Gość: bywalczyni Re: "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.11, 13:37 a mnie krępuje starość i niedołężność - czy w związku z tym nie powinniśmy ograniczyć prawa przebywania w miejscach publicznym starcom i kalekom? Nie, nie jestem zwolenniczką epatowania macierzyństwem ale raczej teorii "żyj i daj żyć innym". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nika "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.11, 13:38 Mamuskom sie wydaje, ze sa swietymi krowami i wszystko im ujdzie. Ale trudno od prowincjuszy wymagac kultury osobistej, taktu i pojecia estetyki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" IP: *.bphleasing.pl 06.04.11, 13:39 No cóż, takich czasów doczekaliśmy... nikogo nie krępują reklamy podpasek, pieluchomajtek, preparatów na szybką erekcję czy tez innych podobnych. Mało tego, nie drażni nikogo wszechobecna reklama bielizny i golizny. Za to sprawa tak czysto fizjologiczna, jak karmienie małego dziecka narobiła takiego szumu. Czy szanowni Państwo opowiadający się za zakazem, opowiedzą się też za zakazem jedzenia czy picia na ulicy przez dorosłych? Hipokryci: Dziecko to dziecko-nie zje hamburgera i nie napije się coli w drodze między kolejnym szczepieniem a kontrolą bioderek (szczególnie w państwowej służbie zdrowia). Nikt nie potępił pseudo modelki biegającej wokół Złotych Tarasów z gołym tyłkiem- goły tyłek jest lepszy niż pół-goła pierś? Pierś, która raczej w tym wypadku jest daleko od obiektu pożądania seksualnego. Tacy chcemy być światowi, ekologiczni, pro-zdrowotni, dżogingujemy, fitnesujemy, kupujemy w sklepach ze zdrową żywnością. No więc chyba nikt nie zaprzeczy, że najlepsze, co może być dla dziecka- to właśnie pokarm matki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" IP: 198.36.86.* 06.04.11, 13:48 ale tu nie chodzi o to, by matki nie wychodziły z domu, ale podczas karmienia piersią znalazły ustronne miejsce np. pokój dla matki z dzieckiem (jest ich dużo), w toaletach są specjalne stoliki itp. czy trzeba od razu robić to w zatłoczonym autobusie??? nawet jak nie ma miejsca do tego celu wyznaczonego, można po prostu odejść troszkę na ubocze. chodzi także o to by dziecko nie krzyczało na cały głos w restauracji czy kinie - jeśli dziecko nie umie się zachować trzeba je tego nauczyć. dlaczego ja nie mogę np. zjeść spokojnie obiadu w restauracji bo przy stoliku obok krzyczy dziecko? obecność dziecka nikomu nie przeszkadza, a jedynie to, że matki nie zwracają uwagi na zachowanie swych pociech. Chodzi po prostu o kulturę - zwracanie przez matki uwagi na to co robi jej dziecko! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" IP: *.bphleasing.pl 06.04.11, 14:03 Z tym się zgodzę - chodzi o kulturę, uwierz mi jednak, że nie w każdej sytuacji znajdziesz to 'ustronne miejsce'. Inną sprawą jest brak wychowania, trudno jednak wymagać, żeby dziecko roczne przestało krzyczeć po wypowiedzeniu magicznego słowa 'uspokój się'. Każdy jednak musi się nauczyć przebywania zarówno w muzeum, restauracji czy tez innych miejscach. Trudno to zrobić trenując w domu. Z dziećmi trzeba wychodzić wszędzie -wtedy będą miały szansę na naukę zachowań! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleeee Re: "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" IP: *.jmdi.pl 06.04.11, 15:35 sam/a jedz sobie w kiblu Odpowiedz Link Zgłoś
agata0 Re: "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" 11.04.11, 20:04 > pokój dla matki z dzieckiem (jest ich dużo), No, akurat w CSW, od którego się zaczęła awantura, nie było... > w toaletach są specjalne stoliki O, kurde :( Dziękuję, przysiądę na ławce na zewnątrz. > Chodzi po prostu o kulturę - zwracanie przez matki uwagi na to co robi jej dzie > cko! Nie to jest tematem wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Focus "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.11, 13:44 No tak, niedługo nawet oddawanie publicznie kału będzie czymś normalnym, przecież nie można ograniczać fizjologii. Ludzie zastanówcie się trochę nad swoimi zachowaniami w miejscach publicznych - dotyczy to wszystkich nas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" IP: *.bphleasing.pl 06.04.11, 13:47 No cóż-szczanie w bramach przez facetów nie wywołuje takich burz! Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" 06.04.11, 13:47 Gość portalu: Focus napisał(a): > No tak, niedługo nawet oddawanie publicznie kału będzie czymś normalnym, przeci > eż nie można ograniczać fizjologii. Ale jednak postaraj trzymać się tematu wątku. > Ludzie zastanówcie się trochę nad swoimi zachowaniami w miejscach publicznych - > dotyczy to wszystkich nas. Karmienie piersią w miejscach publicznych jest problemem głównie na anonimowych forach :D Odpowiedz Link Zgłoś
siiny żałosny brak wyobraźni i tolerancji 06.04.11, 13:46 mam wrażenie, że na niektóre wystawy obowiązują ograniczenia wieku i wtedy można zabronić wstępu osobom poniżej takiego ograniczenia... może wystarczyło wprowadzić ograniczenie 'od 6 lat' i bam, problem z głowy, a skoro wystawa jest bez-ograniczeń, to z 'dobrodziejstwem inwentarza' przydałoby się pewnie zadbać o warunki, w których rzeczywiście wszyscy będą mogli wejść na taką wystawę, również ci, co mają np. tydzień... rozwiązywanie problemów przez 'zakaz wstępu' to, dla mnie przynajmniej, jeden z efektów czegoś co można chyba najlepiej określić jak brak wolnego rynku, CSW czerpie gro przychodów, jak sądzę, z dotacji, nie z biletów, może najlepiej by im było, gdyby wogle zakazali wstępu komukolwiek... pamiętam z wizyty w londyńskim Westminster Abbey, jak bardzo z żoną przejmowaliśmy się naszym płaczącym w niebogłosy rocznym synem, do czasu, kiedy podszedł jeden ze strażników i z uśmiechem wyjaśnił, żeby się tym nie przejmować oraz wskazał, gdzie są pokoje do opieki nad maluchami podobnie było w British Museum, do którego można wejść za darmo, i gdzie również są odpowiednie pomieszczenia, w których można doprowadzić malucha do stanu znośnego dla otoczenia i umożliwiającego rodzicom obejrzenie wystaw... dlaczego w CSW nie ma pomieszczenia do opieki nad maluchem? z umywalką, przewijakiem, fotelem do nakarmienia dziecka, urządzeniem do podgrzania pokarmu? myślę, że problemem nie jest sfinansowanie takiego pomieszczenia (pewnie chętnie by to sfinansował np. jeden z producentów pieluszek czy jedzenia dla maluchów) ale prymitywne myślenie, że zakaz najlepiej rozwiąże ten problem - problem widoku matki, która karmi swoje dziecko w wielu kościołach na obrazach jest Maryja karmiąca piersią Jezusa, no to chyba nie jest to widok jakiś straszny, którego nie można przeżyć ani zrozumieć a może GW, po wspaniałej niegdyś akcji 'rodzić po ludzku' zadbałaby o ciąg dalszy pod hasłem 'karm po ludzku' w ramach której wyróżniałaby instytucje, w których zadbano o to, żeby można się było tymi, urodzonymi 'po ludzku' dziećmi 'po ludzku' zająć, może nie może tego zrobić, bo firmy produkujące mleko zastępcze i podobne papki przestałyby się reklamować? za mleko z piersi nikt nie płaci... ostatnio korzystałem z pomieszczeń dla rodziców małych dzieci w Sadyba Best Mall i luz, umywalka, przewijak, podgrzewacz, nawet szafka z pieluszkami :) krwiożerczy kapitalizm zmusił do zadbania o rodziców z dziećmi, bo przynoszą do sklepu najwidocznie więcej, niż kosztuje zrzuta działających tam sklepów na utrzymanie jednego pomieszczenia rozwiązującego większość opisanych w artykule problemów... a w CSW? najwidoczniej nie... Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" 06.04.11, 13:52 Spożywanie posiłków w środkach komunikacji miejskiej jest zabronione. Regulamin przewozu osób i bagażu środkami lokalnego transportu zbiorowego w m.st. Warszawie, Rozdział II, par. 13, pkt. 1.1.7 "W pojazdach lokalnego transportu zbiorowego, na stacjach metra oraz na przystankach pasażerom zabrania się spożywania napojów i artykułów żywnościowych, jeżeli może to spowodować zabrudzenie pozostałych pasażerów, zanieczyszczenie pojazdu, stacji metra lub przystanku" Kwestia rozwiązana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" IP: *.aster.pl 06.04.11, 13:57 amen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" IP: *.bphleasing.pl 06.04.11, 14:05 "jeżeli może to spowodować zabrudzenie pozostałych pasażerów, zanieczyszczenie pojazdu, stacji metra lub przystanku" - karmienie dziecka piersią jest czystą sprawą- zabrudzić się może co najwyżej matka Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" 06.04.11, 15:49 Nie masz na to 100% gwarancji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macek Re: "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.11, 18:59 Równie dobrze może Cię ktoś osmarkać czy okaszleć na zielono. Zabronione jest po prostu upaprywanie innych pasażerów w dowolny sposób, czy to jedzeniem, czy farbą, czy cieknącą z zakupów kiszonką. Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" 06.04.11, 19:21 Tak, ale to właśnie spożywanie posiłków jest wyraźnie wymienione. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" 06.04.11, 20:14 ignatz napisał: > Tak, ale to właśnie spożywanie posiłków jest wyraźnie wymienione. Jedno zdanie a taki problem :D Spożywanie posiłków NIE JEST ZABRONIONE w ogóle a JEDYNIE wtedy kiedy "może to spowodować zabrudzenie pozostałych pasażerów, zanieczyszczenie pojazdu, stacji metra lub przystanku". I to jest dość oczywiste. Odniesienie tego do matki karmiącej dziecko piersią jest mało rozumne :) Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" 06.04.11, 23:57 "może spowodować" a nie "spowoduje" - nie możesz wykluczyć że na 100% nie spowoduje. Odniesienie tego do karmiącej matki jest logiczne i słuszne. A niech się dzieciakowi uleje. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" 07.04.11, 05:10 ignatz napisał: > "może spowodować" a nie "spowoduje" - nie możesz wykluczyć że na 100% nie spowo > duje. Odniesienie tego do karmiącej matki jest logiczne i słuszne. A niech się > dzieciakowi uleje. Cóż - skoro lubisz bić pianę na temat dość prostego i oczywistego zdania. Mało rzeczy można wykluczyć na 100 procent włącznie z obrzyganiem kogokolwiek przez kogokolwiek. Po prostu - regulamin NIE ZAKAZUJE karmienia piersią. Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" 07.04.11, 09:03 Rozumiem. Jesteś bardziej papieska od papieża, bywa. Wg Ciebie bycie karmionym piersią to nie jest spożywanie posiłku, tylko np. misterium. Jak chcesz. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" 07.04.11, 09:22 ignatz napisał: > Rozumiem. Chyba jednak nie bardzo, czego dowodzi uwaga o "misterium". > Jesteś bardziej papieska od papieża, bywa. Wg Ciebie bycie karmionym > piersią to nie jest spożywanie posiłku, tylko np. misterium. Nie jest to spożywanie posiłku w rozumieniu potocznym. Bardziej bym to porównał (pod względem zagrożenia wobec osób postronnych) do karmienia butelką. Zapachów, co ważne, nie wydziela. Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" 07.04.11, 12:16 Zdefiniuj "potoczne rozumienie spożywania posiłku" Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" 07.04.11, 12:52 ignatz napisał: > Zdefiniuj "potoczne rozumienie spożywania posiłku" I co jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Sam chętnie bym possał, może i publicznie IP: 80.120.169.* 06.04.11, 13:54 Ale mnie karmili butelką, niedwracalne zmiany osobowości... Odpowiedz Link Zgłoś
abszperwentyl jak byl maly to bal sie wlasnego siusiaka i tak mu 06.04.11, 13:54 jak byl maly to bal sie wlasnego siusiaka i tak mu zostalo do dzis Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JANEK ja tam lubię sie na cycki popatrzeć IP: *.ip.netia.com.pl 06.04.11, 13:56 zawsze jakaś atrakcja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" IP: *.centertel.pl 06.04.11, 14:17 Gdzie wy widzicie te kobiety, ja nie widziałam od dawna żadnej matki karmiącej piersią w miejscu publicznym. A co do dzieci w knajpach czy innych takich to zawsze można poprosić kelnerkę (kelnera) aby zwrócił uwagę rodzicom a jak nie to poszukać menagera i poprosić o inne miejsce lub grzecznie przeprosić i opuścić lokal z uwagi na brak przyjemności konsumowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: akuku Re: "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.11, 14:24 Rozumiem, że małe dziecko musi być karmione, ale czy nie można sobie zorganizować dnia w taki sposób, żeby je karmić w domu, czy chociaż w jakimś miejscu, gdzie można się wyizolować? W takim razie proponuję, żeby w ogóle wszystkie kobiety latały z cyckami na wierzchu, w końcu cycek to cycek, niezależnie czy służy do podawania pokarmu dziecku czy nie :] A może to styl bycia Doroty R., która nie umie (lub nie ma w co) się ubierać wyzwolił młode matki? Odpowiedz Link Zgłoś
marac "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" 06.04.11, 14:26 Jak się paniusia czuje skrępowana to niech paniusia siedzi w domciu. Nikt paniusi nie każe jeździć autobusami. Co za kołtun... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fidel Re: "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.11, 14:31 Stolica epatuje wręcz widokiem nagich piersi. Co trochę widać je w postaci wszechobecnego symbolu Warszawy, czyli tzw Syrenki. Dodatkowo jest jeszcze mocno wyeksponowany pomnik Nike - także z gołym biustem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Syrenka i Nike IP: *.bphleasing.pl 06.04.11, 14:42 tez niech siedzą w domu, haha! Odpowiedz Link Zgłoś
jasko_bartnik Re: Syrenka i Nike 06.04.11, 15:34 No właśnie... jak ta Nike wlazła w ogóle na ten pomnik. Lata z mieczem po stolicy zamiast w kuchni siedzieć ;) A co do karmienia - dziecko często więcej zasłania niż niejedna dekoltem pokaże i bez dziecka. U nas tabu jest sam sutek. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek1f skad sie biora tacy ludzie, ze wsi? "skrepowana".. 06.04.11, 14:35 szok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" IP: *.access.telenet.be 06.04.11, 15:50 Ale o co Wam chodzi? o co ten raban? jak przeszkadza komus drugi człowiek to niech sie zamknie w 4 scianach i z ludzmi tylko przez komputer si ekontaktuje, zero halasu, zero zapachu.Ludzie powariowaliście? Placzace dziecko, piers karmiacej kobiety, przeszkadza? A inne rzeczy? sikajacy facet , facet,ktory na ulicy bije kobiete? a wulgarny dorodły,ktory w galerii klnie to fajnie? bo jakos nikt nie zwraca uwagi, nikt nie mówi mam dosc wynoszenia na piedestał!!!!!!! A teraz dla porównania!. od dluzszego czasu mieszkam w Belgii. PO przyjezdzie poszłąm z moja,wowczas 4 letnia córka, do urzedu.Poniewaz biegała, skakałą i spiewałą ,ja( nauczona w Ojczyznie) uciszałąm ja. i nagle zobaczyłąm ze inne matki nie uciszaja sowich dzieci, a urzedniczki? usmiechaja sie, czestuja cukierkiem. Nikt się nawet nie skrzywił. i co jest problem? a karmienie piersia mnie osobiscie rozczula. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_dentystka Re: Karmię piersią, ale..... 06.04.11, 16:25 Jestem matka 11 tygodniowego dziecka, które karmię wyłącznie piersią. Jestem także matką starszego dziecka, które karmiłam piersią ponad 2 lata. Jestem osobą aktywną i bezpruderyjną, ale...... uważam, że karmienie dziecka w miejscach publicznych - na wystawie, w środkach komunikacji miejskiej itd jest przesadą. Podobnie jak ciągnięcie dziecka ze sobą wszędzie gdzie się da. Nie jest to ani przyjemnością dla samej matki- raczej chęć udowodnienia jaka to z niej wyzwolona osoba, ani dla dziecka, ani dla otoczenia. Decydując się na dzieci musimy być świadomi pewnych ograniczeń, co nie jest tożsame z zamknięciem się w domu. Karmię dziecko we własnym domu, u rodziców, teściów, przyjaciół. Karmiłam starszego syna w lesie, w ustronnym miejscu w parku, we własnym ogrodzie, we własnym aucie. Karmiłam w sposób bardzo dyskretny w samolocie, karmiłam we własnej kajucie na promie, w pokoju hotelowym. Mając małe dziecko chodziłam na wystawy, koncerty, do teatrów, na pływalnię, na spacery, do kina, do restauracji, na spotkania z przyjaciółmi. Z dzieckiem lub bez - w zależności od sytuacji. Dziecko brałam i biorę tam, gdzie będzie mile widziane, gdzie są ludzie z dziećmi w podobnym wieku, gdzie wszyscy będziemy czuli się swobodnie, a dziecko gdy zapłacze ( może, jego prawo) nie będzie obiektem niechętnych spojrzeń i komentarzy ludzi, którym to przeszkadza ( tez maja takie prawo, tez im wolno). Zastanówmy się czy wszędzie rozsiadamy się z wałówką i konsumujemy? Nie sądzę. Matka potrzebuje dla własnego zdrowia psychicznego wyjścia bez dziecka. Niech wykorzysta ten czas i pójdzie na wystawę gdzie nie śpiesząc się, nie skupiając na dziecku spokojnie obejrzy ekspozycję. Wydaje mi się, że bardziej chodzi tu o prowokację i drakę niż cokolwiek innego. Odpowiedz Link Zgłoś
dyspepsja Re: Karmię piersią, ale..... 06.04.11, 16:48 Dziękuję Pani ani_dentystce za głos rozsądku. Chylę czoła, i oby inne mamy uczyły się od Pani tego wyczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka trojga Re: Karmię piersią, ale..... IP: *.aster.pl 06.04.11, 18:22 Uff ,dzięki za wypowiedż - wierzę, że większość matek ma takie podejście jak Pani ,nie tylko tych z mojego pokolenia, którch dzieci jedzą już same...... i umieją liczyć się z innymi. Bo tak je nauczyłyśmy- przykładem, od dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
weishaupt "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" 06.04.11, 19:05 Autorka jest najwyraźnie osobą silnie uprzedzoną i cierpiącą na poważne zahamowania, a być może ma także kompleksy. Osobiście sugerowałbym wizytę u psychoterapeuty, bo to może być objaw bardzo niemiłej fobii społecznej. Z tokiem rozumowania też nie jest najlepiej, obawiam się, bo argumentuje swoją tezę spostrzeżeniami nie mającymi z nią związku (próbuje udowodnić, że karmienie jest niewłaściwe mówiąc, że krzyki zakłócają porządek, chociaż jedno z drugim nie ma nic wspólnego). Zmiana tematu w połowie wywodu jest albo oznaką niskiej inteligencji, albo raczej prymitywną próbą manipulacji odbiorcą. Tak czy inaczej, dobrze nie świadczy zbyt dobrze o wypowiadającym się. Całe szczęście, takich pszenno-buraczanych uprzedzeń i klapek na oczach mamy w kraju coraz mniej, więc jestem dobrej myśli. Proces to powolny, ale mimo na moje oko wszystko idzie ku lepszemu. Ja ze swojej strony postuluję nakazanie noszenie kwefów wszystkim brzydkim kobietom. Gwałcenie uczuć estetycznych mężczyzn nie mających ochoty patrzeć na brzydkie oblicza jest paskudną oznaką egoizmu i braku empatii. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_dentystka Re: "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" 06.04.11, 19:13 ????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orany a ile pasztetów chodzi po ulicach IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.11, 19:59 "obnażanie niezbyt apetycznych elementów ciała karmiącej matki nie sprawia mi przyjemności." a mi patrzenie na roztyte balerony. Może zabronić im wyjścia z domu? Albo występowania w telewizji? beznadziejny artykuł, piszą o pierdołach żeby odwrócić uwagę od spraw istotnych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agwu a mnie nie IP: *.play-internet.pl 06.04.11, 20:18 hahah śmieszny i żałosny artykuł- współczuję poziomu :D Odpowiedz Link Zgłoś
wycieruch "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" 06.04.11, 20:53 Błagam Was, zróbcie sobie rachunek sumienia i niech którekolwiek z oburzonych przypomni sobie, czy kiedykolwiek widział nagą pierś kobiety karmiącej dziecko... Zazwyczaj widać jedynie głowę dziecka przytkniętą do ciała mamy na wysokości piersi. Też chodzę po ulicach, do centów handlowych, restauracji, muzeów i jeżdżę komunikacją miejską od blisko 30 lat i jeszcze nigdy nie widziałam kobiety karmiącej, która epatowałaby nagością... Zasłania pierś bluzką, pieluchą, kocykiem czy tym co ma pod ręką, ale nigdy nie wystawia piersi na wierzch. Więc może Wy też powinniście schować to swoje oburzenie, bo to ono, a nie karmienie dziecka w miejscu publicznym, jest żenujące. Odpowiedz Link Zgłoś
jartam zgódźmy się niezgadzać 06.04.11, 21:01 Szkoda, że to ten właśnie artykuł wzniecił taką reakcje czytających . A może to znak, że nie mamy innych problemów,..... optymistyczny byłby to znak! Nie chcę wiedzieć co sie zacznie za kilka dni, bo już o niczym nie potrafimy dyskutować kulturalnie. Szkoda, bo myślę że to forum miało czemu innemu służyć. Opinii publicznej a nie rozładowywaniu publicznie własnych flustracji. I do wszystkich czytelników Gazety - może warto "przeforsować" konieczność logowania się co może ograniczyć dostęp do forum. Choćby minimalnie. Im większa anonimowość tym większa wydaje się bezkarność i swoboda języka. I może zaczniemy komentować atykuły a nie walczyć z poglądami innych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" IP: *.aster.pl 07.04.11, 10:14 Parafrazując twoje słowa: decydując się na jazdę autobusem czy metrem licz się z tym, że spotkasz matki karmiące dzieci. Jeśli ci to nie odpowiada, jedź taksówką lub własnym samochodem. Chyba nie masz większych problemów w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
0ffka "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" 07.04.11, 16:24 Zgadzam się autorką listu. Sama byłam świadkiem takiego zjawiska w miejskiej komunikacji. Wszyscy odwracali wzrok z obrzydzeniem i pogardą od mamy karmiącej piersią +/- trzylatka! Ojciec stojący obok z młodszym dzieckiem w wózeczku był zażenowany postępowaniem swojej małżonki. Owa kobieta sprawiała wrażenie chorej psychicznie ekshibicjonistki. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" 07.04.11, 18:36 0ffka napisała: > Zgadzam się autorką listu. > Sama byłam świadkiem takiego zjawiska w miejskiej komunikacji. Wszyscy odwracal > i wzrok z obrzydzeniem i pogardą od mamy karmiącej piersią +/- trzylatka! Ojci > ec stojący obok z młodszym dzieckiem w wózeczku był zażenowany postępowaniem sw > ojej małżonki. Owa kobieta sprawiała wrażenie chorej psychicznie ekshibicjonist > ki. Odjazd. Chyba zmienię sygnaturkę :D Odpowiedz Link Zgłoś
ava40 Krępujące to są gołe baby na billboardach! 08.04.11, 03:04 A w przestrzeni miejskiej jest ich nieporównywalnie więcej od karmiących mamusiek. Ale to jakoś nie gorszy mizoginów i kręcidup. Wbijcie sobie do swych pustych łbów, że cycki to wory na mleko i służą wyłącznie dzieciakom, a nie ślinotokowi czy erekcji jakiegoś ulicznego oblecha. Gdyby było inaczej, kobiety rodziłyby się bez piersi. Natura nie stwarza niczego bez potrzeby. Karmiące matki gorszą was w muzeach, galeriach czy teatrach? A te wszystkie gołe babsztyle, których jest multum na obrazkach podstarzałych pacykarzy czy w "sztukach" starych capów, już was nie krępują? Ciekawe. Rozwrzeszczane dzieciaki zmorą restauracji? Zmorą to są tandetne panienki obśliniające się ze swoimi chłopaczynami w owych restauracjach. Albo namolne waginowsady przysiadające się do stolików kobiet bez pozwolenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" IP: *.acn.waw.pl 11.04.11, 09:42 CSW i inne muzea to przybytki delektacji przeżyć estetycznych, z którymi publiczne karmienie w muzeum nie powinno mieć nic wspólnego. Muzeum nie jest przeznaczone na konsumpcję (nawet mleka). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" IP: *.acn.waw.pl 11.04.11, 10:06 Dodam, że w teatrze, filharmonii czy w kinie także nie karmi się publicznie. Publiczne karmienie zależy od poziomu wstydu karmiącej, jej kultury i szacunku dla otoczenia w sferze publicznej. Bardzo cenię kobiety, które unikają także tego w autobusach czy w restauracjach, bowiem świadome są zróżnicowanego poziomu stopnia wrażliwości społecznej na widok czynności fizjologicznych. Cenię też te kobiety, które spacerując z wózkiem po mieście szanują przestrzeń innych, trzymajac się prawej strony chodnika, stawiając wózek w sposób nie utrudniajacy ruchu pieszych, a przede wszystkim które umożliwiają wejście do sklepu nie stawiając wózka w wejściu. Nadmienię, że to niestety niewielki już odsetek kobiet. Większość bowiem zachowuje się, jakby macierzyństwo pozbawiło ich racjonalnego myślenia i kultury. Stąd na sygnał matki z wózkiem od razu zapala się alarmująca czerwona lampka. Nadmierną bezczelnością nie zyskują sympatii, co ma także wpływ na niechęć części społeczeństwa do publicznego karmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" 11.04.11, 22:46 Gość portalu: Anna napisał(a): > Dodam, że w teatrze, filharmonii czy w kinie także nie karmi się publicznie. O rany. Naprawdę, pokaż mi kino, gdzie nie będę współoglądał filmu z pożeraczami popcornu. Akurat, jakbyś nie wiedziała, to w kinie spokojnie można karmić piersią. Matki małym dzieciom raczej chodzą na specjalne seanse. Na które nie ma szans zaplątać się żaden kołtun :) > Pu > bliczne karmienie zależy od poziomu wstydu karmiącej, jej kultury i szacunku dl > a otoczenia w sferze publicznej. Akurat przy publicznym karmieniu poziom wstydu może być wyłącznie problemem kołtuna. Jak ma źle ten poziom wstydu ustawiony, to mu się mózg lasuje. Może to da się jakoś leczyć. > Bardzo cenię kobiety, które unikają także tego > w autobusach czy w restauracjach, bowiem świadome są zróżnicowanego poziomu st > opnia wrażliwości społecznej na widok czynności fizjologicznych. Akurat czynność fizjologiczna, pod nazwą karmienie piersią jest dopuszczalna i akceptowana. Są oczywiście czynności fizjologiczne wyłączone z pod tej akceptacji. Ale publicznie spokojnie można dziecko karmić piersią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" IP: *.acn.waw.pl 12.04.11, 09:46 Unhappy, umyślnie mylisz pojęcia lub przyczyna tego jest zgoła odmienna. Pierwotnie tekst odwoływał się do CSW, następnie podjęto wątek komunikacji miejskiej. W obu przypadkach wyzbudza uzasadnione dla wszystkich stron kontrowersje. Kontynuując ten wątek, cyklicznie i uparcie można wyjaśniać, czym jest kultura bądź dobre maniery, odwołując się także do prawnie niezakazanego jedzenia popkornu w kinie. Udowadniasz jednak poziomem języka, którym publicznie operujesz, że wszelka konfrontacja staje się bezzasadna. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" 12.04.11, 11:43 Gość portalu: Anna napisał(a): > Unhappy, umyślnie mylisz pojęcia lub przyczyna tego jest zgoła odmienna. > Udowadniasz jednak poziomem języka, którym publicznie operujesz, ż > e wszelka konfrontacja staje się bezzasadna. To nie konfrontuj zgoła. A już zwłaszcza bezzasadnie :D Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" 11.04.11, 22:40 Gość portalu: Anna napisał(a): > CSW i inne muzea to przybytki delektacji przeżyć estetycznych, z którymi public > zne karmienie w muzeum nie powinno mieć nic wspólnego. Muzeum nie jest przeznac > zone na konsumpcję (nawet mleka). Szkoda, że nie przeczytałaś ze zrozumieniem artykułu. Symptomatyczne, rzekłbym. Odpowiedz Link Zgłoś
askazbielan Co za chorym społeczeństwem jesteśmy? 13.04.11, 15:38 Jesteśmy społeczeństwem, któremu nie przeszkadzają zasrane chodniki i trawniki, wszędobylski brud i bylejakość, a przeszkadza kobieta karmiąca dziecko piersią? W jakim chorym świecie żyjemy! Czas chyba wziąć głęboki oddech i wreszczie dostrzec, co w życiu jest naprawdę ważne. Szanujmy się. Wspierajmy. Zamiast szczekać na forum, starajmy się ulepszać świat w którym żyjemy. Im nas więcej, tym lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuza_M Re: "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" IP: *.play-internet.pl 18.04.11, 13:33 Na babskie warszawskie pogaduchy zapraszam serdecznie na nowo otwarty po przebudowie NETKOBIETY.PL - portal dla nowoczesnych, aktywnych i uśmiechniętych kobiet z klasą! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej "Krępuje mnie matka karmiąca w autobusie" IP: *.vf.shawcable.net 18.04.11, 18:15 drodzy rodacy nie rubcie problemu tam gdzie go nie ma , w zyciu jest duzo powaznych problemow z ktorymi trzeba walczyc a karmienie dziecka nie jest problemem Odpowiedz Link Zgłoś