"Pozwólcie nam się przywitać". Jak się rodzi w ...

IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.11, 12:07
Ja swój poród wspominam bardzo dobrze. Postanowiłam z mężem, że za nic nie będziemy płacić, tak jak to się niestety przyjęło w naszych szpitalach. Rodziłam w Szpitalu Bielańskim. Była młoda położna, świetna specjalistka. Bardzo mi pomagała w czasie porodu.Wszystko przebiegało sprawnie i panowała miła atmosfera. Jedyną rzecz za którą zapłaciłam to znieczulenie 550 zł. Teraz zastanówcie się dlaczego za wszystko trzeba płacić nawet w państwowych placówkach?to my same przyzwyczaiłyśmy do tego personel, lekarzy, położne. Dlaczego mam im dodatkowo płacić, skoro to ich praca?
Pełna wersja