Butchery & Wine

12.05.11, 19:14
Kilka krów pod Czestochową wiosny nie robi ani też jedna budka z miesem na jakims targu.

Pan Nowak chyba do sklepów nie chodzi bo gdyby zobaczył polski antrykot ktory jakby byl ze słonia i tylko ewentualnie na rosół sie nadaje, rostbeff najwyzej na 2godzinny gularz, to nie wychwalal by polskiej wołowiny ktora nic nie ma wspólnego z tą która jest na tzw. zachodzie. Plus to że cywilizacja ciecia wołowiny na rózne gatunki jeszcze tutaj nie dotarła, nadal sprzedawane jest mieso "na rosól", "na gulasz", "na pieczen" itd.
Pełna wersja