Zainwestuj w energię ze słońca. Dostaniesz zwro...

IP: *.multimo.pl 20.04.11, 06:55
Warto pamiętać, że:

"Kredytobiorca zobowiązany jest do uiszczania należnego podatku dochodowego od udzielonej dotacji NFOŚiGW."

[cytat z www.nfosigw.gov.pl/srodki-krajowe/doplaty-do-kredytow/czesciowe-splaty-kapitalu-kredytow]

To istotnie zmniejsza rzeczywistą wartość dotacji przy naszych zbójeckich podatkach.
    • Gość: gość Ekologiczne i nieekonomiczne IP: 195.8.101.* 20.04.11, 07:37
      Problem tkwi w tym, że kolektory działają około 10 lat, a potem trzeba je wymienić. Koszt inwestycji wynosi mniej więcej tyle ile koszt zakupu energii przez ten okres. Oznacza to, ze płaci się z góry za 10 lat. Szkoda, że to co ekologiczne jest nieekonomiczne.
      • tomjani Re: Ekologiczne i nieekonomiczne 20.04.11, 10:09
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > Problem tkwi w tym, że kolektory działają około 10 lat, a potem trzeba je wymienić.

        A nie masz przypadkiem na myśli baterii fotowoltaicznych (ogniw słonecznych) przeznaczonych do wytwarzania prądu a nie ciepła, które w wykonaniu amorficznym (niejednoktrotnie są to tzw ogniwa elastyczne) istotnie ulegają bardzo szybkiemu zużyciu, często już po dwóch latach obserwuje się spadek ich wydajności? To jest istotnie naciąganie nabywców, sens mają natomiast ogniwa monokrystaliczne, w przypadku których dopiero po 25 latach pracy wydajność spada do 80% wydajności pierwotnej, a więc nadal jest duża. Podobnie i w przypadku kolektorów słonecznych: co się tam może zużywać? Conajwyżej trzeba je od czasu do czasu umyć, aby nagrzewał się czynnik grzewczy a nie powierzchnia zewnętrzna.

        > Koszt inwestycji wynosi mniej więcej tyle ile koszt zakupu energii przez ten okres.
        > Oznacza to, ze płaci się z góry za 10 lat. Szkoda, że to co ekologiczne jest nieekonomiczne.

        Lobby atomowo-węglowo-naftowo-gazowe puszcza w obieg wiele podobnych plotek, aby wmówić potencjalnym klientom że gaz ziemny to "naturalne ciepło" a jakości paliw "broni orzeł".
    • hdtvpolska Można i trzeba realizować to inaczej ... 20.04.11, 07:47
      Zamiast wspierać bogaczy wystarczy 45% dofinansować żarówki LED.
      Są jeszcze bardzo drogie.
      Każdego bedzie stac na wydatek 100 - 200 zł.
      Zmniejszenie energii na oświetlenie o 30% w porównaniu do energooszczędnych.
      • Gość: Dark Angel Autoreklama? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.11, 09:27
        Kolego hdtvpolska - bzdury piszesz. Jeśli mamy patrzeć na ekologię to weź też pod uwagę jakie są koszty utylizaji żarówki ledowej (a są niebotyczne!). Energi zużywają mniej, owszem zgadzam się jednak do ideału im daleko... Swojego czasu w salonie zmieniłem energooszczędne Philipsy na właśnie LEDówki. I co? Ano właśnie tu jest pies pogrzebany: ledówki oświetlały mi salon co najmniej dwa razy gorzej, ićh światło jest kierunkowe, nie rozprasza się na boki. Jak szybko je założyłem, to jeszcze szybciej zdjąłem...
        • tomjani Re: Autoreklama? 20.04.11, 09:59
          Gość portalu: Dark Angel napisał(a):

          > Kolego hdtvpolska - bzdury piszesz.

          Nie, to Ty nie masz pojęcia o tym o czym się wypowiadasz.

          > Jeśli mamy patrzeć na ekologię to weź też pod uwagę jakie są koszty utylizaji żarówki
          > ledowej (a są niebotyczne!).

          Ale za to ich trwałość wynosi już nie tysiąc godzin (jak zwykłej żarówki), nie 10 tysięcy godzin (jak tzw. żarówki energooszczędnej czyli świetlówki kompaktowej) lecz 100 tysięcy godzin. W razie ewentualnej awarii można przy odrobinie znajomości elektroniki naprawić taką lampę samemu, znajdując i wymieniając uszkodzone elementy. A koszty utylizacji są takie same jak każdego innego sprzętu elektronicznego, np. miniaturowego radioodbiornika, bo mniej jest w takiej lampie niebezpiecznych materiałów niż np. w komputerze lub telewizorze. W zwykłych, rzekomo przyjaznych środowisku żarówkach też niemało niebezpiecznych materiałów się znajdzie, choćby kadm używany do pokrywania cokołów.

          > Energi zużywają mniej, owszem zgadzam się jednak do ideału im daleko... Swojego czasu
          > w salonie zmieniłem energooszczędne Philipsy na właśnie LEDówki. I co? Ano właś
          > nie tu jest pies pogrzebany: ledówki oświetlały mi salon co najmniej dwa razy gorzej,
          > ićh światło jest kierunkowe, nie rozprasza się na boki.

          Bo zastosowałeś LEDówki przeznaczone do oświetlania kierunkowego, odpowiadające popularnym reflektorkom halogenowym. Są jednak i takie dookólne, które jednak póki co występują tylko w zakresie niewielkich mocy, do 6W, co odpowiada mniej więcej tradycyjnej żarówce 40W. Powinno to wystarczyć do oświetlania niewielkich pomieszczeń; w salonie należałoby zastosować żyrandol na kilkanaście takich lamp, co oczywiście okaże się drogie. Jednakże w takim wypadku bardziej uzasadnione ekonomicznie okażą się świetlówki kompaktowe, z uwagi na znacznie niższą cenę w porównaniu z lampami LED, przy porównywalnym zużyciu mocy. Natomiast lampy LED wykażą swoje zalety tam gdzie światło często się włącza i wyłącza: w łazience, w WC, a nawet w kuchni gdzie wchodzi się na chwilę po to aby zrobić herbatę. Świetlówki kompaktowe, a w mniejszym stopniu tradycyjne żarówki ulegają przespieszonemu zużyciu w tych warunkach, podczas gdy dla lamp LED częste włączanie i wyłączanie jest absolutnie nieszkodliwe. Również przy obniżonej temperwturze otoczenia (np. na zewnątrz budynku) LEDy wykażą wyraźną przewagę nad świetlówkami kompaktowymi przeznaczonymi do pracy w pomieszczeniach zamkniętych (w tych warunkach ciśnienie par rtęci w bańce świetlówki nie osiąga wymaganej wartości).
          I jeszcze jedno: kupując lampy LED należy zwracaś uwagę nie tylko na ich moc (w watach) , ale i na strumień świetlny (w lumenach). Można przyjąć że każde 10 lumenów odpowiada jednemu watowi zwykłej żarówki. Trafiają się lampy LED "no name" które mimo znacznej mocy oraz liczby diod świacą bardzo słabo, niewiele silniej od ogrodowych latarni solarnych. Tych należy unikać, zresztą w hipermarketach zawsze można zaświecić lampę przez zakupem.

          > Jak szybko je za łożyłem, to jeszcze szybciej zdjąłem...

          I teraz siejesz dezinformację :-(
    • Gość: cyna energia ze słońca -- wielki szołbiznes IP: *.system-net.pl 20.04.11, 08:41
      Lepiej zamontować led żarówki lub do ogrzewania użyć pompy kawitacyjne . Od razu mamy ok 50 % mniej kosztów bez problemów legalizacji , zezwoleń ,certyfikatów , inspekcji , zabezpieczeń , dozoru energetycznego ,umów eksploatacyjnych , konieczności serwisowania , przeglądy gwarancyjne ,itd. itd..... a za to też musimy płacić . Będziemy tracić dużo cennego czasu - naszego czasu . Jest tak wiele wynalazków dotyczących darmowego ruchu obrotowego , czy powielania elektronowego to ja im mówię dziękuję , choć idea jest dobra . Dobijają nas koszty utrzymania się przy życiu z takimi zarobkami .
    • Gość: Gosc mozna ogrzewac caly dom ? IP: *.speed.planet.nl 20.04.11, 09:11
      "Dzięki instalacjom umieszczanym najczęściej na dachu można bez problemu ogrzewać cały dom" - proponuje zeby autor sprobowal sam.
      • Gość: iksi Re: mozna ogrzewac caly dom ? IP: *.gsk.com 20.04.11, 09:46
        cytat: Dzięki instalacjom umieszczanym najczęściej na dachu można bez problemu ogrzewać cały dom, a nawet wodę do mycia.
        Raczej tylko: można bez problemu ogrzewać wodę do mycia (pytanie tylko czy 10 lat żywotności kolektora wystarczy aby inwestycja się zwróciła, która może sie jeszcze podwyższyć jeśli przyjdzie nam wymienić sobie kilkakrtonie glikol). Nad inwestycją można się zastanowić jeśli rodzina jest kilkuosobowa, wtedy z ekonomicznego punktu widzenia ma to sens. Chyba, że bez względu na koszty mówimy o ekologii.
    • Gość: DStar Zainwestuj w energię ze słońca. Dostaniesz zwro... IP: *.um.warszawa.pl 20.04.11, 10:46
      A ja chciałbym poruszyć inną kwestię - artykuł mówi o tym, że aby dostać dotację, trzeba wziąć kredyt w konkretnym banku. A jeżeli ja mam te kilkanaście tys. zł bo wziąłem kredyt hipoteczny na budowę i wykończenie domu, to już nie mogę skorzystać z dotacji? Albo po prostu sobie te pieniądze uzbierałem i nie chce mieć do czynienia z bankiem i jego kredytami?

      Moim zdaniem zmuszanie do brania kredytu aby dostać dotację jest co najmniej niesprawiedliwe, wygląda to tak jakby NFOŚiGW miało układ z bankami, które de facto na całej operacji zarobią naszym kosztem.
      • Gość: Bartosz Klimek Re: Zainwestuj w energię ze słońca. Dostaniesz zw IP: *.deltavista.pl 20.04.11, 10:49
        Dokładnie - warto też zwrócić uwagę, że dotacja dotyczy wyłącznie kapitału, natomiast wszelkie dodatkowe koszty kredytu, w tym odsetki, musi pokryć inwestor.
      • carcharodon.carcharias Trafne spostrzeżenie 20.04.11, 10:50
        Chyba w ciemno można założyć ze 'coś' w tym jest ;>
Inne wątki na temat:
Pełna wersja