W Śródmieściu biegną dla konstytucji. Zobacz ob...

02.05.11, 22:13
Bardzo fajnie. Codziennie jeżdżę do pracy na ul. Górnośląską i o zamknięciu dowiaduję się dzień wcześniej z gazety. Fajnie, bo właśnie jutro, mimo święta, właśnie ok. 12-tej muszę się dostać do pracy.
Permanentny burdel informacyjny związany z wszelkiego rodzaju imprezami masowymi, gdzie trzeba zamknąć część miasta dla ruchu w W-wie jest delikatnie ujmując irytujący. ZDM regularnie kładzie lachę na swoje obowiązki w kwestii oznakowania ulic i ma w d... błądzących po mieście kierowców.
Pisałem już kiedyś na tym forum jak zorganizowany pod tym względem jest Berlin w czasie (nieporównywalnie większego) Maratonu Berlińskiego. Napiszę jeszcze raz, może jakiś inż. ruchu z ZDM to przeczyta, bo może faktycznie nie wiedzę, że można zorganizować to tak, że wszystko działa jak trzeba, nikt nie błądzi, a każdy, nawet w strefie zamkniętej dotrze do celu.

Informacje o zamkniętych ulicach i wyznaczonych obiazdach były ustawione na mieście kilka dni przed biegiem (przynajmniej od wtorku, bo we wtorek przyjechałem do Berlina, a bieg odbywał się w niedzielę). Wszystko w jasny, czytelny sposób. Nikt w niedzielę nie był zaskoczony. Tymczasem w Warszawie, sprawę załatwia się po cichutku, w nocy ustawiając barierki i zmieniając organizację ruchu. Firma w której w Berlinie byłem znajduje się w miejscu odciętym przez maraton od reszty miasta, a że jest to firma pracujące 7 dni w tygodniu, w czwartek w ciągu dnia była w niej informacja od policji, gdzie zostały wyznaczone miejsca parkingowe dla pracowników pracujących w dniu maratonu. Informacje te (imienne zapotrzebowania) odpowiednie służby zbierały tydzień wcześniej.
W tym kontekście to co się dzieje w W-wie to koncert nieudolności, braku zaangazowania w pracę, głupoty... odpowiednich służb.
Pełna wersja