Gość: aqqaqq
IP: *.gazeta.pl
28.04.04, 11:00
Jak widać ostatni wypadek na Wisłostradzie nic kierownictwa warszawskiej
drogówki nie nauczył i nadal wysyłają policjantów w miejsca, w których
radarowcy powodują tylko zagrożenie dla siebie i kierowców. Tym razem
Policjanci (radiowóz U297) schowani za krzakiem stali na zakręcie
Płochocińskiej. Oczywiście każdy na ich widok wciska hamulec, a czym się to
może skończyć widać było kilka dni temu. Ile osób muszą jeszcze zabić
policjanci z radarem (Wisłostrada, w zeszłym roku Łomianki), aby zaczęto
wyciągać konsekwencje karne i służbowe wobec ich przełożonych.
PS. Płochocińska w tym miejscu jest dwupasmówką wiodącą przez pola i
oznakowanie jej 60km/h jest takim samym kuriozum jak 70km/h na trasie
Siekierkowskiej.