12jimmyedgar 06.05.11, 20:54 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ecikp Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek 06.05.11, 21:00 Tez tam byłam w momencie wypadku - makabra - mercedes leciał zdrowo ponad 100, opel skręcił w lewo i wyjechał mu pod koła, a zginął jedyny niewinny - przechodzień :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: świadek wypadku mercedes jechał około 200 km/h IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.11, 11:53 Byłem świadkiem tej tragedii i patrzyłem jak pomimo reanimacji umiera niewinny przechodzień [*] Proszę pamiętajcie o tym pisząc wasze posty!!! 1. mercedes jechał około 200 km/h. Jestem wieloletnim kierową i wiem jak wygląda samochód jadący z taką prędkościa. Dla niedowiarków trochę fizyki: wystartowali ze światel na Odyńca. To jest 300 metrów. Ten samochód przyśpiesza 4,5 s do 100 km/h. Zakładając ruch jednostajnie przyśpieszony, wychodzi na tym odcinku 216 km/h (samochód ma vmax 250 km/h). Zakładając, że nie jest możliwy ruch jednostajnie przyśpieszony, wychodzi coś około 200 km/h. Minimum 180 km/h. 2. Starszy pan kierujący oplem (około 70 lat) nie dostrzegł w porę samochodu - wiadomo ludzie w tym wieku nie mają refleksu kierowców F1. Albo do głowy mu nie przyszło, że samochód może jechać z taką prędkością. Wyjechał na skrzyżowanie, gdy tamten był jeszcze "daleko". I właśnie dlatego w terenie zabudowanym jest ograniczenie do 50 km/h. Bo nie każdy uczestnik ruchu ma refleks Kubicy i samochód mercedes E AMG z 500 KM !!!! Inna sprawa, ze w pewnym wieku po prostu powinno się zrezygnować z prowadzenia - a państwo powinno to wymóc poprzez obowiązkowe egzaminy po 65 / 70 roku zycia! 3. mercedes był na jeździe próbnej!!!!! i kierowca go właśnie "próbował" 4. Sąd będzie musiał ocenić który z kierowców zawinił (bardziej). I nie będzie to łatwe zadanie. Kierowca mercedesa przyczynił się (według mnie zabił) 2 osoby. Kierowca opla stracił żonę, a sam walczy o życie. 5. Najtragiczniejsze jest to, ze w okropny, tragiczny i bezsensowny sposób zginął pieszy, który był zupełnie niewinny. Z powodu śmiertelnych decyzji dwóch kierowców zginął w okropny sposób człowiek wracający z pracy do domu z laptopem w ręku. Świeć Panie nad Jego duszą!!! Okropny widok!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
piterek91 Re: mercedes jechał około 200 km/h 09.05.11, 15:26 powiem tak- bzdury!! Pomiedzy światłami jest okolo 300m. E63 robi 1/4 mili w 12,4 s osiagajac 183 km/h. I to jest czas na torze z dobrym kierowca. Biorąc pod uwage srednie przyspieszenie kierowca mogl miec maksymalnie 150 km/h do wypadku, pod warunkiem ze byl dobrym kierowca. Realna predkosc samochodu mogla wyniesc tak jak inni pisali 130, w czasie zderzenia mysle ze okolo 90-100 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: świadek Re: mercedes jechał około 200 km/h IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.11, 16:16 jeśli on na 1/4 mili robi 183 km/h (jak napisałem osiągnięcie ruchu jednostajnie przyśpieszonego nie jest możliwe), zakładam w takim razie, że na Malczewskiego (po 300 m) miał 160. Może 150. Jakość kierowcy nie ma tu znaczenia, bo tam jest automatyczna skrzynia. Morderca włączył tryb "sport plus" i wcisnął gaz do dechy. Był pierwszy i miał przed sobą dużo wolnego bo wszystkie 3 pasy były puste. Prokurator to pewnie wyliczy (przez biegłego), ale zakładając, że rozpędził samochód do 150 km/h zupełnie wystarczy. Dodajmy, ze to jest odcinek Puławskiej jeszcze w centrum, wśród gęstej zabudowy, z ograniczeniem 50 km/h. Ślady hamowania mają może 15 metrów. Nawet jeśli jechał wolniej i wyhamował do 100 km/h w momencie uderzenia to jest to 100 km/h uderzenie w drzwi boczne samochodu jadącego w poprzek! W prost w pasażerkę. Czy kierowca opla widział nadlatującą rakiete? Tego się nigdy nie dowiemy (nawet jeśli przeżyje, nic nie będzie pamiętał [amnezja następcza]). Czy kierowca opla popełnił błąd wyjeżdżając - z pewnością tak! Ale nawet w tym przypadku to był błąd nieświadomy, podczas gdy tester mercedesa (pamietajmy to była jazda testowa!!!) świadomie podjął decyzje o jeździe z prędkością 150 km/k w środku miasta wśród kamienic i skrzyżowań. I na skutek jego dezyzji 2 osoby nie żyją w tym zupełnie niewinny przechodzień. Kilkadziesiąt metrów wcześniej spacerowała po chodniku rodzina z 2 dzieci....... Środek miasta, kamienice, sklepy, ludzie, skrzyżowania, tramwaje, przejścia dla pieszych..... i tester morderca pędzący 150 km/h. Nie twierdzę ,że to jest 100% winy kierowcy mercedesa, bo kierowca opla też popełnił błąd. Stopień oszacowania kto ile ponosi winy leży po stronie sądu. 90%-10% ? 80%-20%? a może 50%-50%? 2 osoby zginęły na moich oczach i nie zapomnę tego do końca życia. Bo koleś chciał wytestować sportowy samochód w centrum miasta........................... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kirr Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.11, 21:04 Ostre słowa, ale kolega powyżej ma rację - dosyć tolerowania nagminnego łamania ograniczenia prędkości w mieście!! Jestem w szoku z powodu tego pieszego, wyobrażacie sobie, że można tak po prostu zginąć na pasach, bo jacyś kolesie się zderzyli furami?? To straszne przecież. Chciałbym wiedzieć, jaka była prędkość tych samochodów. Odpowiedz Link Zgłoś
ecikp Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek 06.05.11, 21:16 Mercedesa SPORO ponad 100, bo najpierw go było słyszać, potem widać. opel skręcał w lewo z puławskiej w Malczewskiego i wyjechał mu prosto pod koła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mistrz.prostej Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.11, 21:36 100% winy fajansiarskiego opla :( Oczywiście leszczyki krzyczą na mesia, ale gdyby opel nie wymusił pierwszeństwa, to wszyscy byliby zdrowi bez względu na prędkość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zig zag Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.play-internet.pl 06.05.11, 21:55 Wybacz, ale nie zgodze się z Tobą. Nikt nie ładuje się z premedytacja pod pędzący samochód. Natomiast z premedytacją i świadomie przekracza się prędkość. A ten facet mercedesam grzał jak szalony i wierz mi, że pędzący samochód zdecydowanie trudnie zobaczyć i ocenić jego odległóść oraz prędkosć, od tego który jechał dozwolone 50km/h. Co nie zwalnia Opla z odpowiedzialności. Tutaj wina rozkłada się dokladnie po połowie. Jeden grzał, drugi wymusil pierszeństwo, a trzecie niestety zapłacił. I marka samochodu baranie nie ma nic do rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antysloik Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.jmdi.pl 06.05.11, 22:12 Jest dozwolne 50 km/h MA JECHAC 50, 60 no z 70 max. Pulawska ludzie jezdza z kosmicznymi predkosciami, zupelnie bez wyobrazni to nie jest autostrada tylko ulica w srodku miasta. Ktos moze na jezznie wyskoczyc, ktos wyjechac z bocznej ulicy itp. Trzeba MYSLEC. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: serious Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.11, 22:34 jak jest 50 to ma jechać 49, a nie 60, czy no 70 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.11, 08:44 50 to prędkość max. Więc nie "ma jechać" 49 tylko od 1 do 50. I to przy dobrych warunkach atmosferycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek 07.05.11, 10:04 A w czasie deszczu i zalegania sniegu od -50 km/h do 0 km/h. Jakie kierowca opla nie widzial, nie mogl bezpieczenie wykonac manewru, powinien wyjsc i przepchnac pojazd, albo zwrocic prawo jazdy. Kierowca Mercedesa nie spowodowal wypadku. To tak, jakby obwiniac wszystkich motocyklistow za wypadki - zaden z nich nie jezdzi 49 km/h Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.ip.netia.com.pl 06.05.11, 22:21 Gość portalu: mistrz.prostej napisał(a): > 100% winy fajansiarskiego opla :( > Oczywiście leszczyki krzyczą na mesia, ale gdyby opel nie wymusił pierwszeństwa > , to wszyscy byliby zdrowi bez względu na prędkość. bez względu na prędkość ?! kiedy się kretynie nauczysz fizyki? Jeżeli jedziesz 50kmh to zatrzymasz się na powiedzmy 37 metrach. jeżeli jedziesz 75 khm to po 37 metrach uderzysz pieszego z prędkością 40kmh czy już wiesz skończony durniu dlaczego prędkość MA ZNACZENIE ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prf Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.acn.waw.pl 06.05.11, 23:00 Nie wiem tylko dlaczego wyzywasz swojego adwersarza od durniów. Fakt jest faktem, że to nie prędkość była przyczyną wypadku, tylko próba wymuszenia pierwszeństwa. Prędkość miała za to wpływ na konsekwencje tego wymuszenia. Większa prędkość - większa energia - gorsze następstwa... Tylko mnie nie wyzywaj od durniów, bo i tak się nie przejmę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tpepe Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.11, 00:43 To nie jest takie proste. Zarówno od skręcającego kierowcy jaki i konstruktora drogi można oczekiwać, że zachowają się zgodnie z oczekiwanymi warunkami. Tzn. kierowca postara się upewnić, że w odległości zapewniającej swobodny przejazd nie ma nadjeżdżających pojazdów. Czyli zakładam, że pojazd nadjeżdża z prędkością 50km/h. No dobrze.. ma obowiązek zachowania ostrożności, daje 50% marginesu bezpieczeństwa, co tam.. 100% i co.. jeśli gość leci 120 to i tak walnie. Druga uwaga: inżynier projektuje drogę, musi zapewnić odpowiednią widoczność, to znaczy zakłada, że pojazd nadjeżdża z prędkością 50 km/h, no co tam daje margines bezpieczeństwa.. i tak dalej. Nikt nie może spodziewać się debila na drodze.. To on, jadący powyżej granicy rozsądku powinien uważać, i co najmniej zwolnić zbliżając się do skrzyżowania. Zauważcie speederzy, że w Niemczech, gdzie nie ma limitu prędkości na autostradach a jedynie zalecenie, jeśli dojdzie do kolizji i policja stwierdzi u jednego z uczestników prędkość powyżej 130km/h to jest on automatycznie winny, niezależnie od innych okoliczności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.home.aster.pl 10.05.11, 00:08 Nie no ludzie czy wy macie puste głowy... Przyczyną wypadku było przekroczenie prędkości dopuszczalnej ! Ciekawe co byś powiedział jakby za piłką na ulice wybiegła... no nie nie wiem zebys ruszył głową... twoja córka, czy siostra, gość z mercedesa za nigdy by się nie zatrzymał w porę przy takiej predkości a przy 50 mógłby dać radę... Wyobraziłeś sobie... MYŚLCIE Odpowiedz Link Zgłoś
mkk17 Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek 07.05.11, 01:09 > Jeżeli jedziesz 50kmh to zatrzymasz się na powiedzmy 37 metrach. > jeżeli jedziesz 75 khm to po 37 metrach uderzysz pieszego z prędkością 40kmh > czy już wiesz skończony durniu dlaczego prędkość MA ZNACZENIE ?? Nie wiem, czym jezdzisz, przyzwoity samochod wyhamowuje od 100km/h do zera na odcinku 35-45 m. Wiecej zalezy od koncentracji i przygotowania na taka ewentualnosc - czesto jezdzi sie z noga na hamulcu. Kierowcy jezdzacy 50 km/h potrafia wpasc na pieszego z predkoscia 50 km/h w sytuacji gdy wszyscy jadacy szybciej zdazyli sie zatrzymac - ja to widzialem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.ip.netia.com.pl 07.05.11, 08:33 to jest takie głupie, polskie przekonanie, że jeżdżący wolno to jacyś gamonie. mi natomiast wolno jeździć nieprzepisowo, ponieważ jestem super gość, czujny jak ważka i czy z 80 czy ze 130 z pewnością zdążę zareagować, zahamować itp. to jest naiwne, głupie ale za to bardzo polskie. wypadki zdarzają się jak wiesz w momentach dekoncentracji twojej lub innego uczestnika ruchu. wtedy przekonanie o swojej bezbłędności można sobie wsadzić. czasem do trumny. Jadąc wolniej zmniejszasz konsekwencje wypadku a czasem eliminujesz jego przyczynę. Mam znajomego, który po 7 latach mieszkania w Szwajcarii przeniósł się do Warszawy. Po 2 miesiącach sprzedał samochód, bo powiedział, że chce żyć. To, co dla kierowców w Warszawie jest normą w cywilizowanym świecie stanowi dawno rozpoznane i nazwane zagrożenie dla życia własnego i innych. Tam za takie zachowanie traci się prawo jazdy lub płaci kilka tysięcy euro mandatów. Tu wmawia się normalnym uczestnikom ruchu, że tak można, ponieważ kierowca jadący 100kmh przez miasto pochodzi z plemiona wybranego. Właśnie tacy mesjasze szos powodują, że włącza mi się agresor. Dlatego, że winą kierowcy mercedesa jest to, że zginął człowiek na chodniku. Powiem więcej - widziałem wypadki (oraz sytuacje, które cudem się tak nie zakończyły), w których rozpędzony debil, nie chcąc sobie uszkodzić atrapy wjeżdzajać w tył auta przed sobą uciekał na chodnik celowo. PS. Prędkości i drogi hamowania podane powyżej uwzględniały 1 sek czas reakcji. Odpowiedz Link Zgłoś
mkk17 Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek 07.05.11, 09:19 > to jest takie głupie, polskie przekonanie, że jeżdżący wolno to jacyś gamonie. Raczej chodzi o to, ze na dluzsza mete trudno utrzymac koncentracje. I czesto sa tak przekonani, ze zrobili wszystko, co do nich nalezalo, ze zapominaja, ze prowadza samochod. > mi natomiast wolno jeździć nieprzepisowo, ponieważ jestem super gość, czujny ja > k ważka i czy z 80 czy ze 130 z pewnością zdążę zareagować, zahamować itp. to j > est naiwne, głupie ale za to bardzo polskie. Nie o to chodzi. To nie predkosc jest niebezpieczna, tylko niedostosowanie predkosci do warunkow. Przy typowym natezeniu ruchu bardzo watpie, zeby ktos 19-stej w tym miejscu byl w stanie jechac bezpiecznie 100 km/h. Tyle, ze policja staje z radarem kilka kilometrow dalej, przed Piasecznem, o drugiej w nocy. Wtedy jest tam kilka samochodow na kilometr trzypasmowej jezdni i zero pieszych. I sprawdzaja, czy samochody jada 70 zwalniajac na skrzyzowaniach do 50. W efekcie kierowcy jada 80 patrzac ciagle na pobocze, co pewien czas hamujac zupelnie bez sensu. Z drugiej strony jakby ktos jechal w miejscu wypadku 50 km/h po lodzie, moglby sie wpakowac w pieszych zupelnie bez dodatkowego powodu, z podobnym skutkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek 07.05.11, 10:54 Gość portalu: mistrz.prostej napisał(a): > 100% winy fajansiarskiego opla :( > Oczywiście leszczyki krzyczą na mesia, ale gdyby opel nie wymusił pierwszeństwa > , to wszyscy byliby zdrowi bez względu na prędkość. widać nie wiesz co znaczy "zasada ograniczonego zaufania" i pewnie także nie masz pojęcia o rozsądku i odpowiedzialności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obecny Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.home.aster.pl 07.05.11, 12:26 Bzdury opowiadasz, albo brak Ci wyobrazni, ten wariat z mercedesa, ruszyl z piskiem opon ze swiatel na odynca w strone ursynowa, rozmawialem z kims kto to widzial, debil pedzil ze 140, jesli przed nim byl samochod i probowal go wyminac prawym pasem obok chodnika, to opel go nie widzial w ogole bo byl schowany za inny samochod jadacy dozwolona predkoscia i opel ocenil ze moze zjechac ze skrzyzowania, gdy nagle zza niego wyskoczyl mercedes prawym pasem to nie bylo opcji aby go zauwazyc wczesniej. Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz 140 km/h to chyba Twoje chore urojenia. 07.05.11, 22:09 Cala reszta nie ma znaczenia. Na portalu tvnwarszawa sa zdjecia. Mercedes centralnie bocznie walnal w Opla. Nawet nie ma szyby stluczonej, a strefa kontorlowanego zgniotu nawet silnika nie przesunela. Opel wgnieciony kompletnie - boczne uderzenie wpycha drzwi, a byc moze nawet wzmocnienia nie bylo. Przy 140 przod mercedesa zlozybly sie w harmonijke. Sadze, ze ten wypadek, to przekroczenie predkosci prez merca, ale w ramach 30-40 km/ a nie 90-ciu jak u fantasty. Ewidentnie nie przyczyna byla predkosci. Gdyby karetka jechala na sygnale, tez winnym bylby kierowca karetki? Tez bylby ofiary z osob postronnych. Predkosc tylko ewentualnie hipotetycznie zwiekszyla skutki nieprawidlowo wykonanego skretu. I na tym koniec. Predkosc nie byla przyczyna wypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: observer Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.acn.waw.pl 07.05.11, 12:39 bzdura. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.home.aster.pl 10.05.11, 00:00 Fajansiarski Cembale czy wiesz co to jest proporcja. Oceniając po twoim słownictwie to wątpię... Proporcja winy. Wyglada na to 90% jak to mówisz "meś" 10% opel. Sumienie samo się odezwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b [...] IP: *.acn.waw.pl 06.05.11, 21:07 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Masz, człowieku, rację... IP: *.devs.futuro.pl 06.05.11, 21:18 ...a wszystko wydarzyło sie kilometr albo mniej od KG Policji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o. Re: Masz, człowieku, rację... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.11, 21:24 oczywiscie, mercedes jechał za szybko, ale de facto wina była tego z opla- wymusił pierwszeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Freddie Wymuszenie w mieście nie powinno zabić... IP: *.warszawa.mm.pl 06.05.11, 23:18 To jest styl jazdy w Polskich miastach, szczególnie w Warszawie, gdzie ulice są szerokie, a duże odległości zachęcają do większej prędkości. LUDZIE! Opanujcie się! 100 km/h na Modlińskiej to standard, na Moście Grota czy Siekierkowskim - 130 km/h, na Al. Niepodległości, Jana Pawła, czy Popiełuszki - 90 km/h, na Jerozolimskich (w centrum) - 80 km/h. Te liczby przerażają. To jest miasto! W każdej chwili może ktoś wyjść, wyjechać, wycofać z parkingu przy drodze. Tylko przy wypadku z prędkością przepisową nie trzeba dodawać przymiotnika "tragiczny" albo "śmiertelny". Powiem tak - byłem w Rzymie dwa razy samochodem. Miasto ma 5 mln ludzi, i jakieś 50 km średnicy. Ilość obcierek, stuknięć czy urwanych lusterek jest tam ogromna, ale w tym mieście, przeszło dwukrotnie większym od Warszawy, ginie rocznie na drogach 20 osób (w Warszawie ponad 100). Tam jeździ się 40 - 60 km/h. Bo na nic ceramiczne hamulce, 10 systemów elektronicznych i 10 poduszek powietrznych, jak przy 100 km/h przed nosem pojawi się ktoś, kto nie spodziewa się osła przekraczającego prędkość. Odpowiedz Link Zgłoś
jpelczar Re: Wymuszenie w mieście nie powinno zabić... 07.05.11, 08:05 Dlatego mityczna zielona fala powinna być ustawiona na 50km/h a nie 70, 80 czy 100 jak ma to miejsce na głównych arteriach w miejscach z ograniczeniem do 50km/h. Sprawdziłem w praktyce kiedyś jak była praktycznie pusta droga - przy 50km/h stałem jak frajer praktycznie na każdych światłach, a ci co jechali 80 czy 100km/h jechali sobie spokojnie dalej. W Warszawie kierowcy są karani za przepisową jazdę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmm Re: Wymuszenie w mieście nie powinno zabić... IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.11, 08:18 Jeżeli jeździsz po Wwie przepisowo, jesteś frajerem- objadą z każdej strony, zdarza się, że kilka razy. Policji nie ma tam, gdzie powinna być. Monitoringi to chyba atrapy, bo jadąc o mniej więcej tej samej porze tą samą trasą widzę tych samych miszczów prostej robiących te same niedozwolone manewry tuż przed kamerami. Kierowcy autobusów MZA są kompletnie bezkarni i wydaje się, że obowiązuje ich jakiś zupełnie inny kodeks drogowy, gdzie napisane jest, że autobusów nie obowiązują żadne przepisy. Nadzorujący liczne remonty i budowy również nie są karani za potwornie upaćkane drogi dojazdowe na budowę (patrz węzeł Łopuszyńska czy Marynarska). Słowem republika bananowa- płać podatki i nie wymagaj niczego. A wystarczyłoby łupać mandaty do bólu i natychmiastowo je ściągać- jak na drugi dzień po wypłacie delikwent miałby już tylko 100 w kieszeni i perspektywę, że policjant nie ugnie się przed lamentami (pierwszy raz, spieszyłem się do żony i takie tam żałosne tłumaczenia, próbkę których można usłyszeć na TVN pirat)- zapewniam, że taki delikwent jeździłby rozsądniej. Na Polaków nie ma innej metody niż łupanie po kieszeni. Wyrazy współczucia... niepotrzebna śmierć. Odpowiedz Link Zgłoś
mkk17 Re: Wymuszenie w mieście nie powinno zabić... 07.05.11, 13:57 > ewniam, że taki delikwent jeździłby rozsądniej. Na Polaków nie ma innej metody > niż łupanie po kieszeni. Rozumiem, ze masz na mysli siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stary Pingwin Re: Masz, człowieku, rację... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.11, 00:35 50 metrów od Komendy Dzielnicowej Mokotów . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.222.249.48.spray.net.pl 06.05.11, 21:24 Wszyscy widzę całą winę zrzucają na jadącego stówą kierowcę Mercedesa ale przecież pierwszeństwo wymusił Opel... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: easyman Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.dynamic.chello.pl 06.05.11, 21:37 Zgadza się, to Opel wymusił pierwszeństwo. Ale spróbujcie w tym miejscu skręcić w lewo z Puławskiej. Tor tramwajowy, barierka która utrudnia widoczność w prawo. Sam skręcam tam w zasadzie raz w tygodniu wracając z Warszawianki i za każdym razem zastanawiam się czy jakiś debil pędzący lewym pasem, wzdłuż tej barierki zaraz mnie nie stuknie. Niestety większość kierowców jak zobaczy zielone na skrzyżowaniu z Odyńca napier... ile fabryka dała. A Malczewskiego 200-300 metrów dalej. Gdyby Mercedes jechał 50km/h wszyscy mieliby więcej szans. Swoją drogą, pytanie czy pieszy przechodził na czerwonym? Bo jeśli miał zielone to Mercedes powinien jechać dużo wolniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Franek Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.ibd.gtsenergis.pl 06.05.11, 21:44 Pieszy przechodził na zielonym równolegle do Puławskiej. Mercedes jadący Puławską próbował odbić w prawo, potrącił pieszego i zatrzymał się na budynku stacji benzynowej. Gdyby jechał wolniej nie zabiłby pieszego, nawet gdyby Opel zajechał mu drogę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: easyman Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.dynamic.chello.pl 06.05.11, 22:14 Trudno tu więc powiedzieć coś mądrego. Najbardziej żal tego pieszego, nie wymusił pierwszeństwa, nie przekroczył prędkości a zginął. Może dlatego, że sam mam 35 lat i znam to miejsce, ten wypadek jakoś mnie przybił. Mimo że po każdym weekendzie dużo się mówi o statystykach. Nie wiem kim był ten przechodzień, ale ja mam 4-ro letnią córkę, druga się wkrótce urodzi.... Czy jakieś dziecko nie zobaczy już ojca? Mam też inną refleksję. Kilka lat temu przeprowadziłem się z Wrocławia i tutaj na nowo musiałem uczyć się jeździć, bo w Warszawie jeździ się średnio 30 kilometrów szybciej (z moich obserwacji). Dziś mamy tu dyskusję, na chwilę się zatrzymaliśmy. Ale jutro "pojedziemy" dalej .... zgodnie z przepisami, bezpiecznie??? Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek 06.05.11, 22:33 Chyba się co niektórym posrało. Wymuszenie ma miejsce wtedy, gdy kierowcę z pierwszeństwem zmusza się do zmiany normalnej jazdy. Tyle że jazda setką, a nawet sześćdziesiątką nie jest normalna i mam prawo wyjechać z podporządkowanej oceniając odległość i PRĘDKOŚĆ na max. 50 km/h. To naprawdę łatwo policzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
mkk17 Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek 07.05.11, 01:18 dzikowy napisał: > Chyba się co niektórym posrało. Wymuszenie ma miejsce wtedy, gdy kierowcę z pie > rwszeństwem zmusza się do zmiany normalnej jazdy. Tyle że jazda setką, a nawet > sześćdziesiątką nie jest normalna i mam prawo wyjechać z podporządkowanej oceni > ając odległość i PRĘDKOŚĆ na max. 50 km/h. > To naprawdę łatwo policzyc Nieprawda. Jesli to porzadnie policzyc i zachowac margines bezpieczenstwa, to pod samochod jadacy 100 km/h tez sie nie wpadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek 07.05.11, 02:13 Ale, zgodnie z przepisami, ja nawet nie powinienem brać pod uwagę w tym miejscu pojazdu jadącego 100 km/h, z wyjątkiem uprzywilejowanego, który wyciem i błyskaniem mi to ogłasza z daleka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gretchen Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.11, 08:06 Nie tak dawno temu sama brałam udział w podobnym wypadku. My jechaliśmy, przepisowo 50 km/h, gdy samochód jadący z naprzeciwka postanowił wymusić pierwszeństwo i skręcić w lewo. Przy ostrym hamowaniu udało się zredukować prędkość przed zderzeniem do jakiś 30 km/h. Nie muszę pisać, że nikomu nic się nie stało, a już o zarzuceniu aut na przejście dla pieszych nie było mowy. Dodam, że kierująca, która wymusiła pierwszeństwo, była w zaawansowanej ciąży i ani jej ani dziecku też nic nie było. Kierowca opla popełnił błąd. Błąd który kosztował dużo jego i jadącą z nim kobietę. Ale mordercą w tym wypadku jest debil z mercedesa! Gdyby jechał prędkością dozwoloną w terenie zabudowanym nie byłoby teraz 2 trupów w kostnicy. Też wyrażam szczerą nadzieję, że rodzina zamordowanego pieszego puści z torbami debila od mercedesa w procesie cywilnym. Oby go już nigdy nie było stać na żaden samochód! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edeq Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.play-internet.pl 07.05.11, 12:00 Jaki proces cywilny? Gwarantem wypłaty odszkodowania jest sprzedawca polisy OC. Kierowca Merca nie poniesie żadnej odpowiedzialności, ani karnej, ani cywilnej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gretchen Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.11, 12:21 Złamał przepisy (zbyt duża prędkość), w konsekwencji czego zabił pieszego. Jeśli nie poniesie konsekwencji prawnych i finansowych swojej zbrodni to na prawdę żyjemy w dzikim kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edeq Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.play-internet.pl 07.05.11, 13:32 O odpowiedzialności finansowej kierowcy w zdarzeniu drogowym nie ma w ogóle mowy. Musiałby nie mieć OC, być pod wpływem alkoholu, nie mieć prawa jazdy lub spowodować wypadek z premedytacją, żeby można było to rozważać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tpepe Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.11, 14:44 Edeq, przeczytaj sobie zasady swojego OC i nie będziesz już taki pewny siebie. W każdym regulaminie są zastrzeżenia kiedy twoje ubezpieczenie przestaje działać. Jeśli z premedytacją doprowadzasz do zagrożenia i zostanie to udowodnione, to ubezpieczyciel może wykonać na tobie regres i odzyskiwać środki wypłacone poszkodowanym. W Polsce to się chyba jeszcze nie zdarza, ale na świecie ubezpieczyciele gnębią debili. W końcu jak trochę łamiesz przepisy to można to uznać za błąd, ale jak robisz to bezczelnie, jadąc ponad dwukrotnie szybciej niż wolno, to już jest ewidentna zła wola (swoją drogą w USA taki gość by w ciągu 15 minut tego typu jazdy stracił prawko). Poza tym sąd może uznać, że winnym kolizji jest opel, ale winnym śmierci przechodnia jest kierowca mercedesa. Odpowiedz Link Zgłoś
ecikp Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek 06.05.11, 21:45 pieszy stał przed pasami - miał czerwone, mercedes miał zielone, a Opel myślał, że mu sie uda. Niestety - przez to że chwilę nie poczekał - dwie osoby nie żyją :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zig zag Widdziałem - masakra IP: *.play-internet.pl 06.05.11, 21:48 1. Opel wymusil, ale zgadzam się z Tobą, tam latem przy liściach na drzewach przyslowiowego "ch...a widać", dlatego już dawno powinno się tam zamontować lewoskręty ze strzałką. 2. Pieszy stał pod stacją benzynową - został skoszony czekając na zielone. Przyznam się szczerze takie czekanie na zmianę światła to moja trauma - na niektórych skrzyżowaniach odchodze od ulicy na kilka ładnych metrów, aby uniknąc podobnego zdarzenia. 3. Mercedes grzał jak szalony - i tu niestety spora jego wina w całym wypadku. jadąc dopuszczalne 50 km lub nawet 60 km daje szansę skręcającemu, że ten go zobaczy i realnie oceni swoje szanse na przejazd. A przy zderzeniu - zdecydowanie mniejsze skutki. Odpowiedz Link Zgłoś
ecikp Re: Widdziałem - masakra 06.05.11, 21:53 dokładnie - gdyby Opel się wstrzymał, nie byłoby wypadku, gdyby Mercedes ne walił jak głupi (najpierw było go słychać, potem widać - prędkość sporo ponad 100) - szkody byłyby mniejsze. Ja codziennie mam lewoskręt po drodze - stosuję prostą zasadą - nie widzę - nie jadę, nie liczę, że "uda się" ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zig zag Re: Widdziałem - masakra IP: *.play-internet.pl 06.05.11, 22:08 Poruszyłeś bardzo ważną kwetię a ja rozwine ten temat. Proszę nie traktuj tego osobiście, bo nie kieruje tego do Ciebie. Ludzie jak widzicie kogoś w samochodzie kto jest przed wami i nieporadnie skręca w lewo, nie popędzajcie go klaksonem. Nigdy tego nie róbcie. Może jest kiepskim kierowcom, a może akurat stoi w takim miejscu, że z jego punktu nie widać czy coś jedzie czy nie, lub może jest odwrotnie. Może on coś widzi a wy nie. To prosta droga do tragedii. Najwyżej poczekacie do następnych świateł. Odpowiedz Link Zgłoś
ecikp Re: Widdziałem - masakra 06.05.11, 22:14 nie biorę tego do siebie. nigdy nie popędzam ludzi, bo wiem, że ja mogę nie widzieć czegoś co widzi ten przede mną - przechodnia, innego samochodu, przeszkody. Nigdy nie ryzykuję, bo wiem, że szansa 50/50 - uda się nie uda się kończy się tragedią. Też jestem wyznawczynią :) zasady - myśl i jedź, bo wiem, że to brak myślenia zabija. A ja zawsze chcę dojechać do domu, najwyżej chwilkę postoję - nie pada mi na głowę, siedze wygodnie, muzyczka gra - nie ma powodu do pośpiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zig zag Re: Widdziałem - masakra IP: *.play-internet.pl 06.05.11, 22:39 to dobrze. Ja niestety dosyć późno zmieniłem swoje nawyki za kierownicą. dopiero po narodzinach dzieci. Zawsze się spieszyłem, ale na szczęście nigdy na lewoskręcie nie trąbiłem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurierrrrr Re: Widdziałem - masakra IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.11, 09:56 " - nie ma powodu do pośpiechu." Co??Wy chyba jakieś relanium zażywacie. Odpowiedz Link Zgłoś
megg76 Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek 06.05.11, 21:52 nie masz racji. Jeżdżę po warszawie ponad 100 i teraz pomyślałam... gdybyś tez to zrobił wiedziałbyś dlaczego człek z mercedesa jest winny i nie chodzi tylko o prędkość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gretchen Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.dynamic.chello.pl 06.05.11, 21:29 Przecież to norma, że na Puławskiej gnojki w drogich autach urządzają sobie wyścigi i policja sobie nic z tego nie robi. Ile razy widziałam na Puławskiej np. rozwalony przystanek autobusowy, bo jakiemuś debilowi się spieszyło. Tym razem jednak pieszy nie miał tyle szczęścia by uciec. A swoją drogą to tam skręcanie w lewo jest zakazane. Obaj kierowcy złamali prawo, a zginął biedny człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.dynamic.chello.pl 06.05.11, 21:48 > A swoją drogą to tam skręcanie w lewo jest zakazane. Obaj kierowcy złamali praw > o, a zginął biedny człowiek. Nie, skręcanie w lewo w Malczewskiego jest zakazane na Niepodległości, na Puławskiej jest jak najbardziej dozwolone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: G Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.146.90.28.nat.umts.dynamic.eranet.pl 07.05.11, 07:57 Choć przy obecnej organizacji ruchu absolutnie dozwolone być nie powinno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PW To nie pierwsza śmierć przypadkowego przechodnia IP: *.tktelekom.pl 06.05.11, 21:29 Widząc pędzących wariatów też się boję, że taki po zderzeniu albo poślizgu może mnie trafić. Już od jakiegoś czasu stojąc na światłach ustawiam się 2-3m od krawędzi jezdni, najlepiej za jakimś słupem czy latarnią. Trzeba się jakoś bronić. Jak to mówią - strzeżonego pan Bóg strzeże... Odpowiedz Link Zgłoś
megg76 Re: To nie pierwsza śmierć przypadkowego przechod 06.05.11, 21:57 po co ten wpis? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Greg Re: To nie pierwsza śmierć przypadkowego przechod IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.05.11, 23:18 Robię dokładnie tak samo i staram się wpoić taką zasadę swojemu synowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edeq Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.play-internet.pl 06.05.11, 21:55 Szkoda, że ten qtas z Merca nie zginął. Nic mu nie udowodnią, więc będzie dalej zapie.dalał stwarzając śmiertelne zagrożenie dla innych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dziadek Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.11, 22:05 A ten Kootas z Opla i jemu podobni będą dalej wymuszali pierwszeństwo....bo ten z pierwszeństwem za szybko jedzie więc niech hamuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edeq Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.play-internet.pl 06.05.11, 22:14 Pojedź sobie cwaniaku na to skrzyżowanie i zobacz jakie tam są warunki. Gościa w Mercu, który zapier.alał ponad 100km/h po prostu mógł nie zauważyć na czas. Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek 06.05.11, 22:28 Gość portalu: Dziadek napisał(a): > A ten Kootas z Opla i jemu podobni będą dalej wymuszali pierwszeństwo....bo ten > z pierwszeństwem za szybko jedzie więc niech hamuje Założę się, że jesteś typem kibola zapier.dalającego po mieście 120 czy 150. Co to znaczy wymusić pierwszeństwo? Gdy dojeżdżam z podporządkowanej do skrzyżowania i widzę samochód 5km dalej to mam czekać? A jak kilometr? A jak 200m? Jeśli przejazd przez skrzyżowanie zajmie mi 5 sekund, to gdy ten uprzywilejowany jedzie 50-tką (okoł0 15 m/s), to gdy jest dalej niż 75 mogę jechać. Gdy jest bliżej, to wymuszam pierwszeństwo. Ale gdy on pędzi niedozwolone 2 razy szybciej, to dojedzie do skrzyżowania po 2,5s, gdy ja będę w środku i mi przypier.doli. Jak się jedzie ZDECYDOWANIE za szybko, to się powoduje kolizję POMIMO prawidłowej jazdy tego drugiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zig zag Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.play-internet.pl 06.05.11, 22:37 Masz rację. Niestety fizyka to trudny przedmiot. Warto dodać, że w ten sposób rzadko wymusza się z premedytacją. Niestety prędkość prawie zawsze przekraczamy świadomie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zig zag Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.play-internet.pl 06.05.11, 22:34 Masz jakis kompleks związany z marką Mercedes???? Byłeś tam? Widziałeś to co ja???? Pojedź sobie na Malczewskiego nawet teraz i zobacz jaka tam jest rozpierducha. Przy 50 km/h nigdy tak by sie nie skończyło. Nikt nie zdejmuje odpowiedzialności z kierowcy Opla. Ale tą odpowiedzialnością należy obarczyć również kierowcę Mercedesa. Dlaczego??? Ano dlatego, że zapie...ł, w miejscu gdzie tak naprawdę są tłumy ludzi. Ta tragedia mogła zebrać jeszcze gorsze żniwo. Uwierz mi gdyby taki wypadek mial miejsce na Katowickiej, to nigdy nie obwiniałbym kierowcy "mesia" jak ty to mówisz. Ale on grzał w miejscu gdzie pasy są wąskie, ruch samochodowy duży, wyspy tramwajowe co 300 metrów, a piesi co kilka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.home.aster.pl 10.05.11, 00:59 Ten Ś.P. człowiek z opla zmarł... znałem Go... Bardzo sympatyczny, rozsądny, spokojny, poczciwy człowiek. Nie chce teraz oceniać czyja wina, opanujcie się prości bo prości rodacy-Polacy i miejcie choć trochę boga w sercu... nie obrażajcie takich ludzi. Bo gdyby za kierownicą tego mercedesa siedział właśnie On, wypadku by nie było. TAKA PRAWDA. Mam wrażenie że opinie na obrone mercedesa piszą znajomi kierowcy żeby uspokoić swoje i innych sumienie. Osierocony został 19-letni syn (tegoroczny maturzysta). Czy ktoś ma ochotę nadal obrażać zmarłych poczciwych ludzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: świadek [*] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.11, 09:29 miałem nadzieję, że chociaż on przeżyje! Sam badałem mu puls sekundy po wypadku. Obydwoje z żoną wyglądali jakby zasneli. Żadnych obrażeń zewnętrznych. Spokój, cisza, zamknięte oczy. On jeszcze oddychał, ona niestety nie. Karetka była dosłownie po 3 minutach bo 100 metrów dalej jest ambulatorium. Osierocili maturzystę. Co za tragedia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Sprawiedliwości nigdy nie stanie się zadość! Mam nadzieję, że kierowca-sprawca przynajmniej do konca życia będzie wypłacał renty wszystkim osieroconym!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lajniak Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.home.aster.pl 06.05.11, 22:13 Kootas z merosia powinien wg mnie wisieć, dla przykładu. Odnośnie opla, to w tym mieście niestety większość wymusza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.11, 14:32 Zginął w drodze do szpitala - o co teraz? głupio ci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edeq Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.play-internet.pl 07.05.11, 15:44 Zginął pieszy i pasażer opla. O tym żeby zginął kierowca Merca nic nie słyszałem. Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek 06.05.11, 22:14 Według mnie 90% winy mercedesa. Redukując do absurdu - gdyby samochód jechał 360 na godzinę, to w momencie podejmowania decyzji o wjeździe na skrzyżowanie opel miałby go na 2 sekundy przed kolizją w odległości 200m. W mieście oznacza to "nieskończenie daleko". Ale i przy prędkości ponad dwukrotnie przekraczającej dozwoloną, położenie samochodu w chwili podejmowania decyzji oznacza, że jest ponad dwukrotnie więcej czasu na zjazd ze skrzyżowania niż w rzeczywistości. A ponadto. Nawet gdyby gapowaty kierowca przegapił nadjeżdżający samochód o prawidłowej prędkości, to jego energia byłaby ponad 4-krotnie mniejsza, tyleż samo mniejszy "zasięg rażenia". Za śmierć winien jest kierowca mercedesa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maleko Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.home.aster.pl 06.05.11, 22:15 2 debilow Odpowiedz Link Zgłoś
antygosc Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek 06.05.11, 22:34 Aż przykro mówić, ale kolejni piraci przez swój debilizm powodują tragedię. Może by pospieszyli ok. 10 do 20 sekund, a przez ich głupotę giną niewinni ludzie. Zabierać takim prawa jazdy dożywotnio za spowodowanie zagrożenia w ruchu lądowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: khh Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: 193.41.113.* 06.05.11, 22:42 Czemu tu pisza pajace co nigdy nie jezdzili samochodem? bzdury piszecie, unoscie sie emocjami, i po co? człowieka można zabić przy 50 i przy 150/h, walniesz go na maske uderzy głową w słupek i cześć, po człowieku.. Na puławskiej dzieją sie dantejskie sceny codziennie głownie z udziałem nowobogadzkich w służbowych furach WPI, absolutny brak umiejętności jazdy, oby do przodu, jak kuń.. pozatym jak jedzie jakieś auto, a drugie chce sie włączyć do ruchu to chyba musi ustąpić nie? to po kiego grzyba ta wasz durna dyskusja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grafoman Redaktorzy, dbajcie o język... IP: *.warszawa.mm.pl 06.05.11, 23:02 Macie pewność, że kierowca Opla był samobójcą? Jeżeli nie, to dlaczego piszecie, że chciał wymusić pierwszeństwo? To znaczy też, że Mercedes chciał rozbić Opla, wylecieć na chodnik i zabić pieszego, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asuskosti Re: Redaktorzy, dbajcie o język... IP: *.sydskane.nu 06.05.11, 23:26 No niestety, ale nie masz racji. Napisac, ze kierowca Opla chcial wymusic pierwszenstwo jest jak najbardziej poprawnie. Tak opisujemy te sytuacje w j. polskim. Nie wiem czego sie czepiasz. Natmiast nigdie nie jest napisane, ze kierowca Mercedesa chcial rozbic Opla. Piles? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzegorz Re: Redaktorzy, dbajcie o język... IP: *.jmdi.pl 07.05.11, 00:28 Nie chciał tylko wymusił. Może zdanie w artykule jest poprawne językowo, ale logicznie już nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: le Ming Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: 178.73.49.* 06.05.11, 23:21 Już, widzę, odezwały się dyżurne matołki, twierdzące, że nadmierna prędkość wcale nie była przyczyną śmierci tych dwojga ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P A czy ktoś widział w tym zasranym mieście IP: *.home.aster.pl 06.05.11, 23:36 ZASRANEGO GLINĘ, który wlepia mandat za przejeżdżanie na czerwonym, za olewanie zielonej strzałki itp.? W takiej Norwegii buli się KOSZMARNĄ KASĘ (proporcjonalną do zarobków! Nawet prezes banku może pójść z torbami) za marne wykrocznie. A w tym zasyfiałym państewku CHORE DEBILE za kółkiem czują się BEZKARNI. Może chociaż ten sprawca śmierci dwóch ludzi posiedzi w PIERDLU, oby tam go przecwelili, cuchnącego GNOJA!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poloMAN prosze, oskarzenie za morderstwo.. IP: *.adsl.inetia.pl 07.05.11, 00:13 kierowca powinien byc potraktowany tak jakby tego pieszego zabil kijem lub nozem. samochod to narzedzie, ale latwo zamieniany w bron. jesli wyjde na ulice i kogos pobije na smierc, to siedze dlugo, a jesli potrace kogos samochodem, to jego wina. TAK? policja sama jezdzi 70-90 po miescie, albo 25, ale nigdy 50. w polsce malo kto jezdzi 50. ale ja jezdze, i bede jezdzil 50, sraam na wasze miganie swiatlami, i trabienie. a robie to z szacunku dla innych ludzi. 300km/godz jezdze na komputrze!!, i w realu juz nie musze/// Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: californian Re: prosze, oskarzenie za morderstwo.. IP: *.vpn.uci.edu 07.05.11, 01:19 Tak trzymac. Holota wyginie a reszta kiedys sie nauczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ppp ciekawe kiedy ktoś wreszcie wpadnie na to, IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.05.11, 00:17 żeby zamontować fotoradary na głównych ulicach W-wy. główne arterie naszego miasta (mieszkam przy jednej z nich) służą niektórym jako tory wyścigowe, a nie ulice. trudno się dziwić, że co chwila dochodzi do jakiejś masakry. w Paryżu już dobrych 10 lat temu zainstalowano całą sieć fotoradarów i nagle wszyscy o dziwo zaczęli jeździć jak po sznurku, 50 km/h. proste? proste! Odpowiedz Link Zgłoś
mkk17 Re: ciekawe kiedy ktoś wreszcie wpadnie na to, 07.05.11, 01:00 W Paryzu jezdzi sie 20km/h po zatloczonych ulicach albo 110 km/h po autostradach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmm Re: ciekawe kiedy ktoś wreszcie wpadnie na to, IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.11, 08:31 Problemem w naszej republice bananowej nie jest brak przepisów i narzędzi do nadzoru stosowania się do przepisów- tych jest aż nadmiar. Problemem jest co się dzieje dalej- od momentu nałożenia kary do jej wyegzekwowania mija dużo czasu... w przypadkach szczególnego cwaniactwa jest to nieskończoność. Skoro kary można uniknąć, to po co się nią przejmować???? Tylko frajerzy przejmują się mandatami, punktami karnymi, zabraniem prawa jazdy, zawiasami. Kombinatorzy w naszym społeczeństwie mało obywatelskim mają się świetnie, niejednokrotnie są postrzegani jako przykład radzenia sobie i dotyczy to wszelkich przejawów życia. Sami sobie wyhodowaliście takie społeczeństwo (bo wujek taki sprytny pracuje na czarno i nie płaci podatków, bo córce załatwiliśmy przedszkole dając łapówę dyrektorce itd). Cwaniak stosuje te metody również na drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: californian Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: 169.234.254.* 07.05.11, 01:16 Jedyny sposob na takich sukinsynow to proces o zabojstwo z powodztwa cywilnego. Tak powinna postapic rodzina zabitego przechodnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jankop Urodziłem się obok na Puławskiej 107E 60 lat temu IP: *.unknown.vectranet.pl 07.05.11, 05:41 tj. dosłownie obok tego miejsca i odkąd pamiętam zawsze w tym miejscu aż do ul. Naruszewicza były straszne wypadki i ginęli ludzie. Dawniej była tam sliska kostka bazaltowa.Pamiętam jak do jednego wypadku po jednej stronie biegł chłopak i zginął na drugiej stronie pod autem.Paskudne miejsce.Dzisiaj dochodzą dwa grzechy powodujące wypadki: prędkość i przelatywanie na czerwonym.O lewoskręcie już nie wspomnę bo zwłaszcza dla kobiet to jest manewr ponad ich konstrukcję biologiczną. Dlatego nie ma kobiet w F1. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawiak wieś w warszawce IP: *.warszawa.vectranet.pl 07.05.11, 06:24 takk to jest jak wieśniak do warszawy przyjedzie i pierwszy raz prosta droge zobaczy bez dziur. to od razu sie czuje jak na torze wyscigowym w le mans. Odpowiedz Link Zgłoś
jpelczar Re: wieś w warszawce 07.05.11, 07:59 Nie każdy, ale muszę się zgodzić, że część tak jeździ. Parę lat temu ktoś z rodziny narzekał, jak to źle się jeździ po Warszawie, bo jak jechał 150km/h - według niego tutaj tak się tu jeździ (eh ...), zmieniał gwałtownie pasy, itp. to ludzie na niego trąbili cały czas ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wieśniak Re: wieś w warszawce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.11, 08:04 a skąd wiadomo że to nie rodowity warszawiaczek siedział za kierownicą tego auta, akurat większość z was jeździ na co dzień komunikacją miejską a w weekendy bez wyobraźni szaleje na wszystkich drogach, lub zachowuje się jak typowy niedzielny kierowca bez umiejętności Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: wieś w warszawce IP: *.dormar.net.pl 07.05.11, 10:15 już gnoju kompleksy poleczyłeś? to morda w kubeł. zginęli ludzie, a ty piszesz coś o wieśniakach. Odpowiedz Link Zgłoś
belle.du.jour Re: Urodziłem się obok na Puławskiej 107E 60 lat 07.05.11, 10:29 Stary pierdoło, może jest to manewr ponad twoją "konstrukcję biologiczną" bo domyślam się, że ani kobiety ani samochodu nie posiadasz (albo masz problemy w wiadomej dziedzinie.. ;). Ja ten manewr wykonuję codziennie w W-wie od lat i jakoś nie mam "biologicznych" problemów ani wypadków. Za to widzę pełno podstarzałych fagasów za kółkiem.. ich styl jazdy (bezmyślny i na zwolnionych obrotach) to dopiero masakra. Możesz sobie psioczyc na baby za kółkiem statystyki są jednoznaczne: ogromną większośc śmiertelnych wypadków powodują mężczyźni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jankop Re: Urodziłem się obok na Puławskiej 107E 60 lat IP: *.unknown.vectranet.pl 12.05.11, 16:45 ta agresja i nick świadczą jednoznacznie że marnie skończysz zaoczna zapłacona mądralo jak to mówią ze wsi wyjdziesz łatwo ale wieś z ciebie nigdy.Spadaj bo nie scierpisz że ktoś mógł się jednak urodzić w stolicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olek Jak to osądzą? IP: *.aster.pl 07.05.11, 07:58 Ciekawe jak to osądzą. Jak dla mnie to trzeba by zrobić symulację. Taką że zderzenie następuje przy prędkości mercedesa 50km/h. I zbadać jakie byłyby skutki i porównać z tymi rzeczywistymi. Wszystkie rzeczywiste skutki gorsze niż te z symulacji obciążałyby kierowcę mercedesa. Można jeszcze przyjąć wariant taki, że badany w którym punkie znajdował się kierowca mercedesa, gdy opel pojawił się w polu widzenia. I zmierzyć do jakiej prędkości powinien był wyhamować gdyby jechał 50km/h. I tą hipotetyczną prędkość po wyhamowaniu z 50tki wziąć do symulacji. Tak zrobiłbym ja, zresztą tak trzeba zrobic co wynika z art. 4 Kodeksu drogowego: "Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego...". Art. 4 odnosi się również do prędkości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PP Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.aster.pl 07.05.11, 08:01 Jazda po Puławskiej z taką prędkością może być zakwalifikowana jako usiłowanie zabójstwa. Tym razem się udało kierowca Merca powienien dostać conajmniej 15 lat i wypłacać dożywotnie renty rodzinom ofiar. Jak długo mordercy za kółkiem będą nas zabijać. Miszakam w Warszawie 40 lat i ani razu nie widzialem milicji, policji z radarm na Pułwskiej na odcinku od Pl. Unii do Wilanowskiej. A ile ludzi tam już zabito. Młodzi ,starzy, matka z dzieckiem w wózku. Teraz kolejni do długiej wylicznaki. Komendanci stołecznej policji do dymisji! Przez dzisięciolecia nie zrobiliście nic by kierowcy w mieście przestrzegali dozwolonej prędkości. Policja wydaje się bezsilna. Apeluje do rodzin ofiar by na drodze cywilnej żadali wielkich zadoścuczynień od sprawców w formie dożywotnich rent. Tylko to może ostudzić zapał rajdowców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gretchen Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.11, 08:07 W pełni popieram to co napisałeś. Ten wypadek to też porażka stołecznej policji. Ile jeszcze będą siedzieć w komendzie, gdy za oknem giną ludzie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmm Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.11, 08:35 W naszych sądach potrwa to ze 20 lat (zapewne policja bardzo długo nie będzie w stanie ustalić właściciela pojazdu- bo przecież mercedesów AMG w Polsce zatrzęsienie, potem nie będą w stanie go zastać w domu itp itd), ale powodzenia- trzymam kciuki. Może w końcu coś się zacznie zmieniać i dożyję czasów odpowiedzialnego społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oiooo jednak był wyjątek IP: 194.156.48.* 07.05.11, 11:55 kiedyś dostałem mandat za prędkość trochę za Bukowińską, na wysokości poczty. Ale to było kilkanaście lat temu. Z ogólną tezą się zgadzam. Przekroczenie prędkości na bielańskim odcinku Wisłostrady albo za tunelem może być, moim zdaniem, zdecydowanie mniej groźne w skutkach niż na Puławskiej w ciasnej zabudowie. A na Wisłostradzie kontrole prędkości są codziennością. Odpowiedz Link Zgłoś
felicjan15 Nie wypłacać AC dla jadących >2x szybciej 07.05.11, 08:31 Towarzystwa ubezpieczeniowe nie powinny wypłacać odszkodowań dla uczestników wypadków którzy jechali więcej niż 2x szybciej niż dopuszczają przepisy. Jeśli Mercedes jechał więcej niż 100 to nie powinno mu się wypłacać odszkodowania. Ulica w mieście to nie droga szybkiego ruchu. Gdyby jechał 50-60 to może doszłoby do zderzenia ale bez tych tragicznych skutków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aqq Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.219.51.74.static.nsti.pl 07.05.11, 09:03 No proszę - ledwo przyszła wiosna, a na ulice znowu wyległy samochody. Ja jako tubylec mam dosyć ekscesów dwuśladów, ich wyścigów i ryku silników! Gdzie jest policja i władze miasta? Kto z nimi wreszcie zrobi porządek!? Pojawiające się znikąd dwuślady to zagrożenie dla bezpieczeństwa spokojnych kierowców. Żądam poprawy bezpieczeństwa na drogach, zbudować szalonym dwuśladom tor za miastem i niech się tam zabijają! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: medea Re: Śmierć na Puławskiej. Straszny wypadek IP: *.dynamic.chello.pl 08.05.11, 19:31 Jeśli "znakomita większość" mieszkańców Warszawy nie jest skuteczna w wymuszenia na władzach poprawy bezpieczeństwa na drogach, to znaczy, że nie dorośliśmy do tego, by być obywatelami, dla których także dobro wspólne jest wartością. Jakie na przykład były przyczyny nie wygospodarowania na ulicy Puławskiej, przes skrętem w lewo na ulicę Malczewskiego dodatkowego pasa? Dlaczego nie ma tam sygnalizacji świetlnej, która bezpieczenie umożliwiałaby skręt z ulicy Puławskiej w ulicę Malczewskiego? Czasem mam wrażenie, że władza dba głównie o to, by radykalnie uległ zmniejszeniu "zasób ludzki", który jako niepewny element może zagrozić władzy i jej potrzebie pławienia się w dobrostanie. Odpowiedz Link Zgłoś