Gość: Mokotow IP: 94.75.124.* 21.04.11, 13:15 A burmistrz Skolimowski hula z mokotowską oświatą jak chce... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
haalszka Re: Matka trzylatka: do przedszkola na drugi koni 21.04.11, 13:38 współczuję tej mamie.. ja jeszcze dorzucę, jako matka już nie-przedszkolaka, że warto dziecko wysyłać jak najbliżej domu. Mój syn chodził do innego "rejonu" i na dworze musiał znów poznawać dzieci ze swojego otoczenia.. było mu trochę trudniej .. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: takie tam Matka trzylatka: do przedszkola na drugi koniec... IP: *.devs.futuro.pl 21.04.11, 13:42 problem mnie dotyczący bo również moje dziecko nie dostało się do przedszkola... ech... szkoda gadać... nie kłamałam w formularzu... dwoje rodziców pracujących... 32 punkty... frajerostwo? być może... chciałabym wreszcie żeby w tym kraju coś mogło się odbyć normalnie... "samotna matka" uważana na podstwie tego że nie ma ślubu... para ode mnie z osiedla żyjąca w konkubinacie szczęśliwi bo ich dziecko pójdzie do przedszkola i to pierwszego wyboru... a moje dziecko? gorsze???? płakać się chce... teraz muszę biegać po przedszkolach i błagać Panie Dyrektorki żeby gdzieś go przyjęli... marne szanse... dawno nie byłam tak rozczarowana i rozgoryczona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tergam Re: Matka trzylatka: do przedszkola na drugi koni IP: 178.73.49.* 21.04.11, 13:49 Nie dostaliśmy miejsca w przedszkolu, bo jedno z nas nie pracuje. Nie możemy pracować oboje, bo nie ma dla naszego dziecka miejsca w przedszkolu. I kółko się zamyka. Kto wymyślał te kryteria? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gg Matka trzylatka: do przedszkola na drugi koniec... IP: 195.187.99.* 21.04.11, 13:46 Miałam ten sam problem 28 lat temu gg Odpowiedz Link Zgłoś
ferris.b Matka trzylatka: do przedszkola na drugi koniec... 21.04.11, 13:50 Pani prezydent, proszę mieć świadomość, że pracuje pani na konto partii, która już jesienią będzie walczyć o głosy Polaków, warszawiaków również. Zrobiliście w Warszawie dobry wynik cztery lata temu, ale to już przeszłość. Dzisiaj mamy: - Skandal ze stadionem Legii (cena, sprzedaż nazwy stadionu) - podwyżki opłat za użytkowanie wieczyste - podwyżki opłat za komunikację miejską - zapowiedzi zmniejszania inwestycji I jeszcze dwie rzeczy, które doprowadzają mnie do szału: - zapowiedzi wprowadzania kryterium zarobków przy dostępie do żłobków. Pani prezydent, płacę podatki (dla jasności - od zawsze w Warszawie), i słyszę, że chcą państwo wyszarpać ode mnie stawkę, którą zapłaciłbym w prywatnym żłobku. I jeszcze chcą mnie państwo poddać konkursowi, żeby zobaczyć czy przypadkiem ktoś inny nie zasługuje na żłobek bardziej ode mnie. Otóż każdy zasługuje w tym samym stopniu. Kryterium finansowe nie ma tu nic do rzeczy. Tak samo jak zasługuję na lekarza pierwszego kontaktu z moich podatków, tak należy mi się żłobek dla mojego dziecka. Dodajmy oczywiście, że proponowana zmiana nie oznacza, że liczba miejsc w żłobkach (skandalicznie niska) wzrośnie bardzo znacząco po zmianach. Chodzi tylko o to, żeby wyciągnąć kasę. - Upychanie dzieci w przedszkolach w całym mieście. To jest naprawdę pomysł szatański i wkurzający wszystkich równo - tych, którzy muszą stać w korkach, by dowieźć dziecko do przedszkola trzy dzielnice dalej i tych, którzy nie dostają się do przedszkoli za rogiem, bo tam trafiły dzieci z innych cześci miasta. Zamiast rozwiązywać problemy, zamazujecie je. Ale poczekajcie, wybory już blisko. PO nie ma bezwarunkowego poparcia w tym kraju. Ciekaw jestem jak będzie wyglądał wasz tegoroczny wynik w Warszawie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: le Ming Re: Matka trzylatka: do przedszkola na drugi koni IP: 178.73.49.* 21.04.11, 20:09 > Ale poczekajcie, wybory już blisko. PO nie ma bezwarunkowego poparcia w tym kra > ju. Ciekaw jestem jak będzie wyglądał wasz tegoroczny wynik w Warszawie... Na pewno fatalnie. Bo wyborcy masowo wybiorą SLD lub PiS. Poza tym chyba nie kumasz, o co chodzi w wyborach do Sejmu/Senatu, skoro przekładasz nieudolność rządzenia Warszawą na wybór ludzi, którzy będą USTANAWIAĆ PRAWO dla całego kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal au pair opiekunka z zagranicy (np z chin, ukrainy) IP: *.dynamic.chello.pl 21.04.11, 14:12 na zachodzie (zwlaszcza w usa, irlandii, itp) popularne jest sciaganie opiekunki do dzieci z zagranicy (szczegolnie z biedniejszychg krajow, choc to nie regula), do Polski mozna by sciagnac chinki, ukrainki (dzieci naucza sie chinskiego :-), takiej mlodej dziewczynie zapewniia sie wikt i opierunek i jakies nie duze kieszonkowe, a ona za to opiekuje sie dziecmi, moze posprzatac itp Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: au pair opiekunka z zagranicy (np z chin, ukr 21.04.11, 16:56 To nie o to chodzi, dziecko powinno być pomiedzy innymi dziećmi. W ten sposób się uczy zachowań społecznych. I, nawet przy dzisiejszej liczbie szczepień, przy okazji dziecko ma szansę złapać "choroby wieku dziecięcego", które są dla dziecka niegroźne, a późniejszym wieku są problemem, typu świnka czy różyczka. W różnych krajach są różne podejścia, w wielu się przyjmuje że prywatna opiekunka do dzieci jest lepszym rozwiązaniem niz przedszkole, które ponoć jest "dla biedoty". Dam ci przykład z innej beczki, ale pouczający. Jest coś takiego jak ONZ-owskie standartowe wymogi minimalne odbywania kary pozbawienia wolności. Jeszcze za komuny Polska miała z tym ogromny problem, bo te standartowe wymogi zakładały że każdy więzień powinien mieć prawo do odrębnej celi. I ci w ONZ nie rozumieli, że już nawet pominąwszy kwestie przeludnienia więzień w PRL, w Polsce izolatka w wiezieniu to była i jest kara, a nie przywilej ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Podatnik Wszystko czego się Lipszyc tknie tak wygląda!!! IP: *.adsl.inetia.pl 21.04.11, 14:22 Ona ma dwie lewe ręce do roboty i tylko ją(kiepski zresztą!) PR interesuje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Warszawiak Skolimowski to mały pikuś!System jest warszawski! IP: *.adsl.inetia.pl 21.04.11, 14:26 I Paszyński z Lipszyc za niego odpowiadają, a nie burmistrzowie dzielnic, którzy niewiele mogą bo wszystko praktycznie im ratusz oficjalnie albo nieoficjalnie dyktuje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: le Ming Re: Skolimowski to mały pikuś!System jest warszaw IP: 178.73.49.* 21.04.11, 20:11 Sam sobie odpowiadasz? To się leczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mario Matka trzylatka: do przedszkola na drugi koniec... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.11, 15:24 Problem dotyczy także innych dzielnic. Mój synek nie dostał się do żadnego przedszkola (z 5 wskazanych) na Gocławku (Praga Południe). Najgorsze jest to, że przyjęte kryteria nie są jasne. Dużo punktów dostają samotne matki (ojcowie), ale tak naprawdę nikt tego nie sprawdza (czyli zmusza się ludzi do kłamania, kombinowania). Jak ktoś uczciwie wpisał swoje dane i dostał 32 pkt. to przegra z tymi, którzy naprawdę sami wychowują dzieci, ale i z tymi którzy nakłamali. A już kompletnie nieczytelne jest przyznanie miejsc dzieciom, które mają taką samą ilość punktów (na 20 dzieci, które mają 32 pkt. dostaje się połowa, czyli 10 i nikt nie jest w stanie mi wytłumaczyć dlaczego akurat te dzieci się dostały a te drugie nie, skoro wszyscy mieli tyle samo punktów). Mętne tłumaczenia, że to system tak ustawił mnie nie przekonały, tym bardziej, że w warunkach rekrutacji jest informacja, iż to dyrektor (-ka) przedszkola podejmuje decyzję o przyjęciu do przedszkola. Może to są dzieci znajomych dyrektora (-ki) i nikt tego oczywiście nie jest w stanie sprawdzić. Odpowiedz Link Zgłoś
anomander Matka trzylatka: do przedszkola na drugi koniec... 21.04.11, 15:34 Niestety też należę do tych głupich, uczciwych, którzy wpisali dwoje pracujących rodziców, będących małżeństwem i moje dziecko nie dostało się do żadnego z zadeklarowanych przedszkoli na Ursynowie. I co teraz mamy zrobić ??? Jedno z nas ma rzucić pracę ??? A z czego będziemy spłacać kredyt mieszkaniowy i płacić 23% za ubranka dziecięce od nowego roku ???!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zz Re: Matka trzylatka: do przedszkola na drugi koni IP: *.acn.waw.pl 21.04.11, 18:18 Weźcie rozwód. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciej Re: Matka trzylatka: do przedszkola na drugi koni IP: *.ip.netia.com.pl 21.04.11, 19:04 > I co teraz mamy zrobić ??? Jedno z nas ma rzucić pracę ??? To by było trochę bez sensu rozwiązanie, chyba że jedno z Was ma pracę, za którą miesięcznie dostaje mniej niż zapłacilibyście opiekunce do dziecka. Jeśli nie, to sugerowałbym zatrudnienie opiekunki do dziecka, względnie spróbowanie z przedszkolem prywatnym. Też miałem podobny problem kiedyś... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jj Re: Matka trzylatka: do przedszkola na drugi koni IP: 85.222.118.* 21.04.11, 19:35 Postarać się o kolejne dzieci - przy trójce są dodatkowe punkty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr. Hannibal Lecte Matka trzylatka: do przedszkola na drugi koniec... IP: *.aster.pl 21.04.11, 15:35 Dwa lata temu miałem podobny problem na Ursynowie z przyjęciem syna do przedszkola. Niedaleko nas wybudowano nowe, nowoczesne przedszkole do którego chcieliśmy złożyć papiery trochę z przekory, gdyż wiedzieliśmy, że dostanie sie będzie cudem. I nie myliliśmy się (oczywiście). Najbardziej rozbawiła mnie pani dyrektor, która na uwagę rzuconą przeze mnie, że do przedszkola są przywożone dzieci z pobliskiego Piaseczna (sądząc po tablicach rejestracyjnych) powiedział, że ich rodzice przacują w Warszawie i jest im wygodniej dostarczać i odbierać dzieci z przedszkola w Warszawie. Na moje pytanie czy ja dlatego że mieszkam i pracuję w Warszawie powinienem odstawiać dziecko do przedszkola w Piasecznie pani dyrektor nie bardzo umiała odpowiedzieć. Pomijam już kwestię miejsca płaconych podatków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwe brak rejonizacji i weryfikacji 'samotnosci' mam IP: *.itsa.net.pl 21.04.11, 16:22 to przyczyna problemu... przyznam sie, ze zakup mieszkania (za ciezka kase) na mokotowie podyktowany byl tez malym oblozeniem przedszkoli. jak widac trzeba bylo kupic na bialolece i sciemniac, ze ejst sie samotnym rodzicem :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kosa Matka trzylatka: do przedszkola na drugi koniec... IP: *.aster.pl 21.04.11, 19:06 A ilu zawiedzionych rodziców płaci podatki w Warszawie ? Problemem nowych osiedli jest nie meldowanie się mieszkańców a co za tym idzie ich podatki trafiają "gdzieś w Polskę", skoro są tacy sprytni, że unikają w tym mieście meldunku bo gdzieś mają tanie OC to niech przy okazji wożą dzieci tam gdzie trafiają ich podatki. Oczywiście można złożyć deklarację o płaceniu podatku bez meldowania się w Warszawie, ale komu się chce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e-migrant Paradoks IP: *.dynamic.chello.pl 21.04.11, 20:42 Dzieci jest za dużo (brak miejsc w przedszkolach) i jednocześnie za mało (nie będzie komu pracować na emerytów). Kot Schrödingera by się uśmiał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Matka trzylatka: do przedszkola na drugi koni IP: 212.180.166.* 21.04.11, 21:21 Dobrze kobieta pisze - system rekrutacji to faktycznie jakaś zagadka. A wysyłanie na siłę do prywatnego to, oprócz kosztów, segregacja na wstępie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: od urodzenia Wawa Matka trzylatka: do przedszkola na drugi koniec... IP: *.dynamic.chello.pl 21.04.11, 21:57 Rozwiązanie problemu jest proste - WARSZAWSKIE PRZEDSZKOLA DLA WARSZAWIAKÓW! Kto ma meldunek, ten ma absolutne pierwszeństwo, o pozostałe niech w drugiej rundzie bije się reszta. Cwaniakom na zamiejscowych rejestracjach stop. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Matka trzylatka: do przedszkola na drugi koniec... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.11, 22:22 Drogie Mamy bardzo Wam wspólczuję, że dzieci nie dostały sie do przedszkoli. To niestety nie sa przyjazne czasy dla rodzin. System przyjęcia dzieci, jak wiele z Was zauważyło jest beznadziejny. Już zdecydowanie było czytelniej, gdy decyzje o przyjęciu dzieci podejmowały dyrektorki przedszkoli wraz z komisją kwalifikacyjną ,ale zarzucano im korupcję. A teraz gdzie umieściła się korupcja? Poprzedni rok był ogloszony rokiem przedszkolaka. I tak małe dzieci posłano do szkoły , choć powinny być jeszcze w przedszkolu w środowisku bardziej sprzyjajacym rozwojowi małego dziecka. Bo 6- 5 latek to jeszcze małe dziecko. Wystarczy poczytać psychologię ropzwojową małego dziecka by zrozumiec jego potrzeby i z troską się nad nim pochylić. Ale dla Rządu Tuska liczy się by szybciej posłać młodych do pracy. Tylko gdzie do pracy? Rok przedszkolaka minął a przedszkoli nowych wciąż brak. Za co maja żyć młode rodziny jak pracuje tylko jedna osoba? Czy młode mamy będą się decydowwały na więcej dzieci jeśli państwo nie pomoże im w opiece nad dzieckiem i podjęciu pracy po urlopie wychowawczym. Ma powstać instytucja Niania. Czy będzie łatwiej dla rodziców o opiekunkę , którą i tak musza opłacić , tylko że będzie to sformalizowane. Płaca opiekunki będzie w takiej kwocie jak prywatne przedszkole. Czy to jest pomoc dla rodziców? dla zamożnych tak, ale czy dla małżeństw będących na dorobku? Drodzy Rodzice musicie sie organizować i żądać budowy nowych przedszkoli. W każdej dzielnicy sa problemy. Zgłaszjcie się do swoich radnych domagajcie się o nowe przedszkola. Wszk niedługo wybory. Rozliczcie ich za Rok Przedszkolaka. Pozdrawiam i do dzieła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwe nie bylo lepiej jak decydowaly same przedszkola IP: *.org 22.04.11, 09:22 znajomemu sugerowano, ze jak da 2000pln to jego dziecko sie dostanie. rozwiazania sa proste tylko niepopularne spolecznie: - punkty za rejon: zapisujesz dziecko tam gdzie mieszkasz. - weryfikacja samotnosci matek. koniec z absurdem, ze samotna matka z bialoleki ma sporo wieksze szanse na zapis dziecka na mokotowie czy w srodmiesciu - punkty za placenie podatkow w warszawie: kupa przyjezdnych placi podatki u siebie ale z warszawskiej infrastruktury korzysta nader chetnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc panstwo da, panstwo zrobi.. IP: *.dynamic.chello.pl 22.04.11, 10:57 bo państwo powinno to i tamto, tu wesprzeć, tu dać a tam załatwić. Typowe myślenie. Problem przedszkoli nie jest nowy, co roku ta sama afera z brakiem miejsc. Skoro w tym kraju nie ma obowiązku przedszkolnego nie ma się co dziwić, że nigdy nie uda się umieścić wszystkich dzieci w przedszkolu. Jak sobie to wyobrażacie? Budować sto nowych placówek nie wiedząc ile dzieci będzie "chętnych" do przedszkola za 5 lat? Władza wie, że idzie niż i za 5-8 lat (czyli zanim te niby nowe przedszkola powstaną), nie będą już potrzebne. a tak z drugiej strony, jak się planuje dziecko to chyba zakłada się taką możliwość, że dziecko z takich lub innych przyczyn do tego państwowego przedszkola nie pójdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
haalszka Matka trzylatka: do przedszkola na drugi koniec... 23.04.11, 09:08 jeszcze jedno mi się przypomniało.. dlaczego nie obowiązują zasady meldunkowe? Moj syn w tym roku idzie do szkoły i mam z głowy problem bo mam meldunek i najblizsza szkoła ma obowiązek go przyjąć:) kamień z serca mi spadł jak się dowiedziałam... tyle że meldunek też można załatwić, bo wystarczy tymczasowy, a ja miałam trzy prosby od innych rodziców, aby zameldować im dziecko u siebie... moja sąsiadka - babcia ma zameldowanych troje dzieci w wieku szkolnym zupełnie obcych... chyba nie ma jednak dobrego sposobu, bo zawsze znajdzie się sprytny do ominięcia przepisów. Odpowiedz Link Zgłoś