kicia72
25.04.11, 23:36
Chcemy w parę osób z pracy wybrać się do jakiegoś fajnego klubu potańczyć-najchętniej muzyka z epoki dinozaurów- czyli naszej młodości, lata 80-te.
Doradźcie jakiś sensowny klub w stolicy, z przyzwoitą muzyką, cenami no i żeby nas selekcjoner wpuścił, bo to podobno różnie bywa i może takich 40+ wysyłają już do klubów emeryta albo na Północny?
Będę bardzo wdzięczna za wszystkie porady i sugestie i z góry dziękuje znawcom tematu:)