psy

15.03.11, 12:15
Witam,

co sądzicie (jeżeli ktoś tu jeszcze bywa) o zorganizowaniu jakieś akcji uświadamiającej dla właścicieli psów bo:

1. Jeszce nie skończył się remont elewacji budynków a już prawie wszystkie odnowione narożniki są obsrane i zaszczane, przez czworonożnych milusińskich.
2. Zasrane ulice, trawniki itp. Ja już nie wiem czy to osiedle jest dla ludzi czy dla psów. Idę o zakład, że gdybym chciał zrobić kupę na chodniku to od razu podpadłbym pod kilka paragrafów. Właściciel psa może za pomocą dupy swojego pupilka może srać do woli.

Pozdrawiam
    • zhatan Re: psy 28.03.11, 11:26
      akcje uświadamiające są prowadzone w Warszaiwe (chociażby mnóstwo bilboardów).

      ps. patrząc na ton tej wypowiedzi nie dziwi mnie co Cię spotkało w spółdzielni:
      forum.gazeta.pl/forum/w,33720,123028025,123028025,Kontakt_ze_spoldzielnia.html
      ja problemów nie miewam
      • 2-kati Re: psy 28.03.11, 16:26
        Nie wiem jakie sprawy załatwiasz, u mnie to wygląda tak:
        jeżeli chodzi o dostarczenie jakiś danych (stan liczników itp.) to też nie ma problemów, natomiast jeżeli spółdzielnia ma wykazać jakąś aktywność w związku z moją sprawą to już niestety ciężko. Nie potyczkuję się słownie (może powinnam nawrzeszczeć na kogoś to by się udało), próbuje załatwić wszystko na spokojnie ale niestety zawsze są "obiecanki cacanki" :(. To co mi się wydawało, że się udało - nawet po potwierdzeniu pisemnym ze strony spółdzielni - jednak nie zostało przez nią spełnione (już mija 7 miesiąc jak obiecali). Ogólnie uprawiają "spychologię".
      • kazik.ucho Re: psy 24.06.11, 15:03
        Witam,

        Być może to zależy od oczekiwań. Spółdzielnia zainwestowała ogrom pieniędzy (które będziemy długo spłacać bo to jest z kredytu), efekt tej pracy jest niszczony przez niektórych mieszkańców jeszcze przed zakończeniem inwestycji.

        Co do Twojego "ps'a" to nie komentuje tej niskiej jakości insynuacji, jeżeli czujesz się z tym lepiej to polecam się na przyszłość. A jeżeli należysz do grona osób dewastujących nasze osiedle (co by tłumaczyło, zawartość Twojego wpisu) to chyba i tak nie jestem w stanie wzbudzić w Tobie refleksji odnośnie własnego zachowania.

        Pozdrawiam,

Pełna wersja