Gość: 12345janka Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.xdsl.centertel.pl 25.02.11, 14:40 Bardzo dobrze postąpiły panie kasjerki. Bardzo dużo zidiociałych kientów przychodzi robić duże zakupy 15 minut przed zamknięciem sklepu. Proponuję tym klientom włączyć myślenie w ich zamglonych mózgach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Kasjerki wszystkich krajów łączcie się !!! IP: *.128.11.218.static.crowley.pl 25.02.11, 15:10 No, to jest dobre ;-))) Klient jest idiotą bo przychodzi późno. Ciekawe czy to jest polityka sieci handlowej, czy tylko obsługi? Wcześniej ktoś napisał o klientach, że to bydło. Pięknie, wielu osobom na tym forum coś się w głowach poprzestawiało. Mam dla was hasło: KASJERKI WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ !!! Jesteście wyzyskiwane, pracujecie za darmo, klienci są bydłem, które bezczelnie spaceruje po alejkach z dziećmi, chamstwo kupuje w niedzielę, zamiast chodzić na spacery, jaśnie państwo przychodzi przed zamknięciem sklepu i jeszcze czegoś wymaga a jak się wyskoczy do klienta z ryjem, to jeszcze się obraża nie wiadomo o co.... Taki obraz sytuacji przedstawiają na forum obrońcy kasjerek. No to niech się te wszystkie kasjerki zwolnią z pracy. Niech 100% załogi złoży jednego dnia wypowiedzenia. Dyrekcja zatrudni nowych pracowników, na lepszych warunkach, przeszkoli ich z kultury obsługi klienta, a my klienci zapłacimy za wszystkie towary po 10-20% więcej. Nie ma nic za darmo, ale świat będzie lepszy, warunki pracy godne i płaca trochę lepsza. Ale tak się nie stanie. Dlaczego? No bo kto pracuje na kasie? Ci, którzy niczego innego nie potrafią robić. Nie oznacza to jednak, że mają odreagowywać na klientach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krol kopalni Re: Kasjerki wszystkich krajów łączcie się !!! IP: 83.143.141.* 25.02.11, 17:17 > Ale tak się nie stanie. Dlaczego? No bo kto pracuje na kasie? Ci, którzy niczeg > o innego nie potrafią robić. Nie oznacza to jednak, że mają odreagowywać na kli > entach. gdyby glupota uskrzydala szybowal bys jak latawiec na wietrze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: Kasjerki wszystkich krajów łączcie się !!! IP: *.128.11.218.static.crowley.pl 25.02.11, 17:26 A może tak jakiś merytoryczny argument????? Nie mam racji??? Dlaczego, królu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: df Re: Kasjerki wszystkich krajów łączcie się !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.11, 00:48 kretyn albo idiotka Odpowiedz Link Zgłoś
duch_mariana Re: Kasjerki wszystkich krajów łączcie się !!! 26.02.11, 10:02 > Klient jest idiotą bo przychodzi późno. Ciekawe czy to jest polityka sieci hand > lowej, czy tylko obsługi? polityka sieci handlowej i polityka obsługi to nigdy nie będzie to samo, dopóki pracownik będzie wyzyskiwany i będzie tyrał za grosze, wysłuchując dodatkowo docinek różnych księżniczek co się obkupują na promocjach, bo tylko na je stać. Ale przecież ona płaci i wymaga i wszyscy mają skakać koło niej. Odpowiedz Link Zgłoś
antybiurokrata Ahhh, Warszawka 25.02.11, 14:57 Dawno, dawno temu myślałem ze to co w Misiu to jakas chora fantazja. Potem pojechałem do Warszawki i wszystko zobaczyłem: 1. Bary z "zestawem obowiązkowym" 2. Taksówkarz który robi laskę ze jedzie tam gdzie ja chce a nie gdzie on chce (a potem bierze dodatkowych "łebków", rozwozi ich nadkładając drogi a mi karze płacić za caly licznik) 3. Babę klozetowa ktora odmierza papier toaletowy linijka i drze mordę na wszystkich Jedyne czego nie widziałem to bar mleczny z łyżkami na łańcuchach ale z reguły nie zaglądam do barow mlecznych (zwlaszcza takich co śmierdzą) wiec moglem przeoczyć. Widziałem za to gruba babe w barze co mieszała w potężnym kotle jakąś "zupe" tak ze jej wlosy, koszula i biust mieszaly razem z zupa. To bylo w Lodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: Ahhh, Warszawka IP: *.128.11.218.static.crowley.pl 25.02.11, 15:15 Człowieku, Naprawdę nie wiem gdzie Ty jesz, z kim jeździsz po mieście i gdzie robisz kupę. Albo to było wiele lat temu, albo byłeś w W-wie w naprawdę podejrzanych miejscach. Na przyszłość zapamiętaj że nie wsiada się do prywatnych taksówek, tylko dzwoni po korporacyjne, a potrzeby załatwia się tam, gdzie się je obiad, a nie w przejściach podziemnych. No jeszcze zależy, gdzie się je.... Napisz po kolejnej podróży do W-wy jak było. Pozdrawiam ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: Ahhh, Warszawka IP: *.128.11.218.static.crowley.pl 25.02.11, 15:19 A, już chyba wiem co jest ten bar z "zestawem obowiązkowym". Po prostu w wielu restauracjach w porze lunchu jest tańszy jeden/dwa zestawy obiadowe. Wszystko z karty dwa razy droższe. Pożałowało się na obiad a teraz się narzeka, że zmusili do jedzenia ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
habior Re: Ahhh, Warszawka 25.02.11, 19:07 Gość portalu: * napisał(a): > A, już chyba wiem co jest ten bar z "zestawem obowiązkowym". Po prostu w wielu > restauracjach w porze lunchu jest tańszy jeden/dwa zestawy obiadowe. Wszystko z > karty dwa razy droższe. > Pożałowało się na obiad a teraz się narzeka, że zmusili do jedzenia ;-))) tia...mysle ze temu wiochmenowi chodzilo o zestaw lunchowy jakie sa w wiekszosci restauracji zlokalizowanych albo w duzych obiektach biurowych albo w ich poblizu. wlasciciele duzych firm z reguly kontraktuja w takich restauracjach jakas ilosc "zestawów" dla swoich pracowników w ramach swiadczen socjalnych , sam tego doswiadczylem pracujac kiedys w duzej firmie ubezpieczeniowej. Zestawik lunchowy byl darmowy -a jak chcialem cos extra to trzeba bylo wysuplac kase- Normalne chyba co nie? Odpowiedz Link Zgłoś
antybiurokrata Re: Ahhh, Warszawka 25.02.11, 16:38 Numer z "zestawem obowiązkowym" byl faktycznie jakies 20 lat temu a było to w PeKiNie - wiesz tym "darze Stalina" i zanim powiedziałem co chce panienka przyniosła zimna kawę i WZ-ke i beknęła - "zestaw obowiazkowy". Marmury dookoła, super budynek, a tu jakis babsztyl z PGRu mi zaczyna mordę drzeć az mi sie i kawy i wszystkiego innego odniechcialo. Ale dużo z takiej "kultury" pozostało - jak widać w przykładzie na gorze. Jak panience kasjerce cos nie odpowiada, to powinna opie...ć szefa a nie wyżywać sie na klientach. Jak by takie babsztyle u mnie pracowały to kazałbym im szukać pracy gdzieś w jakimś skansenie PRL np - stacji PKP. Niestety takie skanseny PRLu sa do dzisiaj na przykład tez we wszystkich ministerstwach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hahaha "potrzeby załatwia się tam, gdzie się je obiad" IP: *.centertel.pl 25.02.11, 17:59 przy stole? ach ta wrśiawka. Odpowiedz Link Zgłoś
antybiurokrata Re: "potrzeby załatwia się tam, gdzie się je obia 25.02.11, 18:20 Nie odważyłem sie tego komentować, ale skoro ty to zrobiłeś. Fakt: Warszawa faktycznie ma z tym problem - wszystko w centrum śmierdzi moczem (przejścia podziemne, ostatnie budki telefoniczne, zacienione zaulki) i czasami można wciąż w cos "wdepnąć". Zupełnie nie spotkałem sie z tym w Krakowie czy Wrocławiu. Ciekawe ze taki "nowoczesny" Warszawiak jak ten co sie odezwal oskarza o to ludzi z innych miast. Re: "potrzeby załatwia się tam, gdzie się je obiad" Tu musze dodac pewne Amerykanskie przysłowie: Don't shit where you eat. ;) :) Tak tak, ja bywalem i mieszkalem w bardzo duzych miastach i nie mam tu zupelnie na mysli Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konchi Re: "potrzeby załatwia się tam, gdzie się je obia IP: *.pruszkow.mm.pl 26.02.11, 03:13 Jak cię tak warszawka gryzie, to trzeba było postawić kloca u siebie w pierdziszewie, wcześniej przekąsiwszy skwarki z bobrzego łoju w sosie porzeczkowym:) Śmieszy mnie jak takie ludziki narzekają lecząc swoje kompleksy. Nie żebym był wielkim zwolennikiem i obrońcą Wawy, ale różnego rodzaju absurdy są wszędzie. Więc czym tu się podniecać - nawet jeśli twoje opowiastki ci się nie przyśniły? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: "potrzeby załatwia się tam, gdzie się je obia IP: 83.143.143.* 25.02.11, 20:00 No OK, jeśli to trzeba komuś tłumaczyć, to chodziło o to, że w barach/knajpach/pubach/restauracjach są czyste toalety. ;-) Nie chodzilo mi o to, ze nie trzeba wstawać od stołu. Teraz juz jasne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja z Warszawy Re: Ahhh, Warszawka IP: *.compi.net.pl 25.02.11, 15:16 Chyba byłaś w Warszawie pod Radomiem albo w jakiejś innej krainie fantazji. W Warszawie nie ma takich praktyk a taksówkarze jak źle bym o nich nie mówiła to akurat łebków nie biorą. Jesteś zwykłym/ą kłamczuchą zakompleksioną. Więcej szacunku dla siebie i nie zazdrość. Odpowiedz Link Zgłoś
habior Re: Ahhh, Warszawka 25.02.11, 15:21 antybiurokrata napisał: > Dawno, dawno temu myślałem ze to co w Misiu to jakas chora fantazja. Potem poje > chałem do Warszawki i wszystko zobaczyłem: > > 1. Bary z "zestawem obowiązkowym" > 2. Taksówkarz który robi laskę ze jedzie tam gdzie ja chce a nie gdzie on chce > (a potem bierze dodatkowych "łebków", rozwozi ich nadkładając drogi a mi karze > płacić za caly licznik) > 3. Babę klozetowa ktora odmierza papier toaletowy linijka i drze mordę na wszys > tkich > wszystko sie zgadza... tylko ze byles w warszawie jakies 20 pare lat temu o czym zapomniales dopisac !!!! a jesli piszesz o obecnych czasach to łzesz jak scierwo i kazdy warszawiak jest zobowiazany fatwa obic ci morde :P Odpowiedz Link Zgłoś
antybiurokrata Re: Ahhh, Warszawka 25.02.11, 16:41 Duzo z tej "kultury" PGR-owsko PRL-owskiej niestety pozostalo w Warszawie do dzis, niestety. Zwłaszcza w urzędach. Powiedz ze nie i bede wiedzial ze nigdy w urzędzie nie byleś, nie miałeś "kontroli skarbowej", nie musiales sie procesowac z gnojami rzadowymi w sadzie, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bydeoo "Taksówkarz który robi laskę" IP: *.centertel.pl 25.02.11, 17:57 o skubaniec, pamiętasz nr boczny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasa_żer Re: Ahhh, Warszawka IP: 173.208.152.* 25.02.11, 18:56 Tasksówkarzy to możnaby zamykać bez procesu - bez obawy pomyłki. Taki taksówkarski złodziej i bandyta za komuny potrafił sie domagać rachunku "od głowy" a nie od kilometra - oczywiscie w ustronnym miejscu. Jakiś kryminalny element, zajmuje się w Polsce tym szemranym fachem. Jedziesz z takim a nie wiesz czy wczesniej prostytutka nie obsługiwała na tym siedzeniu klienta - bueee. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawiak Re: Ahhh, Warszawka IP: *.xdsl.centertel.pl 26.02.11, 00:24 mam nadzieję że nie zostałeś w " Warszafce" jak Twoi ziomale " za chlebem" , i już wróciłeś do siebie do swojej sielanki ? Odpowiedz Link Zgłoś
antybiurokrata Re: Ahhh, Warszawka 26.02.11, 00:39 > mam nadzieję że nie zostałeś w " Warszafce" jak Twoi ziomale " za chlebem" , i > już wróciłeś do siebie do swojej sielanki ? Tu cie muszę zmartwić, kolego. Nigdy nie musiałem w twojej "warszafce" pracowac. Za to pracowałem przez wiele lat w USA. W Warszawie bywałem przed wyjazdem aby mi gnoje z różnych ministerstw pozwolili wyjechać a po powrocie procesując sie z nimi aby mi nie utrudniali działalności w Polsce. I jeszcze raz - ekspedientka ktora wyzywa sie na klientach powinna być wywalona na zbity pysk. W każdym innym mieście by była. A jeśli chodzi o Zlote Tarasy, to Warszawa w koncu powinna odholować samochody wszystkich skapych Warszawskich chamiatek które parkuja samochody non stop po chodnikach dookoła Złotych Tarasow podczas gdy parking podziemny stoi pusty. Co wy ludzie, zyjecie ze zbierania puszek po piwie ze was na parking nie stac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konchi Re: Ahhh, Warszawka IP: *.pruszkow.mm.pl 26.02.11, 03:20 Wow, normalnie wszyscy aż uklęknęli przed "hamerykaninem":D Burak zawsze pozostanie burakiem antykolego, to widać słychac i czuć:) Śmieszny z ciebie pajac:) Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" 25.02.11, 15:04 Do sklepów trzeba wpuszczać tylko klientów w krawatach. Klient w krawacie jest mniej awanturujący się. ;-) Osobiście Carrefoury omijam szerokim łukiem. To głównie u nich mi się zdarzało widzieć na kasie inną cene towaru, niż była na półce, i przeterminowane towary na tychże półkach. Poza tym w porównaniu z konkurencją byli dosyć drodzy. Potem jeszcze kazali sobie płacić po kilkadziesiąt groszy za torebki, które w Auchan czy Tesco dostaje się za darmo, a bardzo nie lubie być okradany pod pretekstem "ekologii". Na szczęście mam wybór, więc mnie więcej tam nie zobaczą. Kasjerki z Carrefoura mają rację o tyle, że mają prawo pracować przepisowe 8 godzin, a rolą kierownictwa jest takie zorganizowanie pracy, żeby w sklepie zamykanym o 22-giej kasy były czynne do zamknięcia. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emerytka Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: 94.42.116.* 25.02.11, 15:12 Kiedyś pracowałam jako kasjerka i choć miałam pracować dziennie osiem godzin to nigdy nie wyszłam po ośmiu godzinach, prawie zawsze pracowałam godzine dłużej, czy Ta Pani została by dla idei godzinę dłużej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.128.11.218.static.crowley.pl 25.02.11, 15:17 A dlaczego już nie pracuje Pani jako kasjerka? Trafiło się coś lepszego, czy przestała Pani pracować dla idei? I przy okazji jeszcze zapytam - czy Pani tez uważa, że ci co robią zakupy wieczorem to bydło i czy Pani się darła na klientów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lesny dziadek Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.play-internet.pl 25.02.11, 15:12 Ciekawe czy autorka (paniunia) też zarabia 1000 zł netto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.128.11.218.static.crowley.pl 25.02.11, 15:20 A co to ma do rzeczy dziadku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 15:18 a ta paniusia to o wpol do dziesiatej w nocy musi zakupy w spozywczym robic??? ...kopa w zad na rozped takiej > Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Klient płaci, klient wymaga 25.02.11, 16:38 Gość portalu: Lex napisał(a): > a ta paniusia to o wpol do dziesiatej w nocy musi zakupy w spozywczym robic??? Nie, nie musi, ale chce. Musi natomiast sklep: obsłużyć klienta. Klient robi zakupy o 21:30, bo mu się tak podoba. A kasjerka ma go obsłużyć, bo za to jej płacą. Za mało? Niech idzie tam, gdzie zapłacą lepiej, droga wolna. Odpowiedz Link Zgłoś
habior Re: Klient płaci, klient wymaga 25.02.11, 16:51 a_weasley napisał: > Nie, nie musi, ale chce. Musi natomiast sklep: obsłużyć klienta. Klient robi za > kupy o 21:30, bo mu się tak podoba. A kasjerka ma go obsłużyć, bo za to jej pła > cą. Za mało? Niech idzie tam, gdzie zapłacą lepiej, droga wolna. > wszystko zalezy od tego jak ustalone sa godziny pracy kasjerki , jezeli do 22 i nikt jej nie placi za nadgodziny to ma prawo wczesniej zakonczyc prace zeby "zrobić kasę" , trudno zeby klikala w klawisze do 22 a mozniej jeszcze sleczala nad kasa 15- 20 mn za friko...simple? Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Klient płaci, klient wymaga 25.02.11, 17:30 habior napisał: > wszystko zalezy od tego jak ustalone sa godziny pracy kasjerki, Nic, co dotyczy klienta, od tego nie zależy. Dla klienta liczy się godzina, do której jest otwarty sklep. > nikt jej nie placi za nadgodziny to ma prawo wczesniej zakonczyc prace zeby "z > robić kasę" , trudno zeby klikala w klawisze do 22 a mozniej jeszcze sleczala n > ad kasa 15- 20 mn za friko...simple? Proste. I beznadziejne. Albowiem mnie nie interesuje, ile ona zarabia i jak się rozlicza z pracodawcą. Ja przychodzę do sklepu w godzinach pracy i żądam, żeby mnie obsłużono. A jeśli przebiega to z zakłóceniami z przyczyn istniejących po stronie sklepu, to pracownik, który mi o tym mówi, powinien być wobec mnie nieskazitelnie uprzejmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kottblum Hanna Re: Klient płaci, klient wymaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 20:20 Rozbrykało się towarzystwo konsumpcyjne... Pojedź sobie kiedyś do Holandii, tam napis na drzwiach, że czynne do 19 oznacza tyle, że o 19 wychodzi ostatnia osoba z personelu i zamyka drzwi na klucz. A u nas dorwali się jeden z drugim do kasy i myślą, że inni specjalnie dla nich będą siedzieli za darmo po godzinach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pancio Pinczera Re: Klient płaci, klient wymaga IP: *.pruszkow.mm.pl 26.02.11, 03:37 Czytanie ze zrozumieniem to umiejętność przyswajana w szkole podstawowej, Haniu. Sklep ogłasza, że jest otwarty do 22. Więc o 21 30 nikt klientowi łaski nie robi. Punkt 22 kasjerka może się nawet zsikać w majty, jej sprawa. Do tego czasu chcę skorzystać z tego co mi zaoferowano i na co poświęciłem swój czas docierając do sklepu.Wisi mi to co się dzieje po zamknięciu - kasjerce mogą płacić za pracę nawet do 2 w nocy. Mogą jej tez nie płacić, kasa z mojego punktu widzenia nie musi być rozliczona. Śmieszne jest to, że wszyscy się grzeją obwiniając klientów bądź te biedne kasjerki. Zamiast wyciągnąć konsekwencje względem sieci, która uprawia takie dziadostwo. Ja po różnych tego typu akcjach nie kupuję już w Tesco i Almie. Głosujcie swoimi pieniędzmi, zamiast się bezproduktywnie podniecać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Klient płaci, klient wymaga IP: *.home.aster.pl 25.02.11, 19:30 ma prawo? czyzby? w kodeksie pracy jest takie prawo? czy w pelnych frustracji pogladach kasjerki? Odpowiedz Link Zgłoś
duch_mariana Jak to się łatwo gada 25.02.11, 18:06 "Niech idzie gdzie lepiej płacą, droga wolna". Niestety nie każdy ma taką możliwość i predyspozycje i w żadnym wypadku to nie jest powód, żeby go traktować jak śmiecia. Nie dość że kasjerki zarabiają grosze, za nadgodziny im nie płacą, to jeszcze muszą wysłuchiwać docinek sfochowanych księżniczek co płacą i wymagają. A najlepiej żeby się wszyscy w pas kłaniali i czołem w posadzkę bili przed Jaśnie Panem Klientem. Dla takich ludzi powinna być cały czas komuna bo ledwo wolność poczuli i już od razu wielkie państwo, arystokracja. Kasjerka też człowiek i ma prawo do godziwych zarobków i godziwych warunków pracy. A jak się komuś nie podoba to niech sobie przyjdzie na zakupy o 19stej a nie pod koniec dnia wpie... się z pełnym po brzegi koszem do kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: auxan Re: Klient płaci, klient wymaga IP: *.olsztyn.vectranet.pl 26.02.11, 01:07 Ależ właśnie o to chodzi, że jej za pracę o 21:35 już nie płacili. A klient tego nie chciał zrozumieć. Powinien mieć pretensje do kierownictwa sklepu, ze źle organizuje pracę, a nie do kasjerki, która i tak pracowała dłużej niż miała w umowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Klient płaci, klient wymaga IP: *.home.aster.pl 26.02.11, 13:33 jesli sklep jest czynny do 22, to za prace o 21:35 kasjerce placą. dobrze pisał kilka postów wcześniej nauczyciel: jeśli kończy zajęcia o 16:15, to nie wychodzi o 15:45, tylko pracuje do 16:15 i dopiero wtedy może wyjść. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klient Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 16:43 Nie musi, ale może, skoro sklep jest czynny. Odpowiedz Link Zgłoś
orinus Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" 25.02.11, 15:36 Byłem w szoku, kiedy w jedym z tarchomińskich marketów, na moją uwagę że już czas do domu (21.15) odpowiedziała " Tak, będę w domu około północy. Wie Pan gdzie jest Węgrow? Już trzy lata tak jeżdżę". trochę wyrozumiałości, proszę Państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: były kasjer Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.warszawa.mm.pl 25.02.11, 18:02 Byłem kasjerem w dużym hipermarkecie w Warszawie. Hipermarket był czynny w tygodniu do godz. 22, 30 min wcześniej przez głośniki klienci mogli usłyszeć aby kończyli zakupy i udali się do kas. Oczywiście klienci chyba nie słyszeli tego komunikatu, gdyż wyjście z punktu kasowego kończyłem najczęściej ok 22.30. Niektórzy ludzie nie mają szacunku do pracy kasjerów, chcą być szybko obsłużeni. Można dużo pisać, napiszę w skrócie - miejcie szacunek do ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.home.aster.pl 25.02.11, 18:21 ale co mnie to obchodzi? trzeba bylo sie uczyc - bylyby szanse na inna prace; za daleko do w-wy - moze trzeba bylo zostac w wegrowie; zarzad sklepu wie o tym, ze rzadza kasjerki i one decyduja o tym kiedy sklep jest otwarty a kiedy zamkniety? akurat w przypadku kasjerek jedno mam do powiedzenia - sorry - nie podoba sie, do widzenia, jest kilka osob chetnych do pracy na pani miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: były kasjer 2 Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.range109-158.btcentralplus.com 25.02.11, 18:45 A co mnie obchodzi, że Ty, królewiczu chcesz być obsłużony? Jak ktoś pracuje do np. 20.00 to PRACUJE DO 20.00. A co później się stanie z klientem "von patyken w dupen szturgen" to mam, za przeproszeniem, w dupie. "Klient nasz pan" - pocałuj mnie w dupę, gamoniu. Trzeba się było uczyć... wyobraź sobie, bananowcu, że się uczyłem, to że nie ma pracy w moim zawodzie to nie moja wina. Napisz skargę do płemieła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klient skoro nie potrafisz czytać ze zrozumieniem to nie IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.11, 19:32 dziwne że roboty znaleźć nie możesz. Klient był przy kasie prawie pół godziny przed zamknięciem tumanie. I tyle, ja bym cię z roboty wywalił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.home.aster.pl 25.02.11, 19:35 kotku ciebie moze to nie obchodzic-mam to gdzies. gdybys mial swoj sklep i w taki sposob traktowal klientow, splajtowalbys szybko. bo dzieki klientom funkcjonujesz. twojego szefa na pewno to obchodzi. jestes juz bylym kasjerem - mam nadzieje, ze pracujesz teraz w miejscu, w ktorym nie musisz meczyc sie z ludzmi, a oni z toba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.home.aster.pl 25.02.11, 19:37 a, nie pracujesz.. jakos mnie to nie dzwi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: były kasjer 2 Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.range109-158.btcentralplus.com 25.02.11, 19:56 Pracowałem w Geant na Ursynowie w latach 2001/2002. Wiele razy zdarzyło mi się mieć kolejkę chociaż od 15 minut mrugało światełko z napisem "ostatni kilient" tylko, że mało kogo to obchodziło - "ja tylko dwie rzeczy", "ja tylko cztery". Akurat jestem osobą mało agresywną i raczej pozytywnie nastawioną do ludzi, zawsze grzecznie przepraszałem za to, że nie mogę obsłużyć choć czasem zdarzyło mi się jeśli ktoś był miły. Jeśli jednak przychodził "jaśnie pan" z żądaniem żebym go obsłużył to z nieszczerym, przyznaję, uśmiechem informowałem księcia, że ja pracę już skończyłem. Każdemu należy się wolne, nawet "tępemu kasjerowi, który nic innego nie potrafi robić". Jeszcze jedno, pracuję. Jestem z wykształcenia technikiem, mechanikiem, kierunek - budowa płatowców. Pracuję już w zawodzie od 6 lat, jednak żeby to zrobić musialem wyjechać z Polski. Tak, zaraz napiszesz, że pewnie na zmywaku w Anglii. Zmartwię Cię kiedy napiszę, że nie. Pracuję na lotnisku Stansted pod Londynem jako mechanik naziemny. Nie wierzysz? Przyjedź i sprawdź. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.home.aster.pl 25.02.11, 20:15 no to super, ze pracujesz [w poprzednim poscie bylo napisane, ze nie pracujesz..] - gratuluję. ja naprawdę uważam, ze nie wszyscy nadają się do pracy kasjera [albo są zbyt inteligentni, obyci, otwarci, uprzejmi, itp. i powinni robic cos innego, albo maja zbyt mało wymienionych cech] i że kazdy powinien pracować w zawodzie jaki lubi i w jakim jest specjalista. pracujesz w waskiej specjalizacji - jestes specjalistą. i należy ci się szacunek osob, z ktorymi pracujesz i dla ktorych pracujesz. ale gdy pracujesz jako kasjer, nawet majac inny wyuczony zawod, niestety nie masz prawa decydowania o tym, czy klient moze kupowac, czy nie. wyznacznikiem sa godziny otwarcia sklepu [czyli zasady, ktore ustalil zarzad tego sklepu]. pretensje mozna miec do dyrekcji, przelozonego, ewentualnie do wspolpracownikow, ale klient to klient - twoje pretensje nie powinny do niego dotrzec. rozumiem, ze ty byles uprzejmy wobec klientow i ze czesto mozna stracic cierpliwosc bo klienci bywaja rozni. ja pracuje 10 rok z klientami - wiem cos o tym. ale artykul i dyskusja na tym forum jest o kasjerkach, ktore postanowily wprowadzic wlasne zarzadzenia i pomimo kolejki, w chamski sposob odmowily obslugi. przykro mi, ale jestem zdania, ze za takie zachowanie, w najlepszym wypadku mozna zaproponowac wypowiedzenie za porozumieniem stron, w najgorszym dyscyplinarke. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kika Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 21:01 dyscyplinarkę, bo śmiały się zbuntować? Śmieszny jesteś. Dyscyplinarkę i dożywotni zakaz pracy na stanowisku kierowniczym powinny dostać osoby odpowiedzialne za bezpłatne nadgodziny. A nie przymuszane do pracy za darmo kasjerki. A ty sam sobie idź za darmo pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.home.aster.pl 25.02.11, 21:17 dyscyplinarke za nieprzestrzeganie regulaminu, a co wazniejsze za postawe wobec klientow [czyli pieniedzy, ktore w tym sklepie wydali, wlasnie chcieli wydac ale zostali wyrzuceni i mogliby wydac w przyszlosci]. podstawa funkcjonowania kazdego sklepu jest klient. bez niego nie ma sklepu. moze ty nie, ale kierownicy sklepow zgodza sie ze mna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: 83.143.143.* 25.02.11, 21:25 Nie jestem kierownikiem sklepu, ale to co piszesz na tym forum to są najrozsądniejsze rzeczy tutaj napisane;-) W pełni się z tym zgadzam, szkoda, że tak mało ludzi to rozumie. Przydałyby się korepetycje z kapitalizmu. Pan od płatowców też bardzo rozsądnie i fajnie pisze, patrząc z perspektywy swoich doświadczeń. Pozdrawiam również ;-) Czym innym jest szacunek człowieka do człowieka, a czym innym stawianie wymagań, które wymagają z wzajemnych relacji. I obojętne jest czy to sa relacje klient-sprzedawca, czy pracownik-pracodawca. Przenoszenie frustracji na innych jest niedopuszczalne, przenoszenie konfliktu z pracodawcą na klienta również. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cehaem Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: 89.204.137.* 25.02.11, 23:55 Kierownicy sklepow powiedza tobie cos o grafikach pracy. Jesli ktos popelnil kiche, i kazal skonczyc prace wszystkim kasjerom/kasjerkom przed zamknieciem sklepu, to co oni/one maja zrobic? W czynie spolecznym zostac pol godziny dluzej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.home.aster.pl 27.03.11, 10:09 Nie wierze w to, ze jestes az tak naiwny, aby wierzyc w to, ze kierownictwo sklepu nakazalo kasjerkom zaprzestanie obslugi 25 min przed zamknieciem sklepu. Klient to pieniadze. Bez przychodu sklep nie ma racji bytu. Jesli kierownik zarzadzilby rezygnacje z pieniedzy [klientow], ktore w ciagu 25 minut moglyby jeszcze wpasc do kasy, bo tak mu wygodniej, to raczej bez konsekwencji by sie nie obylo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: były kasjer 2 Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.range109-158.btcentralplus.com 25.02.11, 21:08 Zgadzam się, kasjerki nie powinny decydować o tym czy sklep zamknąć czy nie. Z drugiej strony rozumiem kasjerkę, która najzwyczajniej chciała iść do domu, moim zdaniem miała prawo odmówić obsługi klienta jeżeli jej czas pracy się skończył, powinna jednak zrobić to w kulturalny sposób. Winą za w/w sytuację powinno się obarczyć kierownika, który nie potrafił tak ustawić grafiku, żeby chociaż jedna kasa była otwarta w godzinach otwarcia sklepu. Nie potrafię zrozumieć oburzenia niektórych osób wypowiadających sie na forum. Dla mnie oczywistym jest, że jeśli pracuję 8-16 to kończę o 16 i ani minuty dłużej na stanowisku nie zostaję (chyba, że mam za to zapłacone). Wiem z doświadczenia, że na rozliczenie kasetki potrzebne jest 20-30 minut (trzeba przeliczyć gotówkę, rachunki z kart płatniczych, bony), później trzeba oddać kasetkę kierownikowi, który sprawdza w systemie czy nie został popełniony błąd. To wszystko jest w ramach pracy, więc jeśli kasjerka kończy pracę o godz. 22 to powinna opuścić kasę ok. pół godziny wcześniej. Nie rozumiem dlaczego miałaby pracować dłużej skoro nikt jej za to nie płaci. Łatwo jest niektórym pisać "nie pasuje, niech zmieni pracę", nie zawsze wykształcenie zależy od chęci uczenia się danego człowieka, są różne sytuacje życiowe, które czasami nie pozwalają na rozwój. Pewnie już zboczyłem znacząco z tematu więc napiszę jeszcze tyko dwa-trzy zdania. Po pracy w supermarkecie nauczyłem się jednej rzeczy, mianowicie szacunku do drugiego człowieka, nie boli powiedzieć "dzień dobry, dziękuję, do widzenia", zapewniam, że zmiania to znacząco stosunki klient-kasjer. Sam, robiąc zakupy, zawsze staram się zamienić słowo z kasjerem/kasjerką, zwykłe zdawałoby się "jak mija dzień" robi wielką różnicę. Życzę Państwu więcej zrozumienia dla ludzi, może nie tak wykształconych jak Państwo ale zawsze ludzi, z takimi samymi bądź podobnymi problemami do tych, które mamy my wszyscy. Kultura obowiązuje wszystkich. Życzę dobrej nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeden Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.warszawa.vectranet.pl 08.11.11, 00:16 zgadzam się super podejście wymagamy od klientów kultury zrozumienia i chodźby zwykłe dziękuję miłego dnia... wszyscy jesteśmy ludźmi.. punkt widzenia zależy od punktu siedzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ozim12 Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.11, 09:49 Nóż mi się w kieszeni otwiera gdy czytam takie komentarze... Żeby Tobą ktoś bardziej "wykształcony" nie pomiatał... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R.Grajber Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.11, 08:42 Nie bardzo rozumiem o co tej kasjerce chodzi.Musi pracowac to wiadomo.Ale tak jest na calym swiecie,ze ten co nie lubil chodzic do szkoly musi wykonywac ciezka i nisko platna prace.Dobrze,ze nie dojezdzala z Ostrody.Kazdy pracuje i narzeka.Co ma robic gosc ktory jezdzi codziennie wozac smieci z podworek.Ja pracuje na trz zmiany i dojezdzam z daleka.Co maja do tego ludzie ktorzy spoznieni przszli zrobic zakupy tez po ciezkiej pracy bo chyba nie dla kawalu okolo 22 godz.Moze ta Pani nie zna hasla ktore jest dosc popularne-"rzuc ta brudna robote i wez sie za wegiel". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logik Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.ip.netia.com.pl 25.02.11, 15:36 "Ona, drąc się na całego: " Może trochę więcej szacunku dla ciężko pracującej kasjerki, pani czytelniczko od siedmiu boleści? Drzeć to się może bachor co najwyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: umbo Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 17:35 może trzeba było być i posłuchać? nie oceniaj, skoro cie tam nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawa Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.11, 15:43 wiocha będzie zawsze wiocha Odpowiedz Link Zgłoś
oliviatomek Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" 25.02.11, 16:31 nie rozumiem problemu. odbijasz karte zaczynajac i konczac prace,podliczasz godziny i masz wykladna ile zarobilas/es. proste?proste. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ożeszwy wyraz "katarzyna" ma konotrację jednoznaczną IP: *.centertel.pl 25.02.11, 17:38 a kasjerki kończą pracę o danej godzinie i nie jest ich problemem, że pracodawca jest ułomnym organizatorem. końcem ich pracy jest nawet nie tyle rozliczenie co wręcz zakończenie czynności związanych z pracą. widzę tu natomiast podstawę i pewną możliwość wystąpienia przeciwko dyrektorowi, personalnie, sklepu, można mu "uszyć kosztowne buciki". ale żeby od razu publicznie się wypłakiwać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: wyraz "katarzyna" ma konotrację jednoznaczną IP: *.128.11.218.static.crowley.pl 25.02.11, 17:47 > końcem ich pracy jest nawet nie tyle rozliczenie > co wręcz zakończenie czynności związanych z pracą. No właśnie. Tyle, że ta "dana godzina", nie jest godziną przed zamknięciem sklepu. Dla klienta jest nieistotne, co ma wpisane kasjerka w umowie o pracę, czy może pracuje na czarno. O 21:59 podchodzi do kasy a tam pani powinna powiedzieć "dobry wieczór", bo tak powiedziano na szkoleniu i trzeba się do tego zastosować. W przeciwnym wypadku jutro przy tej kasie będzie siedział ktoś inny. Chyba, ze nie będzie nikogo chętnego, wtedy wzrosną wynagrodzenia. Przecież to takie proste, a tu pełno głosów o wrednych klientach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wdr gdzie ty żyjesz? IP: *.36-79-r.retail.telecomitalia.it 25.02.11, 20:04 gdyby kasjerki nie odmówiły obsługi klientów przed 22 to ich problem nigdy nie zostałby zauważony. gratuluję paniom kasjerkom odwagi w walce o to co im się należy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: gdzie ty żyjesz? IP: 83.143.143.* 25.02.11, 20:35 Żyję tu i teraz. Niech cała załoga złoży wypowiedzenie jednego dnia. Na pewno zostanie to zauważone. Atak na klienta nie jest aktem odwagi, tylko aktem chamstwa i lekceważenia. Nikt tu nie wymagał obsługi po godzinach i kłaniania się, tylko wywiązania się z obowiązków i minimum kultury. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: gdzie ty żyjesz? 25.02.11, 22:07 kasjerkom pewnie sie mocno nazbieralo z powodu niesnasek pracowych, z kierownictwem, zlym traktowaniem, przemeczeniem ja to wszystko rozumiem, ale co to obchodzi klienta? niech z kierownikami to zalatwiają, bo to naprawde nie moja wina, ze pani innej pracy nie mogla znalesc, ze ma chama kierownika, ze jest jej w tej pracy po prostu zle, ze poklocila sie z mezem i sie wyzywa to są sprawy wewnetrzne i tak powinny byc rozwiazywane- a jak chca protestowac to bardziej kulturalnie- bo wrzaski na klienta swiadczą jedynie o poziomie kasjerki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taa? Re: gdzie ty żyjesz? IP: *.acn.waw.pl 07.03.11, 13:33 weź misiu rozbieg i pierdyknij głowką w ścianę, może zrozumiesz, że w sklepie czynnym do 22.00 kasjerka ma obowiązek obsługiwać klientów do 22.00. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariusz Re: gdzie ty żyjesz? IP: 82.160.226.* 19.12.13, 03:44 a jak sklep jest czynny całą dobę to ma obsługiwać do usranej śmierci tak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zez Re: gdzie ty żyjesz? IP: 31.60.89.* 27.03.11, 10:43 Szkoda, że spokojnie nie wytłumaczyły klientom o co chodzi. Musimy się nauczyć rozumieć problemy innych bo się pozagryzamy. Odpowiedz Link Zgłoś
real_yaro Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" 25.02.11, 17:49 Sama jestem kasjerką i np. zaczynam pracę o 8 rano więc o tej godzinie mam być już po przeliczeniu kasetki i zalogowaniu na stanowisku i gotowa, mija 8 godzin i albo kierownik albo klijenci nie dadzą mi się rozliczyć żebym mogła wyjść o tej godz. 16. Więc jest 16 a ja dopiero sie rozliczam i sprzątam swoje stanowisko pracy i wychodzę o 17, tak więc rano musze przyjść co najmnej o pół godziny wcześniej, a wychodzę godzinę później i tak od 7 lat może pare razy sie trafiło ze wyszłam po 8 godzinach pracy a nikt nie płaci za te nadgodziny. Podziwiam te panie że się odważyły tak powiedzieć bo faktycznie to nie ich wina że kierownik fujara nie potrafi ustawić grafika tak żeby kasy były cały czas otwarte, to niech sam siądzie za kasą.Pozdrawiam i sądzę że najwyższy czas szanować kasjerki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adioscompanieros Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.centertel.pl 25.02.11, 18:55 Real_yaro, a wiesz co to jest doba pracownicza? Wiesz że nie powinnaś zaczynać następnego dnia pracy wcześniej niż o 9 tej i pracować do 17 a jak znowu ci się przedłuży praca to przyjść na 10 i skończyć o 18 tej? Prawda jest taka, że nie znacie państwo swoich podstawowych praw pracowniczych wynikających z kodeksu pracy albo świadomie się godzicie na takie traktowanie. Efekt jest taki,że tam gdzie kilofy i kamienie lecą w stronę wiejskiej tam się z ludźmi liczą, a tam gdzie jest grzeczność i pokora to jeszcze was oplują na koniec. Niemniej, aby coś uzyskać należy zawalczyć o swoje prawa, nie bać się zrzeszyć nie żałować paru złotych na składkę, aby miał was kto bronić. Nie pochwalam chamstwa i uważam że klient nie jest winny waszej sytuacji i bez niego nie byłoby potrzeby istnienia sklepu w którym pracujecie. Natomiast macie prawo do tego aby pracować dokładnie tyle ile macie zapisane w waszej umowie o pracę i w waszym interesie jest wypracować takie rozwiązania, które pozwolą wam to osiągnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerry Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.sky24.pl 25.02.11, 21:36 Z jednej strony rozumiem, że kasjerki które dodatkowo pracują ponad 8h, mają rację, aby się o to upominać. Z drugiej strony, jeśli będą nadal w taki sposób reagować, sklep straci klientów, a one stracą pracę. Szacunek należy się zarówno kasjer(k)om jak i klientom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kupująca Zniszczone wózki w Carrefour Reduta IP: *.warszawa.mm.pl 25.02.11, 18:22 Carrefour schodzi na psy. W Reducie maja takie wózki, które jadą gdzie chcą. Klient nie ma możliwości zapanowania nad tym złomem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: Zniszczone wózki w Carrefour Reduta IP: 83.143.143.* 25.02.11, 20:39 Carrefour ma najgorsze wózki WSZĘDZIE. Zablokowane kółka, zardzewiałe wózki, brudne zasyfione jogurtami i Bóg wie czym, nie myte, nie czyszczone z leżących w nich papierach. Wiem co piszę, bo najbliższym dla mnie hipermarketem jest własnie Carrefour a byłem nie tylko w tym jednym. Odpowiedz Link Zgłoś
duch_mariana Mam nadzieję że nie masz prawa jazdy 25.02.11, 23:09 > W Reducie maja takie wózki, które jadą gdzie chcą. Klient nie ma możliwości zapanowania > nad tym złomem. Mam nadzieję że nie masz prawa jazdy, skoro nawet nad wózkiem sklepowym nie panujesz :) No bo jak Ci samochód zacznie jechać gdzie chce to może być masakra. W Carrefourze najwyżej wózkiem paletę z czipsami wywalisz :) Odpowiedz Link Zgłoś
dobroslawa2 Wózki jak samochód czy rower trzeba serwisować 26.02.11, 07:49 @duch_mariana, jak masz samochód to musisz o niego dbać i co najmniej raz w roku serwisować. W Carreforze o wózki nie dbają, osie poziome i pionowe kółek nigdy nie są czyszczone i smarowane. Po kilku latach zarstają brudem, zaczynają się blokować, później wręcz rdzewieją i przestają się obracać. Z twojej wypowiedzi wnioskuję, że samochodu, prawa jazdy a nawet roweru nie posiadasz bo w przeciwnym wypadku takich anty technicznych bzdur byś nie wypisywał. Odpowiedz Link Zgłoś
duch_mariana Re: Wózki jak samochód czy rower trzeba serwisowa 26.02.11, 10:10 Mam dwa samochody. Jeden to ruina pod względem blacharsko - lakierniczym, ale technicznie sprawna, a drugi to ruina totalna, którą dostałem za darmo, bo facet chciał się pozbyć i tą ruiną jeżdżę, bo ma przegląd podbity do połowy grudnia i OC opłacone. Potem zezłomuję. I wyobraź sobie, że pomimo fatalnego stanu technicznego ten samochód jedzie mi tam, gdzie ja chcę. I wózki sklepowe też jadą tam gdzie ja chcę. Trzeba tylko umieć prowadzić i jedno i drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.home.aster.pl 25.02.11, 18:25 Sklepy duże powinny być otwarte Max do 20, kasjerka nie kończy pracy np. o 20 tylko zanim wyjdzie to pewnie o 21 lub później a rano na 8 tzeba być zpowrotem. Biurwy pracójąc np do 16 już 15.50 są w drodze powrotnej do domu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.home.aster.pl 25.02.11, 20:22 czyli banki, apteki, szkoly jezykowe, przychodnie lekarskie, gabinety stomatologiczne, restauracje, lecznice wterynaryjne, sklepy z ubraniami, i milion punktów, w których jest kasa fiskalna i kasa do rozliczenia powinny byc czynne do 20, na to wychodzi, tak? tylko co ma zrobic taka pani dajmy nato kasjerka, ktora musi po pracy skoczyc do apteki niedaleko pracy i kupic lek, bo rozklada ja przeziebienie?? albo taka pani aptekarka, ktora chcialaby na sniadanie dzieciom zrobic kanapki z w miare swiezych bulek? sorki, srednio mi sie podoba twoj pomysl. punkty uslugowe wydluzyly czas dzialania poniewaz okazalo sie, ze wzroslo zapotrzebowanie i klienci przychodza nawet o godzinie 19/20/21/22. proste. Odpowiedz Link Zgłoś
duch_mariana Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" 26.02.11, 09:58 > punkty uslugowe wydluzyly czas dzialania poniewaz okazalo sie, ze wzroslo zapot > rzebowanie i klienci przychodza nawet o godzinie 19/20/21/22. proste. To niech klienci nauczą się przychodzić w cywilizowanych godzinach, albo punkty usługowe niech działają nawet i całodobowo, pozatrudniają dodatkowy personel i wprowadzą marżę nocną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.home.aster.pl 26.02.11, 13:37 duch_mariana na prezydenta [utopii]! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cvv Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.dynamic.chello.pl 03.03.11, 20:35 Apteka to inna sprawa. Oni maja obowiazek robienia dyzurow etc. Zreszta sa specjalne przepisy okreslajace dosc dokladnie wymagania od pracownikow. To troche inna branza. Choc sam wolalbym zamiast kasjerek samoobslugowe kasy (sa juz w Polsce, nie piszac chocby o Londynie) to jednak czas pracy powinien byc dla nich od do. Skoro podpisali umowe godzinowa to pracodawca to powinien zorganizowac tak, aby praca byla w danych godzinach wykonana. Ewentualnie zmienic i zaczac placic na akord... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.home.aster.pl 27.03.11, 10:14 Apteka to nie inna sprawa. Tak samo jak szkoła, bank, szewc, piekarnia, infolinia, przychodnia, kosmetyczka, fryzjer i milion innych punktow uslugowych. Korzystamy z nich po pracy, bo wtedy mamy czas. Jesli ktos po pracy jezdzi do innej pracy lub do szkoly i moze zrobic zakupy lub pojsc do fryzjera czy do lekarza o 21, to wybiera taki punkt uslugowy, w ktorym jest to mozliwe. I z tego powodu tez autorka artykulu postanowila zrobic zakupy w carrefour w zlotych tarasach. Kasjerki nie moga decydowac o tym, do ktorej godziny sklep jest czynny. Podejmujac prace wiedzialy, na jakich warunkach beda zatrudnione. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: budda Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.subscribers.sferia.net 06.03.11, 02:32 jesli chodzi o swieze bulki to trzeba kupic rano a nie o 22 ponadto sa sklepy nocne:":)a pani to niby gdzie pracuje?:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.home.aster.pl 27.03.11, 10:19 Jestes nastepnym kandydatem na prezydenta Utopii! ;) Rano kupic bulki mozna, jesli chodzi sie do pracy na np. 9:00, idealnie byloby nie miec dzieci, ktorym trzeba zrobic kanapki do szkoly ewentualnie sobie nie przygotowywac kanapek. Ale problem pojawia się, gdy do pracy masz na 8, wychodzisz z domu o 7, bo dojazd trwa godzinę. A piekarnia czynna od 7:30. Naprawdę, nie da się znaleźć jednego rozwiązania na wszystkie problemy. Kto tak myśli jest naiwniakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: 83.143.143.* 25.02.11, 20:41 Zostań biurwą, będziesz szczęśliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adioscompanieros Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.centertel.pl 25.02.11, 18:33 Może problem tkwi gdzie indziej. Cięcia kosztów w dobie kryzysu oraz chęć obniżenia cen doprowadziły do redukcji personelu sklepów do niezbędnego minimum powiedzmy dwie zmiany zamiast trzech, brak tzw miedzyzmiany w rezultacie te osiem godzin to stricte obsługa klienta, brak czasu na rozliczenie. Naciski idą z góry na kasjerki naciska kierownictwo, na kierownictwo jacyś regionalni na regionalnych....itp itd...Nikt nie poruszył tu problemu nadgodzin w oparciu o polskie prawo pracy które zezwala na przepracowanie określonej ich liczby w ciągu roku kalendarzowego. Wykazanie nadgodzin może skutkować tym, że po prostu w pewnym momencie trzeba by było takiego pracownika zurlopować lub zwolnić z pracy i poszukać nowego na jego miejsce. Poza tym uważam,że każdemu pracującemu należy się szacunek, niezależnie czy myje toalety, pracuje na kasie czy też rozwiązuje problemy astralne na przykład. Nigdy nie wiadomo czy w życiu rola się nie odwróci i czy nie będziemy zmuszeni podjąć pracę na kasie właśnie. Poza tym szanowni klienci nie przesadzajmy z tą kolejką chętnych do pracy w marketach przerzucaniu w ciągu roku ton żywności i nie tylko za najniższą krajową. Właśnie tacy ludzie, którzy sami by tej pracy nie podjęli najczęściej narzekają na jakość obsługi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daro Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.home.aster.pl 25.02.11, 19:20 a dlaczego nie skorzystałaś z kas samoobsługowych???....o wiele szybciej niż w kasach normalnych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.home.aster.pl 25.02.11, 21:25 a nie uwazasz ze panie kasjerki [korona z glowy nie spadlaby im-gwarantuję] zamiast rozstawiac klientow po katach powinny powiedziec "prosze panstwa, musimy rozliczyc kasy, z trzech kas jeszcze przez 5 minut bedzie czynna tylko kasa numer 1, zapraszamy wiec do skorzystania z kas samoobslugowych"? klienci stali w kolejce, bo sklep byl czynny [w dodatku jeszcze przez 25 minut, a nie 3], sama na ich miejscu nie widzialabym wielkiej potrzeby podejscia do kas samoobslugowych, skoro kolejka sklada sie z kilku osob, do zamkniecie 25 minut. problem w tym jak panie kasjerki sie zachowaly, jak rozladowaly frustracje na zrodle ich zarobkow niestety. mozna bylo rozegrac to inaczej. i tu wlasnie wracamy do puntu wyjscia: moze nie kazdy ma predyspozycje do pracy w obsludze klienta. Odpowiedz Link Zgłoś
duch_mariana Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" 26.02.11, 10:05 > a dlaczego nie skorzystałaś z kas samoobsługowych???....o wiele szybciej niż w > kasach normalnych... Nie skorzystała, bo to wymaga pewnych umiejętności, a ona umie tylko płacić i wymagać :) Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" 26.02.11, 20:22 Gość portalu: daro napisał(a): > a dlaczego nie skorzystałaś z kas samoobsługowych??? Bo nie miała takiego życzenia. Jej prawo i nic komu do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mąż kasjerki Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: 62.233.151.* 25.02.11, 19:25 Szkoda że kobieta która napisała ten tekst tak źle traktuje inne kobiety tylko dlatego że te są kasjerkami i o których wie że są wyzyskiwane heh kobieca solidarność... Odpowiedz Link Zgłoś
marinellla Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" 25.02.11, 19:30 nie rozumiem problemu, przecież to nie kasjerka układa grafik, pretensje uzasadnione ale do szefostwa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.home.aster.pl 25.02.11, 19:41 ale jakie "zle traktuje inne kobiety"? czlowieku - pani i kilka innych osob chcialo zrobic zakupy w sklepie czynnym do 22, a kasjerki wprowadzily wlasne zasady i zamknely sklep o 21:30. zaden zarzad na cos takiego nie pozwoli, bo kasjerki sa pracownikami szeregowymi,nie decyzyjnymi. to ze jestes mezem kasjerki nie oznacza, ze mozesz miec klapki na oczach. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" 26.02.11, 20:21 Gość portalu: mąż kasjerki napisał(a): > Szkoda że kobieta która napisała ten tekst tak źle traktuje inne kobiety tylko > dlatego że te są kasjerkami i o których wie że są wyzyskiwane heh kobieca solid > arność... Taki z niego mąż, jak ze mnie baletnica. A to, że kasjerka jest kobietą, nic do sprawy nie wnosi. Równie jak to, że jest kobietą klientka. (najwyżej byłoby okolicznością obciążającą, gdyby kasjer był chamski wobec klientki). Klient jest klient, a pracownik jest pracownik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Apollo Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.home.aster.pl 25.02.11, 20:38 Ludzie, czy ktokolwiek slyszal o wolnym rynku? Kasjerka moze krzyczec na klienta, szef moze ja za to wylac z pracy, a klient moze kupowac w innym sklepie. Zapewniam ze to ostatnie zaboli pana Carrefoura najbardziej, wiec on albo poprawi usluge klientow, albo jego sklep padnie. Powyzsza logika dziala i przeciwnym kerunku. Jesli klient bedzie nadal wydawal pieniadze w tym sklepie, kierownik nie ma podstaw do rektyfikacji zachowania kasjerki, ktora w rezultacie bedzie nadal niemila dla klientow. W sklepach w USA niemila obsluga nie istnieje, poniewaz obrazony klient juz nie wroci do takiego sklepu, a to jest powazna strata finansowa dla firmy. Dlatego kierownicy sklepow klada wielki nacisk na obsluge. Z tego powodu "klient zawsze ma racje", nawet jesli jej nie ma. Mam nadzieje ze w koncu wyjdziemy z fazy "Misiowej kasjerki jedzacej truskawki". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.home.aster.pl 26.02.11, 13:44 obrazony klient raz ze nie wroci do sklepu, dwa: prawdopodobnie naopowiada rodzinie i znajomym jak jets tam beznadziejnie i chamsko i oni tez zaczna unikac tego miejsca, trzy: napisze w internecie w kilku miejscach o tym, co go spotkalo i dzieki temu nawet osoby z nim niezwiazane dowiedza sie o beznadziejnym sklepie, w ktorym zle traktuja klientow. ktos odpisze, ze przeciez naprzeciwko tego sklepu jest sklep innej sieci, w ktorym ceny sa identyczne, obsluga mila itp - po co wiec tracic nerwy, zmiencie sklep. i lawina rusza. sklep traci klientow. a wszystko przez burkliwa obsluge.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Odd Kim będzie jak dorośnie? IP: *.centertel.pl 25.02.11, 20:39 Etatowym donosicielem? Ze składni i sposobu wysławiania się wynika co wynika, a z zawartości merytorycznej to, że na pewno jest niedouczona w sprawach chociażby prawa pracy, zakresów obowiązków i tym podobnych. Każda praca jest planowana, jeśli praca polega na kasowaniu i rozliczeniu się to należy w ramach etatu odpowiednio ten czas sobie dopasować, a już na pewno mieć gdzieś czyjeś fochy. Jeśli komuś się to nie podoba uznać należy, że kwestionuje zasadność istnienia dziedziny prawa zajmującej się pracą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: Kim będzie jak dorośnie? IP: 83.143.143.* 25.02.11, 20:45 Kim będzie? Już jest świadomym konsumentem. To nie jest rozprawa w sądzie pracy tylko zakupy. Jeśli coś jest nie tak, to niech kasjerka procesuje się z pracodawcą, klienta to nie obchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: & Re: Kim będzie jak dorośnie? IP: *.szczecin.mm.pl 25.02.11, 21:19 a klientowi jeśli nie odpowiada to niech zmieni sklep Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: Kim będzie jak dorośnie? IP: 83.143.143.* 25.02.11, 21:27 Czyli "Tych klientów nie obsługujemy", tak? Zdjęcie i do gabloty w sklepie? Wracamy do czasów Barei? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Kim będzie jak dorośnie? IP: *.home.aster.pl 25.02.11, 21:29 tak tak, "sklep" na pewno by tego nie chcial - zapewniam Cie :D Odpowiedz Link Zgłoś
duch_mariana Re: Kim będzie jak dorośnie? 26.02.11, 14:27 > Kim będzie? Już jest świadomym konsumentem. Na razie to ona jest roszczeniową królewną, która nie wie kiedy się po zakupy chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Kim będzie jak dorośnie? IP: *.home.aster.pl 26.02.11, 18:55 duch_mariana zejdz na ziemie ;P myslisz ze tylko kasjerki pracuja do 21 czy 22?? jesli tak myslisz, jestes naiwniakiem. jest masa ludzi, ktorzy pracuja na druga zmiane lub po pracy jada do szkoly wieczorowej, czy na jakies kursy i dopiero okolo 21 sa w stanie zrobic jakies zakupy. gdyby nikt nie przychodzil do sklepow po godzinie 20, bylyby one zamkniete. skoro zarzad postanowil inaczej, znaczy to,ze oplaca sie im zamykanie sklepow o 22. Odpowiedz Link Zgłoś
dorciamag Re: Kim będzie jak dorośnie? 02.03.11, 21:15 Sklepy są otwarte od godziny 9.00! Powiedz mi ilu ludzi pracujących lub uczących się do tej 21.00-22.00 zaczyna pracę z samego rana? A ilu z nich robi zakupy w tym samym sklepie? Sklep jest czynny 13 godzin. A Ty mi chcesz wmówić że ci wszyscy ludzie nie mogą wcześniej zrobić zakupów? Zacznij się leczyć! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Kim będzie jak dorośnie? IP: *.home.aster.pl 27.03.11, 10:30 Hmm, wszyscy pracownicy mojej firmy zaczynaja prace o 8 [wiec wychodza z domu o 7, a Ci, ktorzy maja dzieci nawet wczesniej], pracuja do 16. Okolo 70% [w tym ja] po pracy bierze udzial w szkoleniach, niektorzy kilka razy w tygodniu jadą do drugiej pracy. Czyli o 16 wsiadamy w jakis srodek komunikacji i np. o 16:30 czy 17:00 zaczynamy. O 20-21 konczymy. I wez pod uwagę, ze sklepy czynne do 21-22 nie są na kazdym rogu, tylko trzeba do nich dojechac. Doliczamy wiec 20-30-40 minut. Dorciamg, gdzie jest napisane, ze wszyscy ludzie musza robic zakupy o 21?? Albo cos z czytaniem ze zrozumieniem u Ciebie nie tak albo ze stabilnoscia emocjonalna [na to drugie sa leki]. Jezeli z mojej firmy min.70% osob wychodz z domu o 7, wraca o 9, z mojej szkoly 100%, to na co wskazuja te statystyki? Wyjasnie Ci, skoro twierdzisz, ze cos Ci usiluje wmowic [a przysiegam: nie znam Cie i naprawde nie do Ciebie kierowane byly wczesniejsze posty]: jest grupa ludzi, ktora jest targetem punktow czynnych do 21-22. Ta grupa jest spora. I przynosza spory zysk. To wlasnie jest przyczyna ustalania takich a nie innych godzin dzialania tych punktow. Odpowiedz Link Zgłoś
maximus_taurus Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" 25.02.11, 20:47 Może uporządkujemy pewne fakty. Co to znaczy, że sklep jest czynny do 22.00? Ogólnie do tej godziny powinny być otwarte drzwi, można wchodzić i robić zakupy, więc powinien być czas na dokonanie zakupów i bezstresowe wyjście ze sklepu. Kasjerki powinny być w kasach do końca, aż sklep opuszczą wszyscy klienci, a tak nie jest, notabene nie wiem dlaczego? Na jakich zasadach ustalony jest czas pracy kasjerek? Nagminnie z tego typu sytuacjami spotykam się w Tesco. Kasy są zamykane nie informując klientów, stoję 20 min, bo jest tylko 5 kas czynnych, a pani kasjerka informuje, że zamyka. I co mam stać w nowej kolejce 30min? To jest patologia, nie spotkałem się z tym w Realu i Auchan. Praca na kasie jest ciężka, ale moja praca również i nie jest dla mnie przyjemnością spędzać w sklepie 2 godziny, szczególnie w piątkowy wieczór. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Orion Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 20:57 Pracowałem kiedyś w hipermarkecie i powiem szczerze że wolałbym już kopać rowy w Afganistanie przy 30 stopniach. Nie macie ludzie zielonego pojęcia jaki tam jest wyzysk i nie piszcie :"trzeba było się uczyć" o tych ludziach bo każdy ma prawo do uczciwego wynagrodzenia za swoją pracę. Na kasie powinno być 2.500 zł i to netto. Idea kapitalizmu jest wypaczona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: 83.143.143.* 25.02.11, 21:19 Co to znaczy "powinno być 2500"? Skoro jest o połowę mniej to o czymś to świadczy, prawda? O tym, że ta praca nie wymaga kwalifikacji. Ale niestety wymaga kultury. Poza tym moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak uczciwe wynagrodzenie - jest tylko takie, na jakie zgadzają się obydwie strony. A że to nie jest praca dla ludzi, to w 100% się zgadzam i współczuję kasjerkom. Mimo to wymagam respektowania moich praw jako klienta. To dwie niezależne rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
shroeder1970 Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" 25.02.11, 20:58 Czyli "współczucie kończy się tam, gdzie zaczyna się mój interes" Katarzyno jesteś obrzydliwą egoistką. Rób zakupy wcześniej. Kasjerka też ma rodzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klient Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.szczecin.mm.pl 25.02.11, 20:59 Śmiem wątpić w fakt, że o 21:35 nikt nie chciał autorki listu skasować. Prawda jest taka, że sporo ludzi wchodzi na zakupy 5 minut przed zamknięciem Hipermarketu, szwęda się po nim i sporo minut po zamknięciu sklepu i kilku komunikatach z informacją, że sklep jest już zamknięty łaskawie wolnym krokiem kieruje się w stronę kas żaby dołączyć do wielu im podobnych. Oczywiście są niesamowicie zniesmaczeni, że nie są obsługiwani przez kasjerki z uśmiechem na twarzy. Dzięki takim "wspaniałym" klientom cała rzesza pracowników kończy pracę z godzinnym opóźnieniem, więc dlaczego mają się wysilać i udawać, ze wszystko jest OK. Zdecydowanie popieram podejście opisanych pracownic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dex_pl Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: 178.73.49.* 25.02.11, 21:01 Będąc w Indiach poszedłem z żoną na wieczorne zakupy do pobliskich delikatesów/marketu. Czynne do 21:30 - o 21:25 byliśmy pod sklepem. Zastanawialiśmy się czy wchodzić, gdyż nikt po sklepie już nie chodził, światła były wygaszone, jedynie przy kasie stały 2-3 osoby. Tak więc zrezygnowaliśmy i odeszliśmy dalej. Co się okazało? Ze sklepu wyszła jedna z osób obsługujących, zapytała się czy chcemy jeszcze zakupy zrobić - gdy powiedzieliśmy że tak, chcieliśmy coś szybko kupić - zapaliła dla nas światło, następnie obsłużyła nas (tzn nabiła na kasę i przyjęła gotówke), na koniec jeszcze trochę porozmawialiśmy - i nikt z tego nie robił problemu. Zakupy zajęły nam max 2 minuty - weszliśmy tylko po trochę słodyczy, wydaliśmy tak z 20$. Widocznie im się opłacało potraktować klienta z uśmiechem :) Zresztą, w Indiach klienta zawsze traktuje się jak najlepiej - kto pił herbatę/wodę w trakcie zakupów ubrań w Polsce? Tam kilka razy spotkałem się z takim pytaniem, doradzanie (choć przypomina to też trochę wciskanie towaru ...) jednemu klientowi przez 10-15 minut - to samo. Osobisty przewodnik po sklepie, który pełni rolę tłumacza/przewodnika - tylko w Indiach (sklep 6-7pięter, tylko ubrania/buty). W PL ludzie nie doceniają tego co mają - nie pasuje to zawsze można znaleźć lepszą pracę. A kwestia zarobków? Prawo podaży i popytu działa i tutaj - skoro ludzie chcą pracować za 900netto - to tyle płaci sklep - dobrym przykładem jest Biedronka - chcą mieć ludzi to płacą trochę wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: 83.143.143.* 25.02.11, 21:32 No, ale Hindusi są mistrzami świata w handlu. W Anglii słyszałem taki dowcip: "Dlaczego Hindusi nigdy nie będą dobrzy w piłce nożnej? Bo kiedy sędzia daje im róg, to zakładaja na nim sklep". Po polsku to jest toporne, po angielsku brzmi lepiej jako gra słów: corner - rzut rożny, shop on the corner. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" 25.02.11, 22:15 wystarczy tylko podczepić się do pańskiej klamki ijuż świat jest ślicznie podzielony - na "nas", lepszych, mających prawa i tamtych. tak napradę gie nas obchodzi los tamtych. może szkoda że po I wojnie światowej Polska odzyskała niepodległość czy coś tam? Odpowiedz Link Zgłoś
grenides Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" 25.02.11, 22:36 nie czytając 187 wiadomości: przecież tam są też kasy automatyczne (samoobsługowe) - chyba 4 czy 5. Tak więc Pani Katarzyna niepotrzebnie podnosi głos. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Bunt kasjerek? "Ja już skończyłam pracę!" IP: *.home.aster.pl 26.02.11, 18:58 ale jesli kolejka sklada sie z kilku osob, do zamkniecia sklepu 25 minut, 3 kasy sa czynne to po co isc do samoobslugowej? jesli panie chcialby zakonczyc obsluge powinny powiadomic klientow o tym i zaprosic do samoobslugowej. bo to wcale nie jest logiczne wbrew pozorom. Odpowiedz Link Zgłoś