"Nowe pociągi ciągle się psują. Przenoszą je na...

IP: *.home.aster.pl 09.05.11, 12:14
.
    • Gość: hiPOkryzja PESA - i wszystko jasne. IP: *.home.aster.pl 09.05.11, 12:15
      Ulubiona firma warszawskiego Bufetu i kręclodziarzy z PO
      • hardy01 Re: PESA - i wszystko jasne. 10.05.11, 09:07
        PESA? To przecież całkowicie polska firma, z polską technologią. Wspieranie polskich przedsiębiorców to podstawowe hasło PiS, więc powinieneś się cieszyć. Nie została wszak sprzedana obcym zaborcom czy innym zagranicznym wyzyskiwaczom "za bezcen" jak pieją często dyżurni krzykacze Prawa i Sprawiedliwości.

        Niestety każdy prototyp musi przejść swój "wiek dziecięcy" - pierwsze 15 pesiaków tramwajów w Warszawie często się psuło, ale nowe Swingi to już troszkę inna, przekonstruowana, maszyna.

        Dodam, że za budowę tramwajów zabiera się także Solaris, który nie ma w transporcie szynowym żadnego doświadczenia. Też będziecie wylewać na nich pomyje? To również polska firma z polskim kapitałem.
        • przewoz_pw Re: PESA - i wszystko jasne. 10.05.11, 10:11
          > PESA? To przecież całkowicie polska firma, z polską technologią.

          Użyte na przykład zagraniczne silniki i układy przekształtnikowe oraz przekłądnie (czyli serce tych maszyn) chyba nie bardzo pasują do tej polskiej technologii niestety...
      • Gość: qaz Re: PESA - i wszystko jasne. IP: *.skynet.net.pl 17.05.11, 11:39
        Gość portalu: hiPOkryzja napisał(a):

        > Ulubiona firma warszawskiego Bufetu i kręclodziarzy z PO

        smutne ale prawdziwe :(
    • dinowar Tak to jest, gdy za produkcję biorą się nowe firmy 09.05.11, 12:21
      Firmy, które nigdy wcześniej nie produkowały taboru kolejowego czy tramwajowego, a jedynie remonotwały wagony i to głównie węglarki. Podobnie jak Solaris w autobusach, a teraz w tramwajach. I też ich awaryjność jest bardzo duża.
      • przewoz_pw Re: Tak to jest, gdy za produkcję biorą się nowe 09.05.11, 13:08
        Na jakiej podstawie określasz awaryjność TRAMWAJÓW Solarisa? Wszak nie wypuścił jeszcze ani jednej sztuki z planowej produkcji.
        • Gość: JJJ Re: Tak to jest, gdy za produkcję biorą się nowe IP: *.bpbo.com.pl 11.05.11, 07:27
          > Na jakiej podstawie określasz awaryjność TRAMWAJÓW Solarisa? Wszak nie wypuścił
          > jeszcze ani jednej sztuki z planowej produkcji.
          Jesteś w błędzie prototyp - S100 - już od dawna kursuje liniowo po Poznaniu, pojawia się na różnych liniach, również często obsługuje linie PST. Natomiast pierwsza sztuka (S105P) z zamówionej partii pojazdów już dawno temu trafiła na Głogowską ;)
          • przewoz_pw Re: Tak to jest, gdy za produkcję biorą się nowe 13.05.11, 14:49
            Prototyp osobiście kilkakrotnie w Poznaniu jeżdżący widziałem. Ale to nie jest liniowa produkcja.
            Aha... i wcale awaryjny tak nie jest. Jak może być - to to samo co Pesa 120Na - Swing.
      • zstrucki Re: Tak to jest, gdy za produkcję biorą się nowe 09.05.11, 17:17
        Przepraszam, ale swoim zwyczajem muszę stanąć w obronie oskarżonego, w tym wypadku firmy. Owszem, Pesa zawsze remontowała. Ale jeżeli chcemy, jako państwo, mieć większe znaczenie, jeżeli chcemy mieć sprzęt (także ten najpoważniejszy - szynowy, a może kiedyś lotniczy) pochodzący z własnych biur projektowych i fabryk musimy nadrobić lata zaniedbań. Nie da się przejść w parę miesięcy z etapu hali remontowej do producenta TGV. Jakieś usterki, wady muszą być. Ale ogólnie oceniam, z własnej perspektywy, ich pojazdy za coraz lepsze i uważam, że dla tego, co napisałem na początku - rozwoju naszego kraju i naszej pozycji - warto przecierpieć ten okres "błędów i wypaczeń".
        • Gość: train Re: Tak to jest, gdy za produkcję biorą się nowe IP: *.play-internet.pl 09.05.11, 18:26
          czyzby nowy przetarg sie zblizal i inni producenci chcieli wplynac na decyzje komisji przetargowej???
          niech wszyscy sobie uzmyslowia ze pod wzgledem ekonomicznym nie ma lepszej decyzji jak kupno od polskiego producenta bo CALA ta kwota pozostanie w Polsce i bedzie podstawa do dalszych zyskow w naszym kraju.
      • Gość: sasz Re: Tak to jest, gdy za produkcję biorą się nowe IP: *.nat.student.pw.edu.pl 09.05.11, 22:17
        nie wmawiaj że solarisy są złymi autobusami, wg mnie swietnie sie sprawdzaja, chociaz może te nowe ustępują poprzednim wersjom urbino 18. poza tym ciesz się że polskie firmy coś produkują na rynek krajowy i dostawcą nie jest znowu firma zagraniczna. pozdr
    • Gość: borys Żeby to choć wygodne było!!! IP: *.siedlce.vectranet.pl 09.05.11, 13:05
      a to straszne qwno jest. Siedzenia są tak maksymalnie twarde i żle wyprofilowane, że po przejechaniu się godzinę doopsko boli. Do tego dochodzi ten fatalny nawiew, który wali tak intensywnie i tak głośno, że nie słychać własnych myśli - ba, nie słychać nawet kół pociągu. Jeżdżę często Waw-Siedlce i rozmawiałem z kolejarzami - powiedzieli mi, że to jest najgorszy syf jakim muszą jeździć (w IC) - i jak tylko skończył się "okres chronny" że musiały jeździć Waw-Łódź (2005-2010) to od razy je z tamtąd wywalili bo mieli setki reklamacji od klientów.
      • Gość: borys w artykule nie ma to dodamy tylko że chodzi o IP: *.siedlce.vectranet.pl 09.05.11, 13:07
        pociągi typu ED74 - możecie sobie poszukać bardzo wiele ciekawych wypowiedzi na ich temat...
      • hardy01 Re: Żeby to choć wygodne było!!! 10.05.11, 09:13
        Ależ siedzenia montuje się dokładnie takie, jakie klient zamówi. Klient, czyli PKP. Więc teraz niech pracownicy PKP nie marudzą. Mają to, czego chcieli. Gdyby zamówili skórzane z podgrzewaniem i masażerem, to byłyby dokładnie takie.

        Od razu były głosy, że pociągi EZT nie powinny być puszczane na trasy dalekobieżne Warszawa-Łódź. Ale decydenci PKP wiedzieli lepiej, a teraz się okazało, że po raz setny nie mieli racji.
      • tomjani Re: Żeby to choć wygodne było!!! 11.05.11, 11:26
        Gość portalu: borys napisał(a):

        > a to straszne qwno jest.

        Nazywa się toto (ED74) łodzioklopem. Bo zrazu było przeznaczone do obsługi linii Warszawa - Łódź, a okazało się mniej wygodne od zwyczajnego kibla EN57, przynajmniej w przyzwoitszej wersji (nie full plastic). Może nadawałoby się nienajgorzej na linie SKM, ale jazda na dłuższej trasie to masakra. FLIRT w porównianiu z tym - to jak Neoplan względem Jelcza-Ogórka.
        • alfajet-777 Tojmani już Ciebie polubiłem :D 12.05.11, 21:30
          ... Jebać wstrętną PESE
      • Gość: wsx Re: Żeby to choć wygodne było!!! IP: *.skynet.net.pl 17.05.11, 11:44
        Gość portalu: borys napisał(a):

        > a to straszne qwno jest. Siedzenia są tak maksymalnie twarde i żle wyprofilowan
        > e, że po przejechaniu się godzinę doopsko boli. Do tego dochodzi ten fatalny na
        > wiew, który wali tak intensywnie i tak głośno, że nie słychać własnych myśli -
        > ba, nie słychać nawet kół pociągu. Jeżdżę często Waw-Siedlce i rozmawiałem z ko
        > lejarzami - powiedzieli mi, że to jest najgorszy syf jakim muszą jeździć (w IC)
        > - i jak tylko skończył się "okres chronny" że musiały jeździć Waw-Łódź (2005-2
        > 010) to od razy je z tamtąd wywalili bo mieli setki reklamacji od klientów.


        Podobnie jest z tramwajami Swing w Warszawie.
        Kompletny szajs nieergonomiczny, hałaśliwy!
    • przewoz_pw Re: "Nowe pociągi ciągle się psują. Przenoszą je 09.05.11, 13:06
      "Jednak ze względu na bardzo częste awarie została przeniesiona na tereny Polski wschodniej na mniej ważne trasy."

      Nie jest to prawdziwy powód zmian. Po prostu na linii do Łodzi trwa remont, część pociągów odwołano i trzeba było puścić długie składy, co się dało uzyskać puszczając wielowagonowe skłądy klasyczne, zamiast ED74. Te zaś puszczono tam, gdzie się dało.
      Do Białegostoku te jednostki nie jeżdżą.
      Jeżdżą do Poznania i Krakowa oraz między Krakowem a Poznaniem oraz właśnie w kierunku Terespola.
      A to, że są awaryjne wiadomo nie od dziś. Tylko własciciele (PR, potem IC) tak się nimi cieszyły (jakie to nowoczesne, super i w oogóle), że nie przycisnęły producenta, żeby zapanował nad usterkami. Teraz nikt za darmo ich usuwać nie będzie, skoro wcześniej nikomu nie przeszkadzały...

      "Podobnie zresztą jak pociągi SKM - jedyne 2 wyprodukowane prototypy, które codziennie się psują - a konkretnie siada w nich elektryka."
      Również nie do końca prawda. 14We padają tak samo często jak EN57. W końcu to jest ta sama jednostka, tylko z nową budą. Jedynie 19We są zupełnie nowe, a i te się nie chcą za bardzo psuć na szczęście.
      • Gość: borys remont to wymówka IP: *.siedlce.vectranet.pl 09.05.11, 13:10
        przeczytaj mojego posta powyżej - tych pociągów NIE chce po porstu żadna dyrekcja - i jeździły do Białegostoku (Biał -Zakopane) - krótko chyba tylko miesiąc w grudniu - ale widocznie mają sprawnego dyrektora i załatwił pozbycie się tego syfu
        • przewoz_pw Re: remont to wymówka 09.05.11, 13:24
          W Białymstoku nie mają zaplecza do obsługi ED, a trasa do Krakowa była dla nich po prostu za długa.
          Ale fakt. "dali je na wschód", czyli do Krakowa i Poznania (oraz Katowic).
          To faktycznie wschód.
          • Gość: borys każda trasa dłuższa niż 45 min IP: *.siedlce.vectranet.pl 09.05.11, 13:45
            jest w tych pociągach po prostu za długa - tak jak napisałem - siedzenia koszmar!!! - twarde jak diabli - rozsunięcie rzędów o ok 10 cm na skutek reklamacji też nie wiele dało. Nawiew!!!! posiedź sobie 1,5 h pod wiatrakiem, który Ci wieje prosto w głowę - do tego zimą było w nich po prostu za zimno a na prośby do kierownika żeby to zmienił odpowiadał, że to "komputer steruje". To nie jest komfort jaki powinien być w pociągach pośpiesznych. wgodniejsz już są Flirty Stadlera czy piętrusy Bombardiera. Ten pociąg to typowy "kibel" do obsługi ruchu lokalnego (zresztą na to wskazuje też ogromna ilość drzwi na jednostkę które otwarte zimą skutecznie wychładzają cały wagon). Tych pociągów podobno jest 14 - oczywiście, że nie wszystkie jeżdżą "na wschód". Do Białej jeździ chyba 2 składy po 2 jednostki reszta głównie po E20 na odcinku zachodnim (jeden szczęśliwie stoi gdzieś od miesiąca w ZNTK w Mińsku - pewnei się popsuł...) Jedyny walor tych pojazdów to to, że teoretycznie mogą jechać po 160 km/h tylko co z tego jak zawsze jedzie jeden maszynista i nie przekraczają 130km/h? powiem Ci ciekawoskę - pociąg pospieszny z W do Siedlec jedzie min 1 h 15 min a najszybszy "osobowy" 1 h 2 min.... taniej, wygodniej, szybciej....
            • przewoz_pw Re: każda trasa dłuższa niż 45 min 09.05.11, 15:03

              > i gdzieś od miesiąca w ZNTK w Mińsku - pewnei się popsuł...)
              Nie, w Mińsku robią im bieżące przeglądy. Zawsze jakiś tam stoi.

              > sze jedzie jeden maszynista i nie przekraczają 130km/h?
              Na tyle IC rozpisało trasę - właśnie na 130km/h.
              Pomocników IC ma mało.

              > powiem Ci ciekawoskę -
              > pociąg pospieszny z W do Siedlec jedzie min 1 h 15 min a najszybszy "osobowy" 1
              > h 2 min.... taniej, wygodniej, szybciej....
              Wiem, jeżdżę, tylko na krótszym odcinku tej trasy.
              Najszybszy osobowy - przyspieszony jedzie jeszcze szybciej... Ale cóż zrobić, pośpieszne muszą się wlec za osobowymi na podwarszawskim odcinku trasy.
              Czas przejazdu chyba każdego pośpiesznego jest wydłużony z tego powodu sztucznie o jakieś 7-10 minut.
              • Gość: borys to że na torach w okolicach Warszawy rządzi IP: *.siedlce.vectranet.pl 10.05.11, 19:48
                Struzik to jak się zdaje wiemy wszyscy. KM ma zawsze pierszeństwo w ustalaniu rozkładu (też info od kolejarzy jeżdżących tą trasą) i dochodzi do sytuacji że pośpieszny jedzi 60 km/h przez 40 km bo 10 min przed nim ciągnie się osobowy z 8 przystankami... - tak się ma sytuacja dokładnie z tym pośpiesznym o 17.20. O 17.15 wyjeżdża przed nim osobowy..... chora sytuacja
                • Gość: grzegorz Re: to że na torach w okolicach Warszawy rządzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.11, 13:01
                  Trzeba wybudować więcej torów, albo puszczać pośpiechy poza szczytem. Ruch aglomeracyjny nie może zamrzeć na 20 minut dla jednego pośpiecha, bo podmiejskimi jeżdżą tłumy, jaki nie uświadczysz w _jednym_ TLK.
                  • borys2010 wystarczy odrobina myślenia 17.05.11, 11:01
                    osobowy rusza 17.15 a pośpieszny 17.20 - nie widzę najmniejszego problemu, żeby zamienić je godzinami?
            • hardy01 Re: każda trasa dłuższa niż 45 min 10.05.11, 09:18
              Dokładnie w takiej konfiguracji zostały zamówione przez PKP.
              Na dodatek z góry było wiadomo, że są to składy aglomeracyjne ale dyrekcja PKP chciała koniecznie wysłać je na linię Łódź-Warszawa.

              Stadler i Bombardier (a właściwie Goerlitz) mają wieloletnie doświadczenie, ale są to producenci zagraniczni, żądający słonej zapłaty, a przecież powinniśmy wspierać polskie technologie i polski przemysł.
              • przewoz_pw Re: każda trasa dłuższa niż 45 min 10.05.11, 10:12
                Ostatnie przetargi pokazują, że Pesa czy Newag życzą sobie za EZT 4-wagonowy 20-24mln zł. A Zagraniczny Stadler... również tyle...
                Czyli chyba nie tak słono :)
              • Gość: awer Re: każda trasa dłuższa niż 45 min IP: *.warszawa.vectranet.pl 10.05.11, 15:30
                Z tego co pamiętam, producent informował, że czas przejazdu tymi pociągami dla pasażera powinien być do 60 minut. Bynajmniej nikt nie ukrywał, że to ezt aglomeracyjne, a nie pociągi dalekobieżne. Wtedy Panowie z PKP oznajmili, że na trasie W-wa Łódź po remoncie będzie czas przejazdu 65 minut!

                A fakty są takie, że po pierwsze taki czas będzie ewentualnie możliwy po zakończeniu remontu odcinka W-wa -Skierniewice, który dopiero się rozpoczął i Łódź Widzew - Łódź Fabryczna (tak samo). Po drugie, żeby było 65 minut, to musi być 2 maszynistów (kretyńskie przepisy Urzędu Transportu Kolejowego), a na to koleje nie mają pieniędzy. Więc pociąg pojedzie 130 km/h, choć teoretycznie mógłby 160 km/h. Reasumując, tych 65 minut nie będzie NIGDY, ale niefunkcjonalne pociągi, w których dupa odpada od siedzenia są i będą.
              • Gość: borys dlatego też ja nie użalam się na PESE tylko na PKP IP: *.siedlce.vectranet.pl 10.05.11, 20:11
                że kierują pociągi o standardzie podmiejskim na linie dalekobieżne.sam pociąg jest po prostu niewygodny i to jest największa jego wada. wielu awarii nie uświadczyłem jeżdżąc nim
      • tomjani Re: "Nowe pociągi ciągle się psują. Przenoszą je 11.05.11, 11:34
        przewoz_pw napisał:

        > Po prostu na linii do Łodzi trwa remont, część pociągów odwołano i trzeba było puścić
        >długie składy, co się dało uzyskać puszczając wielowagonowe skłądy klasyczne, zamiast
        > ED74.

        Długie składy na Łódź (11 pudeł w tym aż dwa pierwszej klasy) pużciły PKP PIC po to aby panował w nich względny luz i aby wskutek powyższego pasażerowie nadal jeździli TeLepiącąsięKoleją zamiast wybierać kible (a od pewnego czasu turbodymoklopy EN54AKM) jakie konkurencyjne Przewozy Regionalne wystawiły na InterRegio. Tymczasem w nocnych rzeźniach takich jak Szmonciak Gdynia - Zakopane, Kalosze Warszawa - Jelenia Góra, czy Szczeciniak Terespol-Szczecin ludzie gniotą się w paru dwójkach (jedynek nie przewidziano wcale) która to polityka ma z kolei wygasić popyt na nocne połączenia na korzyść porannych i późnowieczornych EIC.
    • Gość: Marian Re: "Nowe pociągi ciągle się psują. Przenoszą je IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.11, 19:38
      Bezsensowne jest wogule utrzymywanie tych kolei, rozpizdzic to jak PZPN.
      =========
      Zobacz jakie samochody będą w grze DiRT 3
      www.facebook.com/pages/DiRT-3-Gra/1206106980185
    • Gość: abo Nie tylko na tej trasie IP: 178.73.48.* 09.05.11, 20:17
      Jeżdże często o 5:06 z Krakowa do Warszawy takimi samymi "pesami" i ciągle są z nimi problemy. Dwa razy z rzędu zdarzylo się że pociąg się zepsuł i kazano się wszystkim przesiąść do ekspresu który jechał godzinę później.
      Te składy to złomy. W zimie albo jadą i ogrzewanie nie działa, albo nie jedą ale za to ogrzewanie działa na maksa.
    • Gość: wacław To jest efekt kupowania polskiej tandty IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.11, 21:13
      Są na rynku znacznie lepsze i niemal bezawaryjne wagony zachodnich producentów, to nie, trzeba dać Zdzichowi i Ryśkowi dać zarobić, a naród niech stoi sobie potem w polu. Powinni na każdym "quasi-pociągu" rodem z Bydgoszczy zawiesić nowy slogan reklamowy "Popierają Polską Tandetę".
    • Gość: ktos_z_skm "Nowe pociągi ciągle się psują. Przenoszą je na... IP: *.play-internet.pl 10.05.11, 00:14
      > Podobnie zresztą jak pociągi SKM - jedyne 2 wyprodukowane prototypy, które codziennie się > psują - a konkretnie siada w nich elektryka.

      Mógłbyś najpierw zapoznać się z ilostanem jednostek skm a dopiero potem pisać takie bzdury. W skmce jest 8 szt 14we i 4 szt 19we, pozostałe to en57. Które masz na myśli?? Co masz na myśli poprzez wybitnie techniczne określenie "siada elektryka"?
      Nie pozdrawiam
    • Gość: Alfajet777 ED74 to prototypowy złom IP: *.dynamic.chello.pl 11.05.11, 10:41
      Zastanawiam się że PESA do przetargów startuje za każdym razem z innym prototypem narysowanym na kartce papieru .
      Ktoś za to bierze pokaźną Kasę
      • tomjani Re: ED74 to prototypowy złom 11.05.11, 11:43
        Gość portalu: Alfajet777 napisał(a):

        > Zastanawiam się że PESA do przetargów startuje za każdym razem z innym prototyp
        > em narysowanym na kartce papieru .
        > Ktoś za to bierze pokaźną Kasę

        Kiedyś to samo można było powiedzieć o raciborskim Kolzłomie. Zarzucili cały kraj (można zrozumieć że wygrywali przetargi na Śląsku czy nawet Małopolsce i Podkarpaciu, ale w Pomorskiem? lub Zachodniopomorskiem) awaryjnymi SA109, póki właśnie PESA nie wyparła partacza z rynku swoimi SA103 i SA106, a następnie całą plejadą dłuższych lub krótszych serii szynobusów. Te przynajmniej rzadziej się psują od kolzłomów, no i przypominają normalne pociągi na pullmanowskich wózkach a nie dwuosiowe drezyny. Tamta kariera raciborskiego "Dyzmy" powinna dawać do myślenia przynajmniej tyle samo...
        • Gość: awer Re: ED74 to prototypowy złom IP: *.warszawa.vectranet.pl 14.05.11, 23:32
          He he Kolzłom faktycznie był na bazie drezyny, straszne g.... , no, ale przecież jeszcze nie tak dawno w tym kraju poważnie zachwalano 'mitora' jako godne uwagi osiągnięcie polskich naukowców! MITOR to było coś :))))
          www.ssb.strefa.pl/mitor/mitor.html
          • tomjani Re: ED74 to prototypowy złom 18.05.11, 10:45
            Dokładnie ta sama co w mitorze idea (jeden pojazd silnikowy holujący drugi, z zatrzymanym silnikiem z raci niedasia wykonania przekładni rewersyjnej) została odwzorowana w kolzłomowskim SN81, takim jaki dziś możemy oglądać nieopodal Wileniaka w roli pomnika. Tam zamiast Żuków wykorzystano dwie drezyny inspekcyjną WOA22 w kórych zlikwidowano po jednej kabinie i zastąpiono przejściem międzyczłonowym. Ale choć drezyny WOA22 miały oczywiście przekładnię rewersyjną - tam z kolei niedałosie wykonać ani sterowania wielokrotnego, ani nawet zdalnego. I znów jedna drezyna musiała tachać tony niefunkcjonującego układu napędowego drugiej. Udało się to Kolzłomowi dopiero w prototypowym SA104, dzięki czemu wyeliminowano drugi silnik bez pogorszenia a nawet z poprawę (dzięki eliminacji szkodliwego "balastu) parametrów trakcyjnych.
    • Gość: passionplace2 Re: "Nowe pociągi ciągle się psują. Przenoszą je IP: *.adsl.inetia.pl 01.07.11, 23:56
      haha kupili chińskie gó... to mają teraz.
      --
      śmieszne zdjęcia z warszawy
      • przewoz_pw Re: "Nowe pociągi ciągle się psują. Przenoszą je 02.07.11, 10:55
        Polskie.
Pełna wersja