Gość: Taaa IP: *.net-partner.pl 08.05.11, 11:16 a co mam zrobić, gdy podejrzewam chorobę psychiczną na podstawie zachowania udzielającego ślubu (czy któregoś z pozostałych urzędników magistrackich)? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: xyz urzędnik ma znac prawo a nie być psychiatrą IP: *.play-internet.pl 08.05.11, 11:26 jeśli w dokumentach ma wzmianki o dziecięcym porażeniu mózgowym i korzystaniu z pomocy psychiatry, to naturalne że miał wątpliwości. Ale tu jeden z drugim przeczytał coś w gazecie i wie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Re: urzędnik ma znac prawo a nie być psychiatrą IP: *.adsl.inetia.pl 08.05.11, 12:19 A od kiedy to człowiek chory psychicznie (nie ubezwłasnowolniony)przestał być pełnoprawnym obywatelem i stracił "prawa obywatelskie"? Może pójdziemy dalej i będziemy odmawiać ślubów, praw do głosowania itd. niewidomym, chorym na serce, łysym, rudym i okularnikom? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: urzędnik ma znac prawo a nie być psychiatrą IP: *.tktelekom.pl 08.05.11, 12:33 ty to bys jeszcze pewnie sparaliżowanych zapładniał, a co tam niech sobie cierpi, na coś musi sie przydac państwu, czyz nie tak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w Re: urzędnik ma znac prawo a nie być psychiatrą IP: *.adsl.inetia.pl 08.05.11, 13:32 Jeżeli miałby takie życzenie to TAK. Jego prawo! Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Gościu, czy zdajesz sobie z tego sprawę, że dokład 08.05.11, 13:53 nie taki sam sposób rozumowania jak twój charakteryzował hitlerowców? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fkDJGHwrhg Ślubu nie będzie? MSWiA i rzecznik żądają wyjaś... IP: *.centertel.pl 08.05.11, 11:27 O co halo ja się pytam. Nie można robić urzędnikowi zarzutu, że zastosował przepisy, bo miał WĄTPLIWOŚCI. Nie ma on prawa samodzielnie do decydowania czy, np wskutek niedorozwoju, stan takiej osoby nie zagraża małżeństwu. To może tylko sąd. A teraz Rzecznik się przytomnie pyta jak to ? to my mamy takie przepisy? Na marginesie:Rzecznik Praw Obywatelskich, nie rzecznik praw obywatelskich. Odpowiedz Link Zgłoś
aerobat Ilekroć załatwiam coś, w jakimkolwiek urzędzie.... 08.05.11, 11:29 Podejrzewam chorobę psychiczną, u każdego z tam pracujących. ...No, bo przecież nie złą wolę, lenistwo, oczekiwanie na łapówkę. Co robić ? Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 tylko że akurat dziecięce porażenie mózgowe 08.05.11, 12:10 ...nie jest chorobą psychiczną, natomiast może wiązać się (choć nie musi) z niedorozwojem umysłowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bietka Re: tylko że akurat dziecięce porażenie mózgowe IP: *.multimo.pl 08.05.11, 15:13 " piotr777 tylko że akurat dziecięce porażenie mózgowe ...nie jest chorobą psychiczną, natomiast może wiązać się (choć nie musi) z niedorozwojem umysłowym. " I tu jest pies pogrzebany!! Działając w interesie osoby niepełnosprawnej urzędnik zachował się moim zdaniem prawidłowo!! Związek małżeński aby był prawomocny musi być zawarty przez osobę posiadającą pełną świadomość popełnianego czynu. Rzecz w tym jak zauważył autor powyżej , jednostka chorobowa zwana "porażeniem mózgowym" ma bardzo szeroką gamę niepełnosprawności -od czysto fizycznych aż do głębokich niedorozwojów umysłowych. Cóż z tego ,że osoba nie będąca ubezwłasnowolnioną zawrze związek małżeński, kiedy ten związek de facto będzie nieważny. Jedynie psychiatra lub sąd jest w stanie odpowiedzieć na ile świadomą wagi podejmowanej decyzji jest w tym wypadku osoba zamierzająca wyjść za mąż. PS. Sami wiecie ,że w naszym kraju rzadko kiedy rodzina odważa się podjąć decyzję o ubezwłasnowolnieniu całkowitym lub częściowym niepełnosprawnego intelektualnie. Zamiast zadbać o jego interes prawny i zabezpieczenie poprzez ustanowienie kuratora,- chowa się głowę w piasek i nie robi nic ,ze strachu przed tzw.opinią publiczną- czyli tzw. klasyczny" kołtun" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Re: Ilekroć załatwiam coś, w jakimkolwiek urzędzi IP: *.opera-mini.net 08.05.11, 14:39 Ty nie masz prawa jako chłop, bądź chłopka pańszczyźniana posądzać urzędnika o cokolwiek. Obywatel Polski ma być niewolnikiem i nie wolno mu za wiele i należy karać za wszystko, co władzy się nie podoba. Jak władza nie może karać, bo nie ma żadnych haków mimo podsłuchiwania ponad 1500000 osób, to znajdzie je pracodawca i będzie maił prawo molestować psychicznie (nie tylko) swoich podwładnych. Emigracja się rozprzestrzenia pełną parą, bo młodzi w szkołach swoich złapali bakcyla wolności, a tacy są tu nie potrzebni, więc należy nie dbać i gnoić wysokimi podatkami gospodarkę, uniemożliwiać swobodny transport nie rozwijając zbytnio infrastrukturę komunikacyjną, pod żadnym pozorem nie wolno rozwijać szkolnictwa na wysokim poziomie i indoktrynować gusłami religijnymi od najmłodszego, bo ktoś musi przecież zostać i pracować na panów (urzędników wszelakiego szczebla) itd. Ktoś powie, że napisał to frustrat, oczywiście, że tak, bo jak można nim nie być w tak pokręconym systemie. Pieniądze nie mają tu żadnego znaczenia, więc nie biedak z ekonomicznego punktu widzenia, a wyłącznie nędzarz żyjący w systemie post pańszczyźnianym, nie mylić z PRLowskim, bo ten system był tylko kontynuacją dawnych zaszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Re: Ilekroć załatwiam coś, w jakimkolwiek urzędzi IP: *.opera-mini.net 08.05.11, 15:35 Ty nie masz prawa jako chłop, bądź chłopka pańszczyźniana posądzać urzędnika o cokolwiek. Obywatel Polski ma być niewolnikiem i nie wolno mu za wiele i należy karać za wszystko, co władzy się nie podoba. Jak władza nie może karać, bo nie ma żadnych haków mimo podsłuchiwania ponad 1500000 osób, to znajdzie je pracodawca i będzie miał prawo molestować psychicznie (nie tylko) swoich podwładnych. Emigracja się rozprzestrzenia pełną parą, bo młodzi w szkołach swoich złapali bakcyla wolności, a tacy są tu nie potrzebni, więc należy nie dbać i gnoić wysokimi podatkami gospodarkę, uniemożliwiać swobodny transport nie rozwijając zbytnio infrastrukturę komunikacyjną, pod żadnym pozorem nie wolno rozwijać szkolnictwa na wysokim poziomie i indoktrynować gusłami religijnymi od najmłodszego, bo ktoś musi przecież zostać i pracować na panów (urzędników wszelakiego szczebla) itd. Ktoś powie, że napisał to frustrat, oczywiście, że tak, bo jak można nim nie być w tak pokręconym systemie. Pieniądze nie mają tu żadnego znaczenia, więc nie biedak z ekonomicznego punktu widzenia, a wyłącznie nędzarz żyjący w systemie post pańszczyźnianym, nie mylić z PRLowskim, bo ten system był tylko kontynuacją dawnych zaszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
p1rat Ślubu nie będzie? MSWiA i rzecznik żądają wyjaś... 08.05.11, 12:12 czemu w innych sytuacjach (zwłaszcza gdy chodzi o powstałe w wyniku urzedniczych działań szkody) urzędnicy tak chętnie nie biorą na siebie odpowiedzialności za podejmowane decyzje ? dlaczego akurat w tej decydują za kogoś ? czy to nie jest chore ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blublus Re: chora IP: *.pools.arcor-ip.net 08.05.11, 12:40 to jest ta spadkobierczyni nomenklatury w prl w komunizmie kazdy byl o cos podejrzany urzedniczka jest pewnie mloda ale miala rodzicow co trujacy/toksyczny wzor zachowania podarowali Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Ślubu nie będzie? MSWiA i rzecznik żądają wyjaś... 08.05.11, 12:56 Nie bardzo rozumiem w czym problem i o co ten szum. Urzędnik USC miał wątpliwości co do "świadomości czynności prawnej" dokonywanej przez pannę młodą. Słusznie więc postąpił, że chce potwierdzenia, że ta osoba jest świadoma tego co robi i nie jest chora psychicznie ani nie jest niedorozwinięta umysłowo. Tak samo postąpiłby w przypadku osoby w pełni sparaliżowanej, nie chodzącej, nie piszącej, nie mówiącej (skąd ma wiedzieć, czy myślącej, skoro nie ma żadnych objawów myślenia???) Argument, że nie jest to osoba ubezwłasnowolniona jest niewystarczający. Ubezwłasnowolnienie może, ale nie musi być przeprowadzone w przypadkach chorób psychicznych czy niedorozwoju (nie ma obowiązku ubezwłasnowolnienia osób chorych czy niedorozwiniętych, więc może się zdarzyć, że taka osoba ma teoretycznie zdolność do czynności prawnych), bo przecież nie ma nigdzie obowiązku zgłaszania takich osób czy ewidencjonowania. Paraliż dziecięcy nie jest chorobą psychiczną, ale czasami daje podobne objawy (zachowanie) jak niedorozwój umysłowy. Może tez występować jednocześnie. Samo zaświadczenie, że osoba ma paraliż to za mało, bo niedorozwój może mu towarzyszyć. A pani Rzeczniczka Praw Obywatelskich niech nie udaje głupiej. Urzędnik USC ma obowiązek upewnić się, czy osoby składające oświadczenie woli (a takim jest zawarcie małżeństwa) zdają sobie sprawę z dokonywanego aktu. Na tej podstawie urzędnik USC nie da ślubu osobie pijanej czy naćpanej (chociaż posiadającej pełnię praw do zawarcia małżeństwa). Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok urzednik stanu cywilnego nie jest ani sędzią 08.05.11, 13:51 ani prokuratorem! Urzędnik stanu cywilnego jest kołkiem (=świadkiem panstwowym), przed którym dwoje ludzie składa oświadczenie woli i tyle! Powinieneś to pojąc. Z twojego jednak tekstu wynika, że nadal żyjesz w komunizmieie (=pereelu) i uważasz, że byle zapisywacz miałby mieć prawo określać to, czy ktoś jest w stanie czy nie! Nie obrażaj sie mój mały, ponieważ po prostu nie rozumiesz demokracji! Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: urzednik stanu cywilnego nie jest ani sędzią 08.05.11, 13:54 sam jestes kołkiem. Urzędnik USC dba, aby wszystko odbyło się zgodnie z prawem RP, a prawo RP zabrania zawierania ślubów osobom chorym psychicznie lub upośledzonym umysłowo. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok no widzisz, sam mówisz, że prawo RP zabrania, 08.05.11, 22:57 a kiedy zabrania? Zabrania wówczas, gdy odpowiedni lekarz lub komórka to stwierdziły! A urzędnik USC nie jest od stwierdzenia! Czyli jest kołkiem, który ma po stwierdzeniu papierów(!) udzielić ślubu! Chorobę umysłową atestuje kto? LEKARZ! A nie kolek z USC!!!! fajnie, że pojąłeś wreszcie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: no widzisz, sam mówisz, że prawo RP zabrania, 08.05.11, 23:16 NIE, NIE i jeszcze raz NIE!!! Przepisy nie mówią o "ubezwłasnowolnionych", bo tu nie ma w ogóle o czym rozmawiać, ale o chorych psychicznie i upośledzonych umysłowo, co należy rozumieć, że nawet jest nie zostali ubezwłasnowolnieni to i tak nie mogą wstepować w związek małżeński. Zrozumiałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zalogowany Urzędniku - spytaj się lekarza IP: *.ztpnet.pl 09.05.11, 10:36 Szanowny "ben-oni". "1410" ma rację. Urzędnik mógłby zastosować mechanizm odmowy tylko wtedy, kiedy otrzymałby odpowiednią opinię od lekarza/ lekarki, lekarza specjalisty/ lekarki specjalisty/ -tki, niezwiązanego/ niezwiązanej w żaden sposób ni z urzędnikiem, ni z rodziną wnioskującą o tę opinię lekarską. Warto taki manewr wystąpienia o opinię dać i chętnym do ożenku, jak i właśnie urzędnikom. [kropka] Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: Urzędniku - spytaj się lekarza 09.05.11, 15:56 a jaką ma pewność, że takiej opinii psychiatry nie ma?? To, że państwo młodzi się tym nie chwalą, wcale nie znaczy, że takiej opinii nie ma, lub, ze takiej opinii psychiatra nie wyda? Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok ty to jesteż na prawdę 09.05.11, 15:11 upośledzony umysłowo! Pojmij waść, że kołek z USC niej jest władny do tego, aby komuś atestować cokolwiek! Nie ma takiego prawa! rozumiesz to???? Czy nadal, po prostu chcesz mieć rację??? Wesołek z ciebie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: ty to jesteż na prawdę 09.05.11, 15:48 Urzędnik w USC ma prawo odmówić udzielenia ślubu, jeśli podejrzewa, że: któraś ze stron jest zmuszana (oświadczenie woli nie jest dobrowolne), nie zdaje sobie sprawy z zawieranej umowy etc... Poczytaj sobie kodeks rodzinny zamiast wypisywać pierdoły. Urzędnik nie jest tylko świadkiem. On potwierdza zawarcie małżeństwa. Potwierdza w imieniu państwa. Gdyby był tylko kołkiem, to wystarczy przekupić urzędnika, żeby poślubić krzesło albo samochód. Urzędnik w USC jest swego rodzaju notariuszem umowy małżeńskiej (to on wydaje akt ślubu, który jest dokumentem!! państwowym). Notariusz, nawet ten tradycyjny, tez ma obowiązek sprawdzenia prawnej dopuszczalności zawieranej umowy. (nie może na przykład zarejestrować sprzedazy nieruchomości, kiedy jedna ze stron przeszła z pistoletem przystawionym do głowy). Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok ty jestes jednak smieszny 10.05.11, 10:57 tu mamy przepisy: prawo.money.pl/akty-prawne/ujednolicone-akty-prawne/prawo-dla-kazdego/kodeks;rodzinny;i;opiekunczy;z;dnia;25;lutego,1964,9,59,DU,102.html. WSKAZAC KONKRETNIE, który przepis zezwala urzędnikowi na podjęcie samodzielnej decyzji w sprawie atestowania choroby psychicznej lub niezrównoważenia! konkretnie, który punkt!!! Pa, koniec dyskusji!!! A rgumenty godne chorego psychicznie!!! Więc jednak należysz do tych, co kochają mieć rację za wszelką cenę!! Odpowiedz Link Zgłoś
nutka57 Ślubu nie będzie? MSWiA i rzecznik żądają wyjaś... 08.05.11, 13:00 To jest, po prostu, niebywały skandal i szef USC powinien dostać po łbie za tak haniebne zachowanie. Eugenika się kłania...Ale cóż, w naszym kochanym kraju, gdzie za przestępcami opowiadaja się politycy, co prawo mają w nazwie i sprawiedliwość - wszystko jest możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: Ślubu nie będzie? MSWiA i rzecznik żądają wyj 08.05.11, 13:14 Czy w ogóle rozumiesz termin: EUGENIKA? Bo mam obawy, że nie. Zakaz udzielania ślubów osobom chorym psychicznie lub niedorozwiniętym nie wypływa z żadnej eugeniki, ale z prostej przesłanki, że osoby te mogą nie zdawać sobie sprawy z wagi dokonywanej czynności prawnej. Więcej, mogą w ogóle nie wiedzieć, że zawierają małżeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w Re: Ślubu nie będzie? MSWiA i rzecznik żądają wyj IP: *.adsl.inetia.pl 08.05.11, 13:37 I od tego właśnie jest "instytucja ubezwłasnowolnienia". Aby osoba nieświadoma swoich czynów nie brała slubu, nie brała kredytów, nie podpisywała umów, nie głosowała itd. A dopóki nie jest ubezwłasnowolniona nikt nie ma prawa jej czegokolwiek zabraniać, zakazywać. Ma pełne prawa! Kto tego nie rozumie - powinien być ubezwłasnowolniony! Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: Ślubu nie będzie? MSWiA i rzecznik żądają wyj 08.05.11, 13:51 A jeśli osoba chora psychicznie, albo niepełnosprawna umysłowo nie jest ubezwłasnowolniona, to co? Można ją oszukiwać, kazać brać kredyty, okradać z majątku (nakłaniając do darowizny na przykład), gwałcić (choćby przez zawarcie z nią ślubu i współżycie, chociaż ona nie zdaje sobie sprawy z tego co się wokół niej dzieje), wykorzystywać? Instytucja ubezwłasnowolnienia nie jest obligatoryjna. Pijanych i naćpanych będziesz ubezwłasnowalniać aż wytrzeźwieją? A co, jesli choroba psychiczna dała objawy dopiero wczoraj?? Urzędnik powinien w jakimś stopniu również dbać o takie osoby, dla ich dobra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w Re: Ślubu nie będzie? MSWiA i rzecznik żądają wyj IP: *.adsl.inetia.pl 08.05.11, 14:28 Dokładnie tak. Nieubezwłasnowolnionego można okraść, (kazać wziąść kredyt i zabrać kasę), odkupić mieszkanie za 5.000zł itd. Pełno jest takich sytuacji. Ale takie własnie jest prawo. Ciekawe co byś powiedział gdyby urzędnik, rzekomo dla Twojego dobra, czegoś ci zabronił (bo miałeś głupią minę i miał wątpliwość czy jesteś normalny)? Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: Ślubu nie będzie? MSWiA i rzecznik żądają wyj 08.05.11, 15:11 No, jednak nie rozumiesz. Widać od razu skutki giertychowej matury. Urzędnik miał "uzasadnione" obawy, że osoba może nie być zdolna rozpoznać wagi czynów. W ten sam sposób policjant może kazać ci dmuchać w alkomat, kiedy ma uzasadnione podejrzenie, że możesz być pijany. Kiedy urzędnik podejrzewa, że dana osoba jest chora psychicznie lub umysłowo upośledzona powinien sprawdzić, czy jej oświadczenie woli jest świadome. Tak jak urzędnik udzielając ślubu MUSI np mieć pewność, że dana osoba jest pełnoletnia (wg polskich przepisów), i nie wystarczy tu wygląd: 190cm wzrostu i wąsy!!! Urzędnik musi mieć pewność - nie wystarczy mu domysł, że jest dorosły. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok czyli znowu pitolenie! 08.05.11, 22:59 co to znaczy "uzasadnione obawy"? Na jakiej podstawie kołek z USC może mieć uzasadnione obawy? W państwie prawa, a nie w kołokolandii (=kraju postkomunistycznym) lekarz atestuje niezdolność do czynów prawnych, a nie kołek z USC! Pojmij to wreszcie!!! Czasy się skończyły, że NIE BO NIE! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w Re: Ślubu nie będzie? MSWiA i rzecznik żądają wyj IP: *.adsl.inetia.pl 08.05.11, 23:06 Na jakiej podstawie i wg jakiej wiedzy lub kwalifikacji urzędnik może stwierdzić czy ktoś jest upośledzony, niedorozwinięty czy jest tylko idiotą? Od tego jest sąd + biegli lekarze. Widzę że Tobie taki urzędnik też by odmówił ślubu. p.s. Maturę pisałem wcześniej niż Giertych więc nie obrażaj mnie dziecko neostrady! Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: Ślubu nie będzie? MSWiA i rzecznik żądają wyj 08.05.11, 23:13 Przepisy wyraźnie mówią (i to jest również napisane w artykule), że urzędnik może podjąć podejrzenie choroby psychicznej lub niedorozwoju umysłowego "po zachowaniu" człowieka. I ten punkt przepisów chce zweryfikować pani rzecznik. Ale póki co, przepisy pozwalaja urzednikowi na oceną na podstawie wyglądu i zachowania! Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok są tak sformułowane, że kołek z usc może uzurpwać 09.05.11, 15:14 sobie do tego prawo! To jest zasadnicza różnica. Kołek z USC nie może mieć uzsadnionengo podejrzenia co do stanu psychicznego kogokolwiek z prostego powodu: NIE JEST W TYM KIERUNKU WYKSZTAŁCONY! Pojmij to wreszcie! Chyba, że jeteś sierotą po komunie i kochasz gumowe paragrafy! Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: są tak sformułowane, że kołek z usc może uzur 09.05.11, 15:52 lepiej cicw...u wyru...y od tyłu przez liberalne państewko nad Wisłą?? jesli do urzedu przyjdzie matoł z oslim wzrokiem wpatrzonym w swój kciuk i mamroczący coś o końcu swiata to można nabrać podejrzeń co do stanu umysłu nie będąc psychiatrą. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok w kraju totalitarnym tak, 10.05.11, 10:58 w Polsce wedle przepisów urzędnik musi zwrócić się do odpowiednich władz, np. do sądu!!!! Tak panuje tu prawo!!! A ty chcesz mieć rację.................... Odpowiedz Link Zgłoś
jhbsk Re: Ślubu nie będzie? MSWiA i rzecznik żądają wyj 09.05.11, 15:41 ben-oni napisał: > No, jednak nie rozumiesz. Widać od razu skutki giertychowej matury. Urzędnik mi > ał "uzasadnione" obawy, g... prawda. Urzędnik nie miał żadnych podstaw by się tak podle zachować. Po prostu górę wzięła w nim komusza mentalność zmuszająca ludzi do przynoszenia papierków na wszystko. Dzięki temu czuje się ważny. A obawy to może sobie wiesz gdzie wsadzić. On jest jest od wypełniania swoich obowiązków, a nie od „obaw". Odpowiedz Link Zgłoś
the_rapist Nie podniecaj sie tak. 08.05.11, 14:18 Nie mam pojecia co na temat osob nie potrafiacych sie poprawnie wyslowic stanowia przepisy, ale daje glowe, ze urzednik nie kierowal sie ludzka zlosliwoscia. Moze nie do wszystkich to dociera, ale zawarcie malzenstwa to nie tylko romantyczne chwile i pocalunki, ale przede wszystkim jeden z powazniejszych aktow prawnych. Jesli urzednik ma watpliwosci co do pelni wladz umyslowych petenta, powinien zaniechac przeprowadzenia z nim czynnosci prawnej. Tak nakazuje nie tylko prawo, ale przede wszystkim logika. Jesli okaze sie, ze pani zdaje sobie sprawe z tego, co robi, a jej odmiennosc ma tylko charakter fizycznego uposledzenia czynnosci mowy, slub powinien zostac udzielony. Odpowiedz Link Zgłoś
grazyna19470 Ślubu nie będzie? MSWiA i rzecznik żądają wyjaś... 08.05.11, 13:24 Przecież jeżeli ta pani mówi niewyrażnie,ale sens jej wypowiedzi jest logiczny to może powinna słowa ślubowania napisać i się po prostu podpisać.Przecież nie jest ważne czy się mówi,czy to samo napisze.Są przecież świadkowie,którzy to potwierdzą. Odpowiedz Link Zgłoś
molto_bene Re: Ślubu nie będzie? MSWiA i rzecznik żądają wyj 08.05.11, 14:14 Osoba z porażeniem mózgowym może nie być w stanie nic napisać! To może być dla niej jeszcze trudniejsze niż mówienie. Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl A czy ktoś pomyślał dlaczego? 08.05.11, 14:49 Czy wśród fali "słusznego oburzenia na bezdusznego urzędnika" ktoś pomyślał DLACZEGO? DLACZEGO urzędnik tak postąpił? Przecież wygodniej by mu było olać sprawę i na wszystko się zgodzić. A jednak naraził się na krytykę, wkurzył petentów = DLACZEGO? DLACZEGO w ogóle istnieje taki przepis? Może on ma jakiś sens? Na pewno jest głupi i szkodliwy? Czym się kierowali jego autorzy? Odpowiedz Link Zgłoś
agulha Re: A czy ktoś pomyślał dlaczego? 08.05.11, 17:29 Czasem jak tak patrzę na te artykuły i komentarze, to widzę, że większość forumowiczów zawsze daje się podpuścić. Zawsze zakłada, że podano jej wszystkie fakty i że ich interpretacja jest słuszna. A tu zapewne było tak: jest przepis prawny (zapewne niedoskonały), który w założeniu miał chronić osoby nie w pełni sprawne intelektualnie przed wykorzystaniem przez kogoś nieuczciwego. Wyobraźcie sobie dziewczynę bogatą z domu, ale niepełnosprawną intelektualnie, którą byle obwieś uwiedzie, doprowadzi do USC (wystarczy dwóch świadków i bodajże miesiąc oczekiwania), zawrze z nią ślub, a potem zacznie czerpać z jej majątku, kazać jej podpisywać kredyty czy dokumenty zakładania spółek itd. Oczywiście są przepisy, które to utrudniają (rozróżnienie majątku osobistego przedmałżeńskiego od wspólnego), ale myślę, że rozplątanie czegoś takiego zajęłoby dużo czasu. W tym przypadku jest osoba, która być może wygląda jak osoba niepełnosprawna intelektualnie, ale nią nie jest. Jak urzędnik - nie lekarz, nie psycholog, nie psychiatra - ma się co do tego upewnić? W interesie tej osoby? Może poprosić o zaświadczenie od lekarza. Ewentualnie mógłby się zadowolić świadectwami pracy i tego typu dokumentami (skoro od lat ta pani normalnie radzi sobie w pracy, to znaczy, że jest OK). Ale zadowolenie się samym zapewnieniem zainteresowanej i jej narzeczonego groziłoby konsekwencjami jw., gdyby akurat sytuacja była inna. Sądzę, że cała sprawa wzięła się stąd, że urzędnik nie umiał się zachować i wyraził się zbyt obcesowo. Że po prostu tę panią obraził i ona słusznie uznała, że płazem tego nie puści. Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl Obcesowo? 08.05.11, 18:23 agulha napisała: > Sądzę, że cała sprawa wzięła się stąd, że urzędnik nie umiał się zachować i > wyraził się zbyt obcesowo. Że po prostu tę panią obraził i ona słusznie uznała, że > płazem tego nie puści. A mnie się wydaje, to sobie sama wymyśliłaś, bo w artykule nie ma o tym ani słowa. Niedoszła małżonka istotnie mogła poczuć się urażona wątpliwościami co do jej stanu psychicznego - każdy by chyba tak się poczuł. Tylko że jest to sytuacja bez wyjścia: nawet najbardziej taktowne potraktowanie sprawy niewiele tu zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
agulha Re: Obcesowo? 08.05.11, 21:54 Zgadza się, wymyśliłam, czy raczej domyśliłam się. Istotnie, nie było o tym mowy, ale właśnie takie traktowanie zwykle doprowadza ludzi do wrzenia. Aczkolwiek prawdą jest, że tego typu sprawę trudno jest załatwić taktownie, poza tym niektóre osoby są przeczulone. Odpowiedz Link Zgłoś
wtyka82 Ślubu nie będzie? MSWiA i rzecznik żądają wyjaś... 08.05.11, 17:21 Widać gołym okiem,że Ci ludzie są potwornie chorzy , Oni potrzebują opieki a nie związku małżeńskiego. Historia ich choroby od urodzenia nie pozostawia wątpliwości w tej sprawie. Z tą tgz. wolnością dochodzimy do absurdu, kto to wymyśla te związki lub podpuszcza chorych ludzi ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mfs tgz.? IP: *.superkabel.de 08.05.11, 22:46 To "tag zwana" jeśli dobrze rozumiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zonaty ,wreszcie Ślubu nie będzie? MSWiA i rzecznik żądają wyjaś... IP: *.adsl.inetia.pl 08.05.11, 19:39 składałem w tym urzędzie papiery na ślub.Robią straszne przeszkody ,nie potrafią wyjaśnić i pomóc.Kiero gbur i cham , o mały włos przywalił bym mu lampą z jego wielkiego biurka ,szybko się wymiksowałem bo wezwali ochrone.Jeśli jesteście z Warszawy unikajcie tego usc.Pojechaliśmy na Zoliborz ,tam miła i kompetentna Kierowniczka sama kombinowała jak wyprostować nasze papiery.Polecam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zalogowany też przywaliłbym... IP: *.ztpnet.pl 09.05.11, 11:07 „w": ...wziąść... „the_rapist": ...Nie mam poj[ę]cia[,] co na temat os[ó]b nie potrafi[ą]cych si[ę] poprawnie wys[ł]owi[ć]... Nie mam pojęcia, skąd teraz tu wziąć aktualne zasady pisowni „nie", dla osób niepotrafiących się poprawnie wysłowić - ale „wziąŚć", „ " czy „nie chodząca, nie pisząca, nie mówiąca" i „przywalił bym" to się inaczej tu zapisuje, co podałbym, gdybym pogrzebał. Choć: Nie chodząca, a stojąca; nie pisząca, ale klawiaturująca; nie mówiąca, bo krzycząca"... etc. - Odpowiedz Link Zgłoś
wtyka82 Ślubu nie będzie? MSWiA i rzecznik żądają wyjaś... 09.05.11, 12:50 W uzupełnieniu dyskusji : uważam i jestem przekonany, że Ci którzy tak gorliwie popierają związek małżeński tak chorych od urodzenia ludzi winni zastanowić się kto za to ma płacić- Kościół ręce umyje a państwo jak dojna krowa może płacić za wszystkie niedorzeczności polityków i wszelkiej maści obrońców! A skoro są to ludzie w pełni sprawni umysłowo i fizycznie i mogący korzystać z pełni praw obywatelskich to proponuję nauczyć ich pilotażu samolotu wsiąść do takiego samolotu i polecieć do Smoleńska może wylądują cali. PODKREŚLAM TAKICH LUDZI TRZEBA W MIARĘ LECZYĆ I ZAPEWNIĆ IM BYT a nie robić im wody z mózgu pseudo równouprawnieniem !!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tomek.jeden Faszyści kontra miłość 08.10.11, 22:25 Tutaj potrzeba komentarza bez taryfy ulgowej dla tych przedstawicieli państwa polskiego, którzy dyskryminują dwoje skromnych i godnie żyjących ludzi, którzy chcą oficjalnego potwierdzenia swoich uczuć miłości względem siebie. Dyskryminacja ta oparta jest na etosie faszyzmu, który cały czas mocno i bezpiecznie tkwi w i modus operandi , i w zespołowej psychice polskiego aparatu sprawiedliwości. Polski wymiar sprawiedliwości cały czas przejawia ten chory stan brutalnego państwa, które jest wymierzone, tak jak w tym przypadku, w ludzi Bogu ducha winnych, w ludzi, którzy chcą by ich wzajemna miłość była uznana w sposób godny. Tylko człowiek o duszy faszystowskiego bydlaka może powstrzymywać ten ślub. Można wyrazić nadzieję, że ci Państwo uzyskają fundusze by walczyć o swoje prawa w sądach w Europie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Faszyści kontra miłość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.12, 21:03 Komentując ten artykuł powiem wszystkim idiotom tu się wypowiadającym. Jestem niepełnosprawna owszem, chora owszem, uwięziona we własnym ciele owszem, ale mimo tego zdrowa umysłowo, wykształcona, może nie potrafię umyć okien, bo zwyczajnie nie dam rady, ale doskonale radzę sobie sama, załatwiam sprawy urzędowe sama chodzę do lekarza, a mimo to ludzie traktują mnie jak niedorozwiniętą co mnie bardzo irytuje. Od dwóch lat mam bardzo dobrego chłopaka, który wie jaka jestem naprawdę i taką mnie kocha, chce abym była jego żoną ale no cóż ja się boje biurokracji... a dlaczego, bo nie jednokrotnie spotkałam się z bezdusznością urzędników i głupotą ludzką. Czytając ten artykuł nie rozumiem dlaczego urzędnik zabrania wzięcia ślubu kobiecie z człowiekiem, który de facto się nią opiekuje i o nią troszczy? Jeśli kobieta zostanie sama to na pewno państwo się o nią nie zatroszczy, ba ZUS i opieka społeczna jeszcze ją uzdrowi, paranoja.. Odpowiedz Link Zgłoś