Obalamy mit wysokiego uprzedszkolnienia Warszawy

IP: *.ztm.waw.pl 13.05.11, 13:16
Niezameldowani niech nie mają możliwości korzystania i się skończy. Jak chcą korzystać z pomocy, to niech płacą tu podatki...jeśli nei to niech zostawiają dzieci tam gdzie są pomeldowani.
Proste.
    • Gość: as Podać do wiadomości nazwiska debili IP: *.acn.waw.pl 13.05.11, 13:25
      którzy kilka lat temu zdecydowali o likwidacji części oddziałów przedszkolnych,bo "się nie opłacały".Dopóki rządzić będą debile,dla których przedszkole i szkoła =budce z piwem,czy straganowi z warzywami,które są dobre,dopóki się "opłacają",sytuacja sie nie zmieni.
      Szkoła,przedszkole,żłobek,szpital,przychodnia nie mają się "opłacać".Mają być tam,gdzie jest na nie zapotrzebowanie.Po to płacimy podatki.Nie na pie...nych polityków,nie na zamorskie wojenki,nie na odszkodowania za wypadek na prywatnej wycieczce rządowym samolotem.
      Albo proszę skończyć z hipokryzją i zmienić konstytucję.W nowej wystarczy jeden artykuł:każdy ma prawo urodzić się i już. Nic innego się nie opłaca.
      • Gość: janek Re: Podać do wiadomości nazwiska debili IP: *.play-internet.pl 13.05.11, 15:08
        Przeciez są prywatne placówki
        • Gość: Buncol Re: Podać do wiadomości nazwiska debili IP: *.143.165.114.rev.kbt.pl 13.05.11, 15:32
          Państwowa placówa 400 zl , prywatna 1200 zl
          Hmmm. Co by tu wybrać
          Po co chodzić do państwowego lekarza, przecież są prywatne kliniki.
          Po co chodzic do państowego gimnazjum, przecież są prywatne.

          • Gość: Eva Re: Podać do wiadomości nazwiska debili IP: *.play-internet.pl 14.05.11, 19:57
            Czyli na każde dziecko w przedszkolu z kieszeni nas wszystkich podatników idzie 600zł co miesiąc? 200 zł mniej niż prywatne bo podejrzewam że niższy standard. Chociaż wcale nie koniecznie utrzymanie dziecka w państwowym musi faktycznie taniej wyjść.
        • Gość: Soc I o to chodzi żeby im klientów napędzić;-) IP: *.adsl.inetia.pl 13.05.11, 15:44
    • Gość: 4-latek Pod władzą Lipszyc wszystko to mit,fikcja&lans!;-) IP: *.adsl.inetia.pl 13.05.11, 13:34
    • Gość: obserwator Pan Tusk powiedział że... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.11, 13:37
      obecna ekipa utworzyła 200.000 miejsc w przedszkolach w 3 lata. W czym więc problem?
    • Gość: rodzic Hanki Obalamy mit wysokiego uprzedszkolnienia Warszawy IP: *.dsk.uw.edu.pl 13.05.11, 13:44
      na Bielanach w wszystkich przedszkolach gdzie sa wolne miejsca słyszę ze juz samotne matki jej zajęły!!! MASAKRA!!!
      a dla URZĘDNIKÓW CZERWONA KARTA - bo żyją w kłamstwie
      a NIK sprawdzenie DYREKTOREK dlaczego dziec z jednym punktem się dostały a moje z 32 NIE
      • Gość: Mario Re: Obalamy mit wysokiego uprzedszkolnienia Warsz IP: *.aster.pl 13.05.11, 22:57
        32 pkt? skąd? to jest dopiero przekręt.
        • Gość: romi77 Re: Obalamy mit wysokiego uprzedszkolnienia Warsz IP: *.dynamic.chello.pl 14.05.11, 20:26
          Na drzewo Pajacu!!!
          - zasady i punkty
          www.warszawa345lat.pl/formico-parents/viewCriteria.action?historyItem.level=0&historyItem.title=Zasady+naboru
          ale tak skorumpowane Dyrektorki Przedszkoli niczym z PRL-u podejmują decyzje bez kontroli-
          - 32 punkty w takiej samej sytuacji na Bielanach

    • gregsmile Obalamy mit wysokiego uprzedszkolnienia Warszawy 13.05.11, 14:08
      podobno w Warszawie dostanie się dziecka, gdzie obydwoje rodzice pracują i są w związku małżeńskim, do przedszkola publicznego graniczy z cudem. w pierwszej kolejności 5-latki i dzieci samotnych rodziców, z rodzin zastępczych i patologocznych.
      dla dzieci z normalnych rodzin nie ma miejsc w przedszkolach publicznych. podobno załatwienie miejsca kosztuje ok 2000zł pod stołem dla dyrektorki przedszkola. nie dam nigdy sukom w łapę! dlatego moje dziecko już 2 rok się nie dostało do przedszkola publicznego na Wilanowie i chodzić będzie do prywatnego.
      • Gość: Mario Re: Obalamy mit wysokiego uprzedszkolnienia Warsz IP: *.aster.pl 13.05.11, 22:55
        Nie do końca. Stanowimy "pełną" rodzinę. Na bemowie gdzie podobno jest z przedszkolem źle, do placówki publicznej(fajnej) chodzi już drugie dziecko. Bez łapówek, bez kombinacji, bez problemów. Może jestem "wybrańcem"?
    • anomander Obalamy mit wysokiego uprzedszkolnienia Warszawy 13.05.11, 14:21
      Właśnie, dlaczego nie jesteśmy rozpatrywani w wpierwszej kolejności, my osoby zameldowane i płacące podatki ?!?! Dlaczego ja, mieszkając na Ursynowie od ponad ponad 20 lat, nie mogę znaleźć miejsca dla mojego dziecka w żadnym z ursynowskich przedszkoli publicznych ???!!! A co widzę rano pod tymi przedszkolami, większość samochodów na rejestracjach z innych województw !!! To jest SKANDAL, działanie antyrodzinne i zachęcające do unikania zameldowania i płacenia podatków w miejscu zamieszkania !!!
    • Gość: jan Obalamy mit wysokiego uprzedszkolnienia Warszawy IP: 62.29.248.* 13.05.11, 14:27
      wystarczy wpisać w formularzu ze jest się samotnym rodzicem i tak nikt tego nie sprawdza, dziecko wtedy bez problemów dostaje się do przedszkola
      • Gość: obserwator Wielu pewnie tak robi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.11, 14:49
        Tak Janie, bo to takie "piękne polskie cwaniactwo".

        Kiedyś w telewizji aktor Witold Pyrkosz powiedział, że "Chłop ze wsi wyjdzie wieś z chłopa nigdy".
    • kaminskimateusz eee? 13.05.11, 15:03
      Bez przesady. W Warszawie w miarę łatwo dostać się do przedszkola. Większość dzielnic ma wystarczającą ilość miejsc. Sypialnie? Trudno, miasto nie jest w stanie zapewnić przedszkoli na te kilka lat baby boom, który za moment zniknie.

      Warszawiacy spójrzcie lepiej jak sytuacja ma się w innych miastach w Polsce, chociażby w Gdańsku...
      • Gość: Buncol Re: eee? IP: *.143.165.114.rev.kbt.pl 13.05.11, 15:39
        To nie jest kwestia tylko baby boomu, a przelokowania przedszkoli. Są dzielnice w których mieszkańców ubywa i takie w których systematycznie przybywa od 20 lat. W tych dzielnicach jeszcze długo będzie zapotrzebowanie na przedszkola.
        A co do porównywania Warszawy z Gdańskiem to wybacz, ale Warszawa płaci 1 miliadrd janosikowego rocznie a Gdańsk zaledwie kilkanaście milionów. To niesprawiedliwie że moje podatki ida na przedszkola w innych miejscowościach , podcza gdy tu na miejscu tyle potrzeb
    • Gość: niezameldowana Obalamy mit wysokiego uprzedszkolnienia Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.11, 15:12
      Pragnę zwrócić uwagę niektórym komentującym, że kwestia zameldowania i płacenia podatków to są dwie odrębne sprawy. Mieszkam w Warszawie 7 lat, płacę tu podatki od 7 lat, więc wszystko co publiczne w tym mieście i z czego korzystacie wszyscy jest finansowane w jakimś stopniu również przeze mnie. Nie jestem jednak zameldowana bo mnie nie stać na kupno mieszkania.
      Dlatego też nie uważam, żebym miała być dyskredytowana tylko dlatego że w dowodzie mam inne miasto. Moje podatki tu zostają i też mi się należy dostęp do warszawskiej infrastruktury publicznej!
      • Gość: obserwator Re: Obalamy mit wysokiego uprzedszkolnienia Warsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.11, 15:39
        Mieszka Pani w Warszawie od 7 lat. Tymczasem zgodnie z przepisami jeżeli ktoś planuje pobyt w innej miejscowości przekroczający 3 miesiące albo planuje stałe osiedlenie się w nowym miejscu zamieszkania to musi zameldować się na okres stały. Krótko mówiąc przyznaje się Pani do niepzestrzegania przepisów. Raczej nikt kto mieszka w Warszawie 7 lat nie powie że mieszka tu czasowo. Gdy kiedyś dowiadywałem się w urzędzie na ile maksymalnie mogę zameldować się czasowo Pani powiedziała 12 miesięcy, ale przedłużenie tego meldunku jako czasowego jest mozliwe co 12 miesięcy maksymalnie na trzy lata.

        Kiedyś bodjże w Gazecie Prawnej był tekst w temacie zameldowanie a zamieszkanie. Wynikało z niego że wciąż obowiązują przepisy nakazujące zameldowanie się w miejscu w którym mieszkamy. W podsumowaniu było napisane że miejsce stałego zamieszkania musi być jednoczesnie miejscem stałego zameldowania.
    • Gość: gosciowa Re: Obalamy mit wysokiego uprzedszkolnienia Warsz IP: *.171.125.18.static.crowley.pl 13.05.11, 15:28
      nie jest to wcale takie proste jak piszesz, a brak zameldowania w wawie nie oznacza, że nie mozna placic tu podatkow. podatki placisz tam gdzie mieszkasz jesli oczywiscie chcesz. choc trudno w to uwieerzyc nie wszyscy maja wlasne mieszkania, a w wynajmowanym nie zawsze mozna się zameldować. ja jestem zameldowana z dziećmi u rodziców w innym mieście, wynajmuje mieszkanie w wawie i tu płacę podatki.
      • Gość: gosciowa Re: Obalamy mit wysokiego uprzedszkolnienia Warsz IP: *.171.125.18.static.crowley.pl 13.05.11, 15:32
        to byla oczywiscie odpowiedz do soka z pierwszego komentarza :) zgadzam się z niezameldowaną :)
    • Gość: Kapuczon Uprzedszkolenie??!?! Co to za słowo?! IP: *.251.225.238.threembb.ie 13.05.11, 15:30
      "Dziennikarze" gazety jak widać maja problem godzić obowiązki w redackji i w gimnazjum. Jak tu machnąć artykuł i nie spóźnić się na WF żeby pan nauczyciel nie krzyczał.... wymyślimy "Mit uprzedszkolenia". W życiu nie słyszałem czegoś tak koślawego. gazeta.pl - tu standardem jest tekst, który każda polonistka zakreśliła by flamastrem na czerwono sto razy.....
    • przechrztaimason Mamuśki z Bielan atakują 13.05.11, 15:55
      Jak widać mamuśki z Bielan i innych sypialni wylewaja żółć na łamach. Przedszkili jest w Warszawie naprawdę dużo, problem polega na tym GDZIE one są. A nie ma ich tam, gdzie młodzi zdolni nieudolni ze "Stołecznej" wykupili mieszkania po przeprowadzce z Łomży czy Sierpca. Ale jak kupowali mieszkanie mieli jedynie przed oczami czarowną wizję dla naiwnych wymalowaną na deweloperskiej wizualizacji. Samemu nie chciało sie czterech liter ruszyć i sprawdzić na miejscu, no to kicha. Mieszkam sobie na Pradze i mam w promieniu 3 km od domu hordę przedszkoli. Z zapisaniem Wyroba nie było najmniejszych problemów. Ale zanim władowałem się w zakup Jamy, sprawdziłem wszystko sam kilka razy co gdzie i jak mając deweloperskie klechdy gdzieś. Więc drogie mamuśki, jak mieszkacie z własnej woli na zadoopiu, to macie problemy typowe dla zadoopia. Cholera mnie tylko ściska, że do prywatnych żali wykorzystują swoje stanowisko skrobacza wierszówkowego w gazecie.
      • Gość: Podatnik Głos ratusza?Lipszyc czy Paszyński się odezwali??? IP: *.adsl.inetia.pl 13.05.11, 16:16
      • Gość: niezadowolona Re: Mamuśki z Bielan atakują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.11, 16:25
        Ja też mieszkam sobie na Pradze i mam w promieniu 3 km od domu hordę przedszkoli
        i moje dziecko do żadnego z nich się nie dostało. I co z tego że jest taka ilość przedszkoli w okolicy mojego domu skoro będę musiała wozić dziecko przez pół Warszawy do przedszkola w którym znajdzie się wolne miejsce. Może jednak za mało jest przedszkoli na Pradze skoro były przedszola które wcale nie przyjmowały dzieci bo wszystkie miejsca zajęły 5-cio latki.
      • ola Re: Mamuśki z Bielan atakują 13.05.11, 21:42
        moje dziecko nie dostało się do żadnego z 9 przedszkoli na Starym żoliborzu. Pomimo zameldowania z Warszawie od urodzenia. Dzieci,mojego, moich rodziców i dziadków.
        Jakoś leży twoja teoria o zad*piu i przyjezdnych.
        • mama_ag_a Re: Mamuśki z Bielan atakują 13.05.11, 22:25
          ja mieszkam na Bielanach od urodzenia i nie chciałabym mieszkać na Pradze ;) nawet jezeli do przedszkola miałabym rzut beretem. Moje dziecko również nie dostało się na Bielanach, równiez od kilku dyrektorek wysłuchalam o samotnych matkach -ale podobno maja być dodatkowe grupy- przynajmniej moje dziecko będzie chodzilo do grupy z dziećmi innych uczuciwych rodzicow, co nie bali napisać się prawdy w formularzu, że są małżeństwem, nie patologicznym i pracującym.
    • matteoalessandro Re: Obalamy mit wysokiego uprzedszkolnienia Warsz 16.05.11, 13:24
      mam takie samo zdanie, nie meldujesz się to nie masz praw i tyle, albo woź dziecko tam gdzie je zameldowałeś, choć to pewnie daleko od Warszawy :-)
Pełna wersja