Wolne miejsca w przedszkolach? To fikcja i loteria

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.11, 10:44
Czy władze zostały zaskoczone ilością dzieci? Czy nikt nie prowadzi rejestru urodzonych dzieci, że gminy nie wiedzą ile maluchów będzie trzeba umieścić w przedszkolach? Wydaje mi się, że świadczy to o nieudolności tej i poprzednich władz, bo napisali kolejny bubel prawny nie gwarantując rodzicom miejsca dla własnych pociech w przedszkolach, czy żłobkach. Ewidentnie widać, że nie ma czegoś takiego jak polityka prorodzinna w Polsce. Pierdzistołkom zależy jedynie, aby powiększyć rzeszę niskoopłacanych robotników, którzy będą płacić na emerytury starzejącego się społeczeństwa pozbawiając młode pokolenie możliwości intelektualnego rozwoju. Niestety za dostęp do wiedzy trzeba płacić w różnej formie. Sorry, ale jestem "WŚCIEKŁY" na to jakimi pierdołami się SZANOWNI zajmują za nasze pieniądze. W tej sytuacji wzywam wszystkich, KOMBINUJCIE, NIE DAJCIE NIC DARMOZIADOM a najlepiej ZAMIATAĆ POD SIEBIE, w końcu i tak będziemy brać tylko przykład z rządzących.
    • Gość: Mario Wolne miejsca w przedszkolach? To fikcja i loteria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.11, 10:45
      "Wolne miejsca, które widać w systemie, to nie fikcja - przekonuje Beata Murawska, wicedyrektor miejskiego biura edukacji."
      Bzdury Pani opowiada. Właśnie wróciłem z wizyt w przedszkolach, gdzie składałem podanie na rekrutację uzupełniającą. Wszędzie słyszałem, że nie mam szans, bo jeśli nawet ktoś nie potwierdził miejsca w przedszkolu, to dyrektorka wczoraj po 11.00 (bo o 11.00 otworzył się system dla dyrektorów) wpisała w to miejsce dziecko z listy tych, które się nie dostały podczas pierwszej rekrutacji. Nikt jednak nie jest w stanie mi odpowiedzieć na proste pytanie: w jaki sposób zostało z kilku-, kilkunastu, kilkudziesięciu dzieci wybrane to jedno czy dwoje na wolne miejsca? Sprawa jest stara jak świat JAK NIE MASZ ZNAJOMOŚCI (NIE WIESZ KOMU DAĆ W ŁAPĘ) TO BĘDZIESZ W DUPĘ BITY (nawet odnośnie miejsca w przedszkolu). I to jest bzdura tego systemu (przykładowo z 30 dzieci z 32 pkt. dostaje się do przedszkola 15 i nikt nie chce powiedzieć dlaczego akurat ta 15-sta się dostała, a ta druga nie). Rekrutacja uzupełniająca jest jeszcze większą bzdurą, bo tak naprawdę wolnych miejsc w Warszawie nie ma!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: KACZOR Re: Wolne miejsca w przedszkolach? To fikcja i lo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.11, 11:09
        Mario ma rację, byłem w przedszkolu zaraz po tym jak otrzymałem informację, że moja córka się nie zakwalifikowała, bo jest z normalnej rodziny. Od Pani Dyrektor dowiedziałem się, iż ma już wybraną trójke dzieci na ewentualne wolne miejsca. Odwołałem się, nic to nie dało. Wczoraj zobaczyłem na stronie internetowej, ze są 3 wolne miejsca. Jak przyjechałem do przedzszkola, to dowiedziałem się, że te miejsca są zajęte właśnie przez tą trójkę o której słyszałem poprzednio. Pytam się, po co ta informacja w internecie. Wprowadza tylko w błąd. Nie ma już wolnych miejsc od 2 tygodni, selekcję dawno zrobili dyrektorzy placówek. Mogę się tylko cieszych, że moje dziecko nie będzie uczestniczyło w PATOLOGII jaką zafundowało nam prorodzinne państwo (celowo napisałem z małej).
    • Gość: wdr rozliczajcie podatki w warszawie, tłuki! IP: *.Router.Korbank.pl 05.05.11, 11:44
      problem polega na tym, że duża część mieszkających w warszawie melduje się (i rozlicza PIT) dopiero, gdy spodziewają się dziecka. długofalowo obniża to wpływy miasta i ogranicza pieniądze na inwestycje (miasto dużą część kosztów ma stałych, każda dodatkowa osoba to dodatkowe pieniądze na inwestycje. zarówno w żłobki jak i w metro czy remonty dróg).

      wśród moich znajomych jest niestety wielu wykazujących lokalny patriotyzm i rozliczających się w rodzinnej mieścinie, jednocześnie tacy najwięcej narzekają na funkcjonowanie m. st. warszawa.
      • Gość: KACZOR Re: rozliczajcie podatki w warszawie, tłuki! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.11, 12:42
        Dla twojej wiadomości jestem z Warszawy i nie nazywaj innych Tłukiem Dziadku
    • Gość: ja Wolne miejsca w przedszkolach? To fikcja i loteria IP: 193.22.252.* 05.05.11, 12:07
      E tam, czepiacie się o te przedszkola. Nic tylko przedszkola i przedszkola, ewentualnie brak miejsc w żłobku. W szkołach też Wam się nie podoba bo niby ciasno i na dwie zmiany trzeba chodzić a czy to taki wielki problem?

      Najważniejsze, że nasza Legiunia ma taki piękny stadion!!!!! I najlepsi pod słńcem kibice mają się gdzie wyszaleć. No chyba, że czasem ich poniesie to i w miasto pójdą :)
      • Gość: KACZOR Re: Wolne miejsca w przedszkolach? To fikcja i lo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.11, 12:44
        Pogadamy jak będziesz miał dziecko.
        • Gość: ja Re: Wolne miejsca w przedszkolach? To fikcja i lo IP: 193.22.252.* 05.05.11, 13:56
          Kaczor, To miało być ironiczne ale chyba mi nie wyszło.

          Mam czworo dzieci. W tym jedno z pechowego rocznika 2006. Zostanie obowiązkowo upchnięte w szkole w 'podwójnym' roku razem z siedmiolatkami. To dopiero będzie jazda - i to nie tyllko w podstawówce ale także w gimnazjum i liceum. Zawsze będzie ich dwa razy więcej. Mimo, że będzie młodszy to egzaminy będzie zdawać takie same jak starsi o rok czy półtora koledzy z klasy.

          Ale kto oprócz rodziców by się tym przejmował :(

          Byle do przodu lemingi!!!!
    • Gość: kasik Re: Wolne miejsca w przedszkolach? To fikcja i lo IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.11, 13:39
      Miasto może być zaskoczone ilością dzieci. przecież to naturalne, że jak się wydaje pozwolenia na budowę bloków mieszkalnych to ludzie kupujący lokum nie są młodzi, ew. nie chcą mieć dzieci, prawda? to takie oczywiste, że nowe mieszkania kupują emeryci...

      inna sprawa to meldunek stały lub czasowy. niech nie przyjmują do przedszkola dzieci osób nie zameldowanych lub nie płacących podatków w Warszawie przynajmniej od 2-3 lat to zrobią się taaaaakie luzy.............
    • wj_2000 Re: Wolne miejsca w przedszkolach? To fikcja i lo 08.05.11, 18:21
      Gdyby władze nie prowadziły "rejestru urodzonych dzieci" i nie doprowadziły do tego, że już za rok WSZYSTKIE sześciolatki będą w szkole, to dzisiaj i za rok byłoby o tysiące miejsc mniej dla maluchów. A szkół trzeba by zamknąć 2 razy tyle niż i tak się zamknie bo starszych dzieci jak na lekarstwo. Za to sporo maluchów.
      Decyzja o 6 latkach do szkół była podwójnie (a nawet potrójnie!) korzystna.

      Ale ile awanturnictwa i anarchii ujawniła.
      • Gość: Podatnik Ot propagandysta Hall&Krajewskiej się ujawnił;-) IP: *.adsl.inetia.pl 08.05.11, 18:27
        Ciekawe, za ile stuka...
Pełna wersja