winda warszawa śródmieście

20.04.11, 12:02
Winda a właściwie dźwig osobowy (jak poprawił mnie pan, z firmy zajmującej się naprawą) na stacji Warszawa Śródmieście to chyba żart prima aprilisowy. Bo właśnie wtedy została oddana do użytku.
Jako matka z dzieckiem wózkowym, na dodatek korzystająca prawie codziennie z dworca śródmieście czekałam na oddanie tego dźwigu od września, bo właśnie wtedy rozpoczęła się "budowa" szybu dźwigowego. Miał być oddany 1 listopada. No ale ............ oczywiście nie oddano w terminie i nie ważne są powody, bo żadne moim zdaniem nie usprawiedliwiają tak dużego opóźnienia tak niewielkiej budowy - sześć miesięcy Oddano ją do użytku 1 kwietnia (i to był chyba błąd że w prima aprilis albo zamierzone działanie) Bo od tego czasu ciągle jest popsuta. Korzystałam z windy najwyżej 5 razy (przy prawie codziennej potrzebie) Obecnie wisi kartka że winda nieczynna a pan z firmy konserwującej powiedział że do końca tygodnia będzie nieczynna a dlaczego to już nie powiedział.
Niedługo będą wybory i wtedy ktoś znów się przejedzie na wózku i będzie udowadniać jak to się poprawiła sytuacja dla osób poruszających się na wózkach - bo winda przecież jest, A że działa od święta to nikt kto nie musi korzystać nie wie o tym.
Gdy nie było windy to zawsze wiedziałam że muszę wynieść wózek. Ale teraz jest gorzej bo zawsze mam nadzieję że dzisiaj będzie działać i prawie zawsze (mówiąc łagodnie) denerwować się, że niestety dzisiaj znów nie działa. A do firmy zajmującej konserwacją muszę chyba ustawić sobie numer darmowy (bo wpisany w telefon już mam dawno)
Dodam jeszcze że wózek z dzieckiem to jeszcze nic w porównaniu z osobą która chce sama poruszać się na wózku inwalidzkim.

Jeszcze jeden fakt należ podkreślić, że jeśli się uda zjechać tą "wiecznie nie działającą" windą to biletu w kasie się nie da kupić, zostaje tylko u konduktora (z dopłatą)
Pełna wersja