W razie wypadków można liczyć na odszkodowania ...

06.05.04, 00:14
Moze jestem makabrycznie złośliwy, ale po "wpadnięciu" miedzy peron i wagon
chyba trudno jest powiadamiać ubezpieczyciela - przynajmniej przez jakiś
czas, jeśli nie na wieki wieków...
    • Gość: Andy Re: W razie wypadków można liczyć na odszkodowani IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.05.04, 12:44
      Wspolczuje ale to juz Twoja wina, ze nie zachowales uwagi. Czy w razie upadku
      ze schodow w metrze tez domagalbys sie odszkodowania? Metrem jezdzi
      kilkadziesiat tysiecy (jesli nie wiecej) osob dziennie. Ilu z nich wpada miedzy
      wagon a peron???
      • Gość: Waldek Po "pijaku" łatwo o wypadek IP: 5.2.* / *.chello.pl 06.05.04, 13:28
        Jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że można wpaść w dziure miedzy peronem a
        wagonem. trzeba być albo pijanym, albo w ostatniej chwili wskakiwac do wagonu.
        A regulamin metra wyraźnie mówi, ze wchodzenie do wagonu po sygnale jest
        zabronione
        • methinks Re: Po "pijaku" łatwo o wypadek 06.05.04, 14:08
          Szczerze powiedziawszy nie bardzo mnie interesuje, jak wielki klopot sprawia Ci
          wyobrazenie sobie takiej sytuacji. Nie bylem pijany, a do wagonika wchodzilem
          powoli przed sygnalem ostrzegawczym. Bardzo zabawne sa wszystkie opinie ludzi,
          ktorzy uwazaja, ze musialem byc naje..any. Czy potkniecie sie na ulicy, ew.
          wpadniecie noga w jakas szczeline w chodniku automatycznie dowodzi pijanstwa
          danej osoby? Jesli tak, to jest to bardzo szczegolny wywod, wielu filozofow
          byloby zachwyconych ta teoria.

          Zrobmy tak: ja pocwicze swoja uwage, a Ty pocwiczysz wyobraznie.
          Pozdrawiam.
          • slodkoslony Re: Po "pijaku" łatwo o wypadek 06.05.04, 14:39
            methinks napisał:

            < do wagonika wchodzilem powoli przed sygnalem ostrzegawczym >.

            Wchodź wolniej .
            Najlepiej na czworakach . Tylko uważaj na odwłok .
        • Gość: bungholio? Re: Po "pijaku" łatwo o wypadek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.04, 14:14
          Waldziu, no co Ty, nigdy się nie potknąłeś? nigdy nie skręciłeś kostki?
          Znasz, Waldziu, definicje słowa "wypadek"? w tej definicji nie ma niczego co by
          wskazywało na pijaństwo!
          Waldziu, no przecież jesteś, mimo pięknego imienia, chyba rozsądnym
          człowiekiem, aczkolwiek po tym co napisałeś trudno w to uwierzyć.
          A może jednak?? skoro czytasz regulamin metra....hmmm....
          • vampi_r Re: Po "pijaku" łatwo o wypadek 06.05.04, 14:29
            Spoko Menthis.
            O tym Twoim pijaństwie, to był żart (przynajmniej z mojej strony - w twoim
            poprzednim wątku na ten temat).

            Koń ma cztery nogi i się potknie. Każdemu zdarza się zagapic, czy stanać tam
            gdzie nie trzeba.
            Problem jedynie w tym, czy w takiej sytuacji ktos trzeci (np. właściciel
            terenu) ma ponosić odpowiedzialność.
            Sprawa jest prosta - jeśli ktoś nie odśniezył chodnika, schodów, albo nie
            usunął z drzewa nadłamanej gałęzi lub sopli z dachu, i zdarzy się wypadek, to
            ponosi odpowiedzialność.
            Jednak nie można mieć pretensji do warszawkiego metra, że między wagonikiem, a
            peronem jest 5-cio czy 10-cio cm przerwa. Inaczej się nie da zbudować peronu.

            I w tej sytuacji, gdyby cos ci się stało, to masz zerowe szanse, że metro
            zapłaci ci odszkodowanie. Nawet jeśli o 13:00 miałes 0,0 promili.
            • vampi_r Re: Po "pijaku" łatwo o wypadek 06.05.04, 14:31
              vampi_r napisał:

              > Spoko Menthis.

              Sorry - Methinks oczywiście, a nie jakiś Menthis.
              Trudnego masz nicka, a ja nieczytaty i niepiśmienny jestem.
              • niech Mam pytanie... 06.05.04, 14:34
                Czy moge liczyc na odszkodowanie takze w przypadku wypadkow Methinksa?
            • methinks Re: Po "pijaku" łatwo o wypadek 06.05.04, 14:39
              No nie wiem, jesli twoja noga w udzie ma srednice 5cm czy 10cm to obawiam, sie
              ze miewasz problemy w ogole z dotarciem na stacje. Nie przesadzajmy, naprawde
              10cm szczelina bylaby jeszcze w porzadku.

              A jak w swietle tego, co mowisz, zinterpretujesz wypowiedz pana Michala Wrzoska?
              miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2057992.html
              Pozdrawiam.
              • vampi_r Re: Po "pijaku" łatwo o wypadek 06.05.04, 16:43
                E, tam chyba nie ma większej szpary, jak 10 cm. No może 15.
                Nie czesto jeżdżę metrem, ale aktualnie mieszkam tuż koło stacji Wierzbno.
                Z ciekawości więc pójde wieczorkiem z miarką. Zmarnuję te 2,40, co mi tam.
                Jednak ta szczelina być musi - inaczej składy by się obijały o perony. Weź pod
                uwagę, że projektując, czy budując metro nie wiadomo, jakie składy będą jeździć.
                Może za 5 lat wyprodukuje ktoś nieco szersze wagony o te 5 cm.
                Myślę, że w tej kwestii - szerokości peronu i odstępu między nim, a wagonikiem
                istnieje jakaś norma projektowa i ta szczelina miesci się w niej.

                A słowa tego pana to:
                "...Każdy przypadek sprawdzany jest indywidualnie. Jeżeli wina leżałaby po
                naszej stronie, pasażer na pewno otrzymałby zwrot kosztów leczenia, a jeżeli
                doszło do trwałego uszczerbku na zdrowiu - rekompensatę z tego tytułu."

                Dadzą ci odszkodowanie, jeśli wina lezałaby po ich stronie. A twoja nieuwaga,
                to nie ich wina.
                • Gość: -- Re: Po "pijaku" łatwo o wypadek IP: *.aster.pl / *.acn.pl 06.05.04, 17:24
                  Cóż trzeba uważać, ale akurat w wielu przypadkach takie wypadki spowodowane są
                  przez nieuwagę i nie z winy metra. Pociągów szerszych nie będzie, bo byłoby
                  prawdopodobieństwo obica o peron - już kiedyś był o tym artykuł. I nie
                  narzekajcie - w Londynie to odstępy potrafią mieć nawet 30 cm, jak nie więcej
                  (stacje na łuku).
              • kixx Ciekawe Methinks 06.05.04, 17:44
                Jak Ty sobie radzisz ze schodami?
                Przecież każdy następny jest wyższy od poprzedniego o ponad 20 centymetrow
                Mało tego,jak schodzisz,to każdy jest nizej niz ten na ktorym stoisz.
                • kixx Re: Ciekawe Methinks 06.05.04, 17:45
                  Gwoli ścisłosci
                  piszę o stopniach,nie o szczelinach
                • niech Re: Ciekawe Methinks 06.05.04, 17:45
                  On ma raki, czekan i line. A asyste.
                  • kixx Re: Ciekawe Methinks 06.05.04, 17:51
                    i jeszcze dobra rada dla methinksa
                    spij na podlodze
                    zawsze to nizej
                    • niech Re: Ciekawe Methinks 06.05.04, 17:51
                      Okopy sa lepsze.
                      • kixx Re: Ciekawe Methinks 06.05.04, 17:54
                        ale jak za gleboko wykopane to mozna wpasc do metra
Inne wątki na temat:
Pełna wersja