alamakota Ale co Cię to obchodzi? IP: *.isource.pl 25.02.11, 15:43
        "Nie rozumiem urbanistow, twierdzacych ze Kabaty t
        > o swietne miejsce na nowy multiplex. Gdyby sie choc troche przyjrzeli okolicy,
        > a moze przyjechali i ja zwiedzili, to wiedzieliby, ze wokolo jest dostatecznie
        > duzo punktow handlowo-uslugowych i tlumy z miasta wcale nie wala drzwiami i okn
        > ami." :)

        No to super. To zbankrutują, bo nie posłuchali rad jaśniepana. Co ci do tego? Ich działka, ich kasa, ich inwestycja.

        PS. 8 kondygnacji, kolego, niekoniecznie musi oznaczać 8 pięter nad ziemią (i nie oznacza). Pomyśl.
        • Gość: kotmakaca no pomysl... IP: 178.73.48.* 25.02.11, 20:07
          ojej ojej, no fakt pod ziemia moze bedzie jedna czy dwie kondygnacje (raczej jedna). No to porazajaca zmiana, bo nad ziemia bedzie tylko 6 kondygnacji. To juz zmienia postac rzeczy, mozemy swobodnie odetchnac, bo na obrzezach miasta chca zrobic kameralne centrum handlowe. Cale szczescie. A wlasnie... przypomnij mi ile kondygnacji liczy GM, ZT lub Arkadia - bedace w centrum lub nieopodal? Widac kolezanka nie przyjezdza na Kabaty, chyba ze w weekend z pieskiem lub na rower, bo nie widzi, ze okoliczne ch jak Land, Galeria Ursynow, Ken Center raczej nie narzekaja na nadmiar klientow. Jezeli bedziesz chciala kupic wystrzalowe szpile na super balety, to gdyby nie bylo odpowiedniego numeru na miescie - wpadnij do Ken Center - tam zawsze znajdziesz rozmiar.

          Dzialka jak najbardziej Tesco, a inwestycja jest raczej laczona/zalezna. Myslisz ze Tesco sfinansuje P+R... a moze beda hojni i doloza do zajezdni autobusowej? Podpowiem: na oba kase wylozy gmina. Tesco nie straci, wylozy kase na budowe ch i bedzie zarabiac na wynajmie powierzchni. Zwroci sie. A 8 pietrowy kolos bedzie straszyl okolice, lapal wiatr w zagle, pijaczki zanocuja w parkingu podziemnym i bedzie dalej syf... no tyle ze troche przebudowany.

          A teraz ad rem, przeczytaj raz jeszcze post i zrozum, ze 8 pietrowe centrum handlowe (bez wzgledu na to ile bedzie pod ziemia a ile nad) na obrzezu miasta, w dzielnicy ktora graniczy z lasem i dojechac mozna tylko z jednej strony, a wiec klientela jest scisle ograniczona - to przesada i wyraz polskiej megalomanii, ewentualnie kompleksow. Spokojnie wystarczylyby dwa pieterka.
    • Gość: dsf Zdecydowanie jestem ZA! IP: *.spray.net.pl 25.02.11, 12:10
      Robię zakupy w Tesco na codzień (mieszkam przy Jeżewskiego) i tak sobie myślę, że w tym rejonie przyda się galeria handlowa. Tak naprawdę większość mieszkańców na pewno przyklaśnie takiej inwestycji. Zamiast jeździć po tzw. "większe zakupy" do GM, Arkadii czy Złotych Tarasów - będziemy mieli coś u siebie.
      I dobrze.
    • Gość: Pela "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Muszą... IP: *.waw.cdp.pl 25.02.11, 12:18
      Oczywiscie, Kabaty to czesc miasta w ktorej nie ma zadnej galerii handlowej. Nie ma takiej na calym Ursynowie. Taka galeria jest bardzo potrzebna. A jezeli ktos obawia sie ze zakloci to spokoj cichej dzielnicy to powinien zamieszkac w lesniczowce albo na prowincji ale na pewno nie w miescie.
      • Gość: Lopez Re: "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Mus IP: 195.117.118.* 25.02.11, 12:26
        Jak będzie, czas pokaże. Moim zdaniem szczególnie dużo się nie zmieni. Moim zdaniem wcale niekoniecznie drobny handel straci na tej rozbudowie, bo nie wydaje mi się, aby nagle ludzie, którzy w tych sklepach osiedlowych dzisiaj kupują, mieli z tefgo powodu przestać. Na duże zakupy i tak Ursynów jeździ do Reala/Leclerca/Tesco, po różne sprawy ubraniowo/prezentowe/elektronikę do Galerii Mokotów lub do Janek. Tesco może dużym raczej odebrać klientów, a nie małym lokalnym sklepom, do których i tak będziemy chodzić.
      • bolek_i_jego_worek Re: "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Mus 25.02.11, 12:30
        Gość portalu: Pela napisał(a):

        > Oczywiscie, Kabaty to czesc miasta w ktorej nie ma zadnej galerii handlowej. Ni
        > e ma takiej na calym Ursynowie. Taka galeria jest bardzo potrzebna. A jezeli kt
        > os obawia sie ze zakloci to spokoj cichej dzielnicy to powinien zamieszkac w le
        > sniczowce albo na prowincji ale na pewno nie w miescie.

        Kabaty to prowincja. Ursynów się skończył jako fajne miejsce do mieszkania w momencie powstania osiedli na Kabatach. Kiedyś było fajnie mieszkań na prowincji czyli na Ursynowie
        • Gość: Ed Re: "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Mus IP: *.pg.com 25.02.11, 12:51
          Pięc lat już mija jak wyprowadziłem się z tego paskudnego miejsca gdzie sąsiedzi gapią Ci się w okna bo ciasnota tego blokowiska powala na całego, ale pomijając ten fakt, to czas usunąc ten paskudny blaszak Tesco, który szpeci całe te osiedle. Po wybudowaniu centrum handlowego zdecydowanie wizerunek Kabat się poprawi, ale nie zmieni faktu, że to wciąż miasto.
          • kapitanvon Re: "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Mus 25.02.11, 17:08
            ja zrobilem to siedem lat temu i z statysfakcja odwiedzam Ursynow / Natolin / Kabaty co miesiac. Za kazdym razem gratuluje sobie ze nie musze mieszkac w takiej kopii Santander albo Alicante.

            budynek Hitu owszem brzydki jest, ale to jeszcze nie powod zeby stawiac tak klona Galerii Mokotow.
            A zreszta, to wy sie z tym bedziecie meczyc i dobrze wam tak :D
    • Gość: sasiad niezbedne warunki zabudowy IP: 195.85.249.* 25.02.11, 12:51
      to nie jest przeciw wobec inwestycji ale otwarcie oczu urzednikom aby nie wydawali zgody dopoki nie zostana spelnione warunki:
      1. takie zaprojektowanie dostaw aby nie powodowaly halasu ( bezwzgledna, pelna zabudowa i wyciszenie hali dostaw) - dzis tylko dzieki SKO, zostaly ograniczone dostawy nocne, mimo to od wczesnych godzin porannych jest hałas powodowany przez TIR-y i scigajacy sie po placu zabaw rozklekotany wozek widlowy. Jesli inwestor zapewni cisze nie bedzie protestu sasiadujacych mieszkancow.
      2. zapewnienie odpowiednich drog dojazdowych dla Tirów ( nie oszukujmy sie , do samego Tesco podjezdzalo dziennie kilka- kilkanasie, do calej Galerii dostaw bedzie znacznie, znacznie wiecej - czy wytrzyma nowo poszerzona Al. KEN
      3. podziemne parkingi dla setek aut ( klienci kin, sklepow, etc)
      4. poszerzenie ul. Wawozowej, zrobienie swiatel z bocznych ulic - juz dzis ciezko sie wlaczyc do ruchu np. z ulicy Zaruby, Debego ( zwiekszony ruch z Konstancina)
      • Gość: sok Re: niezbedne warunki zabudowy IP: *.ip.netia.com.pl 25.02.11, 13:27
        Tu się akurat zgadzam praktycznie przy wszystkich punktach. Galeria jest potrzebna i my jako mieszkańcy na niej zyskamy ale muszą zostac spełnione pewne warunki.
      • gt4 Re: niezbedne warunki zabudowy 26.02.11, 15:44
        Witam,
        mieszkam w bezpośrednim sąsiedztwie Tesco i nie jestem przeciwny, aby powstała ta Galeria... ale faktycznie powinny zostać spełnione warunki architektoniczne, które w przełożą się w praktyce na obniżenie uciążliwość tego obiektu.
        W ten sposób projektują najlepsze pracownie architektoniczne tj. sprawdzają jak "żyje teren", obiekt do przeróbki; jak funkcjonują i żyją ludzie w tym otoczeniu itd (tak powstał Meteropolitan w W-wie proj. Normana Fostera).
        Oto klika faktów, które otrzymałem od krakowskich architektów - plan galerii jest gotowy:

        1. układ komunikacyjny wjazdu i wyjazdu na poszczególne ulice pozostaje bez zmian tj. główny ruch będzie się odbywał na KEN i częściowo Wąwozową (tylko wyjazd). Zostanie przerobione skrzyżowanie, które niedawno zostało oddane do użytku!
        2. zaopatrzenie galerii pozostaje w obecnym miejscu, ale modyfikacji ulegną doki dla tirów (osobne dla Tesco i osobne do galerii) i NIE zostanie odseparowane, zadaszone (co sugerowałem mojej wspólnocie, aby taka sugestia została pisemnie wysłana do zarządu inwestora i architektów).
        3. plac dostaw zostanie otoczony ekranami, który powyżej swojej wysokości już nie spełnia zadania (obserwacje obecne, nie wiem czy tylko przedłużą obecne ekrany, czy postawią leszy bardziej pochłaniający dzwięki), do tego dochodzi kiepska akustyka, która potęguje dźwięki. Dodatkowo będzie mur wewnętrzny na ok. 2 - 2,5 m.
        4. prawie na całej długości deptaku, wysokość galerii wzrośnie do czterech pięter
        5. "Mam informację, że w kwietniu br zostanie wystawiony projekt w urzędzie dzielnicy z możliwością zgłaszania wniosków przez mieszkańców. Będę Państwa informowała o terminie w ogłoszeniu na klatce schodowej. Dziękuję za zgłoszenie" Taką informację otrzymałem od przedstawicieli zarządu swojej wspólnoty. Liczyłem na szybką interwencję do inwestora i architektów. Późniejsze zgłoszenia to w praktyce już chyba tylko "musztarda po obiedzie", obym się w tej kwestii mylił.
        pozdrawiam,
        TG
    • Gość: uncja "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Muszą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 13:33
      Problem nie leży w obciążeniu metra, czy samym pomyśle - ale w braku infrastruktury. Każda galeria handlowa tego formatu w mieście jest położona obok szerokich arterii, po 3 pasy+ jeden do skrętu na parking.

      Jak to się ma do raptem 2 pasmowego KEN, a tym bardziej do jednopasmowej Wąwozowej? Da się dojechać? wątpię. O planach budowy połączeń z Wilanowem i Konstancinem słyszę od 10 lat - i jak na razie na gadaniu się kończy. To którędy ten ruch pójdzie? niech się nie dziwią, że ludzie obawiają się tego, że spod własnego domu nie będą mogli wyjechać. Wystarczy poparzeć jak "łatwo" włączyć się do ruchu w Wąwozową już teraz.

      Poza tym - hałas ciężarówek, dostawy itp - tuż pod nosem mieszkańców. Nie buduje się takich rzeczy okna w okna z domami.

      W przeciwieństwie do wielu głosów uważam, że takie gmaszysko nie ma racji bytu. Sklepy - owszem, jakoś wyjdą na swoje, choć wcale nie jestem pewna czy aż taki tłum będzie tu walil z innych dzielnic. Kolejne kino - po co? ktoś myślal o ekonomii? bo bardzo wątpię, czy jest zapotrzebowanie na 2 wielkie kina oddalone o 2 przystanki metra.

      Knajpki w galerii nie mają racji bytu, chyba że fastfoody - wolę siąść w kameralnej knajpce w bloku, z szybą - i widzieć świat dookoła, niż w klaustrofobicznej przestrzeni galerii handlowej, wśród ryku głośników i nawoływań do korzystania z promocji.

      Podsumowując - galeria tak, ale nie tych gabarytów.
      • Gość: gość Re: "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Mus IP: *.ibaraki.ocn.ne.jp 25.02.11, 14:35
        Centralne planowanie skończyło się w Polsce 20 lat temu. Teraz to inwestor myśli, czy mu się opłaca. Jak się pomyli, to po prostu splajtuje. Dlatego uwagi że kino (czy cokolwiek innego) jest na Kabatach (lub gdziekolwiek indziej) niepotrzebne, są dość żenujące.
        • entropia Re: "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Mus 25.02.11, 16:40
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > Centralne planowanie skończyło się w Polsce 20 lat temu. Teraz to inwestor myśl
          > i, czy mu się opłaca. Jak się pomyli, to po prostu splajtuje. Dlatego uwagi że
          > kino (czy cokolwiek innego) jest na Kabatach (lub gdziekolwiek indziej) niepotr
          > zebne, są dość żenujące.

          Nie mylisz czasami centralnego planowania z ładem przestrzennym?
          A założenie, że inwestor jeśli mu się opłaca, może gdziekolwiek wybudować cokolwiek gdziekolwiek (ubojnia świń, myślisz że by się opłacała w tym miejscu?) to założenie błędne.
          Swoją drogą to wzruszające że ktoś z IP wskazującym na Japonię przejawia tyle troski o nasz mały grajdołek ;-)
      • Gość: alamakota co się komu wydaje IP: *.isource.pl 25.02.11, 15:50
        "Poza tym - hałas ciężarówek, dostawy itp - tuż pod nosem mieszkańców. Nie buduje się takich rzeczy okna w okna z domami. "

        Dlatego londyński Selfridges, paryska Galerie Lafayette, berliński KaDeWe są, jak wiadomo, na zadupiu pod miastem, broń boże w centrum.

        Ludzie, obudźcie się, skończcie z tymi kłamstwami i swoimi prowincjonalnymi wyobrażeniami o tym, co się robi, a czego się nie robi. Mieszkacie w peryferyjnej dzielnicy hałaśliwego miasta w pasterskim kraju na krańcach cywilizacji i wydaje Wam się, że to miasto musi się dostosować do Waszych sielankowych wyobrażeń o łąkach i kwiatkach...
    • Gość: ala3 "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Muszą... IP: *.com.pl 25.02.11, 13:53
      Jestem mieszkańcem ursynowa północnego, galeria Tesco ma rację bytu ale nie bardzo widzę klientów do bardzo dużego obiektu. Moim zdaniem wcale nie będzie tam dużo ludzi. Przypominam, że za dwa lata Wilanów będzie miał swoją galerię, na klientów z Piaseczna i Konstancina nie liczył bym. Sam Ursynów, przy bliskości GMokotów i kilku mniejszych, moim zdaniem to za mało aby zapełnić taki wielki obiekt.
      • Gość: alamakota Re: "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Mus IP: *.isource.pl 25.02.11, 15:52
        Gość portalu: ala3 napisał(a):

        > Jestem mieszkańcem ursynowa północnego, galeria Tesco ma rację bytu ale nie bar
        > dzo widzę klientów do bardzo dużego obiektu. Moim zdaniem wcale nie będzie tam
        > dużo ludzi.

        I? Jesteś inwestorem? Badałaś rynek? Spalą Twoją kasę na nieudanej inwestycji?
    • Gość: Andrzej "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Muszą... IP: *.mcx.pl 25.02.11, 13:53
      Mieszkam na Kabatach od 10 lat i chcę mieszkać w mieście. Jestem jak najbardziej za galerią i wszystkimi udogodnieniami związanymi z miejskim życiem. Im więcej tym lepiej. Jeżeli ktoś chce mieć ciszę i sielski klimat to... KABATY TO MIASTO. Czasy "Alternatywy 4" już się skończyły - "... i co ja powiem kolegom, że na Natolinie mieszkam?"
    • Gość: GOŚĆ Z KABAT Kłamczuch z tego sąsiada z alei kasztanowej IP: *.warszawa.vectranet.pl 25.02.11, 14:08
      Zabudowa Aleja Kasztanowa została przez inwestora DD ogrodzona jakby to były koszary.
      Traktowanie sąsiedztwa inaczej niż swojego "terenu" nie jest uczciwe.
      NIe wybudowano odpowiedniej ilości garaży.
      Swoje samochody mieszkańcy AK stawiają gdzie popadnie i jeszcze by chcieli na terenie sąsiedniego osiedla. Chcą również żebyśmy się zrzucili (my - gmina) i im wybudowali kolejne parkingi na nie swoim terenie i za nie swoje pieniądze.
      I jeszcze kłamie i ma dziwnie mierzący czas zegarek.

      co do rozbudowy tesco - jestem za
      • Gość: ewa Re: Kłamczuch z tego sąsiada z alei kasztanowej IP: *.warszawa.vectranet.pl 25.02.11, 18:01
        Kochany sąsiedzie ze Spółdzielni Kabaty ;-)
        O ile dobrze widzę, to twoje osiedle jest podwójnie grodzone, po pierwsze zamknięte zespołu budynków, po drugie odrodzenie wokół całego wielkiego osiedla. A że to grodzenie całego osiedla jest dziurawe i tylko pieniądze wyrzuciliście to Wasz problem, I jeszcze wybudowaliście ogrodzenie od strony osiedla Kasztanowa II, chociaż w planach ogrodzenie miało zbudować i za nie zapłacić DD. Albo miły gest, albo obsesyjnie chcieliście odgrodzić się od sąsiadów.
        Co do wskaźnika garaży, to zwracam uwagę, że na różnych osiedlach DD jest różna liczba garaży np, 190 mieszkań i 250 garaży. ale na innych proporcje są inne to prawda,
        Ale przecież wy też nie budujecie do każdego mieszkania jeden garaż, prawda?
        Po za tym żadacie od swoich mieszkańców opłat na miejscach które zagrodziliście palikami, W efekcie cześć tych miejsc jest wolna. To jak myślisz, gdzie parkują mieszkańcy spółdzielni, którzy przedtem parkowali na tych miejscach, i którzy nie mają własnych garaży? NA ULICACH GMINNYCH

    • Gość: Łukasz C "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. IP: *.europe.hp.net 25.02.11, 14:49
      Oczywiście, że powinno powstać centrum handlowe.
      Na kabatach mieszka mnóstwo ludzi z wsi i miasteczek pozabijanych dechami w których mentalności szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie.
      W ich mentalności o wyjątkowości w stosunku do swoich krajanów świadczy, że mieszkają w ogrodzonym więzieniu pilnowanym przez emerytów i mają podobną sobie bandę krzykaczy w rożnego typu wspólnotach.
      Dawna warszawa nie była ogrodzona, pozamykana i strzeżona. Takie osiedla były dla czerwonej elity, której nikt i tak nie lubił. Między blokami były place zabaw i zieleń wśród której mogli się spotykać i integrować ludzie. Obecnie dzieci są skazane bawić się na żenujących placach zabaw z ciągle tymi samymi kolegami.

      Każda zmiana i otwarcie Ursynowa jest dobre.

      • manekin1 Jeśli uważasz, że... 25.02.11, 16:20
        cyt. "Na kabatach mieszka mnóstwo ludzi z wsi i miasteczek pozabijanych dechami w któ
        > rych mentalności szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie."

        ...to pozostaje mi tylko współczuć Ci znajomych i zaproponować zmianę towarzystwa. Moi sąsiedzi z Kabat są inni i wk&*wia mnie jak ktoś pisze takie bzdury.
        • Gość: zi Wyluzuj, Polacy to wsiowy naród IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.11, 17:45
          Mieszczaństwo u nas nigdy nie było silne, pomijając Gdańsk i moze kilka innych ośrodków. Praktycznie cała lewobrzeżna Warszawa wywodzi sie ze wsi i miasteczek. Generalnie nie ma się czego wstydzić, wcale tak bardzo nie odstajemy od rodowitych Warszawiaków z Pragi.
          • Gość: zi Re: Wyluzuj, Polacy to wsiowy naród IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.11, 17:46
            warszawiaków oczywiście...
          • Gość: aron Re: Wyluzuj, Polacy to wsiowy naród IP: *.paradowski.pl 25.02.11, 20:17
            Kabaty powinny być w woj. lubelskim, wystarczy spojrzeć na rejestracje w niedzielę pod kościołem
      • Gość: warszawiak Re: "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.11, 16:29
        człowieku - co ty wiesz o warszawie przed wojną
        - kamienice miały bramy zamykane przez ciecia
        nie było blokowisk.....

    • Gość: tequilas "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Muszą... IP: 193.111.166.* 25.02.11, 14:51
      netto to nie bedzie duza zmiana dla tej czesci ursynowa, wszak tesco juz teraz generuje duzy ruch.
    • Gość: Ikka "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Muszą... IP: *.aster.pl 25.02.11, 16:36
      Hm, okna mojego mieszkania wychodzą na Wąwozową, do Tesco mam rzut beretem - i nie mam nic przeciwko rozbudowie tego cudnej urody obiektu ;-)

      Ikka

    • Gość: mieszkanka Kabat Re: "Kabaty to nie podwarszawskie miasteczko. Mus IP: 178.73.48.* 25.02.11, 17:22
      nie wierze, ze jestes mieszkancem Kabat :/
      ja jestem
      i rozdecie Tesco do takich rozmiarow to kompletny idiotyzm i koszmar dla okolicy

      zapewniam cie, ze Kabaty nie sa podwarszawskim miasteczkiem i zyja - tetnia zyciem - wiedzial bys o tym, gdybys tu mieszkal

      po powiekszeniu tesco zaczna sie problemy z parkowaniem
      zastrawianiem wyjazdow
      rozjezdzaniem chodnikow
      tak jak jest pod galeria mokotow i innymi cetrami tego typu

      wiec nie wierze, ze jestes mieszkancem Kabat
      ale kiepskim prowokatorem

Inne wątki na temat:
Pełna wersja