Ostrzegam - "matka" oszustka w Arkadii

18.05.11, 11:44
Witam. Pomimo wstydu z własnej naiwności/głupoty opiszę, jak dałam się nabrać oszustce metodą na tzw. matkę. Mam nadzieję, że może uda mi się uchronić chociaż jedną osobę, która ma „miękkie serce”.
Sytuacja miała miejsce wczoraj (17 maja) w Arkadii w Warszawie, ok. godz. 14. Na parkingu podziemnym podeszła do mnie(byłam z dzieckiem) młoda kobieta (bez dziecka, lat ok. 25) i poprosiła o zakup mleka lub/i pieluszek dla rocznej córki. Była ogarnięta, tzn. czysta, schludna, nie wyglądała na pijaną czy naćpaną. Jedynie co rzucało się w oczy, to bardzo popsute zęby. Opis osoby – wzrost maksymalnie 165cm, włosy czarne, farbowane, gładko upięte w kucyk, jasne dżinsy i krótka do bioder kurtka.
Zaczęłam wypytywać – dziecko ponoć było pod opieką w noclegowni na Skaryszewskiej (gdzie nocują), dowodu nie miała przy sobie (hm...), podała jakieś dane osobowe, które oczywiście potem okazały się „z kosmosu”. Ale mimo tego zaczęłam przepytywać w sprawach dziecięco-matkowych i ponieważ odpowiedzi były profesjonalne, dałam się nabrać. Weszłyśmy do Carrefoura, gdzie przy stoisku z mlekami i pieluchami zrobiłam drugą serię pytań i tu już „profesjonalna matka” zupełnie uśpiła moją czujność. Była spokojna, nie natarczywa, grzeczna... wiadomo. Kupiłam pieluszki...
Refleksja przyszła w domu i zadzwoniłam na Skaryszewską, gdzie oczywiście taka pani (Katarzyna Zezuń) nie figuruje, co więcej – matki z dziećmi tam nie nocują.
Nie będę się rozczulać nad własną głupotą, naiwnością itp., jedynie mogę sobie obiecać, że więcej obcemu/nie sprawdzonemu nie pomogę. Nie chodzi mi też o „majątek”, który straciłam, ale jedynie o przekazanie informacji w eter, gdzie się da. Napisałam na e-maile do Arkadii, może kogoś to obejdzie, przecież mają ochronę i monitoring (można coś wychwycić).
Zastanawiam się, czy zgłosić sprawę na policję, czy uznać, że nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Tyle, że buntuję się na myśl, że taka cholerna inteligencja będzie robić to radośnie dalej, a matka z dzieckiem da się urobić.
    • jan-w Re: Ostrzegam - "matka" oszustka w Arkadii 18.05.11, 11:53
      Przekonałaś się tylko że powszechnie znana prawda o nie dawaniu pieniędzy itp żebrakom, a zasilaniu raczej wiarygodnych organizacji charytatywnych jest słuszna. Na szczęście niewiele cię to kosztowało.
      • 0ffka Re: Ostrzegam - "matka" oszustka w Arkadii 18.05.11, 18:45
        W sumie to mnie szlag trafia, jak widzę ludzi litujących się nad oszustami żebrzącymi np w miejskim transporcie.
        Człowiek honoru nie żebrze!
        Dziś kupiłam kwiaty od starszego pana. Widać było, że ciężko u niego z pieniędzmi, więc nazbierał kwiatów być może w swoim ogródku i je sprzedaje, chociaż było widać, że to emeryt być może z dyplomem wyższej uczelni... :(
    • aneta_mil Re: Ostrzegam - "matka" oszustka w Arkadii 18.05.11, 12:02
      Dokładnie. Pierwszy raz w życiu zrobiłam "dobry uczynek" w ten sposób i ostatni...
    • Gość: kixx Re: Ostrzegam - "matka" oszustka w Arkadii IP: *.com 18.05.11, 13:11
      Taa... zgłoś na policję, że jesteś tak głupia, że rozdajesz pieniądze:) Na pewno pośmieją się. Ewentualnie zainteresuj skarbówkę nieopodatkowaną darowizną... Jak to mówią, głupich nie sieją, sami się rodzą. Jedyny datek jaki ja daję to 1% podatku na WOŚP. I tak muszę płacić podatki. Na myśl by mi nie przyszło dotować biednych. Wiesz ile jest biedy na świecie? Dużo gorszej... Każdy ma taki los na jaki sobie zasłuży i na jaki potrafi sobie zapracować. Jeśli ktoś jest osłem i całe życie klepie biedę, to twoja darowizna niewiele pomoże... Wychodzę z założenia, że nie daję na WOŚP kiedy są te finały. Bo niby dlaczego mam sponsorować Owiaka, nie ma żadnego przymusu. A natarczywe osoby atakują mnie z puszkami. Wrzucam wówczas drobniakami parę groszy by wyrwać nalepkę z serduszkiem i mieć spokój:) Za tę nalepkę daję im tę parędziesiąt złotych z podatków. Ale nawet nie wpadłem na to, że można rzucać forsę ulicznym grajkom, rumunom z bachorami itp. Co najwyżej kopa mogę zafundować, jeśli ktoś będzie natarczywy (tak, wyrzucam czasami jehowców).
    • lepus42 Re: Ostrzegam - "matka" oszustka w Arkadii 18.05.11, 13:37
      Jeżeli kupiłaś pieluszki a nie dałaś pieniędzy to może nie był aż tak naiwny uczynek. Wątpię ,żeby te pieluszki poszły na handel. Być może kobieta krępowała się podawać swoje dane personalne. Bieda czasem też ma swój honor.
      • jan-w Re: Ostrzegam - "matka" oszustka w Arkadii 18.05.11, 14:11
        Pieluszki mogły pójść dla dziecka, dzięki czemu przeznaczony dla niego zasiłek można było przepić. Albo inaczej: Mieszkałem kiedyś nad punktem wydawania takich produktów pomocy socjalnej. Pampersów, ubrań i butów dziecięcych itp. Wchodząc do domu widziałem podopiecznych tej placówki. W dniu rozdawania i następnym, pobliska ulica handlowa była nimi zapełniona, a towar na sprzedaż zalegał na chodniku. Godność? Honor? O czym ty piszesz? Wóda i narkotyki.
        • 0ffka Re: Ostrzegam - "matka" oszustka w Arkadii 18.05.11, 18:51
          Wiesz Janie, mam masę ciuchów do wydania, butów, ale gryzę, aby je oddać... Ubrania są nie niszczone. Wolałabym dać te rzeczy szmateksowi, aby sobie na nich zarobił. Szkoda że lumpeksy nie robią takich zbiórek, zamiast je sprowadzać z Zachodu.
    • aneta_mil Re: Do "Gościa-kixx" coś tam 18.05.11, 14:24
      Rzucanie komuś przymiotnikami w odpowiedzi na forum, to zwykłe chamstwo i prostactwo. Skoro taki jest Twój stosunek do tych, "co sobie nie radzą i co zasłużyli na kiepski los", to Twój problem. Otóż, okazuje się - policja w takich sprawach nie jest tak beztrosko cyniczna jak Ty i nie zauważyłam, żeby prostackimi komentarzami ktokolwiek tam leczył swoje kompleksy. Świat nie składa się z samych nadętych buców, na szczęście :-)
      • Gość: kixx Re: Do "Gościa-kixx" coś tam IP: *.acn.waw.pl 18.05.11, 15:01
        nie przejmuj sie chamem
        nie dosc ze wyzywa,to jeszcze kradnie nicki
    • aneta_mil Re: Ostrzegam - "matka" oszustka w Arkadii 18.05.11, 15:05
      Ja też Ci życzę miłego dnia :-)
    • Gość: s_a_a Re: Ostrzegam - "matka" oszustka w Arkadii IP: *.dynamic.chello.pl 18.05.11, 15:33
      To może ta sama kobieta, która w ubiegłym tygodniu w okolicach przychodni przy Dąbrowszczaków prosiła mnie o kupno podpasek?
      Była dość młoda, ale zniszczona i zaniedbana,
      włosy ciemne, chyba farbowane, wzrost podobny j/w i miała bardzo popsute zęby,
      chyba nawet jakieś ubytki z przodu.
      Może rzeczywiście potrzebowała dla siebie, ale ponieważ wyglądała na jakąś naćpaną lub podpitą = odmówiłam.
      • Gość: BUC Re: Ostrzegam - "matka" oszustka w Arkadii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.11, 17:42
        No jasne. Po co podpitej podpaski
    • 0ffka Re: Ostrzegam - "matka" oszustka w Arkadii 18.05.11, 18:38
      zignoruj to. kupiłaś jej pieluchy i mleko, więc oszustka chyba ich nie przepije? ale dzięki za info.
      • jan-w Re: Ostrzegam - "matka" oszustka w Arkadii 18.05.11, 18:45
        Mleko można przepić. Trudniej przegryźć.
    • Gość: m Promenada IP: *.adsl.inetia.pl 18.05.11, 20:29
      Tam też taka jedna krąży i zaczepia ludzi pytając o jedzenie. A przecież w mieście jest tyle jadłodajni.
    • elfkabezhaltera Smutna lekcja 19.05.11, 11:24
      No to już wiesz - NIGDY nie dawać żebrakom.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja