apolog Krzysztof Pawlak 14.04.11, 18:32 asme.pl - to dopiero plaga głupoty i antysemityzmu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Warszawska plaga motocykli: co robi policja? IP: 178.73.49.* 14.04.11, 20:30 Plaga motocyklowa wyprzedziła mnie z prędkością ok.150 km/h i odjechała w siną dal z moim lewym lusterkiem i kto mi za wymianę zapłaci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: motodebil Re: Warszawska plaga motocykli: co robi policja? IP: *.146.127.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.04.11, 21:33 a potem obudziłaś się, trzymając urwane ucho od garnka? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szofer Re: Warszawska plaga motocykli: co robi policja? IP: *.aster.pl 14.04.11, 22:00 lusterko było do dupy. Jak o mnie przy 50 km/h trącił motocyklista, to się przewrócił. Zahaczył o lusterko !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pabloix Re: Warszawska plaga motocykli: co robi policja? IP: 195.8.101.* 15.04.11, 08:22 A ja myslalem ze chociaz Agi to normalne fajne laski ... no a tu sie mitomanka trafila echhh Odpowiedz Link Zgłoś
wutang4eva Warszawska plaga motocykli: co robi policja? 14.04.11, 21:40 Mnie nigdy nie pociagaly motory, pewnie nigdy pociagac nie beda ale szanuje motocyklistow i zawsze staram sie ulatwiac im wyprzedzanie czy wymijanie w korku. I on bedzie mial szybciej i mi sie tez nic nie stanie jak mnie wyminie. I tak ruszy szybko ze swiatel. Obie strony zadowolone. Co innego rowerzysci. Wyminie taki zawalidroga przed swiatlami, a potem trzeba go spowrotem wyprzedzac. W sumie rozsadniejsza bylaby propaganda promotocyklowa zamiast prorowerowej w celu zmniejszenia korkow, bo nikt normalny i tak na codzien rowerem jezdzic nie bedzie do pracy na dalsza odleglosc a motorem czy skuterem jak najbardziej tak. A co do tych ryczacych silnikow to faktycznie czasami moze byc drazniace i wiem jak dziala na nerwy nocny ryk motoru, letnia pora pelno nocnych szalencow, ale nie powinno sie uogolniac tego na cala grupe motocyklistow. Odpowiedz Link Zgłoś
pi_rez Warszawska plaga motocykli: co robi policja? 14.04.11, 21:46 >> A tak poza tym miałem kilka >> motorów z normalnymi tłumikami i nie podniecałem się jak burak przegazówkami w >> korku (czy wyścigami na prostej) >Chyba przegazówka na motocyklu jest niezbędna żeby gładko zrzucić bieg w dół? Nie dziwię >się, że miałeś kilka motocykli (z akcentem na czas przeszły), pewnie cały czas się psuły. heh, w skuterach z 4 biegami takie rzeczy może wydają się komuś sensowne, niestety nie o nich artykuł. Te motocykle o których mowa artykule na 1. biegu jadą 90km/h a na 6. 250km/h. trzeba by mieć wał kardana i jeździć na 1,5k obrotów żeby takie cyrklowanie w ogóle było wykonywalne. natomiast przy tzw "13k rpm" jak szarpnie skrzynią od takiej nieudanej przygazówki to można wylądować w rowie a już na pewno po roku u dealera celem nabycia nowej skrzyni w okazyjnej cenie 30% wartości nowego modelu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały kazio jestem samochodziarzem IP: *.aster.pl 14.04.11, 21:57 i jakoś nie widzę tej plagi. bo PLAGĄ nie jest pojedyńczy wygłup ( a takie się zapamiętuje). Większość motocyklistów jeździ bezpiecznie, to kierowcy aut olewają motory i stwarzają zagrożenie. Wg mnie jest to "problem" wywoływany sztucznie przez jakąś grupę zawistnych nieudaczników chcących i bojących się jeździć motorami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mik Warszawska plaga motocykli: co robi policja? IP: *.jmdi.pl 14.04.11, 22:06 ja nie rozumiem problemu, każdy motocykl to jeden samochód mniej więc stojąc w korku jedziesz o jedną miejsce dalej. Jeżeli się przesunie samochód o te kilkadziesiąt centymetrów motocyklista przejedzie i jaką kierowca samochodu mam problem z głowy. Co do dźwięku jeżeli nie był on jakoś specjalnie zmieniany i nie przekracza norm (oczywiście jeżeli jest inaczej, policja powinna to ścigać - ale tyczy to się też starych autobusów które hałasują i trują wszystkich dookoła). Jak jadę samochodem to wole jak słychać motocykl bo dzięki temu mogę go przepuścić i on i ja jesteśmy bezpieczni. Nie rozumiem w czym komuś przeszkadza motocykl przejeżdżający obok. Tylko problemem jest to że w samochodach robimy wszystko tylko nie uważamy, a potem - to ten cholerny motocyklista. Dobrze że większość kierowców w Warszawie umożliwia przejazd motocyklistom, oczywiście zdarzają się promile które potrafią specjalnie zajeżdżać drogę. Ale jak to bywa często czarne owce są w każdym stadzie owieczek. Ale chyba ich problemem jest to że ja stoję w korku i się spóźniam a on tak sobie jedzie bez problemu i wszystko omija. Wiec wg starej ludowej tradycji skoro ja nie jadę to on też nie będzie jechał - a niech ma pokaże mu. A to jest najgorsze bo mogę zrozumieć że ktoś nie widział czy nie zauważył (bywa), ale jak ktoś mnie wbija autobusem w betonową barierkę i się z tego śmieje - to już jest chore (przy okazji pozdrowienia dla kierowców naszych miejskich autobusów - bo to dopiero bywają frustraci. W naszym kraju liczba motocykli to procent w stosunku do samochodów, w innych krajach udział jest dużo większy i nikt nie protestuje, jakoś nie przeszkadza nikomu że całe Włoch praktycznie poruszają się na skuterach i motocyklach. Czym będzie więcej samochodów tym ten udział będzie większy. Wg mnie to dobrze bo dzięki temu korki będą mniejsze. Miasto powinno promować jednoślady czy to jest rower, czy skuter, czy motocykl - to zawsze mniej samochodów na ulicach miasta. A jeżeli jakiś pojazd nie spełnia norm hałasu powinien być nie dopuszczony do ruch. A osoby które prowadzą w sposób niebezpieczny powinę być ukarane za stwarzanie niebezpieczeństwa na drodze czy to jest motocyklista jeżdzący na jednym kole, czy kierowca samochodu skaczący po pasach bez kierunkowskazu, czy też kierowca autobusu wymuszający pierwszeństwo. Ja zawsze dziele ludzi na mądrych i głupich a nie na łysych i kudłatych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miszcz A ja mam w dupie... IP: *.net.ipartners.pl 14.04.11, 22:21 Gdy motocyklista łamiąc przepisy próbuje wyprzedzać (np. przekraczając 50 kmh czy nie zachowując bezpiecznej odległości) mam go w dupie. On odda narządy... Tylu ludzi czeka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaJasiek Re: A ja mam w dupie... IP: *.adsl.inetia.pl 15.04.11, 00:29 Twoja wiedza poraża... od motocyklisty jest tylko... rogówka... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spider Warszawska plaga motocykli: co robi policja? IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.11, 00:12 Na egzaminie kat.B pada pytanie: Stoisz przed skrzyżowaniem. Nie ma żadnych znaków. Z prawej strony stoi ciężarówka. Z lewej inny samochód osobowy. Kto w takim wypadku wjeżdża na skrzyżowanie pierwszy? - Motocyklista - pada odpowiedź. - A skąd ty wziąłeś motocyklistę? - pyta zaskoczony instruktor. - Znikąd. Oni zawsze pojawiają się znikąd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasażer Warszawska plaga motocykli: co robi policja? IP: *.139.184.18.introlan.pl 15.04.11, 00:44 Rozwiązanie jest proste. Dopuścić do ruchu po drogach publicznych jednoślady, które: 1. przy max. obrotach silnika emitują hałas poniżej 60 dB(A) 2. prędkość max. ograniczona konstrukcyjnie do 90 km/h. 3. wprowadzić zryczałtowane mandaty karne, w wysokości 15 do 20 % wartości jednośladu, za przekroczenie prędkości, emisję nadmiernego hałasu, jazdę na jednym kole po drodze publicznej. Mandaty progresywne: np. pierwsze wykroczenie 10% wart., następne 20%, następne 40%, czwarte 80 %, a kolejne - przepadek sprzętu. 4.Jeżeli nastąpiłby przepadek sprzętu, to zakaz prowadzenia jakichkolwiek pojazdów mechanicznych i mozliwośćubiegania sie o jakiekolwiek prawo jazdy z kartą woźnicy, rowerową czy motorowodną jedynie po poddaniu się leczeniu obniżającemu poziom agresji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: motodebil Re: Warszawska plaga motocykli: co robi policja? IP: *.146.109.185.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.04.11, 01:31 a ty przed leczeniem, czy już po? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawiak Re: Warszawska plaga motocykli: co robi policja? IP: *.dynamic.chello.pl 15.06.13, 18:13 ohcmon napisał: > Nie rozumiem oburzenia motocyklistów. W którym miejscu kodeks drogowy dopuszcza > jazdę POMIĘDZY PASAMI? Nie lewym, nie prawym ale po linii rozdzielającej pasy? > Proszę o wskazanie przepisu dopuszczającego taką jazdę. a może, cwaniaczku, a raczej lebiego, ty wskażesz przepis, który tego zabrania? ;-) Codziennie w korku mijają mnie środkiem pasem i wiem, jak momentami jest to > niebezpieczne. Robią to czasem tak szybko, że nie sposób ich dostrzec w lusterk > u. to nic dziwnego, skoro gapisz się bezmyślnie w lusterko z nadzieją, że zobaczysz tam nadjeżdżającego z przeciwka motocyklistę, to idź od razu wrzucić swoje prawko ( wątpię, że je masz...) do kratki ściekowej. Odpowiedz Link Zgłoś